Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Wzrastają pod patronatem księdza Winnickiego

2017-12-27 11:10

Ks. Piotr Czarniecki
Edycja przemyska 53/2017, str. IV

ks. Piotr Czarniecki
Poniosą ideały swojego Patrona

Przykład kapłana, żołnierza i wychowawcy staje się najlepszą motywacją do podejmowania działań dydaktycznych i wychowawczych w placówce noszącej jego imię. Tak dzieje się w przemyskich szkołach pod patronatem ks. Franciszka Winnickiego

Świętując 125. rocznicę urodzin ks. Franciszka Winnickiego, w listopadzie dokonano nadania jego imienia Technikum nr 6 i Branżowej Szkole I stopnia nr 6 przy CKZiU nr 1 w Przemyślu. Zaangażowanie Patrona Szkoły w trud wychowania młodzieży ukazał pan Robert Rybak, dyrektor Szkoły.

Zaopiekował się uczniami

Głównym uroczystościom przewodniczył abp Adam Szal, metropolita przemyski, sprawując Eucharystię w kościele parafialnym pw. NMP Nieustającej Pomocy na przemyskich Błoniach. We wspólnej modlitwie wzięli udział proboszcz parafii ks. prał. Stanisław Ożóg i katecheci szkoły, społeczność szkolna Technikum nr 6 i Branżowej Szkoły I stopnia nr 6 wraz z przedstawicielami Technikum nr 8 im. abp. Ignacego Tokarczuka.

W słowach homilii Arcybiskup przypomniał, że wszyscy jesteśmy wezwani do miłości, stąd też nie mamy poprzestawać na słowach, ale poprzez postawę życia ukazywać miłość. Kaznodzieja wskazał na to, że wielu świętych to zadanie podjęło, a jednym z wielu przykładów jest patronka dnia, św. Elżbieta Węgierska. To w jej stylu życia można odnaleźć wiele podobieństw związanych z życiem ks. Franciszka Winnickiego. Proste i ubogie życie kapłana, żołnierza i wychowawcy ujęło serca wielu ludzi, zwłaszcza uczniów, którymi zaopiekował się, tworząc wraz z Michałem Bystrzyckim bursę dla młodzieży rękodzielniczej i handlowej.

Reklama

Oddany służbie, wiernie nosił mundur żołnierza, gdy walczył w obronie Ojczyzny, a później przybrawszy inny mundur – sutannę, posługiwał jako wychowawca i opiekun. Ta postawa – jak wskazał abp Adam – jest sposobnością do dostrzegania potrzebujących, których mamy wokół siebie, a to wszystko nie zostanie bez odpłaty: „Każde dobro rodzi dobro i zaowocuje w wieczności”.

Izba Pamięci

Po zakończonej Eucharystii wszyscy zgromadzili się w budynku szkoły wraz z przedstawicielami władz: zastępcą prezydenta miasta Januszem Hamryszczakiem, sekretarzem miasta Dariuszem Łapą i posłem na Sejm RP Wojciechem Bakunem. Tam gdzie ks. Franciszek Winnicki miał młodzież niemieszczącą się już w bursie i gdzie po II wojnie światowej rozpoczęła się praca dydaktyczna, dokonano uroczystego otwarcia i poświęcenia Izby Pamięci Patrona Szkoły, przygotowanej przez nauczycieli: Ewę Morawską, Elżbietę Stankiewicz i Tomasza Łamasza.

Ksiądz Arcybiskup, dokonując aktu poświęcenia Izby Pamięci, wezwał, aby przykład chrześcijańskiego życia ks. Franciszka Winnickiego, jego wiernej służby Kościołowi, odwaga w traceniu siebie dla Boga i dla powierzonego ludu Bożego były światłem na drogach życia każdego człowieka. Otwarcie tego pokoju, jak wskazał Ksiądz Arcybiskup, daje możliwość odkrycia tajemnicy życia ks. Franciszka i zauważenia dobra, któremu był oddany, zwłaszcza poprzez posługę na rzecz uczniów: „Wdzięczność jest przejawem duchowej kultury człowieka i wyrazem pamięci o otrzymanym dobru. Wszyscy czujemy się dłużnikami wobec Boga, który dał nam istnienie, zdrowie, zdolność, jesteśmy dłużnikami względem naszych rodziców, pasterzy, nauczycieli, wychowawców, którzy na rożnych drogach życia słowem i przykładem kształtowali naszą osobowość, uczyli nas prawdy, miłości, poświęcenia dla braci. Takim pasterzem, Polakiem, wychowawcą, przewodnikiem był ks. Franciszek Winnicki. Gromadzimy się dzisiaj przed pokojem upamiętniającym jego posługę i chcemy utrwalić pamięć o nim, także poprzez eksponaty, które się tutaj znajdują” – podkreślał Pasterz archidiecezji.

Spotkanie ze świadkami

W dalszej części spotkania wszyscy wzięli udział w programie słowno-muzycznym przygotowanym przez uczniów szkoły. Była to też okazja do spotkania ze świadkami życia i posługi ks. Franciszka Winnickiego: druhem Leszkiem Włodkiem, Stanisławem Góralewiczem, Marią Kunach z Krównik i Teresą Bystrzycką, wnuczką Michała Bystrzyckiego.

Dyrektor Szkoły pan Robert Rybak scharakteryzował postać Patrona Szkoły, przywołując słowa św. bp. Józefa Sebastiana Pelczara: „Wiele dróg prowadzi do doskonałości, ale najkrótszą z nich jest pełnienie zwykłych czynności, które Opatrzność na nas włożyła, czyli wierność rzeczom małym”. Dalej zaznaczył, że ks. Winnicki zaskarbił sobie u potomnych miano „najbardziej popularnego księdza na terenie Przemyśla, który mieszkał i umarł w prawie skrajnym ubóstwie”, żył zgodnie z Ewangelią, całe życie poświecił służbie Bogu, Ojczyźnie i człowiekowi, a zwłaszcza młodym ludziom.

Tagi:
szkoła

Opowieść o Irenie Sendlerowej

2018-04-25 11:32

GW
Edycja łódzka 17/2018, str. II

Archiwum MTN
Zajęcia przy makiecie getta

Pierwsze dwie grupy wzięły udział w projekcie edukacyjnym Muzeum Tradycji Niepodległościowych: „Opowieści o Irenie Sendlerowej”. To uczniowie VI klasy SP w Poddębicach oraz uczniowie Gimnazjum nr 26 w Łodzi, którzy uczestniczyli w specjalnych zajęciach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Ordo Iuris alarmuje: inicjatywa obrońców życia "Jeden z nas" zignorowana w Unii Europejskiej

2018-04-25 16:06

abd / ordoiuris.pl / Warszawa (KAI)

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas” - alarmuje Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Przypomina, że tę inicjatywę poparły niemal niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r. Jej celem było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka


Publikujemy komunikat Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej potwierdza decyzję Komisji Europejskiej odrzucającą inicjatywę „Jeden z Nas”. „Nie dopuszczono się błędnej oceny prawnej” – tak brzmiał wyrok, który 23 kwietnia 2018 r. zapadł przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) na skargę wniesioną przez obrońców życia i twórców Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej "Jeden z Nas" (złożoną 25 lipca 2014 r.). Inicjatywę "Jeden z Nas" poparło niemal 2 miliony obywateli UE, została jednak odrzucona przez Komisję Europejską 28 maja 2014 r.

Fasadowość demokracji

- Orzeczenie Komisji Europejskiej i wyrok Trybunału Sprawiedliwości pokazuje przede wszystkim dwa niepokojące zjawiska. Pierwszym z nich jest niechęć Komisji do wprowadzenia wyższych standardów ochrony życia i godności wszystkich istot ludzkich. Drugim jest jawne pokazanie, że europejska inicjatywa obywatelska jest jedynie fasadowym kreowaniem pozorów demokratyczności Unii Europejskiej. – komentuje Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Prawa Międzynarodowego Ordo Iuris.

Celem Inicjatywy było wprowadzenie zakazu finansowania przez Unię Europejską działań niszczących embriony ludzkie oraz naruszających godność człowieka. Twórcy Inicjatywy, nie zgadzając się z decyzją Komisji, podnieśli w skardze przede wszystkim fakt, że nie uwzględniła ona dotychczasowego orzecznictwa Trybunału Sprawiedliwości w kwestii embrionu ludzkiego, użyła błędnej argumentacji uzasadniającej finansowanie aborcji. W skardze powołano się także na naruszenie procedury rozpatrywania EIO oraz fakt utrwalania deficytu demokracji w unijnych instytucjach (http://www.ordoiuris.pl/ochrona-zycia/europejska-inicjatywa-obywatelska-jeden-z-nas-przed-sadem-unii-europejskiej)

W wydanym orzeczeniu Trybunał przyznał, że wydany przez Komisję Europejską komunikat przedstawia ostateczne i wystarczające dobrze uzasadnione stanowisko KE. Ponadto wyraźnie podkreślił, że przedłożenie ustawodawczej europejskiej inicjatywy obywatelskiej nie zobowiązuje Komisji do przedłożenia wniosku dotyczącego aktu prawnego. Taką decyzję Komisja podjąć może, ale nie musi.

Kwestie proceduralne ważniejsze niż wymiar etyczny inicjatywy

Trybunał zgodził się, że należy zachęcać obywateli UE do aktywnego uczestniczenia i korzystania z odpowiednich narzędzi prawnych, co wpłynie na "uczynienie Unii bardziej dostępną"- wobec czego konieczna jest ochrona europejskiej inicjatywy obywatelskiej przed arbitralnością KE. Działania KE nie powinny jednak zniechęcać obywateli UE do aktywności „w życiu demokratycznym”. Niestety w wydanym orzeczeniu Trybunał skupił się na kwestiach proceduralnych, pomijając etyczny wymiar "Jeden z Nas", mający na względzie ochronę ludzkiego życia w fazie prenatalnej.

Stwierdził także, że KE wystarczająco uzasadniła wydany przez siebie komunikat oraz nie popełniła błędu w ocenie. Podkreślono, że dysponuje ona szerokimi uprawnieniami dyskrecjonalnymi co do tego czy podjąć określone działania, postulowane w inicjatywie, czy nie, wskazując przy tym, że ma ona obowiązek wspierania ogólnego interesu UE, podejmując także próby pogodzenia ewentualnych rozbieżnych interesów (na podstawie art. 17 ust. 1 TUE KE). Pośrednio dlatego Trybunał nie zbadał szczegółowo skargi w kontekście związanym z kwestiami etycznymi, podniesionymi przez Inicjatywę „Jeden z Nas”, podsumowując, że decyzja KE w tej kwestii nie była obarczona błędem.

Powyższa sprawa unaoczniła monopol Komisji Europejskiej w ramach inicjatywy ustawodawczej oraz potwierdziła kontrolną funkcję Trybunału Sprawiedliwości względem Komisji. Niestety głos obywateli UE w sprawie obrony życia został całkowicie zignorowany.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Brytania: ks. Gabriele modli się przy łóżku Alfiego

2018-04-26 15:59

vaticannews.va / Liverpool, Watykan (KAI)

Rodzice Alfiego Eczują się po raz kolejny zdradzeni przez swój kraj. Jednak decyzja sądu ich nie powstrzyma. Zapewnili mnie, że będą dalej walczyć i zrobią wszystko, co w ich mocy, by ich syn został przewieziony do Włoch – powiedział ks. Gabriele Brusco, który towarzyszy angielskiemu chłopcu i jego rodzinie w walce o życie i godną opiekę w chorobie.

Alfie Evans/Facebook

Po wczorajszej decyzji sądu apelacyjnego, który odrzucił odwołanie rodziców i potwierdził, że Alfiego nie można przetransportować na dalszą terapię do Rzymu, Thomas Evens, tata chłopca, oświadczył, że będzie zabiegał u lekarzy o jak najszybsze przeniesienie go do domu.

Ks. Brusco, który niemal przez cały czas pozostaje w szpitalu w Liverpoolu, potwierdza, że stan chłopca jest stabilny. Rodzicom bardzo zależy na obecności kapłana, proszą by się modlił za Alfiego czy choćby, na znak błogosławieństwa, kładł rękę na jego czole. Kwestia wiary jest w tej całej sprawie bardzo ważna – mówi włoski kapłan.

- Musimy mieć nadzieję i modlić się – powiedział Radiu Watykańskiemu ks. Brusco. – Bo cudu nigdy nie da się wykluczyć. Jesteśmy wierzący i dlatego w to wierzymy. Teraz jednak trzeba czekać. Tylko Bóg wie, kiedy udzieli nam tego cudu, i czy w ogóle nam go udzieli.

Ks. Brusco zwraca też uwagę na bardzo napiętą atmosferę w samym szpitalu i stałą obecność policjantów. Podkreśla też, że jest pełen podziwu dla młodych rodziców Alfiego. „Gdybym to ja był ojcem – powiedział włoski kapłan - to podobnie jak Tom, zrobiłbym wszystko, by ocalić mego syna i nie poddałbym się po orzeczeniu sędziego, który nie pozwala przyjąć pomocy od tych, którzy chcą udzielić opieki umierającemu synowi”.

Tymczasem do Watykanu przyjechał wczoraj arcybiskup Liverpoolu i po audiencji ogólnej rozmawiał z papieżem. Powiedział Franciszkowi, że katolicy w jego diecezji są do głębi wzruszeni całą sprawą. Stanął też jednak w obronie szpitala, w którym przetrzymywany jest Alfie. Zapewnił, że jego personel robi wszystko, co po ludzku jest możliwe, by pomóc dziecku. Wyraził wdzięczność za współczucie okazane w tej sprawie przez Włochów. „Wiem jednak – dodał abp Malcolm McMahon – że i nasz system medyczny i prawny w Zjednoczonym Królestwie jest oparty na współczuciu i ochronie praw dziecka”.

W obronie lekarzy stanęła też brytyjska policja. Oświadczyła, że monitoruje związaną z tą sprawą aktywność na sieciach społecznościowych i zagroziła sankcjami prawnymi przeciwko tym, którzy obrażają pracowników liverpoolskiego szpitala.

Tym nie mniej dyskusja na temat kontrowersyjnych decyzji brytyjskich lekarzy i prawników nie milknie. Stawka jest bowiem bardzo wysoka – uważa bp Francesco Cavina, który w ubiegłym tygodniu zorganizował spotkanie papieża Franciszka z tatą Alfiego Thomasem Evansem.

- Nasi ojcowie walczyli z nazizmem i komunizmem, ponieważ były to ideologie, w których państwo stało się dobrem absolutnym, decydującym o dobru i złu, o życiu i śmierci swych obywateli – powiedział Radiu Watykańskiemu bp Cavina. – Trzeba sobie postawić pytanie, czy dziś ponownie nie zbliżamy się do takiej sytuacji. Tym razem ma to jednak inną oprawę. Mówi się bowiem o godnym życiu, którego to dziecko, zdaniem szpitala, mieć nie będzie. Jest to bardzo niepokojące. Ale zarazem wydaje mi się, że do wielu sumień dotarło jednak, o co chodzi tak naprawdę w tej walce. Jest to walka o życie, by móc nadal żyć i by nikt inny nie decydował, kto ma prawo żyć, a kto musi umrzeć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem