Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Władza Chrystusa

2017-12-06 13:41

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 50/2017, str. 1

Marian Szpak
Ksiądz Biskup przypomniał, że prawem Chrystusowego królestwa jest miłość

– Różne imiona oddają prawdę o władzy Chrystusa: Król, Władca, Imperator. Zdajemy sobie sprawę z tego, że władza Chrystusa jest zbyt wielka na to, by te ludzkie kategorie odnosić do Niego – powiedział bp Roman Pindel podczas uroczystości Jezusa Chrystusa Króla Wszechświata.

W ostatnią niedzielę roku liturgicznego Ordynariusz Bielsko-Żywiecki celebrował Eucharystię w kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa. W modlitwie uczestniczyli członkowie Akcji Katolickiej i Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, dla których dzień ten jest tradycyjnie świętem patronalnym. Eucharystię poprzedziła adoracja Najświętszego Sakramentu. Podczas tej modlitwy odczytany został Akt Oddania Polski Chrystusowi Królowi. O muzyczną oprawę zadbał chór św. Józefa z Zabrzega.

W oparciu o lekturę liturgicznych czytań Ksiądz Biskup starał się odpowiedzieć na pytanie o charakter władzy, przejawy, cel i prządek Chrystusowego panowania. – Władza Chrystusa Króla polega na Jego zwycięstwie nad przeciwnikiem człowieka. Nad tym, co człowieka poniża, ogranicza, pozbawia zbawienia, radości i szczęścia. Nasz Pan i Król jest zwycięzcą na naszą korzyść, dla nas. W takim boju, w którym sami nie potrafilibyśmy ani trochę wygrać – mówił Hierarcha, wzywając do wdzięczności wobec Chrystusa.

Reklama

Odwołując się do przypowieści Jezusa o sądzie ostatecznym, podkreślił, że najbardziej zdumiewa prawo, które Król wprowadza na świat. – Zdumiewa to, że Król stawia się w pozycji człowieka w potrzebie – chorego, głodnego, w więzieniu. I daje niezwykłą sankcję: cokolwiek człowiek zaniedba wobec chorego, zaniedba wobec Króla – tłumaczył kaznodzieja.

Zwracając się do członków katolickich organizacji w ich patronalne święto, bp Pindel pytał o skuteczność podejmowanej przez ludzi przemiany świata. – Chcemy się poddać trosce Chrystusa Króla. Takiej, która ogarnia wszystko i zaspokaja wszystko, która zastępuje nasze nieudolne i słabe możliwości. Chcemy wedle prawa królestwa żyć, głosić je i realizować. By świat, w którym żyjemy, przemieniać na bardziej podobny do ideału królestwa Chrystusowego – spuentował.

Na zakończenie Ksiądz Biskup wręczył medal Pro Consecratione Mundi Małgorzacie Fita oraz dekrety mianujące prezesów Parafialnych Oddziałów Akcji Katolickiej.

Tagi:
uroczystość Chrystusa Króla

Kraków: rozpoczęły się ogólnopolskie obchody rocznicy Aktu Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana

2017-11-18 10:42

md / Kraków

Światowy Dzień Ubogich jest praktyczną lekcją królowania Jezusa w świecie – mówił bp Damian Muskus OFM podczas Mszy św., która w piątkowy wieczór zainaugurowała w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach ogólnopolskie obchody rocznicy Aktu Przyjęcia Chrystusa za Króla i Pana. Jak podkreślał w homilii hierarcha, jest to czas rekolekcji dla Kościoła i przypomnieniem, że ubóstwo jest powołaniem uczniów Jezusa.

Tomasz Lewandowski

Ogólnopolskie obchody rocznicy proklamacji Jubileuszowego Aktu przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana odbywają się pod hasłem „Trzeba, aby Chrystus królował”. Rozpoczęły się w piątkowy wieczór w krakowskich Łagiewnikach od adoracji Najświętszego Sakramentu prowadzonej przez .Wspólnoty dla Intronizacji NSPJ oraz Mszy św. pod przewodnictwem bp. Damiana Muskusa, delegata KEP ds. Wspólnot dla Intronizacji NSPJ.

W homilii hierarcha podkreślał, że Jezus, który jako Król Wszechświata mógł pójść drogą triumfu i chwały, wybrał drogę pokory i łagodności, gdyż chciał dzielić ludzki los do samego końca. Zauważył też, że współczesnemu człowiekowi trudno zaakceptować taką wizję panowania. „Trudno przyjąć Króla ubogiego, ubiczowanego i pozbawionego wszystkiego, Króla cichego i pokornie poddającego się pod osąd świata” – mówił biskup.

Kaznodzieja podkreślał, że droga uczniów Jezusa nie może być drogą triumfu idei, kultu sukcesu i kariery, bo idą oni za swoim Panem, który wybrał ubóstwo i pokorę, a Jego królowanie jest ciche i ukryte. „Nie wymaga ono manifestacji na ulicach miast, ale codziennego naśladowania w pokorze i łagodności. Nie budzi głośnych sporów, ale wnosi pokój. Nie dzieli, ale jednoczy i czyni ludzi szczęśliwymi” – tłumaczył bp Muskus.

„Spotkanie z ubogim, jeśli jest autentyczne, prowadzi do głębokiego nawrócenia serca, bo w nim zobaczymy twarz Jezusa, który był ubogi i żył wśród ubogich”- stwierdził hierarcha.

Biskup odwołał się do przykładu Brata Alberta, który – według słów kard. Wojtyły - „rzucony na kolana przed majestatem Bożym, upadł na kolana przed majestatem człowieka”. Jego zdaniem, radykalizm krakowskiego Biedaczyny uczy, że każdy człowiek jest wart miłości i uwagi, bo sam Jezus oddał za niego życie. W tym kontekście namawiał do tego, by odkryć, że ubodzy żyją wśród nas, a najskuteczniejszą drogą przemiany świata jest spotkanie z nimi i odpowiedź na ich konkretne potrzeby.

„To do nich przede wszystkim posyła nas Jezus, byśmy, pokonując własne ograniczenia i słabości, wzajemne żale czy kompleksy i uprzedzenia, budowali wraz z nimi Jego Królestwo” – podsumował hierarcha.

Na koniec biskup zachęcił do rachunku sumienia i odpowiedzi na pytanie, jak realizujemy w swoim życiu osobistym, rodzinnym i społecznym zobowiązania podjęte rok temu w Akcie Przyjęcia Jezusa za Króla i Pana. „Czy Jezus, ubogi, cichy i pokorny, jest Panem naszych serc i naszego życia, a Ewangelia jedynym życiowym drogowskazem?” – pytał. Uroczyste odnowienie Jubileuszowego Aktu Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana odbędzie się w niedzielę w łagiewnickim sanktuarium. Tydzień później, w niedzielę Chrystusa Króla Wszechświata, Akt zostanie odnowiony w polskich świątyniach i kaplicach.

Jubileuszowy Akt Przyjęcia Jezusa Chrystusa za Króla i Pana został proklamowany w krakowskich Łagiewnikach, z udziałem Episkopatu i Prezydenta RP Andrzeja Dudy 19 listopada ub. roku, na zakończenie obchodów Nadzwyczajnego Roku Świętego Miłosierdzia w Polsce. Dzień później akt odmawiany był we wszystkich polskich kościołach podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Powinniśmy wyciągnąć wnioski z przegranego referendum

2018-07-20 14:15

Antoni Szymański / Gdańsk (KAI)

Czy w Polsce możliwy jest podobny scenariusz działań środowisk proaborcyjnych, które już zapowiadają, iż są gotowe skorzystać z doświadczeń Irlandii? Wyniki majowego referendum, uchylającego konstytucyjny zakaz aborcji w Irlandii, nie były przecież zaskakujące dla obserwatorów życia społecznego i religijnego w tym kraju.


W 1983 roku obywatele Irlandii zdecydowali o wprowadzeniu ósmej poprawki do konstytucji, w wyniku której życie poczętych dzieci stało się wartością chronioną przez ustawę zasadniczą. Irlandia należała do państw (obok Polski, Malty czy Irlandii Północnej) najsilniej broniących życie przy pomocy instrumentów prawnych. Od tego czasu upłynęło zaledwie 35 lat. W tym czasie środowiska mniejszości proaborcyjnej pracowały intensywnie nad reorientacją mentalności obywateli, wykorzystując do tego celu nagłaśniane medialnie przypadki młodych, często nieletnich matek, które musiały zmagać się z meandrami „okrutnego” krajowego prawa. W konsekwencji decydowały się usunąć ciążę za granicą. Następowała też erozja autorytetu kościoła katolickiego przy jednostronnej kampanii proaborcyjnej „celebrytów” w mediach, a także blokada mediów społecznościowych (uzasadniana tym, aby „nie wpływać na wyniki referendum”), które przyczyniły się do porażki środowisk broniących życia od chwili poczęcia.

W rezultacie tych procesów, w 2013 roku częściowo uchylono zakaz aborcji w przypadku, kiedy zagrożone było życie matki. Dalszy bieg wydarzeń był w zasadzie przesądzony. Premier Varadkar wyniki referendum nazwał „kulminacją cichej rewolucji, która odbywała się w Irlandii przez ostatnie 10-20 lat". W wyniku owej „cichej rewolucji” w referendum z 25 maja 2018 r. za cofnięciem 8 poprawki wypowiedziało się aż 66,4 % uczestników. Za proponowanymi przez rząd zmianami głosowano prawie we wszystkich 40 okręgach wyborczych (poza jednym). Była to niemal odwrotna proporcja w stosunku do referendum z 1983 roku.

Analizując wyniki referendum chciałbym zwrócić uwagę na kilka faktów. Pierwszym jest wysoka frekwencja - w głosowaniu wzięło udział ponad 64% uprawnionych. Drugim był rozkład głosów w poszczególnych grupach wiekowych - młodzi ludzie gremialnie głosowali za liberalizacją prawa. Publicysta Grzegorz Górny nader trafnie komentuje ten fakt: Nie ma wątpliwości: Kościół w Irlandii przegrał wojnę o duszę, zwłaszcza młodzieży, której nie widać w świątyniach. W ciągu jednego – dwóch pokoleń stracił zaufanie i autorytet, które budował całymi wiekami. Przykład Zielonej Wyspy to przestroga dla katolików w innych krajach, gdzie Kościół wydaje się mocny, że nic nie jest dane raz na zawsze i że w każdej generacji trzeba toczyć duchową walkę. “Skarb nosimy bowiem w naczyniach glinianych”. (portal: Wpolityce.pl 26-05-2018).

Prawdopodobnie nowe prawo w Irlandii będzie dopuszczać pozbawienie życia dziecka do 12 tygodnia od poczęcia bez podania powodu, po konsultacji z lekarzem. Natomiast w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia kobiety, będzie przysługiwać do 24 tygodnia. Z kolei nieograniczone czasowo prawo do przerwania ciąży będzie miało miejsce w przypadku bezpośredniego zagrożenia życia kobiety lub poważnego uszkodzenia płodu. Widać gołym okiem, że zmiany są ekstremalne i prowadzą do tego, że Irlandia dołączy do krajów zezwalających na aborcję „na życzenie”. To dramat i przestroga dla Polski. Jakie wnioski należy wysnuć z tej sytuacji?

Powtórzę za Grzegorzem Górnym: nic nie jest dane raz na zawsze! Ci, którzy uważają, że obecny klimat społeczny w Polsce jest dość życzliwy dla ochrony życia, będzie trwał wiecznie, mogą się gorzko mylić. Polskie środowiska „obrońców wolności kobiet” są gotowe na konfrontację, a ich lekceważenie byłoby co najmniej nierozwagą. Chroniąc dzieci poczęte poprzez rozwiązania prawne, powinniśmy myśleć więcej o dobrej kampanii edukacyjnej i wyraźnym opowiedzeniu się za katalogiem pomocowym dla dzieci niepełnosprawnych. Rzeczą mądrego rządzenia jest wyciąganie wniosków z dyskutowanej tak silnie w ostatnim czasie sytuacji osób niepełnosprawnych. Niedobre byłoby ignorowanie sytuacji lękowej u matek, a także innych grożących rodzinie przyczyn stawienia czoła niepełnosprawności dzieci.

Jesteśmy przed nową falą ofensywy mentalności proaborcyjnej. Trzeba być gotowym na odparcie coraz bardziej radykalizujących się grup opozycji liberalno-kulturowej. Jak mawiał wybitny obrońca życia prof. Włodzimierz Fijałkowski przede wszystkim życzliwie i cierpliwie pozyskujmy dla ochrony życia, przybliżajmy wiedzę o etosie człowieczym, bądźmy empatyczni, unikajmy zaś ekstremalnych rozwiązań i działań, które większość odrzuca lub też prowadzi ją do zobojętnienia.

Oddziałujmy na wielu frontach: poprzez rodzinę, szkołę, parafię, organizacje pozarządowe, inicjatywy socjalne itd. To wielkie wyzwanie jak uniezależnić kwestię ochrony życia ludzkiego od bieżących trendów politycznych, kulturowych czy cywilizacyjnych? Umieśćmy ją w najgłębszych pokładach humanitaryzmu i tożsamości etycznej cywilizowanego człowieka, uczyńmy sprawą moralnie jednoznaczną bez względu na wyznawany światopogląd. Wreszcie konieczne jest zbudowanie wiarygodnego instrumentarium prawnego i ekonomicznego dla rodzin, którym los stwarza wyzwania egzystencjalne i moralne. Mam nadzieję, że tak czyniąc unikniemy radykalnej zmiany, która dotknęła kraju mającego tak wiele kulturowych podobieństw (katolicyzm, opresja zaborców, silna rodzina) jak Polska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do Filipińczyków: bądźcie misjonarzami Azji

2018-07-20 21:56

kg (KAI/vaticannews/FIDES) / Manila

Do odważnego głoszenia Ewangelii nie tylko swym rodakom, ale całej Azji, wezwał Franciszek filipińską młodzież uczestniczącą w Manili w V Konferencji Fiipińskiej nt. Nowej Ewangelizacji (PCNE 5). Ojciec Święty przypomniał im, że pierwszym krokiem na tej drodze jest osobiste zakorzenienie w Jezusie. Do stolicy Filipin przyjechało ponad 5 tys. młodych z całego kraju, a także księży i sióstr zakonnych.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Papież zachęcił Filipińczyków, by stali się misjonarzami na ogromnym kontynencie azjatyckim. W specjalnym przesłaniu przekonywał swych słuchaczy do wychodzenia z Ewangelią do każdego napotkanego człowieka i wszystkich miejsc, w którym młodym przychodzi żyć. Wskazał, że „bardzo ważne jest dziś, by Kościół wychodził głosić Ewangelię z zapałem i odwagą. Radość Ewangelii jest dla każdego, nikt nie jest z niej wyłączony”.

Uczestnicy pięciodniowego spotkania pogłębiają własną wiarę i zastanawiają, jak innym nieść Chrystusa i jak stale odnawiać misyjne posłanie Kościoła, które winno wypływać wyłącznie z umiłowania Chrystusa.

Do tych wyzwań nawiązał, otwierając 18 lipca obrady, arcybiskup Manili kard. Luis Antonio Tagle. Przewodniczył on sesji plenarnej poświęconej "życiu duchowemu kapłanów przez spotkanie z Chrystusem" w ramach tematu "Dzielenie się jednym kapłaństwem Chrystusowym".

Mówca podkreślił, że nie może być mowy o żadnej ewangelizacji bez coraz głębszego zakorzenienia w Osobie dobrej nowiny, czyli Jezusie. „On sam jest Ewangelią” – powiedział purpurat. Przyznał, że "PCNE jest bogata w obrzędy a niektóre z nich stały się już swego rodzaju tożsamością tych spotkań", należy jednak pamiętać - dodał - że spotkanie to "nie jest tylko obrzędem ani tylko konferencją, ale jest sprawą żyą, jest zakorzenione w życiu i winno przemieniać rzeczywistość, wartości i przeżywanie wiary chrześcijańskiej".

Filipińskie spotkanie ewangelizacyjne zakończy się 22 lipca. W czasie spotkań panelowych młodzi poruszają m.in. takie tematy jak życie parafii, oświata, miejsce pracy, stosunki z władzą, przyszłość i kształt rodziny, media cyfrowe i społecznościowe, katechizacja, misje, nowe zjawiska w Kościele.

Konferencje nt. nowej ewangelizacji odbywają się w Manili rokrocznie od 2013 roku. Pierwsze tego rodzaju spotkanie, zwołane z inicjatywy kard. Tagle'a, miało być lokalną, filipińską odpowiedzią na papieskie wezwanie do ewangelizacji i odnowy doświadczenia wiary w kontekście krajowym i azjatyckim.

Filipiny liczą ponad 110 milionów mieszkańców, z których przeszło 80 proc. stanowią katolicy skupieni w 86 diecezjach i wikariatach apostolskich. Jest to najbardziej katolicki kraj Azji.

(SD/AP) (19/7/2018 Agenzia Fides)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem