Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Umocnieni Duchem Świętym

2017-12-27 11:10

Halina Bartosiak
Edycja lubelska 53/2017, str. VIII

Jakub Czarnota
Spotkanie rozpoczęło się od uwielbienia

W kościele pw. Matki Bożej Różańcowej w Lublinie uroczyście świętowano 50-lecie Odnowy w Duchu Świętym

Eucharystii z udziałem ponad 500 osób – głównie liderów i animatorów wspólnot z archidiecezji lubelskiej, m.in. z Lublina, Świdnika, Chełma, Poniatowej i Łęcznej, 9 grudnia, przewodniczył abp Stanisław Budzik. Spotkanie zorganizowane w ramach 13. Orędzia Adwentowego rozpoczęło się od uwielbienia, które poprowadził ks. Artur Potrapeluk, koordynator Odnowy w Duchu Świętym. Uświetnił je śpiew diakonii muzycznej wspólnoty Jordan z Lublina.

Powrót do źródeł

Konferencje wygłosił ks. Sławomir Kostrzewa z archidiecezji poznańskiej. Ich tematyka, związana ze złotym jubileuszem Odnowy, koncentrowała się wokół takich spraw jak: powrót do źródeł, zagrożenia we wspólnotach charyzmatycznych, charyzmat lidera z Bożego ducha.

– Odnowy w Duchu Świętym pragnie sam Bóg. Wielokrotnie na łamach Pisma Świętego czytamy o owocach Jego działania. Św. Paweł w Liście do Galatów (5, 22-23) pisze, że są nimi: radość, miłość, pokój, cierpliwość, uprzejmość, wierność, łagodność i opanowanie – przypominał duszpasterz. Następnie wskazał trzy grupy osób, które należy otoczyć szczególną opieką duchową: młodzież (u której obserwuje się zanik wiary), małżeństwa (ze względu na kryzys uczuć i rozpad co trzeciego związku) oraz tzw. letni katolicy (chrześcijanie okazjonalnie uczestniczący w sakramentach).

Reklama

Jak podkreślał, głównym celem Odnowy jest wspierać Kościół przez modlitwę i posługę. Trzeba odczytywać znaki czasu, a z drugiej strony konieczny jest powrót do źródeł przez ducha służby i ducha miłości. Odejście od charyzmatów powoduje, że się nie rozwijamy i może nastąpić rozpad wspólnoty. Ks. Kostrzewa podkreślał, że lider z Bożego ducha potrafi inspirować, wyznacza cele i je realizuje, zachęca do działania, przekonuje, ale nie narzuca swojego zdania; koordynuje prace z poszanowaniem możliwości animatorów, współpracuje z kapłanami i z pokorą przyjmuje krytyczne uwagi. Oprócz powołania lider potrzebuje wieloletniej formacji, którą uzyskuje m.in. sięgając do Ewangelii. Czasami obserwuje się odejście od charyzmatu, gdy lider chce przewodzić; mówi o miłości i pokorze, ale nie wprowadza takiego ducha do wspólnoty, nie lubi krytyki czy jest powodem konfliktów.

Powiew Ducha

Centralnym punktem uroczystości była Msza św., będącą dziękczynieniem za 50 lat Odnowy w Duchu Świętym. Na wstępie abp Budzik przypomniał, że ruch narodził się w USA w 1967 r., a 10 lat później został przeszczepiony na grunt polski przez bp. Bronisława Dembowskiego. W homilii Metropolita Lubelski podkreślił, iż Kościół otwiera się na nowe ruchy inspirowane przez Ducha Świętego. – Kościół głosi radość, miłość, męstwo i odpowiedzialność. W Duchu Świętym odnajdujemy światło do głoszenia Ewangelii. Być chrześcijaninem to być mieszkaniem Ducha Świętego – mówił. Abp Budzik przypomniał, iż Episkopat zachęca, aby ruchy lokalne włączyć do Kościoła, którego misją jest „uzdrawiać chorych, wskrzeszać umarłych, oczyszczać trędowatych, wypędzać złe duchy”. – Odnowa wprowadza nowy powiew Ducha Świętego. Program duszpasterski, rozpoczęty w pierwszą niedzielę Adwentu pt. „Duch, który umacnia miłość”, wpisuje się w te działania – mówił. Podczas Eucharystii odnowiono akt zawierzenia wspólnot Odnowy w Duchu Świętym Matce Bożej. Na zakończenie Mszy św. abp Budzik ogłosił powołanie fundacji „Nowa Pięćdziesiątnica”, której celem jest wspieranie działań Odnowy m.in. przez wydawanie podręczników formacyjnych.

– Poczułam wspólnotowego ducha; uświadomiłam sobie, jak wielką moc ma modlitwa w jedności i wzajemnej miłości, szczególnie modlitwa wstawiennicza. Świadectwo jednego z uczestników utwierdziło mnie w przekonaniu, że z Jezusem i w Jezusie mogę wszystko. On dodaje mi sił do pokonywania własnych ograniczeń i trudów dnia codziennego, a przede wszystkim uzdalnia mnie do miłości i dzielenia się nią z innymi – dzieliła się uczestnicząca w spotkaniu Beata.

Tagi:
jubileusz Odnowa w Duchu Świętym

Prymas Polski przewodniczył Mszy św. z okazji 50-lecia Odnowy w Duchu Świętym

2017-11-03 20:08

bgk / Gniezno / KAI

„Ten, kto otworzył się na Ducha Świętego musi pamiętać, że ten strumień łaski jest dla wszystkich, dla całego Kościoła. Nie wolno nam nigdy ulec pokusie dążenia do odmienności bez jedności” – mówił abp Wojciech Polak podczas Mszy św. sprawowanej 3 listopada w Gnieźnie z okazji 50-lecia Katolickiej Odnowy Charyzmatycznej.


Metropolita gnieźnieński modlił się z uczestnikami rekolekcji odbywających się w gnieźnieńskim Centrum Edukacyjno-Formacyjnym. W homilii, dziękując za ich obecność, świadectwo i służbę dla Kościoła, wskazał na wielkie dzieło Odnowy w Duchu Świętym dla ewangelizacji świata, które – jak powtórzył za papieżem Franciszkiem – zasadza się na szczególnym trójnogu: Chrzcie w Duchu Świętym, wielbieniu i służbie człowiekowi. "Te trzy rzeczy są ze sobą nierozdzielnie złączone, w nich bowiem – mówił Prymas – „odbija się wasza wierność Słowu, wasza gotowość do służby i wasze świadectwo egzystencji przemienionych przez Ducha Świętego”.

Abp Wojciech Polak przestrzegał jednocześnie przed pokusą wyróżniania się i zamykania we własnych odrębnościach, a także przed niebezpiecznym przekonaniem o własnej doskonałości i nieomylności.

„Ten, kto otworzył się na Ducha Świętego musi pamiętać, że ten strumień łaski jest dla wszystkich, dla całego Kościoła. Nie wolno nam nigdy ulec pokusie dążenia do odmienności bez jedności” – mówił, dodając za papieżem Benedyktem XVI, że „jako chrześcijanie nie powinniśmy pytać się jedynie: jak mogę zbawić siebie samego, ale powinniśmy pytać siebie: co mogę zrobić, aby inni zostali zbawieni”.

„Pamiętajmy, że nie będziemy sądzeni z naszego oddawania chwały, ale z tego, co zrobiliśmy dla Jezusa. Ależ Panie, kiedy zrobiliśmy to dla Ciebie? – zapytamy. Odpowie: kiedy uczyniliście to dla jednego z tych barci moich najmniejszych” – zaznaczył metropolita gnieźnieński i wskazując na świętowany jubileusz podkreślił, że jest on sposobnością, by się zatrzymać i zastanowić, nie po to jednak, by z nostalgią patrzeć w przeszłość, ale by bardziej zdecydowanie ruszyć naprzód, z odwagą mierząc się z nowymi wyzwaniami.

„Chciałbym, jako wasz biskup, prosić Was wszystkich, abyście ufni w moc i działanie Ducha Świętego, szli mężnie naprzód, dając odważne świadectwo w naszych wspólnotach” – prosił na koniec Prymas Polski przypominając słowami kard. Ratzingera, że Ducha Bożego może ujrzeć tylko ten, kto nosi Go w sobie.

Msza św. pod przewodnictwem Prymasa Polski rozpoczęła trzydniowe rekolekcje, w których uczestniczą członkowie wspólnot Odnowy w Duchu Świętym działających na terenie archidiecezji gnieźnieńskiej. Świeckim towarzyszą ich duszpasterze. Rekolekcje zakończą się w niedzielę 5 listopada.

Katolicka Odnowa Charyzmatyczna jest jednym z wielu owoców II Soboru Watykańskiego. Jubileuszowe 50-lecia jej działania wspólnoty charyzmatyczne z całego świata świętowały na przełomie maja i czerwca br. w Rzymie z papieżem Franciszkiem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kandydaci do kapłaństwa odzwierciedlają nasze społeczeństwo

2018-04-20 17:57

Rozmawiał Dawid Gospodarek / Warszawa (KAI)

Kandydaci do kapłaństwa w sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce - mówi KAI ks. Wojciech Wójtowicz, przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych. W wywiadzie mówi m.in. o spadku powołań, profilu kandydatów do kapłaństwa oraz o formacji seminaryjnej. 22 kwietnia, w Niedzielę Dobrego Pasterza, obchodzony będzie Światowy Dzień Modlitw o Powołania.

B.M. Sztajner/Niedziela

Dawid Gospodarek (KAI): Mówi się często o kryzysie powołań. Czy rzeczywiście da się dostrzec niepokojący spadek?

Ks. Wojciech Wójtowicz: Nie używałbym tu słowa „kryzys”, ale właśnie „spadek”. Porównajmy na przykład pielgrzymki seminariów na Jasną Górę. W 1999 roku była pierwsza taka pielgrzymka i uczestniczyło w niej dokładnie dwa razy tyle alumnów, co podczas tegorocznej, która odbyła się w minionym tygodniu. Wtedy w seminariach było prawie 7 tysięcy kleryków, dzisiaj nieco ponad 3 tysiące.

- Dlaczego więc nie mówić o „kryzysie”?

- – Słowo „kryzys” wydaje mi się niezbyt adekwatne, dlatego że poza pewnymi oczywistymi problemami wewnątrzkościelnymi, problemami z religijnością młodzieży, mamy do czynienia również z czynnikiem socjologicznym – ostatnich latach demografia załamała się bardzo mocno. Spadek i doświadczenie braku w niektórych diecezjach czy wspólnotach zakonnych są dość mocno odczuwalne. Przyczyny są jednak wieloaspektowe. W perspektywie ogólnopolskiej „kryzys” wydaje się zbyt dużą kategorią.

- Jacy mężczyźni pukają dziś do seminaryjnych furt?

- – Mężczyźni tacy, jakie jest dzisiejsze społeczeństwo, dzisiejszy świat. Czyli bardzo różni – z nadziejami i pragnieniami takimi, jakie występują w świecie i Kościele. Motywowani ewangelicznie, ale też z bagażem trudności, trosk i problemów charakterystycznych dla współczesnego świata. W sensie psychologicznym i socjologicznym odzwierciedlają oni nasze społeczeństwo i Kościół w Polsce.

- Można wskazać na jakieś cechy wspólne?

- – Gdyby poszukać wspólnego mianownika, można zauważyć, że duża część z kandydatów do kapłaństwa odbywała formację w różnych wspólnotach kościelnych. W większości polskich diecezji to wspólnoty, ruchy czy stowarzyszenia apostolskie są miejscami, w których rodzą się nowe powołania kapłańskie.

- Czy dzisiejsi kandydaci różnią się czymś od tych z poprzednich pokoleń?

- – Osobiście uważam, że są to mężczyźni być może nawet piękniejsi w sferze motywacji niż dawniej. Dzisiaj kandydaci zdają sobie sprawę, że idą do świata, który jest bardzo często wrogo nastawiony do Ewangelii, kontestacyjny. Mimo świadomości, że misja kapłańska, apostolska, którą wybierają, nie jest łatwa - oni przychodzą.

- Wspomniał Ksiądz o trudnościach, z którymi przychodzą kandydaci. Może Ksiądz podać jakieś przykłady?

- – One są często wyniesione po prostu z życia rodzinnego. Znamy kondycję polskiej rodziny, która jest często bardzo poraniona. Jeśli klerycy wychowywali się w rodzinach niepełnych, w rodzinach targanych różnymi trudnymi życiowymi doświadczeniami, niosą to w sobie – w postaci trudnej do określenia własnej tożsamości osobowościowej, w postaci lęków, napięć. W końcu noszą też te wszystkie symptomy typowe dla współczesnego młodego pokolenia, takie jak oddziaływanie mediów, bardzo duża i bardzo aktywna obecność w przestrzeni świata wirtualnego – czasem młodzi potrafią być bardziej w świecie wirtualnym niż realnym.

- Jak naprzeciw tym problemom wychodzą formatorzy seminaryjni?

- – Jeśli chodzi o tego typu kwestie, mamy do czynienia z całą paletą formacyjną. Trzeba pamiętać, że seminarium zawsze oferuje na początku drogi formację ludzką, bo dużo problemów, z którymi młodzi przychodzą, dotyczy właśnie tej ludzkiej sfery. Dlatego oprócz kierownictwa duchownego i pracy z ojcem duchownym, w wielu seminariach, jeśli jest taka potrzeba, zapewniona jest możliwość pracy psychologicznej. Ale coraz częściej seminaria otwierają się na różnego rodzaju formy warsztatowe.

- A jak to jest w seminarium, któremu Ksiądz szefuje?

- – U nas dobrze przyjęły się właśnie takie warsztaty. Na roku propedeutycznym są warsztaty rozwoju osobowościowego, komunikacji interpersonalnej, także warsztaty relacji z kobietami czy budowania własnej tożsamości męskiej. Paleta takich propozycji rozwoju psychopedagogicznego jest naprawdę bardzo duża, w różnych formach występuje także w wielu innych polskich seminariach.
***
Ks. dr Wojciech Wójtowicz – rektor Wyższego Seminarium Duchownego diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej i przewodniczący Konferencji Rektorów Wyższych Seminariów Duchownych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zdzisław Sowiński o Władysławie Strzemińskim

2018-04-21 07:37

AKW

W Częstochowskim Ratuszu 20 kwietnia 2018 r. została otwarta wystawa pt. „Władysław Strzemiński – fotograficzne reminiscencje”.

AKW

Jej autorem jest Zdzisław Sowiński – reżyser, operator filmowy i artysta fotografik. W Obszerna wystawa jego prac fotograficznych odnosi się do Władysława Strzemińskiego, którego twórczość torowała nowe kierunki i nurty artystyczne. Działał przede wszystkim w okresie międzywojennym, ponieważ krótko po wojnie - w 1950 r. - został usunięty z uczelni i Związku Artystów Plastyków, całkowicie pozbawiony możliwości pracy i środków utrzymania. Przez wiele lat jego twórczość była zapomniana, dopiero kilka lat po jego śmierci ukazała się książka „Teoria widzenia”, w której zebrał swoje artystyczne poglądy. Dziś interesują się nim europejskie muzea, a jego imię nosi Akademia Sztuk Pięknych w Łodzi.

AKW

Zdzisław Sowiński zetknął się z twórczością Strzemińskiego, kiedy po studiach w łódzkiej „Filmówce” zaczął pracę w łódzkim Muzeum Sztuki, które ma dużą kolekcję prac artysty. Był tak zafascynowany jego twórczością, że przygotował wystawę: „Władysław Strzemiński – życiorys”. Do tematu wrócił po 40 latach ponownie zaskakując widzów niezwykłością spojrzenia, a przede wszystkim wykorzystaniem nietypowego materiału, którym są dawne tary do prania. Na ich pofałdowanej powierzchni umieścił portretowe wizerunki Strzemińskiego. Wykorzystanie tego materiału ma artystyczne uzasadnienie i wiąże się z działalnością Strzemińskiego, który był twórcą teorii unizmu w malarstwie. Jak czytamy w katalogu do wystawy: „Dojrzałe prace unistyczne to fakturowe abstrakcje zbudowane z powtarzających się wypukłych motywów”.

Przedstawiając bliżej Zdzisława Sowińskiego, który jako autor jest znany również czytelnikom „Niedzieli”, przypomnijmy, że jest on m.in. autorem pierwszych w Polsce zdjęć filmowych przetwarzanych za pomocą komputera. W stanie wojennym współorganizował plener malarski na Jasnej Górze w Częstochowie. Od 1990 r. był zawodowo związany z Telewizją Katowice, jako kierownik oddziału TV w Częstochowie. W tym czasie zrealizował kilkadziesiąt filmów dokumentalnych. Jest również autorem wystaw fotograficznych m. in.: „Wojciech Kilar – jasnogórskie ścieżki kompozytora”, „Wojciech Kilar – obecna obecność”, „Brazylia – misje pallotyńskie”, „Pielgrzymki Jana Pawła II w Częstochowie”. Jest laureatem wielu nagród m. in. medalu „Mater Verbi” przyznawanego przez Tygodnik Katolicki „Niedziela”.

Organizatorami wystawy w Ratuszu są Muzeum Częstochowskie i Ośrodek Promocji Kultury Gaude Mater. Jej otwarcia dokonali: Tadeusz Piersiak – dyrektor Muzeum i autor wystawy. Wykład pt. „Kompozycja unistyczna w twórczości Władysława Strzemińskiego” przedstawiła Małgorzata Wiktorko z łódzkiego Muzeum Sztuki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem