Reklama

Nowy Testament

Polskie pieśni adwentowe

2017-12-06 13:42

Prof. Kazimierz Ożóg
Edycja rzeszowska 50/2017, str. 6

Lisa/fotolia.com

Adwent jest czasem przygotowania na Boże Narodzenie. Racją i światłem tego okresu jest przybliżająca się z każdym dniem pamiątka narodzin Chrystusa w ubogiej betlejemskiej stajni. W kulturze i religijności polskiej był to okres skupienia, prawdziwego, żarliwego, cierpliwego czekania na Kogoś najważniejszego.

Adwent był w dawnej Polsce okresem prawdziwie pokutnym. Liczne relacje to potwierdzają. W każdy piątek i w środę zakładano sobie post ścisły. Często poszczono także w soboty. W ciągu tych czterech tygodni do minimum ograniczano nawet spożywanie tłuszczów, nie wspominając już o mięsie. Nie można było urządzać wesel ani wiejskich zabaw. Na tym tle lepiej zrozumiemy poranną Mszę św. ku czci Najświętszej Maryi Panny. Cała świątynia pogrążona w ciemności, tylko przy ołtarzu chybotliwe światło rzucane przez świece. Kapłan odprawiający Najświętszą Ofiarę po łacinie i powtarzające się słowa Rorate coeli – staropolskie roraty. Lud śpiewający pieśni adwentowe.

Dawne pieśni adwentowe zadziwiają nas swoją teologiczną głębią i pięknem poetyckiego języka. Jeśli chcemy dotrzeć – mimo tego potwornego zgiełku współczesnego świata – do staropolskiej atmosfery adwentowej, możemy to uczynić przez dwa elementy, właśnie roraty i dawne pieśni. W śpiewniku Jana Siedleckiego mamy tych utworów kilkanaście. Dzielą się one wyraźnie na dwie grupy. Grupę pierwszą nazywam wołaniem o Zbawiciela, zaś grupa druga to niezwykły krąg zwiastowania. Pieśni te wyznaczają dwie wielkie domeny treściowe Adwentu, najpierw jest to żarliwa modlitwa, aby się Ojciec zlitował, a później jakże radosne już rozważanie tajemnicy Wcielenia przez przybliżenie motywu zwiastowania: Archanioł Boży Gabryjel posłan do Panny Maryjej.

Reklama

Najpierw omówimy krótko grupę pierwszą. Grupa ta wyraźnie łączy się z ciemnością nocy grudniowej. Noc ta odpowiada długiej nocy w dziejach ludzkości, kiedy była ona pogrążona w ciemnościach grzechu. Dlatego żarliwie człowiek woła o Zbawiciela. Metaforycznie jest to ujmowane jako wielka prośba, aby niebiosa zesłały rosę. Ta życiodajna rosa, ten zbawienny deszcz to Mesjasz – Jezus. W tych pieśniach często przywołuje się motyw grzechu, nocy, Bożego zagniewania.

Z XVII wieku pochodzi piękna pieśń Spuśćcie nam na ziemskie niwy. Jej tekst najlepiej oddaje modlitewną tęsknotę człowieka pogrążonego w grzechu za Zbawicielem. Pierwsza strofa ukazuje ciężki stan ludzkości, która na skutek swoich grzechów została przeklęta od Pana Boga;

Spuśćcie nam na ziemskie niwy
Zbawcę z niebios, obłoki.
Świat przez grzechy nieszczęśliwy
Wołał w nocy głębokiej.
Gdy wśród przekleństwa od Boga
Czart panował, śmierć i trwoga
A ciężkie przewinienia
Zamkły bramy zbawienia.

Strofy następne są już radosne, bo mówią o tym, że Ojciec się zlitował nad nędzną ludzi dolą. Właśnie archanioł Gabriel przychodzi do Maryi i zwiastuje jej radosną wieść o Zbawicielu.

Nieco późniejsza jest pieśń Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry. Znów mamy tu wielką, błagalną modlitwę o przyjście Zbawiciela. Utwór ten składa się z pięciu zwrotek, a każda zaczyna się od metaforycznej prośby Niebiosa, rosę spuśćcie nam z góry. Sprawiedliwego wylejcie, chmury. Druga część strofy pierwszej i trzeciej jest dopełnieniem poprzedniej prośby. Te nowe błagania układają się w kunsztowny poetycki cykl; prosimy zatem: O, wstrzymaj, wstrzymaj swoje zagniewanie. I grzechów naszych zapomnij już, Panie (strofa 1), O, spojrzyj, spojrzyj na lud Twój stroskany. I ześlij Tego, co ma być zesłany (3).

Wielki kunszt poetycki widać w tłumaczeniach siedmiu wielkich antyfon śpiewanych w okresie bezpośrednio poprzedzającym Boże Narodzenie. Niezwykłe błaganie o Zbawcę jest najpierw zawarte w pięknych metaforach określających Boga, który ma przyjść, a potem w powtarzającym się błaganiu przybądź. Oto pierwsza antyfona O, Sapientia: Mądrości, która z ust Bożych wypływa. Wszystko urządzasz, zewsząd cel dobywasz. Przybądź i naucz nas dróg roztropności. Wieczna Mądrości. Jeszcze kilka określeń Boga z tych antyfon: O, Adonai, Wodzu Izraela; Korzeniu Jesse, Tyś chorągwią ludów; Kluczu Dawidów, Izraela Boże; O, Wschodzie ranny, światło wiekuiste; Królu narodów, Tyś ich upragnieniem; Emanuelu, Królu, Prawodawco. I za każdym razem wielka prośba przybądź!

Z XVI wieku pochodzi polskie tłumaczenie wspaniałej pieśni adwentowej, ułożonej przez świętego Ambrożego w IV wieku, zatytułowanej Creator alme: Stworzycielu gwiazd świecących, Wieczne światło nas wierzących, Zbawicielu wszystkich ludzi, Niech Cię głos pokornych wzbudzi.

Pieśń tę zaliczamy również do kręgu pierwszego adwentowych śpiewów. Najpokorniej, najpiękniej jak potrafimy wołamy o Zbawcę. Polski Adwent ma zatem głęboki sens religijny i kulturowy.

Tagi:
adwent

O. Szustak: w adwencie mamy zawołać do Boga z własnej pustyni

2017-12-20 13:11

rk / Andrychów (KAI)

Jezus chce w adwencie spotkać się z tymi, którzy wołają na pustyni – podkreślił o. Adam Szustak OP, znany dominikanin, który 20 grudnia rozpoczął głoszenie rekolekcji adwentowych w kościele św. Stanisława BM w Andrychowie.

W homilii podczas Mszy św., która zainaugurowała w środę rekolekcje adwentowe w parafii na andrychowskim osiedlu, o. Szustak wyjaśnił, że Jezus chce w adwencie spotkać się z każdym człowiekiem, „który woła na pustyni, i znikąd nie ma pomocy”.

- Cała sztuka adwentu polega na tym, by zawołać do Boga, żeby głos z tej naszej pustyni został usłyszany. Chciałbym bardzo przez tych parę dni naszych rekolekcji, szczególnie podczas konferencji, pokazać, jak zawołać do Boga, żeby być usłyszanym, gdy wydaje ci się, że to już koniec, że nie ma szans i nadziei, a oto masz obok siebie studnię” – wytłumaczył kaznodzieja, przypominając historię błąkających się po pustyni Beer-Szeby Hagar i Izmaela. Niewolnica Sary, żony Abrahama, gdy została wysłana z dzieckiem na pustynię, spotkała posłanego przez Boga anioła, który wskazał jej studnię i ocalił od śmierci.

Twórca internetowego kanału „Langusta na palmie” podkreślił, że w adwencie nie chodzi o czekanie na coś, co ma być za jakiś czas. - Zazwyczaj, kiedy myślimy o adwencie, to mówimy, że jest to czas oczekiwania na Boże Narodzenie. Przepraszam, ale to jest najgłupsze zdanie, jakie można powiedzieć o adwencie. Za 6 dni nie wydarzy się absolutnie nic specjalnego. Będzie wypasiona kolacja, którą w większości bardzo lubimy, a potem będzie uroczysta Msza św., ale ona się nie będzie niczym różniła od tej, na której teraz jesteśmy. W adwencie chodzi o to, by dziś zawołać do Pana Jezusa i dziś Go spotkać” – zaznaczył i przypomniał łaciński znaczenie słowa „adwent”, oznaczającego „przyjście”.

- Kościół chce nam powiedzieć, że dzisiaj jest przyjście i dziś Bóg chce usłyszeć twój głos – dodał dominikanin i odwołał się do słów Jana Chrzciciela, że Ten, który ma ich zbawić, już jest między nimi. - Jeżeli ktoś z was dziś zawoła i spotka Jezusa, to może dziś wieczorem sobie zrobić Wigilię. Naprawdę! Bo to znaczy, że skończył się adwent. W adwencie chodzi o spotkanie. To może zdarzyć się każdego dnia – podkreślił.

Jak wskazał duchowny, Bóg chce przyjść do człowieka wszędzie tam, „gdzie tracimy nadzieję, gdzie nam się wydaje, że znikąd nie mamy pomocy, gdy nie mamy sił”. Zachęcił, by z całego serca zawołać z własnej pustyni do Boga. - On tam właśnie chce przyjść, chce ci pomóc. On tam chce cię spotkać – zaapelował.

Andrychowskie rekolekcje adwentowe z o. Adamem Szustakiem potrwają do piątku, 22 grudnia, w kościele św. Stanisława BM na Osiedlu w Andrychowie. Każdego dnia sprawowana jest poranna Msza św. z kazaniem o godzinie 8.30. Wieczorem o po Eucharystii wieczornej o godz. 18.00 – nauka dla młodzieży i dorosłych.

Jak przyznał proboszcz parafii św. Stanisława w Andrychowie, ks. kan. Jan Figura, po raz pierwszy parafia poprosiła o. Szustaka o wygłoszenie rekolekcji ponad 2 lata temu. - Nie wiedzieliśmy, że będziemy tak długo czekać na jego przybycie. Prawdę mówiąc, nie wiedziałem, że jest tak popularny. Ale w końcu do nas dotarł – poinformował proboszcz.

O. Adam Szustak OP jest obecnie najbardziej znanym w Polsce kaznodzieją i najbardziej znanym polskim dominikaninem na świecie. Prowadzi własny kanał Langustanapalmie.pl, gdzie codziennie, z różnych zakątków świata, stara się publikować cykle dotyczące życia duchowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Franciszek do władz Litwy: waszym zadaniem jest „ugoszczenie różnic”

2018-09-22 12:48

tłum. st (KAI) / Wilno

Na znaczenie wierności swoim korzeniom, do których należy także „ugoszczenie różnic” wskazał papież spotykając się z przedstawicielami władz, społeczeństwa obywatelskiego i z korpusem dyplomatycznym w Pałacu Prezydenckim w Wilnie.

Julia Bernacka

Oto tekst papieskiego przemówienia w tłumaczeniu na język polski:

Szanowna Pani Prezydent,

Członkowie rządu i korpusu dyplomatycznego,

Przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego,

Szanowani Przedstawiciele władz,

Panie i Panowie,

Powodem do radości i nadziei jest fakt, że rozpoczynam tę pielgrzymkę w krajach bałtyckich na ziemi litewskiej, która jak się wyraził św. Jan Paweł II, jest „milczącym świadkiem żarliwego umiłowania wolności religijnej” (Przemówienie podczas uroczystości powitalnej, Wilno, 4 września 1993).

Dziękuję, Pani Prezydent, za serdeczne słowa powitania, które skierowała do mnie w imieniu własnym i swojego narodu. Za jej pośrednictwem pragnę pozdrowić cały naród litewski, który otwiera mi dzisiaj drzwi swego domu i swojej ojczyzny. Do was wszystkich kieruję moją miłość i szczere podziękowania.

Ta wizyta odbywa się w szczególnie ważnym momencie narodu świętującego 100. rocznicę ogłoszenia niepodległości.

Był to wiek naznaczony licznymi doświadczeniami i cierpieniami, jakie musieliście znosić (więzienia, deportacje, łącznie z męczeństwem). Świętowanie 100 lat niepodległości to zatrzymanie się na chwilę, przypomnienie sobie minionych przeżyć, aby nawiązać kontakt z tym wszystkim, co was ukształtowało jako naród i odnalezienie w tym kluczy, pozwalających spojrzeć na wyzwania teraźniejszości i kroczyć ku przyszłości w klimacie dialogu i jedności ze wszystkimi mieszkańcami kraju tak, aby nikt nie był wykluczony. Każde pokolenie jest wezwane do uczynienia swoimi zmagań i osiągnięć przeszłości oraz do uczczenia w teraźniejszości pamięci pokoleń, które przeminęły. Nie wiemy, jaka będzie przyszłość. Wiemy natomiast z pewnością, że każda epoka musi zachować „duszę”, która ją zbudowała i pomogła jej przekształcić każdą sytuację bólu i niesprawiedliwości w szansę zachowania żywym i wydajnym korzeni, które dziś wydają swoje owoce. Jakże nie zauważyć, że ten lud ma silną „duszę”, która umożliwiła mu przetrwanie i budowanie! Tak też mówi wasz hymn narodowy: „Z przeszłości twoi synowie niech czerpią siły”, aby z odwagą patrzeć na teraźniejszość.

„Z przeszłości twoi synowie niech czerpią siły”

Na przestrzeni swoich dziejów Litwa potrafiła udzielać gościnności, zaakceptować, przyjmować ludy różnych grup etnicznych i religii. Wszyscy znaleźli na tych ziemiach miejsce do życia: Litwini, Tatarzy, Polacy, Rosjanie, Białorusini, Ukraińcy, Ormianie, Niemcy...; katolicy, prawosławni, protestanci, starowiercy, muzułmanie, żydzi... Mieszkali razem i w pokoju, aż do nadejścia ideologii totalitarnych, które skruszyły zdolność gościnności i zharmonizowania różnic, siejąc przemoc i nieufność. Czerpanie sił z przeszłości to odzyskanie korzeni i nieustanne podtrzymywanie tego, co w was najbardziej autentyczne i oryginalne, a co pozwoliło wam jako narodowi rozwijać się i nie zatracić: tolerancji, gościnności, szacunku i solidarności.

Patrząc na to, co dzieje się w świecie, w jakim dane jest nam żyć, a w którym coraz więcej jest głosów siejących podziały i sprzeczności - wielokrotnie wykorzystujących niepewność lub konflikty - lub głoszących, że jedynego możliwego sposobu na zagwarantowanie bezpieczeństwa i przetrwania kultury należy szukać w eliminowaniu, niszczeniu lub wydalaniu innych, wy, Litwini, macie własne oryginalne słowo: „ugościć różnice”. Poprzez dialog, otwartość i zrozumienie mogą one stać się pomostem między Europejskim Wschodem a Zachodem. Może to być owocem dojrzałej historii, którą jako naród ofiarowujecie wspólnocie międzynarodowej, a zwłaszcza Unii Europejskiej. Na „własnym ciele” znosiliście próby narzucenia jednolitego wzorca, który usiłował przekreślać to, co odmienne, sądząc, że przywileje nielicznych mogą być stawiane ponad godnością innych i dobrem wspólnym. Dobrze to ukazał Benedykt XVI: „Pragnienie dobra wspólnego i działanie na jego rzecz stanowi wymóg sprawiedliwości i miłości [...] Tym bardziej skutecznie kochamy bliźniego, im bardziej angażujemy się na rzecz dobra wspólnego, odpowiadającego również jego rzeczywistym potrzebom” (Enc. Caritas in veritate, 7). Wszystkie pojawiające się konflikty zawsze znajdują trwałe rozwiązania, gdy znajdują zakorzenienie w konkretnej trosce o osoby, zwłaszcza najsłabsze i gdy czujemy się wezwani, by „poszerzać spojrzenie, by rozpoznać większe dobro, przynoszące korzyści wszystkim” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 235).

W tym sensie czerpanie sił z przeszłości, to zwrócenie szczególnej uwagi na młodszych, którzy są nie tylko przyszłością, ale teraźniejszością tego państwa, jeśli są zespoleni z korzeniami ludu. Naród, w którym ludzie młodzi znajdują przestrzeń do rozwoju i pracy, ułatwi im poczucie się czynnymi uczestnikami budowania struktury społecznej i wspólnotowej. Pozwoli to wszystkim spojrzeć z nadzieją w przyszłość. Litwa, o której marzą, może jedynie się spełnić w nieustannych staraniach o promowanie tych polityk, które pobudzają do czynnego udziału najmłodszych w życiu społeczeństwa. Będzie to niewątpliwie ziarnem nadziei, ponieważ doprowadzi do dynamizmu, w którym „dusza” tego narodu będzie stale rodzić gościnność: gościnność wobec cudzoziemca, gościnność dla młodych, dla osób starszych, dla ubogich, ostatecznie gościnność dla przyszłości.

Zapewniam Panią, Pani Prezydent, że możecie liczyć - jak do tej pory - na wysiłek i zgodną pracę Kościoła katolickiego, aby ta ziemia mogła wypełnić swoje powołanie bycia mostem komunii i nadziei.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wilno: Franciszek modlił się w wileńskiej katedrze

2018-09-22 18:54

tom (KAI) / Wilno

Modlitwa w wileńskiej katedrze pw. świętych Stanisława i Władysława była ostatnim punktem pierwszego dnia wizyty Franciszka na Litwie.

www.papafranciscoencolombia.co

Po powitaniu przez proboszcza katedry, papież w kaplicy św. Kazimierza wraz z około 60 zakonnicami i księżmi w podeszłym wieku przez chwilę cicho się modlił, po czym zwiedził świątynię. W jednej z kaplic złożył bukiet kwiatów przed figurą Matki Bożej z Syberii.

Przed odjazdem do nuncjatury spotkał się jeszcze z wolontariuszami i organizatorami jego pielgrzymki.

Neoklasycystyczna katedra świętych Stanisława i Władysława, zaprojektowana przez architekta Wawrzyńca Gucewicza, została wybudowana w latach 1779-83. Podczas sowieckiej okupacji kraju była zamknięta, splądrowana a później przekształcona w galerię sztuki i sklep samochodowy. Uchodzi za jedną z najpiękniejszych katedr na świecie. Przedmiotem szczególnego zainteresowania cieszy się kaplica św. Kazimierza z doczesnymi szczątkami patrona Litwy i z szesnastowiecznym freskiem przedstawiającym ukrzyżowanie Chrystusa.

Jutro rano Franciszek pojedzie samochodem do Kowna, gdzie o godz. 10.00 (9.00 czasu polskiego) rozpocznie się Msza św. pod jego przewodnictwem w parku Santakos, w południe odmówi modlitwę „Anioł Pański”. Następnie zje obiad z biskupami w pałacu kurii a po południu spotka się z kapłanami, zakonnikami, osobami konsekrowanymi, seminarzystami w katedrze.

Potem wróci do Wilna, gdzie o godz. 16.00 (15.00 czasu polskiego) odwiedzi Muzeum Okupacji i Walk o Wolność z krótkim postojem przed pomnikiem Ofiar Getta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem