Reklama

XVII Cecyliada w Górnie

Głoś Imię Pana

2017-11-29 10:28

Bartosz Walicki
Edycja rzeszowska 49/2017, str. VII

Bartosz Walicki
Koncert ku czci św. Cecylii w Górnie

Od lat w jeden z niedzielnych wieczorów w połowie listopada kościół parafialny w Górnie wypełniają tłumy wielbicieli muzyki religijnej. Okazją ku temu jest głośny na cały region koncert ku czci św. Cecylii – patronki muzyki i śpiewu kościelnego. W bieżącym roku miało to miejsce 13 listopada; wydarzeniu temu przyświecało hasło „Głoś Imię Pana”.

Duszą koncertu był, jak co roku, muzyk, animator i nauczyciel Dariusz Kosak. Artystycznemu, a zarazem modlitewnemu spotkaniu patronowali biskup rzeszowski Jan Wątroba oraz poseł na Sejm RP Mieczysław Miazgi. Licznie przybyłych gości powitał proboszcz górnieński ks. Jan Lib, który dokonał uroczystego otworzenia koncertu i życzył artystom, aby trud włożony w przygotowanie tej muzycznej uczty przyniósł dobre owoce.

Osobne słowo skierował do obecnych bp Edward Białogłowski. Zwrócił on uwagę na fakt, że koncert wpisuje się w patriotyczne obchody Święta Niepodległości, inauguruje niejako przyszłoroczne obchody stulecia tego wydarzenia. Ksiądz Biskup podkreślił aktywność górnieńskich artystów zespołu „Młody Duch” na forum diecezjalnym i troskę o muzyczną oprawę uroczystości kościelnych i kulturalnych. Życzył wszystkim zebranym, by ten muzyczny wieczór pomógł każdemu odkryć bliskość Pana Boga i piękno kultury zapisanej nutami.

Reklama

Sam koncert, jak wspomniała prowadząca Justyna Polanowska, stanowił formę dziękczynienia za jubileusze: 25-lecia diecezji rzeszowskiej, 100-lecia objawień fatimskich, 140-lecia objawień w Gietrzwałdzie i wreszcie 300-lecia koronacji jasnogórskiego wizerunku Maryi. O takim charakterze górniańskiej Cecyliady wyraźnie świadczył dobór utworów prezentowanych w tegorocznej edycji koncertu.

W bieżącym roku koncert oparł się na występie ponad 20-osobowego zespołu instrumentalnego oraz zaprzyjaźnionych artystów. Patronat medialny koncertowi zapewniły TVP Rzeszów i Katolickie Radio „Via” z Rzeszowa. Sponsorami były: parafia górnieńska z proboszczem ks. Janem Libem, gmina Sokołów Małopolski, Lokalna Grupa Działania „Eurogalicja” oraz firmy: Pro-Art, Styrobud i Smak-Górno. Słuchaczami koncertu były nie tylko miejscowe osoby. Wśród nich znaleźli się także mieszkańcy sąsiednich parafii, a nawet goście z dalszych stron.

Oprócz chóru i orkiestry „Młody Duch i Przyjaciele” z Górna wystąpił zespół „iGramy z Pokusą” Marcina Pokusy ze Ślemienia koło Żywca, współtworzącego wcześniej zespół „Siewcy Lednicy”. Podczas koncertu wykonano 20 utworów muzycznych, od „Głoś Imię Pana” w opracowaniu M. Pospieszalskiego i „Preludium” nr 21 J. S. Bacha zaczynając, a na „Apelu Jasnogórskim” i „Mazurku Dąbrowskiego” kończąc. Były one związane z przeżywanymi rocznicami, m.in. wydarzeniami maryjnymi, ćwierćwieczem diecezji rzeszowskiej oraz zbliżającym się 100-leciem odzyskania przez Polskę niepodległości.

Kierownikiem artystycznym koncertu i dyrygentem był Dariusz Kosak. Drugim dyrygentem była Karolina Anna Kosak. Zadania przygotowania zespołów podjęli się: Dariusz Kosak, Karolina Anna Kosa i Maciej Stec. Nagłośnieniem oświetleniem sceny zajął się Jakub Stec. Oprócz zespołu podczas koncertu wystąpili soliści: Katarzyna Liszcz-Starzec (sopran), Marcin Pokusa (tenor), Hanna Świerczewska (wokal), Magdalena Białorucka (wokal), Natalia Wrona (wokal, flet prosty), Katarzyna Feret (wokal), Martyna Chmiel (fortepian) i Tomasz Blicharz (organy). Gościnnie zaprezentowali się: Urszula Kielar, Justyna Stec, Magdalena Kida, Agnieszka Piróg, Wojciech Ożóg, Paweł Techman, Łukasz Nurcek i Hubert Lęcznar.

Tagi:
cecyliada

Cecyliada 2018

2018-12-12 07:49

Renata Czerwińska
Edycja toruńska 50/2018, str. IV

Renata Czerwińska
Warto było przebyć długą drogę z Lidzbarka, żeby otrzymać nagrodę

Każdy z nas w oczach Boga jest wyjątkowy, utalentowany i może przynosić piękne owoce – zapewniał ks. Łukasz Skarżyński zgromadzonych na Mszy św. inaugurującej IV Cecyliański Przegląd Pieśni i Piosenki Religijnej.

Tegoroczna Cecyliada odbyła się 24 listopada na Wydziale Teologicznym i zgromadziła 12 zespołów i chórów z różnych parafii. W szranki stanęły schole z naszej diecezji: z Chełmży, Działdowa, Grudziądza, Lidzbarka, Papowa Toruńskiego, Przysieka, Torunia, Świecia n. Osą, a także z Osieka n. Wisłą z diecezji włocławskiej.

Jak zaznacza dr Agnieszka Brzezińska, dyrygent zespołu Portamus Gaudium i dyrektor Ośrodka Chopinowskiego w Szafarni, celem przeglądu jest m.in. podniesienie poziomu muzyki liturgicznej w parafiach. Rzeczywiście, poziom występujących chórów był wysoki i jury, w skład którego wchodzili ks. Wojciech Wierzbicki, przedstawiciel Diecezjalnej Komisji Muzyki Kościelnej, Alina Seweryn, pedagog i nauczyciel muzyki, oraz Tomasz Radimonas, organista, kierownik chóru Adalbertus i organizator koncertów czwartkowych w pelplińskim Muzeum Diecezjalnym, stanęło przed niełatwym wyborem.

W konkursie I miejsce zajęła schola Tintinnabula Angelorum z parafii pw. Matki Bożej Królowej Męczenników Polskich w Przysieku, II – schola z parafii pw. Opatrzności Bożej w Toruniu, a III – schola Latorośle z parafii pw. św. Wojciecha w Lidzbarku. Nagrodę specjalną od Toruńskiej Agendy Kulturalnej w postaci koncertu kolęd przy szopce na Rynku Nowomiejskim otrzymała schola Nutki Maryi z parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Toruniu, a w postaci występu podczas Orszaku Trzech Króli schola Nutki św. Antoniego z parafii pw. św. Antoniego w Toruniu oraz schola Tintinnabula Angelorum z parafii pw. Matki Bożej Królowej Męczenników Polskich w Przysieku. Jak zaznaczył bp Wiesław Śmigiel, każde z dzieci już jest zwycięzcą, ponieważ przez piękny śpiew i muzykę oddaje chwałę Bogu i pomaga innym w modlitwie. Dlatego też bez względu na zdobyte miejsce wszyscy uczestnicy przeglądu otrzymali wyróżnienia i upominki.

Przeglądowi towarzyszył koncert zespołu Synowie, działającego przy toruńskim Wyższym Seminarium Duchownym. Dzieci żywiołowo zareagowały na muzykujących kleryków i prośbami o bisy nie pozwalały im łatwo zejść ze sceny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolęda

Alumn Grzegorz Gęsikowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 51/2002

Termin calendae w starożytnym Rzymie oznaczał pierwszy dzień miesiąca. Najbardziej zaś uroczyście obchodzono calendae styczniowe (festum Calendarium), które rozpoczynały nowy rok. Wtedy to odwiedzano się po domach, obdarowywano podarkami i składano sobie życzenia. Podobnie czyniono w całej Europie w wiekach późniejszych, łącząc już ów zwyczaj ściśle ze świętami Bożego Narodzenia.
Tymczasem w Polsce dawnej 1 stycznia kapłani rozpoczynali odwiedziny duszpasterskie, które określano właśnie mianem kolędy. Trwała ona do 2 lutego - Święta Ofiarowania Pańskiego (Matki Bożej Gromnicznej). Najdawniejsza wzmianka o tej praktyce pochodzi z 1607 r. Wtedy to na synodzie prowincjonalnym w Piotrkowie polecono, aby plebani według starożytnego zwyczaju nawiedzali swoich wiernych po domach, uczyli ich pacierza, prawd wiary i by wchodzili w szczegóły życia, czy jest ono prawdziwie chrześcijańskie. Polecano także, by strapionych pocieszali, a ubogich wspomagali. Z kolei synod chełmski (1624 r.) zachęcał, aby proboszczowie spisywali swoich parafian i zachęcali do częstego korzystania z sakramentów. Owa wizyta miała wpłynąć na ożywienie życia religijnego i moralnego parafii.
Dla wielu rodzin kolęda jest bardzo ważnym wydarzeniem. Już od samego rana trwają w mieszkaniach przygotowania do przyjęcia kapłana. Wizyta duszpasterza jest doskonałą okazją do wspólnej modlitwy, do wyproszenia Bożego błogosławieństwa dla domowników, ale także okazją do szczerej rozmowy.
Jak należy przeżyć wizytę duszpasterską kapłana? Przede wszystkim należy się przygotować duchowo. Najlepiej uczynimy to, przystępując w czasie świąt do Komunii św., a także biorąc czynny udział w modlitwie. Nie wolno też zapomnieć o zewnętrznym przygotowaniu samego miejsca spotkania. Stół należy nakryć białym obrusem, postawić na nim krzyż, zapalone świeczki, Pismo Święte i wodę święconą. Przy tak przygotowanym stole winna zgromadzić się cała rodzina. Obrzęd kolędy nie jest wcale skomplikowany i na pewno sprzyja serdecznemu spotkaniu duszpasterza ze swoimi parafianami. Z jednej strony kapłan ma doskonałą okazję nie tylko poznać swoich wiernych, ale i wgłębić się w ich konkretną sytuację życiową, poznać jej radości, smutki i wyjść naprzeciw z konkretnym działaniem. Z drugiej strony i parafianie mają możliwość bliżej zainteresować się życiem parafii - życiem wspólnoty lokalnego Kościoła.
Jak wygląda kolęda? Zgodnie z wielowiekową tradycją kolęda w Polsce ma następujący przebieg: przed wejściem (bądź w trakcie wchodzenia) do mieszkania (domu) ministranci wraz z domownikami śpiewają kolędę, a w tym czasie jeden z chłopców kreśli na drzwiach napis: C + M + B + bieżący rok, co oznacza: Christus manisionem benedicat ("Niech Chrystus mieszkanie błogosławi"). Następnie kapłan wchodzi do mieszkania i pozdrawia obecnych słowami: "Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus!" (odpowiadamy: "Na wieki wieków. Amen"). Kapłan może również zacząć od słów: "Pokój temu domowi" (tym razem odpowiemy: "I wszystkim jego mieszkańcom"). Następnie wszyscy - jak jedna rodzina, zgromadzona przy jednym stole odmawiają modlitwę, którą nauczył nas Jezus Chrystus (tzn. Ojcze nasz). Po niej kapłan, wypraszając Boże błogosławieństwo dla domowników, modli się następującymi lub podobnymi słowami: "Pobłogosław + Panie, Boże Wszechmogący, to mieszkanie (ten dom), aby w nim trwały: zdrowie i czystość, dobroć i łagodność oraz wierność w wypełnianiu Twoich przykazań; aby zawsze składano Ci dzięki. A błogosławieństwo Twoje niech pozostanie na tym miejscu i nad jego mieszkańcami teraz i na zawsze. Amen". Po czym następuje końcowe błogosławieństwo: "Niech to mieszkanie i wszystkich w nim mieszkających błogosławi Bóg Ojciec i Syn + i Duch Święty. Amen". Pięknym zwyczajem jest, gdy duszpasterz teraz weźmie ze stołu krzyż stanowiący własność rodziny i poda każdemu do ucałowania. Po tym dopiero kropi mieszkanie i domowników wodą święconą i stosownie do potrzeby duszpasterskiej nawiązuje rozmowę, której zawsze powinna towarzyszyć roztropność, delikatność i chrześcijańska zasada miłości.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

CBOS: w Polsce wzrasta tolerancja dla rozwodów

2019-01-16 13:19

CBOS, lk / Warszawa (KAI)

Zdecydowanie przeciwko rozwodom jest 12% Polaków, a aż 32% uważa, że jeśli oboje małżonkowie zdecydują się na sądowe rozwiązanie związku, to nie powinni mieć ku temu żadnych przeszkód - wynika z najnowszego raportu Centrum Badania Opinii Społecznej (CBOS). W 2017 r. Polacy zawarli ok. 193 tys. ślubów, tylko 13 tys. więcej niż cztery lata wcześniej. Na trzy zawierane związki małżeńskie przypada w naszym kraju aż jeden rozwód.

vectorfusionart/Fotolia.com

Dane GUS wskazują, że po intensywnym wzroście liczby orzekanych w Polsce rozwodów, notowanym do połowy ub. dziesięciolecia, trend ten wyraźnie wyhamował i w ostatnich latach utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie. Od 13 lat każdego roku sądy orzekają w Polsce około 65 tys. rozwodów (od 61,3 tys. w 2010 roku, do 71,9 tys. w 2006 roku).

Z drugiej strony, po 2008 r. dość znacząco zmniejszyła się liczba zawieranych związków małżeńskich. Trend spadkowy w ostatnich latach wprawdzie wyhamował, jednak aktualna liczba zawieranych rocznie małżeństw nadal pozostaje jedną z najniższych w historii.

W 2017 r. Polacy zawarli ok. 193 tys. ślubów, a więc jedynie 13 tys. więcej niż w 2013 roku, kiedy zawarto ich najmniej w historii (180 tys.).

Wskaźnik wyrażający stosunek małżeństw zawartych do rozwiązanych od 2014 r. utrzymuje się ciągle niskim poziomie ok. 3,00. Oznacza to, że w ostatnich latach na mniej więcej trzy zawierane związki małżeńskie przypada jeden rozwód.

To, że obecnie sądy orzekają rozpad jednego na trzy zawierane w Polsce małżeństwa, sprawia, iż problem rozwodu dotyczy – bezpośrednio lub pośrednio – coraz większej liczby osób. W konsekwencji zmienia się podejście Polaków do rozwodów. Obecnie opinie na ich temat znacznie częściej niż kiedyś wyrażane są przez pryzmat konkretnych sytuacji życiowych.

Z grudniowego badania CBOS wynika, że w Polsce zdecydowani zwolennicy rozwodów stanowią grupę blisko trzykrotnie większą liczebnie niż ich zagorzali przeciwnicy.

Obecnie jedynie niespełna co ósmy ankietowany (12%, od 2013 r. spadek o 1 punkt proc.) jest zdecydowanym przeciwnikiem rozwodów, a co trzeci (32%, wzrost o 6 punktów) uważa, że jeśli oboje małżonkowie zdecydują się na rozwiązanie związku w drodze postępowania sądowego, nie powinni mieć ku temu żadnych przeszkód.

Ciągle największą, choć malejącą grupę badanych (52%, spadek o 4 punkty) stanowią umiarkowani zwolennicy rozwodów, którzy wprawdzie generalnie ich nie popierają, jednak w pewnych sytuacjach uznają za dopuszczalne.

Tylko nieliczni respondenci nie potrafią zająć stanowiska w kwestii dopuszczalności rozwodów (2%) lub mają jeszcze inne zdanie na ten temat (2%). Co istotne, w ostatnim dziesięcioleciu odsetek zwolenników rozwodów wzrósł o ponad połowę (z 20% do 32%).

Stosunek do rozwodów w największym stopniu różnicują kwestie światopoglądowe, takie jak religijność mierzona uczestnictwem w praktykach religijnych oraz poglądy polityczne.

Do bezwarunkowych zwolenników rozwodów zalicza się niemal trzy piąte niepraktykujących religijnie, blisko połowa praktykujących kilka razy w roku oraz niemal co drugi respondent deklarujący lewicowe poglądy polityczne.

Sprzeciw zaś zdecydowanie częściej wiąże się z prawicową orientacją polityczną i częstszym udziałem w praktykach religijnych. Istotne znaczenie w tym względzie ma również stan cywilny respondentów. Najbardziej liberalne podejście do rozwodów prezentują osoby rozwiedzione lub będące w separacji, a najbardziej przeciwni pozostają wdowcy i wdowy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem