Reklama

Ceranów

„Ja tutaj zostanę w baśni i legendzie”

2017-12-06 13:41

Jadwiga Ostromecka
Edycja podlaska 50/2017, str. 6

Jadwiga Ostromecka
Laureaci konkursu recytatorskiego

Dnia 15 listopada w Szkole Podstawowej im. Ludwika Górskiego w Ceranowie odbyło się „Spotkanie z poezją Franciszka Kobryńczuka”. Wydarzenie, zorganizowane przez bibliotekę szkolną i Gminną Bibliotekę Publiczną dwa dni po 88. rocznicy urodzin zasłużonego syna ziemi nadbużańskiej, naukowca i poety, zmarłego 29 lipca 2016 r., miało formę konkursu recytatorskiego. Wzięli w nim udział przedstawiciele szkoły w Ceranowie gmin sąsiednich. Na spotkanie przybyli liczni goście: ks. proboszcz Marek Bielak, emerytowani nauczyciele placówki, delegacja Towarzystwa Miłośników Ziemi Sterdyńskiej, regionalni poeci. Imprezę otworzył dyrektor Tadeusz Marchel.

Prof. dr hab. F. Kobryńczuk urodził się niedalekich Długich Grzymkach, był uznanym naukowcem, wykładowcą SGGW i znakomitym poetą, autorem ponad 30 tomików wierszy. Wśród tomików poezji istotne miejsce zajmuje „Poemat o Matce Bożej Kodeńskiej”, wydany w 2014 r. Jako uczeń Samorządowego Gimnazjum, w Sterdyni w latach 1948-1950 należał do tajnej młodzieżowej organizacji niepodległościowej związanej z podziemiem poakowskim. Z tego tytułu został skazany na długoletnie więzienie, gdzie przebywał w latach 1950–1955, do tzw. odwilży październikowej. Po 1989 r. wyrok został unieważniony przez sąd, a F. Kobryńczuk otrzymał status weterana walk o wolność Polski. Warto przypomnieć, że państwo Kobryńczukowie byli współzałożycielami Społecznego Komitetu budowy Muzeum i Pomnika Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Zuzeli. Profesor do końca życia utrzymywał kontakt z rodzinnym Podlasiem, gdzie miał wielu przyjaciół. Został pochowany na cmentarzu w Ceranowie.

Reklama

Recytatorzy przenieśli zebranych w czarodziejski świat poezji, nie tylko utrwalającej piękno nadbużańskiej przyrody, ale też zawierającej ważne przesłania. Jury w składzie: Irena Filipczuk – poetka, Stanisława Maciak – sekretarz TMZS, Ewa Kobryńczuk – polonistka i kuzynka Profesora, w kategorii klas I-III pierwsze miejsce przyznało Agacie Parzonka (SP w Łazowie), II miejsce – Alanowi Rowińskiemu (SP w Ceranowie) , III miejsce – Zuzannie Góral (SP w Sterdyni). Wśród uczniów klas IV-VI najwyżej oceniono Macieja Stokowskiego (SP w Nurze) i Zuzannę Onopiak, (SP w Łazowie), II miejsce przypadło Paulinie Ratyńskiej (SP w Sterdyni), a III miejsce – Mateuszowi Siwińskiemu (SP Ceranów). Wśród najstarszych uczestników (kl. VII i gimnazjalne) I miejsce zajęła Oliwia Frąc (Kosów Lacki), II miejsce – Kinga Stelmach (Nur), III miejsce – Mateusz Dybowski (Sterdyń). Spotkanie ubogaciły występy artystyczne w wykonaniu uczniów miejscowej szkoły: krótkie inscenizacje przygotowane na podstawie utworów znakomitego rodaka i piosenki ze słowami jego wierszy.

Jan Godlewski, członek Zarządu Powiatu i mieszkaniec gminy Ceranów gratulował uczestnikom i podziękował organizatorom za kultywowanie pamięci wielkiego rodaka. Bogumiła Szmurło, popularyzatorka twórczości F. Kobryńczuka, w dowód uznania wręczyła tomiki wierszy Katarzynie Piątkowskiej – pomysłodawczyni przedsięwzięcia oraz wykonawcom programu artystycznego. Profesora, a szczególnie jego bezinteresowne zaangażowanie na rzecz popularyzacji twórczości poetów z rodzinnej ziemi, wspominała Irena Filipczuk. Zebrani wysłuchali też podziękowań, które przesłała żona poety, Jadwiga.

Tagi:
spotkanie poezja

Najmniejsi Sybiracy

2018-10-16 11:31

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 42/2018, str. I

W szkole katolickiej im. ks. Piotra Skargi na Woli powstanie muzeum Dzieci Syberii, by ich niesamowite historie zostały zachowane dla następnych pokoleń. Uczniowie mają już za sobą wyjątkową lekcję żywej historii

Artur Stelmasiak

Mają ok. 80 lat. Przyjechali na warszawską Wolę z różnych stron świata: z Kanady, RPA, Meksyku, Brazylii i Nowej Zelandii. Łączy ich polskość i okrutne doświadczenie z dzieciństwa. Po radzieckiej agresji 17 września 1939 r. znaleźli się we wschodniej części okupowanej Polski. Za pochodzenie z patriotycznych i inteligenckich rodzin zostali wywiezieni w głąb sowieckiej Rosji. – Miałem 4 lata, gdy na początku 1940 r. wywieźli nas z całą czteroosobową rodziną do Kraju Krasnojarskiego – wspomina Jerzy Lewicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łódź: kardynalskie prymicje w rodzinnej parafii jałmużnika papieskiego

2018-10-21 17:44

xpk / Łódź (KAI)

- Jezus nie boi się pierwszych miejsc. Tylko jest pytanie: jak my do nich dochodzimy? On proponuje, byśmy dochodzili do nich będąc pokorni, będąc beztrosko obdarzeni pięknem, służąc innym – mówił jałmużnik papieski. Dokładnie 30 lat od pierwszej Mszy świętej celebrowanej przez ks. Konrada Krajewskiego w rodzinnej parafii p.w. Opatrzności Bożej w Łodzi w niedzielę 21 października br. prymicjom kardynalskim w tej samej parafii przewodniczył jako kardynał.

Piotr Drzewiecki

W homilii odwołując się do czytanej ewangelii oraz wspomnień z dzieciństwa związanych z rodzinną parafią powiedział: "trudno, jak przyjeżdża się do swojej parafii, nie myśleć o latach młodzieńczych. Ja mieszkałem na Centralnej, tu za torami. To dla mnie była ulica Centralna na świecie, bo moja".

- Kiedy przeczytałem dzisiejszą ewangelię, to pomyślałem o mojej mamie. Gdy ja jeszcze spałem, ona prasowała, szykowała kanapki, wstawała dużo wcześniej, bo jeszcze obiad podgotowywała. Potem martwiła się cały dzień, kiedy my z bratem graliśmy w piłkę. Ona myła okna, podłogi, a kiedy chodziliśmy spać, ona jeszcze pracowała, jak niewolnik. To było ostatnie miejsce w naszym domu, jakie zajmowała mama, ale to było tak naprawdę pierwsze miejsce. Ona robiła to wszystko z miłości, bo tak nas kochała, w sposób widzialny i niewidzialny. Ona nam służyła. O tym mówi Jezus w dzisiejszej ewangelii: chcesz mieć pierwsze miejsce, zacznij służyć – podkreślił kardynał.

Wspominając młodość, jałmużnik papieski mówił: "kiedy z księdzem Jarkiem – dziś proboszczem parafii św. Antoniego na Bałutach - chodziliśmy do XXVIII Liceum Ogólnokształcącego, przechodziliśmy zawsze obok tego kościoła. Te drzwi prawe były zawsze otwarte i była krata. Można było tam zawsze na chwilę uklęknąć. Przychodziłem tutaj ze wszystkimi swoimi problemami. Na przykład, kiedy się nie przygotowywałem do klasówki, marzyłem, żeby nauczycielka w korku utknęła, albo żeby jej skradli klasówki, kiedy wiedziałem, że będzie kiepsko ze mną. Takie były moje modlitwy. Na szczęście Pan Jezus wysłuchuje tylko te, które są dla naszego dobra, ale my dorastamy rozmawiając z Nim – zaznaczył prymicjant.

Jeden z najbliższych współpracowników Ojca Świętego Franciszka przypomniał, że w każdej Eucharystii Jezus oddaje się każdemu w kawałku Chleba, "a my - z tym Jezusem z naszej parafialnej świątyni - możemy wyjść w tą piękną jesień i zanieść Go gdziekolwiek chcemy. Do twojego domu, gdzie nie możesz sobie poradzić z wieloma rzeczami, gdzie masz tysiące pytań. Zanieś Go. Niech wszyscy wiedzą, że jesteś po Komunii świętej" – podkreślił.

Kończąc liturgię, kardynał udzielił zebranym błogosławieństwa papieskiego – gdyż jako jałmużnik ma ten przywilej – a po zakończeniu Eucharystii na placu przed kościołem każdy mógł podejść i osobiście złożyć mu życzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Płyta - Wojna totalna 300x400

Msza św. z ks. prałatem Juliuszem Lasoniem

2018-10-22 19:01

Zofia Białas

Zofia Białas

Na doroczna Mszę św. w kościele sióstr Bernardynek w Wieluniu sprawowaną w intencji ludzi z problemem choroby nowotworowej oraz ich rodzin zaprosiło Stowarzyszenie „Po prostu żyj”.

Mszę św. w tych intencjach, a także w intencji zmarłych członków Stowarzyszenia „Po prostu żyj” sprawowali księża: ks. prałat Juliusz Lasoń, kapelan Szpitala im. Mikołaja Kopernika w Łodzi oraz ks. Andrzej Walaszczyk – kapelan sióstr Bernardynek. Wraz z księdzem Lasoniem przyjechały osoby, które doświadczyły łaski uzdrowienia. Na tej Eucharystii była to Dorota, Matka 27 letniego Krzysztofa, którego diagnoza lekarzy skazywała na oddział paliatywny i nieuniknioną śmierć. Modlitwa grupy modlitewnej „Zwiastowanie”, rodziny i przyjaciół, mówiła w swoim świadectwie, przyniosła Krzysztofowi uzdrowienie. Uzdrowienie Krzysztofa to potwierdzenie, że Bóg jest i to od Jego woli zależy życie człowieka. Modlitwa wstawiennicza potrafi zdziałać cuda i czyni cuda.

Zobacz zdjęcia: Msza św. z ks. prałatem Juliuszem Lasoniem

Nieodłączną częścią Mszy św. sprawowanej w kościele sióstr Bernardynek, sióstr od modlitwy, ubogaconej śpiewem sióstr i muzyką panów Kokocińskich, był udzielony sakrament chorych i wspólna modlitwa o uzdrowienie dla zmagających się z chorobą, o wytrwałość i cierpliwość dla tych, co aktualnie biorą chemię i radioterapię oraz o zrozumienie i wsparcie ze strony najbliższych.

Momentem szczególnym były słowa podziękowania skierowane przez Elżbietę Caban, założycielkę i prezesa Stowarzyszenia „Po prostu żyj” do księdza Juliusza Lasonia z racji jego 10 – letniej posługi ludziom z Wielunia i okolic, walczącym z nowotworami oraz z racji jego nominacji na prałata. Od dziś, mówiła, będziesz dla nas księże Juliuszu „prałatem Ojca św. Franciszka” i wierzymy, że nadal będziesz przez swoją posługę dawał nam nadzieję.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem