Reklama

Misje u stóp Krzyża

Parafia pw. Miłosierdzia Bożego w Parlinie

2017-11-29 10:28

Ks. Marcin Miczkuła
Edycja szczecińsko-kamieńska 49/2017, str. IV

Ks. Marcin Miczkuła
W modlitwy przy Krzyżu chętnie włączyły się dzieci z parafii

Tylko w cieniu krzyża, jak krzew różany, pragnę wzrastać, z niego czerpać życie”. To słowa piosenki jakże przemawiającej w kontekście Misji u stóp Krzyża, które od 2010 r. odbywają się w naszej archidiecezji. W ostatnim czasie Krzyż św. Ottona oraz Relikwie Krzyża Świętego peregrynowały po parafiach dekanatu Maszewo. W dniach 3-10 listopada Święte Znaki nawiedziły parafię pw. Miłosierdzia Bożego w Parlinie.

Parafia została erygowana 3 listopada 1985 r. Pierwszym proboszczem i organizatorem życia parafialnego był nieżyjący już ks. Stanisław Gleń. Po nim troskę o parafian i parafię w latach 1996-2002 podjął ks. Andrzej Sowa. Jego następcą w posłudze w parafii był ks. Tadeusz Tyszkiewicz, który w 2016 r. został powołany do wieczności. Od tego czasu posługę proboszcza pełni ks. kan. Grzegorz Gruszka, który z zapałem i z młodzieńczym entuzjazmem podjął dzieło poprzedników, kontynuuje je i twórczo rozwija. Wspólnota parafialna korzysta z czterech kościołów: parafialnego w Parlinie pw. Miłosierdzia Bożego oraz filialnych: w Łęczycy pw. Ofiarowania NMP, w Tolczu pw. Matki Bożej Nieustającej Pomocy oraz w Białuniu pw. św. Michała Archanioła.

Święty czas misji rozpoczął się w piątek 3 listopada. Uroczystościom powitania krzyża przewodniczył ks. Maciej Bagdziński przy udziale dziekana ks. kan. Henryka Stanulewicza, proboszcza ks. kan. Grzegorza Gruszki, kapłanów z dekanatu oraz licznie zgromadzonych wiernych. Powitanie Świętych Znaków miało miejsce przy krzyżu, następnie w procesji za Relikwiami Krzyża Świętego i Krzyżem św. Ottona wszyscy udali się do kościoła, na Eucharystię. Po Mszy św. wierni przy krzyżu polecali swoje intencje w modlitwie osobistej. Wieczorem czuwanie zakończyła Droga Krzyżowa oraz Apel Jasnogórski. W sobotę z rana pierwszosobotni Różaniec wynagradzający został odmówiony w kościele parafialnym. W południe Święte Znaki zostały przewiezione do Załęcza. Tam mieszkańcy zgromadzili się przy wiacie wiejskiej, aby uczestniczyć we wspólnotowej modlitwie. Tuż po powitaniu Krzyża i Relikwii został odmówiony Różaniec w intencji rodzin, a następnie każdy mógł trwać indywidualnie na rozmowie z Bogiem. W Godzinie Miłosierdzia sprawowana była Msza św. wraz z wypominkami, a po niej Droga Krzyżowa. Po modlitwie Święte Znaki wróciły do kościoła parafialnego. Wieczorem sprawowana była Eucharystia zakończona Apelem Jasnogórskim. W Dzień Pański modlitwa przy relikwiach odbywała się zgodnie z harmonogramem niedzielnym. Natomiast po południu oraz w poniedziałek do południa przy Krzyżu trwali mieszkańcy Białunia. Spotkanie rozpoczęło się Eucharystią, a wieczorem odprawiony został Różaniec i Droga Krzyżowa. Wspólną modlitwę niedzielną zakończył Apel Jasnogórski. W poniedziałek z rana odśpiewane zostały Gorzkie Żale, a wspólnotowa modlitwa w Białuniu zakończyła się w Godzinie Miłosierdzia. Swój czas nawiedzenia od popołudnia przeżywali mieszkańcy Łęczyny. Po powitaniu Krzyża i Relikwii sprawowana była Msza św., po której w czasie wieczornego czuwania w modlitwie różańcowej polecane były rodziny parafii, a modlitwę zakończyła Droga Krzyżowa i Apel Jasnogórski. We wtorek rano mieszkańcy Łęczyny zgromadzili się na Gorzkich Żalach, a święty czas nawiedzenia zakończyła Godzina Miłosierdzia. Misje przeniosły się do kościoła filialnego w Tolczu. Tam po powitaniu Krzyża sprawowana była Eucharystia oraz odmówione zostały wieczorne modlitwy zakończone Apelem Jasnogórskim. W środę rano Gorzkie Żale rozpoczęły indywidualne trwanie przy Krzyżu zakończone w Tolczu Godziną Miłosierdzia. Następnie modlitwa przy Krzyżu trwała przez środowy wieczór i prawie cały czwartek w Łęczycy. Swoje intencje polecali podczas Eucharystii, Gorzkich Żali, Drogi Krzyżowej oraz Koronki do Bożego Miłosierdzia. W czwartkowy wieczór Święte Znaki powróciły do kościoła parafialnego. Tam przy krzyżu polecani byli zmarli parafianie podczas modlitwy wypominkowej. W piątek rano parafianie przeżyli Drogę Krzyżową. Przed południem przy krzyżu zgromadziły się dzieci z miejscowej szkoły podstawowej wraz z dyrekcją oraz gronem pedagogicznym. Święty czas misji zakończył się Eucharystią poprzedzoną Koronką do Bożego Miłosierdzia. Uroczystościom zakończenia Misji u stóp Krzyża przewodniczył ks. kan. Robert Gołębiowski. Święte znaki zostały przewiezione do parafii pw. NMP Królowej Polski w Przemoczu.

Reklama

Czas medytacji i zamyśleń misyjnych poprowadził proboszcz ks. kan. Grzegorz Gruszka. Przed każdym nabożeństwem służył w konfesjonale, a pomiędzy porannymi i popołudniowymi spotkaniami z posługą sakramentalną oraz Relikwiami Krzyża Świętego nawiedzał chorych w poszczególnych miejscowościach. Po każdym nabożeństwie udzielał indywidualnego błogosławieństwa Relikwiami Krzyża Świętego.

Niech czas modlitewnej refleksji wśród mieszkańców parafii w Parlinie zaprocentuje obfitymi owocami duchowymi w ich życiu oraz w życiu ich rodzin.

Tagi:
misje parafia

Wspólny dom

2018-04-18 12:13

KJ
Edycja łódzka 16/2018, str. III

Archiwum parafii
Figura Matki Bożej na jeżowskim rynku. W tle kościół

Historia pracy duszpasterskiej w Jeżowie sięga 1108 r. Wtedy działalność na tym terenie rozpoczęli Ojcowie Benedyktyni z poznańskiego Lubinia. W 1113 r. król Bolesław Krzywousty ufundował im klasztor, którego przełożonym został Gall Anonim. W latach 1141-1150 w Jeżowie wybudowano kościół p.w. św. Andrzeja, a w 1273 r. ustanowiona została, zarządzana przez benedyktynów, parafia. Kilka wieków później postanowiono wybudować nowy kościół. Pomysłodawcą powstania nowej świątyni był ks. Andrzej Stypułkowski, a po jego śmierci, w latach 1907-1914 we współpracy z parafianami, dzieła dokonał ks. Bolesław Rażmo. Nowy kościół został wybudowany w stylu neogotyckim; trójnawowy z prezbiterium zwróconym na północ, wysoką wieżą frontową i małą sygnaturkową. Jego patronem został św. Józef.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nadchodzą trudne lata dla Gwardii Szwajcarskiej

2018-04-20 09:13

ts / Watykan (KAI)

W najbliższej przyszłości watykańskiej Gwardii Szwajcarskiej trudno będzie pozyskać nowych kandydatów. Liczy się z tym odpowiedzialny za rekrutację do papieskiej formacji szwajcarski menadżer ds. personalnych Bernhard Messmer. Były gwardzista i właściciel firmy ds. zarządzania kadrami przyznał w wywiadzie dla szwajcarskiego portalu kath.ch, że wprawdzie aktualnie Gwardia nie ma jeszcze takich problemów, ale „nadchodzą dla nas trudne lata”.

Grzegorz Gałązka

Messmera martwi przede wszystkim znaczny spadek narodzin w Szwajcarii. Jego zdaniem, rolę odgrywa także rozwój gospodarczy. „Jeśli gospodarka będzie kulała, to może będzie nam łatwiej pozyskiwać kandydatów”, powiedział 56-letni były gwardzista. Zwrócił uwagę, że dziś człowiekowi kończącemu naukę z dobrymi wynikami pracodawcy oferują zarobki, z którymi nie może konkurować Gwardia Szwajcarska. Ponadto młodzi urodzeni w latach 1995-2010 często mają inne wartości i inne wyobrażenia, niż ich poprzednicy, zauważył Messmer dodając, że dla nich np. jest ważne równoważenie czasu pracy i czasu wolnego, a pod tym względem organizacje militarne tracą na atrakcyjności.

Do Gwardii Szwajcarskiej poszukiwani są nie tylko młodzi ludzie sympatyzujący z wojskiem, ale tacy, którzy jednocześnie prowadzą aktywne życie religijne. „Żyjemy naszą wiarą i w każdą niedzielę uczęszczamy na Mszę św. Idzie każdy z nas i o tym nie dyskutujemy”, podkreśla menadżer.

Do Rzymu przybywa „cały świat”, mówi Messmer. Jako gwardzista mogę uczestniczyć w wydarzeniach, w jakich później nie będzie mi dane, wspomina służbę w Watykanie dawny gwardzista, który w ochronie papieży służył w latach 1982-1984. Przyznaje, że ten czas był dla niego „najlepszą szkołą życia, jaka kiedykolwiek istniała”.

Gwardia Szwajcarska służy papieżom od 1506 r. Obecnie liczy 110 członków. Mogą do niej kandydować wyłącznie młodzi katolicy szwajcarscy w wieku 19-30 lat, którzy w swoim kraju muszą najpierw odbyć służbę wojskową. W Watykanie służą co najmniej 25 miesięcy, a zaprzysiężenie rekrutów odbywa się rokrocznie 6 maja na pamiątkę tzw. „sacco di Roma”, czyli splądrowania Rzymu przez wojska cesarza Karola V w dniu 6 maja 1527 r. Zginęło wówczas 147 szwajcarskich żołnierzy, broniących Klemensa VII (1523-1534). Obecnie większość rekrutów zobowiązuje się do służby w Gwardii Szwajcarskiej przez okres dwóch lat. Gwardziści odpowiadają za osobistą ochronę papieża oraz kontrolują wejścia do Watykanu. Ochrona Domu św. Marty, w którym mieszka papież, sprawowana jest częściowo przez gwardzistów, a częściowo przez żandarmerię watykańską.

W styczniu na specjalnie przygotowanym na YouTube nagraniu wideo Papieska Gwardia Szwajcarska zachęcała młodych rodaków do wstąpienia w jej szeregi. 10-minutowy film informuje o zasadniczym przygotowaniu, pokazuje nową centralę komendantury oraz relacje z życia tej formacji watykańskiej czuwającej nad bezpieczeństwem papieża. Ważnym elementem filmu jest też informacja o warunkach, jakie musi spełniać kandydat do tej służby.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Zdzisław Sowiński o Władysławie Strzemińskim

2018-04-21 07:37

AKW

W Częstochowskim Ratuszu 20 kwietnia 2018 r. została otwarta wystawa pt. „Władysław Strzemiński – fotograficzne reminiscencje”.

AKW

Jej autorem jest Zdzisław Sowiński – reżyser, operator filmowy i artysta fotografik. W Obszerna wystawa jego prac fotograficznych odnosi się do Władysława Strzemińskiego, którego twórczość torowała nowe kierunki i nurty artystyczne. Działał przede wszystkim w okresie międzywojennym, ponieważ krótko po wojnie - w 1950 r. - został usunięty z uczelni i Związku Artystów Plastyków, całkowicie pozbawiony możliwości pracy i środków utrzymania. Przez wiele lat jego twórczość była zapomniana, dopiero kilka lat po jego śmierci ukazała się książka „Teoria widzenia”, w której zebrał swoje artystyczne poglądy. Dziś interesują się nim europejskie muzea, a jego imię nosi Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi.

AKW

Zdzisław Sowiński zetknął się z twórczością Strzemińskiego, kiedy po studiach w łódzkiej „Filmówce” zaczął pracę w łódzkim Muzeum Sztuki, które ma dużą kolekcję prac artysty. Był tak zafascynowany jego twórczością, że przygotował wystawę: „Władysław Strzemiński – życiorys”. Do tematu wrócił po 40 latach ponownie zaskakując widzów niezwykłością spojrzenia, a przede wszystkim wykorzystaniem nietypowego materiału, którym są dawne tary do prania. Na ich pofałdowanej powierzchni umieścił portretowe wizerunki Strzemińskiego. Wykorzystanie tego materiału ma artystyczne uzasadnienie i wiąże się z działalnością Strzemińskiego, który był twórcą teorii unizmu w malarstwie. Jak czytamy w katalogu do wystawy: „Dojrzałe prace unistyczne to fakturowe abstrakcje zbudowane z powtarzających się wypukłych motywów”.

Przedstawiając bliżej Zdzisława Sowińskiego, który jako autor jest znany również czytelnikom „Niedzieli”, przypomnijmy, że jest on m.in. autorem pierwszych w Polsce zdjęć filmowych przetwarzanych za pomocą komputera. W stanie wojennym współorganizował plener malarski na Jasnej Górze w Częstochowie. Od 1990 r. był zawodowo związany z Telewizją Katowice, jako kierownik oddziału TV w Częstochowie. W tym czasie zrealizował kilkadziesiąt filmów dokumentalnych. Jest również autorem wystaw fotograficznych m. in.: „Wojciech Kilar – jasnogórskie ścieżki kompozytora”, „Wojciech Kilar – obecna obecność”, „Brazylia – misje pallotyńskie”, „Pielgrzymki Jana Pawła II w Częstochowie”. Jest laureatem wielu nagród m. in. medalu „Mater Verbi” przyznawanego przez Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

Organizatorami wystawy w Ratuszu są Muzeum Częstochowskie i Ośrodek Promocji Kultury Gaude Mater. Jej otwarcia dokonali: Tadeusz Piersiak – dyrektor Muzeum i autor wystawy. Wykład pt. „Kompozycja unistyczna w twórczości Władysława Strzemińskiego” przedstawiła Małgorzata Wiktorko z łódzkiego Muzeum Sztuki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem