Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Tabernakulum dla misji

2018-01-11 07:13

O. Wojciech Ulman OFMConv
Edycja przemyska 2/2018, str. IV

o. Wojciech Ulman OFMConv
Tabernakulum – dar kapłanów i wiernych z dekanatu leżajskiego dla Munyonyo

Dzięki Bożej łasce od 2010 r. mogę pracować jako misjonarz franciszkański w Ugandzie, a od kilku lat jestem zaangażowany w rozwój sanktuarium Męczenników w Kampali (dzielnicy Munyonyo), gdzie męczeńską śmierć poniosło trzech świętych ugandyjskich. Jak do tego doszło?

Męczeństwo chrześcijan

Wracając do Munyonyo, swojej królewskiej stolicy, monarcha Król Bugandy Mwangi II z rozgoryczeniem odkrył, że jego świty nie ma w domu. Zrozumiał, że dworzanie poszli do „Ojców Białych”, by poznawać nową religię, więc kraj nie był jego, tylko wszedł w posiadanie białego człowieka. Tego samego wieczoru król w odwecie postanowił, że zabije w swoim pałacu wszystkich dworzan, którzy wyznawali religię chrześcijańską. Zabił więc św. Andrzeja Kaggwa, św. Denisa Ssebuggwawo, św. Pontiaka Ngondwe oraz Mosera Mukasa – anglikanina. Inni zostali skazani na śmierć i wysłani na miejsce straceń. To, co zaczęło się w Munyonyo, miało swój finał w Namugongo, gdzie podczas prześladowań Króla Bugandy Mwangi II zamordowano pozostałych chrześcijan. 22 katolików spośród 40 zamordowanych zostało później kanonizowanych.

Zapomniane sanktuarium

Dzisiaj Sanktuarium Męczenników Namugongo (25 km od Munyonyo) przyciąga do siebie niezliczone tłumy pielgrzymów. Zarówno papież Paweł VI, jak i św. Jan Paweł II są wśród milionów chrześcijan, którzy odwiedzili to święte miejsce. Z tego powodu przyćmiło ono miejsce męczeństwa na historycznym królewskim terenie Munyonyo. Z biegiem lat Kościół wzniósł tam maleńką kaplicę, która była w stanie pomieścić mniej niż 20 osób. W każdą niedzielę w kaplicy gromadziła się tak wielka liczba wiernych, że większość przebywała na zewnątrz.

Reklama

To zapomniane Sanktuarium Męczenników w Munyonyo zostało na nowo odkryte. Wybudowano tutaj piękną świątynię, pod którą kamień węgielny osobiście włożył Papież Franciszek 27 listopada 2015, podczas pierwszej apostolskiej wizyty w Afryce. Nowy kościół już głosi cześć Boga i Jego świętych wyznawców. Szczególnie wdzięczny jestem, za wspaniały dar, jakim jest tabernakulum, które zostało przysłane z Polski dzięki zaangażowaniu kapłanów i wiernych z dekanatu leżajskiego.

Dar dekanatu leżajskiego

Szukałem pomocy w Polsce u moich rodaków. W zakładzie metaloplastycznym pana Stanisława Stopyry w Grodzisku Dolnym zamówiłem tabernakulum. Firma wykonała go starannie, z dużym upustem i w terminie wysłała do Kampali, stolicy Ugandy. Termin naglił, ponieważ zbliżała się wizyta Ojca Świętego i poświęcenie sanktuarium. Oczywiście pozostał problem zapłaty. Jeden z kapłanów dekanatu leżajskiego wyłożył pieniądze, licząc, że z pomocą parafii szybko pozyska całą kwotę. Tak się nie stało, ponieważ pojawiło się kilka innych projektów misyjnych; pompa do Doume w Kamerunie, dom dla nowicjuszek w Kamerunie i paczki misyjne. Na zebraniu wszystkich proboszczów, przed wizytacją kanoniczną, został poruszony ten problem. Wszyscy kapłani z dekanatu leżajskiego wyrazili zgodę, by wspólnie zakupić tabernakulum do Ugandy. Zachętą była prośba abp. Adama Szala, by pieniądze przeznaczone na kwiaty, ofiarować na misje. Bardzo szybko zebrano całą kwotę i przekazano na tabernakulum. Składam serdeczne podziękowania za tę inicjatywę, gdyż jak możemy się domyślić, w Afryce jest wiele potrzeb. Tabernakulum, żywy świadek Bożej miłości i Waszej hojności, będzie służyło tym, którzy wdzięczną modlitwą odpłacą Wam stokrotnie. Nowy kościół, Sanktuarium w Munyonyo został konsekrowany przez kard. Fernando Filoni, prefekta watykańskiej Kongregacji Ewangelizacji narodów dnia 28 października 2017. Z wyrazami wdzięczności i pamięcią modlitewną.

Tagi:
misje dar tabernakulum

Francja: bracia z Taizé pomagają uchodźcom

2018-07-17 18:11

vaticannews.va / Taizé (KAI)

Do budowania zaufania między ludźmi i poszerzania przyjaźni w oparciu o wiarę wezwał przeor ekumenicznej Wspólnoty z Taizé brat Alois. Spotykając się z uczestnikami odbywających się przez cały tydzień refleksji, zaznaczył, że nasza tożsamość ubożeje, kiedy zamykamy się tylko w kręgu tych, którzy nas otaczają.

wikipedia.org

Brat Alois przypomniał, że na całym świecie są ludzie zmuszeni do opuszczenia swej ojczyzny. Ich liczny napływ wzbudza w nas zrozumiałe poczucie zagrożenia. Nie może nas ono jednak paraliżować. „Nie dopuśćmy do tego, żeby odrzucenie cudzoziemca zakorzeniło się w naszej mentalności, ponieważ odmowa pomocy drugiemu jest zarodkiem barbarzyństwa” – stwierdził przeor Taizé.

Bracia z tej wspólnoty nie ograniczają się do słów. Od samych początków przyjmowali uchodźców. Czynią tak i dzisiaj. „Jest tutaj rodzina z Iraku – rodzice z trójką małych dzieci. Jest też piątka chłopaków z Sudanu, Erytrei, z tej osiemnastki, którą przyjęliśmy w 2016 roku. Uczą nas wytrwałości i wielkiego zaangażowania, żeby ratować życie, żeby ich życie było piękne i sensowne” - mówi brat Marek.

W tym tygodniu w spotkaniach w Taizé bierze udział ponad 3 tys. osób, w tym duża grupa anglikanów z Wielkiej Brytanii, z którą przybył abp John Sentamu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Baldisseri: synod młodych nie zapomni o rodzinie

2018-07-17 20:44

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Temat rodziny nieodłącznie związany jest z młodzieżą, stąd na pewno wybrzmi na październikowym Synodzie Biskupów. Wskazuje na to kard. Lorenzo Baldisseri przypominając, że Franciszek apeluje do młodych, by troszczyli się o przyszłość rodziny.

Włodzimierz Rędzioch

Kard. Baldisseri, który jest sekretarzem generalnym Synodu Biskupów wskazuje, że Ojciec Święty wielokrotnie mówił o odpowiedzialności młodego pokolenia za przyszłe rodziny. Ostatnio karaibską młodzież zachęcił do tego, by inspiracji do przemiany rodziny szukała w jego adhortacji apostolskiej „Amoris laetitia”. Franciszek wskazał młodym jej czwarty rozdział, który mówi, jak żyć miłością w rodzinie. „Papież swym przykładem pokazuje, że młodym ludziom trzeba towarzyszyć, tak by czerpiąc ze swych korzeni potrafili zbudować przyszłość” – mówi kard. Baldisseri.

„Młodym trzeba towarzyszyć, ponieważ mocno pociąga ich perspektywa przyszłości i zafascynowani nią, często niestety palą wszelkie mosty łączące ich z przeszłością. Oczywiście wpisuje się w to rozwój człowieka, nastolatek szuka własnej autonomii, wychodzi poza rodzinę – mówi Radiu Watykańskiemu kard. Baldisseri. – Chciałbym jednak podkreślić ciekawą rzecz, która wyszła w czasie przedsynodalnych spotkań i sondaży, a mianowicie to, że elementem, jaki młodzi stawiają na pierwszym miejscu, mówiąc o swych nadziejach na przyszłość, zawsze jest rodzina. Oznacza to, że młodzi nie chcą sami żeglować przez życie, tylko szukają konkretnej busoli, potrzebują wsparcia rodziny. Oczywiście obok rodziny trzeba wysiłku szkoły, Kościoła, różnych grup i stowarzyszeń. Trzeba ich ukierunkować, i to jest obok towarzyszenia kolejne ważne słowo, o którym przypomina nam Papież Franciszek. A wszystko po to, by młodzi mogli dobrze rozeznać i podjąć właściwe decyzje, co do swojej przyszłości”.

W perspektywie październikowego spotkania kard. Baldisseri wskazuje też na znaczenie papieskiej nominacji dotyczącej czterech kardynałów, którzy pokierują obradami synodu. „Franciszek swym zwyczajem zaczerpnął z krańca świata. Wybrał hierarchów z Syrii, Madagaskaru, Birmy i Papui-Nowej Gwinei. W ten sposób Kościół z peryferii staje się centrum” – wskazuje sekretarz generalny Synodu Biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem