Reklama

Najbardziej wyraziste wydarzenia

2017-12-27 11:10

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 53/2017, str. IV

ks. Adam Stachowicz
Kard. Gerhard Ludwig Müller w Pustelni Złotego Lasu w Rytwianach

Jestem świadomy, że niewiele można napisać w kilku tysiącach znaków, które mam na podsumowanie całego roku życia diecezji. W ciągu roku relacjonowaliśmy kilkaset wydarzeń z terenu naszej diecezji

Synod diecezjalny

Już w zimie w diecezji rozpoczęły się przygotowania do zwołania III Synodu Diecezji Sandomierskiej. Jak wtedy pisaliśmy, propozycję jego zwołania, zgłoszoną przez bp. Krzysztofa Nitkiewicza, zaopiniowała pozytywnie Rada Kapłańska i księża dziekani. 10 lutego odbyło się posiedzenie Komisji Przygotowawczej. Dokumenty robocze, które jej członkowie przygotują, będą dyskutowane w dekanatach przez zespoły synodalne.

Będziemy tego świadkami już w najbliższym czasie. Od nowego roku mają bowiem ruszać konsultacje. W skład zespołów synodalnych wchodzić będą – oprócz kapłanów – siostry zakonne, ale i wierni świeccy z Dekanalnych Rad Duszpasterskich. Synod zapowiadał Biskup Ordynariusz, o czym informowaliśmy naszych Czytelników.

Synod ruszył

W końcu przyszedł ten dzień. 25 marca w 25. rocznicę reorganizacji granic diecezji polskich w Sandomierzu Biskup Ordynariusz zwołał III Synod Diecezji Sandomierskiej. Uroczystość zainaugurowano Mszą św. w bazylice katedralnej w Sandomierzu pod przewodnictwem abp. Stanisława Budzika, metropolity lubelskiego, oraz z udziałem abp. Adama Szala, metropolity przemyskiego, bp. Kazimierza Gurdy, ordynariusza siedleckiego, bp. Krzysztofa Nitkiewicza i bp. Edwarda Frankowskiego.

Reklama

O tym wydarzeniu mieliście Państwo bogatą relację. Pisaliśmy również w poprzednim roku o synodalnych spotkaniach roboczych Komisji Głównej. Pierwsze odbyło się w Kurii Diecezjalnej w Sandomierzu, a kolejne w parafii św. Barbary w Tarnobrzegu.

Jubileusz diecezji

Bullą apostolską „Ex imposita nobis” z 30 czerwca 1818 r. Ojciec Święty Pius VII utworzył diecezję sandomierską. Wspominając to wydarzenie podczas dorocznej uroczystości ku czci bł. Wincentego Kadłubka, patrona diecezji i miasta Sandomierz, został zainaugurowany Diecezjalny Rok Jubileuszowy.

Relacjonowaliśmy wydarzenie, kiedy to 8 października Ordynariusz Sandomierski przewodniczył Mszy św. w bazylice katedralnej. Obchody jubileuszu 200-lecia powstania diecezji trwają nadal i co rusz mogliśmy przeczytać w „Niedzieli” o różnorakich inicjatywach, które wpisują się w ten jubileusz. Na pewno będziemy towarzyszyć kontynuacji wydarzeń jubileuszowych.

Inne zacne jubileusze

Niezwykły jubileusz w tym roku świętowała Fundacja Klasztoru Ojców Kamedułów – Pustelnia Złotego Lasu w Rytwianach. Obchody 400-lecia zostały zainaugurowane 26 marca. Kolejnym akcentem świętowania był 17 czerwca, kiedy to zacne miejsce odwiedził kard. Gerhard Ludwig Müller, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, przewodnicząc uroczystościom. Zwieńczeniem świętowania było sympozjum naukowe trwające 2 dni, a zatytułowane „Kameduli w Rytwianach”. Konferencja poświęcona była dziejom, życiu, duchowości oraz dziedzictwu kulturowemu mnichów kamedułów. W obradach brali udział naukowcy z różnych ośrodków akademickich, konserwatorzy dzieł sztuki, historycy i miłośnicy rytwiańskich zabytków.

Mogliśmy w „Niedzieli” śledzić również 450-lecie lokacji Rakowa. Zaznaczyliśmy fakt, że 80 lat temu rozpoczął się plan budowy Centralnego Okręgu Przemysłowego, w którym bardzo ważną rolę odgrywała Stalowa Wola. Uroczystości rocznicowe rozpoczęły się w miejscowej bazylice konkatedralnej Mszą św., której przewodniczył Pasterz Diecezji. Z mniejszych jubileuszy zauważyliśmy 10-lecie istnienia „Bramy Bieszczad” w Olchowej prowadzonej przez Fundację „Światło-Życie” i używanej m.in. przez członków oazy.

Na wyszczególnienie zasługuje osobisty jubileusz bp. Edwarda Frankowskiego, który 15 sierpnia w bazylice katedralnej w Sandomierzu świętował swoje 80. urodziny. Pisząc o Biskupie, nie możemy nie wspomnieć faktu odnotowanego na łamach „Niedzieli”, iż Sejmik Województwa Podkarpackiego przyznał mu odznakę honorową „Zasłużony dla województwa podkarpackiego”. Nadanie wyróżnienia odbyło się 28 sierpnia podczas sesji Sejmiku w rzeszowskim Urzędzie Marszałkowskim.

Odwiedziny rządzących

Nie mogliśmy na naszych łamach nie towarzyszyć wydarzeniom „rangi państwowej”. W mijającym roku dwukrotnie oficjalnie na ziemiach naszej diecezji przebywał Prezydent Rzeczypospolitej Polski Andrzej Duda. 30 marca przybył na ziemię staszowską. Podkreślaliśmy wtedy fakt przywoływany przez mieszkańców miasta powiatowego, że takich tłumów na Rynku w Staszowie już dawno nie widziano. Prezydent odwiedził wtedy również elektrownię w Połańcu. Natomiast 11 listopada Głowa Państwa zaszczycił swoją obecnością patriotyczne uroczystości miejskie w Stalowej Woli. Na Placu Piłsudskiego, przed Miejskim Domem Kultury, już po raz piąty zapłonęło wtedy Ognisko Patriotyzmu.

Stalową Wolę 30 stycznia odwiedziła również urzędująca ówcześnie Premier Rządu Beata Szydło wraz z minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbietą Rafalską. Premier otworzyła wtedy miejski Żłobek Integracyjny. Był to jednocześnie start kolejnego pomysłu rządu z cyklu „plus”: Maluch+. Przy tej okazji pokazywaliśmy, iż mocno podkreślano, że Stalowa Wola bardzo dba o rozwój prorodzinnej polityki.

Pomniki historii

Chciałbym jeszcze przywołać miłe dla zacnych obiektów sakralnych w naszej diecezji wyróżnienia. Świętokrzyski klasztor Ojców Misjonarzy Oblatów Maryi Niepokalanej został wpisany na listę Pomników Historii. Wielkie wyróżnienie spotkało klasztor na Świętym Krzyżu. Na uroczystości, która odbyła się 15 marca w Pałacu Prezydenckim w Warszawie, Prezydent RP Andrzej Duda ogłosił listę 10 nowych miejsc na liście Pomnika Historii. Powiększenia listy o 11 kolejnych obiektów mających szczególne znaczenie dla narodowego dziedzictwa Polski dokonał Prezydent 23 listopada. Wtedy to do tak zacnego grona dołączono zabytki Sandomierza.

„Sandomierz – historyczny zespół architektoniczno-krajobrazowy” obejmuje zabytki sandomierskiej starówki, m.in.: bazylikę katedralną, sandomierskie kościoły – pw. Nawrócenia św. Pawła, pw. św. Jakuba, pw. św. Michała, pw. Ducha Świętego oraz Dom Długosza. Dokument dotyczący włączenia sandomierskich zabytków do listy pomników historii odebrał z rąk Prezydenta bp Krzysztof Nitkiewicz, który wystosował wniosek o włączenie do elitarnej listy polskich zabytków Wzgórza katedralnego. Osiągnięcie było tym większe, że jak zaznaczał Ksiądz Biskup: – Sukces, jakim jest wpisanie na listę pomników historii tego, co w Sandomierzu najpiękniejsze i najcenniejsze, to dzieło wielu osób. Zaczęliśmy od wniosku dotyczącego Wzgórza katedralnego, gdyż tyle leżało w naszej kompetencji, ale szczęśliwie, zgodnie z pierwotnymi planami, decyzja objęła znacznie większy obszar – powiedział bp Krzysztof Nitkiewicz.

Tagi:
podsumowanie diecezja wydarzenia

Reklama

Kraków: Piknik Rodzinny przed Oknem Papieskim

2018-07-17 12:19

Wydział Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej

    Wydział Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej zaprasza 25 lipca w godz. 17.00 – 20.00 na Piknik Rodzinny, organizowany w 50. rocznicę ogłoszenia encykliki "Humanae vitae" bł. Pawła VI.

Materiały promocyjne Wydziału Duszpasterstwa Rodzin archidiecezji krakowskiej

    Spotkanie będzie okazją do wspólnej zabawy dla starszych i młodszych, rodziców i dzieci, dziadków i wnuków. Imprezę poprowadzi profesjonalny wodzirej, wystąpi również zespół dziecięcy. W ramach atrakcji przygotowano dmuchany zamek, występy klauna, bańki mydlane i skręcanie balonów. W konkursie dla rodzin do wygrania będą cenne nagrody.

    Organizatorzy proszą o wcześniejszą rejestrację udziału w wydarzeniu. Jest ona bezpłatna i umożliwia udział w rodzinnym konkursie. Podczas rejestracji wymagane jest założenie konta na portalu Evenea (nie pociąga to za sobą żadnych zobowiązań) lub zalogowanie się na stronę przez konto na portalu społecznościowym:

    https://evenea.pl/panel/moje-wydarzenia/podglad/?ID=199382

    Zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zanim uderzą rezurekcyjne dzwony...

O. Jan Maria Sochocki OFMCap
Niedziela Ogólnopolska 15/2012, str. 30-31

BOŻENA SZTAJNER

Kościelny rok ma swoje charakterystyczne okresy i choć nowoczesność do nich wkracza, nie da się wyrzucić tego, co tradycyjne i przez wieki uświęcone. „Mam już umyte okna i świat wydaje mi się ładniejszy (...) pobiegłem myślą do domu... W domu świąteczne porządki. Zdejmowaliśmy ze ścian obrazy ku zdziwieniu uśpionych zimą pająków. Wynosiłem figurkę Matki Bożej, ślubny portret rodziców... Mama bieliła izbę wapnem... Dopiero następnego dnia wszystko w domu zakwitło. Bibułkowe «pająki» na suficie, kwiaty przy obrazach, pąsowe róże na serwetach i poduszkach, tęczowe kilimy (...). W kościele też działy się dziwne rzeczy. Kościelny wiązał drabiny, żeby wspiąć się najwyżej i omieść sklepienia kościelne z pajęczyn. W czwartek chłopcy przestali dzwonić w dzwonki. Zrobiło się smutno. Pana Jezusa odprowadzili do ciemnicy. Ludzie jak Piotr stali, ciekawi, co dalej nastąpi. Ołtarze ksiądz obnażył z szat, tabernakulum było puste”. Tak oczekiwanie na dzień Wielkiej Nocy widział oczyma dziecka „Ks. Tymoteusz” - bp Józef Zawitkowski z Łowicza, w „Listach i rozważaniach”. Każdy z nas od wczesnego dzieciństwa przechowuje w pamięci jakieś obrazki z oczekiwania i przeżywania świąt Zmartwychwstania Pańskiego.

Na przedwiośniu

Minął czas Nowego Roku, minął karnawał, mija - w dawnych latach groźna - zima. „Uwięzione rzeki puszczają i po nocy budzi śpiących huk pękającej pokrywy lodowej. Gdzie wczoraj jeszcze szła po lodzie jezdna droga, dziś spiętrzone zwały kry prą z szelestem, wypełzając jedne na drugie jak zmagające się płazy... Bruzdami, drogami, z pól, ze wszystkich wzgórzy ciurkają strużynki wody, łącząc się, pędząc ku rzece... Nad szumiącą wodą pochylają się łoziny, usiane białymi pączkami. Zależnie od okolicy zwą je baźkami, kotkami, kocankami... Lśni srebrnie delikatniejszy od mimozy symbol polskiego przedwiośnia”. Tak pisała w angielskiej Kornwalii Zofia Kossak-Szatkowska w książce „Rok polski - obyczaj i wiara”. Mimo że pisała z pamięci, z dala od Ojczyzny, w książce można znaleźć dużo informacji o zwyczajach wielkanocnych w Polsce.

Wielkopostne przygotowania

Już od Popielca barwiło się pisanki, czasem nazywane kraszankami. Wymagały one znajomości techniki miejscowej, dużo czasu, zręczności i trochę talentu. Poszczególne ziemie polskie wytworzyły swój styl. Zofia Kossak pisze, że najkunsztowniejsze były huculskie, pokryte ornamentem przypominającym mozaikę, a najpiękniejsze podolskie z okolic Kamieńca lub Jarmoliniec.
Czas szybko biegnie. Mijają niedziele Wielkiego Postu: wstępna, sucha, głucha, środopostna, czarna, Palmowa i Wielka. Mija czas „Gorzkich żali”, zwanych Pasjami, rekolekcji i okolicznościowych misji, odprawiania Drogi Krzyżowej w świątyniach, przy drogach, w polskich Kalwariach - Pacławskiej, Zebrzydowskiej.
W Niedzielę Palmową poświęcono palmę, będzie co kłaść w łan zboża w Wielką Niedzielę, żeby plonowało. Kilka poświęconych kocanek zostało połkniętych, żeby ratowały przed chorobą gardła. Wielki Tydzień to wielkanocne ochędóstwo. Nie tylko błyszczą szybki okien, ale i stoły, i podłogi. Trzeba jeszcze wynieść śmiecie z komory i strychu, wywietrzyć poduszki paradne i takie, co na nich się sypia, odzienie od święta - kożuchy, chustki, ale i codzienny przyodziewek. W świątyniach też widać porządki. Wyprane białe obrusy, koronkowe komże, wyczyszczone lichtarze i żyrandole.

Triduum Paschalne

Gdy w Wielki Czwartek milkną dzwony, zastępują je drewniane klekotki. W kościele ceremonia - umywanie nóg dwunastu starcom. Przestrzegali tego królowie, magnaci i biskupi. Zanotowano, że w czasie panowania Stanisława Augusta Poniatowskiego wybrano 12 starców, którzy razem liczyli 1300 lat, wszyscy przekroczyli setkę, a jeden miał 125. Poniatowski nie dokonywał tej ceremonii osobiście, spełniał to z urzędu ks. Adam Naruszewicz, który był na dworze jałmużnikiem.
W Wielki Piątek zaniesiono Pana Jezusa do Grobu ozdobionego kwiatami, hortensjami albo odurzającymi hiacyntami. Często były też wyhodowane przez kościelnego w skrzynkach rzeżucha albo owies. Grób Pański zielenił się, wskazywał, że tu rodzi się nowe Życie.
Wartę zaciągnęli żołnierze: rzymscy, nie od Piłata, ale nasi, „turcy” albo po prostu strażacy, którzy od stu lat uważają to za najszlachetniejszą służbę. W historii zapisano, że różne formacje pełniły służbę przy Grobie Pańskim, podobno August III Sas przysłał do katedry warszawskiej oddział dragonów, a do innego kościoła artylerię konną.
Przy Grobie Pańskim trwa adoracja, każdy uważa za swój obowiązek oddanie czci Chrystusowi na krzyżu.
Wielka Sobota też obrosła swoimi zwyczajami. Dla gospodyń najważniejsze jest święcenie jadła. Dawniej, gdy była pogoda, kobiety wieńcem otoczyły kościół, w koszykach trzymając to, co najważniejsze: chleb, osełki masła, gomółki sera, sól, kołacze, kiełbasę, chrzan, baranki pieczone lub z lukru, zajączki i oczywiście pisanki, mnóstwo pisanek, wszystkie kosze ubrane bukszpanem, niebiesko kwitnącym barwinkiem i, będącym dziś pod ochroną, widłakiem.
W Wielką Sobotę ksiądz święci także wodę w chrzcielnicy, która służy do udzielania chrztu św. cały rok, i ogień. Ognisko paliło się na dziedzińcu kościoła. Z tym wiązała się tradycja, że wygaszone były domowe paleniska, wszyscy czekali, aż chłopcy przyniosą płomień z kościoła. Do przenosin używano woskowej świecy albo szczapy, trzaski ze smolaków. Trzeba było mieć garść, żeby donieść ogień do domu.
Wszystko było gotowe na niedzielę: świątynia i chaty, ogień, woda i jadło, i serca czyste.

Wielka Noc przejścia

W wielkosobotni wieczór albo w Wielką Niedzielę o świcie odbywa się uroczyste nabożeństwo - Rezurekcja. Rezurekcyjne dzwony rozlegały się w Wielką Sobotę o północy. Dopiero w czasach stanisławowskich przeniesiono to nabożeństwo na niedzielny świt, ale nie wszędzie.
Dzwonom wtórowały armaty, moździerze, strzelby i pistolety, i różne domorosłe instrumenty, czyniące hałas i huk.
Najświętszy Sakrament pod baldachimem, pod którym kapłan był prowadzony przez dostojników świeckich, wyniesiony z Grobu przy dźwięku dzwonów, dzwonków, organów, orkiestr - najczęściej dętych - w procesji z udziałem chorągwi, feretronów, zespołów ludowych albo staroszlacheckich, albo jednych i drugich, trzy razy obchodził świątynię, by wkroczyć do niej przy możliwie wszystkich światłach i dźwiękach „Te Deum”.

Obfite świętowanie

Po Rezurekcji można było zasiąść do śniadania. Składano sobie życzenia, dzielono się jajkami, spotykano się rodzinnie i towarzysko, niekiedy w szerokim gronie.
„W jednym ze starych kalendarzy poznańskich - pisze Łukasz Gołębiowski - znajduje się opis bez daty; zdaje się jednak, że to musiało być za Władysława IV. Wojewoda Sapieha w Dereczynie takie wyprawił święcone, na które zjechało się co niemiara panów z Litwy i Korony. Na samym środku był baranek wyobrażający Agnus Dei z chorągiewką, calutki z pistacjami, ten specyał dawano tylko damom, senatorom, dygnitarzom i duchownym. Stało 4 przeogromnych dzików, to jest tyle, ile części roku. Każdy dzik miał w sobie wieprzowinę, alias: szynki, kiełbasy, prosiątka. Kuchmistrz najcudowniejszą pokazał sztukę w upieczeniu tych odyńców. Stało tandem 12 jeleni także całkowicie pieczonych z złocistymi rogami, całe do admirowania: nadziane były rozmaitą zwierzyną, alias: zającami, cietrzewiami, dropiami, pardwami. Te jelenie wyrażały 12 miesięcy. Naokoło były ciasta sążniste, tyle, ile tygodni w roku, to jest 52, całe cudne placki, mazury, żmudzkie pirogi, a wszystko wysadzane bakaliją. Za niemi było 365 babek, to jest tyle, ile dni w roku. Każde było adorowane inskrypcjami, floresami, aż niejeden tylko czytał, a nie jadł. Co zaś do bibendy: było 4 puchary (exemplum 4 pór roku), napełnione winem jeszcze od króla Stefana. Tandem 12 konewek srebrnych z winem po królu Zygmuncie, te konewki exemplum 12 miesięcy. Tandem 52 baryłek także srebrnych in gratiam 52 tygodni, było w nich wino cypryjskie, hiszpańskie i włoskie. Dalej 365 gąsiorków z winem węgierskim, alias tyle gąsiorków, ile dni w roku. A dla czeladzi dworskiej 8760 kwart miodu robionego w Berezie, to jest tyle, ile godzin w roku” (powtórzone za „Kalendarzem polskim” Józefa Szczypki).
To tylko jeden przykład wielkanocnego świętowania w dawnej Polsce.
Polacy jeszcze mogą świętować drugi dzień - Wielkanocny Poniedziałek. To znów śmigus-dyngus...

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Sri Lanka: co najmniej 207 zabitych w zamachach na kościoły i hotele

2019-04-21 16:42

ts, pb (KAI) / Kolombo

Co najmniej 207 osób zabitych i ponad 450 osób rannych, w tym wiele w stanie krytycznym - to aktualny bilans serii eksplozji w Niedzielę Wielkanocną w Sri Lance. Wiadomo, że do wybuchów doszło podczas Mszy św. w trzech kościołach oraz w kilku hotelach, w sumie w ośmiu miejscach w kraju. Najwięcej ofiar było w kościele św. Antoniego w stołecznym Kolombo.

AP Photo

Prawdopodobnie były to samobójcze zamachy dokonane przez islamskich fundamentalistów religijnych. Według doniesień medialnych 10 dni wcześniej lankijska policja ostrzegana była o możliwości tego typu ataków na kościoły.

Katolicy stanowią około sześciu procent w liczącej około 20 milionów mieszkańców Sri Lance. Mająca 1,2 mln wyznawców wspólnota katolicka skupia się głównie wokół stołecznej archidiecezji Kolombo oraz w 11 dalszych diecezjach na terenie tego wyspiarskiego kraju. Mniej więcej połowa z nich żyje pośród większości syngaleskiej, a druga - wśród Tamilów stanowiących mniejszość społeczeństwa. Katolicy stanowią tylko 4 procent wśród 15 mln Syngalezów i ponad 15 procent wśród niemal 4 mln Tamilów.

Kościół katolicki jest jedną z nielicznych instytucji mających trwałe miejsce w obu grupach ludności, a tym samym może się przyczyniać do pojednania po krwawej wojnie domowej lat 1982-2009. Widocznym tego znakiem jest odbywana w sierpniu każdego roku pielgrzymka do Madhu, gdzie czczona jest licząca 400 lat figura Matki Bożej. W tych pielgrzymkach uczestniczy zazwyczaj kilkaset tysięcy osób, nie tylko katolicy i inni chrześcijanie, lecz także buddyści i hinduiści.

Podczas wizyty w Madhu w styczniu 2015 r. papież Franciszek kanonizował pierwszego świętego Sri Lanki, „apostoła Cejlonu”, o. Józefa Vaza (1651-1711). Ten pochodzący z Indii misjonarz głosił Ewangelię i pełnił posługę kapłańską na ówczesnym Cejlonie od 1686 r. aż do swej śmierci.

Pierwsi misjonarze chrześcijańscy przybyli na wyspy już w V wieku z Persji. Jednak systematyczne misje rozpoczęły się dopiero wraz z przybyciem Portugalczyków w XVI wieku i były prowadzone przez franciszkanów, jezuitów, dominikanów oraz augustianów. W czasach kolonizacji holenderskiej od XVII wieku religia katolicka została zabroniona, natomiast przywileje otrzymali kaznodzieje protestanccy.

W 1796 r. Brytyjczycy przywrócili wolność religijną i umożliwili misjonarzom zakonnym z różnych krajów europejskich dostęp na ówczesny Cejlon. W 1834 r. została utworzona pierwsza diecezja katolicka. Kościół szybko spotkał się z uznaniem w społeczeństwie, a to za sprawą szkół, szpitali i obiektów socjalnych, które są dostępne nie tylko dla katolików. Wrogo natomiast nastawieni są ekstremiści buddyjscy, którzy uważają, że Sri Lanka musi być krajem w pełni buddyjskim. Chrześcijanie od lat cierpią z powodu panującego wyobrażenia, że są religią zaszczepioną przez władców kolonialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem