Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

oswajanie wiary

Niewyczerpana radość

2018-01-10 10:56

Maria Ciszewska
Niedziela Ogólnopolska 2/2018, str. 50-51

Jak co roku na przełomie grudnia i stycznia miało miejsce Europejskie Spotkanie Młodych prowadzone w duchu Braci Taizé. Tym razem młodzi ludzie pielgrzymowali do szwajcarskiego miasta – Bazylei. Pielgrzymka odbyła się po raz 40.

Jest to niewątpliwie czas, kiedy wszystkie odłamy chrześcijaństwa stają się jednością, ubogacają siebie nawzajem. Jest to również okazja do zatrzymania się, zastanowienia nad tym, co jest tak naprawdę ważne, usłyszenia wołania innych oraz powierzenia z ufnością wszystkiego, co spotka nas w nowym roku.

Po raz kolejny częstochowskie Duszpasterstwo Akademickie „Emaus” licznie wyraziło chęć wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Wraz z młodymi ludźmi z Sosnowca oraz Katowic połączyliśmy siły i wspólnie wyruszyliśmy w nieznane.

Bazylea

Bazylea to miasto położone na granicy trzech państw: Szwajcarii, Niemiec oraz Francji. Stałym elementem spotkania jest przyjmowanie pielgrzymów pod swój dach przez mieszkańców kraju, w którym odbywa się spotkanie Taizé. Do samego końca nie wiedzieliśmy, gdzie ostatecznie trafimy, gdyż samo szwajcarskie miasto nie byłoby w stanie ugościć ponad 20 tys. ludzi. Nie bez kozery spotkanie to nosi również nazwę pielgrzymki zaufania. Część osób trafiło do rodzin zamieszkujących Bazyleę oraz pobliskie miejscowości, inni mieli okazję poznać sposób życia ludzi z Francji czy Niemiec. Nasza grupa została przyjęta przez szwajcarskie rodziny, a punktem porannych spotkań był Dom Modlitwy mieszczący się w Bazylei. Jest to miejsce, w którym ludzie różnych kultur, pochodzenia i Kościołów spotykają się, by wspólnie uwielbiać Boga.

Reklama

Modlitwa Taizé

Niezmienną częścią spotkań Taizé jest poranna modlitwa, której towarzyszą śpiew kanonów, odczytywanie psalmów, czytań, modlitwa w ciszy oraz modlitwa wstawiennicza. Warto przy tym dodać, że każda z tych części jest przedstawiana w językach, jakimi posługują się zebrani pielgrzymi. To sprawia, że mimo dużej różnorodności i odmienności wszyscy zgromadzeni tworzą wspólnotę wielbiącą tego samego Boga. Następnym punktem są spotkania w małych grupkach, które tworzą ludzie pochodzący z różnych krajów. Jest to czas wspólnego rozważania propozycji brata Aloisa na ten rok. Pomocne są w tym fragmenty tekstów biblijnych oraz pytania nawiązujące do omawianych treści. Dzielimy się w ten sposób swoimi przemyśleniami, spostrzeżeniami oraz doświadczeniem. Kolejnym wydarzeniem jest Msza św. W trakcie tegorocznej pielgrzymki celebrowaliśmy ją wspólnie z księdzem greckokatolickim pochodzącym z Ukrainy. Mieliśmy również okazję uczestniczyć w obrzędzie takiej Mszy. Było to dla nas poruszające wydarzenie, z racji tego, że bardzo różni się ona od Mszy odprawianej w Kościele rzymskokatolickim.

Po tak dobrze rozpoczętym dniu następował czas, który można było wykorzystać na zwiedzenie najbliższej okolicy. Po południu w kościołach odbywała się kontynuacja porannej modlitwy opartej na śpiewie i odczytywaniu fragmentów biblijnych. Przed wspólnym posiłkiem miał miejsce wyjątkowy panel przeróżnych spotkań i wydarzeń. Niestety, nie sposób skorzystać ze wszystkich propozycji, ponieważ odbywają się one w tym samym czasie. Były to m.in. wykłady poruszające przeróżne tematy, refleksje prowadzone przez osoby duchowne oraz świeckie, spotkania z przedstawicielami różnych Kościołów i poznawanie ich tradycji oraz zwyczajów, zwiedzanie Bazylei, odkrywanie muzyki, sztuki czy malarstwa, a także możliwość zanurzenia się w sakramencie pokuty i pojednania.

Ostatnim punktem dnia była wspólna modlitwa ze wszystkimi uczestnikami pielgrzymki. Harmonijne dźwięki kanonów wypełniające całą halę, na której zgromadzeni są młodzi ludzie, to pierwsze, co kojarzy się z tym miejscem. Stały schemat modlitwy wycisza, daje poczucie bezpieczeństwa i umożliwia tworzenie jeszcze głębszej relacji z Bogiem. Nawet jeśli w danej chwili nie odczuwamy obecności Boga, nie zapominajmy, że Duch Święty cały czas w nas mieszka. Elementem wieńczącym cały dzień jest czuwanie wokół ikony krzyża. Tegoroczne przesłanie

Brat Alois, aby jeszcze lepiej zrozumieć ludzi cierpiących, udał się do Sudanu Południowego. Tam zobaczył, ile bólu, przemocy, niedostatku i cierpienia doświadczają ludzie każdego dnia. To skłoniło go do wielu refleksji, którymi podzielił się podczas tegorocznego spotkania w Szwajcarii. Mimo niewyobrażalnych tragedii, które rozgrywają się w Sudanie każdego dnia, można dostrzec radość i nadzieję ukrytą w małych dzieciach. Ich obecność daje obietnicę lepszego jutra. Młode kobiety, ich matki stale służą życiu. Ten obraz daje pewność, że istnienie każdego z nas ma sens. Dla chrześcijan radość pochodzi z zaufania Bogu, wiary, że kocha każdego. I nie ma to nic wspólnego z uciekaniem od trudnych wydarzeń, które rozgrywają się u naszych braci w Afryce czy w innych miejscach dotkniętych ogromną udręką, ale sprawia, że stajemy się jeszcze bardziej wrażliwi na cierpienie drugiego człowieka. Istotne jest również, by szukać wszelkich możliwych sposobów pomocy.

Jednej z uczestniczek wyjazdu w serce zapadła wypowiedź brata Aloisa, która dotyczyła dzielenia swojego życia z najbardziej potrzebującymi. Osoby pochłonięte pracą, karierą często nie odczuwają prawdziwej radości, a przebywanie blisko tych, którzy niczego nie mogą dać w zamian, paradoksalnie daje dużo więcej. Osoby dotknięte chorobą, bezdomnością, przypominają, że wyznacznikiem godności człowieka nie jest praca, wykształcenie albo status społeczny, ale dar życia.

Celebracja narodów

W ostatnim dniu starego roku miało miejsce wielkie wydarzenie – Msza św. dla Polaków. Nasza nacja była najbardziej liczną ze wszystkich przybyłych na spotkanie Taizé, dlatego zgromadziliśmy się w jednej dużej hali. Eucharystii przewodniczył bp Marek Solarczyk.

O godz. 23 zgromadziliśmy się w goszczących nas parafiach i wspólnie modliliśmy się o pokój na świecie. Po wybiciu północy zaczęliśmy świętować nowy rok. Każda z grup przygotowała taniec lub piosenkę charakteryzującą jej kraj. Dzięki temu mogliśmy jeszcze bardziej poznać siebie nawzajem i jednocześnie dobrze się bawić. Pierwszy dzień nowego roku był jednocześnie ostatnim dniem pielgrzymki. Spędziliśmy go z rodzinami, które przyjęły nas pod swój dach.

Istota spotkań

Europejskie Spotkanie Młodych to okazja do poznania drugiego człowieka, człowieka o innej kulturze, mentalności. To doświadczenie przygotowuje nas do otwierania się na innych, rodzi pokój, braterstwo, które dziś jest tak bardzo potrzebne. Warto wyjść zza swoich barier, rozmawiać z drugim człowiekiem, szczególnie tym, który myśli zupełnie inaczej niż my. Ważne, by budować mosty – między religiami, krajami europejskimi, kontynentami.

Główne przesłanie, które zabraliśmy z tej pielgrzymki, brzmi: Istota ludzka jest stworzona do radości, a radości nie można zachować dla siebie, trzeba się nią dzielić. Radość, której źródłem jest miłość Boga, nigdy się nie wyczerpie, ona jest ukrytym bodźcem do niesłabnącego działania na rzecz innych.

Słowa te na pewno będą towarzyszyć wielu z nas przez długi czas. Przemierzanie życia w pełni ufności i radości jest niezwykłą łaską.

A już za rok 41. Europejskie Spotkanie Młodych zostanie zorganizowane w stolicy Hiszpanii – Madrycie.

Patrycja Hurlak: byłam bluźniercą, a Bóg wybrał mnie, abym opowiadała o Jego miłości

2018-04-05 17:36

hh / Opole (KAI)

Zawsze zastanawiało mnie jak wielkie poczucie humoru ma Pan Bóg. Wybrał mnie, a byłam bluźniercą, szydercą, oszczercą, abym opowiadała o Jego miłości – powiedziała Patrycja Hurlak podczas spotkania w kościele pw. św. Józefa w Opolu-Szczepanowicach.

Caritas Polska
Patrycja Hurlak

Swoje świadectwo rozpoczęła od zaproszenia do skorzystania ze spowiedzi, bo to, co jest najważniejsze na świecie, to stan łaski uświęcającej. Aktorka przyznała, że głoszenie rekolekcji i pisanie książek nie było jej pomysłem. „Ja bardzo nie chciałam. Nikt mnie nie pytał, czy chcę głosić. Będę błogosławić Boga za posłuszeństwo w Kościele. Gdybym nie została nakłoniona posłuszeństwem, to siedziałabym w swojej robocie zawodowej i robiłabym swoje” – dodała.

„Byłam dzieckiem zwalczającym Kościół” – wyznała Patrycja Hurlak, która wychowała się w rodzinie niepraktykującej i bez żywej wiary. Jednocześnie nie ma pretensji do nikogo, bo „te 20 lat łez powodują to, że jest teraz najszczęśliwszym człowiekiem na świecie”.

W kręgi okultyzmu wpadła nieświadomie jako mała dziewczynka. Rozpoczęła praktyki od czytania horoskopów, ale wierzyła również w zabobony, amulety, talizmany, korzystała z usług wróżek, samodzielnie wróżyła z kart i rzucała klątwy. „Naprawdę byłam dręczona makabrycznie, fizycznie i psychicznie, tylko nie wiedziałam przez kogo i dlaczego” – stwierdziła Hurlak.

Od nauczyciela muzyki otrzymała podręcznik do czarnej magii jego autorstwa. „Tam były wszystkie rytuały, włącznie z tym przywołującym szatana na podpisanie cyrografu. Przerobiłam też bioenergoterapię, homeopatię, leczenie energią na odległość, kosmiczne prawo przyciągania, potęgę podświadomości, voodoo, Feng shui i masę innych rzeczy – cała spirala grzechów przeciwko pierwszemu przykazaniu” – podkreśliła.

Ewangelizatorka zachęciła, aby w swoich rodzinach odważnie przyznawać się do wiary i praktykować razem z dziećmi. „Jeżeli wysyłacie dzieci do kościoła, a sami nie idziecie, jeżeli nie przyjmujecie Komunii św., nie liczcie, że wasze dzieci się nie pogubią” – przestrzegała. Ponadto zaleciła wspólną modlitwę i czytanie Pisma św., bo dzieci uczą się najlepiej poprzez przykład rodziców.

Patrycja Hurlak darzy szczególną zażyłością bł. Karolinę Kózkównę i przypomina, że istnieje „czystość odzyskana”. Jednocześnie przyznała, że w jej środowisku dorastania nie znała nikogo, kto żyłby i mówiłby o czystości, stąd była nieświadoma, że nieczystość jest grzechem. Obecnie, nawrócona, należy do grona żyjących indywidualną formą życia konsekrowanego.

Patrycja Hurlak – aktorka znana z ról m.in. w serialu „Klan” i „Blondynka”, a także prowadząca program „Ukryte skarby” w TVP2. Autorka książek: „Nawrócona wiedźma”, „Zakochani są wśród nas” i „O ważnych Rzeczach”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Sanktuaria św. Wojciecha w Polsce

2018-04-24 12:30

Andrzej Datko / Warszawa (KAI)

W sobotę i niedzielę odbędą się w Gnieźnie doroczne uroczystości odpustowe ku czci św. Wojciecha - głównego patrona Polski i archidiecezji gnieźnieńskiej. W tym roku będą one połączone z zakończeniem jubileuszu 600-lecia prymasostwa w Polsce. Publikujemy wykaz sanktuariów św. Wojciecha w Polsce.

pl.wikipedia.org

Sanktuarium (miejsce święte, ośrodek pielgrzymkowy), to miejsce szczególnej czci religijnej, gdzie obiektem kultu są relikwie świętych, wizerunki (obrazy, figury) Pana Jezusa, Matki Boskiej i świętych. Sanktuaria powstawały spontanicznie na mocy doświadczenia religijnego wiernych, uznawane przez władzę duchowną na podstawie starożytności kultu oraz doznawanych tam łask i cudów. Zgodnie z normami Kodeksu Prawa Kanonicznego z 1983 r. biskupi ordynariusze mogą wydawać dekrety erygujące kanonicznie sanktuaria powołując do istnienia nowe, lub potwierdzając już istniejący trwały kult.

Oto wykaz sanktuariów św. Wojciecha w Polsce:

Gniezno, ul. Prymasa Jana Łaskiego 9 (Wzgórze Lecha), bazylika archikatedralna pw. Wniebowzięcia NMP i św. Wojciecha (pierwszy świątynia – rotunda przedromańska powstała przed 992 r., budowa obecnego kościoła gotyckiego od 1342 do pocz. XVI w., parafia zał. w 1960 r. Świątynia jest narodowym sanktuarium kultu św. Wojciecha.

Kalendarium najważniejszych wydarzeń związanych z relikwiami św. Wojciecha w Gnieźnie:

997 r. - ciało św. Wojciecha wykupione przez Bolesława Chrobrego z rąk Prusów zostaje złożone w kościele w Gnieźnie, głowę świętego przywieziono osobno; 1000 r. - Zjazd Gnieźnieński, Chrobry ofiarowuje Ottonowi III relikwię ramienia św. Wojciecha; 1039 r. - najazd Brzetysława, Czesi łupią katedrę i zabierają do Pragi relikwie św. Wojciecha; 1127 r. - odnalezienie relikwii głowy św. Wojciecha a następnie innych części relikwii, prawdopodobnie ukrytych przed Czechami w 1039 r.; 1627 r. - pierwsza wzmianka źródłowa o badaniu relikwii św. Wojciecha; 1738 r. - protokół zawartości trumny relikwiarzowej stwierdza istnienie: kości biodrowej, kości ręki, zbacznej części kości, małej części kości, prochu w urnie, prochu poza urną; 1810, 1855, 1897, 1959 r. - badania autentyczności relikwii (w 1855 r. wydzielono części relikwii dla katedry w Ostrzychomiu; 1897 r. - abp Florian Stablewski uszeregował relikwie w 5 pozycjach: kość udowa prawa, piszczel lewa, nasada prawej piszczeli, kość łokciowa prawa, prochy z kości; 1959 r. - kard. Stefan Wyszyński stwierdziwszy nienaruszalność pieczęci polecił nie otwierać relikwiarza); 1923 r. - relikwia głowy wraz z relikwiarzem została skradziona i nigdy jej nie odzyskano; 1928 r. - kard. August Hlond uzyskawszy zgodę Piusa XI sprowadza z Rzymu relikwię przedramienia znajdującą się w kościele św. Bartłomieja na Wyspie Tybrowej, gdzie umieścił ją cesarz Otton III; 1986 r. - w nocy z 19/20 marca relikwiarz trumienny został sprofanowany przez grabieżców, którzy zniszczyli części relikwiarza, m.in. głowę i ręce świętego, pastorał, anioły na wieku i skrzyni, prace nad rekonstrukcją relikwiarza trwały do marca 1989 r.; relikwie św. Wojciecha spoczywają w srebrnym relikwiarzu trumiennym, relikwia przedramienia w srebrnym relikwiarzu w kształcie ręki ufundowanym przez kard. Stefana Wyszyńskiego.

Białystok, ul. Warszawska 6a (archidiecezja białostocka), parafia i kościół św. Wojciecha, relikwie św. Wojciecha wprowadzone w 1997 r., diecezjalne sanktuarium ustanowione dekretem Prymasa Polski w 1997 r.,

Bieliny (diecezja sandomierska), parafia i kościół św. Wojciecha, relikwie św. Wojciecha wprowadzone w 1998 r., diecezjalne sanktuarium ustanowione dekretem biskupa sandomierskiego w 1997 r. Wg tradycji w Bielinach w 997 r. zatrzymał się św. Wojciech w drodze z Czech do Polski.

Cieszęcin (diecezja kaliska), parafia i kościół św. Wojciecha, relikwie św. Wojciecha wprowadzone w 1995 r., w ołtarzu głównym kultowy obraz św. Wojciecha z ok. 1790 r., diecezjalne sanktuarium ustanowione dekretem biskupa kaliskiego w 1998 r.; wg tradycji ustnej w Cieszęcinie ewangelizował św. Wojciech, gdzie zatrzymał się w trakcie podróży do Prus.

Gdańsk-Święty Wojciech, Trakt św. Wojciecha 440 (archidiecezja gdańska), parafia i kościół św. Wojciecha, relikwie św. Wojciecha wprowadzone w 1994 r., w ołtarzu kultowy obraz św. Wojciecha z pocz. XVIII w., diecezjalne sanktuarium ustanowione dekretem arcybiskupa gdańskiego w 1997 r. nosi tytuł Milenijne Sanktuarium Chrzciciela Gdańska; wg tradycji św. Wojciech w drodze do Prus zatrzymał się w Gdańsku, gdzie nauczał i chrzcił miejscowych pogan.

Gorzędziej (diecezja pelplińska), parafia i kościół św. Wojciecha, relikwie św. Wojciecha wprowadzone w 1995 r., w ołtarzu głównym kultowy obraz św. Wojciecha z XVII w., diecezjalne sanktuarium ustanowione dekretem biskupa pelplińskiego w 1995 r.; wg niektórych przekazów zatrzymał się tu w 997 r. św. Wojciech podczas podróży misyjnej do Prus

Święty Gaj (diecezja elbląska), kościół filialny św. Wojciecha, sanktuarium ustanowione dekretem Prymasa Polski w 1986 r., relikwie św. Wojciecha wprowadzone w 1986 r., przy ołtarzu kultowy obraz św. Wojciecha; Święty Gaj wskazany jest jako najbardziej prawdopodobne miejsce męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Na skraju wsi w miejscu symbolizującym miejsce męczeńskiej śmierci św. Wojciecha znajduje się ołtarz polowy otoczony Drogą Krzyżową, tablice na poszczególnych stacjach przedstawiają swobodne interpretacje scen z kwater Drzwi Gnieźnieńskich obrazujących życie i śmierć św. Wojciecha. Odprawiane są tam msze św. dla pielgrzymów.

Należy dodać, że we wszystkich diecezjach w Polsce znajduje się 234 parafii, kościołów pomocniczych i filialnych i kaplic pw. św. Wojciecha.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem