Reklama

Uśmiech dziecka – najpiękniejszy!

2017-12-13 11:06

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 51/2017, str. I

Ks. Paweł Kłys
Spotkanie mikołajkowe w Atlas Arenie

Blisko 5 tys. dzieci z ośrodków szkolno-wychowawczych, domów dziecka i świetlic środowiskowych województwa łódzkiego oraz wyznaczonych przez pedagogów szkolnych spotkało się 9 grudnia w łódzkiej Atlas Arenie na integracyjnej imprezie mikołajkowej.

– Organizujemy tego typu spotkanie 2 razy do roku od przeszło 25 lat – mówił ks. Piotr Turek, proboszcz parafii pw. św. Anny w Łodzi, pomysłodawca i główny organizator spotkania. Na scenie ustawionej na płycie Atlas Areny wystąpiły zespoły: Mały Chór Wielkich Serc, Blue Cafe, M-Power z Włocławka oraz Michał Michalak – niewidomy akordeonista z Sieradza. – Nie ma nic piękniejszego niż uśmiech dziecka! – podkreślał ze wzruszeniem ks. Turek. Uczestnicy spotkania wysłuchali historii o św. Mikołaju, którą na scenie opowiedział abp Grzegorz Ryś, który objął tę charytatywną imprezę patronatem honorowym.

Mikołajkowe spotkanie to nie tylko radość dla najmłodszych, ale także dla ich rodziców i opiekunów. – Wraz z żoną i synem Jasiem jesteśmy na tym spotkaniu co roku od 3 lat – mówi Marcin Szymczak. – Jest bardzo fajna atmosfera, a nasze dziecko z chęcią tu przychodzi. Są tu śpiewy, jest zabawa i można miło z innymi spędzić czas – dodaje. Spotkanie w Atlas Arenie miało też wymiar integracyjny. Wraz z dziećmi zdrowymi spotkały się dzieci chore i niepełnosprawne.

Reklama

– Ważne jest, aby dziecko, które jest niepełnosprawne, odkrywało możliwości swojego działania – zauważa abp Grzegorz Ryś. – Nie chodzi o pytanie, co my mamy dla takich ludzi, ale o pytanie: Kim oni są w naszym świecie? Jakie miejsce im przyznajemy, nie wyobrażając sobie życia bez nich? Jakie dobro mogą wnieść w nasz świa? – powiedział. W przygotowaniu i przebiegu imprezy pomagali wolontariusze z zespołu szkół gastronomicznych, żołnierze Wojska Polskiego oraz funkcjonariusze Straży Miejskiej w Łodzi.

W miniony weekend w Łodzi na gwiazdce Radia Łódź spotkało sie kolejne 500 dzieci – to podopieczni łódzkiej Caritas, Polskiego Czerwonego Krzyża i Pogotowia Opiekuńczego.

Tagi:
mikołajki

Grudniowy Święty

2017-12-13 11:06

Monika Łukaszów
Edycja legnicka 51/2017, str. VIII

Monika Łukaszów
Spotkanie ze św. Mikołajem przyniosło wiele radości i uśmiechu na twarzach dzieci

Od wieków 6 grudnia oczekujemy spotkania ze św. Mikołajem. Z workiem pełnym prezentów pojawia się na całym świecie. I wszędzie wyczekiwany jest z wielką niecierpliwością.

Ten niezwykły Święty dotarł także do Legnicy, gdzie m.in. odwiedził dzieci w parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa na os. Piekary. Tam, tuż po porannej Mszy św. roratniej, wyczekiwało go blisko 150 dzieci. Wreszcie w drzwiach kościoła pojawił się oczekiwany gość. Poważny biskup w liturgicznych szatach, w mitrze na głowie i z pastorałem w dłoni, zasiadł na czerwonym tronie i zabrał się do pracy. Wręczył każdemu grzecznemu dziecku paczkę. A że dzieci te były grzeczne, to żadne z nich nie wyszło ze spotkania ze Świętym bez prezentu. Radości było co niemiara. Prócz worka pełnego prezentów św. Mikołaj przywiózł ze sobą dużo uśmiechu. Rozmawiał z dziećmi, zachęcał, by były grzeczne i słuchały rodziców. Wraz z prezentem dzieci otrzymały słodkie bułki, którymi częstowali miejscowi księża.

Z racji wspomnienia tego Świętego, warto przypomnieć, że prawdziwy św. Mikołaj, to nie czerwony krasnal, tylko poważny biskup z Miry. Wymodlone dziecko bogatych rodziców. Po ich śmierci, jako gorliwy kapłan, który nie tylko zgłębiał Słowo Boże, ale wprowadzał je w życie – rozdał majątek ubogim i potrzebującym. Pomagał dyskretnie i nie oczekiwał wdzięczności. Wręcz się przed nią wzbraniał! Jak podają legendy – mało, komu udawało się go „złapać na gorącym uczynku”. Jego dobroć od wieków jest niezmienna. I chociaż dzisiejszy świat przebiera go w różne stroje, czasem nawet daleko odbiegające od historycznej prawdy, to jednak św. Mikołaj jest tylko jeden. Święty biskup zawsze kojarzy się z tym, co najwartościowsze w człowieku: dobrocią, wrażliwością na potrzeby innych ludzi oraz nieograniczoną hojnością i gotowością do służby, a to wszystko ze względu na i dla Chrystusa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tour de France 2018: kolarze spotkają się w sanktuarium maryjnym

2018-07-18 19:16

azr (KAI) / Lourdes

27 lipca odbędzie się 19. etap kolarskiego wyścigu Tour de France, świętującego w tym roku swoje 100-lecie. Tym razem kolarze wyruszą z Lourdes. Przed rozpoczęciem sportowych zmagań będą mogli wziąć udział we wspólnej modlitwie z pielgrzymami i otrzymać specjalne błogosławieństwo na drogę.

AlphaTangoBravo / Adam Baker / Foter / CC BY

Kolarze uczestniczący w Tour de France odwiedzą Lourdes w jubileuszowym roku 160-lecia objawień Matki Bożej. W miasteczku położonym u stóp Pirenejów, rozpoczną 19. etap wyścigu, uznawany za jeden z najbardziej malowniczych. Po przejechaniu 200,9 km. kolarze spotkają się na mecie w Laruns.

Zanim jednak rozpoczną sportową rywalizację, zaproszeni są do wspólnej modlitwy z pielgrzymami, nawiedzającymi sanktuarium maryjne. "Naszym wyzwaniem jest zapewnienie pielgrzymom i gościom możliwości kontynuowania ich praktyk religijnych, a zarazem skorzystania z wydarzeń towarzyszących, jakie proponuje Tour de France" - deklaruje biuro prasowe francuskiego sanktuarium. Wiadomo, że pielgrzymi i kolarze są zaproszeni do wspólnego udziału w wieczornej procesji z lampionami i nabożeństwie maryjnym w przeddzień wyścigu, a 27 lipca do udziału w Mszy św. pod przewodnictwem miejscowego biskupa Nicolas Brouwet, który na zakończenie udzieli błogosławieństwa wyruszającym w trasę.

Wyścig kolarski Tour de France już po raz 4. zagości w maryjnym sanktuarium u stóp francuskich Pirenejów. Po raz pierwszy kolarze przybyli tam 70 lat temu, a zwycięzcą etapu był wówczas Giro Bartali, który w dowód wdzięczności złożył kwiaty pod figurą Matki Bożej. Po raz ostatni metę jednego z odcinków Tour de France wyznaczono w Lourdes w 2011 r., a triumfował na niej Norweg Thor Hushovdt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W czym tkwi siła Różańca?

2018-07-19 07:23

Salve TV

- Kilka lat temu rozpocząłem moją przygodę z modlitwą różańcową i zaprosiła mnie do tego Maryja, jak do wszystkich dobrych rzeczy - mówił Piotr Chomicki z Fundacji Holy Mary Team.

Bożena Sztajner/Niedziela

- Różańca też trzeba się nauczyć. Do kontemplacji trzeba dojrzeć - dodaje.

- Koncepcja "Siły różańca" była taka, żeby z innej strony pokazać Różaniec, nie jako modlitwę, która jest tylko bronią. To modlitwa, która jest kontemplacją, poznawaniem Pana Boga, która jest przybliżaniem się do Pana Boga, łączenie się z Panem Jezusem przez Maryję - podkreśla.

- Pan Bóg nie potrzebuje spektakularnych materiałów, bo sam jest spektakularny i zaprasza nas do tego, żebyśmy w tym przypadku zrobili materiał o prostym przekazie, w dobrej jakości - dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem