Reklama

Imię Jezusa

2017-12-20 12:28

Justyna Wołoszka
Edycja szczecińsko-kamieńska 52/2017, str. II

Graziako

W Starym Testamencie określano Zbawiciela wieloma imionami. Jednak imieniem własnym Wcielonego Słowa jest Imię Jezus, które zostało nadane Mu przez samego Ojca Niebieskiego. W Nowym Testamencie imię to występuje 919 razy, z czego 913 w odniesieniu do Jezusa, syna Maryi

W opowiadaniu o narodzeniu Jezusa centralne miejsce zajmuje polecenie Boże skierowane do św. Józefa: „nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Mt 1, 20-21). Św. Łukasz przypomina, że to samo polecenie otrzymała również Maryja podczas Zwiastowania: „Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus” (Łk 1, 31). Zgodnie z tradycją izraelską, w ósmym dniu po narodzeniu „nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie [Matki]” (Łk 2, 21). Etymologicznie hebrajskie imię Jezus znaczy „Jahwe zbawia”. Odtąd to imię jest „ponad wszelkie imię” (Flp 2, 9), „i nie ma w żadnym innym zbawienia, gdyż nie dano ludziom pod niebem żadnego innego imienia, w którym moglibyśmy być zbawieni” (Dz 4, 12).

W ciągu XVI i XVII wieku wiele diecezji i zakonów wprowadzało do swego kalendarza święto Imienia Jezus. Papież Innocenty XIII rozciągnął to święto na cały Kościół (1721 r.) i ustanowił jego datę na drugą niedzielę po Objawieniu Pańskim. W 1913 r. Pius X przeniósł je na 2 stycznia (po święcie Obrzezania) lub na najbliższą niedzielę. W wyniku reformy kalendarza liturgicznego w 1969 r. wykreślono to święto z kalendarza, natomiast w Mszale Jana Pawła II z 2002 r. przywrócono dzień ku czci Najświętszego Imienia Jezus jako wspomnienie dowolne w dniu 3 stycznia.

Kult Imienia Jezus był żywy w tradycji Kościoła. Św. Efrem (306-373 r.), kiedy napotykał to Imię wypisane czy wyryte, całował je ze czcią. Św. Jan Chryzostom (ok. 350 – 407) mówił: „Imię Jezusa Chrystusa, gdy je uważnie rozważymy, oznajmia nam całe jego dobrodziejstwo. Nie bez przyczyny bowiem zostało nam dane. Jest ono skarbcem tysiąca dóbr”.

Reklama

Inną ważną postacią związaną z kultem Imienia Jezus był Bernard z Clairvaux (ok. 1090 – 1153 r.), który w swych kazaniach i pismach starał się szerzyć część Imienia Jezus. W kazaniu o Pieśni nad Pieśniami, wyjaśniając werset „olejek rozlany – imię twe” (Pnp 1, 3), pytał: „Jak można porównać Imię święte z rozlanym olejkiem? Rozlany olejek oznacza, że Jezus został ofiarowany tak, jak rozlewa się podczas ofiary olej. Ziarno pszeniczne padło na ziemię i obumarło, aby przynieść owoc. Tylko tak może ono okazać swoją moc. Olej rozlany dla zbawienia ludzi ma trzy uzdrawiające skutki: po pierwsze: świeci zasilając płomień, po wtóre: żywi ciało, po trzecie: użyty jako maść leczy i łagodzi cierpienia. To samo można powiedzieć o Imieniu Jezusa Oblubieńca: oświeca, będąc głoszone, żywi w medytacji, kiedy jest używane służy jak zbawienna maść”.

Następnie o tym Imieniu napisał: „Co równie wzmacnia umysł istoty myślącej? Co tak ucisza niespokojne zmysły, krzepi siły, ożywia dobre i godne szacunku obyczaje, sprzyja czystym uczuciom? Suchy jest wszelki duchowy pokarm nienasycony tym olejem; mdły bez przyprawienia solą. Kiedy piszesz, nie w smak mi treść, jeśli nie ma w niej Jezusa. Kiedy wiedziesz dysputę i przedstawiasz dowody, brzmią mi pusto, jeśli nie słyszę w nich słowa Jezus. Jezus jest miodem w ustach, muzyka w uszach, radością w sercu”.

Inny przedstawiciel kultu Imienia Jezus Ryszard Rolle (zm. 1349 r.), angielski eremita i mistyk, napominał: „Kimkolwiek jesteś, ty który się przygotowujesz do kochania Boga, jeśli nie chcesz ani zejść, ani zwodzić na bezdroża, jeśli chcesz iść śladem mądrości, a nie głupoty, trzymać się twardo na nogach, a nie upadać, bacz, abyś Imię Jezusa miał stale w pamięci. Nic bowiem tak nie gasi rozszalałych płomieni, nie poskramia złych myśli, nie wykorzenia zatruwających uczuć, nie odrywa od dziwacznych i błahych przedsięwzięć. Jeśli Imię Jezusa wiernie zachowasz w duszy, to wypleni ono zło, zasadzi cnoty, posieje miłość. Daje ono odczuć smak rzeczy niebieskich, uśmierza waśnie, przywraca zgodę, przynosi spokój, tępi szybko uciążliwe cielesne żądze, i wszystko, co ziemskie, zmienia w obrzydliwość. Kochającego napełnia duchową radością”.

Cześć dla Imienia Jezus znalazła najpełniejszy wyraz w nauczaniu św. Bernardyna ze Sieny (zm. 1444 r.). Jako kaznodzieja propagował zwłaszcza nabożeństwo do Imienia Jezus, zakładał lub inspirował powstanie wielu bractw pod wezwaniem Imienia Jezus i Najświętszej Maryi Panny. Posługiwał się także monogramem IHS, który miał zwyczaj ukazywać wiernym po kazaniu, by zachęcić ich do oddawania czci Imieniu Jezus często obrażanemu przez bluźnierstwa i krzywoprzysięstwo albo bezmyślne wymawianie. Ze św. Bernardynem wiązana jest Litania do Najświętszego Imienia Jezus, której używania zakazał w 1601 r. papież Klemens VII, a w 1886 r. dopuszczono do publicznego odmawiania.

Tagi:
święto święto Imienia Jezus

Święto Służby Ochrony Państwa

2018-06-12 20:46

kos / Warszawa (KAI)

Po raz pierwszy swoje święto obchodziła powołana 1 lutego 2018 r. w miejsce BOR Służba Ochrony Państwa. W uroczystościach na dziedzińcu Belwederu wziął udział prezydent Andrzej Duda, który dziękował funkcjonariuszom SOP za służbę Polsce. Podczas uroczystości wręczony i poświęcony został sztandar formacji.

Grzegorz Jakubowski/KPRP/prezydent.pl

Prezydent przypomniał, że wśród ofiar katastrofy smoleńskiej byli także funkcjonariusze BOR. Życzył powodzenia w służbie funkcjonariuszom SOP i podziękował za sprawowaną nad nim i jego rodziną ochronę. - Z całego serca składam Wam i Waszym rodzinom najserdeczniejsze życzenia na następne lata służby. Wszelkiego powodzenia. Niech Pan Bóg ma Was w swojej opiece - powiedział.

Nawiązując do nowego sztandaru, podkreślił, że jest on „wyznacznikiem tożsamości, potencjału, oraz powagi formacji”. Sztandar poświęcił ks. płk Piotr Kowalczyk, kapelan Ordynariatu Polowego. Z rąk ministra spraw wewnętrznych i administracji Joachima Brudzińskiego odebrał go gen. bryg. SOP Tomasz Miłkowski.

Prezydent wręczył także odznaczenia państwowe oraz awanse na wyższe stopnie służbowe oraz ślubowanie nowych funkcjonariuszy

Konieczność utworzenia instytucji zajmującej się ochroną najważniejszych osób w państwie zrodziła się w okresie odzyskania przez Polskę niepodległości w 1918 r. Brak takich służb został obnażony po zamachu na pierwszego Prezydenta RP Gabriela Narutowicza zamordowanego przez Eligiusza Niewiadomskiego w salach warszawskiej Zachęty, 16 grudnia 1922 r. W związku z zamachem, 12 czerwca 1924 r., Minister Spraw Wewnętrznych Zygmunt Hübner powołał brygadę ochronną, której zadaniem było zapewnienie bezpieczeństwa prezydentowi. Wydzielono z niej Oddział Zamkowy, zabezpieczający stałą siedzibę prezydenta.

Po II wojnie światowej organizacja Ministerstwa Spraw Wewnętrznych doprowadziła do powołania w grudniu 1956 r. Biura Ochrony Rządu – samodzielnej jednostki podporządkowanego bezpośrednio Ministrowi Spraw Wewnętrznych. Od 1 lutego 2018 r. Biuro Ochrony Rządu zostało zastąpione przez Służbę Ochrony Państwa.

Do głównych zadań SOP należy ochrona osób i obiektów oraz rozpoznawanie i zapobieganie skierowanym przeciw nim przestępstwom. Funkcjonariusze SOP chronią m.in. Prezydentów RP, marszałków Sejmu i Senatu, Prezesa Rady Ministrów, wicepremierów i niektórych ministrów. Funkcjonariusze ochraniają także osoby przybywające do Polski z oficjalnymi wizytami. Chronili m.in. papieży, którzy przybywali z wizytami do naszego kraju. SOP ochrania także najważniejsze obiekty w kraju i za granicą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Mama Anny Lewandowskiej reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej

2018-07-18 17:38

azr (Dobre Nowiny/KAI) / Warszawa

Maria Stachurska, matka Anny i teściowa Roberta Lewandowskiego reżyseruje film o służebnicy Bożej Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej krewną. O produkcji upamiętniającej heroiczną postawę "położnej z Oświęcimia" opowiada na łamach czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny".

Kl. Kamil Gregorczyk
Stanisława Leszczyńska - witraż

Jak wyjaśnia Maria Stachurska, realizacja filmu o służebnicy Bożej, Stanisławie Leszczyńskiej, która była jej cioteczną babcią, to pomysł, który dojrzewał w jej rodzinie przez lata.

"Od lat myślałam o jego nakręceniu. Wielokrotnie rozmawiałam z moimi nieżyjącymi już wujkami i to oni inspirowali mnie do zrobienia filmu o ich matce. Przekazywali mi różne pamiątki po niej i dokumenty" - opowiada Maria Stachurska w wywiadzie dla czasopisma ewangelizacyjnego "Dobre Nowiny". Wspomina, że Stanisława Leszczyńska, która w obozie koncentracyjnym w Birkenau odebrała ponad 3000 porodów, była osobą cichą, powściągliwą i pogodną, choć zarazem wzbudzającą respekt.

"O jej życiu obozowym wiemy tylko z dokumentu 'Raport położnej z Oświęcimia'. Bardzo długo szukałam świadków, osób, które Stanisławę znały. Docierałam do kobiet, których porody przyjęła w Auschwitz" - relacjonuje autorka filmu. Jak zapowiada, w powstającym filmie przewodnikiem po losach Leszczyńskiej będzie jej wnuk.

Stanisława Leszczyńska urodziła się 8 maja 1896 r. Dzieciństwo spędziła w Łodzi i Rio de Janeiro, skąd powróciła wraz z rodziną przed wybuchem I wojny światowej. W 1922 r. ukończyła z wyróżnieniem warszawską szkołę położniczą. Podczas II wojny światowej rodzina Leszczyńskich działała w łódzkich strukturach Narodowych Sił Zbrojnych. Działalność ta zakończyła się dla Stanisławy wywiezieniem do obozu Auschwitz-Birkenau. Od kwietnia 1943 r. do stycznia 1945 (tj. do wyzwolenia obozu), Leszczyńska służyła w KL Birkenau jako położna, sprzeciwiając się kierownictwu obozu. Udało jej się odebrać w tym czasie ok. 3000 porodów.

Dramatyczne wspomnienia spisała w "Raporcie położnej z Oświęcimia", opublikowanym po raz pierwszy w 1965 r. Na podstawie książki powstał spektakl "Oratorium oświęcimskie". Zmarła wskutek choroby nowotworowej jelit 11 marca 1974 r. Jej proces beatyfikacyjny na etapie diecezjalnym rozpoczął się w 1992 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie!

2018-07-18 17:52

Małgorzata Trawka

Wrocławskie małżeństwa z Equipes Notre-Dame już w Fatimie! Uczestniczą w Zgromadzeniu Światowym Ruchu END, które odbywa się raz na sześć lat i jest największym zgromadzeniem małżeństw na świecie.

Dariusz Pachucy

To niezwykłe spotkanie rozpoczęło się w poniedziałkowy wieczór piękną ceremonią otwarcia, podczas której dokonano prezentacji ekip z różnych części świata. We wtorek małżonkowie mieli możliwość wziąć udział w wielu konferencjach, zajęciach w grupach, uczestniczyć w Eucharystii i wspólnych modlitwach. Zgromadzeniu towarzyszy szereg dodatkowych wydarzeń kulturalnych, jak chociażby musicale. Małżeństwa z Wrocławia współtworzyły polskie stoisko, m. in. budując Wawel w 3D.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem