Reklama

Wkrótce ferie. Jak je bezpiecznie spędzić?

2018-01-03 10:32

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 1/2018, str. 48-49

Archiwum PZU

Przyszła zima, niedługo będą ferie. To okazja do aktywnego wypoczynku dla dzieci i młodzieży szkolnej oraz rodzin. Warto, by rodzice zadbali o bezpieczeństwo swoich pociech na stoku narciarskim czy lodowisku. Odpowiednia polisa zapewni im spokój w razie nieprzewidzianych wypadków

Nie każdy uczeń, który wyjeżdża na ferie zimowe, objęty jest ubezpieczeniem szkolnym NNW. Taka polisa działa przez całą dobę i na całym świecie, czyli m.in. podczas nauki, w drodze do lub ze szkoły, na kolonii, obozie i zielonej szkole, feriach zimowych, wakacjach i w dni świąteczne. Także podczas uprawiania wszelkiego rodzaju sportów, wyczynowo i rekreacyjnie. Dziecko ubezpiecza szkoła lub rodzic. Umowę można zawrzeć według jednego z trzech wariantów z szerokim zakresem usług i świadczeń, m.in. trwałym uszczerbku na zdrowiu, złamań kości lub zwichnięć stawów, wstrząśnienia lub podejrzenia wstrząśnienia mózgu, poparzeń, odmrożeń, pogryzień, zwrotu kosztów nabycia przedmiotów ortopedycznych, odbudowy stomatologicznej zębów stałych oraz szerokich usług powypadkowego assistance. Wysokość rocznej składki zależy od rodzaju szkoły oraz sumy, okresu, wariantu, przebiegu i zakresu ubezpieczenia. Suma ubezpieczenia NNW najczęściej wybierana przez szkołę mieści się w granicach od 10 tys. do 40 tys. zł., w umowach indywidualnych natomiast jest wyższa – oscyluje w granicach 50-100 tys. zł. Odszkodowanie w pełnej wysokości należy się, gdy uszczerbek na zdrowiu wyniesie 100 proc. oraz w razie śmierci ubezpieczonego. Przy częściowym uszczerbku na zdrowiu wypłaca się albo procent sumy ubezpieczenia adekwatny do skutków wypadku albo określoną w tabelach OWU wysokość świadczenia – w zależności od wybranego wariantu ubezpieczenia. Warto sprawdzić, na jaką sumę ubezpieczenia szkoła zawarła umowę, bo zwykle jest ona dość niska. Dlatego dobrze jest pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu, zwłaszcza wyjeżdżając za granicę.

Na rodzinny wyjazd na narty PZU Wojażer

Ubezpieczenie turystyczne PZU Wojażer zapewnia organizację pomocy medycznej i pokrycie jej kosztów m.in. leczenia szpitalnego i ambulatoryjnego, transportu medycznego w miejscu pobytu, usługi transportowej do kraju, poszukiwania i ratownictwa. Gwarantuje też organizację usług assistance w razie nieszczęśliwego wypadku lub nagłej choroby podczas podróży, np. dosłanie niezbędnych rzeczy osobistych, wizytę bliskiej osoby czy opiekę nad dziećmi lub osobami niesamodzielnymi. Ci, którzy chcą mieć szerszą ochronę ubezpieczeniową, do umowy mogą dokupić dodatkowo np. ubezpieczenie NNW, OC w życiu prywatnym czy bagażu podróżnego lub dodatkowe ryzyka np. sporty wyczynowe czy sporty wysokiego ryzyka.

W razie krajowych zorganizowanych wyjazdów turystycznych np. przez biuro podróży, PZU zapewnia organizację i pokrycie kosztów pomocy medycznej oraz podróżne usługi assistance.

Reklama

Dodatkowe ubezpieczenie do Wojażera

Turyści, którzy udają się za granicę na narty, mogą dokupić dodatkowe ubezpieczenie do Wojażera – Kontynuację leczenia po podróży. W razie nieszczęśliwego wypadku lub nagłego zachorowania na wyjeździe, po powrocie do Polski będą mogli skorzystać z leczenia, badań ambulatoryjnych, rehabilitacji bądź operacji chirurgicznej.

Ta dodatkowa ochrona jest dostępna razem z Wojażerem. Sama polisa działa od początku podróży, czyli od wyjścia z domu. Jazda na nartach należy do sportów o podwyższonym ryzyku. Kontuzje na stoku, niestety, nie są rzadkością, dlatego warto się zabezpieczyć na wypadek takiego zdarzenia. W ramach dodatkowej opcji do Wojażera PZU zorganizuje i pokryje koszt leczenia w Polsce ubezpieczonego, jeśli zgłosi taką potrzebę do Centrum Pomocy w ciągu 14 dni po powrocie z podróży, podczas której doszło do kontuzji czy nagłego zachorowania.

Przy nagłej chorobie ubezpieczony może liczyć na 4 konsultacje lekarskie oraz zabiegi ambulatoryjne i badania diagnostyczne. Natomiast kontuzjowanym narciarzom PZU pokryje w Polsce koszty 4 konsultacji medycznych, zabiegów ambulatoryjnych i badań diagnostycznych, rehabilitacji ambulatoryjnej, a także operacji chirurgicznej i hospitalizacji. Ubezpieczony sam może wskazać placówkę z sieci PZU Zdrowie i określić, kiedy chce skorzystać z konsultacji lekarza.

Sport to zdrowie – z kartą FIT Plus

Dla miłośników aktywności fizycznej PZU Zdrowie we współpracy z Calypso Fitness przygotowało karty FIT Plus. Ich sprzedaż ruszyła w klubach Calypso Fitness na terenie całej Polski. Dzięki nim można będzie nie tylko zadbać o swoją formę, a także – w razie problemów zdrowotnych – skorzystać z prywatnej opieki medycznej PZU Zdrowie.

W ramach karty FIT Plus klient zyskuje nielimitowany dostęp do wszystkich aktywności dostępnych w klubach Calypso Fitness oraz do pakietu usług medycznych PZU Zdrowie. Ma zagwarantowaną prywatną opiekę medyczną z nielimitowanym dostępem do internisty i 5 specjalistów: chirurga, kardiologa, ortopedy, reumatologa i ginekologa. Może również korzystać z bezpłatnych zabiegów ambulatoryjnych i badań diagnostycznych, w tym USG i RTG, a także z badań czynnościowych i laboratoryjnych. Na konsultację lub badanie może umówić się m.in. za pośrednictwem aplikacji mobilnej i całodobowej infolinii PZU. Wizyta u internisty odbywa się w ciągu maksymalnie 2 dni, a u specjalistów – w ciągu 5 dni roboczych. Do dyspozycji klienta jest blisko 2000 placówek medycznych w ponad 500 miastach w Polsce.

– Karta FIT Plus jest odpowiedzią na potrzeby osób, które prowadzą aktywny tryb życia. Dzięki temu, że produkt jest połączeniem karnetu sportowego i abonamentu medycznego, osoby ćwiczące mogą zadbać o to, by wysportowana sylwetka szła w parze ze zdrowym ciałem – mówi Julita Czyżewska, prezes PZU Zdrowie.

Dzięki karcie FIT Plus klient może także korzystać z pomocy concierge PZU Pomoc, który sprawnie i szybko zorganizuje m.in.: podróż służbową i wizytę fachowca (np. hydraulika, ślusarza, elektryka). Doradzi również, co zrobić w przypadku zgubienia dokumentów i zarezerwuje bilety do kina, teatru oraz na imprezy kulturalne i sportowe.

Szczegółowe informacje są dostępne na stronie internetowej www.calypso.com.pl/pzuzdrowie oraz pod numerem infolinii 22 113 99 00.

Kartę FIT Plus można kupić poprzez stronę internetową lub bezpośrednio w klubach Calypso Fitness.

Tagi:
ferie

Ferie trwają

2018-02-28 11:18

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 9/2018, str. IV

Ferie to czas radości, wypoczynku i oderwania się od codziennych obowiązków. W województwach podkarpackim i lubelskim odbyły się wcześniej, a zaraz po ich zakończeniu przerwę semestralną zaczęły dzieci i młodzież ze szkół w województwie świętokrzyskim. Dziś ponownie towarzyszymy wypoczywającym uczniom na obozach parafialnych, miedzyparafialnych oraz organizowanych przez ruchy i stowarzyszenia. Zajrzymy również do naszego ośrodka oazowego w Olchowej prowadzonego przez Fundację „Światło-Życie”

Ks. Adam Stachowicz
Obrazów

Raniżów

Grupa 50 scholanek i członków Liturgicznej Służby Ołtarza z parafii Raniżów uczestniczyła w „Feriach z Bogiem”. Duszpasterze każdego roku dbają, aby również czas ferii dla młodzieży zaangażowanej w parafii był czasem intensywnego odpoczynku połączonego z formacją duchową oraz integracją. Bazą tegorocznego feryjnego wypadu była zimowa stolica Tatr.

– Po drodze do Zakopanego uczestnicy wyjazdu nawiedzili sanktuarium bł. Karoliny Kózkówny w Zabawie oraz miasto narodzin św. Jana Pawła II – Wadowice, przyjmując przez to jako patronów wyjazdu bł. Karolinę oraz św. Jana Pawła II. Każdego dnia opiekunowie starali się zapewnić różne atrakcje dla uczestników, takie jak: nauka jazdy na nartach, wyjazd na baseny termalne, wjazd kolejką na Gubałówkę, kulig, ognisko, spacery oraz pogodne wieczory. Codziennie sprawowana była Msza św. w różnych miejscach, m.in. w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach czy też w Sanktuarium Matki Bożej Objawiającej Cudowny Medalik. W drodze powrotnej wszyscy mieli okazję podziękować za radosny i pomyślny czas ferii w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach – informują organizatorzy przedsięwzięcia.

Obrazów

30-osobowa grupa dzieci i młodzieży oazowej oraz ministrantów wraz z opiekunami wypoczywała w Szczawnicy. Wyjazd miał charakter formacyjno-rekreacyjny i został zorganizowany przez ks. Łukasza Turzyńskiego.

– Pierwszy dzień, czyli Środa Popielcowa, rozpoczął się od Mszy św., po czym wyruszyliśmy w drogę do Szczawnicy. Po kilku godzinach dotarliśmy na miejsce, gdzie zakwaterowaliśmy się u sióstr zakonnych. Po obiedzie udaliśmy się na spacer po miasteczku, poznając teren uzdrowiska. Drugi dzień rozpoczęliśmy od modlitwy, a następnie wyjechaliśmy na narty. Spędziliśmy tam kilka godzin, ucząc się lub doskonaląc umiejętności narciarskie. Zmęczeni, ale zadowoleni, powróciliśmy do naszego miejsca odpoczynku. Jednak po krótkiej chwili znów wybraliśmy się na kulig. Mogliśmy oglądać zaśnieżone widoki gór. Trzeciego dnia udaliśmy się na Słowację do miasta Poprad, gdzie podziwialiśmy widoki starego miasta. Po powrocie uczestniczyliśmy w nabożeństwie Drogi Krzyżowej i wspólnej Eucharystii. Następnie udaliśmy się na wieczorny spacer nad Grajcarek, skąd mogliśmy obserwować stoki na Palenicy. Kolejnego dnia kilka godzin spędziliśmy na stoku w Jaworkach. Później pojechaliśmy na modlitwę do Centrum Ruchu Światło-Życie na Kopiej Górce w Krościenku nad Dunajcem. Wyjazd był dla nas radosny, a także ubogacił nas duchowo przez modlitwę, uczestnictwo we Mszy św. i słuchanie kazań, w których ks. Łukasz podejmował tematy formacji oazy i ministrantów – relacjonuje Kinga Dobek.

Sandomierz

Kapłani: ks. Marek Kuliński i ks. Marek Bednarz przeprowadzili wypoczynek feryjny dla uczestników z parafii św. Józefa w Sandomierzu.

– Tegoroczny rodzinny wyjazd na śnieżne szaleństwo Liturgicznej Służby Ołtarza i zaprzyjaźnionej młodzieży miał swoją bazę w Białym Dunajcu. Dwóch naszych księży Marków zadbało, aby nie brakło narciarskich przygód na stokach Białki Tatrzańskiej i Jurgowa oraz relaksowania się w termach. Oczywiście, nie zabrakło kuligu i związanych z nim radości „okołoogniskowych”. Rodzice i milusińscy wrócili wypoczęci i pełni sił na nowe półrocze szkolnych zmagań – relacjonuje proboszcz ks. Jerzy Dąbek.

Olchowa

Młodzieżowy Ośrodek Turystyczny „Brama Bieszczad” w Olchowej działa przez cały rok, więc tętnił życiem również w okresie feryjnym. Korzystali z niego uczestnicy z różnych części Polski. W czasie ferii z naszej diecezji gościły dzieci oraz młodzież z parafii w Wólce Ratajskiej. W ogromnej części była to grupa osób na co dzień zaangażowanych we wspólnoty parafialne. Oprócz codziennej modlitwy i Mszy św. uczestnicy wyjazdu wraz z proboszczem ks. Waldemarem Olechem wychodzili ma wycieczki w góry czy uczestniczyli we wspólnych zajęciach integracyjnych.

Jak zauważyli gospodarze ośrodka w Olchowej: – Młodzi wraz ze swym Księdzem Proboszczem w czasie ferii szukali sposobów na wytworzenie oraz umocnienie więzi w ramach grup parafialnych, w których podejmują osobistą formację ludzką i chrześcijańską.

KSM w Zakopanem

30-osobowa grupa członków Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży z parafii w Ćmielowie, Gościeradowie, Potoku Wielkim, Sandomierzu, Godziszowie, Zaklikowie i Zabrniu uczestniczyła w obozie zimowym w Zakopanem.

– W drodze młodzież miała możliwość uczestniczyć we Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej w Hebdowie. Kolejną atrakcją pierwszego dnia była podróż w głąb ziemi i 3-godzinne zwiedzanie najstarszej kopalni soli w Polsce, która znajduje się w Bochni. Uczestnicy mieli okazję usłyszeć historię powstania kopalni, zwiedzić unikatowe komory solne i wykute w soli kaplice. Obok pieszego spaceru część trasy młodzież mogła pokonać kolejką. Zwiedzanie kopalni zakończyło się pobytem w największej z komór, w której było wiele atrakcji, a największą popularnością cieszył się zjazd na zjeżdżalni, liczącej kilkadziesiąt metrów – relacjonuje Damian Warchoł.

Członkowie KSM każdego dnia uczestniczyli we wspólnych modlitwach oraz Eucharystii. – W ciągu tych dni KSM-owicze uczestniczyli we Mszy św. w Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, mieli możliwość spaceru po Krupówkach, a także kilkugodzinnej nauki i doskonalenia umiejętności jazdy na nartach. W ramach odprężenia miłośnicy zabaw wodnych mogli wieczorem zrelaksować się w aquaparku, zaś pozostali rywalizowali ze sobą w robieniu jak najlepszych piruetów na lodowisku. Czwarty ostatni dzień to wyjazd do Krakowa, a tam Eucharystia w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Łagiewnikach i zwiedzanie Centrum św. Jana Pawła II. Kolejnym punktem krakowskiego programu było zwiedzanie Katedry na Wawelu, a także odwiedzenie grobu pary prezydenckiej – śp. Marii i Lecha Kaczyńskich. Był też czas wolny na krakowskiej starówce – kończy relację członek KSM. W czasie pobytu na wypoczynku w Zakopanem ważne dla uczestników było zakończenie dnia wieczorem integracyjnym.

Oaza

Ruch Światło-Życie, który w ostatnim czasie mocno skupia się wokół sandomierskiego ośrodka rekolekcyjnego „Quo Vadis”, dla członków oazy i sympatyków organizuje nie tylko szkolenia oraz zgrupowania w ciągu roku szkolnego, ale odpowiedzialni również zadbali o możliwość wypoczynku w czasie przerwy semestralnej. Z możliwości proponowanych przez oazę skorzystali zarówno młodzi z gimnazjum, jak i dzieci ze szkoły podstawowej. Opiekę duszpasterską oprócz moderatorów i moderatorek zapewniali również liczni animatorzy.

Na Oazę Modlitwy dla dzieci, którą poprowadził ks. Łukasz Kołodziej wraz z grupą animatorów, przybyło 30 dzieciaków.

– Poruszano podczas spotkań tematykę chrztu św. Animatorzy dla uczestników zorganizowali adorację Chrystusa obecnego w Najświętszym Sakramencie, codzienną Mszę św., ale również grę terenową i różnorakie zajęcia twórcze. W ostatki nie mogło oczywiście zabraknąć zabawy karnawałowej. W Sandomierzu odbyła się również Oaza Modlitwy dla młodzieży, na którą przybyło 29 osób. Przewodniczył jej ks. Marek Bednarz wraz z grupą animatorów. Młodzi pochylali się nad tajemnicą sakramentu Eucharystii. Tu też nie brakowało zarówno modlitwy, gdzie uczestnicy spotkania włączyli się w tradycyjną Noc Młodych odbywającą się w kościele św. Józefa, jak i elementów formacyjnych czy integracyjnych – informuje Maria Gorycka, koordynująca wypoczynek oraz formację dzieci i młodzieży zrzeszonej lub sympatyzującej z Ruchem Światło-Życie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kapelan uniwersytecki usunięty z powodu modlitwy po paradzie równości

2018-07-20 14:04

azr (The Crux/UKAI) / Glasgow

Ks. Mark Morris został usunięty z funkcji kapelana uniwersyteckiego w Glasgow, po tym, jak w swojej parafii przewodniczył modlitwie różańcowej, odprawianej jako nabożeństwo wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. W jego obronie stanęli studenci.

Kamyq/pixabay.com

Doroczna parada równości Glasgow Pride, przeszła w sobotę ulicami Glasgow, z udziałem m.in. premier Szkocji, Nicoli Sturgeon, która pełniła funkcję „wielkiego marszałka” tego wydarzenia. To największa w Szkocji impreza tego rodzaju, w której uczestniczy ok. 5 tys. osób, a obseruje ją 50 tys. widzów.

Ks. Mark Morris, katolicki kapelan posługujący wśród studentów świeckiej uczelni w Glasgow Caledonian University (liczącej ok. 16 tys. studentów) został zwolniony z tej funkcji przez władze placówki po tym, jak w parafii, której jest proboszczem, odprawił w poniedziałek nabożeństwo różańcowe, wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. Władze uczelni poinformowały w komunikacie o „skrajnym rozczarowaniu” z powodu zorganizowanej modlitwy i zapowiedziały, że kapłan nie powróci do pełnionych na uczelni funkcji w nowym roku akademickim, tj. od września. Jego postawę określono jako „nieetyczną” i przypomniano, że uczelnia promuje postawy równości i różnorodności, czego wyrazem była obecność reprezentacji uzelni na paradach w ostatnich latach. Zapewniono też, że uczelnia pozostaje w kontakcie z archdiecezją Glasgow, oczekując, że ta wyznaczy nowego kapelana na kolejny rok akademicki.

Mianowanie go potwierdza także rzecznik prasowy archidiecezji i przypomina, że modlitwa różańcowa była prywatną inicjatywą ks. Morrisa, niezwiązaną z funkcją kapelana uczelni.

Bardziej stanowczo bronią kapłana studenci z uczelnianego duszpasterstwa. W odpowiedzi na podjęte przez uczelnię kroki, opublikowali oni swoje oświadczenie na Facebooku. Napisali w nim o duszpasterzu:

„Jest pełnym wiary księdzem, który służył naszej wspólnocie przez wiele lat z radością, godnością i uśmiechem. Jesteśmy skrajnie rozczarowani, że uczelnia zdecydowała o zwolnieniu Księdza Morrisa. Jest to prawdziwie odrażające, że ksiądz katolicki jest zwalniany z funkcji kapelana katolickiego wyłącznie za przypominanie nauczania Kościoła katolickiego” – napisali młodzi. Przypomnieli także nauczanie Kościoła w kwestii seksualności i zapewnili, że duszpasterstwo nie wykluczało ze swojego kręgu nikogo ze względu na orientację seksualną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem