Reklama

100 modlitw za Polskę

Połamali się białym chlebem

2018-01-03 12:37

Maria Fortuna-Sudor
Edycja małopolska 1/2018, str. I

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska
Ubogacające spotkanie zostało upamiętnione wspólną fotografią

Na zaproszenie skierowane przez Metropolitę Krakowskiego do dziennikarzy odpowiedziało kilkadziesiąt osób, które przybyły do pałacu arcybiskupów krakowskich, aby w sali Okna Papieskiego podzielić się opłatkiem i złożyć świąteczno-noworoczne życzenia. W spotkaniu uczestniczyli dziennikarze reprezentujący prasę, radia, telewizje i portale internetowe. – Księże Arcybiskupie, dziękujemy, że możemy podzielić się tym białym chlebem i życzymy pokoju serca, siły, wytrwałości, uśmiechu i cierpliwości – mówiła w imieniu zebranych Małgorzata Pabis (z TV Trwam), a Łukasz Kaczyński (z KAI-u) dodawał: – Życzymy, by Ksiądz Arcybiskup miał zawsze dużo siły, by wbrew wszelkim przeciwnościom prowadzić naszą archidiecezję.

W słowie skierowanym do zebranych abp Marek Jędraszewski odniósł się m.in. do Ewangelii św. Łukasza o narodzeniu Chrystusa. Zwrócił uwagę na wieści przekazywane przez anioła Maryi przy zwiastowaniu oraz pasterzom po narodzeniu Jezusa w Betlejem. Przypomniał, że anioł dodaje spotkanym odwagi, mówiąc: „Nie bój się!”, „Nie bójcie się!”. Te opisy Hierarcha odniósł do dzisiejszej rzeczywistości i zauważył: – Żyjemy w świecie mediów, w świecie informacji, którymi jesteśmy ciągle bombardowani. Niekiedy budzą one lęk. Zwrócił uwagę na rolę, jaką mogą spełniać tak przekazywane wieści, z którymi często trudno sobie poradzić. Wyraził też wdzięczność za rzetelne informacje i okazywanie szacunku dla ich odbiorców. I dodał: – Życzę, żeby Państwo budowali sobie i wokół siebie błogosławiony krąg prawdy i szacunku. Składając życzenia na Nowy Rok, Metropolita Krakowski przypomniał o czekających nas wydarzeniach: o rocznicy stulecia odzyskania niepodległości Polski, o beatyfikacji sługi Bożej Hanny Chrzanowskiej oraz o 40-leciu wyboru kard. Karola Wojtyły na papieża. I apelował: – Życzę, by Państwo budowali wokół tych wielkich wydarzeń atmosferę nie tylko zainteresowania, ale też szczególny szacunek do wartości związanych z Bożym orędziem, z Kościołem, z naszą ojczyzną.

Reklama

Po poświęceniu opłatków był czas na indywidualne składanie życzeń i wspólne kolędowanie. Do abp. Marka Jędraszewskiego ustawiła się długa kolejka pragnących połamać się opłatkiem z Metropolitą Krakowskim, który poznawał dziennikarzy i ich bliskich – przedstawiciele mediów przyprowadzili na spotkanie często całe rodziny. „Niedzielę Małopolską” reprezentowali: red. Barbara Gajda-Kocjan z mężem, fotoreporter Piotr Bednarczyk oraz pisząca ten tekst.

Tagi:
spotkanie opłatkowe

Spotkanie opłatkowe wałbrzyskich Sybiraków

2018-01-31 10:18

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 5/2018, str. III

Adrian Ziątek
Spotkanie odbyło się na wałbrzyskim Poniatowie

Choć Niedziela Chrztu Pańskiego zakończyła w Kościele okres Narodzenia Pańskiego, to jednak świętowanie i radowanie się z faktu przyjścia na świat Chrystusa jest w naszej Ojczyźnie wydłużone do 2 lutego, do dnia, w którym świętujemy Ofiarowanie Pańskie. Ten wspomniany wydłużony czas świętowania nie ogranicza się tylko do zachowania świątecznego wystroju kościołów czy śpiewu kolęd; jest to również czas wspólnych spotkań opłatkowych w atmosferze i duchu świąt Narodzenia Pańskiego. Niewątpliwie takim spotkaniem było to w wałbrzyskiej dzielnicy Poniatów, które zgromadziło w tym roku wałbrzyskich Sybiraków. Spotkanie odbyło się 7 stycznia 2018 r. w sali domu parafialnego. Jak co roku grupa ludzi zaangażowanych w życie parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Wałbrzychu zorganizowała spotkanie opłatkowe, na które zapraszani są mieszkańcy dzielnicy, a szczególnie ludzie starsi i samotni. Szczególnymi gośćmi tegorocznego spotkania byli wspomniani już wcześniej Sybiracy, którzy zamieszkują na terenie poniatowskiej parafii, a także na terenie całego miasta i okolic. Warto wspomnieć, że na spotkaniu był obecny były już, długoletni proboszcz parafii na Poniatowie ks. prał. Stanisław Pająk, który również jest Sybirakiem i zawsze stara się być obecny na różnych wydarzeniach, które gromadzą tę społeczność. Gospodarzem i organizatorem spotkania wraz z zaangażowanymi parafianami był obecny proboszcz parafii ks. kan. Kazimierz Kordek. Spotkanie przebiegało w radosnej atmosferze wspólnego śpiewu kolęd, a także dawnych wspomnień, trudnych, choć jednak pięknych czasów, które stawiały takie wartości, jak miłość do Boga i Ojczyzny zawsze na pierwszym miejscu.

Warto zauważyć, że społeczność wałbrzyskich Sybiraków jest aktywna w swoim mieście. Jak relacjonuje p. Wacław Kwieciński, pomysłodawca nadania nazwy ulicy Sybiraków w wałbrzyskiej dzielnicy Poniatów, współpraca wałbrzyskiej parafii ze Związkiem Sybiraków będzie się nadal rozwijać i już dzisiaj zostały zaplanowane następne spotkania integracyjne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Kaja Godek: Wolę iść do więzienia niż przepraszać za prawdę

2018-10-13 18:09

Artur Stelmasiak

Środowiska LGBT zaatakowały Kaję Godek. Straszą żądaniem kosztownych przeprosin, które mogłyby uniemożliwić jej dalszą działalność pro-life. - Nie zamierzam ulegać temu terrorowi. Wolę iść do więzienia niż przepraszać za mówienie prawdy - mówi "Niedzieli" Kaja Godek.

Artur Stelmasiak

Od kilku dni lewicowe media rozpisują się na temat pozwu sądowego mniejszości seksualnych przeciwko Kai Godek, przedstawicielce obywatelskiego komitetu zmiany ustawy #ZatrzymajAborcję. Według doniesień prasowych, środowiska LGBT żądają przeprosin za słowa, które wypowiedziała w maju, komentując aborcyjne referendum w Irlandii oraz otwartą homoseksualną postawę premiera tego kraju. - Jeżeli tam premierem jest zadeklarowany „gej”, który obnosi się ze swoją dziwną orientacją, jeżeli premier Irlandii deklaruje w mediach, że ma partnera seksualnego, to jest dla mnie straszne, że taki kraj określa się mianem katolickiego - mówiła Kaja Godek na antenie Polsat News.

Po kilku miesiącach o tej wypowiedzi przypomnieli sobie działacze LGBT w Polsce i straszą sądem działaczkę pro-life. - Sprawę znam tylko z mediów, bo żadnego pozwu nie otrzymałam. Trudno więc mi się odnieść do tego, co szeroko komentowane jest przez dziennikarzy - mówi Kaja Godek.

Sprawa wygląda jednak na poważną, bo środowiska homoseksualne otwarcie mówią, że kilka dni temu złożyły pozew w warszawskim sądzie okręgowym. Zdaniem Godek, aktywistom LGBT chodzi przede wszystkim o jej aktywność na rzecz obrony życia. Nie od dziś wiadomo, że homoseksualiści oraz środowiska proaborcyjne na całym świecie stanowią jednolity front, który ma zmienić mentalność, obyczaje i stanowione prawo. Tak było w Irlandii i np. w Argentynie, gdzie aborcjoniści kolejny raz przegrali. - Osoby, które będą wskazywać na mechanizmy w Irlandii i przestrzegać przed powtórzeniem tamtych schematów w naszym kraju, będą brutalnie atakowane i niszczone. Powinniśmy patrzeć na to, co stało się na Zielonej Wyspie i działać dokładnie przeciwnie do tego, co dyktują nam środowiska lewicowe wspierane przez międzynarodowe organizacje. Dlatego całą akcję traktuję jako zemstę środowiska LGBT za mówienie prawdy i moje skuteczne działanie - podkreśla Kaja Godek.

Podobno pozew zawiera żądanie emisji przeprosin na antenie Polsatu News w formie 30-sekundowego spotu emitowanego 50 razy. Koszt takich emisji może wynosić nawet kilkaset tysięcy złotych. - To sposób na wykończenie finansowo mnie osobiście i całej Fundacji Życie i Rodzina - mówi Godek. - Już dziś oświadczam, że nie będę przepraszać za mówienie prawdy i dalej będą stawać w obronie ludzkiego życia i rodziny. Wolę iść do więzienia, niż zrobić to, czego chcą ode mnie homoaktywisci.

Jeżeli dojdzie do rozprawy w sądzie, to już dziś można powiedzieć, że proces ma charakter propagandowo-ideologiczny. Przecież pozew najpierw trafił do proaborcyjnych mediów, a dopiero później do sądu. Inicjatorom chodzi więc o sterroryzowanie środowisk pro-life.

Prawnicy na razie uspakajają. W świetle polskiego prawa nie może się ktoś poczuć obrażony słowami opisującym sytuację w Irlandii. - To tylko trroling prawniczy środowisk LGBT. Kaja Godek może spać spokojnie. Akcja skazana na porażkę, bo dobra osobiste narusza się tylko indywidualnie - napisał na twitterze mec. Jerzy Kwaśniewski, prezes Instytutu na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris. Gdyby tego typu działania mogły przynieść jakiś efekt w polskim orzecznictwie, to również katolicy mogliby się zbiorowo bronić przed szykanami. - Ordo Iuris już dawno pozwałoby w imieniu 38 mln katolików za film "Kler" - dodaje Kwaśniewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

KSM-owicze włączyli się w obchody Dnia Papieskiego

2018-10-16 09:23

„Promieniowanie Ojcostwa” – pod tym hasłem, 14 października, obchodziliśmy już XVIII Dzień Papieski. Z tym dniem wiąże się także rocznica wyboru na Papieża Karola Wojtyły, przypadająca na 16 października – w tym roku obchodzimy 40. rocznicę pontyfikatu Jana Pawła II.

Archiwum KSM
KSM-owicze rozprowadzali "papieskie" kremówki
Zobacz zdjęcia: KSM-owicze w Dniu Papieskim

Dla niektórych oddziałów to już tradycyjna sprzedaż papieskich kremówek. W tym roku pyszne wyroby sprzedawali młodzi z Częstochowy, Kalei i Zawiercia. Swoje kremówki rozprowadzał także nasz Zarząd.

Zebrane pieniądze zostaną przeznaczone na wspomożenie finansowe oddziałów, a także całego Stowarzyszenia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem