Reklama

Jestem od poczęcia

Homilia

Prostota dróg Pańskich…

2017-12-06 11:51

Abp Wacław Depo
Niedziela Ogólnopolska 50/2017, str. 33

Andriej Rublow, „Chrystus Pantokrator”(ikona XIV wiek)
„Chrystus Pantokrator”(ikona XIV wiek)

Nowy rok liturgiczny rozpoczął się ewangelicznym wołaniem o czujność, gdyż czas przyjścia Pana nie jest nam znany. Obecna zaś druga niedziela Adwentu wzywa nas już do konkretnych działań, a jest nimi prostowanie ścieżek i dróg, którymi Bóg przychodzi.

Prorok Izajasz w imieniu Boga głosi dobrą nowinę: „Pocieszcie mój lud! (...). Przemawiajcie do serca Jeruzalem (...), że nieprawość jego została odpokutowana (...). Drogę Panu przygotujcie (...)”. W tym prorockim orędziu słyszymy o zadaniu wyprostowania tego wszystkiego, co zostało zdeformowane, każde bowiem odejście od Boga, chodzenie „krętymi ścieżkami” – w historii narodu wybranego czy w poplątanej historii świata – prowadzi do zniewolenia. Ale w tych dziejach jest też obecna historia zbawienia, po której zawsze kroczy Bóg. I ostatecznie to On jest zwycięskim Pasterzem, który gromadzi swoją trzodę. Nosi ją na swej piersi, a wraz z Nim przychodzą nagroda i zapłata.

Te słowa pociechy i nadziei pokładanej w Bogu wiążą się ściśle ze słowami zachęty do przemiany życia. Zarówno pojedynczy człowiek, jak i wspólnota wierzących nie mogą czekać biernie na to, co Bóg może uczynić. Potrzebna jest współpraca z łaską działającego Boga dla przemiany sytuacji w świecie. Niejednokrotnie możemy usłyszeć o naszej „bezradności” wobec zła i kłamstwa i o tym, że czasy, w których żyjemy, są dużo gorsze od tych, które minęły. Przyznajmy jednak rację św. Augustynowi, który stwierdził, że „czasy są takimi, jacy są ludzie, jacy my jesteśmy”.

Reklama

Potwierdzenie tej prawdy o nas znajdujemy również w głosie współczesnej poetki Aliny Doroty Paul:

Byle łatwiej/ byle więcej/ byle weselej/ byle szybciej
pędzimy/ zdobywamy/ gromadzimy/ nienasyceni/ niezadowoleni/ uciekający przed głębią/ w pustkę/ w głupotę/ w iluzję/ byle jacy

Przyjmując trudną prawdę o nas, potwierdzamy za św. Piotrem, że nie jest sprawą łatwą uznanie orędzia nadziei. Przerażające opisy zdarzeń, które przedstawił nam Apostoł, nie mają na celu nas zastraszyć, ale pobudzić do działania zgodnego z wiarą. Pan Bóg przychodzi we właściwym czasie i „nie zwleka z wypełnieniem obietnicy” nowego nieba i nowej ziemi. A Jego przyjście jest zawsze czasem łaski. Do nas należą poszanowanie Jego praw i czynne budowanie świata świętym postępowaniem i pobożnością.

Ewangelia według św. Marka głosem wołającego na pustyni Jana Chrzciciela wzywa nas i dzisiaj do prostowania dróg sumienia. Nie jest żadną tajemnicą, że pojęcie sumienia i poczucie grzechu giną nieraz w kłamliwym zgiełku parlamentów świata czy medialnym przekazie. Ale prawda o Bogu przychodzącym w Osobie Syna – Emmanuela „przebije się” i przygotuje świat na Jego powtórne przyjście. Dlatego odnowionym sercem wołajmy: „Przyjdź, Panie Jezu!”.

Tagi:
homilia

Być prorokiem

2018-07-04 11:07

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 27/2018, str. 33

Duccio di Buoninsegna

Pierwsze czytanie jest lustrem, w którym mogę zobaczyć swoje prawdziwe oblicze – oblicze buntownika przed Bogiem, bo przecież wiele razy sprzeciwiałem się Panu przez popełniane grzechy. Mogę zobaczyć moją bezczelną twarz – twarz człowieka pysznego, wyniosłego, pełnego osądu i krytyki. Moje serce jest zatwardziałe i uparte w trwaniu przy swoim. To ja jestem ludem opornym i nieposłusznym Bogu. Ważne, żebym to zobaczył, uznał się za grzesznika, abym przyjął lekarstwo od Jezusa.

A może tym prorokiem Ty masz być? Każdy, kto otrzymał chrzest, stał się uczniem Jezusa. Jesteś posłany, by głosić prawdy wiary: zwycięstwo Jezusa nad grzechem i śmiercią. Może jesteś zniechęcony, mówiłeś swoim dzieciom, wnukom o Jezusie, a one nie posłuchały, żyją w grzechu i twoje słowa padły na grunt, o którym mówi Ezechiel. Niestety, w takim świecie żyjemy.

Dobra nowina jest w słowach: czy oni będą słuchali, czy nie, będą wiedzieli, że prorok jest wśród nich. To bardzo ważne, żeby dzisiejszy świat widział proroków, widział ludzi, którzy inaczej myślą i inaczej żyją niż wszyscy – ludzi którzy mają Chrystusowy punkt widzenia. Ich obecność zmienia świat. Jest to tajemnica obecności Jezusa w tym świecie. Prorokiem jest ten, kto głosi słowo Boże. Prorokiem jest zatem mama, która uczy dzieci katechizmu, prorokiem jest ojciec, który dba, by dzieci poszły do spowiedzi, na Mszę św. niedzielną i sam z nimi idzie, by dać przykład. Ktoś, kto sam praktykuje wiarę, jest prorokiem Boga między ludźmi.

Psalm responsoryjny mówi o wyśmianiu, wzgardzeniu takich proroków. Niektórzy wielcy tego świata ośmieszają wiarę. Ale Ezechiel mówi: „Pan mnie postawił na nogi”. Duch postawił na nogi tego, który umarł, Jezusa. Kiedy Ezechiel słucha Boga, wstępuje w niego Duch Boży. Kiedy słuchasz Boga, może się to urzeczywistnić w Tobie jak u Ezechiela. Świat potrzebuje proroków, którzy będą solą, światłem, zakwasem, w których będzie żył żywy Jezus.

Być prorokiem, apostołem to zgodzić się na trud i cierpienie. Prorok musi stać się pokorny. W przeciwnym razie może głosić siebie, a nie wolę Boga. Wyraźnie mówi o tym św. Paweł. Moc bowiem w słabości się doskonali (dosłownie: dojrzewa). Tak jak dojrzewa wino, zboże, dojrzewa moc Boża. Jeśli się zgodzisz być słaby, mały jak Maryja, która dla mieszkańców Nazaretu nic nie znaczyła. Dlatego św. Paweł mówi: „Najchętniej się będę chlubił z moich słabości”. Tym, co mi się w życiu udało naprawdę, są moje sytuacje przegrane, wszystko inne jest darem – łaską. Św. Paweł zaświadcza: „Ilekroć niedomagam (dosłownie: jestem bez siły), tylekroć jestem mocny”, zamieszka we mnie moc Chrystusa.

Czy może nas spotkać coś innego w życiu, gdy Jezus w nas mieszka, skoro nawet swoi w Nazarecie nie chcieli Go słuchać? Odwagi!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Licheń: Warsztaty liturgii tradycyjnej "Ars Celebrandi"

2018-07-20 09:06

Robert Adamczyk

W Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym zakończyły się warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi”. Wzięło w nich udział 200 osób z Polski i zagranicy: księży, ministrantów i osób świeckich. Każdy dzień warsztatów wypełniony był celebracjami Mszy św. w starej formie rytu rzymskiego, ćwiczeniami praktycznymi oraz śpiewem gregoriańskim.

Biuro Prasowe Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

Warsztaty, które w tym roku odbyły się po raz piąty, organizuje stowarzyszenie „Una Voce Polonia” - polski oddział Międzynarodowej Federacji „Una Voce”, organizacji uznawanej przez Stolicę Apostolską za oficjalną reprezentację katolików świeckich przywiązanych do tradycyjnej liturgii łacińskiej.

Zobacz zdjęcia: Msza św. pontyfikalna w bazylice w Licheniu

„Najważniejszym tegorocznym wydarzeniem była wizyta abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, odpowiedzialnej za katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii na całym świecie. W dniu 18 lipca, tj. w środę, hierarcha odprawił uroczystą Mszę św. pontyfikalną w bazylice pw. Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej oraz spotkał się z uczestnikami warsztatów” – powiedziała dr Dominika Krupińska, rzecznik warsztatów.

Warsztaty trwały od 12 do 19 lipca br., a głównym miejscem celebracji był kościół pw. Matki Bożej Częstochowskiej znajdujący się w starej części licheńskiego Sanktuarium.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp D. Martin: sukcesu wizyty Jana Pawła II w Irlandii nie da się powtórzyć

2018-07-20 21:58

(KAI/vaticannews.va) / Dublin

Zbliżającej się wizyty Franciszka w Irlandii towarzyszy duże zainteresowanie, ale na pewno nie uda się powtórzyć tego, co działo się podczas podróży apostolskiej Jana Pawła II w 1979 r. Taki pogląd wyraził arcybiskup Dublina Diarmuid Martin podczas konferencji prasowej prezentującej Światowe Spotkanie Rodzin, które odbędzie się w stolicy Irlandii w dniach 21-26 sierpnia. W dwóch ostatnich dniach tego wydarzenia weźmie udział Ojciec Święty.

Włodzimierz Rędzioch

Mówca przyznał, że podróż papieża Polaka była zjawiskiem historycznym, wręcz legendarnym. Było to jedno z tych wydarzeń, o których dziadkowie do dziś opowiadają swoim wnukom. Były to także największe zgromadzenia w historii Irlandii, a zarazem szczytowy punkt w dziejach tamtejszego Kościoła – wspominał abp Martin.

Ale zaznaczył, że również obecna wizyta Ojca Świętego cieszy się dużym zainteresowaniem. W jej centrum znajduje się osoba Franciszka, który jest swego rodzaju religijną gwiazdą. "80-letni papież jawi się jako człowiek nowoczesny i ludziom się to podoba" – dodał abp Martin.

Zwrócił uwagę, że o popularności Franciszka świadczy chociażby to, jak szybko rozeszły się wejściówki na wszystkie papieskie wydarzenia. Arcybiskup przyznał, że część z nich mogli zarezerwować złośliwie ludzie, którzy wcale nie zamierzają uczestniczyć w spotkaniach z papieżem i chcą jedynie zaniżyć frekwencję. Wyraził jednak przekonanie, że dotyczy to niewielkiej liczby biletów. Takie działania określił mianem łobuzerii.

Arcybiskup Dublina zaznaczył, że po wizycie papieża nie należy się spodziewać cudów. Franciszek będzie na wyspie jedynie 36 godzin. To za mało, by wytyczyć drogę przed Kościołem w Irlandii. "Papież będzie dla nas jednak wyzwaniem, abyśmy naprawdę byli Kościołem w zmieniającej się kulturze" – dodał prymas Irlandii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem