Reklama

Tradycje kolędnicze w Gościszowie

2018-01-11 07:13

Ks. Waldemar Wesołowski
Edycja legnicka 2/2018, str. V

Ks. Waldemar Wesołowski
Kolejne pokolenie dba o tradycje

Okres Bożego Narodzenia to czas, kiedy w wielu miejscowościach nasze domy odwiedzają kolędnicy z przedstawieniami jasełkowymi. Opowiadają historię Bożego Narodzenia, a także historię króla Heroda czy pokłonu Trzech Króli. Wszystko okraszone kolędami i pastorałkami.

Tradycja kolędnicza mocno kultywowana jest w Gościszowie, gdzie po II wojnie światowej osiedliło się wiele rodzin, reemigrantów z byłej Jugosławii. To właśnie oni przywieźli scenariusz jasełkowy, który dziś prezentuje już czwarte pokolenie młodych gościszowian.

– Ten scenariusz przywędrował do nas długą drogą, bowiem z dawnej Galicji, przez byłą Jugosławię aż do Gościszowa. Warto też zauważyć, że część elementów naszych strojów też przywędrowała wraz z reemigrantami – powiedział aktor odgrywający króla Heroda.

Reklama

W zespole kolędniczym wystąpiło siedmiu aktorów, wcielających się w role Heroda, żołnierzy, Żyda, śmierci i diabła. O oprawę muzyczną dbał natomiast akordeonista.

Trzeba przyznać, że zarówno stroje, jak i przygotowanie aktorskie, i muzyczne były na wysokim poziomie. Zespołem bowiem opiekuje się Małgorzata Potocka, która jest kierownikiem artystycznym grupy. Nie dziwi zatem fakt, że zespół zdobył wiele nagród i wyróżnień na różnych festiwalach kolędniczo-jasełkowych.

– W naszej miejscowości niemal wszyscy nas znają, dlatego chętnie otwierają swoje drzwi dla nas i dla naszego przedstawienia. To jest okazja do opowiedzenia historii, jaka rozegrała się w pałacu króla Heroda, a także kultywowanie tradycji naszych dziadków i pradziadków – dodał król Herod.

Wiele radości i zabawy wprowadza postać Żyda, który nie tylko próbuje rozweselić widzów, ale też przekazuje ciekawe informacje. – Żyd ze starych ksiąg wyczytuje prawdę o miejscu narodzenia się Króla Żydowskiego, o Jego znaczeniu i roli, jaką odegra – powiedział Mikołaj Omiatacz, odgrywający rolę Żyda.

Warto dodać, że zespół rozpoczął starania o wpisanie go na listę dziedzictwa kulturowego UNESCO. Pozostaje życzyć, aby doszło to do skutku.

Rozmowa z królem Herodem i Żydem dostępna jest na stronie Radia Plus Legnica, www.legnica.fm .

Tagi:
kolędowanie

Jest w tradycji wielka siła

2018-02-07 13:42

Joanna Ferens
Edycja zamojsko-lubaczowska 6/2018, str. IV

Joanna Ferens
Kolędowanie w Biszczy

Podtrzymywanie tradycji jest w powiecie biłgorajskim niezwykle bogate i szeroko rozpowszechnione. Dla przykłądu – w ostatni weekend stycznia na terenie tego powiatu odbywały się różnorakie koncerty i spotkania zamykające poświąteczny czas.

Zgodnie z tradycją do święta Ofiarowania Pańskiego, potocznie zwanego świętem Matki Bożej Gromnicznej, rozmaite grupy modlitewne, stowarzyszenia i całe społeczności gromadzą się, aby podczas kolędowania Bożej Dziecinie połamać się opłatkiem i złożyć sobie noworoczne życzenia.

Tarnogród

W kościele pw. Przemienienia Pańskiego w Tarnogrodzie spotkanie opłatkowe połączone zostało z comiesięcznym dniem skupienia dla członków Legionu Maryi należących do Kurii Matki Bożej Częstochowskiej.

Na spotkanie przybył i wygłosił słowo Boże zastępca kierownika Duchowego Komicjum Legionu Maryi z Zamościa ks. Krzysztof Hawro, który w homilii wyjaśniał wartość i symbolikę opłatka. – Towarzyszy nam dziś biel opłatka, którym podzielimy się na znak jedności i świadectwa, że w naszych domach rodzinnych, naszych legionowych prezydiach przyjęliśmy Nowonarodzonego. Tak jak wypieczony opłatek łączy ziarna zbóż zmielonych przez młynarzy, tak dzisiaj nasze spotkanie łączy różne prezydia Legionu Maryi, różne osoby, różne charaktery. A wszystko to łączy się w jedną wspólnotę. Jesteśmy jednością. I wszyscy razem – niczym ziarna zbóż, z których wypieczono opłatek – musimy dać się zmielić Bożemu Młynarzowi, tak, by jak najlepiej spełnić Jego wolę i Jego zamysły – wskazał.

Spotkanie rozpoczęło się Mszą św., której przewodniczył proboszcz tarnogrodzkiej parafii ks. dziekan Jerzy Tworek. – W naszym parafialnym kościele, barokowej świątyni z połowy XVIII wieku, gromadzimy się we wspólnocie członków Legionów Maryi, aby wypraszać wszelkie potrzebne łaski od Pana Boga za pośrednictwem Maryi. Chcemy wpatrywać się w Matkę Bożą i uczyć od Niej głębokiej wiary i miłości do Jezusa Chrystusa, Jej Syna i naszego Pana. Chcemy uczyć się także miłości i szacunku do siebie nawzajem. To dzisiejsze spotkanie związane jest z łamaniem się opłatkiem, „chlebem miłości” – podkreślił.

Dalsza część odbyła się w budynku tarnogrodzkiego gimnazjum, gdzie wspólnej modlitwie towarzyszyło łamanie się opłatkiem, śpiewanie kolęd oraz ubogacające rozmowy. W spotkaniu uczestniczyli członkowie poszczególnych prezydiów wchodzących w skład Kurii Matki Bożej Częstochowskiej z Tarnogrodu, Biłgoraja, Łukowej, Potoka Górnego, Biszczy i Józefowa.

Biłgoraj

Dzień skupienia Kurii Matki Bożej Nieustającej Pomocy Legionu Maryi połączony ze spotkaniem opłatkowym odbył się też w kościele św. Jana Pawła II w Biłgoraju.

Wydarzenie rozpoczęło się od modlitwy różańcowej i modlitw legionowych oraz od odczytania przez prezydent Kurii Barbarę Kowal referatu dotyczącego roku poświęconemu Duchowi Świętemu i św. Stanisławowi Kostce.

Zebranych powitał wikariusz parafii św. Jana Pawła II ks. Krystian Bordzań, który nawiązywał do słów św. Jana Pawła II wypowiedzianych kiedyś do Legionu Maryi. Mszy św. w intencjach Legionu Maryi przewodniczył proboszcz parafii w Goraju ks. Tadeusz Bastrzyk, zaś słowo Boże wygłosił proboszcz parafii w Dąbrowicy ks. Józef Bednarski.

Po Eucharystii przyszedł czas na łamanie się opłatkiem oraz wspólną agape, na której pojawił się zastępca kierownika duchowego Komicjum Legionu Maryi z Zamościa, ks. Krzysztof Hawro. Na spotkanie przybyli członkowie należący do poszczególnych prezydiów Kurii Matki Bożej Nieustającej Pomocy z Biłgoraja, Goraja, Trzęsin, z Frampola, Radzięcina, Gromady, Dąbrowicy, Korytkowa Dużego i Bukowej.

Sól

W kościele św. Michała Archanioła w Soli kolędy śpiewał Maciek Miecznikowski. Ten wybitny muzyk, wokalista, autor piosenek i multiinstrumentalista obdarzony głębokim i mocnym głosem, dzięki któremu jest w stanie z wdziękiem i charyzmą oryginalnie interpretować niemal każdy utwór z dowolnego repertuaru, wystąpił przed publicznością, którą zawsze zyskuje sobie ciepłem, życzliwością i poczuciem humoru.

Maciej Miecznikowski opowiadał o początkach swojego śpiewania, o współpracy z Piotrem Rubikiem i Zbigniewem Książkiem, a także o swoim rozmiłowaniu się w tradycyjnych, polskich kolędach. – Najważniejszym elementem takiego kolędowania dla mnie jest to, że my robimy to razem, że istnieje niesamowity kontakt z publicznością, która niejako staje się moim zespołem. Wspólne śpiewanie dobrze na nas działa, rozluźnia i dotlenia nasz organizm, a także daje nam poczucie wspólnoty i zjednoczenia – zaznaczył.

Koncert został zorganizowany we współpracy parafii św. Michała Archanioła w Soli, gminą Biłgoraj i Gminnym Ośrodkiem Kultury w Biłgoraju.

28 stycznia br. odbyło się w Soli już po raz XI Solskie Kolędowanie, zorganizowane przez Stowarzyszenie „Więź” na Rzecz Rozwoju Wsi Sól i Kolonii Sól i Stowarzyszenie „Razem Łatwiej w Zakątku Ziemi Biłgorajskiej” we współpracy z parafią św. Michała Archanioła i OSP w Soli. Kolędowanie rozpoczęło się od przedstawienia jasełkowego w wykonaniu dzieci z Woli Dereźniańskiej. Następnie, jak co roku, z krótkim koncertem zaprezentował się proboszcz solskiej parafii ks. Krzysztof Jankowski. W ramach wydarzenia wystąpił także zespół Więź z Soli, a następnie odbył się konkursowy przegląd kolęd dla dzieci i młodzieży.

Za udział w koncertach dziękował ks. proboszcz Krzysztof Jankowski. – Jestem bardzo wdzięczny, że w naszej miejscowości tak dużo się dzieje, że przybywają do nas tak znamienici i utalentowani muzycy, jak w ubiegłym roku Olga Szomańska, a teraz Maciej Miecznikowski. Cieszę się, że dzięki temu nasza społeczność się rozwija, przez co ubogaca cały Kościół Boży. Śpiewając kolędy, wielbimy Pana Boga, wyśpiewując Mu chwałę i dziękczynienie, że stał się człowiekiem dla naszego zbawienia. Bardzo dziękuję wszystkim, którzy przyczynili się do zorganizowania obu wydarzeń, dzięki czemu mieliśmy okazję spotkać się, porozmawiać i wspólnie pokolędować – podkreślił.

Biszcza

Gminny Przegląd Kolęd i Pastorałek odbył się w siedzibie Gminnego Ośrodka Kultury, Sportu i Rekreacji w Biszczy (GOKSiR). Wydarzenie zostało zorganizowane przez Stowarzyszenie na Rzecz Rozwoju Biszczy we współpracy z Urzędem Gminy Biszcza, parafią w Biszczy, Caritas Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej, przy udziale wolontariuszy działających przy Samorządowym Zespole Szkół w Biszczy oraz zaangażowaniu Kół Gospodyń Wiejskich i zespołów śpiewaczych z terenu gminy.

Dyrektor miejscowego GOKSiR Piotr Cichórz podkreślał, iż kolędowanie w Biszczy miało głównie cel charytatywny. – Podczas przeglądu przeprowadzamy zbiórkę na rzecz rodzin poszkodowanych w konflikcie zbrojnym w Syrii. Wiemy, jak bardzo tamtym ludziom potrzebna jest każda pomoc. Czeka na nią ponad trzynaście milionów ludzi, w tym prawie sześć milionów obecnych mieszkańców Syrii. Dlatego chcemy, jako cała społeczność gminy Biszcza, dorzucić swoją małą cegiełkę na rzecz pomocy ofiarom wojny w Syrii – wskazał.

Podczas przeglądu zaprezentowały się dzieci i młodzież ze szkół w Biszczy, Bukowiny i Gozdu Lipińskiego, a także Szwadron Kawalerii im. 3. Pułku Ułanów Śląskich, grupa kolędnicza ze Szkoły Podstawowej w Bukowinie, Gminna Orkiestra Dęta Złota Nuta z Biszczy oraz zespoły śpiewacze: Rutyna, Jubilatki, Krzewina i Baby Goździeńskie.

Rodzina Radia Maryja

Mszą św. sprawowaną w kościele św. Jerzego w Biłgoraju rozpoczęło się spotkanie opłatkowe Kół Terenowych Radia Maryja z całej diecezji zamojsko-lubaczowskiej.

Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy diecezji Mariusz Leszczyński. – Co by to było, gdybyśmy nie żyli w rodzinach, co by to było, gdybyśmy nie należeli do rodziny Kościoła? Ale na szczęście w rodzinach żyjemy i do rodziny Kościoła również należymy. Co by to było, gdyby w Polsce nie było Radia Maryja i TV Trwam, ale te media są i jest nam z tego powodu radośnie. Dziś właśnie w rodzinie Kościoła, rodzinie Radia Maryja gromadzimy się na modlitwie. Są tu wszyscy, którzy kochają Pana Boga, chcą Mu dziękować za Radio Maryja i Telewizję Trwam i za wszystkie dzieła, jakie zostały przy tym utworzone. Wszystkich zapraszam do ufnej modlitwy i zasłuchania w Słowo Boże – mówił Ksiądz Biskup we wprowadzeniu.

Dalsza część wydarzenia miała tradycyjnie już miejsce w Liceum im. ONZ w Biłgoraju, gdzie przemawiali zaproszeni goście. Był to również czas integracji i wymiany doświadczeń.

Na spotkanie opłatkowe Rodziny Radia Maryja w Biłgoraju co roku przybywa europoseł Mirosław Piotrowski. – Jest mi bardzo miło, że organizatorzy zapraszają także i mnie na wspólny opłatek osób, którym Radio Maryja jest bliskie. To dla mnie bardzo ważna uroczystość, gdyż z jednej strony to podtrzymanie więzi, a z drugiej wymiana myśli i doświadczeń na temat obecnej sytuacji w Europie i w naszym kraju – podkreślił.

W spotkaniu zawsze uczestniczy przedstawiciel Radia Maryja i Telewizji Trwam z Torunia, zaś w tym roku był nim o. Dawid Wilczyński, redemptorysta, który przekazał pozdrowienia od o. Tadeusza Rydzyka i dziękował za organizację spotkania. – Każdy z nas jest zaproszony do tego, by być „piątą Ewangelią”. Jest wielu ludzi, którzy nigdy nie sięgną po Pismo Święte, ale widząc nasze życie, mogą w sobie zaszczepić Bożą miłość. Wszystkim za podejmowany trud, za wszelkie dobro niech Bóg wynagrodzi. Dziękuję za Waszą obecność na Mszy św., za modlitwę w intencji Kościoła, Ojczyzny, Radia Maryja i Telewizji Trwam oraz w tych intencjach, które nosimy w sercu. Dziś włączamy się w wielką rodzinę Radia Maryja, która ogarnia modlitwą, dzieli Słowem Bożym i dobrocią oraz pracuje dla dobra Polski – wskazał.

Tradycyjnie w spotkaniu uczestniczyło kilkaset osób, zaś dla wszystkich przybyłych z koncertem wystąpił Chór z Górecka Kościelnego, Zespół „Gospa” z Karolówki oraz Zespół Śpiewaczy z Kocudzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gdańsk: uroczyste obchody 10. rocznicy ingresu abp. Sławoja Leszka Głódzia

2018-04-22 17:00

dg / Gdańsk (KAI)

W Gdańsku uroczyście obchodzono 10. rocznicę ingresu abp. Sławoja Leszka Głódzia do oliwskiej archikatedry pw. Trójcy Świętej. Mszy św. koncelebrowanej przez kilkudziesięciu kapłanów przewodniczył bp Wiesław Mering. List gratulacyjny przesłał metropolicie gdańskiemu prezydent Andrzej Duda.

Jarosław Roland Kruk / Wikipedia

Msze koncelebrowało kilkudziesięciu księży, obecni byli przedstawiciele świata polityki, posłowie i senatorowie, prezydenci miast, samorządowcy, przedstawiciele wojska, służb publicznych, mediów, nauki i kultury. Obecni byli także przedstawiciele innych Kościołów chrześcijańskich oraz społeczności muzułmańskiej.

Uroczystej procesji wejścia towarzyszyło wykonanie przez Capella Gedanensis Hymnu Koronacyjnego Handla, następnie odśpiewano hymn narodowy. Pieśniom towarzyszył akompaniament Orkiestry Reprezentacyjnej Marynarki Wojennej.

Na początku Mszy odczytano list z życzeniami i gratulacjami od prezydenta RP. „Z niezmienną konsekwencją i odwagą stawał Ksiądz Arcybiskup w obronie najważniejszych praw” – napisał Andrzej Duda zwracając się do metropolity gdańskiego. Rozpoczynając wspólną modlitwę bp Wiesław Mering powiedział: „To niezwykły dzień w historii Kościoła gdańskiego. Zaczynamy Mszę świętą, którą chcemy wyrazić nasze uznanie, miłość, szacunek, wzbudzić dobre uczucia, dobra pamięć, a zwłaszcza uczucie wdzięczności za 10 lat posługi księdza arcybiskupa”. – Msza z natury jest dziękczynieniem, dlatego nie dziękujemy sami, tylko razem tylko z Jezusem Chrystusem – dodał biskup.

W homilii biskup włocławski mówił o znaczeniu oliwskiej katedry. „Trudno nie czuć wzruszenia w takiej chwili, mając świadomość najpierw dostojeństwa historii. Do tego kościoła nie da się wejść bez wzruszenia, bez podziwu dla jego piękna. Przecież to matka wszystkich innych świątyń, kościołów, jakie znajdują się na terenie archidiecezji gdańskiej. A przede wszystkim to ona, ta bazylika katedralna, jest siedzibą pasterza tego Kościoła. Każde miejsce tej wspaniałej pocysterskiej świątyni zachwyca intelekt, serce, zmysły" - mówił bp Mering.

Kaznodzieja wyraził wdzięczność abp. Głódziowi za troskę o Kościół gdański i w całej w Polsce. "Motyw wdzięczności zawsze dowodzi czułego i uważnego serca, odnosi się do troski księdza arcybiskupa za Kościół, za wiernych, dlatego ona musi być w sercach nas wszystkich obecna. - wskazał bp Mering. – Rola, jaką ksiądz arcybiskup pełni w Kościele gdańskim, pewnie zostanie dopiero w pełni przez historię dopełniona. Rzadko chwalą człowieka wszyscy, bez wyjątku, za te same działania. O wiele łatwiej wypominać wady niż zauważyć zalety. Może właśnie w naszym ludzkim myśleniu i wyrachowaniu ukrywamy własne błędy i wady, krytykując innych" – mówił kaznodzieja.

Ordynariusz włocławski przywoływał główne wymiary posługi abp. Głódzia. Podkreślił, że nie ma ważniejszych wydarzeń w życiu diecezji, Kościoła i kraju, w których zabrakłoby gdańskiego metropolity. Wskazał na zainteresowanie jubilata Solidarnością, promocję Żołnierzy Wyklętych i polskiej historii. „Św. Tomasz z Akwinu w XIII w. uczył swoich czytelników i słuchaczy: jesteśmy tym, co pamiętamy. Pamięć wykoślawiona, niepełna, przekazuje nam taką samą niepełną, zniekształconą historię” - dodał.

Bp Mering stwierdził, że "zwłaszcza w tym roku, kiedy obchodzimy 100-lecie odzyskania niepodległości wśród jazgotu i nienawiści, który przenika nasze życie polityczno-społeczne", ważne jest odniesienie do fundamentu życia polityczno-społecznego, jakim jest nauka Jezusa Chrystusa. Biskup dodał, iż "ten dzisiejszy jazgot dowodzi, że miniony system nie umarł wszystek, że zadomowił się nieźle" oraz, że przed takim zagrożeniem przestrzegał Polaków ks. Józef Tischner.

"Zadomowił się ten miniony system w naszych sercach, naszym myśleniu, a zwłaszcza w naszej moralności" - wskazał kaznodzieja. Podkreślając troskę metropolity gdańskiego o dobro wspólne wskazał, że podobne myślenie cechowało wielkich Polaków, z Janem Pawłem II i kard. Wyszyńskiego z jego przekazem: miłuję ojczyznę bardziej niż własne serce. "Spróbujmy pomyśleć o głębi tego przekazu i zdania. Także bł. ks. Jerzego Popiełuszki, który ostatecznie właśnie dla wolności oddał swoje tak bardzo młode życie. Jezus przypomniał nam dzisiaj: dobry pasterz oddał życie za swoje owce. I rzeczywiście cena może być wysoka" – kontynuował kaznodzieja.

Bp Mering powiedział, że człowiek opowiadający się dziś po stronie prawdy, bez kompromisów, bez kluczenia i szukania zwolenników, musi być gotowy do zapłacenia takiej ceny. „Żaden papież XX i XXI wieku nie był wolny od agresji i szyderstwa. Nie były one obce i naszemu jubilatowi, ale to ważny znak tego, że idzie ksiądz arcybiskup drogą wskazaną przez Mistrza: Kto chce iść za mną, niech weźmie swój krzyż” - podkreślił hierarcha.

– Cierpienie dla Kościoła jest znakiem, gotowością walki dla Chrystusa, jedynego Zbawiciela. Gotowością tej walki, którą uwidacznia Ksiądz arcybiskup w swoim zawołaniu biskupim. To jest właśnie wyraz gotowości podjęcia trudu, cierpienia. Dlatego Bóg posyła nas ludzi jako pasterzy" – mówił bp Mering.

Odnosząc się do przymusowego wcielenia kleryka Głódzia do PRL-owskiego wojska, bp. Mering pytał: „Czy mógł podejrzewać, że po latach będzie generałem i odtworzy po dziesięcioleciach struktury wojskowego duszpasterstwa?”. Zaznaczył, że przełożeni docenili jego postawę i wysłali go na studia prawnicze na Katolicki Uniwersytet Lubelski, w tamtych latach uczelnię wyjątkowej klasy. "Niedawno w książce Abrahama Heschela o prorokach Starego Testamentu znalazłem wyjaśnienie, że tym, co proroków napełniało odrazą, nie był brak właściwego prawa, lecz brak prawości, która jest w naszych sercach. To była udręka proroków Starego Testamentu. Sędziowie wydają wyroki, ale ich sądy pozbawione są prawości, pisał Heschel. Otóż taki jest sens studiów prawniczych: prawość wprowadzać w życie społeczne. I tej zasadzie pozostał ksiądz arcybiskup. Wierny przez całe życie" – zaznaczył biskup włocławski.

Kaznodzieja przytoczył fakty z życia jubilata – studia w Rzymie, praca w Watykanie, następnie powrót do Polski i podjęcie posługi jako biskup polowy Wojska Polskiego, kolejne tytuły i urzędy. "O początku twojej pasterskiej drogi zabiegasz o Polskę wolną, piękną i świętą. Dzisiaj chcemy ci za to podziękować" – zaznaczył kaznodzieja.

Wezwania modlitwy wiernych odczytano także w językach syryjskim i kaszubskim.

Przed błogosławieństwem przedstawiciele różnych stanów Archidiecezji Gdańskiej złożyli abp Głódziowi okolicznościowe życzenia, po których wszyscy zebrani odśpiewali jubilatowi „Plurimos annos”.

Na koniec abp Sławoj Głódź wygłosił słowa podziękowania wszystkim zgromadzonym oraz przedstawicielom duchowieństwa, politykom, prezydentom miast, samorządowcom, przedstawicielom świata nauki, kultury i mediów.

***

Abp Sławoj Leszek Głódź urodził się 13 sierpnia 1945 roku w Bobrówce. W 1964 roku wstąpił do seminarium duchownego w Białymstoku, święcenia kapłańskie przyjął sześć lat później. Studiował na Wydziale Prawa Kanonicznego w paryskim Instytucie Katolickim, kontynuował studia prawnicze na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Doktoryzował się w Rzymie w zakresie wschodniego prawa kanonicznego.

W 1980 r. pracował przy synodzie biskupów, od 1981 r. pracował w Watykanie, kierując sekcją Kościoła obrządku bizantyjsko-ukraińskiego oraz sekcją Kościoła na Białorusi obrządku bizantyjsko-ruteńskiego w Kongregacji Kościołów Wschodnich. Po przywróceniu 21 stycznia 1991 r. ordynariatu polowego w Polsce, ks. prałat Głódź został mianowany przez Jana Pawła II biskupem polowym Wojska Polskiego.

Święcenia biskupie przyjął 23 lutego 1991 roku na Jasnej Górze z rąk trzech kardynałów: ówczesnego Prymasa Polski Józefa Glempa, metropolity wrocławskiego Henryka Gulbinowicza i metropolity krakowskiego Franciszka Macharskiego. 24 lutego 1991 r. odbył z ceremoniałem wojskowym ingres do katedry polowej. Diecezją polową kierował w latach 1991-2004, w latach 2005-2008 był ordynariuszem diecezji warszawsko-praskiej.

17 kwietnia 2008 r. papież Benedykt XVI mianował bp. Sławoja Leszka Głódzia - Arcybiskupem Metropolitą Gdańskim. Swoją nową posługę objął podczas ingresu do Bazyliki Archikatedralnej w Gdańsku Oliwie 26 kwietnia 2008 r.

Hasłem jego biskupiej posługi są słowa: Milito pro Christo (Walczę dla Chrystusa).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Europejki coraz później rodzą dzieci

2018-04-23 18:04

vaticannews.va / Madryt (KAI)

Włochy i Hiszpania to kraje Unii Europejskiej, gdzie kobiety najpóźniej decydują się na macierzyństwo - wynika z najnowszych danych Eurostatu. Pierwsze dziecko przychodzi na świat, kiedy mają ok. 31 lat. Hiszpania jest też krajem, gdzie najwięcej kobiet po raz pierwszy zostaje matką po 40. roku życia.

mikecogh / Foter.com / CC BY-SA

Hiszpania posiada najniższy przyrost naturalny w Unii Europejskiej (1,34 na kobietę; średnia UE – 1,6). Tuż za nią plasują się Włochy i Portugalia. Polska zajmuje 7. miejsce.

Średnia wieku kobiet w Hiszpanii, która ma pierwsze dziecko wynosi blisko 31 lat (30,08). Niewiele wyższa jest ona we Włoszech (31), które zajmują pierwsze miejsce na liście. Kolejne miejsca przypadają Luksemburgowi (30,5), Grecji (30,3) oraz Irlandii (30,1).

Dane pokazują też, że ponad 7,2 proc. kobiet we Włoszech zostaje matką po raz pierwszy po 40. roku życia. Drugie miejsce przypada Hiszpanii (6,6 proc.), a kolejne Grecji (5,3 proc.) i Luksemburgowi (4,8 proc.). Na końcu listy znajdują się Polska (1 proc.) i Litwa (1 proc.).

Wśród przyczyn opóźniania macierzyństwa eksperci wymieniają brak pomocy ze strony państwa, zmiany zachowań społecznych oraz niewyraźną rolę mężczyzn.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem