Reklama

Szkoła Wyższa Zarządzania i Ekonomii

Szukać tego, co łączy

2017-12-27 11:10

Urszula Buglewicz
Edycja lubelska 53/2017, str. I

Katarzyna Artymiak
Spotkanie z papieżem Franciszkiem podczas rekolekcji rzymskich

Urszula Buglewicz: – W minionym roku naszym zadaniem było „Iść i głosić”. Jak wywiązaliśmy się z tego zadania?

Abp Stanisław Budzik: – W minionym roku duszpasterskim wracaliśmy najpierw do wielkich wydarzeń roku 2016: rocznicy Chrztu Polski, wizyty papieża Franciszka, Światowych Dni Młodzieży, Roku Miłosierdzia. Te wielkie wydarzenia ciągle żyją w nas i pragniemy, aby ich owoce były trwałe. Po ŚDM w Polsce dostrzegamy większą dynamikę wśród duszpasterzy i młodych, którzy chcieliby przedłużyć i utrwalić to, co było tak piękne podczas wizyty papieża Franciszka. W rocznicę spotkania z przedstawicielami narodów świata na „Arenie Młodych” w Lublinie wydaliśmy kolorowy album upamiętniający tamto niepowtarzalne wydarzenie. Okazuje się, że więzy zadzierzgnięte podczas ŚDM w Lublinie okazały się trwałe i mają swój dalszy ciąg. Staramy się o to, aby ten powiew Ducha Bożego, jaki przywiózł do Polski papież Franciszek wraz z młodzieżą z całego świata, wydał konkretne owoce w pracy duszpasterstw młodzieżowych.
Rok Miłosierdzia był dla naszej Caritas okazją do jeszcze intensywniejszej pracy charytatywnej. Obok znanych i wypróbowanych inicjatyw pojawiają się nowe, także w odpowiedzi na wprowadzony ostatnio przez Ojca Świętego Światowy Dzień Ubogich, takie jak np. uruchomienie stołówki dla ubogich „Anielska Przystań” albo Wigilia Miłosierdzia dla ubogich, samotnych i bezdomnych. Na Chrystusowe „Idźcie i głoście”, przypominane w Kościele przez ostatnich papieży, odpowiadamy w naszej archidiecezji przez trwające od kilku lat misje ewangelizacyjne „Źródło” i peregrynację relikwii Drzewa Krzyża w kopii Krzyża Trybunalskiego z lubelskiej archikatedry. W tym dziele uczestniczą świeccy: wspomagają księży w głoszeniu Dobrej Nowiny i dają osobiste świadectwo. Pokazują na żywym przykładzie, jak wiele może uczynić łaska Boża w człowieku, który podejmuje wezwanie do nawrócenia. Parafianie i duszpasterze relacjonują, nierzadko z entuzjazmem, jak dobre owoce przynoszą te pogłębione duchowo misje ewangelizacyjne.

– Rok 2017 był wyjątkowy dla Lublina…


– To rok jubileuszu 700-lecia praw miejskich, okazja do przypomnienia interesującej historii miasta, zbudowanego na pograniczu języków, kultur, wyznań i religii. Zawarta tutaj przed prawie 450. laty Unia Lubelska rozpoczęła najświetniejszy okres w dziejach Rzeczpospolitej wielu narodów, a dziś, w dobie narastających nacjonalizmów i konfliktów, jest apelem skierowanym do Europy i do Polaków, aby szukać tego, co łączy, a nie wykopywać nowych przepaści. Miasto przygotowało szereg różnych wydarzeń, w których uczestniczył Kościół, świadomy, że na tym miejscu oddychał „dwoma płucami”, jak nazwał obie tradycje kościelne – wschodnią i zachodnią św. Jan Paweł II. Wymownym symbolem przenikania się tych tradycji jest kaplica Trójcy Świętej na Zamku Lubelskim.
Najmocniejszym akcentem tego roku ze strony kościelnej było pierwsze w historii Lublina Zebranie Plenarne Konferencji Episkopatu Polski. Planując to wydarzenie, chcieliśmy połączyć rozpoczęcie jubileuszu 100-lecia KUL z 700--setną rocznicą uzyskania praw miejskich Lublina. Przybywając do naszego miasta, biskupi pragnęli wyrazić uznanie dla dorobku naukowo-kulturalnego KUL. Podkreślali wkład uniwersytetu w umocnienie Kościoła w kraju i za granicą. Ponad 80 obecnie żyjących biskupów polskich to absolwenci naszego uniwersytetu. Była to dobra okazja do pokazania im rozwoju uniwersytetu i miasta.

– Co działo się podczas zebrania Episkopatu?

– Przede wszystkim jako biskupi mieliśmy intensywny program obrad, jak zwykle podczas dwudniowych zebrań plenarnych, które odbywają się trzy razy do roku, przeważnie w Warszawie, a od czasu do czasu na wyjeździe. Poza obradami przygotowaliśmy dla gości program dodatkowy. Pierwszego dnia odwiedziliśmy kaplicę Trójcy Świętej na Zamku oraz uczestniczyliśmy w koncercie w Galerii Malarstwa Polskiego przed obrazem Unii Lubelskiej Jana Matejki. Drugiego dnia w programie znalazły się wizyta i koncerty w nowoczesnym Centrum Spotkania Kultur. Pięknym przeżyciem dla biskupów była krótka pielgrzymka i modlitwa w sanktuarium Matki Bożej Latyczowskiej, ustanowionym zaledwie tydzień wcześniej w kościele Matki Bożej Różańcowej w Lublinie. Ku zaskoczeniu gości świątynia wypełniona była wiernymi, a serdeczne powitanie ks. prał. Józefa Dziducha i dynamiczny śpiew młodego chóru Pueri Cantores Lublinenses wzbudziły radość pielgrzymów i wiernych. Biskupi celebrowali Eucharystię w odnowionym kościele akademickim KUL oraz w archikatedrze w ramach 100. inauguracji roku akademickiego KUL. Odnowiony i rozbudowany campus uniwersytecki zaimponował księżom biskupom. Obradowaliśmy w Centrum Transferu Wiedzy, w najnowszej części uniwersytetu, w auli z której roztaczał się piękny widok, także na konwikt, w którym wielu z nich kiedyś mieszkało. Wielu uczestników konferencji zaskoczyły nowe drogi dojazdowe do Lublina ze strony Warszawy i w ogóle piękno naszego miasta.

– Jakie zadania czekają nas w nowym roku?


– Przed nami nowy, 2-letni program duszpasterski w Polsce pod hasłem: „Duch, który umacnia miłość”. Od sakramentu chrztu przechodzimy do sakramentu bierzmowania i przypominamy o Osobie i dziele Ducha Świętego, o którym w naszej pobożności czasem zapominamy. Dla wielu młodych bierzmowanie staje się sakramentem pożegnania z Kościołem. A przecież Duch Święty jest niezwykle ważny dla naszej wiary i modlitwy, dla budowania wspólnoty Kościoła. Czeka nas wielki wysiłek duszpasterski, aby zdynamizować przygotowanie do bierzmowania i towarzyszyć młodym także po przyjęciu tego sakramentu.
Archidiecezjalny zespół ewangelizacyjny pod kierunkiem ks. Michała Zybały przygotował program pod nazwą „Ruah” (biblijne określenie Ducha Świętego). Obejmuje on zarówno dwuletnie przygotowanie do przyjęcia sakramentu, jak i rozpisaną na trzy lata formację po bierzmowaniu. Dobre efekty przynosi przygotowanie w małych grupach, z udziałem osób świeckich. Osobny program formacji do sakramentu bierzmowania i towarzyszenia młodym po przyjęciu tego sakramentu prowadzi w Lublinie także Droga Neokatechumenalna. Wszystko po to, aby bierzmowanie stało się okazją do duchowej przemiany, do pogłębienia wiary, do misyjnego nawrócenia i zaangażowania się w życie Kościoła. Tym samym włączamy się w realizację tegorocznego programu Kościoła w Polsce, zatytułowanego „Jesteśmy napełnieni Duchem Świętym”. Jest do wyzwanie także dla nas, biskupów, dla których udzielanie sakramentu bierzmowania, głoszenie słowa Bożego młodym, towarzyszenie im na progu dorosłości, to wielkie i trudne, ale jakże piękne zadanie.

– Czego w 2018 r. nie można przespać?


– Rok 2018 zdominuje 100-lecie KUL-u z całym szeregiem ważnych wydarzeń, jak światowy zjazd absolwentów, pielgrzymka akademicka do grobu św. Jana Pawła II, zgromadzenie federacji uniwersytetów katolickich i zjazd rektorów polskich uniwersytetów, aż po koncert „Mazowsza” w grudniu w katedrze. Miasto planuje także (w lutym) wyjątkowy koncert w podziękowaniu za istnienie KUL: „Siedem Bram Jerozolimy” Krzysztofa Pendereckiego.
Ciągle aktualne pozostanie wołanie: „Idźcie i głoście”. To głoszenie dokonuje się nieustannie w Kościele w liturgii Eucharystii i sakramentów, przez które Duch Święty umacnia nas na różnych etapach życia, przez katechizację, modlitwę, spotkania niezliczonych wspólnot działających na terenie archidiecezji. Ale są też sytuacje nadzwyczajne, kiedy wychodzimy na ulice. Przed nami Orszak Trzech Króli i koncert „Betlejem w Lublinie”. W Wielkim Poście rozwija się pielgrzymka po kościołach stacyjnych Lublina, a w okresie wielkanocnym bardzo polecamy wiernym Drogę Światła. Chcemy pobudzić naszą pobożność paschalną, bo Zmartwychwstanie jest centrum naszej wiary. Jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, mówi św. Paweł, daremna jest nasza wiara i na nic się nie zda nasze przepowiadanie. Ta centralna prawda naszej wiary czasem nam umyka, koncentrujemy się na tematach drugorzędnych, a przecież powinniśmy być ludźmi paschalnymi, żyjącymi zmartwychwstaniem Chrystusa. Drogi Światła organizowane są w poszczególnych parafiach, mamy też jedną centralną, 40. dnia po Zmartwychwstaniu, która prowadzi od kościoła Świętej Rodziny do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej Latyczowskiej. Ten teren to miejsce spotkania milionowej rzeszy wiernych z Janem Pawłem II w 1987 r.
Ciekawą inicjatywą w nadchodzącym roku będzie piesza pielgrzymka w Żułowie śladami kard. Stefana Wyszyńskiego i do Lwowa, śladami św. Brata Alberta Chmielowskiego. Z radością przyjęliśmy wiadomość o uznaniu heroiczności cnót sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego. W oczekiwaniu na beatyfikację Prymasa Tysiąclecia zachęcamy do modlitwy 28. dnia każdego miesiąca i przypominamy, że zanim został prymasem, był biskupem w Lublinie i tu przygotowywał się do wielkich zadań w Kościele. Jak co roku, odbędzie też pielgrzymka na Jasną Górę, już 40., a więc także jubileuszowa. Co roku odbywa się spotkanie młodych w Garbowie (SMAL).
Bardzo aktywnie działa w archidiecezji duszpasterstwo Liturgicznej Służby Ołtarza pod kierunkiem niezmordowanego w pomysłach ks. Marcina Grzesiaka, którego wspierają duszpasterze dekanalni. Co roku odbywają się kursy lektorskie, szkolenie ceremoniarzy, pielgrzymka do Wąwolnicy, wizyty i modlitwy w seminarium. Atrakcją i szkołą życia ministrantów i lektorów są coroczne rozgrywki piłkarskie z udziałem ok. 4 tys. młodych ludzi, kończące się centralnymi zawodami w licznych halach sportowych Lublina. Praca ze służbą liturgiczną to szczególnie ważna działalność, bo powołania kapłańskie, których mamy coraz mniej (trzeba uderzyć na alarm i zintensyfikować naszą modlitwę) w ponad 90% rodzą się właśnie w grupie ministrantów i lektorów.

– Przyszły rok to również czas radości z odzyskania niepodległości…

– ... i wdzięczności Bogu za wielki dar wolności, przywróconej po latach niewoli. Kościół wspierał naród w czasach zaborów, cierpiał razem z nim. Teraz raduje się ze stulecia odzyskania niepodległości i chętnie włącza się w uroczystości organizowane w skali państwowej i lokalnej. W Lublinie podkreślamy, że jednym z pierwszych owoców niepodległości Ojczyzny był Katolicki Uniwersytet Lubelski. Zaczął funkcjonować w niespełna miesiąc po jej odzyskaniu. W zamyśle jego twórcy, ks. Idziego Radziszewskiego, pierwszego rektora, miał służyć odrodzonej Ojczyźnie i jej duchowemu oraz intelektualnemu rozwojowi. Powstanie uniwersytetu zupełnie odmieniło oblicze naszego miasta. Mam nadzieję, że jubileusz uhonorujemy pomnikiem ks. Idziego Radziszewskiego, wielkiego wizjonera i gorącego patrioty, który rzucił ideę powstania uniwersytetu, zrealizował ją i oddał za nią swoje młode życie. Bez ks. Radziszewskiego Lublin dziś nie byłby tym, czym jest: miastem uniwersyteckim, dynamicznym, w którym dziesiątki tysięcy młodych ludzi z Polski i zagranicy szukają prawdy, zdobywają wiedzę i uczą się życiowej mądrości.

Tagi:
wywiad abp Stanisław Budzik

Prymas Polski: mamy problem z wolnością

2018-07-11 10:58

rozmawiał Tomasz Królak / Warszawa (KAI)

Mamy w Polsce kłopot z właściwą realizacją wolności, to znaczy twórczym działaniem na rzecz wspólnego dobra - ocenia w rozmowie z KAI abp Wojciech Polak. Prymas Polski wyraził nadzieję, że pozytywnym przemianom w naszym życiu publicznym sprzyjać będzie wrześniowy Zjazd Gnieźnieński, który jest forum otwartej, wolnej dyskusji o teraźniejszości.

Episkopat.news

Abp Wojciech Polak: – Myślę, że Zjazd Gnieźnieński skierowany jest nie tylko do Kościoła. Można mówi, że, owszem, Kościół ma ważną rolę w wychowywaniu ludzi do pełni wolności, do jej dobrego zagospodarowywania, natomiast temat Zjazdu jest szerszy. Dotyczy on realizacji ludzkiej wolności we wszystkich wymiarach, nie tylko w ściśle religijnym (choć ten może być fundamentalny) ale też społecznym i w wymiarze „poszerzonej” ojczyzny, czyli w wymiarze europejskim. Jesteśmy bowiem wezwani do tego, by tę wolność zagospodarować na różnych polach. Stąd też refleksja zjazdowa jest tak polifoniczna. Nie dotyczy tylko jakiegoś jednego, wybranego obszaru, ale jest bardzo szeroka: od zagadnień życia społecznego, kościelnego aż do realizacji wolności w rodzinie, poprzez dialog z drugim człowiekiem, w relacjach sąsiedzkich itp.

KAI: Tegoroczny Zjazd odbędzie się na krótko przed obchodami 100. rocznicy odzyskania niepodległości. Możemy mieć nadzieję, że spotkanie w Gnieźnie wpłynie na relacje polsko-polskie, byśmy przeżyli tę rocznicę wspólnie i ponad podziałami?
– Mam nadzieję, że Zjazd, który odbędzie się na niecałe dwa miesiące przed centralnymi obchodami niepodległości odegra taką rolę. Trzeba przy tym dodać, że cały bieżący rok obfituje w różne rocznicowe wydarzenia, choćby czerwcowe Święto Dziękczynienia w Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie będące dziękczynieniem Kościoła za wolność.
Ale, rzeczywiście, mam nadzieję, że wrześniowy Zjazd może stanowić rodzaj duchowego zaplecza do dobrego przeżywania centralnych obchodów 100-lecia niepodległości.

- Tegoroczny Zjazd to idealna okazja ku temu, by natchnąć polityków do nowego stylu uprawiania polityki. To wydaje się może abstrakcyjne i nieosiągalne, ale przecież aktorzy naszej sceny politycznej odwołują się do chrześcijańskich korzeni Polski i Europy.

- – Myślę, że jest na to duża szansa. Oczywiście, ważniejsze wydaje się to, co wydarzy się pomiędzy uczestnikami zjazdu, a dodajmy, że główni wykładowcy i panelistami są osoby o różnych wrażliwościach społecznych i politycznych. Jeżeli pomimo tego wszyscy oni przyjeżdżają na wydarzenie, na którym odwołujemy się do chrześcijańskiego depozytu wartości, to mam nadzieję, że może to być ważny krok naprzód. Wszyscy liczymy na to, że będzie to twórczy dialog i początek budowy płaszczyzny pojednania, zrozumienia i polsko-polskiego dialogu.
Oczywiście tymi osobami nie są politycy zaangażowani w bieżące działania (choć są wyjątki, np. min. Konrad Szymański). Niewątpliwie natomiast Zjazd podejmie refleksję nad tym, z czego te bieżące działania wyrastają oraz w jakim kierunku prowadzą.

- A czy Zjazd nie powinien stać się miejscem spotkania głównych polskich polityków? Czy nie byłoby szczególna wartością, gdyby właśnie na tym forum mogli podyskutować ze sobą Andrzej Duda i Donald Tusk?

- – Za każdym razem organizatorzy Zjazdów Gnieźnieńskich zabiegają o obecność czołowych polityków i przypomnę, że w Gnieźnie gościło z tej okazji kilku polskich prezydentów. Problem polega na tym, że różne międzynarodowe wydarzenia niekiedy utrudniają politykom możliwość przyjazdu do Gniezna. Na szczęście obecny będzie prezydent Andrzej Duda, który tuż potem leci na forum ONZ, natomiast napięty kalendarz wydarzeń uniemożliwił przybycie Donaldowi Tuskowi.
Niemniej chcę zwrócić uwagę, że i tak będą obecni bardzo ważni przedstawiciele życia społecznego, publicznego, kościelnego. Stąd moja nadzieja, że wydarzenie poprawi relacje społeczne i polityczne w Polsce.

- A dlaczego właściwie te relacje wyglądają dziś tak słabo? Dlaczego, pomimo powoływania się na te same wartości, nasze spory są tak zajadłe i skoncentrowane na pognębieniu przeciwnika?

- – Trudno powiedzieć. Może to sprawa naszych emocji związanych z nazbyt intensywnym przeżywaniem rzeczywistości? Może decyduje to, że każdy ma swoje polityczne interesy? Dlatego nigdy dość zachęt do tego, byśmy odwoływali się do dobra wspólnego i przypominania, że możemy je osiągnąć jedynie poprzez dialog i rozmowę.
Myślę, że także w tym roku rozmowa będzie ciekawa i różnorodna. Oprócz 4 wykładów mamy 7 paneli i aż 22 warsztaty. Spotkania warsztatowe dotyczą bardzo różnych zagadnień i umożliwiają odbywanie prawdziwego dialogu a nie tylko teoretyzowanie na jego temat. To jest konkret. Tyle możemy i powinniśmy robić.
Zjazd Gnieźnieński nie pretenduje do tego, by być jedyną płaszczyzną dialogu Polaków, ale niewątpliwie pozostaje ważną okolicznością do wykorzystania: zarówno z uwagi na sporą już tradycję oraz starania organizatorów, by ich tematyka bardzo mocno wpisywała się w rzeczywistość, w której żyjemy. To jest otwarta, wolna dyskusja o teraźniejszości. Może w niej wziąć udział każdy i poczuć się czynnym współgospodarzem tego wydarzenia. Liczę na to, że Zjazd będzie prawdziwy dialogiem, że każdy będzie mógł wejść w interakcję i wypowiedzieć własne oczekiwania, niepokoje i nadzieje.

- Czy my, Polacy, mamy kłopot z zagospodarowaniem wolności?

- – Tak, mamy kłopot z jej twórczą realizacją. Bo wszystko zależy od tego, co będziemy rozumieć pod pojęciem wolności: czy wolność to tylko brak ograniczeń i poczucie, że nikt nas nie naciska czy też rozumiemy ją jako twórcze działanie na rzecz wspólnego dobra. Z tym drugim, właściwym rozumieniem wolności, mamy problem. Nie zawsze mamy świadomość, że moja wolność realizuje się zawsze w odniesieniu do innych. Nikt nie jest wolny dlatego, że jest jednostką odizolowaną od innych, ale że współtworzy rzeczywistość, w której żyje. I z tym mamy problem. Potrzebujemy namysłu i odwagi do twórczego realizowania wolności. A także zdolności do dialogu i przekonywania siebie nazwaniem do szukania i wytyczania czy odczytywania najlepszych dróg prowadzących nas do wspólnego dobra. Myślę, że jest to bardzo poważne zadanie.

- Czy dostrzega Ksiądz Prymas wpływ dotychczasowych Zjazdów na polską przestrzeń publiczną, a więc rzeczywistość szerszą niż Kościół?

- – Wydaje mi się, że ważniejsze od oddziaływania na przestrzeń publiczną jest zmiana ludzi. Na Zjazd przyjeżdża wiele osób chcących się podzielić swoimi doświadczeniami i poglądami. Największą wartością tych zgromadzeń jest to, że kształtują świadomość i mentalność. Jeżeli ludzie będą wyjeżdżać ze Zjazdów Gnieźnieńskich z większą świadomością, z większym zaangażowaniem i przekonaniem do realizowania wartościowych idei i pomysłów, to także nasza przestrzeń publiczna będzie stopniowo zmieniać się na lepsze.
*** XI Zjazd Gnieźnieński odbędzie się w dniach 21-23 września pod hasłem "Europa ludzi wolnych. Inspirująca moc chrześcijaństwa".
Zjazdy Gnieźnieńskie organizuje metropolita gnieźnieński Prymas Polski wraz z Fundacją św. Wojciecha Adalberta i kilkunastoma polskimi organizacjami katolickimi i chrześcijańskimi. Ich obecna formuła, realizowana w formie chrześcijańskich kongresów, jest odpowiedzią na apel św. Jana Pawła II z Gniezna (1997), aby Europa była wspólnotą ducha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Matka Boża Szkaplerzna

xzr
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2002

Arkadiusz Bednarczyk

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności. Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Austria: „Pasja” tematem przewodnim Salzburger Festspiele

2018-07-17 09:38

ts (KAI) / Salzburg

Już za kilka dni rozpocznie się w Salzburgu kolejny festiwal „Salzburger Festspiele”, który rokrocznie przyciągają rzesze miłośników muzyki klasycznej z całego świata. Od 2012 roku poprzedza go „Ouverture spirituelle” – uwertura duchowa, której tematem jest w tym roku „pasja”. „W muzyce pod tym określeniem rozumiemy mękę i śmierć Jezusa. Ale czy jakakolwiek sztuka byłaby możliwa bez pasji, bez wielkiej namiętności?” - pytają organizatorzy zapowiadając cykl wydarzeń rozpoczynających się 20 lipca.

Charles Brutlag/Fotolia.com

Na otwarcie festiwalu zabrzmi „Pasja wg. św. Łukasza” Krzysztofa Pendereckiego w wykonaniu Orkiestry Symfonicznej z Montrealu pod batutą Kenta Nagano. W kolejnych dniach: „Msza h-moll” Johanna Sebastiana Bacha zaprezentowana przez Collegium Vocale z Gandawy, a następnie koncert na trąbkę „Nobody knowi the trouble I see” oraz „Symfonia Zmartwychwstania” Gustawa Mahlera.

Obok cyklu muzyki sakralnej przewidziano odczyty i prezentacje filmów oraz „Disputationes” – dyskusje na temat religii i kultury. Jako najwybitniejsze dzieło w historii filmu odnoszące się do tematyki pasji zostanie pokazana „Ewangelia wg. św. Mateusza” włoskiego reżysera Pier Paolo Pasoliniego.

W części literackiej znalazło się spotkanie z austriackim pisarzem Michaelem Köhlmeierem, a także dyskusje na tematy: „Życie”, „Cierpienie” oraz „Pasja-namiętność” . Uczestnikami tych „dysput” będą m.in. arcybiskup Salzburga Franz Lackner, dyrektorka Festiwalu Beethovena w Bonn, Nike Wagner, były opat-prymas benedyktynów Notker Wolf, filozofka z Tybingi Sabine A. Döring oraz teolog Karl-Josef Kuschel.

„Salzburger Festspiele” to jeden z najbardziej liczących się na świecie festiwali muzyki klasycznej. Pierwszy letni festiwal w Salzburgu pod nazwą "Internationale Musikfeste in Salzburg" odbył się w 1877 r. i kontynuowano go do 1910. Do pomysłu letniego festiwalu muzycznego wrócono po zakończeniu pierwszej wojny światowej w 1918 roku. Odnowienie imprezy związane było z pięcioma osobami, które uznawane są za inicjatorów festiwalu w Salzburgu. Byli to: kompozytor Richard Strauss, poeta i dramaturg Hugo von Hofmannsthal, reżyser Max Reinhardt, scenograf Alfred Roller i dyrygent Franz Schalk.

Oficjalnie odnowiony festiwal zapoczątkowała premiera sztuki „Jedermann” Hofmannsthala 22 września 1920. Od tamtego czasu „Jedermann” należy do stałych punktów festiwalowego repertuaru, a rola tytułowa powierzana jest tylko najbardziej znanym artystom teatralnym. Sztuka pokazywana jest w scenerii przed salzburską katedrą. Także dyrektorami Festiwalu byli sławni artyści. Od 2016 r. dyrektorem jest utytułowany austriacki pianista Markus Hinterhäuser, natomiast dyrektorem ds. teatru – szwajcarska dramaturg i reżyserka Bettina Hering.

Każdego roku w programie sześciu tygodni Salzburger Festspiele jest ponad 200 oper, koncertów, przedstawień teatralnych, filmowych oraz spotkań dyskusyjnych. Uczestniczy w nich ok. 250 tys. gości. Tegoroczny Salzburger Festspiele potrwa od 20 lipca do 30 sierpnia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem