Reklama

Adwent z górnikami

2017-12-13 11:06

Grzegorz Jacek Pelica, współpraca Dominika Helena Pelica
Edycja lubelska 51/2017, str. IV

Grzegorz Jacek Pelica
Górnicze poczty sztandarowe

Rozpoczął się Adwent, który jest czasem łaski i zbawienia, oczekiwania i nadziei – mówił abp Stanisław Budzik, rozpoczynając 4 grudnia Mszę św., sprawowaną z okazji Dnia Górnika w kościele pw. św. Marii Magdaleny w Łęcznej. Uroczystą Liturgię koncelebrowali proboszczowie parafii położonych na obszarze wydobywczym „Bogdanki” z dziekanem ks. Stefanem Misą i proboszczem ks. Januszem Rzeźnikiem. Ksiądz Arcybiskup podkreślił znaczenie przyjścia Chrystusa jako spełnienie nadziei, wezwanie do czuwania i dobrych uczynków. – Wołamy: „Przybądź!”, chociaż wiemy, że On już przyszedł przed wiekami, zamieszkał pośród ludzi, stał się jednym z nas. Ukryty Bóg wkroczył niepostrzeżenie w ludzką historię. Stał się Człowiekiem, abyśmy Go mogli odkrywać, spotykać i kochać w człowieku. Wierzymy, że przyjdzie powtórnie na końcu czasów. Liturgia Adwentu wzywa nas do czujności, aby dzień przyjścia Pana był radosnym spotkaniem z Tym, na Kogo się czeka z nadzieją – mówił abp Budzik.

Nadzieja i nawrócenie

Ksiądz Arcybiskup przywołał postaci „ewangelisty Starego Testamentu”, proroka Izajasza oraz św. Jana Chrzciciela, witającego w Jezusie Baranka, który gładzi grzechy świata. – Jan Chrzciciel najpierw w sobie samym przygotował drogę dla Pana i wyprostował ścieżki swojego życia. On wzywa nas, abyśmy naszego nawrócenia i przemiany serc nie odkładali na ostatnią godzinę; abyśmy każdy dzień życia traktowali jako dobrą okazję do spotkania z Bogiem, który przychodzi, aby nas ocalić – mówił. Metropolita przypomniał postać patronki górników, która oddała swoje życie za wiarę w Chrystusa. – Św. Barbara wzięła sobie do serca słowa św. Pawła: Cóż nas może odłączyć od miłości Chrystusowej? Utrapienie, ucisk, prześladowanie, głód, niebezpieczeństwo czy miecz? (por. Rz 8, 35). Doświadczyła prawdy słów Ewangelii: Kto chce znaleźć swoje życie, straci je, a kto straci swoje życie dla Chrystusa, to poświęci je dla dobrej sprawy i je odnajdzie (por. Mt 10,39). Miecz, który przeciął życie św. Barbary, połączył ją na zawsze z Chrystusem. Przez swoją wierność i odwagę wpisała się w Tradycję Kościoła na długie tysiąclecia – mówił Pasterz, charakteryzując jej żywy kult na naszych ziemiach już od czasów Mieszka I. Wyjaśnił też przesłanki szczególnej czci, jaką odbiera wśród ludzi ciężkiej pracy. Przywołał hagiograficzne i literackie ślady kultu św. Barbary. – Kiedy w Polsce ogłoszono stan wojenny, całe podziemie obrało tę męczennicę za swoją opiekunkę, w trudnej i niebezpiecznej pracy konspiracyjnej – przypomniał. Podkreślił, że nazwa miejscowości „Bogdanka” oznacza „dana przez Boga”, co było miłym akcentem dla pochodzących stamtąd współautorów tej relacji.

Reklama

Światło i solidarność

Pasterz archidiecezji wyraził wdzięczność tym, którym region zawdzięcza dynamiczny rozwój i tym, którzy przyczynili się do przetrwania kopalni, na czele z byłymi związkowcami i prezesami – Stanisławem Stachowiczem i Zbigniewem Stopą. Gratulował uzyskania koncesji, która umożliwi przedłużenie żywotności „Bogdanki” i stabilizację zatrudnienia dla kolejnych pokoleń górników. Dary ołtarza, złożone przez społeczność górniczą, wyrażały symbolikę ich trudu (płaskorzeźba w węglu, górnicza lampka), jak i troskę o wspólnotę parafialną (naczynia liturgiczne do udzielania Eucharystii poza świątynią, także dla chorych).

– Drodzy górnicy, modlimy się z wami i za was. Niech Duch Święty będzie dla was światłem w każdej ciemności. Niech was wspiera i prowadzi patronka św. Barbara. Niech czuwa nad wami i waszymi rodzinami! Światło Ducha Świętego niech oświeca związkowców, aby mieli na uwadze dobro wspólne i pamiętali, że misja obrony praw pracowniczych polega także na współtworzeniu gospodarczej przyszłości naszego kraju – mówił abp Budzik. Pogratulował górnikom, że są wzorem pracowitości, solidarności i odpowiedzialności za siebie nawzajem. Wszystkim obecnym Metropolita życzył, aby Duch Święty, Patron pracy duszpasterskiej w nowym roku, napełniał radością ludzkie serca, był źródłem mądrości i odwagi, męstwa i wytrwałości; aby z Jego mocą i roztropnie można było prowadzić podjęte dzieła i z troską pochylać się nad potrzebującym.

Tagi:
barbórka

Diecezja świdnicka: obchody Barbórki

2018-12-05 16:16

ako / Nowa Ruda (KAI)

Tradycyjnie 4 grudnia we wspomnienie św. Barbary, patronki górników przy kopalniach odbyły się obchody Barbórki. Jak co roku w uroczystościach w Nowej Rudzie-Słupcu i w Wałbrzychu wziął udział bp Ignacy Dec. Jak podkreślił pasterz świdnicki kult św. Barbary jest wciąż żywy, nie ustaje zwłaszcza w środowiskach górniczych.

BP KEP
Bp Ignacy Dec

Św. Barbara, męczennica to patrona górników. Podczas homilii wygłoszonej do górników w Nowej Rudzie-Słupcu ordynariusz diecezji świdnickiej przypomniał kim była św. Barbara - Ona była napełniona Duchem Świętym, nie wyrzekła się przyjaźni z Chrystusem. Dla niej Chrystus był ważniejszy niż własne życie, dlatego oddała życie umierając śmiercią męczeńską. Gdyby się wyparła wiary, to dzisiaj byśmy jej nie wspominali. Za tą bohaterską postawę została w pamięci Kościoła – mówił bp Dec.

Rano bp Dec sprawował Mszę św. w intencji górników, ich rodzin, oraz zmarłych pracowników kopalni w Nowej Rudzie-Słupcu. Natomiast w południe w Wałbrzychu ordynariusz diecezji świdnickiej przewodniczył Mszy św. sprawowanej w kościele św. Aniołów Stróżów. W uroczystościach wzięli udział m. in. przedstawiciele władz państwowych, samorządowych, służby mundurowe, dyrektorzy szkół.

Wczoraj również ks. Krzysztof Iwaniszyn proboszcz parafii św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Nowej Rudzie-Słupcu został mianowany kapelanem górników i rodzin górniczych ziemi noworudzkiej.

Na terenie diecezji świdnickiej tradycje górnicze podtrzymywane są w Nowej Rudzie oraz w Wałbrzychu. Oba miasta mają kilkusetletnią tradycję górniczą. Na terenie byłych kopalń działają muzea. Obecnie w planach jest reaktywacja kopalni w Nowej Rudzie – Słupcu, podjęte są starania o uzyskanie koncesji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem