Reklama

Z paulińskiej pustyni

2018-01-10 10:56

O. Bator Botond OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 16-18

O. Marian Waligóra OSPPE

W klasztorach Paulinów na całym świecie zawsze w styczniu odbywają się „Pawełki” – nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika. Pragnę więc podzielić się pewnymi myślami dotyczącymi Patriarchy Zakonu Paulinów i duchowości pustyni

Proponuję powrót do początków, ponieważ między przeszłością a teraźniejszością zawsze jest jakieś zadziwiające podobieństwo. Spójrzmy najpierw na Egipt, gdzie żyli św. Paweł Pierwszy Pustelnik i inni pustelnicy. Z jakiego źródła czerpała ta pustelnicza duchowość?

U Ojców Pustyni

Pustelnictwo w Egipcie zaczęło się rozwijać po prześladowaniach w pierwszych wiekach chrześcijaństwa i powoli nabierało znaczenia świadectwa w odniesieniu do tajemnicy krzyża. Krzyż był znakiem ofiary – męczeństwa, ale jednocześnie stawał się „środkiem” walki przeciwko siłom zła. Asceta – pustelnik pragnął połączyć swoje wyrzeczenia, cierpienia z wyrzeczeniami i cierpieniami Chrystusa. Męczennicy przez swoją ofiarę, przelanie krwi za Chrystusa stali na czele walki ze złem. Walkę tę, po krwawym okresie prześladowań, kontynuowali asceci – eremici, dając świadectwo surowego życia i wyrzeczenia.

Lud bardzo szanował samotnie żyjących ascetów, pustelników. Zaczęto ich odwiedzać na pustyni i prosić: „Ojcze, powiedz jedno słowo dla mojego zbawienia!”. Odpowiedzi eremitów zapisywano, zbierano... Zbiory te, zawierające wskazówki na życie codzienne, pod różnymi tytułami krążyły z rąk do rąk. Również w naszych czasach cieszą się one niesłabnącą popularnością.

Reklama

Pustelnie laboratoriami życia duchowego

Tę drogocenną wiedzę, mądrość duchową eremici zdobywali silną wolą bycia doskonałym i życiem w odosobnieniu. Ich ograniczone pole działania było terenem ogromnych zmagań duchowych. Często doprowadzało do nękającego natłoku różnych myśli, które z wielką mocą dopadały pustelników. By wytrwać w swym postanowieniu – powołaniu, musieli szukać prostoty w myśleniu, dyscypliny poruszeń serca. Do tego potrzebne były: uporządkowane życie, plan dnia, post, modlitwa.

Na kanwie takiego życia powstawały dobrze nam znane apoftegmaty, wartościowe zbiory myśli – wskazówki duchowe Ojców Pustyni. Zwraca uwagę fakt, że wszystkie one są głęboko zakorzenione w duchu Ewangelii. Stanowią swoiste pogłębienie nauki Chrystusa o takie prawdy, które można było zrozumieć jedynie w odosobnieniu. Można więc powiedzieć, że ówczesne pustelnie były „laboratoriami życia duchowego” i miały ogromny wpływ na kształtowanie nauki chrześcijańskiej. Ojcowie Kościoła, którzy kładli podwaliny doktryny chrześcijańskiej, utrzymywali stały kontakt z eremitami i niewątpliwie czerpali z ich głębokiego doświadczenia duchowego.

Pierwsi pustelnicy naddunajscy

W historii naszego paulińskiego zakonu przez długie wieki miarą oceny doskonałości życia zakonników była wierność tradycji pustelniczej, stylowi życia pustelniczego. Bł. Euzebiusz, założyciel paulińskich wspólnot na Węgrzech, gdy był na łożu śmierci, spokojnie mógł zostawić swój zakon br. Benedyktowi, który, jak czytamy w kronikach, był nadzwyczaj delikatnym, uprzejmym pustelnikiem. Br. Stefana, drugiego następcę o. Euzebiusza, o. Grzegorz Gyöngyösi w historii zakonu charakteryzuje jako człowieka pochodzenia szlacheckiego, który ze względu na swoje cnoty był jeszcze bardziej szlachetny. Lubił ciszę, samotność oraz chętnie zgłębiał święte pobożne pisma. O kolejnym następcy założyciela – br. Wawrzyńcu, budowniczym pierwszego klasztoru w Budapeszcie, czytamy w życiorysach, że był człowiekiem „czystym, pobożnym, pokornym i łagodnym”.

Nawet to pobieżne dotknięcie historii życia pierwszych paulinów pokazuje, jak bardzo cnoty praktykowane przez pustelników egipskich wpływały na ich styl życia, na duchowość pierwszych pustelników naddunajskich.

Skarby eremitów

Poniżej chciałbym się podzielić niektórymi skarbami odkrytymi przez eremitów.

1. Człowiek o delikatnym słuchu – człowiek ciszy wewnętrznej.

Kto wyrzeka się siebie, ten tworzy w sobie przestrzeń i ciszę wewnętrzną wobec otaczającej go rzeczywistości.

Pustelnicy byli ludźmi o „delikatnym słuchu”. Bł. Euzebiusz podziwiał to, kiedy spotykał ich w Esztergomie. I właśnie to go tak pociągało, że sam zechciał zostać człowiekiem o „delikatnym słuchu”.

To bycie człowiekiem ciszy wewnętrznej oznacza duchową zdolność, dzięki której pustelnik potrafi rozeznać, czy motywy pewnych czynów, słów i myśli są dobre, czy złe. Łatwo stajemy się ofiarami różnych głosów. Musimy wytworzyć w sobie ciszę. Są dwa rodzaje ciszy: cisza zewnętrzna i wewnętrzna. Ciszę zewnętrzną jeszcze możemy jakoś osiągnąć, ciszę wewnętrzną już trudniej.

W osiąganiu ciszy wewnętrznej pomagały pustelnikom: post, nocne czuwanie, odosobnienie, ciężka praca, oszczędność słów i rozważna mowa. I co jeszcze bardzo istotne, musieli też wiedzieć, że to jest proces, który trwa do końca życia. Musieli nauczyć się dostosowywać do danego porządku, reguł kształtujących ich życie i powoli rozumieć, że nieprzyjemne i surowe rzeczy są nieuniknione. Ale to są tylko środki. Celem jest Miłość!

Człowiek o „delikatnym słuchu” uczy się do końca życia i daje się zakwestionować, nigdy nie uważa się za wyrocznię.

Także w dzisiejszym świecie ma to wielkie znaczenie. Głoszenie hasła „samorealizacji”, wysuwanie siebie na pierwszy plan nie jest wolą Bożą. Jezus uczy w Ewangeliach, że jeżeli ktoś chce iść za Nim, ma zaprzeć się samego siebie, każdego dnia brać swój krzyż i tak Go naśladować.

2. Podejmowanie decyzji – sztuka rozeznania rodząca się w ciszy.

Dziś ludzie nie umieją albo nie chcą podejmować ostatecznych, wiążących decyzji – dlatego tak wielu ulega zagubieniu, poczuciu tymczasowości.

Pustelnicy często powtarzali, że sztuki rozeznania może się nauczyć każdy, ale do tego trzeba faktycznego, praktycznego naśladowania życia Pana. Kto tę sztukę posiada, jest kimś więcej niż znawcą ludzi i znawcą siebie samego. On słyszy wolę Bożą i wypełnia ją w odniesieniu do siebie samego i innych. Uczy go tego Duch. Charakterystyczne cechy takiego człowieka to: bycie dobrodusznym, spokojnym, skromnym, niemającym w sobie żadnej żądzy władzy i posiadania czy też pragnienia uciech świata. Są w nim solidna trzeźwość, prostota...

Jednocześnie potrzebuje zawsze brata, dialogu, przynajmniej w tym sensie, że los drugiego człowieka musi uczynić częścią swojego życia, czynności i rozważań.

Najlepsze rady daje nie ten, kto najlepiej wie, jak dojść do głosu, ale ten, kto wytworzył w sobie największą ciszę, bo nie skupia się na sobie, ale słucha słów Boga.

Przypominam sobie mojego dziadka, gdy siedział na ławce przed domem: „Chodź tutaj, synu, usiądź obok mnie” – powiedział kiedyś. Nie rozmawialiśmy wiele. Była między nami bliskość w ciszy... Ale dobrze było z nim być. Czas spędzony razem przenikał nasze dusze. Nie natłok informacji nas zalewał, lecz taki wewnętrzny spokój, jakiego mogłem po latach doświadczyć, w wewnętrznej ciszy naszej kaplicy klasztornej.

Wewnętrzna cisza, „delikatny słuch” są istotne w życiu człowieka.

Niech przykład i wstawiennictwo św. Pawła pomagają nam przybliżyć się do Boga i żyć w harmonii z otaczającą nas rzeczywistością.

Tekst z języka węgierskiego tłumaczyła Ewa Koncz, Budapeszt

***

Zakon Świętego Pawła Pierwszego Pustelnika

Ordo Sancti Pauli Primi Eremitae (OSPPE)

Patriarchą Zakonu Paulinów jest św. Paweł z Teb, który żył w południowym Egipcie w latach 228 – 341. Uciekł na pustynię w związku z prześladowaniami cesarza Decjusza. Prowadził tam życie modlitwy, umartwienia i pokuty. Przeżył w ścisłym zjednoczeniu z Bogiem ponad 100 lat. Po śmierci Pawła na Synaju został założony, istniejący do dzisiaj, klasztor. Wzorowano się w nim na zasadach, którymi kierował się św. Paweł – pierwszy uznany przez Kościół pustelnik, kanonizowany w 491 r. w Rzymie. Wiadomości o życiu św. Pawła Pierwszego Pustelnika przekazał jego uczeń – św. Antoni Opat. Żywot świętego spisał później św. Hieronim, doktor Kościoła. Na szerszą skalę ruch pustelniczy w Europie rozwinął się jednak dopiero w XIII wieku.

***

13-21 stycznia 2018 r., Jasna Góra

Nowenna ku czci św. Pawła Pierwszego Pustelnika

Nabożeństwa nowennowe codziennie o godz. 18.00 w kaplicy św. Pawła Pierwszego Pustelnika

21 stycznia

Uroczystość (zewnętrzna) św. Pawła Pierwszego Pustelnika, Patriarchy Zakonu Paulinów

11.00 – Msza św. w Bazylice Jasnogórskiej z udziałem paulinów i wiernych – przewodniczy abp Wacław Depo, metropolita częstochowski

16.15 – Zakończenie „Pawełek” w Bazylice Jasnogórskiej, połączone z indywidualnym błogosławieństwem dzieci i obdarowaniem ich upominkami – przewodniczy bp Antoni Długosz

Kapelan uniwersytecki usunięty z powodu modlitwy po paradzie równości

2018-07-20 14:04

azr (The Crux/UKAI) / Glasgow

Ks. Mark Morris został usunięty z funkcji kapelana uniwersyteckiego w Glasgow, po tym, jak w swojej parafii przewodniczył modlitwie różańcowej, odprawianej jako nabożeństwo wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. W jego obronie stanęli studenci.

Kamyq/pixabay.com

Doroczna parada równości Glasgow Pride, przeszła w sobotę ulicami Glasgow, z udziałem m.in. premier Szkocji, Nicoli Sturgeon, która pełniła funkcję „wielkiego marszałka” tego wydarzenia. To największa w Szkocji impreza tego rodzaju, w której uczestniczy ok. 5 tys. osób, a obseruje ją 50 tys. widzów.

Ks. Mark Morris, katolicki kapelan posługujący wśród studentów świeckiej uczelni w Glasgow Caledonian University (liczącej ok. 16 tys. studentów) został zwolniony z tej funkcji przez władze placówki po tym, jak w parafii, której jest proboszczem, odprawił w poniedziałek nabożeństwo różańcowe, wynagradzające za „wielką obrazę Boga, jaką była Glasgow Pride”. Władze uczelni poinformowały w komunikacie o „skrajnym rozczarowaniu” z powodu zorganizowanej modlitwy i zapowiedziały, że kapłan nie powróci do pełnionych na uczelni funkcji w nowym roku akademickim, tj. od września. Jego postawę określono jako „nieetyczną” i przypomniano, że uczelnia promuje postawy równości i różnorodności, czego wyrazem była obecność reprezentacji uzelni na paradach w ostatnich latach. Zapewniono też, że uczelnia pozostaje w kontakcie z archdiecezją Glasgow, oczekując, że ta wyznaczy nowego kapelana na kolejny rok akademicki.

Mianowanie go potwierdza także rzecznik prasowy archidiecezji i przypomina, że modlitwa różańcowa była prywatną inicjatywą ks. Morrisa, niezwiązaną z funkcją kapelana uczelni.

Bardziej stanowczo bronią kapłana studenci z uczelnianego duszpasterstwa. W odpowiedzi na podjęte przez uczelnię kroki, opublikowali oni swoje oświadczenie na Facebooku. Napisali w nim o duszpasterzu:

„Jest pełnym wiary księdzem, który służył naszej wspólnocie przez wiele lat z radością, godnością i uśmiechem. Jesteśmy skrajnie rozczarowani, że uczelnia zdecydowała o zwolnieniu Księdza Morrisa. Jest to prawdziwie odrażające, że ksiądz katolicki jest zwalniany z funkcji kapelana katolickiego wyłącznie za przypominanie nauczania Kościoła katolickiego” – napisali młodzi. Przypomnieli także nauczanie Kościoła w kwestii seksualności i zapewnili, że duszpasterstwo nie wykluczało ze swojego kręgu nikogo ze względu na orientację seksualną.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Australia: premier prosi papieża o zdjęcie z urzędu arcybiskupa Adelajdy

2018-07-21 18:11

ts (KAI) / Canberra

Premier Australii zwrócił się do papieża Franciszka w sprawie arcybiskupa Adelajdy, Philipa Wilsona, który za ukrywanie przypadków wykorzystywania seksualnego nieletnich przez duchownych w podległej mu diecezji został wyrokiem sądu skazany na 12 miesięcy więzienia. „To pora, aby Ojciec Święty go zwolnił z urzędu” - powiedział Malcolm Turnbull podczas konferencji prasowej, którą transmitowała rozgłośnia ABC.

Grzegorz Gałązka

Apele do papieża o zwolnienie z urzędu skazanego wyrokiem sądu hierarchy „z całego serca” poparła krajowa Rada Księży. Byłoby to z pożytkiem „dla dobra Kościoła Australii i ludu Bożego Adelajdy”, czytamy w opublikowanym 20 lipca oświadczeniu National Council of Priests (NCP). Założona w 1970 roku z akceptacją episkopatu Australii Rada skupia ok. 1,7 tys. duchownych.

W swoim oświadczeniu księża krytykują ponadto, że pozwala się abp Wilsonowi, aby mógł ustąpić z urzędu arcybiskupa dopiero po wyroku sądu. „Jeśli natomiast wobec księdza diecezjalnego pojawia się podejrzenie o czyn karalny, automatycznie zawieszany jest w swojej funkcji do wyjaśnienia, czy jest winien czy nie. Ale abp Wilson przez cały proces pozostał na swoim urzędzie” - skonstatowali australijscy kapłani.

W czerwcu sąd w Newcastle skazał 67-letniego abp Wilsona na karę 12 miesięcy więzienia. Do 14 sierpnia sąd chce zbadać, czy są spełnione warunki aresztu domowego zamiast pobytu w więzieniu. „Mam świadomość, że wiele osób chciałoby mojego ustąpienia i traktuję je poważnie” - powiedział duchowny. Oświadczył jednocześnie, że korzysta z prawa odwołania i „nie zamierza ustąpić” dotąd, dokąd nie zostanie zamknięta droga prawna.

Po ogłoszeniu wyroku wielu biskupów australijskich proponowało pomóc abp. Wilsonowi wyjść z zaistniałej sytuacji, mówił przewodniczący Konferencji Biskupów Australii, abp Mark Coleridge. Tłumaczył, że episkopat „nie ma takiego autorytetu”, aby zmusić arcybiskupa do ustąpienia. „Ten autorytet ma tylko papież” - powiedział abp Coleridge.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem