Reklama

Sklep sakralny

Dookoła Polski

2018-01-10 10:56


Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 6

Twardo w sprawie imigracji

Utrzymanie twardej polityki w sprawie imigracji, co zapowiedzieli w Budapeszcie premierzy Polski i Węgier: Mateusz Morawiecki i Viktor Orbán, jest zgodne z oczekiwaniami obywateli obu krajów. Mieszkańcy i Polski, i Węgier nie chcą masowego napływu imigrantów i narzucania przez Unię Europejską polityki migracyjnej. Premierzy byli jednomyślni, że trzeba nieść pomoc tam, gdzie jest ona potrzebna, czyli na terenach objętych wojną, finansując odbudowę szpitali i szkół.

Rozmowy obu premierów w Budapeszcie dotyczyły też m.in. nowego unijnego budżetu, przyszłości UE, Grupy Wyszehradzkiej i kwestii energetycznych. Jak podkreślił premier Morawiecki, problem migracji będzie bardzo gorący, a coraz więcej państw i społeczeństw podziela polskie podejście do sprawy. – To państwa narodowe powinny decydować o tym, kogo przyjmują albo nie i na jakich zasadach – ocenił. UE i Komisja Europejska nie mają uprawnień do decydowania w sprawie uchodźców. – Odmawiamy narzucania decyzji, bo to narusza prawo do suwerennych decyzji państw członkowskich. Głos w tej sprawie należy do poszczególnych państw – podkreślił premier Morawiecki. Zwrócił też uwagę, że Polska przyjęła w ostatnim czasie 1,5 mln obywateli Ukrainy. – Znaczna ich część to ludzie z terenów wojennych – dodał.

Premier Węgier mówił m.in. o potrzebie „samodzielnej siły gospodarczej” Europy Środkowej, której warunkiem są gospodarki narodowe. – Jesteśmy zdolni już teraz do utworzenia silnego środkowoeuropejskiego regionu, który ma własny potencjał gospodarczy – powiedział.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

***

Precedensowe szkalowanie

Nakazanie przez sąd portalowi Newsweek.pl sprostowania artykułu, w którym znalazły się kłamliwe informacje o istnieniu polskich obozów koncentracyjnych, to ważny i pierwszy tego typu wyrok w Polsce. Sprostowanie dotyczy przekłamań zawartych w artykule o książce „Mała zbrodnia”. Portal Tomasza Lisa odmówił publikacji sprostowania, przez co sprawa trafiła do sądu. „W Polsce po 1945 r. nie istniały polskie obozy koncentracyjne, a jedynie komunistyczne obozy pracy utworzone przez Rosjan. To wyrok precedensowy, od tej chwili każdy Polak może żądać prostowania błędów historycznych o Polsce w prasie” – oświadczyła Reduta Dobrego Imienia, organizacja walcząca ze szkalowaniem Polski i Polaków.

wd

***

Polska zadebiutowała

Wkrótce po tym, jak w siedzibie Organizacji Narodów Zjednoczonych w Nowym Jorku zawisła flaga Polski jako nowego niestałego członka Rady Bezpieczeństwa, nasz reprezentant po raz pierwszy – na pierwszym posiedzeniu RB w tym roku – zabrał głos. Stały przedstawiciel RP przy ONZ Joanna Wronecka wzięła udział w debacie na temat sytuacji w Iranie, gdzie w antyrządowych protestach zginęło ponad 20 osób. Jak stwierdziła, Polska uważnie śledzi wydarzenia w Iranie i jest bardzo zaniepokojona przemocą w tym kraju. – Wszystkie strony powinny unikać przemocy i okazać zachowawczość w działaniu – powiedziała.

Polska – obok Gwinei Równikowej, Kuwejtu, Peru i Wybrzeża Kości Słoniowej – została niestałym członkiem RB na dwa lata. „Polska zyskała unikalną sposobność promocji i realizacji priorytetów polskiej polityki zagranicznej na forum ONZ. Będzie mogła prezentować swoje stanowisko na temat kwestii istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa regionalnego” – przekonuje polskie MSZ.

wd

***

Oddadzą 2 mln, ale...

Zapowiedź Andrzeja Waltza, męża prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, że wraz z córką oddadzą ponad 2 mln zł, które zyskali w związku ze sprzedażą kamienicy otrzymanej na podstawie sfałszowanych dokumentów, nie kończy całej sprawy. Waltz oddaje pieniądze – do czego zmusiła go komisja weryfikacyjna ds. reprywatyzacji warszawskich nieruchomości – aby, jak zastrzegł, uniknąć postępowania egzekucyjnego. Zapowiada jednak, że zaskarży tę decyzję do sądu. Jak ustaliła komisja, kamienicę przy ul. Noakowskiego, wcześniej należącą do Romana Kępskiego – wuja Andrzeja Waltza, pozyskano na podstawie sfałszowanych dokumentów.

jk

***

Ataki na biura posłów

Łagodna i pełna empatii jest polska prokuratura. Wobec osób, które namalowały obraźliwe napisy na biurach parlamentarzystów PiS w Nakle n. Notecią – m.in. „Macie krew na rękach, przez was zginął Piotr Szczęsny” – zastosowała dozór policyjny. Łagodność jest oznaką siły, a nie słabości, ale oby nie zachęciła do dalszych działań takich jak w Nakle. W ostatnim czasie podobnych ataków było więcej – m.in. na warszawskie biura parlamentarzystów Pawła Lisieckiego oraz Zdzisława Krasnodębskiego, gdzie zniszczono zamki. Podpalono też drzwi biura min. Beaty Kempy w Sycowie w Dolnośląskiem. Tu prokuratura i sąd były mniej łagodne, bo biuro znajduje się na parterze budynku mieszkalnego. Podejrzanego o podpalenie Sebastiana K. aresztowano na 3 miesiące. Grozi mu do 15 lat więzienia.

jk

***

Zawrócili kijem Wisłę

Tuż przed nowelizacją ustawy o zakazie propagowania komunizmu łódzcy radni podjęli próbę zawrócenia kijem Wisły. Chodzi o pl. Zwycięstwa w Łodzi, czczący zwycięstwo komunistów. Wojewoda – wobec bezczynności radnych – zmienił od Nowego Roku jego nazwę na pl. Lecha Kaczyńskiego. Nazwa obowiązywała tylko tydzień – na nadzwyczajnej sesji łódzka Rada, zdominowana przez PO i SLD, przywróciła starą nazwę. Zrobiono to w pośpiechu, w przededniu wejścia w życie nowelizacji wspomnianej ustawy, która chroni zmiany dokonane przez wojewodę. Teraz zgodę na ponowną zmianę nazw zdekomunizowanych ulic muszą wydać IPN i wojewoda.

wd

Patryk Jaki przy grobie bł. Popiełuszki

2018-10-19 13:53

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak/Niedziela

Kandydat Zjednoczonej Prawicy na prezydenta Warszawy Patryk Jaki złożył wieniec oraz modlił się przy grobie bł. ks. Jerzego Popiełuszki w 34. rocznicę śmierci męczennika z Żoliborza.

Na miejscu nie udzielał wywiadów na temat swojej wizyty w kościele św. Stanisława Kostki. Po krótkiej modlitwie przy grobie bł. Popiełuszki oraz w żoliborskim sanktuarium spotkał się z rodziną kapłana i męczennika, która bardzo ciepło powitała kandydata na urząd prezydenta Warszawy.

Artur Stelmasiak/Niedziela
Spotkanie z rodziną bł. ks. Jerzego Popiełuszki

- Bardzo miło, że pan minister Patryk Jaki pamiętał w tym dniu o moim wujku. Widać, że wartości za które zginął bł. ks. Jerzego Popiełuszki są dla niego ważne - powiedział Marek Popiełuszko, bratanek ks. Jerzego Popiełuszki. - To symboliczne, że akurat w tym miejscu przyjechał modlić się przed wyborami samorządowymi. Jego obecność i zachowanie jest dla mnie bardzo ważnym znakiem, jako katolika - dodał Marek Popiełuszko.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Abp Gądecki podsumowuje trzeci tydzień synodu o młodzieży

2018-10-20 21:14

pb (KAI Rzym) / Rzym

Propozycje formułowane podczas zgromadzenia Synodu Biskupów nt. młodzieży powinny „wynikać z prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka”. Opinię taką wygłosił abp Stanisław Gądecki podsumowując dla KAI relacje z obrad 14 małych grup językowych, które dyskutowały nad trzecią częścią Instrumentum laboris – dokumentu roboczego obrad, dotyczącą tego, co Kościół może zaproponować młodzieży.

BP KEP
Abp Stanisław Gądecki

- Najważniejsze jest to, czy proponowane rozwiązania wychodzą od teologii, bo jest sporo praktycznych wskazań, które wychodzą od konkretnego problemu, ale nie mają osadzenia w teologii. Ważne jest, by zacząć od prawdziwego paradygmatu, jakim jest Chrystus jako wzór wszelkiego działania młodego człowieka. Jeśli nie ma się tego przed oczyma, to wtedy można podawać bardzo wiele rozwiązań, które nie mają właściwie nic wspólnego z chrześcijańską wizją młodości – wskazał metropolita poznański.

Wyznał, że osobiście bardzo go uradowało to, że dzisiaj pojawiły się wypowiedzi, które rozpoczynały od Chrystusa, od tego, co On może wnosić w życie konkretnego człowieka. Najpierw jest to powołanie do świętości, które również w młodych powinno znajdować echo. Realizuje się ono w oparciu o rodzinę szeroko pojętą: nie tylko rodziców, ale także rodzeństwo i dziadków, „rodzinę, w której powinien panować klimat świętości”.

Oczywiście, „to są raczej pragnienia niż rzeczywisty stan dzisiejszych młodych ludzi”. Ale praktyka zaczyna się od rodziców i dziadków jako pierwszych nauczycieli młodego człowieka, którzy uczą go miłości i humanizmu. Potem rolę tę przejmują wspólnoty braterskie (przyjaźnie, stowarzyszenia, które integrują młodych i zakorzeniają je w słowie Bożym) oraz katolicka szkoła i uniwersytet.

- W Polsce nie mamy zbyt wielu szkół katolickich w stosunku do innych, dlatego wołanie papieża Franciszka: „Kształcenie jest aktem miłości, dawaniem życia”, musi być też przeniesione na płaszczyznę każdej szkoły – wskazał przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

Ujawnił, że w jednej z małych grup odbyła się „rozumna dyskusja, czym właściwie jest szkoła katolicka”. – Łatwo zauważyć, że te szkoły zasadniczo cieszą się dobrą opinią, że dobrze przygotowują do życia w przyszłości, niekoniecznie jednak wychodzą z nich ludzie wierzący. Zdarza się, że ktoś kończy szkołę katolicką i już nie odnajduje się w Kościele – przyznał hierarcha.

Wskazał, że „szkoła katolicka jest częścią Kościoła, który ma zadanie ewangelizacyjne”. – Niektórzy przemawiający sprzeciwiali się temu, mówiąc, że są kraje muzułmańskie, gdzie szkoła katolicka nie może wypełniać tego zadania ewangelizując wprost, bo byłoby to związane z jej zamknięciem. W praktyce pozostaje jej tylko świadectwo życia, poprzez związki międzyludzkie – relacjonował abp Gądecki.

Podkreślił, że sensem istnienia szkół katolickich nie jest na pierwszym miejscu wychowanie dobrego obywatela, ale wychowanie dobrego katolika, czyli człowieka, który ma silną wiarę i jest w stanie ewangelizować innych.

W małych grupach wspominano także o tym, że sami młodzi nie są tylko odbiorcami ewangelizacji, że duszpasterstwo młodzieży nie jest tylko skierowane „do” ludzi młodych, ale że jest tworzone razem z nimi jako współpracownikami. Wspomniano także o roli sztuki, muzyki, sportu w ewangelizacji młodych.

Mowa była również o tym, że często liturgie w naszych kościołach w ogóle nie pociągają młodego człowieka. Z jednej strony istnieje więc konieczność tworzenia liturgii, która byłaby piękna i dostosowana do mentalności młodzieży, a z drugiej strony – dobrego katechetycznego wytłumaczenia, o co w niej chodzi i do czego ona zmierza.

Ojcowie synodalni zwrócili uwagę na pobożność ludową: pielgrzymki, zgromadzenia, eventy, które dla pewnej części młodych stanowią „pociągającą część życia Kościoła”. Wskazali na pomoce dla młodych, jakimi są YOUCAT i DOUCAT, tworzone przez środowisko wiedeńskie. – Trzeba pamiętać, że o ile katechizm dla młodzieży YOUCAT jest bardzo pożyteczny dla młodych, o tyle DOUCAT nie przedstawia kompendium całej katolickiej nauki społecznej, chociaż za taki się podaje, ale tylko jeden z jej elementów – opcję preferencyjną na rzecz ubogich – przestrzegł metropolita poznański.

Na synodzie zajęto się także sprawą ukierunkowania seksualności pod kątem przygotowania młodego człowieka do zrozumienia tego, że Pan Bóg go kocha, niezależnie od tego, kim on jest, i że pomimo wszystkich trudności, jakie napotyka na swojej drodze, obowiązują go podstawowe cnoty, takie jak czystość. – Może wielu uważa ją za rzecz antykwaryczną, nie mającą dziś nic powiedzenia, nie nadającą się na nagłówki gazet. Niemniej jednak są osoby, które ją traktują poważnie – stwierdził przewodniczący KEP.

Podczas obrad wskazywano, że młodzi uczą się bardziej z doświadczenia i własnego zaangażowania na rzecz ubogich, niż z przekazywanej im wiedzy. Chodzi więc o edukację integralną, w której najpierw trzeba wprowadzać w wymiar duchowy życia, przygotowujący do bycia użytecznym w Kościele i społeczeństwie. Następnie konieczna jest formacja w katolickiej nauce społecznej, czyli przygotowanie do tego, żeby młody człowiek był potem dobrym katolikiem, ale i dobrym prawnikiem, dobrym lekarzem czy dobrym nauczycielem. – Żeby to przygotowanie dało nam ludzi, którzy są zdolni do trzeźwej oceny życia społecznego, do wnoszenia wkładu w to życie społeczne i do przeciwstawiania się wszystkim jego wynaturzeniom, co zazwyczaj nie jest takie proste – powiedział abp Gądecki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem