Reklama

Otwarcie Biblioteki Parafialnej

2017-12-13 11:06

Ks. Wiesław Twardy, Janusz Kluz
Edycja przemyska 51/2017, str. VII

Archiwum parafii
Izba pamięci parafii Kosina

W pierwszą niedzielę Adwentu 2017 roku odbyło się w Kosinie otwarcie Biblioteki Parafialnej. Zamysł powstania biblioteki zrodził się jesienią 2015 r. W budynku, tzw. wikarówce, gdzie mieszkali księża wikariusze, zalegały w piwnicy znajdujące się na półkach i posadzce duże ilości książek różnej tematyki. Obecny ksiądz proboszcz Wiesław Twardy przeniósł wikariuszy do rozbudowanej plebanii i zostały puste pomieszczenia. W celu zagospodarowania dwóch pomieszczeń zaproponował Stowarzyszeniu „Inicjatywa” urządzenie w nich Biblioteki Parafialnej. Zarząd jednomyślnie przyjął propozycję Księdza Prałata. Członkowie stowarzyszenia zaangażowali się w te prace, aby osiągnąć zamierzony cel. Dokonano odnowienia pomieszczeń poprzez malowanie ścian, drzwi, wymianę zamków i klamek w drzwiach oraz wykonanie drewnianych regałów. Wieczorami lakierowali regały, porządkowali książki, założyli karty książek, karty katalogowe i karty czytelnika. W oknach zainstalowano nowe rolety. Pozyskano nowe stoliki i krzesła.

Jedno pomieszczenie przeznaczono na typową bibliotekę, natomiast w drugim pomieszczeniu urządzono „Izbę pamięci parafii Kosina”. W tym pomieszczeniu postawiono 2 gabloty szklane, w których zmieszczono pamiątki po zmarłym ks. prał. Józefie Prajsnarze oraz ks. prał. Janie Rybaku. Na ścianach zamieszczono zdjęcia upamiętniające historię życia parafialnego w Kosinie. Znajdują się na nich m.in.: „stary” drewniany kościół pw. św. Stanisława oraz budowa nowego, zdjęcia „starej plebanii”, budowa wikarówki, rozbudowa Domu bł. Achillesa, zdjęcia z poświęcenia kościoła św. Stanisława, zdjęcia z jubileuszu ks. prał. Prajsnara czy wykaz księży proboszczów, którzy pracowali w Kosinie od 1409 r., i wiele, wiele innych.

Reklama

Stan woluminów na koniec listopada 2017 r. wynosił 2 226 egzemplarzy. Część księgozbioru pochodzi również od parafian. Wszystkim, którzy przyczynili się do wzbogacenia naszej biblioteki i „Izby pamięci”, składamy serdeczne podziękowania, szczególnie siostrom zakonnym z Domu bł. Achillesa. Zapraszamy do zwiedzania „Izby pamięci” i odwiedzenia naszej biblioteki, na pewno każdy znajdzie dla siebie coś interesującego, oraz do dalszego powiększania stanu liczebnego naszych książek.

Biblioteka czynna jest w każdy piątek od godz. 18.00 do godz. 19.00.

Tagi:
biblioteka

Magiczna podróż "Pociągiem do czytania”

2018-05-11 12:45

Anna Buchar

Archiwum Gminnej Biblioteki Publicznej w Długołęce

Pięć lat temu w ramach ogólnopolskiego tygodnia bibliotek oraz roku Juliana Tuwima, Gminna Biblioteka Publiczna w Długołęce zaprosiła swoich najmłodszych czytelników na przejażdżkę „Pociągiem do czytania”. Inicjatywa tak spodobała się najmłodszym, że postanowiono ją kontynuować.

Tegoroczna wyprawa rozpoczęła się 8 maja i trwa do dziś. Na magiczną przejażdżkę wybrały się dzieci z Przedszkola i Żłobka w Długołęce oraz z Przedszkola "Zielony Zakątek". Pociąg odwiedził także Borową oraz Przedszkole i Szkoły Podstawowej w Siedlcu. Dziś ciuchcia odwiedziła Brzezią Łąkę.

Dzieci nie tylko mogą skorzystać z przejażdżki pociągiem, ale zaplanowano dla nich także zabawy z chustą oraz spotkanie z Reksiem i Kubusiem Puchatkiem. Oczywiście najważniejszym momentem jest wspólne czytanie!

Zobacz zdjęcia: Magiczna podróż ,,Pociągiem do czytania”

Organizatorzy serdecznie dziękują za piękne głośne czytanie Halinie Szydłowskiej, Zastępcy Wójta Gminy Długołęka, Iwonie Dzwończyk-Czemarnik, Dyrektorowi Banku Spółdzielczego w Długołęce oraz Izabeli Jasion - Głównemu Specjaliście Banku Spółdzielczego w Długołęce. Podziękowania kierują także w stronę Roberta Torchały - Dyrektora Szkoły Podstawowej w Borowej za współpracę i zaangażowanie w organizację tego wydarzenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Opłakać stratę dziecka

2018-10-03 08:06

Ewa Oset
Edycja częstochowska 40/2018, str. IV

Pustka boli. Znają ten ból ci, którzy stracili swoje dziecko przez poronienie, aborcję lub śmierć po urodzeniu. Ból skrywany przez lata w zakamarkach duszy i powracający z coraz większą siłą. Trzeba go leczyć – opłakać stratę dziecka, nadać mu imię, prosić o wybaczenie, a przede wszystkim rozpocząć proces wybaczania sobie. Jest na to czas i miejsce. To Dzień Dziecka Utraconego, który w całej Polsce i w archidiecezji częstochowskiej obchodzimy 15 października.

Oddać swój ból Bogu

Dzień Dziecka Utraconego po raz pierwszy w naszej archidiecezji został zorganizowany w 2012 r. w Wieluniu. Po roku dołączyła do niego Częstochowa, a potem Radomsko i Zawiercie. – Chęć zorganizowania tego dnia narodziła się z potrzeby naszego serca. Osobiście jesteśmy rodzicami po stracie, niestety, również takimi, których dzieci nie mają grobów – mówi organizatorka tego przedsięwzięcia w naszej archidiecezji Ewa Słuszniak. – Dla nas Dzień Dziecka Utraconego jest czasem, kiedy wspominamy nasze dzieci, które odeszły przed narodzeniem, modlimy się i chcemy wspierać rodziców, którzy tak jak my doświadczyli straty dziecka, a nie mają przestrzeni ani miejsca, gdzie mogą swoje dzieci opłakać, pożegnać, oddać swój ból Bogu i rozpocząć czas uzdrawiania i przebaczenia. W organizację tego dnia zaangażowane są nasze rodziny, również nasze żyjące dzieci. Uczestniczymy razem, to jest nasz dzień – podkreśla.

Niewidzialny Klasztor Jana Pawła II

Kiedy się odda swoje cierpienie Bogu, często pojawia się chęć niesienia pomocy innym. Tak było w przypadku pomysłodawczyni Anny Dziuby-Marzec, która powiedziała nam, jak to wszystko się zaczęło. – W marcu 2012 r. przyjęłam Szkaplerz Karmelitański i jeszcze w tym samym miesiącu po kilku latach starań poczęło się nasze dziecko – wspomina.

– W planach mieliśmy wyjazd do Lourdes, Fatimy, La Salette i pojawiły się wątpliwości, czy powinniśmy jechać. Pomyśleliśmy, że skoro Pan Bóg dał nam środki na realizację planów, to był to dla nas czytelny znak, że jedziemy. Wszędzie zawierzaliśmy nasze dziecko Matce Bożej. Fatima była miejscem szczególnym, gdyż byliśmy tam w pierwszą sobotę maja i tego dnia był tam obchodzony Dzień Matki. Szczęśliwi wróciliśmy do domu i cieszyliśmy się, że nasze Maleństwo rośnie pod moim sercem. Tak było do 16 lipca – dnia poświęconego Matce Bożej z Góry Karmel. Po porannej Mszy św. poszłam do lekarza i okazało się, że serce naszego dziecka nie bije. Szpital, poród, łzy, ale jednocześnie jakaś siła. Jedna z sióstr boromeuszek powiedziała mi o oddaniu dziecka do Niewidzialnego Klasztoru Jana Pawła II. Miałam świadomość, że w takiej sytuacji jest wiele małżeństw, wielu doznaje niezrozumienia otoczenia i w tym bólu są osamotnieni. Z potrzeby serca, ale myślę, że przede wszystkim zadziałał z Nieba Jan Paweł II – kontynuuje pani Anna, i dodaje: – Zrodziła się wtedy myśl o zorganizowaniu Dnia Dziecka Utraconego w Wieluniu. Od tego czasu rodzice, rodzeństwo, dziadkowie i znajomi każdego roku 15 października gromadzą się na wspólnym Różańcu, Eucharystii, Adoracji – mówi pani Anna, zachęcając wszystkich, którzy utracili swoje dziecko, do udziału w tym Dniu.

Żałobę trzeba przeżyć

Ktoś powie: po co taki Dzień, po co rozgrzebywać rany, wracać do tych traumatycznych wydarzeń?– Idea Dnia Dziecka Utraconego jest związana z potrzebą zmiany sposobu postrzegania przez społeczeństwo problemów, z jakimi borykają się rodzice po stracie dziecka – mówią organizatorzy. – W Polsce wciąż nie ma społecznego przyzwolenia na przeżywanie przez rodziców żałoby po wczesnej utracie dziecka, szczególnie w okresie prenatalnym. Strata dziecka w wyniku: poronienia, wczesnego porodu i śmierci tuż po narodzeniu jest traumatycznym przeżyciem dla rodziców. Dlatego to wydarzenie jest szczególne dla tysięcy kobiet i mężczyzn, którzy doświadczyli straty dziecka i czasem poświęconym pamięci i modlitwie za zmarłe dzieci i ich rodziców. W wielu kościołach sprawowane są Eucharystie, odbywają się także zbiorowe pochówki. I my chcemy włączyć się w tę szczególną inicjatywę poprzez zorganizowanie Dnia Dziecka Utraconego w trzech miastach naszej diecezji – zaznaczają organizatorzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: wystrzegajmy się chrześcijan, którzy ukazują siebie jako surowi i doskonali

2018-10-16 13:02

st (KAI) / Watykan

Zbawienie jest darem od Pana, daje nam On ducha wolności – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Łk 11,37-41), w którym Pan Jezus, zaproszony przez pewnego faryzeusza na obiad nie obmył rąk przed posiłkiem, wskazując jednocześnie na znaczenie czystości wewnętrznej.

Grzegorz Gałązka

Franciszek podkreślił różnicę między miłością ludu do Jezusa, który poruszał ich serca, a postawą uczonych w Piśmie, saduceuszy, faryzeuszy, którzy poszli za Nim, aby Go przyłapać na błędzie, sami uważając się za „czystych”.

„Byli naprawdę wzorem formalizmu, ale brakowało im życia. Byli - że tak powiem - «nakrochmaleni». Byli sztywni. Ale Jezus znał ich duszę. Byli zgorszeni tym, co czynił Jezus, kiedy przebaczył grzechy, kiedy uzdrowił w szabat. Rozdzierali swe szaty: «Och! Co za skandal! To nie pochodzi od Boga, bo należy czynić tak, jak wskazujemy». Nie dbali o ludzi: interesowali się prawem, przepisami, rubrykami” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że Pan Jezus będąc wolnym wewnętrznie przyjął zaproszenie faryzeusza na obiad. Gdy ten zgorszył się Jego zachowaniem wykraczającym poza reguły, Jezus powiedział: „Wy, faryzeusze, dbacie o czystość zewnętrznej strony kielicha i misy, a wasze wnętrze pełne jest zdzierstwa i niegodziwości”. Franciszek zauważył, że Pan Jezus mówił jasno, bez obłudy, dostrzegając, że u faryzeuszy i uczonych w Piśmie pod pozorami doskonałości kryła się demoralizacja i niegodziwość ich wnętrza.

Franciszek przypomniał inne fragmenty Ewangelii, w których Pan Jezus potępiał tych ludzi, jak przypowieść o miłosiernym Samarytaninie lub o ostentacyjnym sposobie poszczenia i dawania jałmużny. Opisuje ich słowem: „obłudnicy”. Ludzi o chciwej duszy, zdolnych do zabijania. Zdolnych do zlecenia morderstwa lub oszczerstwa – jak to czyni się dzisiaj. Papież zauważył, że także dzisiaj płaci się, aby publicznie oczerniać innych. Zaznaczył, że często w tych ludziach, pod pozorami dobra kryje się pewna surowość, duch świata, a nie Jezus Chrystus.

A Jezus nazywa ich nierozumnymi i radzi im, aby otworzyli swoje dusze na miłość, aby weszła do niej łaska. Zbawienie jest bowiem bezinteresownym darem Boga. Nikt nie zbawia się sam – podkreślił Ojciec Święty.

„Uważajcie na rygorystów. Wystrzegajcie się chrześcijan - czy to świeckich, kapłanów, biskupów - którzy prezentują się jako «doskonali», rygoryści. Uważajcie. Nie ma tam Ducha Bożego. Brakuje ducha wolności. I uważajmy na samych siebie, ponieważ powinno to nas prowadzić do zastanowienia się nad naszym życiem. Czy staram się tylko patrzeć na pozory? A nie zmieniam mojego serca? Czy otwieram me serca na modlitwę, na wolność modlitwy, na wolność jałmużny, na wolność uczynków miłosierdzia?” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem