Reklama

W podziękowaniu za ofiarną służbę

2017-12-13 11:07

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 51/2017, str. VIII

Archiwum autora
Siostry obecne na uroczystości

Miasto Janów Lubelski może poszczycić się posiadaniem Domu Pomocy Społecznej „Barka” im. Jana Pawła II. W nim przez 63 lata ofiarnie posługiwały siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebnic Niepokalanej Panny Maryi Kościoła

Jest to duża placówka, gdyż obecnie DPS liczy 170 podopiecznych i ponad 100 osób obsługi. W szczytowych latach przebywało tu prawie 320 podopiecznych. Przez 63 lata w tym miejscu, najpierw z dziećmi, a później z kobietami w potrzebie, pracowały siostry ze Zgromadzenia Sióstr Służebnic Niepokalanej Panny Maryi Kościoła greckokatolickiego w Polsce. Posiadały tu jednocześnie swoją placówkę zakonną, gdzie posługę rozpoczynało ponad 20 osób, a do czasów obecnych dotrwały 4 siostry. Decyzją władz zakonnych nastąpiło rozwiązanie domu zakonnego w Janowie Lubelskim i przeniesienie pozostałych do tej pory sióstr do innych placówek zakonnych. W listopadzie w „Barce” miało miejsce pożegnanie sióstr i podziękowanie za posługę.

Janowscy duszpasterze, mieszkańcy miasta, a przede wszystkim pensjonariuszki DPS-u swoją wdzięczność wyrazili modlitwą. Eucharystii w kaplicy placówki przewodniczył ks. Edmund Markiewicz, były długoletni proboszcz i kustosz janowskiego sanktuarium. Wspominał on okoliczności przybycia sióstr do Janowa Lubelskiego oraz ich ofiarną posługę na rzecz chorych i podopiecznych. Okolicznościową homilię wygłosił ks. Jan Sobczak, emerytowany proboszcz parafii św. Jadwigi, na której terenie znajduje się obecnie DPS. W dziękczynnej Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele lokalnych władz samorządowych, dyrekcja i pensjonariusze DPS, Siostry Służebnice NPM przybyłe z różnych placówek z władzami zgromadzenia, posługujące w mieście przedstawicielki ze Zgromadzenia Sióstr Opatrzności Bożej i wielu zaproszonych gości oraz mieszkańców Janowa Lubelskiego. Siostrom opuszczającym placówkę i kończącym pracę w DPS oraz wszystkim innym, które przez lata tu posługiwały, podziękowała Justyna Maciaszek, wicedyrektor Domu Pomocy Społecznej, oraz przedstawiciele starostwa: wicestarosta Antoni Kulpa z sekretarzem Grzegorzem Krzysztoniem, a także miasta: burmistrz Krzysztof Kołtyś oraz jego zastępca Czesław Krzysztoń. Przemówiła także lekarz Izabela Anasiewicz-Kostrzewa. Siostrom dziękowali również pracownicy i mieszkańcy „Barki”. Szczególne podziękowania za ofiarną posługę wyraziła s. Natalia Macina, przełożona prowincjalna Zgromadzenia Sióstr Służebnic NPM.

Reklama

– W 1954 r. dochodziło do „komasacji” klasztorów zakonnych, szczególnie żeńskich. Siostry na przymus przenosili do jednej większej placówki. W ramach tego typu akcji, bez wcześniejszego powiadomienia, w marcu tegoż roku przesiedlono ponad 20 sióstr greckokatolickich, które posiadały dom zakonny w Chełmie Lubelskim. Pracowały tam w miejscowym szpitalu. Zostały stamtąd wyrzucone przez władze komunistyczne i przewiezione do Janowa Lubelskiego – wspomina ks. inf. Edmund Markiewicz. – W miejscu obecnego DPS-u znajdowały się w tamtych czasach 4 domki zamieszkiwane w czasie okupacji hitlerowskiej przez żołnierzy niemieckich. Były to takie nikomu niepotrzebne prawie „zawaliska”. Tu siostry zostały rozlokowane i tu miały pracować z dziećmi, prowadząc Dom Dziecka dla sierot z okresu II wojny światowej. Po jakimś czasie zabrano dzieci i na ich miejsce sprowadzono kobiety potrzebujące pomocy. Dużą troską otoczył siostry ówczesny proboszcz ks. Franciszek Trochonowicz i po nim ks. Roman Kwiciński – podkreśla Ksiądz Infułat. Jednocześnie wspomina s. Wissarionę, pierwszą przełożoną sióstr. – Jej imię wspominane jest w naszym mieście po dzień dzisiejszy. Była dobrze wykształcona i mądrze kierowała odnawianiem starych domów. W ten sposób, na początku dla dzieci, później dla kobiet, stwarzając coraz lepsze warunki. Same zaś siostry mało dbały o swoje mieszkania i zajmowały miejsce na strychu. Pracowały z ogromnym zaangażowaniem, jednocześnie przychodząc na modlitwę do miejscowego kościoła, a późniejszego sanktuarium Matki Bożej Łaskawej i Różańcowej – wspomina długoletni Ksiądz Kustosz.

Tagi:
dom pomocy społecznej

Najstarszy dom pomocy

2018-07-25 11:42

Anna Artymiak
Edycja lubelska 30/2018, str. 3

Katarzyna Artymiak
Dom Pomocy Społecznej mieści się w sercu Lublina

Bene Merentibus Pax (pokój dobrze zasłużonym) – to piękne hasło umieszczone na zabytkowej kamienicy przy ul. Archidiakońskiej w Lublinie przyciąga uwagę przechodniów. Być może niewiele osób wie, że w tym budynku, wśród zgiełku restauracji i ciszy opuszczonych kamienic lubelskiej starówki, mieści się najstarszy w naszym regionie Dom Pomocy Społecznej im. Wiktorii Michelisowej.

Świadek życiowych historii

Jubileuszowe spotkanie z okazji 85-lecia powstania rozpoczęła Msza św. pod przewodnictwem bp. Artura Mizińskiego, sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski. Celebrowali ją bp Ryszard Karpiński, o. Krzysztof Modras OP (przeor klasztoru), o. Waldemar Kapeć OP (kapelan DPS-u od 32 lat) oraz ks. Waldemar Sądecki i ks. Bogusław Suszyło. Metropolitę Lubelskiego reprezentował ks. Adam Lewandowski, proboszcz archikatedry. Dyrekcja, pracownicy i mieszkanki DPS oraz goście zebrali się w odnowionej bazylice Ojców Dominikanów. Z tym zakonem placówka związana jest od II wojny światowej; Dominikanie pełnią tu posługę duszpasterską przez codzienne Msze św., sakramenty, rekolekcje, nabożeństwa okresowe, a także organizowanie pielgrzymek. Posługę w latach 1941–2007 pełniły tu również zakonnice ze Zgromadzenia Sióstr Męki Pana Naszego Jezusa Chrystusa.

Losy DPS-u wpisują się w historię odradzającej się Polski, jej burzliwe i trudne dzieje; mają silny związek z historią Lublina i Kościoła. – Ten najstarszy w regionie dom pomocy jest świadkiem wielu życiowych historii; stał się domem dla wielu osób – mówił bp Miziński. Ośrodek powstał z inicjatywy Wiktorii Michelisowej na początku XX wieku, jeszcze w podzielonej rozbiorami Polsce jako schronisko dla emerytowanych nauczycielek. Ze względu na śmierć fundatorki w 1910 r. i brak funduszy nie od razu mógł zrealizować swoje założenia. Jedynie przez krótki okres lat 30. XX wieku pełnił funkcję schroniska dla nauczycielek. Pomoc w sfinansowaniu inwestycji okazał Katolicki Uniwersytet Lubelski, który w latach 1924-31 wykorzystywał pomieszczenia na bursę dla księży studentów. Właśnie tutaj w latach 1925-29 mieszkał i pisał pracę magisterską ks. Stefan Wyszyński. W okresie powojennym placówka pełniła m.in. funkcję internatu dla młodzieży szkolnej. W końcu przemiany ustrojowe spowodowały, że w 1964 r. powstał dom pomocy społecznej dla przewlekle chorych, który funkcjonuje do dziś i jest przeznaczony dla 64 kobiet.

Zasada miłości

W okolicznościowej homilii bp Artur Miziński zwrócił uwagę na potrzebę chrześcijańskiej miłości w służbie ludziom potrzebującym opieki. – Dobrze wiemy, że w domu nie chodzi o ściany i meble czy nawet o własny pokój, ale o ludzi, z którymi na co dzień żyjemy. Zasadą tego współżycia powinna być i jest miłość – podkreślał. Ksiądz Biskup podziękował za troskę nie tylko o codzienne potrzeby bytowe i opiekuńcze, ale również o integralny rozwój mieszkanek, który wyraża się w świadczeniu różnych zajęć kulturalnych, trosce o rozwój talentów plastycznych i muzycznych, zajęciach rehabilitacyjnych oraz o dbaniu o potrzeby duchowe.

Przypominając nauczanie św. Jana Pawła II i papieża Franciszka, bp Miziński podkreślił wartość życia osób starszych. – Byłoby błędem patrzenie na ten czas jako bezwartościowy, kiedy już nic nie można uczynić. Starość jest czasem łaski i szczególnym wezwaniem do przekazywania wiary i modlitwy wstawienniczej, a cierpienie i samotność, które często temu towarzyszą, Bóg umacnia łaską i mocą – mówił. – Wasza modlitwa jest bezcennym darem dla Kościoła, jest skarbcem, z którego wszyscy czerpiemy. Jesteśmy wam wdzięczni za czas, który spędzacie z Bogiem, prosząc o pomyślność dla wszystkich dzieł realizujących się w Kościele i potrzebne łaski dla swoich rodzin, dla kapłanów czy bliskich wam osób. Ta modlitwa jest tym cenniejsza, że często połączona jest z cierpieniem wynikającym z podeszłego wieku czy choroby – mówił do mieszkanek DPS-u. Zwracając się do pracowników, Ksiądz Biskup podkreślał, że „przez ich dłonie miłość Chrystusa dociera do najbardziej potrzebujących”.

W drugiej części jubileuszowego spotkania mieszkanki i przyjaciele domu przedstawili spektakl pt. „Czarcia łapa”; następnie zostały wręczone odznaczenia państwowe przyznane przez Prezydenta RP, Wojewodę Lubelskiego i Prezydenta Miasta Lublin oraz dyrektor placówki Jolantę Ślązak-Chabros. Całość zakończyły poczęstunek i zabawa taneczna. W ramach drzwi otwartych chętni mogli też zwiedzić budynki DPS-u.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Protest przeciwko polityce LGBT i adopcji dzieci

2019-03-16 17:50

Artur Stelmasiak

Warszawskie rodziny uczczą pierwszą miesięcznicę Karty LGBT+, którą podpisał prezydent Rafał Trzaskowski. Z tej okazji organizacje prorodzinne organizują protest przed warszawskim ratuszem w poniedziałek 18 marca.

facebook.com

Karta LGBT+ jest krytykowana praktycznie przez wszystkie środowiska konserwatywne, edukacyjne i prorodzinne. Bardzo negatywną opinię wystawili warszawscy biskupi, a ostatnio także Konferencja Episkopatu Polski. Jednoznacznie dowiedziono, że zapisane w Karcie LGBT treści i postulaty są niebezpieczne dla dzieci uczących się w warszawskich szkołach, a także ingerują prawo rodziny do wychowywania dzieci. - Popieramy działania zmierzające ku temu, aby to rodzice mieli decydujący wpływ na kształtowanie swoich dzieci.(...) Dziękujemy rodzicom i wszystkim wiernym za podjęte działania w celu obrony wartości chrześcijańskich - napisał kard. Kazimierz Nycz i bp Romuald Kamiński we wspólnym komunikacie skierowanym mieszkańców obydwu warszawskich diecezji.

Protest rodziców i organizacji nabrał dodatkowego znaczenia w kontekście słów wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja. W piątkowym wywiadzie dla Dziennika Gazeta Prawna nie tylko poprał on mocno krytykowane standardy edukacji seksualnej WHO, ale także opowiedział się za tzw. "małżeństwami homoseksualnymi" i adopcją dzieci przez homoseksualistów. - Wiceprezydent Warszawy jednoznacznie zdradził strategię swoje polityki i cel środowisk LGBT. Najpierw Karta LGBT, następnie związki jednopłciowe, a później także adopcja dzieci. Musimy sobie uświadomić, że żyjemy w czasach stopniowej rewolucji, która jest zagrożeniem dla naszych dzieci i naszych rodzin - mówi "Niedzieli" Edyta Ziętara z Centrum Życia i Rodziny.

Centrum organizuje prorodzinny protest przed warszawskim ratuszem przy pl. Bankowym w poniedziałek 18 marca o godz. 16. - Zapraszamy wszystkich ludzi, którym na sercu leży dobro dzieci i rodzin, a także przyszłość Polski w jakiej będą żyły nasze dzieci - mówi Edyta Ziętara.

Przypomnijmy, że jednym z punktów Karty LGBT+ podpisanej przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego jest edukacja seksualna w szkołach, wg. standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4-tego roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9-latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12 rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

Ponadto Deklaracja LGBT+ zakłada wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, zakładającego zatrudnienie w każdej szkole, do kadry pedagogicznej, przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych. - Podpisanie Karty LGBT to był czarny dzień dla Polski, bo po raz pierwszy określona grupa nacisku zdobyła kontrolę nad władzą publiczną. Okazało się, że suwerenem nie jest naród i warszawskie rodziny, ale konkretna organizacja LGBT. To oni przygotowali program, który wyznacza kierunki działania urzędu miasta. Dlatego zapraszam wszystkich na nasz poniedziałkowy protest, by było nas tego dnia jak najwięcej - mówi Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: wręczenie Medali św. Brata Alberta

2019-03-18 17:24

md / Kraków (KAI)

Jan Kanty Pawluśkiewicz, Krystyna Mrugalska, ks. Stanisław Łada oraz Diana i Wojciech Bonowiczowie odebrali 18 marca w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie Medale św. Brata Alberta. Wyróżnienie przyznawane jest od 1997 r. za działalność na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Uroczyste wręczenie odznaczeń odbyło się podczas XIX Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych „Albertiana”.

YouTube.com
Jan Kanty Pawluśkiewicz

Jan Kanty Pawluśkiewicz, kompozytor i malarz, od lat wspiera Fundację Anny Dymnej „Mimo wszystko”. Artysta od samego początku zasiada w jury Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, wspiera także osoby z niepełnosprawnościami, które marzą o karierze artystycznej.

Odbierając wyróżnienie, kompozytor podkreślał, że od osób z niepełnosprawnościami więcej otrzymuje niż sam daje. „Jeśli dają mi medal, to kocham ich i deklaruję, że do końca moich dni będę ich wspominał” – dodał.

„Życie z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie jest wielkim przywilejem i zaszczytem” - mówił na scenie teatru Wojciech Bonowicz. On i jego żona Diana zaangażowali się w pomoc osobom z niepełnosprawnością intelektualną już jako studenci. W latach 80., w ramach Ruchu Wiara i Światło prowadzili wspólnotę dla małych dzieci, zwaną „małymi Muminkami” i choć potem założyli rodzinę, wciąż prowadzą tę wspólnotę.

„Mówi się o mowie nienawiści, o mowie, która dzieli. Moi przyjaciele nigdy tak nie mówią” – podkreślał Bonowicz. Jego zdaniem, osoby z niepełnosprawnością intelektualną są "wielkimi akumulatorami wybaczania". „Jeśli nasze społeczeństwo w ogóle się jeszcze trzyma, to tylko dzięki nim” - zaznaczył.

Krystyna Mrugalska została wyróżniona za działalność społeczną na rzecz osób niepełnosprawnych intelektualnie i ich rodzin. „To legenda w tym środowisku. Jej syn, nieżyjący już Grzegorz, był osobą niepełnosprawną. Gdy się narodził, całkowicie poświęciła się wspieraniu innych rodzin” – podkreślał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Laureatka działała w trudnych czasach komunizmu, kiedy to istnienie osób z niepełnosprawnościami było tematem tabu, a jednak udało się jej stworzyć specjalny dział w ramach Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Podobne koła powstały w całej Polsce.

Ks. prałat Stanisław Łada jest kapłanem archidiecezji gdańskiej, pracuje w Pruszczu Gdańskim. Został doceniony za to, że od lat 80. otacza opieką duszpasterską i pomocą charytatywną osoby niepełnosprawne i potrzebujące. „Początkowo wspierał swoich parafian, dziś jego działalność obejmuje już całą archidiecezję” – mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

Medal św. Brata Alberta, ustanowiony w 1997 r., przyznawany jest za niesienie pomocy osobom niepełnosprawnym. Jego pierwszym laureatem był kard. Franciszek Macharski. Wśród laureatów są również m.in. premier Jerzy Buzek, prof. Zbigniew Brzeziński, bp Jan Chrapek, Anna Dymna, kard. Stanisław Dziwisz, prof. Andrzej Zoll, Agata Kornhauser-Duda czy Jakub Błaszczykowski.

Medal przedstawiający św. Brata Alberta przytulającego dzieci zaprojektował Krzysztof Sieprawski, podopieczny Schroniska dla Niepełnosprawnych w Radwanowicach.

Wyróżnienie tradycyjnie wręczane jest podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana”. W tym roku odbył się on po raz 19.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem