Reklama

Wokół nas

Młodzi w debacie o wartościach

2017-12-27 11:10

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 53/2017, str. VII

W.D.
Z kielecką młodzieżą spotkał się bp Marian Florczyk

Ponad stu uczniów z kieleckich szkół średnich wraz wychowawcami wzięło udział w przedświątecznym spotkaniu z bp. Marianem Florczykiem, które odbyło się w Domu Kultury „Zameczek” w Kielcach. Wydarzenie zorganizowano w ramach cyklu „Debata Młodych”. Dyskusję prowadzili uczniowie Zespołu Szkół Przemysłu Spożywczego w Kielcach.

O co młodzi pytali Księdza Biskupa? Byli ciekawi, jak wspomina swoje dzieciństwo i czas dorastania, dlaczego wybrał drogę kapłańską i kiedy odkrył swoje powołanie? Czy rozmawiał z papieżem Franciszkiem i jak zapamiętał ostatnie Światowe Dni Młodzieży w Krakowie?

Ksiądz Biskup, dzieląc się swoimi doświadczeniami z młodzieżą, podkreślał, że dorastał w innych czasach, gdzie wolność człowieka była ograniczana przez władze komunistyczne na różne sposoby. Ciepło wspominał dom rodzinny, tradycje świąteczne, zabawy z rówieśnikami najczęściej improwizowane, ponieważ nie było żadnych zabawek w sklepie, smak pomarańczy, które przynosił tata w paczce na święta z zakładu pracy i ulubioną kolędę „Nie było miejsca dla Ciebie” oraz Pasterkę z głośnym śpiewem kolęd przez mężczyzn. – Z czymś takim spotkałem się później w czasie „Solidarności”, kiedy odwiedzałem działaczy, przetrzymywanych w więzieniu i modliłem się z nimi. Jak oni wtedy głośno i pięknie śpiewali kolędy – mówił. Ksiądz Biskup opowiadał o czasach nauki w Technikum Mechanicznym, z wdzięcznością wyrażając się o swoich wychowawcach i nauczycielach, mówił o przyjaźniach i studniówce, o studiach najpierw w WSP a potem w WSD, w czasie których zaangażował w pracę Niezależnego Zrzeszenia Studentów w Kielcach. Nawiązał do swojego pobytu w Rzymie na studiach i wymieniał różnice w przeżywaniu Świąt Bożego Narodzenia we Włoszech i tęsknocie, jaka się pojawiła wówczas za polską Wigilią.

Reklama

Młodzież zapytała Księdza Biskupa o jego przyjaźń z niepełnosprawnymi osobami i doroczne spotkania organizowane dla nich w Masłowie. Biskup Marian podkreślał godność każdego człowieka, zwłaszcza chorego i cierpiącego. Zauważył, że wokół widzi wiele osób młodych o wrażliwym i pięknym sercu, którzy pomagają chorym i słabszym, są wolontariuszami i to go bardzo cieszy.

Na zakończenie podziękował wszystkim uczestnikom debaty za spotkanie oraz złożył wszystkim obecnym życzenia świąteczne.

W zamyśle pomysłodawców zasadniczym celem debaty jest twórcza, intelektualna i prospołeczna aktywizacja młodzieży. Teresa Wołczyk-Rosłowska – dyrektor Domu Kultury „Zameczek” wyjaśnia, że spotkanie z autorytetami, osobowościami związanymi z miastem i regionem świętokrzyskim dają uczniom możliwość pełniejszego zrozumienia współczesnych problemów cywilizacyjnych w kontekście etycznym i kulturowym oraz prowadzą do zrozumienia przez młodego człowieka jego potrzeb w kontekście wyzwań, jakie niesie życie. Poznawanie życia, doświadczeń i pasji zaproszonych gości inspiruje młodzież do realizowania swoich zainteresowań i talentów. Takie debaty, jak podkreślają organizatorzy, mają wiele walorów wychowawczych, ponieważ kreują pozytywny wizerunek młodych ludzi, ich system wartości, wzmacniają wrażliwość moralną i intelektualną młodego pokolenia. To szkoła prowadzenia prawdziwego dialogu, kultury słowa, ale i szkoła konstruktywnego sporu oraz pole do ciekawych dyskusji naukowych. Debaty organizowane są cyklicznie od kilku lat. Dotychczas odbyły się spotkania ze znanymi sportowcami, politykami, społecznikami i dziennikarzami. Każdą debatę przygotowuje i moderuje inna kielecka szkoła.

Tagi:
młodzi debata

Dary dla Ojca Świętego od polskiej młodzieży

2018-10-12 17:15

BP KEP / Warszawa (KAI)

Koszulki olimpijczyków, tegoroczny pakiet lednicki oraz positio do beatyfikacji ks. Franciszka Blachnickiego trafiły do Ojca Świętego Franciszka jako dary od polskiej młodzieży. Wczoraj po południu przekazała je polska delegacja na trwający w Rzymie synod biskupów.

episkopat.pl

Jak poinformował abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, polska delegacja na synod biskupów przekazała Papieżowi dary od polskiej młodzieży. Wśród nich znalazło się pozycjo do beatyfikacji ks. Franciszka Blachnickiego, twórcy ruchu oazowego w Polsce. „Uważamy go za apostoła młodzieży, najbardziej owocnego apostoła młodzieży czasów powojennych. Właściwie drugiego takiego nie było, który by tyle zrobił dla młodzieży i ich wiary poprzez nurt oazowy i to wszystko, co z ruchu oazowego potem wyrasta” – powiedział Przewodniczący Episkopatu.

Ojciec Święty otrzymał również tegoroczny pakiet lednicki, który. „Jest to na pewno dalszy ciąg i kontynuacja tego, co już było wprowadzone w sensie duszpasterstwa młodzieży” – powiedział o ruchu lednickim abp Gądecki.

Polacy przekazali Papieżowi również sportowe koszulki olimpijczyków z orłem na białym tle i numerami 1 i 10, które noszą atakujący. Jak wyjaśnił bp Marian Florczyk, delegat KEP ds. duszpasterstwa sportowców i ojciec synodalny, chodzi o postawę walki ze złem. „Chodziło o to byśmy się pochwalili naszymi sportowcami. Mamy dużo sportowców, którzy imponują swoimi postawami. To są orły, ponieważ są nie tylko sprawni fizycznie, ale mają też sprawnego ducha, są również mistrzami ducha, bo opierają swoje życie na wartościach” – podkreślił bp Marian Florczyk. „Tacy sportowcy, którzy zachowują wartości fair play, odrzucają używki i są nośnikami wartości ewangelicznych i są przykładem dla młodych” – dodał.

Polska delegacja spotkała się z Ojcem Świętym przed wczorajszymi obradami. Papieżowi przekazano również książkę abp. Grzegorza Rysia o 10 zasadach dla życia kapłańskiego oraz przekazali książkę „The Guidebook to Effective Prevention of Youth Problems” pod redakcją dra psychologii Szymona Grzelaka z rekomendacją prof. Philipa Zimbardo, wydaną przez Instytut Profilaktyki Zintegrowanej. Jak mówi redaktor, ta publikacja naukowa pokazuje jak skutecznie wspierać młodzież i zapobiegać ryzykownym zachowaniom młodych ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kaja Godek: Wolę iść do więzienia niż przepraszać za prawdę

2018-10-13 18:09

Artur Stelmasiak

Środowiska LGBT zaatakowały Kaję Godek. Straszą żądaniem kosztownych przeprosin, które mogłyby uniemożliwić jej dalszą działalność pro-life. - Nie zamierzam ulegać temu terrorowi. Wolę iść do więzienia niż przepraszać za mówienie prawdy - mówi "Niedzieli" Kaja Godek.

Artur Stelmasiak

Od kilku dni lewicowe media rozpisują się na temat pozwu sądowego mniejszości seksualnych przeciwko Kai Godek, przedstawicielce obywatelskiego komitetu zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję. Według doniesień prasowych, środowiska LGBT żądają przeprosin za słowa, które wypowiedziała w maju, komentując aborcyjne referendum w Irlandii oraz otwartą homoseksualną postawę premiera tego kraju. - Jeżeli tam premierem jest zadeklarowany „gej”, który obnosi się ze swoją dziwną orientacją, jeżeli premier Irlandii deklaruje w mediach, że ma partnera seksualnego, to jest dla mnie straszne, że taki kraj określa się mianem katolickiego - mówiła Kaja Godek na antenie Polsat News.

Po kilku miesiącach o tej wypowiedzi przypomnieli sobie działacze LGBT w Polsce i straszą sądem działaczkę pro-life. - Sprawę znam tylko z mediów, bo żadnego pozwu nie otrzymałam. Trudno więc mi się odnieść do tego, co szeroko komentowane jest przez dziennikarzy - mówi Kaja Godek.

Sprawa wygląda jednak na poważną, bo środowiska homoseksualne otwarcie mówią, że kilka dni temu złożyły pozew w warszawskim sądzie okręgowym. Zdaniem Godek, aktywistom LGBT chodzi przede wszystkim o jej aktywność na rzecz obrony życia. Nie od dziś wiadomo, że homoseksualiści oraz środowiska proaborcyjne na całym świecie stanowią jednolity front, który ma zmienić mentalność, obyczaje i stanowione prawo. Tak było w Irlandii i np. w Argentynie, gdzie aborcjoniści kolejny raz przegrali. - Osoby, które będą wskazywać na mechanizmy w Irlandii i przestrzegać przed powtórzeniem tamtych schematów w naszym kraju, będą brutalnie atakowane i niszczone. Powinniśmy patrzeć na to, co stało się na Zielonej Wyspie i działać dokładnie przeciwnie do tego, co dyktują nam środowiska lewicowe wspierane przez międzynarodowe organizacje. Dlatego całą akcję traktuję jako zemstę środowiska LGBT za mówienie prawdy i moje skuteczne działanie - podkreśla Kaja Godek.

Podobno pozew zawiera żądanie emisji przeprosin na antenie Polsatu News w formie 30-sekundowego spotu emitowanego 50 razy. Koszt takich emisji może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych. - To sposób na wykończenie finansowo mnie osobiście i całej Fundacji Życie i Rodzina - mówi Godek. - Już dziś oświadczam, że nie będę przepraszać za mówienie prawdy i dalej będą stawać w obronie ludzkiego życia i rodziny. Wolę iść do więzienia, niż zrobić to, czego chcą ode mnie homoaktywisci.

Jeżeli dojdzie do rozprawy w sądzie, to już dziś można powiedzieć, że proces ma charakter propagandowo-ideologiczny. Przecież pozew najpierw trafił do proaborcyjnych mediów, a dopiero później do sądu. Inicjatorom chodzi więc o sterroryzowanie środowisk pro-life.

Prawnicy na razie uspakajają. W świetle polskiego prawa nie może się ktoś poczuć obrażony słowami opisującym sytuację w Irlandii. - To tylko trroling prawniczy środowisk LGBT. Kaja Godek może spać spokojnie. Akcja skazana na porażkę, bo dobra osobiste narusza się tylko indywidualnie - napisał na twitterze mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Gdyby tego typu działania mogły przynieść jakiś efekt w polskim orzecznictwie, to również katolicy mogliby się zbiorowo bronić przed szykanami. - Ordo Iuris już dawno pozwałoby w imieniu 38 mln katolików za film "Kler" - dodaje Kwaśniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Polskiej nauce życzę nowego oddechu

2018-10-16 09:38

Antoni Szymański Senator RP

pixabay.com

Dobiega końca okres inauguracji roku akademickiego 2018/19 na uczelniach wyższych. W wielu z nich wziąłem udział osobiście. Sądzę, że światu akademickiemu należy się dziś sporo ciepłych słów.

Przede wszystkim cieszy mnie, że rusza pieczołowicie przygotowywana reforma szkolnictwa wyższego. Po długiej i niełatwej debacie wchodzi w życie regulacja prawna, która ma szansę przyczynić się do fundamentalnych zmian w życiu akademickim. Ustawa Prawo o szkolnictwie wyższym i nauce, w artykule 2 stanowi: „Misją systemu szkolnictwa wyższego i nauki jest prowadzenie najwyższej jakości kształcenia oraz działalności naukowej, kształtowanie postaw obywatelskich, a także uczestnictwo w rozwoju społecznym oraz tworzeniu gospodarki opartej na innowacjach”. To stwierdzenie wyznacza zasadnicze obszary odpowiedzialności świata nauki.

Pierwszy z owych obszarów to realizowanie kształcenia nacechowanego najwyższą jakością. Jest to niezwykle pilne wyzwanie w dobie globalnego społeczeństwa, kiedy to młodzi ludzie mogą w coraz swobodniejszy sposób wybierać miejsce zdobywania wiedzy naukowej. Nie są już ograniczeni językiem ani odległością od miejsca zamieszkania. W sposób niemalże dowolny decydują się nie tylko na konkretną alma mater, ale także kraj czy kontynent na którym chcą studiować. Tych ludzi trzeba przekonać, że w Polsce warto studiować i trzeba to uczynić radykalnie podnosząc jakość kształcenia. Tylko w ten sposób zabezpieczymy kraj przed odpływem talentów za granicę i drenażem mózgów.

Drugim wymiarem misji szkolnictwa wyższego, nakreślonym w ustawie, jest prowadzenie wysokiej jakości działalności naukowej. Oznacza to nie tylko szacunek dla reżymu metodologicznego, ale również eksplorowanie nowych, często „dziewiczych” obszarów badawczych oraz dbałość o potencjał wdrożeniowy podejmowanych badań. Pora odejść od nieraz bezmyślnej pogoni za zdobywaniem punktów, a skupić się na dokonywaniu realnego postępu w naukowych dociekaniach, który ma szansę przełożyć się na rozwój kraju. Kluczową wartością jest tu innowacyjność, która biorąc swój początek z oryginalnych i inteligentnych odkryć naukowych, znajdzie przełożenie na gospodarkę, a także jakość życia społecznego.

I wreszcie element misji szkolnictwa wyższego z którego cieszę się szczególnie jako osoba zajmująca się polityką społeczną. Chodzi mianowicie o wyraźnie zaznaczone w cytowanym tekście kształtowanie postaw obywatelskich. Dobrze, że ustawa nie pomija wychowawczej roli uczelni wyższych. Nie sposób bowiem wiedzy przedmiotowej odrywać od podłoża etycznego. Nie jest prawdą, że osiągnięcie pełnoletniości (co ma miejsce w przypadku studentów) równa się dojrzałości obywatelskiej. Odwrotnie – jest to okres w którym młody człowiek szczególnie silnie szuka inspiracji i łaknie autorytetu. Potrzebuje mistrza, który pomoże mu odkryć jego własny żywioł i misję w społeczności. Uczelnie kształtują postawy obywatelskie poprzez przykład płynący od profesorów, a także czynią to wspierając samorządność studencką i zdolność młodych ludzi do odpowiedzialnego samoorganizowania.

Realizacja wymiarów odpowiedzialności świata nauki i szkolnictwa wyższego jest trudnym ale i pasjonującym zadaniem. Jest to proces żmudny i domagający się myślenia strategicznego, a także polityki ponad podziałami. Mam nadzieję, że rozpoczynający się rok akademicki będzie „nowym oddechem” dla szkolnictwa wyższego i pozwoli zapoczątkować długo oczekiwany przełom. Tego właśnie z całego serca wszystkim członkom świata nauki, studentom oraz wspierającym ich pracownikom administracji życzę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem