Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Węgierska kolebka zakonu paulinów

2018-01-10 10:56

Z o. Dariuszem Cichorem rozmawia Lidia Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 16

ARCHIWUM ZAKONU PAULINÓW

Zakon Paulinów ukształtował się na Węgrzech w XIII wieku. Jego początki związane są ze zjawiskiem popularności ruchu pustelniczego na ziemi węgierskiej. Pustelnicy żyjący samotnie z czasem, pod wpływem hierarchii kościelnej, zaczęli tworzyć niewielkie wspólnoty, w których pielęgnowali zwyczaje eremickie, ale byli też otwarci na pewne formy oddziaływania duszpasterskiego. To były proste formy: świecić przykładem cnotliwego życia i udzielać zbawiennych rad ludziom, którzy przychodzili do paulinów, aby szukać dróg do Boga. Pierwszą zorganizowaną wspólnotę klasztorną powołał do życia w 1226 r. bp Bartłomiej z miasta Pécs. Tworzyły się ponadto inne skupiska pustelników na terenie dzisiejszej Chorwacji oraz środkowych i północnych Węgier. Ok. 1250 r. dotąd autonomiczne wspólnoty pod wpływem Euzebiusza, kanonika katedry metropolitalnej w Esztergomie, nawiązały jedność, która pozwoliła na przestrzeni kilkudziesięciu następnych lat sformułować główne zasady ideowe i organizacyjne nowego zakonu.

W ciągu XIV i XV stulecia proces krystalizowania się duchowości i struktur wewnętrznych wspólnoty paulińskiej zaowocował jej dużą popularnością na Węgrzech, w krajach niemieckich i w Polsce. Powstawały uformowane prowincje, jak choćby prowincja polska, której początki są związane z fundacją w 1382 r. klasztoru na Jasnej Górze.

W XVI wieku – w związku z upadkiem Królestwa Węgier w 1526 r. i podziałem jego terytorium między Turcję i Austrię oraz na skutek prądów reformacyjnych w Kościele – paulini dali się poznać jako odważni obrońcy katolicyzmu w krajach, gdzie zakon miał swoje placówki. Ta działalność przyczyniła się do powrotu na łono Kościoła katolickiego całych obszarów ogarniętych gorączką luteranizmu i kalwinizmu, choć była okupiona męczeńską śmiercią wielu znanych i anonimowych współbraci.

Reklama

W XVII i XVIII wieku rozwinęła się kultura duchowa paulinów, o czym świadczą bogate piśmiennictwo teologiczne i ascetyczne oraz działalność duszpasterska o profilu maryjnym, rozwijana w sanktuariach Matki Bożej. W ślad za rozwojem duchowym szedł rozwój kultury materialnej, wyrażający się w architekturze, malarstwie, rzeźbie, muzyce oraz innych dziedzinach sztuki.

Proces ten został gwałtownie przerwany w wyniku kasat zakonu, począwszy od 1786 r. w Monarchii Habsburgów, przez kasatę w Prusach w 1810 r. oraz na ziemiach polskich w latach 1819 i 1864. Wielowiekowa spuścizna została niemal całkowicie zaprzepaszczona. W drugiej połowie XIX stulecia już tylko dwa ocalałe klasztory Paulinów – na Jasnej Górze i na krakowskiej Skałce – podtrzymywały istnienie wspólnoty paulińskiej, przez rządy zaborcze praktycznie skazanej na wymarcie. Dopiero XX wiek przyniósł odrodzenie zakonu, a w czasach nam bliższych – poniekąd ekspansję na różne obszary świata.

Dzisiaj paulini obecni są nie tylko w Europie: na Węgrzech, w Chorwacji, na Ukrainie, na Łotwie, w Niemczech, we Włoszech, w Hiszpanii, w Słowenii, na Słowacji, w Skandynawii, na Białorusi, w Wielkiej Brytanii. Mają swoje klasztory również w wielu innych miejscach świata: w Stanach Zjednoczonych, w Australii, w Republice Południowej Afryki oraz w Kamerunie, gdzie są już miejscowe powołania.

Na podstawie wywiadu Lidii Dudkiewicz z o. Dariuszem Cichorem OSPPE pt. „Być pustelnikiem nawet w centrum ruchliwego miasta”, zamieszczonego w „Niedzieli” nr 4/2012.

Tagi:
Paulini

Prezydent RP podziękował o. Tomzińskiemu za służbę Ojczyźnie i narodowi

2018-09-02 18:40

it / Jasna Góra (KAI)

Obecny dziś na Jasnej Górze Prezydent RP Andrzej Duda podziękował o. Jerzemu Tomzińskiemu, paulinowi, niezłomnemu kapłanowi, obchodzącemu w tym roku setne urodziny, za służbę w „ocalaniu narodowej dumy i tożsamości”, za jego miłość do kraju i narodu. Spotkanie odbyło się za klasztorną klauzurą i uczestniczyli w nim przedstawiciele Zakonu oraz główny celebrans Sumy dożynkowej abp Marek Jędraszewski.

Bożena Sztajner

W okolicznościowym liście prezydent Polski napisał m.in. „przekazując najserdeczniejsze życzenia zdrowia i wszelkiej pomyślności, z okazji tak wspaniałego jubileuszu pragnę serdecznie podziękować Ojcu za jego posługę dla Boga i Kościoła, kraju i narodu, za piękną postawę i miłość do Ojczyzny”.

Andrzej Duda zauważył, że „jubileusz Ojca pięknie wpisuje się w stuletnią historię niepodległej Rzeczypospolitej, w której mimo dramatów wojen i szykan totalitarnego ustroju udało się również dzięki takim jak Ojciec niezłomnym kapłanom - ocalić narodową dumę i tożsamość przekazując wolną i demokratyczną Polskę następnym pokoleniom”. O. Jerzy Tomziński jest „legendą” Jasnej Góry i wybitnym Polakiem, dla którego służba Bogu, Ojczyźnie, społeczności zakonnej i wiernym była i jest życiowym powołaniem. Dwukrotnie piastował urząd generała Zakonu Paulinów, trzykrotnie przeora Jasnej Góry.

Jedną z jego historycznych inicjatyw jest Apel Jasnogórski. To on 8 grudnia 1953 r. rozpoczął narodową modlitwę o uwolnienie Prymasa Stefana Wyszyńskiego i w intencji Ojczyzny. Jemu także zawdzięczamy peregrynację kopii Cudownego Obrazu Matki Bożej po Polsce.

Będąc przeorem Jasnej Góry (w latach 1952-57 i 1957-60) zainicjował i prowadził prace konserwatorskie, mające na celu zachowanie spuścizny narodowego sanktuarium. Dzięki jubileuszom 300-lecia obrony klasztoru przed Szwedami oraz 300-lecia ślubów króla Jana Kazimierza wzmocnił integracyjną rolę Jasnej Góry dla całego narodu polskiego. Dzięki wystosowanym przez o. Tomzińskiego zaproszeniom Jasnogórskie Śluby Narodu w 1956 r. zgromadziły ponad milion wiernych, a Jego decyzja o przygotowaniu kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej - tzw. Obrazu Nawiedzenia, umożliwiła peregrynację Wizerunku po całej Polsce.

Pracując wśród Polonii w Rzymie, a później, jako generał Zakonu (1963-75) uczestnicząc w pracach Soboru Watykańskiego, o. Tomziński propagował kult Matki Bożej Jasnogórskiej, szerząc tym samym wiedzę o Polsce, Jasnej Górze i Częstochowie. Odegrał główną rolę w przygotowaniu i przeprowadzeniu uroczystości Tysiąclecia Chrztu Polski oraz VI Światowego Dnia Młodzieży.

Jubilat sam nazywa siebie „człowiekiem Jasnej Góry”. - Ile milionów ludzi tutaj przeszło, ile zdarzeń. Z biegiem lat coraz wyraźniej widzę, jak wielkim darem Bożym jest dany nam czas – wyznawał w jednym z wywiadów o. Jerzy dodając „całe moje życie związane jest z tym miejscem, kocham je i chcę wiernie służyć Jasnogórskiej Maryi”. O. Tomziński podkreśla, że wszystko co w życiu posiada i kim jest zawdzięcza Zakonowi. „Jestem świadkiem i przykładem tego, że w zakonie można żyć i żyje się wspaniale, wbrew wielu nieżyczliwym opiniom. To Zakon mnie wychował, wykształcił, posyłał do różnej pracy i wspierał w chwilach słabości” – mówił pauliński mnich.

O. Jerzy Tomziński urodził się 24 listopada 1918 r. w Przystajni koło Częstochowy. Do Zakonu św. Pawła Pierwszego Pustelnika wstąpił w 1935 r. Święcenia kapłańskie otrzymał na Jasnej Górze 16 kwietnia 1944 r. Już jako młody kapłan dał się poznać jako wybitny kaznodzieja i spowiednik, bardzo zaangażowany w pracę duszpasterską oraz społeczną. W okresie stalinowskim - jako przeor i kustosz sanktuarium w Leśnej Podlaskiej - stworzył młodzieżowe ogniska religijne, za co został zmuszony przez władze komunistyczne do opuszczenia podlaskiego sanktuarium.

Dostojny Jubilat ma na swym koncie wielki dorobek wydawniczy, m.in. jako kronikarz Sanktuarium Jasnogórskiego oraz redaktor Tygodnika Katolickiego „Niedziela”. Przez długi czas był korespondentem Jasnej Góry, przygotowując materiały dla Radia Watykańskiego i Biuletynu Biura Prasowego Sekretariatu Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Tajemnice radosne

Ks. Robert Strus
Edycja zamojsko-lubaczowska 40/2003

Ojciec Święty Jan Paweł II w encyklice „Redemptoris Mater”, poświęconej Najświętszej Maryi Pannie pisze, że Maryja, „szła naprzód w pielgrzymce wiary”. Dzisiaj Maryja jako nasza najlepsza Matka uczy nas wiary. Biorąc więc do rąk różaniec i rozważając tajemnice radosne chcemy uczyć się od Maryi prawdziwej wiary.

Jiri Hera/fotolia.com

1. Tajemnica zwiastowania.

Anioł rzekł do Maryi: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (…) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. (…) Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa (Łk 1, 30-38).
Każdy z nas ma swoje zwiastowanie. Tak jak do Maryi i do nas Bóg posyła anioła ze wspaniałą wiadomością. Ta wiadomość to prawda, że Bóg nas kocha, że ma wobec nas wspaniały plan swej miłości. Nieraz nie bardzo rozumiemy to zwiastowanie. Jakże się to stanie, to niemożliwe, dlaczego ja? - pytamy Boga i samych siebie. Maryja, mimo tego, że też nie wszystko rozumiała, odpowiedziała Bogu „niech mi się stanie według twego słowa”. Rozważając tę tajemnicę prośmy Boga, abyśmy tak jak Maryja zawsze z radością odpowiadali „tak” na Jego propozycje.

2. Tajemnica nawiedzenia św. Elżbiety.

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w [pokoleniu] Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę (Łk 1, 39-41).
Nawiedzenie św. Elżbiety przez Maryję to doskonały wzór takich spotkań, których celem jest pogłębienie wiary, przybliżenie się do Boga. Elżbieta w czasie tego spotkania została napełniona Duchem Świętym i zaczęła wielbić Boga. Tak jak do Elżbiety przyszła Maryja i umocniła jej wiarę, tak i my spotykamy się z ludźmi, dzięki którym przybliżamy się do Boga. W tej tajemnicy dziękujmy Bogu za tych wszystkich ludzi, dzięki którym nasza wiara została umocniona.

3. Tajemnica narodzenia Pana Jezusa.

Kiedy tam przebywali, nadszedł dla Maryi czas rozwiązania. Porodziła swego pierworodnego Syna, owinęła Go w pieluszki i położyła w żłobie, gdyż nie było dla nich miejsca w gospodzie (Łk 2, 6-7).
W czasie rozważania tej tajemnicy staje przed nami obraz stajenki betlejemskiej. Przedziwny pokój i radość z niej promieniują. Chociaż na świecie panują jeszcze legiony rzymskie, a król Herod już czyha na życie Nowonarodzonego, Maryja, Józef i Jezus czują się bezpieczni w ubogiej stajence. Tak też będzie, kiedy prawdziwie Jezus narodzi się w naszych sercach, kiedy nasze serca staną się betlejemskimi stajenkami. Nawet jeżeli na świecie będzie wiele niepokoju, nawet jeżeli będziemy doświadczać różnych problemów, to będziemy szczęśliwi szczęściem, które da nam Nowonarodzony. Prośmy zatem, aby Jezus prawdziwie narodził się w naszych sercach.

4. Tajemnica ofiarowania Pana Jezusa w świątyni.

Gdy potem upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, przynieśli Je do Jerozolimy, aby Je przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu (Łk 2, 22-23).
Maryja i Józef ofiarowali Bogu to, co było dla nich najcenniejsze - ukochane Niemowlę. Uczynili to nie tylko dlatego, żeby spełnić przepis prawa, ale również dlatego, ponieważ byli przekonani, że wszystko, co człowiek posiada, pochodzi od Boga i trzeba to odnosić do Boga, przedstawiać Panu Bogu. Trudne jest to do zrozumienia dla współczesnego człowieka, który często zapatrzony w siebie, wszystko odnosi do siebie - stawiając siebie w centrum wszechświata. Rozważając tę tajemnicę uczmy się od Maryi i Józefa, że wszystko powinniśmy ofiarować Panu Bogu.

5. Tajemnica odnalezienia Pana Jezusa w świątyni.

Rodzice Jego chodzili co roku do Jerozolimy na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice (Łk 2, 41-43).
Jak łatwo jest zgubić Chrystusa. Wystarczy chwila nieuwagi, pokusa, grzech i Chrystus schodzi na dalszy plan naszego życia. Może nam się nawet wydawać, że jesteśmy blisko Jezusa, że jesteśmy dobrymi chrześcijanami i nie dostrzegamy tego, iż Go zgubiliśmy, tak jak Maryja i Józef nie dostrzegli tego, że Jezus został w Jerozolimie. Maryja, która z bólem serca szukała swego Syna, dzisiaj pomaga nam powracać do naszego Pana i Zbawiciela. Prośmy Maryję, abyśmy szli przez życie zawsze z Jej Synem, a gdy Go zgubimy, aby pomagała nam Go odnajdywać.

Maryjo, ukochana Matko, nasza pielgrzymka wiary ciągle trwa. Prosimy Cię, bądź z nami, kiedy pielgrzymujemy do Twego Syna po drogach XXI wieku. Spraw, aby nasza wiara każdego dnia stawała się coraz bardziej żywa, prawdziwa i konsekwentna.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Poświęcenie kościoła w Kamiennej Górze

2018-10-23 09:46

ks. Piotr Nowosielski

21 października biskup legnicki Zbigniew Kiernikowski poświęcił kościół pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kamiennej Górze.

Waldemar Wesołowski

– Wyrażamy wdzięczność naszemu księdzu biskupowi Ordynariuszowi za to, że dokona poświęcenia wybudowanego przez nas kościoła. Cieszymy się bardzo, że doczekaliśmy dnia, kiedy nasz trud, owoc wyrzeczeń i ofiary zostanie uwieńczony sakralizacją – mówili przedstawiciele parafian, prosząc o poświęcenie świątyni.

Pokropienie wodą święconą, liturgia Słowa Bożego, namaszczenie i okadzenie ołtarza i murów kościoła, zapalenie światła oraz złożenie Najświętszej Ofiary na poświęconym i namaszczonym świętym olejem ołtarzu, złożyły się na przebieg tego wydarzenia. Całości dopełnił śpiew liturgiczny, animowany przez dwoje parafian.

– Jesteśmy tu zgromadzeni, aby dokonać poświęcenia tej budowli, tego kościoła, wzniesionego trudem mieszkańców, wiernych tej parafii, proboszcza, wszystkich księży, którzy tu pracowali od samego początku, aż do tej chwili, że możemy dzisiaj powiedzieć: „dzieło jest po ludzku skończone”. Oddajemy, poświęcamy tę budowlę Bogu i wspólnocie wiary. Będziemy tutaj się gromadzić, po to, by przyjmować zamysł Boży, ducha Bożego, w odniesieniu do całego naszego życia, dać się formować, przemieniać, byśmy nie byli tylko ludźmi z tego świata, lecz mogli już partycypować w życiu Boga, w życiu wiecznym. O tym mówią nam wszystkie dzisiejsze modlitwy – mówił w wygłoszonej homilii Biskup legnicki.

Proboszcz parafii, ks. Aleksander Siemiński, dziękując księdzu Biskupowi za pobłogosławienie świątyni, przypomniał początki powstania parafii, osoby i niektóre wydarzenia związane z budową kościoła. Wydarzenie to, upamiętniać będzie okolicznościowa tablica, która została na końcu uroczystości odsłonięta przez proboszcza parafii oraz Kanclerza kurii biskupiej ks. Józefa Lisowskiego, a pobłogosławił ją Biskup legnicki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem