Reklama

Cuda dzieją się po cichu

Prawdziwe życie papieża Franciszka

2017-12-20 11:39

Opowiada abp Konrad Krajewski
Niedziela Ogólnopolska 52/2017, str. 20-22

Grzegorz Gałązka

Abp Konrad Krajewski należy do jednych z najbliższych współpracowników papieża Franciszka. Od 4 lat jest jałmużnikiem papieskim. W imieniu Ojca Świętego pomaga biednym i cierpiącym. Wcześniej, przez 14 lat, był ceremoniarzem papieskim w czasie pontyfikatów Jana Pawła II i Benedykta XVI. Gdy wypełnił swoje obowiązki, można go było zobaczyć m.in. pod kolumnadą na Placu św. Piotra. Tam rozdawał jedzenie najbiedniejszym. Po śmierci Jana Pawła II zainicjował cotygodniowe poranne Msze św. odprawiane w czwartki w języku polskim przy grobie Ojca Świętego. Codziennie, gdy jest w Watykanie, spowiada wiernych między godz. 15 a 16 w rzymskim kościele Świętego Ducha. Często mówi, że należy żyć zgodnie z Ewangelią. – Najważniejszym naszym zadaniem jest podobać się Panu Bogu, a nie światu. Nie swojemu szefowi w pracy, nie jakiejś partii, nawet nie prezydentowi, ale Panu Bogu – podkreśla. Pod koniec października 2017 r. przyjechał do swojej rodzinnej Łodzi, aby głosić rekolekcje dla kapłanów. Obok publikujemy fragmenty tych rekolekcji, które dotyczą tego, czego oczekuje od kapłanów i wiernych papież Franciszek. Niewielkie zmiany, np. stylistyczne w stosunku do wygłoszonych nauk rekolekcyjnych, zostały zaakceptowane przez abp. Krajewskiego. Całość rekolekcji jałmużnika papieskiego można zobaczyć w Internecie na kanale YouTube (w wyszukiwarce należy wpisać słowa: rekolekcje, abp Krajewski, Maskacjusz TV).

Krzysztof Tadej, dziennikarz TVP

Jak nie wiesz, co zrobić...

W Łodzi, w parku Wenecja, młoda dziewczyna (s. Faustyna) nagle ujrzała Jezusa umęczonego, obnażonego, pokrytego całego ranami. Chyba trochę takiego jak go namalował św. Brat Albert. Sponiewieranego. Powiedział do niej słowa: „Dokąd cię będę cierpiał i dokąd mnie zwodzić będziesz?”. Te słowa mnie „prześladują”. Wystarczy, że wstawię swoje imię i usłyszę: „Konrad, dokąd cię będę cierpiał? Dokąd mnie zwodzić będziesz?”. Drodzy księża, wstawmy teraz swoje imię...

„Dokąd cię będę cierpiał? Dokąd mnie zwodzić będziesz?”. Kiedy nie wiemy, co zrobić... Papież ciągle mi powtarza: „Jak nie wiesz, co zrobić, to pytaj się, co by zrobił Jezus w tej chwili”.

Adoracja Najświętszego Sakramentu

Kiedyś Matkę Teresę śledził jeden z dziennikarzy przez cały dzień, a ona wybierała ludzi ze śmietników. Kto z was był w Indiach, wie, jak to wygląda. Nieraz są bez rąk. W końcu dziennikarz nie wytrzymał i powiedział: „Matko, żeby mi dali milion dolarów, to ja bym tego nie zrobił”. A ona, malutka, odwróciła się i odpowiedziała: „Ja też nie! Tylko że kiedy się dotykam tego człowieka, to dotykam się Jezusa. Ale żebym Go mogła zobaczyć, to muszę się «opalać» przed Najświętszym Sakramentem”. Matka Teresa nie pozwalała siostrom iść do ubogich, jeśli wcześniej nie adorowały.

Reklama

Papież Franciszek codziennie od 19 do 20 „opala” się przed Najświętszym Sakramentem. Codziennie! Mówi, że nieraz zdarza mu się zasnąć. Ale lepiej to zrobić przed Panem Jezusem niż przed telewizorem.

Szukaj biednych, bo to jest Jezus

Kiedy wezwał mnie Ojciec Święty i nominował na jałmużnika, powiedział: „Sprzedaj biurko. Nie chcę cię widzieć na Watykanie! Idź i szukaj biednych, bo to jest Jezus”. To jest czysta Ewangelia. „Byłem nagi, byłem w więzieniu, byłem chory...”. Powiedział: „Powiem ci, jak masz ich szukać”. I potem dodawał w kolejnych dniach instrukcję obsługi jałmużnika: „Idź i jeżeli coś masz im dać, to patrz im w oczy. Bo to jest Jezus! Jak im cokolwiek dajesz, to się ich dotykaj. A jak się ich dotkniesz, to czy potem czasem nie wycierasz ręki? A najlepiej to im nic nie kupuj, tylko zjedz z nimi. Bo kupić, rzucić i odejść jest bardzo łatwo. Usiądź z nimi, a jak trzeba będzie, to się z nimi prześpij. I będziesz wszystko wiedział. Na początku będzie to dla ciebie strasznie trudne, ale po czasie zobaczysz, że jest to czysta Ewangelia”.

Rybak musi ryzykować

Ilu mamy wiernych w tej parafii w Łodzi? 11 tys.? Ile osób, mniej więcej, chodzi do katedry? 2 tys.? Załóżmy, że tyle. Papież mówi tak: „Nie zajmuj się tymi, którzy przychodzą, bo oni i tak przyjdą. Twoimi peryferiami jest te 9,5 tys., które nigdy tu nie przychodzi”. Co zrobiłeś, co zrobiliśmy my, księża, dla tych 9,5 tys. ludzi w parafii? Tak myśli Papież. Jestem pewny, że on radykalnie żyje Ewangelią.

Mówi też tak: „Czasem jesteś najważniejszy w kancelarii”. To powiedział do księży, byłem tego świadkiem. Przychodzi kobieta z dzieckiem i mówi: „Proszę księdza, chcę ochrzcić dziecko”. Ksiądz nigdy jej w życiu nie widział i zaczyna rozmawiać, wypełniając jakiś formularz. Pyta: „Imię ojca?”. A ona: „Nie wiem, kto jest ojcem”. On: „Jak to nie wiesz, kto jest ojcem?”. „Nie wiem”. Bo skąd prostytutka ma wiedzieć, kto jest ojcem? I Papież mówi: „Kończy się nadzieja na chrzest. Bo synod diecezjalny, bo prawo... Przyszła do ciebie błogosławiona, jeśli nie święta. Przecież modlimy się o zachowanie życia od poczęcia do śmierci, a przecież mogła zabić. Nie zabiła, przyszła. Co by zrobił Jezus? Trzeba było spytać: Masz pieniądze na pieluchy? Kupić ci wózek? Ochrzczę w tę niedzielę. Przyjęcie będzie na plebanii”. Trzeba się narazić, Ewangelia nieraz bardzo kosztuje. Jest piękna jak wiosna, ale nieraz ciężka jak krzyż.

Papież do mnie mówi kiedyś tak: „Dziwisz się, że mówię ci, byś szukał biednych? To robił Jezus cały dzień. Kogo spotkał – uzdrawiał. (...) A widziałeś kiedyś takiego apostoła, rybaka, który na plaży stawia sobie biuro i pisze: «Od 16 do 17 ryby, przypływajcie! Przyjmę was»? Czasem jesteśmy takimi apostołami”. Skupieni na tych, którzy przyjdą. Przypływajcie, ryby! Ale żadna nie przypłynie. I Papież mówi: „Rybak to ten, który musi iść i ryzykować. Jednego dnia nic. Drugiego dnia zarzucił sieci i nic. Ale później, na słowa Pana, wszystko się zmieni. Trudno będzie wyciągnąć sieci. Będą się rwały”.

Czytaj Ewangelię!

Papież próbuje żyć czystą Ewangelią. Z tą czystą Ewangelią, w jego wydaniu, spotkałem się pierwszy raz w Rio de Janeiro. To było światowe spotkanie młodzieży, 4 mln ludzi na najdłuższej plaży – na Copacabanie. Strasznie było parno, gorąco i do tego deszcz. Papież jeździł kilka razy w ciągu dnia samochodem i ciągle coś brał od młodzieży. A to coca-coli się napił, a to argentyńskiego naparu. Ktoś dał mu cukierka, to zjadł. Byłem przy ołtarzu, czekaliśmy, aż Papież przyjedzie. Jeden z kardynałów zawołał mnie i mówi: „Powiedz Ojcu Świętemu, że tego mu robić nie wolno. Nie wolno! Dla dobra Kościoła, bo nie wiadomo, co mu podadzą”. Czekałem przy windzie z mistrzem ceremonii na Ojca Świętego i jak się pojawił, mówię: „Ojcze Święty, jeden z kardynałów prosił, żeby powiedzieć, że nie wolno Ojcu Świętemu tego robić”. On wysłuchał i powiedział: „Ja tu poczekam, a ty idź do tego kardynała i powiedz mu tak: Niech czyta Ewangelię”. I dodał: „Moje życie nie zależy ani od czterech lekarzy, ani od tego, co biorę do ręki, ani od tego, co spożywam. Moje życie zależy od Boga”. Poczekał, aż poszedłem. Fajna misja, nie? Powiedzieć kardynałowi: „Czytaj Ewangelię, będziesz wiedział, co robić”. Ale właśnie z Ewangelii przychodzi odpowiedź na każde pytanie. Czytajcie Ewangelię!

Zacząć żyć Ewangelią

Kiedy tuż po wyborze Papież zebrał wszystkich kardynałów w Kaplicy Paulińskiej, powiedział do nich: „Dobrze mi być z wami, ale nikogo nie kusi szatan tak jak mnie. A zaraz po mnie, panowie kardynałowie, jest przy was”. Kiedy spytałem Ojca Świętego, jak sobie radzi z tym kuszeniem, powiedział: „Wiesz, mam wodę święconą przy łóżku. Kładę się i żegnam się wodą święconą. Budzę się w nocy i rano żegnam się wodą”. Pobiegłem i kupiłem sobie kropielnicę. A tak bywało przecież dawniej w naszych domach. Może od tego trzeba zacząć życie Ewangelią. Od takich zwykłych rzeczy.

Dość słów!

W liście na Światowy Dzień Ubogich Ojciec Święty napisał: „Nie miłujmy słowem, ale czynem”. Od tego zaczyna. Dość słów! (...)

Ojciec Święty dostaje codziennie „Rasegna stampa”, czyli takie artykuły, które są zebrane ze wszystkich światowych gazet. Co by zrobił Jezus, jakby się dowiedział o różnych rzeczach – np. że w Mediolanie jakaś dziewczyna rzuciła się z bloku? Ojciec Święty bierze za telefon i dzwoni do Mediolanu, i szuka rodziców. Bardzo łatwo jest dzisiaj znaleźć takie informacje. Do biskupa, do parafii, do dziennikarzy. Dzwoni do tych rodziców i mówi: „Przyjedźcie do mnie. Wysłać wam bilet na samolot albo samochód? Przyjedźcie do św. Marty na obiad”.

Papież Franciszek robi dokładnie to, co Jezus

Proszę księży, Ewangelię trzeba głosić bezkompromisowo albo się zamknąć, lepiej nic nie mówić. Papież Franciszek jest wkurzający – wiecie dlaczego? Bo on robi dokładnie to, co Jezus. On nam mówi dokładnie to, co Jezus. Kiedy wyjeżdżałem, poszedłem się pożegnać. Mówię: „Wyjeżdżam na kilka dni, jadę do Łodzi, do swojego miasta, i będę tam przez 3 dni razem z księżmi i mam im coś powiedzieć”. Papież pochylił się i powiedział: „Konrad, powiedz im, żeby mieli szerokie serce. I wytłumacz im, na czym to serce polega”.

Żydzi mówili, że są trzy sposoby poznawania Boga. Najpierw w stworzeniu (...) można odkryć ślady Boga. Drugi sposób to czytanie Tory, czytanie pism. Trzeci – pełnienie Jego woli. Czy ja pełnię Jego wolę, czy swoją wolę? „Bądź wola Twoja”, a nie moja. Nawet jeżeli nie rozumiem, to w wypełnianiu woli Bożej, żyjąc czystą Ewangelią, poznaję Boga. Mało tego, ludzie zaczynają „czytać” mnie. Jezus mówił: „Chodźcie, zobaczcie”. Papież w liście na Światowy Dzień Ubogich napisał: „Proszę was o ten tydzień przygotowania do dnia ubogiego. Zaproście ich do swoich stołów, do swojego domu”. Jakim problemem jest poszukać w naszych parafiach ludzi, którzy się źle mają? Tych, którzy są obdarci jak ten Jezus, którego widziała Faustyna w parku Wenecja? Tych, którzy piją pod naszymi kościołami...? Te dziewczyny na ulicy, które stoją...? Zaproście ich. To będzie czysta Ewangelia.

Tagi:
Franciszek

Franciszek zachęcił Polaków do kierowania się nauczaniem Jana Pawła II

2018-10-17 11:52

st (KAI) / Watykan

Na stałą aktualność słów św. Jana Pawła II, które powinny być inspiracją w życiu jego rodaków wskazał Ojciec Święty pozdrawiając pielgrzymów polskich podczas dzisiejszej audiencji ogólnej w Watykanie.

Grzegorz Gałązka

Oto słowa papieża skierowane do Polaków:

Witam serdecznie pielgrzymów polskich. Wczoraj minęło 40 lat od wyboru na Stolicę Piotrową Karola Wojtyły, św. Jana Pawła II. - Brawa dla św. Jana Pawła II! Jakże aktualne są jego słowa, wypowiedziane w dniu inauguracji pontyfikatu: Nie lękajcie się! Otwórzcie, otwórzcie na oścież drzwi Chrystusowi! Niech nadal inspirują one wasze życie osobiste, rodzinne i społeczne; niech będą zachętą do wiernego kroczenia za Chrystusem, dostrzegania Jego obecności w świecie, w drugim człowieku, zwłaszcza w ubogim i potrzebującym pomocy. Człowiek, bowiem, jak nauczał Papież z rodu Polaków, jest drogą Kościoła. Z serca Wam błogosławię.

Papieską audiencję streścił po polsku ks. prał. Sławomir Nasiorowski z Sekretariatu Stanu Stolicy Apostolskiej:

Drodzy bracia i siostry, kontynuujemy dzisiaj katechezę na temat przykazania: „Nie zabijaj”. W oczach Pana Boga ludzkie życie jest cenne, święte i nienaruszalne. Nikt nie może pogardzać życiem innych ani też swoim własnym. Pan Jezus przypomniał, że także gniew, nienawiść, znieważanie, wyszydzanie bliźniego, to swoiste formy zabójstwa. Wskazał, że przed złożeniem ofiary w świątyni każdy powinien najpierw pojednać się z bratem, jeśli wie, że nosi on w sercu urazę przeciw niemu. Zawsze, gdy okazujemy ludziom obojętność, jesteśmy oziębli, bezduszni, ignorujemy ich, nie kochamy, to w gruncie rzeczy pogardzamy życiem, przekraczamy to przykazanie. Tymczasem wszyscy potrzebujemy miłości, akceptacji, zrozumienia, przebaczenia. Przykazanie „Nie zabijaj” wzywa nas do miłości i miłosierdzia, do naśladowania życia Pana Jezusa. Uświadamia nam, że każdy człowiek jest darem Boga. Dlatego pamiętając o tym przykazaniu, starajmy się je wypełniać, jako najważniejszy i zasadniczy apel: jako powołanie do miłości.

W dzisiejszej audiencji udział wzięli m. in. pielgrzymi z parafii Męczeństwa św. Jana Chrzciciela w Rychtalu (diec. kaliska), świętego Jan Ewangelisty z Przyjaźni (arch. gdańska); Świętej Rodziny z Gdyni; św. Jerzego z Puńcowa koło Cieszyna i św. Macieja z Andrychowa (diec. bielsko-żywiecka); św. Andrzeja Apostoła z Szaflar (arch. krakowska), św. Michała Archanioła z Siedlec.

Pracownicy Służby Więziennej z Siedlec; Szkoła Podstawowa nr 44 w Gdyni; Uczniowie i opiekunowie Szkoły „Don Bosco” ze Świętochłowic; Szkoła Podstawowa im. Św. Jana Pawła II w Kłodawie; Pracownicy Poczty Polskiej z Nowego Sącza, Krakowa i Tarnowa; Pielgrzymi z Torunia, Pruszcza Pomorskiego oraz ze Skrwilna.

Biura Pielgrzymkowe Mondo Travel z Warszawy; ARCUS z Bydgoszczy, ITAKA z Opola.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Honorowy Obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy kanonizacja bł. ks. Popiełuszki? - konferencja prasowa w KAI

2018-10-17 15:54

rl (KAI) / Warszawa

Kiedy możemy się spodziewać kanonizacji bł. ks. Jerzego Popiełuszki i co dokładnie wiemy na temat okoliczności jego męczeńskiej śmierci? - na te i inne pytania próbowali odpowiedzieć uczestnicy konferencji prasowej zorganizowanej w Centrum Medialnym KAI w Warszawie. Okazją do dyskusji była promocja najnowszej książki Mileny Kindziuk „Jerzy Popiełuszko. Biografia”. Autorka dotarła w niej do niepublikowanych wcześniej materiałów archiwalnych, ale również listów ks. Jerzego. Konferencja odbyła się też z okazji 34. rocznicy męczeńskiej śmierci bł. ks. Jerzego, która przypada 19 października.

Archiwum

Dr Milena Kindziuk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego przypomniała, że ks. Popiełuszko został porwany 19 października 1984 r. wracając z Bydgoszczy, skąd wyruszył ok. godz. 21.00. W okolicach Górska koło Torunia około godz. 21.45 został zatrzymany przez trzech funkcjonariuszy Służby Bezpieczeństwa przebranych za milicjantów. „Od 22 do 24 trwała męczeńska droga ks. Jerzego. Był on bity, został związany sznurami w taki sposób, że pętla zaciskała mu szyję, a w ustach miał knebel i zamknięty był w bagażniku” - opisywała Kindziuk. Na postoju, około godz. 23.00, kapłan odzyskał na chwilę przytomność i próbował uciec oprawcom. Ci znów go bili, szczególnie po twarzy i ponownie umieścili w bagażniku samochodu.

Około północy porywacze zawieźli ks. Jerzego do Włocławka, na tamę na Wiśle. „Nie wiadomo czy żywego czy martwego wrzucili do Wisły, z ważącym 10 kg workiem kamieni przywiązanym do nóg” - powiedziała red. Kindziuk. Jak podkreśliła, nie ma żadnych podstaw, by twierdzić, że ks. Jerzy był przez kilka dni przetrzymywany, przewieziony do Kazunia. „Z badań i dokumentów na dzień dzisiejszy jasno wynika, że męczeństwo i śmierć ks. Jerzego nastąpiły między godz. 22 a 24 19 października 1984 roku” - podkreśliła autorka. Dodała, że nie ma podstaw, by podważać oficjalną datę śmierci ks. Popiełuszki.

W książce Mileny Kindziuk „Jerzy Popiełuszko. Biografia” przedstawiono nowe informacje dotyczące ucieczki kierowcy ks. Jerzego - Waldemara Chrostowskiego. Ks. prof. Józef Naumowicz z UKSW, notariusz procesu kanonizacyjnego bł. ks. Popiełuszki powiedział, że w 2005 r. pojawiła się hipoteza jakoby ks. Popiełuszko zmarł dopiero 25 października 1984 w efekcie kilkudniowych tortur w bunkrach w Kazuniu. Jednym z argumentów dla potwierdzenia tej teorii - przypomniał ks. Naumowicz - jest fakt, że Chrostowski, który wyskoczył z samochodu porywaczy, miał mieć pociętą nożem milicyjnym marynarkę. Miałoby to wskazywać, że kierowca ks. Jerzego nie wyskoczył z samochodu.

Jak powiedział ks. Naumowicz, dzięki badaniom Mileny Kindziuk udało się dotrzeć do akt przesłuchań Waldemara Chrostowskiego oraz oględzin jego ciała, podczas których zrobiono również fotografie. „Marynarka pękła na szwie, rozdarty jest łokieć. Nie można twierdzić na podstawie zachowanych zdjęć, że została przecięta nożem milicyjnym” - podkreślił ks. Naumowicz. Przypomniał, że lekarz milicyjny stwierdził, że obrażenia ciała Waldemara Chrostowskiego mogły powstać w wyniku wyrzucenia lub wyskoczenia z jadącego samochodu.

„Nie można powtarzać twierdzenia, że marynarka Chrostowskiego została przecięta i że nie doznał on żadnych obrażeń. Kierowca nadwyrężył wtedy także kręgosłup, co skutkowało przeprowadzeniem - po latach - operacji w USA” - powiedział ks. Naumowicz.

Dr Rafał Łatka z Biura Badań Historycznych IPN poinformował, że w zasobach Instytutu wciąż istnieją dokumenty, które wymagają kwerendy i analizy, a które dotyczyć mogą ks. Popiełuszki. Przede wszystkim są to materiały po Ministerstwie Spraw Wewnętrznych. Inne ważne dokumenty pochodzą ze śledztwa prokuratorskiego dotyczącego uprowadzenia i zabójstwa ks. Jerzego. W opinii historyka równoczesna analiza obu rodzajów dokumentów może dostarczyć jakiś nowych informacji.

Mówiąc o swojej książce „Jerzy Popiełuszko. Biografia” Milena Kindziuk powiedziała, że udało się jej dotrzeć do wielu świadków życia ks. Jerzego z każdego okresu życia, jak również wielu archiwów, zarówno kościelnych jak i państwowych. Dzięki temu udało się odnaleźć np. oryginał listu hutników, którzy chcieli ks. Jerzego skierować na studia do Rzymu, by ocalić jego życie. Powszechnie sądzono, że list adresowany był do kard. Józefa Glempa. Tymczasem adresatem jest ówczesny Sekretarz Episkopatu Polski abp Bronisław Dąbrowski.

W trakcie konferencji zastanawiano się także, kiedy możemy się spodziewać kanonizacji ks. Popiełuszki, który beatyfikowany został w 2010 r. Ks. prof. Józef Naumowicz przypomniał, że zakończyło się już badanie, na etapie diecezjalnym, domniemanego cudu. Wydarzyć się on miał 14 września 2012 w Créteil pod Paryżem. Chodzi o uzdrowienie mężczyzny doświadczonego chorobą nowotworową. Proces na etapie diecezjalnym w Créteil toczył się od września 2014 do września 2015.

Obecnie dokumenty zostały przekazane do Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Tam odbywa się najpierw badanie sprawy przez lekarzy, którzy mają potwierdzić, że poprawa zdrowia jest niewytłumaczalna z punktu widzenia medycznego oraz trwała. Następnie komisja teologów musi zatwierdzić przekonanie, że uzdrowienie to dokonało się za wstawiennictwem bł. ks. Jerzego Popiełuszki. „Procesy te toczą się niekiedy wiele lat” - podkreślił ks. Naumowicz. Dodał jedna, że być może w tym roku doczekamy się ostatecznej decyzji. W opinii ks. Naumowicza dobrze się dzieje, że stawiane jest pytanie o kanonizację ks. Popiełuszki. Jest to bowiem okazja do przypominania jego osoby.

Jutro UKSW organizuje sympozjum „Wiara i patriotyzm. Msze za Ojczyznę bł. ks. Jerzego Popiełuszki”. Jak powiedział rektor Uniwersytetu ks. prof. Stanisław Dziekoński „właśnie z wiary i miłości ks. Popiełuszko czerpał najgłębszą motywację do swego działania, co widać w jego nauczaniu”. Przypomniał, że kapłan odegrał ogromnie ważną rolę jeśli chodzi o formowanie ludzi młodych, ich umysłów.

W programie konferencji przewidziane są wystąpienia znanych historyków i znamienitych znawców tematu, m.in. prof. Jana Żaryna z UKSW, senatora RP, ks. prof. Józefa Naumowicza z UKSW, notariusza procesu kanonizacyjnego bł. Ks. Popiełuszki, dr Mileny Kindziuk z UKSW, autorki najnowszej książki o ks. Jerzym pt. „Popiełuszko. Biografia”, dr. Rafała Łatki z Biura Badań Historycznych IPN, prof. Pawła Skibińskiego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Wydana przez krakowską oficynę "Znak" monumentalna księga, licząca ponad 900 stron jak do tej pory jest najobszerniejszą i najbardziej aktualną biografią błogosławionego męczennika. Autorka książki z dokładnością dziennikarza śledczego rekonstruuje życie, mechanizmy represji i prześladowań oraz okoliczności jego śmierci. Dociera do świadków, przeprowadza wiele rozmów, zdobywa zdjęcia, dokumenty, ustala fakty, aby jak najdokładniej wyjaśnić przebieg zdarzeń. Jest ona jednocześnie barwną i ciekawie napisaną historią człowieka, który odegrał ważną rolę w najnowszej historii Polski, i o czasach, w których żył – okresie terroru, inwigilacji, brutalnych metod działania bezpieki, ciągłego strachu, a jednocześnie nadziei, wiary i solidarności. Ten zwyczajny młody kapłan – chorowity i raczej nieśmiały, nie mający w sobie nic z herosa – stał się w pewnym momencie ikoną walki Polaków o godność i wolność.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem