Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Każdy może zostać św. Mikołajem

2017-12-06 13:42

Anna Buchar
Edycja wrocławska 50/2017, str. 4

Archiwum Towarzystwa św. Brata Alberta
Zieloni Mikołajowie kwestują dla dzieci ze Schroniska św. Brata Alberta

Święty Mikołaj w kulturze masowej ma postać starszego mężczyzny z brodą, ubranego w czerwony strój, który według różnych legend w okresie świąt Bożego Narodzenia rozwozi grzecznym dzieciom prezenty. Jak to robi? Oczywiście na saniach przy pomocy reniferów. Dzięki sprawnej promocji zastąpił on w powszechnej świadomości tradycyjny wizerunek świętego Mikołaja, biskupa Miry. Ten natomiast od najmłodszych lat wyróżniał się nie tylko pobożnością, ale także wrażliwością na niedolę bliźnich. Wybrany na biskupa Miry, podbił serca wiernych nie tylko gorliwością pasterską, ale przede wszystkim troskliwością o ich potrzeby materialne.

Słodkości w parafiach

Świętego Mikołaja wspominamy w liturgii 6 grudnia. Na pamiątkę jego dobroci powstał piękny zwyczaj obdarowywania dzieci prezentami. Niestety, nie wszystkie rodziny stać na paczki dla swoich pociech. Z odsieczą nadchodzą parafie. 6 grudnia w wielu kościołach archidiecezji wrocławskiej dzieci otrzymują słodkości. Tak jest m.in. w parafii św. Mikołaja w Wierzbnie, gdzie uczestniczący we Mszy św. parafianie wychodząc z kościoła otrzymują od „biskupa Mikołaja” pierniki. – Nasza parafialna tradycja ma na celu przybliżenie osoby św. biskupa Mikołaja, który w dzisiejszych czasach jest przedstawiany w krzywym zwierciadle – podkreśla proboszcz parafii, ks. Jan Baszak. – Chcemy ukazać prawdziwe oblicze świętego i jednocześnie pokazać, że był to konkretny człowiek, żyjący w konkretnych czasach, który odznaczał się niezwykłą wrażliwością wobec ludzi potrzebujących – dodaje. Z podobną inicjatywą wychodzi wspólnota z Brzeziej Łąki. – Paczki pełne słodyczy szykują dla naszych najmłodszych parafian członkowie Klubu Seniora – mówi ks. Jerzy Żytowiecki, proboszcz. – To piękne, że najstarsi, którzy często są schorowani i cierpiący, nie myślą w tym okresie o swoich problemach a o najmłodszych, którym swoim gestem sprawiają niesamowitą radość! – puentuje.

Zielony Mikołaj

Podobne przedsięwzięcie organizuje Towarzystwo Pomocy im. Brata Alberta – Koło Wrocławskie, które od 22 lat prowadzi kwestę Zielony Mikołaj. Do akcji rokrocznie zgłasza się blisko 100 wolontariuszy, którzy przebrani za zielonych Mikołajów zbierają datki do puszek. – Zebrane fundusze pomogą zorganizować święta naszym podopiecznym, część oczywiście zostanie przeznaczona na prezenty dla najmłodszych, także dla tych, którzy aktualnie nie przebywają w placówce, ale w rodzinach próbujących żyć samodzielne i potrzebujących jeszcze naszego wsparcia.

Reklama

– Okres świąteczny jest wyjątkowy. Chcemy, aby nasi podopieczni poczuli tę wyjątkowość bez względu na to, w jakiej sytuacji życiowej się znajdują – mówi Anna Olbryt, kwestarz stowarzyszenia. Również kolor szat św. Mikołaja nie jest przypadkowy.

– Zieleń to kolor dający nadzieję. Te dzieci straciły wszystko, a tymi drobnymi upominkami pragniemy dać im chociaż namiastkę prawdziwego domu – dodaje Anna Olbryt.

Ofiarowanie pomocy drugiej osobie, a zwłaszcza bezbronnemu dziecku jest jednym z najpiękniejszych gestów, jakie człowiek może zrobić. Pamiętaj, że i Ty możesz zostać św. Mikołajem!

Tagi:
inicjatywa

Kawiarenka senioralna

2018-07-17 13:10

(ksa)
Edycja szczecińsko-kamieńska 29/2018, str. IV

(ksa)
Inauguracja działalności „Kawiarenki senioralnej i międzypokoleniowej” w parafii pw. Podwyższenia Krzyża św. w Stargardzie-Kluczewie

Wśród wielu inicjatyw pojawiających się od kilku lat w przestrzeni parafii pw. Podwyższenia Krzyża św. w Stargardzie-Kluczewie, takich jak remont wnętrza kościoła, ogrzewanie, remont plebanii, uporządkowanie przestrzeni wokół świątyni i plebanii, festyny, pojawiła się nowa, niesłychanie ważna i społecznie niezwykle cenna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Licheń: Warsztaty liturgii tradycyjnej Ars Celebrandi

2018-07-18 11:23

Robert Adamczyk

W Sanktuarium Maryjnym w Licheniu Starym trwają warsztaty liturgii tradycyjnej „Ars Celebrandi”. Bierze w nich udział 200 osób z Polski i zagranicy: księży, ministrantów i osób świeckich.

Biuro Prasowe Sanktuarium Maryjnego w Licheniu Starym

Każdy dzień warsztatów wypełniony jest celebracjami Mszy św. w starej formie rytu rzymskiego, ćwiczeniami praktycznymi oraz śpiewem gregoriańskim.

Warsztaty organizuje stowarzyszenie „Una Voce Polonia” - polski oddział Międzynarodowej Federacji „Una Voce”, organizacji uznawanej przez Stolicę Apostolską za oficjalną reprezentację katolików świeckich przywiązanych do tradycyjnej liturgii łacińskiej.

„Najważniejszym tegorocznym wydarzeniem będzie wizyta abp. Guido Pozzo, sekretarza Papieskiej Komisji Ecclesia Dei, odpowiedzialnej za katolików przywiązanych do tradycyjnej liturgii na całym świecie. W dniu 18 lipca, tj. w środę, hierarcha odprawi uroczystą Mszę św. pontyfikalną w bazylice pw. Najświętszej Maryi Panny Licheńskiej oraz spotka się z uczestnikami warsztatów” – powiedziała dr Dominika Krupińska, rzecznik warsztatów.

Początek celebracji przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Licheńskiej o godz. 13.40.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

XVI Światowy Festiwalu Chórów Polonijnych w Koszalinie

2018-07-18 21:21

km / Koszalin (KAI)

Ruszyły koncerty chórów polonijnych, które biorą udział w Polonijnej Akademii Chóralnej. Chóry rozpoczęły trasę koncertową od Koszalina, pojawią się także w kościołach i ośrodkach kultury innych miejscowości. Łącznie odbędzie się 9 koncertów.

Archiwum Chóru Cordiale Coro

W kościele pw. św. Wojciecha w Koszalinie 18 lipca zaprezentowały się trzy spośród siedmiu chórów biorących udział w XVI Światowym Festiwalu Chórów Polonijnych: ukraińskie chóry „Malebor” z Doniecka i Chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza oraz białoruski chór „Kraj Rodzinny” z miejscowości Baranowicze. Pozostałe chóry wystąpiły tego dnia przed publicznością w Sarbinowie i Świdwinie.

Chórzyści prezentują utwory z własnego repertuaru, a także te, które szlifują podczas towarzyszącej festiwalowi Polonijnej Akademii Chóralnej.

Pobyt w Polsce to dla nich także zetknięcie z kulturą ich przodków oraz odpoczynek, szczególnie dla osób z chóru "Malebor" z terenów we wschodniej Ukrainie. Jak mówią - ten pierwszy pobyt chóru w Polsce jest dla nich odpoczynkiem od wojny.

Po raz siódmy do Koszalina zawitał ukraiński chór im. Juliusza Zarębskiego z Żytomierza. Chór powstał w 1997 r. właśnie dzięki koszalińskiemu festiwalowi. - Te wszystkie spotkania dużo nam dają: nowy repertuar, nowe podejście do emisji głosu, nowe ćwiczenia - mówi dyrygent Jan Krasowski, który ukończył w Koszalinie studium dyrygenckie. - Ale pobyt tutaj to też wynagrodzenie dla chórzystów.

Dyrygent dba, by polskość nie została zapomniana. Jego podopieczni śpiewają w swoim kraju niemal wyłącznie polskie pieśni. I nie brak im publiczności - obwód żytomierski to największe skupisko ukraińskiej Polonii, liczącej tu 40 tysięcy Polaków. - Nikomu nie pozwalam pisać transkrypcji, wszyscy muszą czytać i śpiewać po polsku. W ten sposób ćwiczymy też polski język, bo wielu młodych zna go słabo - mówi pan Jan.

Henryk Chiniewicz z chóru Kraj Rodzinny przyjechał czeka na dogodną chwilę, by pojechać do Słupska, gdzie mieszkają jego kuzyni, których ojcowie trafili do Polski w latach 50. w ramach repatriacji. Zależy mu szczególnie na tym, by nawiedzić, grób babci. - Mnie jest bardzo przyjemnie, że wszędzie w Polsce ludzie spotykają nas ze szczerością serca - mówi zaciągając na wschodnią nutę. - Ale myślę, że także wam jest miło spotkać nas, ludzi z terenów, gdzie polskość jeszcze istnieje. Przyjemnie, kiedy Polak zostaje Polakiem, gdziekolwiek żyje. Że jednoczy nas kultura, język, no i śpiew.

- Jeżeli mielibyśmy się uczyć polskości, to nie z telewizji czy podręczników - mówi opiekun festiwalu Paweł Mielcarek ze Stowarzyszenia Wspólnota Polska. - Tylko patrząc na tych ludzi, którzy przyjeżdżają tutaj, do Koszalina, opuszczają go ze łzami w oczach i uczą nas szacunku do Polski, do flagi, godła.

To dopiero początek polonijnej trasy koncertowej. 19 lipca o godz. 19 wszystkie chóry zaprezentują się w białogardzkim kościele pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa.

W kolejnych dniach wystąpią w innych miejscowościach:

20 lipca:

- Dobrzyca, kościół pw. Świętej Trójcy, godz. 17 - Chór im. Juliusza Zarębskiego, Żytomierz, Ukraina

- Bobolice, MGOK, godz. 18 - Chór „Malebor”, Donieck, Ukraina

- Świeszyno, MCK Eureka, godz. 18 - Chór „Kraj Rodzinny”, Baranowicze, Białoruś

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 18 - Chór Cantica Anima, Bar, Ukraina; Chór mieszany Zgoda, Brześć, Białoruś

21 lipca:

- Filharmonia Koszalińska, godz. 19 - koncert galowy, wszystkie chóry

22 lipca:

- Koszalin, kościół pw. Ducha Świętego, godz. 10.30 - Msza św. w intencji rodaków

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem