Reklama

Św. Polikarp ze Smyrny – gorliwy pasterz

2017-12-27 11:10

Ks. Julian Nastałek
Edycja świdnicka 53/2017, str. VII

pl.wikipedia.org

Św. Polikarp (ok. 70-156) był biskupem starożytnej Smyrny, ruchliwego portu i miasta pod administracją rzymską (dziś Izmir w Turcji) i tam poniósł śmierć męczeńską. Św. Ireneusz z Lyonu, który przyjął święcenia w Smyrnie i w swej młodości poznał Polikarpa, podaje, że był on uczniem św. Jana Apostoła, który go wyświęcił na biskupa. Według relacji Euzebiusza z Cezarei, Polikarp miał rządzić Kościołem w Smyrnie przez około 60 lat. W liturgii wspomina się go 23 lutego

Tradycja nie przekazała dokładnego miejsca urodzenia świętego, ale zapewne była to Azja. Nic też nie wiemy o rodzinie Polikarpa ani o jego latach młodości. W Smyrnie, której biskupem był Polikarp, znajdował się jeden z siedmiu Kościołów Azji wzmiankowany w Apokalipsie św. Jana.

Około roku 107 św. Ignacy z Antiochii napisał piękny list do Polikarpa, kiedy był wieziony na egzekucję do Rzymu i zatrzymał się w Troadzie. W liście tym Ignacy oddaje Polikarpowi najwyższe pochwały, kiedy go nazywa dobrym pasterzem, niezłomnym w wierze i mężnym atletą Chrystusa. Takim przedstawiają go wszystkie świadectwa. Sprawując urząd biskupa w Smyrnie przez ponad pół wieku, Polikarp zdobył sobie wielki autorytet w samym mieście oraz poza jego granicami. Potomni nazwali go nawet „wodzem całej Azji Mniejszej”.

Pod koniec życia Polikarp udał się do Rzymu na spotkanie z papieżem Anicetem. Podróż ze Smyrny trwała wiele miesięcy i była przedsięwzięciem dość ryzykownym, zwłaszcza dla człowieka w podeszłym wieku. Celem spotkania była negocjacja wspólnej daty obchodzenia Wielkanocy celebrowanej wedle tradycji wschodniej i zachodniej w różnych dniach. Chociaż obydwaj biskupi nie znaleźli rozwiązania sporu, to jednak rozstali się w serdecznej zgodzie, a późniejsze dzieje sporu trwającego do IV wieku wskazują, że już to stanowiło wielki sukces.

Reklama

W 156 r., kiedy prześladowanie chrześcijan za cesarza Marka Aureliusza dosięgło także Smyrny, miejski stadion był świadkiem okrutnej sceny: na przygotowanym stosie płonął (choć nie spłonął) biskup Polikarp. Wcześniej jeden ze sług pod wpływem tortur wskazał miejsce jego kryjówki. Polikarp ukrywał się w pobliżu miasta w pewnym gospodarstwie rolnym i tam właśnie został schwytany. Zaprowadzono go na stadion, gdzie tłum zbierał się na oglądanie igrzysk. Biskupa oskarżono o lekceważenie pogańskich zwyczajów. Gdy prokonsul Stacjusz Kwadratus nakazał Polikarpowi, by złorzeczył imieniu Chrystusa, ten niewzruszony odrzekł: „Osiemdziesiąt i sześć lat jestem Jego niewolnikiem i żadnej krzywdy mi nie wyrządził. Jakże mógłbym bluźnić Królowi mojemu, który mnie zbawił”. Żadne namowy nie skłoniły Polikarpa do zdrady Zbawiciela. Przygotowano więc stos. Jeden ze świadków tak wspomina tamto wydarzenie: „Kiedy buchnął potężny płomień, dane nam było zobaczyć na własne oczy przedziwne zjawisko. Dlatego zostaliśmy zachowani, aby innym opowiedzieć o tym, co zaszło. Płomienie, tworząc kształt łuku, jak żagiel wichrem wzdęty, otoczyły męczennika”. Ponieważ płomienie nie imały się ciała, trzeba było przebić je sztyletem. Dopiero wtedy Polikarp mógł przejść przez bramę życia wiecznego. Ciało męczennika spalono, ale chrześcijanie zebrali prochy i złożyli do grobu, by corocznie obchodzić przy nim rocznicę narodzin dla nieba. Do dziś w Izmirze można oglądać miejsce męczeństwa oraz grób św. Polikarpa. Kiedyś stała tam bazylika, która doszczętnie spłonęła podczas I wojny światowej.

Św. Polikarp napisał list do Kościoła w Filippi, mieście położonym we wschodniej Macedonii, na przeciwległym w stosunku do Smyrny brzegu Morza Egejskiego. List zachował się częściowo w języku greckim, częściowo zaś w przekładzie łacińskim. Jest to wczesne cenne świadectwo Tradycji apostolskiej oraz – ze względu na liczne cytaty biblijne – kanonu Pisma Świętego. List ten poświadcza wiarę w bóstwo Jezusa, a także w zmartwychwstanie ciał oraz sąd ostateczny, któremu każdy będzie podlegał. Różne źródła wzmiankują, że św. Polikarp napisał jeszcze wiele listów skierowanych do sąsiednich Kościołów, ale żaden z nich się nie zachował.

Cennym pomnikiem literatury starochrześcijańskiej jest też „Martyrium Policarpi”, jedno z najstarszych zachowanych akt męczeńskich, pierwotny opis, który zaświadcza nie tylko o samym męczeństwie, ale także o kulcie męczennika, dorocznej pamiątce i zwyczaju święcenia jej u grobu czczonego bohatera wiary.

Miłość, którą Polikarp okazywał bliźnim, rozbłyska zarówno w liście skierowanym do Kościoła w Filippi, jak i w opowieści o męczeństwie świętego. Miłość owa musiała pochodzić, przynajmniej na zasadzie przykładu, od jego nauczyciela, którym był św. Jan Apostoł. Nie znamy dokładnego czasu ani zakresu ich wzajemnych stosunków, jednak spojrzenie na życie św. Polikarpa upewnia o głębokim wpływie, jaki wywarł nań św. Jan.

W „Liście do Filipian” zachęcał tamtejszych chrześcijan do wytrwania w wierze, jedności i łasce. „W tym zatem trwajcie — pisze święty biskup – i naśladujcie przykład Pana. Mocni i niezachwiani w wierze, miłujcie braci, kochajcie się wzajemnie, zjednoczeni w prawdzie uprzedzajcie jedni drugich w łagodności Pana, nikim nie pogardzajcie”.

Tagi:
św. Polikarp

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Afryce jedność wydaje się niemożliwa

2018-07-21 16:53

vaticannews / Addis Abeba (KAI)

W Etiopii obradują biskupi wschodniej Afryki. Jednym z kluczowym problemów tego kontynentu jest budowanie harmonijnego współistnienia pomimo wielkich różnic kulturowych i etnicznych.

ArTo/pl.fotolia.com

Afryka jest kontynentem tak bardzo zróżnicowanym, że harmonijne współżycie wydaje się tam niemal niemożliwe. Tym ważniejsze jest w takich okolicznościach świadectwo Kościoła, który pokazuje, że można się wznieść ponad różnice etniczne i kulturowe – uważa bp Bernardin Mfumbusa z Tanzanii. Uczestniczy on w spotkaniu Stowarzyszenia Członków Konferencji Biskupów Wschodniej Afryki (AMECEA), które trwa w stolicy Etiopii.

W obradach bierze udział 200 biskupów z 11 krajów. Zakres poruszanych tematów jest bardzo szeroki. Wielu hierarchów zwraca uwagę na problem uchodźców. Wiąże się on przede wszystkim z trwającą od 5 lat wojną domową w Sudanie Południowym.

Głównym tematem obrad jest poszukiwanie zgody i jedności tego kontynentu pomimo obecnych tam wielkich różnic. Jak zauważa bp Mfumbusa, budowanie jedności jest tym trudniejsze, że wszyscy, którym zależy na wyzysku Czarnego Lądu odwołują się do tego, co dzieli Afrykańczyków. Jego zdaniem szczególne znaczenie tego zgromadzenia plenarnego polega właśnie na tym, że podjęło się ono tematu jedności i różnorodności. "Dziś mamy na naszym kontynencie wiele problemów z różnorodnością. Trwają konflikty, które odwołują się do różnic etnicznych. Na tej konferencji szukamy tego, co nas łączy, choć pochodzimy z dziewięciu różnych krajów, w których żyje ponad 200 grup etnicznych. Największym problemem są chyba różnice języków i kultur. Widzimy to na przykład tutaj w Etiopii, której język i kultura tak bardzo różni się od innych krajów. Musimy uznać, że te różnice istnieją i sprawiają, że harmonijna jedność jest po prostu niemożliwa. Jednakże spotkania takie jak nasze to próba zmierzenia się z tym problemem. Pamiętajmy, że polityków interesuje niestety przede wszystkim władza i pieniądze. I w tym celu dzielą ludzi. My natomiast poprzez nasze obrady wysyłamy inne przesłanie, pokazujemy, że jedność jest możliwa. Trzeba tylko chcieć. Dlatego ważne jest, by takich inicjatyw było więcej, byśmy pokazywali, że potrafią ze sobą współpracować katolicy, ale nie tylko, również chrześcijanie różnych wyznań, a także chrześcijanie i muzułmanie. A wtedy dotrze to również do naszych polityków" - powiedział Radiu Watykańskiemu bp Mfumbusa.

Podczas obrad przedstawicieli afrykańskich Kościołów bp Mfumbusa prowadził dyskusję panelową na temat nowych mediów. Zwrócił w niej uwagę na to, że ludzie nie dojrzeli do korzystania z nowych technologii. Wypowiadają się na Facebooku czy Twitterze zanim się zastanowią nad konsekwencjami, tego co piszą. W ten sposób bardzo łatwo wznieca się konflikty i powoduje dodatkowe podziały – przyznał tanzański biskup.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem