Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Zasłużeni dla archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej

2017-12-06 13:42

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 50/2017, str. 5

Ks. Robert Gołębiowski
Uhonorowani Krzyżami Zasługi Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej

Kościół to wspólnota wiernych składająca się z osób konsekrowanych i laikatu. Bardzo ważną rolę w budowaniu duchowego i materialnego wizerunku Kościoła powszechnego od zawsze zajmują wierni świeccy. Ich zaangażowanie, okazywane świadectwo wiary oraz trud wnoszony w kształtowanie piękna oblicza Kościoła zawsze zasługują na najwyższy szacunek. Stało się już tradycją, że za tak godną postawę zostają docenieni odznaczeniami, które uhonorować mają ich całokształt życia. W strukturach naszej archidiecezji od wielu lat nadawany jest Wielki Order Świętego Ottona z Bambergu. Został on ustanowiony w 2004 r. przez abp. Zygmunta Kamińskiego. Przyznawany jest w dowód szczególnego uznania za zasługi wniesione w pomnażanie dobra duchowego i materialnego Kościoła w naszej archidiecezji. Od niedawna z racji 45-lecia istnienia diecezji zostało ustanowione kolejne wyróżnienie w postaci Krzyża Zasługi Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Ideą przyznawania tego odznaczenia jest chęć docenienia długoletniego świadectwa chrześcijańskiego życia i wkładu w rozwój archidiecezji przez poszczególnych członków wspólnot parafialnych.

W sobotę 25 listopada kolejna grupa pięciu osób została dowartościowana przyznaniem tego krzyża. O Krzysztofie Pucu piszemy osobno, natomiast w kościele seminaryjnym podczas Adwentowego Dnia Skupienia Duchowieństwa abp Andrzej Dzięga wraz z bp. Henrykiem Wejmanem odznaczyli czwórkę zacnych osób, których kandydatury zostały przedstawione przez ich proboszczów. Pod koniec Eucharystii Ksiądz Arcybiskup nawiązał do wymowy tego wydarzenia: „Po przeprowadzeniu konsultacji zdecydowaliśmy, że to odznaczenie honorować będzie zasłużonych dla chrześcijańskiego ducha i kultury nad Odrą i Bałtykiem. Dzisiaj kolejne osoby otrzymają ten krzyż, a my razem chwalmy Pana, który potrafi poruszać ludzkie serca i podtrzymywać ludzką wolę na Bożej drodze”.

Reklama

Sylwetkę każdego z odznaczonych przedstawił kanclerz Kurii Metropolitalnej ks. dr kan. Sławomir Zyga. Każdy z docenionych usłyszał tę samą formułę uzasadnienia wraz ze wskazaniem jego konkretnej postawy we wspólnocie danej parafii: „W dowód uznania za wyraziste świadectwo chrześcijańskiego życia wyrażane przez pełną poświęcenia postawę i rzetelną pracę na rzecz parafii oraz za aktywny udział w życiu lokalnej społeczności, a także za wrażliwość serca na potrzebujących pomocy odznaczam Krzyżem Zasługi Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej”. Kolejne Krzyże otrzymali: Halina Piotrowska – kościelna i gospodyni od 25 lat w parafii pw. św. Klary w Dobrej Nowogardzkiej; dr hab. Bogdan Matławski, prof. US z Żabnicy, za inicjatywy religijne i kulturalne, zachowujące niematerialne dziedzictwo kultury, Józef Łuszczek z parafii pw. Przemienienia Pańskiego w Mieszkowicach za 45-letnią służbę w OSP oraz za wieloletnie organizowanie uroczystości religijnych, jak również za nieocenione zaangażowanie przy odbudowie kościoła pw. Świętego Ducha w Mieszkowicach; Adam Będzak z parafii pw. NMP Matki Kościoła w Chojnie za wieloletnią przynależność do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka oraz ogromny wkład w budowę kościoła parafialnego na Lotnisku w Chojnie. W imieniu odznaczonych słowo podziękowania wyraził prof. Bogdan Matławski, wskazując na wartość wielopłaszczyznowej posługi świeckich, która tworzy piękną mozaikę wiary.

Odznaczonym z głębi serca gratulujemy i zachęcamy wszystkie wspólnoty parafialne do dostrzegania kolejnych kandydatów do tej zaszczytnej nagrody. Warto zawsze doceniać tych, którzy dają wyraziste i dobitne świadectwo swej niezachwianej wiary.

Tagi:
odznaczenia

Krzyż Zasługi dla współpracownika "Niedzieli"

2018-06-15 11:56

Marek Kamiński


Współpracownik Tygodnika Niedziela i członek Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy Jadwiga Kamińska, została odznaczona Srebrnym Krzyżem Zasługi przyznanym przez Prezydenta RP Andrzeja Dudę za wybitne osiągnięcia na polu działalności charytatywnej i społecznej. Odznaczenie wręczył 14 czerwca podczas uroczystego spotkania w Łódzkim Urzędzie Wojewódzkim wicewojewoda Karol Młynarczyk. Pan Wicewojewoda podkreślił, że w tym roku obchodzimy 100-lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Prezydent RP odznaczył osoby działające na rzecz lokalnych społeczności –„ jest to podziękowanie za działalność, służbę i pracę dla swoich małych ojczyzn”.

Jadwiga Kamińska jest cenioną dziennikarką telewizyjną i prasową z długoletnim stażem. Współpracowała z lokalną telewizją TV TOYA, w której zrealizowała ponad 1300 reportaży i programów edukacyjnych, kulturalnych i religijnych. Reportaż poruszający problem bezdomności „Bez adresu” zdobył jedną z głównych nagród na II Ogólnopolskim Przeglądzie Katolickich Programów Telewizyjnych i Radiowych. Jest realizatorką filmu biograficznego o słynnej malarce dzieci Danucie Muszyńskiej Zamorskiej „Zauroczenie pięknem”.

Uczestniczy, dokumentuje i promuje w mediach program edukacji ekologicznej „Zaprzyjaźnij się z przyrodą”, w którym biorą udział setki dzieci. Jest współautorką książki „Służba dobru wspólnemu”. Od ponad 22 lat współpracuje z Tygodnikiem Niedziela. Za owocną pracę i promocję prasy katolickiej otrzymała dwukrotnie medal MATER VERBI.

Marek Kamiński
Jadwiga Kamińska z wicewojewodą Karolem Młynarczykiem

Jest cenioną łódzką społeczniczką. Od 2005 r. do 2016 r. w Radzie Osiedla Katedralna wspólnie z mężem prowadziła pomoc żywnościową dla najbiedniejszych mieszkańców dzielnicy Śródmieście. Czynnie uczestniczyła w przygotowaniach do obchodów Dnia Seniora i Dnia Dziecka. Współorganizowała festyny dla mieszkańców Łodzi i województwa łódzkiego „Jesteśmy razem”.

Od 2008 r. jest Damą Zakonu Rycerskiego Świętego Jerzego Męczennika. W okresie Świąt Bożego Narodzenia współorganizuje spotkanie z Mikołajem i paczki dla kilkuset dzieci z najuboższych rodzin. Jest aktywnym członkiem Stowarzyszenia „Słowo i Muzyka u Jezuitów”, które organizuje koncerty m.in.: Krzysztofa Pendereckiego, Eleni, Edyty Gepert, Zespołu „Śląsk”.

Za swoją działalność w 2007 r. była nominowana do tytułu Niezwykłej Polki w Akcji Akacja pod honorowym patronatem Pani Prezydentowej Marii Kaczyńskiej. W 2015 r. otrzymała tytuł i statuetkę Kobiety Niezwykłej. Została również odznaczona odznaką „Za Zasługi dla Miasta Łodzi”, Złotym Krzyżem Archidiecezji Łódzkiej, Medalem Świętych Apostołów Piotra i Pawła, Krzyżem Zakonu Świętego Jerzego oraz odznaką honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej”.

Marek Kamiński
Jadwiga Kamińska wśród nagrodzonych

Jadwiga Kamińska traktuje swoją pracę dziennikarską i działalność społeczną jako służbę. Budując mosty międzyludzkiego porozumienia pragnie, aby ludzie stawali się wobec siebie życzliwi, serdeczni, przyjaźni i wrażliwi na otaczający ich świat.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

60-lecie pracy duszpasterskiej chrystusowców w Brazylii

2018-06-28 10:24

Leszek Wątróbski
Edycja szczecińsko-kamieńska 26/2018, str. II

Z ks. Kazimierzem Długoszem SChr, przełożonym prowincjalnym Prowincji pw. Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Ameryce Południowej, rozmawia Leszek Wątróbski

Leszek Wątrówski
Procesja w Rosario. Ks. Kazimierz Długosz SChr, pierwszy z prawej

Leszek Wątróbski: – Jak wyglądały pierwsze lata pracy chrystusowców w Brazylii?

Ks. Kazimierz Długosz Schr: – Druga wojna światowa oraz sytuacja polityczna po jej zakończeniu spowodowały, że chrystusowcy na kontynent południowoamerykański mogli przybyć dopiero na początku 1958 r. Pierwszym był tu ks. Czesław Czartoryski. Kilka miesięcy później przybyli także: ks. Stanisław Nowak, ks. Zygmunt Supieta i pomagający obecnie w parafii Władysławowo ks. Józef Wojda, który na 1000--lecie chrztu Polski wybudował w Carlos Gomes, będący do dziś dumą wiernych, olbrzymi kościół. Zresztą każdy z tych pionierów wpisał się pięknie w historię duszpasterstwa polonijnego w Brazylii. W następnych latach przybyli kolejni misjonarze i mimo trudnych warunków, w jakich przyszło pracować, zgromadzenie otworzyło niższe seminarium duchowne, prowadziło kursy i obozy dla polonijnej młodzieży oraz w myśl wskazówek Założyciela zaangażowało się w duszpasterstwo Kościoła lokalnego. Pierwsi chrystusowcy, wychowani na lekturze ks. Ignacego Posadzego „Drogą Pielgrzymów”, kiedy stanęli na ziemi brazylijskiej, z pewnością przeżyli rozczarowanie. Ich wyobrażenie o Brazylii w jakiś sposób rozmijało się ze zmienioną w ciągu tych kilkudziesięciu lat rzeczywistością. Jednak jako chrystusowcy byliśmy i jesteśmy zawsze pełni miłości wobec tutejszej Polonii oraz Kościoła, któremu służymy życiem i pracą duszpasterską. W latach 1958-2018 w Prowincji pw. Matki Bożej Niepokalanie Poczętej w Ameryce Południowej posługę duszpasterską pełniło łącznie 85 chrystusowców pracujących w Argentynie, Brazylii i Urugwaju. U stóp Patronki naszej Prowincji, Maryi Niepokalanie Poczętej, składamy naszą ufność oraz konsekrację zakonną i posługę. Ona jest światłem na drogach życia i posługiwania w Kościele na Ziemi Krzyża Świętego, na kontynencie nadziei, jak św. Jan Paweł II nazywał Amerykę Łacińską!

– Czym dzisiaj zajmują się chrystusowcy w Brazylii?

– W ostatnich latach ze względu na potrzeby duszpasterskie w innych krajach wielu kapłanów, odpowiadając na sugestię przełożonych, opuściło naszą prowincję i podjęło wyzwanie duszpasterskie, służąc rodakom w innych częściach świata. Zestarzała się też Polonia południowoamerykańska, a wraz z nią zestarzeli się także i jej duszpasterze. Dziś naszą opieką otaczamy już czwarte, piąte, a nawet szóste pokolenie tych, którzy opuścili Ojczyznę. Jednak mimo upływu tylu pokoleń ciągle widoczny jest proces odnawiania ducha polskiej pobożności i pogłębiania się świadomości etnicznej. W wielu wspólnotach polonijnych, w których wykładnikiem polskości nie jest już język przodków, księża z Towarzystwa Chrystusowego, odpowiadając na zapotrzebowanie wiernych i korzystając z dostępnych im środków, pomagają utrzymać formy pobożności, zwyczaje i tradycje pielęgnowane przez naszych imigrantów. W tym celu prowadzone są audycje radiowe, funkcjonują strony internetowe, gazetki parafialne, opracowania naukowe i periodyki oraz prowadzone są kursy języka polskiego. Prowincja zaangażowana jest też w promocję kontaktów naukowych, współpracuje z uniwersytetami w Polsce w dziedzinie badań naukowych oraz wymiany kulturalnej. W rzeczywistości latynoamerykańskiej znakiem czasu, obok pracy w potomkami polskich emigrantów, jest także realizacja przez kapłanów Ustaw, które jako drugie zadanie zgromadzenia określają szerzenie wśród wiernych znajomości Mszy św. jako centrum życia chrześcijańskiego oraz dbałość o liturgię. Prowadzone przez chrystusowców parafie w Brazylii są bez wątpienia pod tym względem wzorem.

– Czym różni się praca duszpasterska w Brazylii od pracy w innych krajach świata?

– W porównaniu z posługą księży z Towarzystwa Chrystusowego pracujących w innych częściach świata duszpasterstwo na kontynencie południowoamerykańskim posiada inne uwarunkowania i charakter. Praca prowadzona jest głównie w powierzonych nam parafiach terytorialnych. Stąd też zasadniczo całe duszpasterstwo prowadzone jest w języku miejscowym. Innym wyróżniającym nas czynnikiem jest także zróżnicowane pod względem położenia geograficznego wymagające od misjonarza posiadania dobrej umiejętności prowadzenia samochodu po trudno przejezdnych drogach. Inną charakterystyką jest liczba obsługiwanych kościołów filialnych. Do największej obsługiwanej przez nas w Brazylii parafii, oprócz kościoła w liczącym ok. 30 tys. mieszkańców mieście, należy 60 kościołów filialnych w interiorze. Pracuje tam 3 księży, wśród nich ks. Józef Wojnar, obchodzący w tym roku jubileusz 60-lecia święceń kapłańskich. Ksiądz Józef jeszcze do niedawna był proboszczem tej parafii. To właśnie dzięki jego poświęceniu i pracy parafialna świątynia została gruntownie przebudowana i jest teraz jednym z najładniejszych, obsługiwanych przez naszych księży kościołem. Warto podkreślić, że miejscowość ta dzisiaj nosząca nazwę Quedas do Iguaçu, pierwotnie zwana była Jagodą. Nazwa została wzięta od imienia zmarłej kilka lat temu najmłodszej córki marszałka Józefa Piłsudskiego. Był to wyraz wdzięczności naszych emigrantów za rolę marszałka w odzyskaniu przez Polskę niepodległości. Podobnie swego czasu uczynili nasi rodacy w Argentynie, nadając jednemu z miast nazwę Wanda, czyli imię innej córki wielkiego Polaka. W tej ciekawej i równocześnie złożonej mozaice chrystusowcy pracujący w Ameryce Południowej starają się realizować charyzmat zgromadzenia, który został im powierzony przez Założyciela. W parafiach, gdzie znaczny procent wiernych jest pochodzenia polskiego, zakonnicy z równym zaangażowaniem i szacunkiem odnoszą się także do przedstawicieli innych narodowości.

– W 1982 r. Ksiądz Prowincjał wstąpił do Towarzystwa Chrystusowego...

– Święcenia kapłańskie otrzymałem 16 maja 1989 r. Po dwóch latach pracy w Polsce (Szczecin-Zdroje i Sarbia) zostałem skierowany do Brazylii. Początkowo posługiwałem jako wikariusz w Balsa Nova-PR (1992). Następnie byłem kapelanem polskich marynarzy w Santos-SP i Paranaguá-PR (1993-94), wikariuszem w Campo Largo-PR i Ijuí-RS (1994-95), proboszczem w Capo Ere-RS i równocześnie rektorem kościoła polskiego w Barao de Cotegipe-RS i kapelanem Polaków w Erechim-RS (1995-97). Proboszczem w Cruz Machado-PR (1997-2004), gdzie za mojej administracji przebudowaliśmy znacznie, powiększając kościół parafialny oraz wybudowaliśmy kilka kościołów filialnych i centrów duszpastersko-katechetycznych. W latach 2004-10 pełniłem posługę proboszcza w Mallet-PR. Od 1995 do 2010 r. prowadziłem radiowe programy polonijne w Erechim-RS, Getúlio Vargas-RS, Uniao da Vitória-PR i Mallet-PR. Wraz z Urzędem Miasta Kielce organizuję w Polsce kursy historii tradycji i kultury dla rodaków z Brazylii. Funkcję przełożonego prowincji Towarzystwa Chrystusowego w Ameryce Południowej pełnię od roku 2010. W październiku 2016 r. zostałem mianowany na drugą kadencję – tzn. do roku 2022.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem