Reklama

Finał Szlachetnej Paczki w Biłgoraju

2017-12-20 12:28

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 52/2017, str. IV

Joanna Ferens
W magazynie

„Lubię ludzi” – pod tym hasłem przebiega tegoroczna edycja Szlachetnej Paczki. Finał akcji w rejonie biłgorajskim odbył się 9 grudnia w auli franciszkańskiej przy sanktuarium św. Marii Magdaleny w Biłgoraju

Szlachetna Paczka to jest po prostu pomoc potrzebującym. Najpierw poznajemy rodziny, podczas wywiadu, jaki przeprowadzają nasi wolontariusze, później szukamy dla nich darczyńców, którzy później sami wybierają rodzinę, której chcą pomóc. Darczyńcy przekazują nam dary dla konkretnych rodzin, a my je dostarczamy. „Mądra pomoc” polega na tym, że nie pomagamy co roku tym samym osobom, ani tym, którzy nie chcą nic zmienić w swoim życiu. Jeżeli widzimy rodzinę, która się stara, która próbuje coś zmienić na lepsze, wtedy obejmujemy takie osoby naszym wsparciem i z wielką radością niesiemy im pomoc – wskazuje lider Szlachetnej Paczki rejonu Biłgoraj, Elżbieta Łukasik, tłumacząc, na czym polega tzw. mądre pomaganie, które jest również celem akcji.

W tegorocznej edycji Szlachetnej Paczki w rejonie biłgorajskim pomoc otrzymały aż 54 rodziny, z część z nich została objęta wsparciem firmy Allegro, zaś pozostałym pomogli różnorodni darczyńcy z Biłgoraja i okolic. – Bardzo nam pomogła firma Allegro, która objęła pomocą aż 24 rodziny z naszego rejonu. Przyjechał od nich tir załadowany paletami dla naszych rodzin. Mamy oczywiście darczyńców z naszych okolic, którzy do akcji włączają się co roku już od wielu lat, ale również mamy darczyńców z innych miast, a nawet spoza granic Polski – wskazała Elżbieta Łukasik.

Reklama

Elżbieta Łukasik informuje również, jak przebiega finał akcji w Biłgoraju. – Dzisiaj jest bardzo chaotycznie, ale w takim pozytywnym tego słowa znaczeniu. Mamy dość dużo zamieszania, ale jest to, jak mówimy, zamęt kontrolowany, gdyż wszyscy wiedzą, co mają robić i każdy zajmuje się swoimi obowiązkami. Musimy wszystko rozplanować, rozłożyć, później zapakować w samochody i pozawozić do rodzin. Znaleźliśmy jednak chwilę czasu na zjedzenie pysznego tortu, który upiekła dla nas jedna z ciastkarni. Mamy również wielu wolontariuszy, bez których ta akcja nie miałaby racji bytu i niemożliwym byłoby przeprowadzenie tej akcji bez ich udziału. Wolontariusze są to zarówno uczniowie, jak i dorosłe osoby, które chcą nam pomagać – podkreśla.

Świadectwo wolontariuszy

Jedną z wolontariuszek akcji jest Małgorzata Kostrubiec, która nie ukrywa swojej radości z niesienia pomocy innym. – Uważam, że trzeba pomagać innym ludziom bezinteresownie, bo nie wiemy co nam samym przyniesie los i czy my też nie będziemy kiedyś potrzebować ludzkiej pomocy, więc jeśli mamy czas i wielkie serca to po prostu włączamy się w pomoc innym. Ja byłam już dzisiaj u jednej rodziny, której dostarczyliśmy paczkę. Była tam dwójka małych dzieci. Chłopiec, który chodzi do piątej klasy szkoły podstawowej otrzymał plecak i kalkulator. Z kolei jego młodsza, trzyletnia siostra dostała różowy wózek dla lalek. Radość tych dzieci, skaczących z radości, jest nie do opisania, a łzy wzruszenia płyną po prostu same. To niesamowite ile możemy zrobić dla drugiego człowieka, a wystarczy tak niewiele, tylko trzeba tego naprawdę chcieć. I taki rodzin mamy mnóstwo, a mamy nadzieję, że w przyszłym roku uda nam się pomóc jeszcze większej ilości osób – wskazała.

W akcję włączyli się również harcerze z 13. Starszoharcerskiej Drużyny Pochodni działającej przy Szkole Podstawowej nr 3 w Biłgoraju, zaś o swoich motywacjach do uczestnictwa w tym dziele powiedziała pdhm. Dorota Woźniak. – Jesteśmy tu, ponieważ, jak głoszą nasze hasła, harcerz jest pomocny. Harcerz pojawia się zawsze tam, gdzie jest potrzebny. Staramy się pomóc na tyle, na ile możemy, ponieważ warto pomagać innym ludziom gdyż dobro powraca do nas – wskazała D. Woźniak.

Wdzięczność organizatorów

Elżbieta Łukasik dziękuje wszystkim, którzy zechcieli zaangażować się w piękne dzieło Szlachetnej Paczki. – Dziękuję wszystkim serdecznie, darczyńcom, wolontariuszom i wszystkim ludziom dobrej woli, którzy zechcieli nas wesprzeć w jakikolwiek sposób. Jestem szczerze wzruszona i zbudowana postawą tych wszystkich ludzi, gdyż w XXI wieku, kiedy wciąż słyszymy o znieczulicy społecznej i obojętności na los drugiego człowieka, mimo wszystko znajdują się tysiące ludzi, którzy całkowicie za darmo i bezinteresownie chcą pomagać innym. Dziękuję również Katolickiemu Liceum za udostępnienie bazy lokalowej. Szczerze, z serca, jeszcze raz wszystkim dziękuję – powiedziała.

Z magazynu znajdującego się w auli franciszkańskiej wszystkie paczki są rozwożone przez wolontariuszy, strażaków i chętne osoby prywatne do potrzebujących rodzin. Do akcji przyłączyła się również parafia pw. św. Marii Magdaleny w Biłgoraju wraz z Katolickim Liceum im. Papieża Jana Pawła II w Biłgoraju, która przygotowała pomoc dla wybranej przez siebie rodziny. W trakcie rekolekcji adwentowych odbył się kiermasz ciast, przeprowadzona została również zbiórka artykułów spożywczych i przemysłowych dla wsparcia wybranych rodzin.

Warto przypomnieć, że Szlachetna Paczka to projekt Stowarzyszenia Wiosna, który w wyjątkowy sposób inspiruje ludzi do stawania się kimś więcej, do wygrywania swojego życia i zostania bohaterem. To wizja nowego kraju, w którym podziały między bogatymi a biednymi zostają zniesione. Angażując wolontariuszy wokół liderów – wpływa na zmianę całego społeczeństwa.

Tagi:
szlachetna paczka

Ks. Stryczek podał się do dymisji

2018-09-21 16:50

azr (KAI) / Kraków

"Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA" - pisze na swoim fanpage'u na Facebooku ks. Jacek Stryczek. Prezes Stowarzyszenia WIOSNA podał się dziś do dymisji.

Bartosz Maciejewski
Ks. Jacek Stryczek

Publikujemy treść oświadczenia ks. Jacka Stryczka:

Drodzy Państwo,

SZLACHETNA PACZKA jest najważniejsza. Tworzyłem ją przez lata razem z Wami. Chciałbym, aby mogła się dalej rozwijać. Trwa kryzys. Jestem odpowiedzialnym liderem i uważam, że nie moja osoba, ale Paczka jest najważniejsza. W związku z tym, w dniu dzisiejszym składam rezygnację z funkcji Prezesa Zarządu Stowarzyszenia WIOSNA.

Równocześnie nie zgadzam się ze stawianymi mi zarzutami, a sam tekst uważam za jednostronny. Dzisiaj jednak wszyscy powinniśmy zrobić wszystko dla SZLACHETNEJ PACZKI.

ks. Jacek Stryczek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wolność szlachetnie wypełnij!

2018-10-21 08:38

Anna Majowicz

Trwa 33. Międzynarodowy Festiwal Filmów Niepokalanów 2018. Wrocławską, trzecią edycję zainaugurowała Msza św., której w kościele pw. Bożego Ciała przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski.

Anna Majowicz
Mszy św. przewodniczył bp Andrzej Siemieniewski

W homilii kapłan zwrócił uwagę na hasło tegorocznej edycji festiwalu, które pochodzi z Listu do Galatów ,,Ku wolności wyswobodził nas…”. – Hasło festiwalu nierozerwalnie łączy się z 100. rocznicą odzyskania przez Polskę niepodległości. Bo niepodległość, to wolność. Musimy jednak być świadomi tego, że wyzwoleni ku wolności nie przestajemy być ludźmi wolnymi. Staniemy się nimi tylko wtedy, gdy tę wolność mądrze i szlachetnie wypełnimy – mówił bp Andrzej Siemieniewski, podając jako przykład osoby wyzwolonej patrona festiwalu, o. Maksymiliana M. Kolbe. – O. Maksymilian swoją wolność przeżył najpiękniej, jak można. Przeżył życie tak, by było godne, piękne i wartościowe w oczach Bożych – dodał.

Zobacz zdjęcia: Ku wolności wyswobodził nas...

W ramach Festiwalu zaplanowano liczne warsztaty, prelekcje i wystawy. Po raz pierwszy w jego wrocławskiej historii odbędą się aż trzy konkursy filmowe, których celem będzie wyłonienie najlepszego filmu fabularnego, dokumentalnego i młodzieżowego. Zwycięzcy otrzymają nagrody pieniężne oraz statuetki – MAKSYMILIANY. Organizatorzy zapowiadają również pokaz filmu niemego z muzyką na żywo.

Jeżeli szukasz dobra w przestrzeni publicznej, koniecznie zajrzyj do Dolnośląskiego Centrum Filmowego. Festiwal trwać będzie do 26 października.

LINK DO PROGRAMU FESTIWALU:http://mkff.pl/2018/10/07/program-festiwalu-2/

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem