Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Jasnogórscy chłopcy śpiewają u Matki Bożej

2018-01-03 12:37

Anna Wyszyńska
Edycja częstochowska 1/2018, str. VI

archiwum chóru
Chór „Pueri Claromontani” z dyrygentem Jarosławem Jasiurą (w środku)

Anna Wyszyńska: – „Pueri Claromontani”, śpiewający na Jasnej Górze chór chłopięcy, obchodzi w tym roku 15-lecie. Jakie były jego początki?

Jarosław Jasiura: – Chór, który nosi nazwę Jasnogórski Chór Chłopięco-Męski „Pueri Claromontani”, powstał w roku 2003 z inicjatywy o. Nikodem Kilnara – paulina, który wówczas był podprzeorem Jasnej Góry, a zarazem opiekował się chórami jasnogórskimi. Po pierwszych ogłoszeniach o naborze do chóru, które zamieściła „Niedziela”, zgłosiło się kilkunastu chłopców, dołączyło także kilku z chóru chłopięcego działającego przy OPK Gaude Mater. Pierwszym dyrygentem chóru była Mariola Jeziorowska. Ja prowadzę chór od 2005 r. „Pueri Claromontani”, czyli „Jasnogórscy chłopcy”, to jeden z kilku działających na Jasnej Górze chórów.

– Jaki repertuar ma chór?

– Zasadniczym zadaniem tego zespołu jest śpiewanie podczas liturgii i uroczystości na Jasnej Górze. Ten obowiązek jest dla nas zawsze na pierwszym miejscu. Bardzo się chlubimy tym, że śpiewaliśmy podczas liturgii z udziałem papieża Benedykta XVI, a także podczas Eucharystii z okazji 1050. rocznicy Chrztu Polski z udziałem papieża Franciszka. Także podczas uroczystej Mszy św. z okazji 300-lecia koronacji Cudownego Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w 2017 r. Ale prowadzimy też życie koncertowe, mamy szeroki repertuar, który stanowią utwory religijne.

– Kiedy można was usłyszeć na Jasnej Górze?

– Najczęściej śpiewamy – zwykle dwa razy w miesiącu – podczas niedzielnej Mszy św. w Bazylice o godz. 13. Zawsze towarzyszymy śpiewem liturgii Mszy św. o godz. 11 w pierwszy dzień Bożego Narodzenia i Wielkanocy, a także w czasie Mszy św. odpustowej święta Matki Bożej Częstochowskiej. Tę ostatnią tradycję przejęliśmy po Stefanie Stuligroszu, który zawsze przyjeżdżał w tym dniu ze swoim chórem. Był to dzień jego urodzin, który chciał świętować właśnie tutaj. Jak wiemy, był ikoną polskiej chóralistyki chłopięcej, niebywałym autorytetem w tej dziedzinie, przy tym człowiekiem o wielkim wnętrzu.

– Czy macie wzorce, chóry, do których chcielibyście dorównać?

– Kiedy byłem jeszcze studentem Akademii Muzycznej we Wrocławiu, wyjechałam na kurs chórmistrzowski do Rygi. Tam miałem kontakt ze szkołą, przy której funkcjonuje chór chłopięcy – byłem zafascynowany sposobem pracy tej szkoły. Drugim chórem, który podziwiam, jest chór chłopięcy z Lipska, który kultywuje tradycje bachowskie. Ale największym wzorcem jest znakomity Chór Chłopięcy „Escolania de Montserrat” z sanktuarium Czarnej Madonny w Montserrat w Hiszpanii, który ma kilkusetletnią historię.

– A wasza działalność koncertowa?

– Nasze najbardziej prestiżowe koncerty odbywały się w ramach Międzynarodowego Festiwalu Muzyki Sakralnej „Gaude Mater”. Koncert z okazji 80. rocznicy urodzin Krzysztofa Pendereckiego to jeden z naszych najpiękniejszych koncertów. Wspaniały były również koncert z „Symfonią Tysiąca” Gustava Mahlera, a także występ w sali NOSPR-u w Katowicach, gdzie wykonaliśmy Pasję wg św. Marka Pawła Mykietyna razem ze świetnym chórem Camerata Silesia i znakomitą orkiestrą Auxo Miasta Tychy. Koncertujemy w wielu parafiach w Polsce i zagranicą. Uczestniczymy w Międzynarodowych Kongresach Federacji „Pueri Cantores”, dwa lata temu w Rzymie, a ostatnio w Brazylii, gdzie koncertowaliśmy m.in. w sanktuarium w Aparecidzie.

– Jak wygląda codzienna praca z zespołem?

– Zespół jest podzielony na trzy grupy, które mają osobne zajęcia w Jasnogórskiej Szkole Muzycznej przy al. Jana Pawła II w Częstochowie. Są to zajęcia z emisji głosu, oddzielne próby dla każdej grupy oraz wspólna próba całego chóru. W sumie co tydzień 4,5 godz. zajęć w ciągu trzech dni.

– Macie piękną tradycję związaną z przyjęciem do chóru.

– Co roku 22 listopada, we wspomnienie św. Cecylii, patronki muzyki kościelnej w Kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze swoje przyrzeczenia chóralne składają nowi chórzyści. Otrzymują oni wówczas strój liturgiczny – białą komżę. Jest ona symbolem czystości duszy, z jaką chłopcy mają pełnić swoją służbę. Tego samego dnia pozostali członkowie chóru odnawiają swoje przyrzeczenia.

– Co, oprócz wychowania artystycznego, daje chłopcom chór?

– Chłopcy uczą się w chórze nie tylko śpiewu, ale i współdziałania, odpowiedzialności za innych, samodzielności. Śpiewanie w takim zespole dyscyplinuje, uczy koncentracji. To są dzisiaj bardzo potrzebne cechy. Jestem dumny z chłopców, a jednocześnie bardzo wdzięczny rodzicom, którzy mocno angażują się w sprawy chóru. Bez nich chór nie mógłby istnieć.

– Jak można się zgłosić do chóru?

– Kandydatów przyjmujemy przez cały rok. Mogą to być chłopcy z pierwszych klas szkoły podstawowej, ale także licealiści, nawet studenci i dorośli, bo mamy sekcję męską. Kontakt jest możliwy przez stronę internetową: www.chorchlopiecy.pl .

– Co zaplanowaliście na rok jubileuszowy?

– Rok inaugurujemy 5 stycznia koncertem w Bazylice Jasnogórskiej z Orkiestrą Państwowej Szkoły Muzycznej I i II stopnia w Opolu i z udziałem solistów. Drugi koncert jubileuszowy odbył się w kościele Ojców Franciszkanów pw. Trójcy Świętej. Planujemy też wyjazd do sanktuarium Montserrat w Hiszpanii i nawiązanie kontaktów z tamtejszym chórem. Jubileusz zakończymy koncertem podczas Jasnogórskich Wieczorów Organowych w grudniu 2018 r.

***


Kuba Szewczyk z tenorów: W „Pueri Claromontani” spędziłem dotąd niemal 12 lat mojego życia. To okres, który niezwykle mnie rozwinął i otworzył dla mnie nowe horyzonty. Tutaj dorastałem, tutaj przeżywałem wiele trudnych, ale i pięknych chwil. Tutaj poznałem wspaniałych ludzi z całego świata.
Bycie członkiem tego chóru to przynależność do wielkiej rodziny, to szansa na zwiedzenie ziemskiego globu, to także możliwość spotkania oko w oko z wielkimi tego świata, ale przede wszystkim to obcowanie w bezpośredniej bliskości z Bogiem i Maryją.

Tagi:
wywiad

Znane blogerki modowe o tym, jak ważny jest ślub kościelny

2018-07-19 19:55

stacja7.pl

Znane blogerki modowe Biliźniaczki Laskowskie w rozmowie z portalem Stacja7.pl w prosty sposób wytłumaczyły, dlaczego ważny jest ślub kościelny. - Nigdy nie brałam pod uwagę takiej opcji, aby być z moim mężczyzną bez ślubu kościelnego – mówi Ania, która miesiąc temu zawarła związek małżeński, o czym informowała także na swoim blogu

Magdalena Pijewska

Bliźniaczki Laskowskie (ponad 37,5 tys. fanów na Instagramie) zajmują się promowaniem dobrych marek modowych, ale od dłuższego czasu zajmują się też promocją wartości chrześcijańskich w najlepszym tego słowa znaczeniu. W rozmowie ze Stacja7.pl dają najlepsze świadectwo wiary i wprost zaznaczają, że życie we dwoje musi mieć oparcie w sakramencie.

Ania podkreśliła znaczenie przysięgi małżeńskiej: - Przyrzekając przed ołtarzem miłość, wierność i uczciwość małżeńską nastawiamy się na to, iż w każdym momencie musimy razem stawiać czoła wyzwaniom, jakie na nas czekają w życiu. To przekonanie jest najpiękniejsze.

Druga z bliźniaczek, Ewa, która ma roczny staż małżeński, mówi, że moment wypowiadania słów przysięgi był jednym z najważniejszych w jej życiu: - Traktuje to bardzo poważnie, zdaje sobie sprawę z odpowiedzialności.

Blogerki w wywiadzie podkreślają także, jak ważny dla nich był udział w naukach przedmałżeńskich.

Ewa: – Dla wielu osób jest to kontrowersyjny temat. Często słyszy się głosy ze strony młodych ludzi, że nauki przedmałżeńskie nie są potrzebne. A to jest naprawdę bardzo, bardzo ważne, aby wynieść z nich jak najwięcej.

Bliźniaczki Laskowskie zachęcają też młodych ludzi, by dzień przed samym ślubem odłożyli już sprawy organizacyjne i zajęli się przygotowaniem duchowym do tego najważniejszego dnia w życiu.

Ania: – Warto skupić się na tym, że zaczynamy nowy etap w swoim życiu, który będziemy budować z naszą ukochaną osobą i zacząć od zaproszenia Boga do naszej relacji. Myślę, że to jest najważniejsze. Jeśli będziecie o tym myśleć, to wszystko inne powiedzie się pięknie. I nawet małe wpadki tego nie zmienią. W końcu zaczynamy coś pięknego.


Cała rozmowa jest do przeczytania na portalu Stacja7.pl

Portal zaprasza także do lektury wydania o sakramencie małżeństwa i sposobach na dobre przygotowanie do ślubu. A w nim między innymi 5 praktycznych rad ojca Leona Knabita, popularnego benedyktyna, i jedna najważniejsza.

WIĘCEJ
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kard. L. Sako: coraz bliżej ku wspólnej dacie Wielkanocy

2018-07-20 20:20

(KAI/vaticannews.va) / Watykan

Na niedawnym spotkaniu modlitewnym Franciszka z prawosławnym i innymi wschodniochrześcijańskimi hierarchami z Bliskiego Wschodu podniesiono m.in. temat wyznaczenia daty wspólnych obchodów Wielkanocy jako widocznego znaku jedności chrześcijan. Ujawnił to chaldejski patriarcha Babilonii kard. Luis Raphael Sako, który był jednym z uczestników tamtego wydarzenia na południu Włoch.

Bożena Sztajner/Niedziela
Patriarcha Louis Raphaël I Sako

W czasie rozmów, toczonych za zamkniętymi drzwiami, nie podejmowano spraw doktrynalnych – przyznał kardynał w rozmowie z Radiem Watykańskim. Wyjaśnił, że uczestnicy spotkania mieli świadomość, że do jedności kroczy się razem, na wspólnej modlitwie i podejmując te same problemy, wiedząc, że można zaczerpnąć ze wspólnego źródła.

Zwierzchnik katolickiego Kościoła chaldejskiego zaznaczył jednoczenie, że nie mówiono wyłącznie o prześladowaniu chrześcijan. „Dla wszystkich było jasne, że przyszłość wyznawców Chrystusa jest złączona z muzułmanami, żydami i innymi wspólnotami, które żyją na Bliskim Wschodzie” – podkreślił kard. Sako.

Przyznał, że słowa, które wypowiedziano i wspólna modlitwa położyły dobry fundament pod wspólne działania, toteż jest przekonany, że spotkanie w Bari nie było ostatnim takim wydarzeniem. Wyraził także nadzieję, że kiedyś będzie możliwe poszerzenie gremium osób, które będą brały w nim udział o przedstawicieli muzułmanów i żydów. „Sami bowiem nie zdołamy stawić czoła i rozwiązać tak wielu problemów” – powiedział iracki hierarcha.

Dodał, że rzeczy dojrzewają, kiedy przyjdzie na to czas. „Pięćdziesiąt lat temu byłoby nie do pomyślenia takie spotkanie jak to, które odbyło się w Bari – podkreślił kard. Sako. – Dlatego to wspólne spotkanie przedstawicieli tak wielu różnych Kościołów i wspólnot może być postrzegane jako przykład także dla innych”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Medal św. Jana Pawła II dla „Niedzieli” i dla Muzeum Monet

2018-07-21 20:24

AKW

W Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie odbyło się 21 lipca 2018 r. spotkanie z Ryszardem Zawadowskim, prezesem Zarządu Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II, które ma siedzibę w Rejowcu Fabrycznym. Spotkanie było okazją do wyrażenia podziękowań za współpracę i wręczenia Medali św. Jana Pawła II dla instytucji, które są szczególnie zaangażowane w działalność Stowarzyszenia. Medal ustanowiono w roku 40. rocznicy wyboru św. Jana Pawła II na Stolicę Piotrową w 13. rocznicę jego odejścia do Domu Pana, a także w perspektywie 100. rocznicy urodzin Karola Wojtyły. Medale otrzymali: red. Lidia Dudkiewicz - redaktor naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” oraz Krzysztof Witkowski - twórca i dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie. Dziennikarka „Niedzieli” red. Anna Wyszyńska otrzymała dyplom uznania za liczne publikacje dotyczące działalności Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II.

Anna Przewoźnik/Niedziela

Prezes Ryszard Zawadowski przedstawił stowarzyszenie, które początkowo gromadziło kolekcjonerów pamiątek materialnych związanych z Papieżem Polakiem, a już od wielu lat prowadzi również Społeczne Centrum Dokumentacji Pontyfikatu. Jak się okazuje, wspaniałą bazą informacyjną dla tego centrum jest „Niedziela”, informująca o szkołach i innych placówkach przyjmujących imię Jana Pawła II, o uroczystościach poświęconych Papieżowi Polakowi i innych inicjatywach. - Przypuszczam, że mamy największą w Polsce bazę danych o różnych formach upamiętnienia pontyfikatu Jana Pawła II. Ktoś, kto przyjdzie po nas będzie miał ogromny zbiór informacji – powiedział Ryszard Zawadowski.

Troską Stowarzyszanie jest, aby obecne w wielu domach pamiątki związane z św. Janem Pawłem II - zdjęcia, wycinki prasowe, bilety wstępu na spotkania z nim - nie uległy z czasem zniszczeniu. Dlatego Stowarzyszenie popularyzuje projekt „Teczki serdecznej pamięci” zachęcające, by rodziny gromadziły papieskie pamiątki w specjalnych teczkach. Członkowie Stowarzyszenia organizują w całej Polsce spotkania poświęcone pamięci Papieża oraz temu projektowi. – To bardzo ważne bo dzieci i młodzież, to są nasi spadkobiercy uczuć do Jana Pawła II oraz eksponatów, które gromadzimy – podkreślił prezes Stowarzyszenia, dodając, że w podobnych teczkach tematycznych można gromadzić inne pamiątki rodzinne, łącząc w ten sposób różne pokolenia. Ryszard Zawadowski podkreślił, że „Niedziela” jest „matką chrzestną” tego projektu.



Lidia Dudkiewicz dziękując za odznaczenie przypomniała o związkach „Niedzieli” z papieżem, poczynając od pierwszego numeru pisma, wznowionego w 1981 r. Powiadomiła, że w kręgu autorów „Niedzieli” byli również wybitni znawcy nauczania Jana Pawła II, a zarazem jego przyjaciele: ks. prof. Tadeusz Styczeń oraz kard. Stanisław Nagy. „Niedziela” jest nadal wierna osobie i nauczaniu św. Jana Pawła II.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem