Reklama

Mieli i mają szczęście

2017-12-13 11:06

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 51/2017, str. VI

Wojciech Zagrodzki
Wieczornica upamiętniająca ks. Adama Oczkowskiego stała się okazją do spotkania rodziny kapłana i przedstawicieli Banku

Sukces nie przychodzi sam. Tworzą go ludzie aktywni, kreatywni. Ludzie, którzy we właściwym czasie potrafią umiejętnie wziąć sprawy w swoje ręce – przekonywała młodzież Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży podczas wieczornicy poświęconej wspomnieniu ks. Adama Oczkowskiego w Rabie Wyżnej

To w tej miejscowości gminnej, leżącej nad Rabą, w powiecie nowotarskim działa nieprzerwanie od 1906 r. instytucja, której początki miejscowa ludność zawdzięcza niezwykłemu kapłanowi. Historię życia śp. ks. Adama Oczkowskiego, będącego proboszczem parafii pw. św. Stanisława BM (w latach 1900-1926), przypomnieli organizatorzy wieczornicy, która odbyła się w jeden z ostatnich tegorocznych listopadowych wieczorów w pięknym budynku Banku Spółdzielczego w Rabie Wyżnej. (Polecam interesującą historię rozwoju instytucji zamieszczoną na stronie internetowej Banku Spółdzielczego w Rabie Wyżnej).

Był odważny

Jak poinformowała, witając zebranych, prezes zarządu banku – Halina Szewczyk, wydarzenie przygotowali wspólnie: Bank Spółdzielczy, zespół muzyczny „Wniebogłosy” oraz działające przy parafii Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Zwracając się do licznie zebranych gości, prezes Halina Szewczyk podkreśliła: – Ks. Adam Oczkowski założył nasz bank. Wtedy to była Spółka Oszczędności i Pożyczek, która pod zmienioną nazwą przetrwała i działa do dzisiaj. Pani prezes zaznaczyła, że służący lokalnej społeczności bank nadal się rozwija, a obecnie pracuje w nim ponad 50 osób.

Reklama

Odnosząc się do wydarzeń sprzed stu laty, do losów ówczesnego proboszcza, przewodniczący Rady Nadzorczej Banku – Adam Sawina podkreślał: – Ile trzeba było mieć odwagi, żeby przyjąć posługę w parafii, wiedząc, że trzech poprzedników – proboszczów w Rabie Wyżnej w bardzo krótkim czasie zmarło, co prawdopodobnie wynikało z zagrzybionej plebanii. Toteż w pierwszych latach po przybyciu do Raby Wyżnej ks. Adam nie miał gdzie mieszkać. Zajął organistówkę, o której dziś moglibyśmy powiedzieć, że to taki domek letniskowy. Ale równocześnie trzeba zaznaczyć, że kapłan był bardzo blisko ludzi, którzy poza kilkoma osobami nie umieli czytać ani pisać. Ks. Adam widział, jak im było ciężko, gdy na przykład dotknęła ich susza, w wyniku której padła połowa bydła. Widział też nędzę i niesprawiedliwość, której chłopi doświadczali. Jako osoba światła, zwrócił uwagę na lichwę, czyli bezwzględny wyzysk tych biednych gospodarzy. Do tego stopnia, że wielu z nich straciło majątki, pogrążając całe rodziny w ogromnym nieszczęściu. Parafianie go cenili

Przewodniczący Adam Sawina zaznaczył, że ta postawa ks. Adama Oczkowskiego miała wpływ na powstanie Spółki Oszczędności i Pożyczek, co łatwe nie było. I podkreślał, że zgromadzenie wokół idei ludzi zaangażowanych w to dzieło pozwala dzisiaj stwierdzić, iż kapłan był osobą nieprzeciętną, nadzwyczajną. O dokonaniach i pracy ks. Adama na rzecz parafii Raba Wyżna napisał krótko i treściwie w kronice parafialnej ks. Józef Poloński – jego następca: „… Charakter to szczery, serdeczny, kochający wiarę Kościoła i posłuszeństwo. Lubiany był i ceniony przez parafian…”.

Tę nieprzeciętność ks. Adama Oczkowskiego w myśleniu nie tylko o dniu dzisiejszym, ale też o przyszłości parafian podkreślano tego wieczoru w Rabie Wyżnej. Jego historię utrwalali sobie i uzupełniali uczestnicy wieczornicy, wśród których znaleźli się m.in. przedstawiciele rodziny ks. Oczkowskiego, kapłani posługujący w Rabie Wyżnej i pobliskich parafiach, w tym proboszcz z Raby Wyżnej – ks. Antoni Zuziak, proboszcz z Rokicin Podhalańskich – ks. Antoni Syc i proboszcz z Chochołowa – ks. Stanisław Syc oraz wikariusze z Raby Wyżnej: ks. Marcin Borowicz i ks. Leszek Dyląg. Władzę samorządową reprezentowali m.in. starosta Powiatu Nowotarskiego Krzysztof Faber i wójt Gminy Raba Wyżna – Andrzej Dziwisz. W spotkaniu uczestniczyli także dyrektorzy okolicznych szkół oraz pracownicy, klienci i sympatycy banku.

Rodzina wspominała

Przedstawiciele rodziny ks. Oczkowskiego nie kryli wzruszenia, widząc portret ks. Adama. Oficjalnie złożyli podziękowanie na ręce pani prezes za przypomnienie postaci kapłana, a także za odnowienie jego pomnika na miejscowym cmentarzu. Podzielili się również rodzinnymi wspomnieniami. Bo chociaż sami nie pamiętają księdza, który wywarł taki pozytywny wpływ na lokalną społeczność, to różne historie przekazały im ich mamy, przyrodnie siostry ks. Adama. Edward Adam Antolak z Rokicin Podhalańskich opowiadał: – W naszym domu rodzinnym była fajka. Taka elegancko toczona, wyrzeźbiona. I mamusia opowiadała, że jak ks. Adam potrzebował coś przemyśleć, to siadał sobie i tę fajkę zapalał. Jako chłopcy żeśmy się tą fajką bawili, a dziś żałuję, że się nie zachowała. Pamiętam też nieduży dom rodzinny ks. Adama w Kalwarii Zebrzydowskiej. Myśmy tam na odpust jeździli. Dodam jeszcze, że bratanek ks. Adama też jest księdzem.

Z kolei Adam Pęksa z Raby Wyżnej opowiadał, jak dobrym bratem był ks. Oczkowski, który dostrzegłszy trudną sytuację w rodzinie, zabrał trzy przyrodnie siostry na plebanię i się nimi opiekował. W krótkiej rozmowie z „Niedzielą”, p. Adam podkreślił: – Wie pani, te siostry tak swego brata lubiły, tak go szanowały, że każda z nich jednemu ze swoich synów dała imię Adam.

W trakcie spotkania ks. Antoni Zuziak poprowadził modlitwę w intencji dusz wszystkich zmarłych spółdzielców. Ksiądz Proboszcz dziękował za zorganizowanie wydarzenia i równocześnie zauważył: – Z woli Bożej Opatrzności ks. Adam miał do spełnienia w Rabie Wyżnej misję. Przede wszystkim jako duszpasterz, ale poczuł się też odpowiedzialny za los parafian, za ich byt doczesny, tu na ziemi. I gdy się patrzy na dzieło, które zapoczątkował, to trudno nie zauważyć, że dzięki Panu Bogu, dzięki dobrym ludziom, ten los ludzki się zmienia.

Nadal pomaga

Na uczestników spotkania spoglądał sam bohater wieczornicy. Przywołując historię powstania jego portretu, prezes Halina Szewczyk przyznała, że początkowo uczyniła to, aby wesprzeć młodego, uzdolnionego malarza. Równocześnie wyznała, że dziś wierzy w „świętych obcowanie”. I przekonywała: – To naprawdę, autentycznie działa! W chwilach szczególnych, czasem niełatwych ks. Adam jest z nami. On nam pomaga!

Wspomnienia poświęcone niezwykłemu kapłanowi uatrakcyjniły mądrze dobrane utwory o charakterze refleksyjnym, w tym m.in.: „Ocalić od zapomnienia”, „Dopóki ziemia kręci się”, „Moja litania”. Pięknie wykonane przez zespół „Wniebogłosy” piosenki z jednej strony ożywiły przywoływane wspomnienia, a równocześnie wprowadziły nastrój zadumy, który udzielił się zebranym. Zapowiadając ostatnią piosenkę, młoda mieszkanka Raby Wyżnej, Małgorzata Zięba (ambitna polonistka, a równocześnie utalentowana wokalistka) powiedziała: – Chciałam bardzo serdecznie podziękować pani prezes Halinie Szewczyk oraz panu Adamowi Sawinie za zaproszenie nas do udziału w wieczornicy. Niech puentą tego spotkania będą słowa: „Ja to mam szczęście,/że w tym momencie/żyć mi przyszło, w kraju nad Wisłą…/Mój kraj szczęśliwy, piękny, prawdziwy,/Ludzie uczynni, w sercach niewinni…/Mój kraj szczęśliwy…”. I zauważyła, uśmiechając się serdecznie: – Szanowni Państwo, my wszyscy mamy szczęście!

Słowa piosenki Grzegorza Tomczaka rzeczywiście stały się podsumowaniem wieczornicy, a jej uczestnicy kilkakrotnie powtórzyli za zespołem refren… Muszę dodać, że patrząc na tę lokalną społeczność i porównując jej los z tym, który przed wiekiem w Rabie Wyżnej zaobserwował ks. Adam Oczkowski, mogłam stwierdzić, że istotnie, mają szczęście. I niech tak zostanie!

Tagi:
KSM

Wkraczając w dorosłość…

2019-02-18 11:08

ak

Naszą opowieść o oddziałach zatrzymujemy w Częstochowie – konkretnie przy parafii św. Wojciecha BM. Oddział powstał we wrześniu 2002 roku, a to oznacza, że w przyszłym roku minie 18 lat, odkąd powiedzieli pierwszy raz swoje GOTÓW!

Obecny prezes oddziału Damian Mądrzyk dzieli się z nami długoletnią historią: „Pierwszym prezesem, a zarazem założycielem oddziału był Jakub Sybis, następnie: Kamil Kowalski, Magdalena Mazik, Dariusz Walczak, Zuzanna Suliga, Bartosz Kurkowski, Piotr Mikołajczyk. Nie bez powodu zostali oni wymienieni wszyscy, gdyż każdy z nich na to zasługuje. Zostawili bowiem w oddziale jakąś cząstkę siebie, dając tym siłę i motywację do pracy w służbie Bogu, Ojczyźnie i Bliźniemu. ,,Motorami napędowymi" do działania byli i są nasi księża asystenci. Pierwszym, tym, który dał tę ‘Bożą iskrę’, był ks. Paweł Marczewski. Potem pojawił się ks. Tadeusz Zawierucha, ks. Robert Glen, ks. Piotr Molenda, a obecnie ks. Piotr Sokalski”.

Wśród inicjatyw, których się podejmują, wskazać trzeba na sprzedaż kremówek w dni w sposób szczególny związane ze św. Janem Pawłem II, czy rozprowadzanie chlebków wielkanocnych. Nade wszystko cenne jest prowadzenie tygodnika parafialnego ,,Nasz święty Wojciech", który cieszy się dużą popularnością. Przez tyle lat tak wiele się wydarzyło, że trudno to wszystko streścić w jednym artykule, to przecież niemalże 18 lat…

„Pragnę przekazać nie tylko swojemu oddziałowi, ale także i każdemu KSM-owiczowi, aby tak, jak głosi zawołanie Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży, przez cnotę, naukę i pracę byli gotów, mimo trudnych czasów, służyć Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie!” – w ten piękny sposób kończy swoją wypowiedź prezes Damian Mądrzyk.

Zapraszamy do śledzenia fanpage’a na Facebook’u KSM parafii św. Wojciecha w Częstochowie @KSMswWojciech, aby być na bieżąco z tym, co się u nich dzieje!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Norwegia łamie prawa człowieka

2019-02-19 11:11

Artur Stelmasiak

Decyzja norweskich władz o wydaleniu z Oslo konsula RP dr. Sławomira Kowalskiego wywołała wiele głosów krytyki zarówno w Polsce, jak i w Skandynawii. - W ciągu 2 tygodni pod nasza petycją #MuremZaKonsulem podpisało się ponad 30 tys. osób i dziś przynieśliśmy jo ambasady Królestwa Norwegii - mówiły mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu Ordo Iuris.

Artur Stelmasiak

Uznanie za persona non grata polskiego konsula, który ratował polskie dzieci, by mogły się wychowywać w swoich rodzinach, spotkało się z oburzeniem ze strony tamtejszej Polonii. Dlatego jej przedstawiciele zorganizowali manifestację przed Ambasadą Królestwa Norwegii w Warszawie. - Nie zgadzamy się z praktyką władz Norwegii, która odwołuje polskich dyplomatów tylko dlatego, że zgodnie z obowiązującym norweskim i międzynarodowym prawem bronią praw polskich rodzin i polskich dzieci. To nie jest pierwszy taki przypadek i obawiamy się, że kolejnego konsula, który przyjedzie do Oslo także może spotkać ten sam los - mówił przed ambasadą Artur Kubik, przewodniczący związku zawodowego w Norwegii "Solidaritet Norge".

Konsul dr Sławomir Kowalski jest znany z pomocy wielu polskim rodzinom przed opresyjnymi działaniami ze strony urzędu Barnevernet. W 2016 r. otrzymał od polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych tytuł „Konsula Roku”. MSZ wskazywało, że nagroda jest „ukłonem wobec wszystkich, którzy walczą o polskie dzieci i godność polskiej rodziny za granicą". - Pan konsul przez 5 lat wzorowo służył polskim rodzinom w Norwegii i dlatego został wydalony na podstawie całkowicie fałszywych zarzutów i pomówień. Ujawniony przez instytut Ordo Iursi filmu pokazuje, że to norwescy urzędnicy Barnevernet oraz policjanci złamali prawo dyplomatyczne określone w Konwencji Wiedeńskiej - podkreślił mec. Jerzy Kwaśniewski. - Z dowodów wynika jednoznacznie, że konsul reprezentujący Rzeczpospolitą Polskę chciał tylko dostać się do polskiego dziecka. I niestety nie pozwolono mu na to, a policja usunęła go z naruszeniem jego nietykalności. To są jednoznaczne dowody na złamanie Konwencji Wiedeńskiej. I dziś w imieniu 30 tys. sygnatariuszy chcemy stanowczo zaprotestować zarówno przeciwko takiemu traktowaniu polskich obywateli, jak i przedstawicieli dyplomatycznych Rzeczpospolitej Polski.

W ambasadzie zostało złożone pismo, w którym Instytut Ordo Iuris i Związek Zawodowy „Solidarność” w Norwegii domagają się wprowadzenia zmian proceduralnych korzystnych dla polskich rodzin w tym kraju. - To są rekomendacje, które nie tylko są wytworem naszej pracy i analiz, ale także powtórzeniem międzynarodowej krytyki i rekomendacji Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy oraz Trybunały Praw Człowieka w Strasburgu ws. prawa człowieka w Norwegii - tłumaczył Kwaśniewski.

Podczas pikiety przed ambasadą obecna była także przewodnicząca parlamentarnego Zespołu "Dobro dziecka jako cel najwyższy" poseł Barbara Chrobak. - Jako polityk i poseł liczę na to, że to jest ostatni taki skandaliczny przypadek, gdy przedstawiciel dyplomatyczny RP zostaje wydalony. Dla nas jest ważna współpraca z Norwegią, ale nie może być to współpraca na zasadzie jednostronnej - mówiła Barbara Chrobak, poseł klubu Kukiz'15. - Jestem zadowolona z odpowiedniej i stanowczej odpowiedzi polskich władz, ale także faktu, że pani Silje Garmo jest dziś z nami. Rzeczpospolita Polska udzieliła jej azylu przed władzami Norwegii, które nie przestrzegają podstawowych praw człowieka.

Protest przed siedzibą ambasady Królestwa Norwegii w Warszawie został zorganizowany przez norweską Polonię. W Ambasadzie złożone zostało pismo, którego autorzy domagają się wprowadzenia w Norwegii „gwarancji proceduralnych, korzystnych dla rodziców oraz ich dzieci”.

Oczekują oni:

1. Zapewnienia udziału tłumacza na każdym etapie postępowania w celu zniwelowania bariery językowej uniemożliwiającej rodzicom i dziecku pełne uczestnictwo w postępowaniu;

2. Informowania władz konsularnych RP o każdym przypadku ingerencji Barnevernet w funkcjonowanie rodzin polskich obywateli przybywających na terytorium RP;

3. Zagwarantowania prawa do bezpośredniego kontaktu polskich obywateli z konsulem RP;

4. Poddania niezwłocznej kontroli niezawisłych sądów decyzji o ograniczeniu lub pozbawieniu pieczy nad dzieckiem lub praw rodzicielskich. Decyzja o odebraniu dziecka winna zostać uzasadniona i doręczona rodzicom, a dziecku wyjaśniona w sposób dla niego zrozumiały;

5. Przekazania odebranych dzieci do rodzin zastępczych w Polsce i pod jurysdykcję sądu RP, zgodnie zKonwencją Haską z 19 października 1996 r. o jurysdykcji, prawie właściwym, uznawaniu, wykonywaniu i współpracy w zakresie odpowiedzialności rodzicielskiej oraz środków ochrony dzieci;

6. Poszanowania prawa dziecka do nierozrywania jego więzi z rodzicami. Zagwarantowania dziecku prawa do regularnego utrzymywania osobistych relacji i bezpośredniego kontaktu z matką, ojcem, rodzeństwem, dziadkami nawet w przypadku pozbawienia rodziców praw rodzicielskich;

7. Utworzenia systemu wsparcia dla rodzin którym odebrano dzieci. Objęcie ich opieką prawną i psychologiczną;

8. Nierozdzielania rodzeństwa w przypadku odebrania rodzicom więcej niż jednego dziecka; zapewnienia, aby dziecko odebrane rodzicom trafiło w pierwszej kolejności do dalszych krewnych;

9. Zapewnienia, aby decyzja o powierzeniu pieczy nad dzieckiem osobom trzecim była poddawana okresowej weryfikacji, w celu dokonania oceny, czy właściwy dla dziecka nie byłby powrót pod opiekę rodziców – uwzględniać przy tym należy najlepszy interes dziecka oraz jego opinię;

10. Zapewnienia, aby poddanie dziecka opiece osób trzecich nastąpiło z uwzględnieniem jego tożsamości religijnej, etnicznej oraz kulturowej oraz z poszanowaniem więzi istniejącej między rodzeństwem;

11. Ustanowienia stałych organów nadzoru i zapewnienia kontroli parlamentarnej instytucjom opieki społecznej;

12. Powołania wspólnej, norwesko-polskiej, międzyrządowej komisji bieżąco monitorującej wprowadzanie punktów wskazanych powyżej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież spotka się z rzecznikiem ofiar pedofilii księży

2019-02-19 19:53

ts / Rzym (KAI)

Przed rozpoczęciem w Watykanie szczytu na temat ochrony małoletnich papież Franciszek spotka się z rzecznikiem włoskiej sieci ofiar pedofilii „Rete L’Abuso”, Francesco Zanardim. Prywatne spotkanie z papieżem po środowej audiencji generalnej 48-letni Włoch potwierdził w rozmowie z niemiecką agencją katolicką KNA w Rzymie.

Grzegorz Gałązka

Zanardi jest jednym z założycieli międzynarodowej sieci „Ending Clergy Abuse” (ECA - Stop wykorzystywaniu przez duchownych). Będzie to pierwsze spotkanie z papieżem tego mężczyzny, który jako nastolatek był molestowany seksualnie przez księdza.

W rozmowie z włoskim dziennikiem „ Il Fatto quotidiano” Zanardi zapewnił, że otacza wielkim szacunkiem papieża Franciszka. „Jednak papież napotyka też na duże opory”, zauważył. Jego zdaniem, w walce z pedofilią niewiele się zmieniło na przestrzeni ostatnich 20 lat, a „w tym czasie wykorzystano seksualnie znaczną liczbę ofiar”.

Rzecznik „Rete L’Abuso” pragnie przedstawić papieżowi żądania ofiar. Jest wśród nich obowiązek zgłaszania przez biskupów przypadków wykorzystywania seksualnego. Poza procesami kościelnymi muszą też być prowadzone procesy w sądach państwowych. Zapowiedział też, że w czasie trwania szczytu w Watykanie ECA zorganizuje w Rzymie spotkania informacyjne oraz demonstracje.

Zanardi przyznał, że zdaje sobie sprawę, z jakim oporem wewnątrz Kościoła musi się spotykać papież Franciszek. Jak zauważył, w czasie tego pontyfikatu sakrę biskupią otrzymało kilku księży, wobec których istnieje podejrzenie, że przemilczeli czyny pedofilii. Nie wymienił przy tym ani nazwisk, ani liczby tych duchownych. „Ten, kto nas zranił, nie jest w niebie, ale na ziemi. Winni są ludzie: księża, którzy nas wykorzystali i wszyscy ci, którzy to tuszowali”, stwierdził Zanardi.

Na 21-24 lutego papież Franciszek zwołał do Watykanu na międzynarodowe spotkanie w sprawie ochrony małoletnich w Kościele katolickim. W konferencji będą uczestniczyć przewodniczący Konferencji Biskupów katolickich oraz Kościołów obrządku wschodniego, a także przełożeni 22 zgromadzeń zakonnych męskich i żeńskich, szefowie 14 dykasterii watykańskich oraz ofiary wykorzystywania seksualnego z różnych części świata. Wśród 190 uczestników spotkania będzie też wiceprzewodniczący Episkopatu Polski, abp Marek Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem