Reklama

Polak, który budował w Ameryce mosty

2018-01-24 12:43

Witold Iwańczak
Niedziela Ogólnopolska 4/2018, str. 12-14

Archiwum firmy Modjeski and Masters INC
Ralph Modjeski (pierwszy z lewej) ze współpracownikami

Był synem światowej sławy aktorki Heleny Modrzejewskiej. Odważny konstruktor o wielkiej wiedzy i wyobraźni, uznany w 1903 r. za najwybitniejszego specjalistę w dziedzinie budowy mostów. Ten wielki Polak zbudował w Stanach Zjednoczonych największe, najważniejsze mosty (według Polonicum Machindex Institut w Szwajcarii, było ich aż 47), służące do dzisiaj i nadal uznawane za nowoczesne

Rudolf Modrzejewski przyszedł na świat 27 stycznia 1861 r. w Bochni. Jego ojcem był Gustaw Zimajer (właściwie Sinnmayer), znany w branży aktorskiej pod pseudonimem Modrzejewski, a matką 20-letnia aktorka Helena Misel. Helena przyjęła pseudonim niedoszłego męża i stała się Heleną Modrzejewską. Rudolf miał młodszą od siebie siostrę Marylkę, która zmarła nagle w wieku niespełna 4 lat podczas bardzo męczącej trasy teatru, w którym grała Modrzejewska. Helena, nie potrafiąc znieść ciężaru tej tragedii, uciekła z synem do Krakowa.

Wczesne dzieciństwo

Pierwsze lata życia Rudolf spędził głównie w aktorskich garderobach i za kulisami kolejnych scen teatralnych. W 1866 r. został wykradziony przez ojca i przebywał z nim za granicą aż do 1869 r. W odzyskaniu syna pomocni okazali się Helenie jej przyrodni bracia, którzy pośredniczyli w pertraktacjach i przekazaniu Zimajerowi wysokiego okupu. 12 września 1868 r. Helena wyszła za mąż za polskiego szlachcica Karola Chłapowskiego. Rudolf uczył się w gimnazjum, uprawiał sport i brał lekcje gry na fortepianie. Wykazywał wybitne uzdolnienia muzyczne i przez jakiś czas myślał o karierze pianisty. Po latach wspominał: „Moja matka dobrze grała na fortepianie i miała piękny głos. Zacząłem się uczyć gry na fortepianie, gdy miałem lat dziesięć, i od tego czasu nigdy nie straciłem kontaktu z muzyką”. Jego matka występowała na scenach Warszawy i Krakowa. Miała podpisane kontrakty, które zerwała, gdy chłopak miał 14 lat. Zaproszono ją na tournée po Ameryce. Rodzina – przez Francję – udała się za ocean i postanowiła tam osiąść.

Wyjazd do Ameryki

W Ameryce Helena Modrzejewska zmieniła swój sceniczny pseudonim na Modjeska – znacznie prostszy do wymówienia na Zachodzie. Jej syn zaś stał się Ralphem Modjeskim. Po maturze w 1878 r. razem z matką przybył do Paryża. Chciał tam kontynuować naukę na studiach. Jednak dopiero za drugim podejściem, w 1881 r., dostał się do słynnej paryskiej École Nationale des Ponts et Chaussées (Państwowej Szkoły Dróg i Mostów), którą ukończył z wyróżnieniem w 1885 r. Podczas studiów w 1883 r. uzyskał amerykańskie obywatelstwo. W latach 1884-85 często odwiedzał rodzinę i znajomych w Krakowie i Zakopanem. Wtedy też zaręczył się ze swą daleką kuzynką Felicją Bendą. Ich ślub odbył się 28 grudnia 1885 r. w polskim kościele pw. św. Stanisława Biskupa i Męczennika w Nowym Jorku.

Reklama

Po powrocie do Ameryki Ralph Modjeski dostał pierwszą pracę u wybitnego konstruktora mostów George’a Morisona. Zaczynał od funkcji majstra, a kończył siedem lat później jako główny inspektor nadzoru i jakości w firmie. W tym czasie kierował biurem rysunkowym przy budowie mostu dla kolei Union Pacific w stanie Nebraska oraz przy budowie pięcioprzęsłowego mostu wspornikowego poprzez Missisipi w Memphis. Od 1888 r. kierował przygotowaniem konstrukcji mostowych w zakładach hutniczych w Athens w Pensylwanii, a następnie pracował w centrali firmy Morisona w Chicago, gdzie zapoznał się z organizacją prac projektowych i funkcjonowaniem administracji przedsiębiorstwa. Wtedy to właśnie, w 1893 r., postanowił pracować na własny rachunek. Założył w Chicago firmę Modjeski & Masters. W tym samym roku urodziło mu się trzecie dziecko – córka Marylka (znana potem malarka). Miał także synów Feliksa (1886 r.) oraz Karola (1890 r.) – w przyszłości obaj poszli w ślady ojca i zostali inżynierami.

Pierwsze nowe mosty

W 1894 r. Modjeski otrzymał pierwszy większy kontrakt. Był to projekt budowy dwupoziomowego, drogowo-kolejowego mostu poprzez rzekę Missisipi w Rock Island w stanie Illinois. Najpoważniejszym wyzwaniem była budowa przęsła ruchomego, które montowano przy rusztowaniach opartych na dnie rzeki. Przez problemy z podwykonawcami Modjeski zdecydował się na wybudowanie tymczasowego przęsła, które było gotowe w połowie marca, a most już z docelowym przęsłem oddano do użytku w grudniu 1896 r., zgodnie z planem. W 1902 r. konstruktor rozpoczął pracę jako naczelny inżynier budowy dwutorowego mostu kolejowego w Thebes na południu stanu Illinois, poprzez rzekę Missisipi. Jest to most typu wspornikowego, pięcioprzęsłowy kratowy o długości 839 m, z dwoma dojazdowymi łukowymi wiaduktami żelbetowymi. Konstrukcja ta przyniosła Modjeskiemu uznanie także w publicznej ankiecie amerykańskiej prasy na najwybitniejszego mostowca w 1903 r. W 1905 r. był naczelnym inżynierem przebudowy jednotorowego mostu kolejowego poprzez rzekę Missouri w Bismarck w stanie Północna Dakota. W tym samym czasie budował nowy dwutorowy most kolejowy w Portland w Oregonie, poprzez rzeki Kolumbia i Willamette. W 1906 r. projektował jednotorowy most kolejowy w Peoria, poprzez rzekę Illinois. Ugruntował swą pozycję, stawiając w 1907 r. w Saint Louis w stanie Missouri ośmioprzęsłowy McKinley Bridge – kolejowo-drogowy most poprzez Missisipi, którego główne przęsła kratowe miały po 210 m rozpiętości.

Ugruntowana pozycja

W latach 1905-15 Ralph Modjeski był naczelnym inżynierem na wszystkich mostach Towarzystwa Kolejowej Linii Oregon między Celilo i Bend. W 1910 r. miasto Portland zatrudniło go jako naczelnego inżyniera budowy Mostu Broadway poprzez rzekę Willamette. To ruchomy, dwutorowy most kolejowy, który był wówczas największym ruchomym mostem na świecie. W 1911 r. konstruktor budował słynny dwuprzegubowy most łukowy o rozpiętości 104 m poprzez głęboki wąwóz tzw. Krętej Rzeki (Crooked River), zawieszony 107 m nad poziomem wody. Most ten budowano metodą wspornikową z obu brzegów wąwozu. W 1914 r. projektował i nadzorował budowę mostu Harahan poprzez rzekę Missisipi w Memphis w stanie Tennessee. W 1917 r. opracowywał projekt dwutorowego mostu kolejowego poprzez rzekę Ohio w Metropolis w stanie Illinois. Konstrukcja tego mostu składa się z siedmiu przęseł, z których jedno o rozpiętości 220 m było w tym czasie i jeszcze przez wiele lat później najdłuższym wolno podpartym przęsłem mostowym na świecie. W 1922 r. polski inżynier projektował jednotorowy most kolejowy dla rządu Stanów Zjednoczonych poprzez rzekę Tanana na Alasce. Oddany do ruchu w 1923 r. był ostatnim ogniwem linii kolejowej łączącej Fairbanks z Anchorage na brzegu Pacyfiku. Sukces budowy tego mostu porównywano z sukcesem budowy Kanału Panamskiego. Wolno podparte przęsło tego mostu o rozpiętości 214 m po dzień dzisiejszy pozostaje najdłuższym mostem Alaski.

Najsłynniejsze, najtrudniejsze do zbudowania

W 1922 r. Modjeski został projektantem i naczelnym inżynierem budowy wiszącego mostu (Benjamin Franklin Bridge) przez rzekę Delaware w Filadelfii. Oddano go do ruchu 4 lipca 1926 r. w 150. rocznicę niepodległości Stanów Zjednoczonych. W czasie ukończenia był najdłuższym wiszącym mostem świata o rozpiętości 533 m i całkowitej długości 2918 m. Był pierwszym z serii nowoczesnych amerykańskich mostów wiszących, a zarazem najdroższą publiczną inwestycją tamtych lat. Kolejnym słynnym mostem Modjeskiego był Ambassador Bridge w Detroit, na rzece Detroit, ukończony w 1929 r., mający przez trzy lata światowy rekord rozpiętości przęsła (564 m). W 1924 r. spółka inwestorów zwróciła się do Modjeskiego z prośbą o opracowanie mostu poprzez rzekę Missisipi w Nowym Orleanie. Jest to most drogowo-kolejowy jednopoziomowy i wysoko posadowiony dla swobodnego przepływu statków transoceanicznych. Fundamenty podpór mostowych sięgają głębokości 52 m poniżej dna rzeki. Przyległy rzece teren jest znacznie niżej położony od powodziowego poziomu akwenu. Wymagało to odpowiednio długich dojazdów do mostu o długości ponad 7 km. Most Huey P. Longa pozostaje po dzień dzisiejszy najdłuższym mostem kolejowym na świecie.

W 1932 r. Modjeski otrzymał nominację na naczelnego inżyniera budowy mostu w Zatoce San Francisco. Pod jego nadzorem powstał projekt podwójnego wiszącego mostu zakotwiczonego na środku zatoki. Te dwa mosty wiszące o rozpiętości 705 m mają przęsła wspornikowe o długości 354 m. Jest to do dziś jedyne połączenie składające się z dwóch mostów wiszących. Nawierzchnia mostu na wysokości 65 m ponad powierzchnią wody umożliwia swobodny przepływ statków oceanicznych. Filar środkowy był największym filarem mostowym na świecie. Był to ostatni projekt Modjeskiego.

Dramaty rodzinne Ralpha

W życiu prywatnym nie był szczęśliwy. 8 kwietnia 1909 r. zmarła Helena Modrzejewska. W tym czasie małżeństwo Ralpha z Felicją faktycznie się rozpadło, choć separację uzyskali dopiero w 1916 r., a rozwód – w 1931 r. Wtedy też mający już 70 lat Modjeski ożenił się ze znacznie od siebie młodszą Virginią Mary Giblyn. W 1936 r. zmarła Felicja Modjeska, znana w Stanach rzeźbiarka. W tym samym roku Rudolf wycofał się z prowadzenia firmy. Zmarł w ogrodzie swojej willi 26 czerwca 1940 r. Pochowano go na cmentarzu Inglewood Eternity Mausoleum. Kilka miesięcy później zmarł nagle jego syn Feliks, inżynier i właściciel dobrze prosperującej firmy Modjeska Electric Co. W 1944 r. zmarł drugi syn Ralpha – Karol, inżynier budownictwa cywilnego. Córka Maryla, po mężu Pattison, która mieszkała w Arizonie, w 1966 r. zginęła w wypadku samochodowym. Jej syn Karol był już wtedy profesorem uniwersytetu stanowego w Arizonie, na którym wykładał mechanikę.

Firma, którą założył Ralph Modjeski, wciąż istnieje – obecnie pod nazwą Modjeski and Masters – i ma swoją główną siedzibę w Harrisburgu w stanie Pensylwania.

Tagi:
Polacy

Reklama

Bp Andras Veres: niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier

2019-03-23 19:25

apis / Kielce (KAI)

Niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier na przestrzeni wieków – wskazywał bp Andras Veres, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji trwających obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 23 marca w kieleckiej katedrze.

TER
Parafia katedralna

Mszy św. dziękczynnej za tysiąclecie przyjaźni narodów polskiego i węgierskiego przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski. Koncelebrowali ją biskupi Andras Veres, i Marian Florczyk. Wzięli w niej udział prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader. Odprawiona była w języku polskim z elementami węgierskiego i łaciny.

Przewodniczący KEP Węgier w homilii podkreślił, że Polska i Węgry mają wspólną historię kształtowania się państwowości przez chrześcijaństwo. Wymienił m.in.: św. Wojciecha powiązanego z założeniem Kielc, który jest otoczony szacunkiem także przez Węgrów, ponieważ został ochrzczony przez pierwszego króla Węgier świętego Stefana.

- Jednocześnie niezliczeni święci i władcy łączą nasze narody na przestrzeni wieków. Wspomnę tylko dwa przykłady: św. Kinga i św. Jadwiga. Na przemówieniu otwierającym kanonizacje św. Jadwigi Papież Jan Paweł II stwierdził, że była ona opiekunką Polski, Litwy, Rusi oraz Węgier. Moglibyśmy również wymieniać tutaj nazwiska niezliczonych władców i generałów, których nasi ludzie szanują wzajemnie i wspominają jako wielkich mistrzów naszej wspólnej historii – podkreślał biskup.

Hierarcha węgierski odwołał się nawet do znanego powiedzenia „Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki. Aby zuchy, oba żwawi niech im Pan Bóg błogosławi”. Otrzymał gromkie brawa od licznie zgromadzonych w katedrze.

Biskup zwrócił uwagę na to, że wartości wiary chrześcijańskiej zapewniały ludziom moc i odwagę, bez której nie mogliby przeciwstawić się siłom depczącym Kościół, religię i podstawowe prawa ludzkie, ale zagrożenie jednak nie zniknęło do dzisiaj.

-Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Z badań wynika, że na świecie co pięć minut ginie jeden chrześcijanin. Ale smucimy się również z tego, że nasze wspólnoty religijne, w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, są bardzo osłabione. W naszych krajach sekularyzacja i hedonizm są największym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej. Niemniej jednak, lub nawet z tego powodu zacieśnijmy mocniej węzły naszej przyjaźni! Pomagajmy sobie nawzajem, aby wytrwać w wierze chrześcijańskiej – apelował ordynariusz.

Biskup kielecki Jan Piotrowski witając uczestników Mszy św. zwrócił uwagę na to, że katedra widziała już wiele wydarzeń, a dzisiejsza obecność prezydentów Polski i Węgier do nich należy i potwierdza przyjaźń między narodami. Zdaniem ordynariusza, jest to świadectwo, że przyjaźń polsko-węgierska trwa, ma się umacniać i być wzorem do zachowań ludzkich w obu społeczeństwach.

W Eucharystii uczestniczyli także przedstawiciele władz parlamentu polskiego i węgierskiego, władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych i miejskich. Prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader złożyli kwiaty przy tablicy smoleńskiej.

Po Eucharystii na kieleckim skwerze im. Szarych Szeregów pary prezydenckie odsłoniły popiersie jednego z najwybitniejszych węgierskich kompozytorów Beli Bartóka. Zapalono także znicze pod pomnikiem poświęconym harcerzom, którzy zginęli za Ojczyznę.

Węgierska para prezydencka zdecydowała się na prywatną część wizyty, podczas której odwiedziła sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. W świętokrzyskim sanktuarium można zwiedzać wystawę pt. "Stosunki Polsko-Węgierskie od roku 1006 do współczesności w kontekście Świętego Krzyża".

Obchody Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywają się w Kielcach w dniach od 21 do 24 marca z ich okazji zorganizowano w kieleckich placówkach kulturalno-artystycznych bardzo dużo imprez oraz wydarzeń, w tym m.in.: gala przyjaźni, występy artystyczne tancerzy, koncerty, spotkania literackie, konferencje naukowe, młodzieżowy turniej w piłkę ręczną, różnorodne wystawy, przeglądy filmów i prezentacje.

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został ustanowiony przez węgierski parlament jednogłośnie 12 marca 2007. Sejm polski przyjął analogiczną uchwałę 16 marca 2007 r. przez aklamację.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Świdnica: 15-lecie ustanowienia diecezji

2019-03-23 16:16

ako / Świdnica (KAI)

W katedrze świdnickiej, 23 marca, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio przewodniczył Mszy św. z okazji XV rocznicy ustanowienia diecezji świdnickiej i święceń biskupich oraz ingresu bp. Ignacego Deca. Eucharystia była okazją do dziękczynienia za 15 lat istnienia diecezji. Mszę św. koncelebrowało kilkunastu biskupów oraz kilkudziesięciu kapłanów. Na uroczystości obecni byli przedstawiciele władz państwowych i samorządowych.

Ks. Daniel Marcinkiewicz

- Na diecezjalny świdnicki jubileusz chcemy patrzeć oczyma wiary, to znaczy oczyma oświeconymi przez Boże objawienie, wyrażone w dzisiejszej liturgii. Zatem w światłach i blaskach słowa Bożego i słowa Kościoła pragniemy uroczyście świętować dzisiaj świdnicki jubileusz, który nie jest tylko wymysłem ludzkim, lecz wolą samego Boga – mówił podczas homilii abp Pennacchio.

Nuncjusz apostolski apelował, by młodemu pokoleniu przekazywać dziedzictwo wiary. - Przeżywany świdnicki jubileusz skłania nie tylko do pogłębionej refleksji nad dziedzictwem tego Kościoła, ale do świadomości, iż bez pamięci o przeszłości nie może być mowy o przyszłości. Jest to swoiste dziedzictwo, przy którym Kościół Świdnicki winien trwać i je kontynuować. Oby kiedyś przyszłe pokolenia mogły powiedzieć o nas, nie zmarnowaliśmy dziedzictwa wiary – mówił abp Salvatore Pennacchio.

W uroczystości udział wzięli: kard. Henryk Gulbinowicz, abp Józef Kupny, bp Andrzej Siemieniewski, bp Ignacy Dec, bp Adam Bałabuch, abp Marian Gołębiewski, bp Stefan Cichy, bp Paweł Socha, bp Marek Mendyk, bp Włodzimierz Juszczak, bp Waldemar Pytel, kanonicy kapituł kolegiackich archidiecezji wrocławskiej, przedstawiciele parlamentu i rządu, przedstawiciele władz samorządowych, prezydenci i burmistrzowie miast z terenu diecezji, przedstawiciele służb mundurowych oraz wierni z terenu całej diecezji.

- Cieszymy się, że tak wiele osób przybyło do naszej katedry, by włączyć się w dziękczynienie Panu Bogu i ludziom. Im więcej nas, tym dajemy Panu Bogu większą radość i uwielbienie Boga jest pełniejsze. Jesteśmy wdzięczni, że na nasze dziękczynienie przybył przedstawiciel Ojca Świętego Franciszka, nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio – mówił bp Ignacy Dec.

Z okazji jubileuszu premier Mateusz Morawiecki skierował list do uczestników uroczystości, który odczytał Michał Dworczyk, szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. - Dziękuję za pracę wychowawczą, jaką pełnią duchowni wśród wiernych. Za nauczanie wartości, wszelkie działania na rzecz rodziny i osób potrzebujących. Dziękuję księdzu biskupowi za pracę duszpasterską i nieprzerwane prowadzenie diecezji od początku jej istnienia - napisał premier.

Oprawę muzyczną Mszy św. przygotował chór „Exultet” i chór WSD w Świdnicy pod dyrekcją Marty Monety przy akompaniamencie Jakuba Monety.

Diecezję świdnicką powołał do istnienia Ojciec Święty Jan Paweł II, realizując założenia bulli “Totus Tuus Poloniae Populus”, dnia 24 lutego 2004 r. Dekret erygujący diecezję wszedł w życie 25 marca 2004 r. Pierwszym biskupem świdnickim jest bp Ignacy Dec, biskupem pomocniczym jest bp Adam Bałabuch. Patronem diecezji jest św. Stanisław Biskup i Męczennik.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Andras Veres: niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier

2019-03-23 19:25

apis / Kielce (KAI)

Niezliczeni święci i władcy łączą narody Polski i Węgier na przestrzeni wieków – wskazywał bp Andras Veres, przewodniczący Konferencji Episkopatu Węgier podczas uroczystej Eucharystii sprawowanej z okazji trwających obchodów Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej 23 marca w kieleckiej katedrze.

TER
Parafia katedralna

Mszy św. dziękczynnej za tysiąclecie przyjaźni narodów polskiego i węgierskiego przewodniczył biskup kielecki Jan Piotrowski. Koncelebrowali ją biskupi Andras Veres, i Marian Florczyk. Wzięli w niej udział prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader. Odprawiona była w języku polskim z elementami węgierskiego i łaciny.

Przewodniczący KEP Węgier w homilii podkreślił, że Polska i Węgry mają wspólną historię kształtowania się państwowości przez chrześcijaństwo. Wymienił m.in.: św. Wojciecha powiązanego z założeniem Kielc, który jest otoczony szacunkiem także przez Węgrów, ponieważ został ochrzczony przez pierwszego króla Węgier świętego Stefana.

- Jednocześnie niezliczeni święci i władcy łączą nasze narody na przestrzeni wieków. Wspomnę tylko dwa przykłady: św. Kinga i św. Jadwiga. Na przemówieniu otwierającym kanonizacje św. Jadwigi Papież Jan Paweł II stwierdził, że była ona opiekunką Polski, Litwy, Rusi oraz Węgier. Moglibyśmy również wymieniać tutaj nazwiska niezliczonych władców i generałów, których nasi ludzie szanują wzajemnie i wspominają jako wielkich mistrzów naszej wspólnej historii – podkreślał biskup.

Hierarcha węgierski odwołał się nawet do znanego powiedzenia „Polak Węgier dwa bratanki i do szabli i do szklanki. Aby zuchy, oba żwawi niech im Pan Bóg błogosławi”. Otrzymał gromkie brawa od licznie zgromadzonych w katedrze.

Biskup zwrócił uwagę na to, że wartości wiary chrześcijańskiej zapewniały ludziom moc i odwagę, bez której nie mogliby przeciwstawić się siłom depczącym Kościół, religię i podstawowe prawa ludzkie, ale zagrożenie jednak nie zniknęło do dzisiaj.

-Chrześcijaństwo stało się najbardziej prześladowaną religią na świecie. Z badań wynika, że na świecie co pięć minut ginie jeden chrześcijanin. Ale smucimy się również z tego, że nasze wspólnoty religijne, w których nie ma bezpośredniego zagrożenia życia, są bardzo osłabione. W naszych krajach sekularyzacja i hedonizm są największym zagrożeniem dla wiary chrześcijańskiej. Niemniej jednak, lub nawet z tego powodu zacieśnijmy mocniej węzły naszej przyjaźni! Pomagajmy sobie nawzajem, aby wytrwać w wierze chrześcijańskiej – apelował ordynariusz.

Biskup kielecki Jan Piotrowski witając uczestników Mszy św. zwrócił uwagę na to, że katedra widziała już wiele wydarzeń, a dzisiejsza obecność prezydentów Polski i Węgier do nich należy i potwierdza przyjaźń między narodami. Zdaniem ordynariusza, jest to świadectwo, że przyjaźń polsko-węgierska trwa, ma się umacniać i być wzorem do zachowań ludzkich w obu społeczeństwach.

W Eucharystii uczestniczyli także przedstawiciele władz parlamentu polskiego i węgierskiego, władz państwowych, wojewódzkich, samorządowych i miejskich. Prezydenci Andrzej Duda i Janos Ader złożyli kwiaty przy tablicy smoleńskiej.

Po Eucharystii na kieleckim skwerze im. Szarych Szeregów pary prezydenckie odsłoniły popiersie jednego z najwybitniejszych węgierskich kompozytorów Beli Bartóka. Zapalono także znicze pod pomnikiem poświęconym harcerzom, którzy zginęli za Ojczyznę.

Węgierska para prezydencka zdecydowała się na prywatną część wizyty, podczas której odwiedziła sanktuarium Relikwii Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu. W świętokrzyskim sanktuarium można zwiedzać wystawę pt. "Stosunki Polsko-Węgierskie od roku 1006 do współczesności w kontekście Świętego Krzyża".

Obchody Dni Przyjaźni Polsko-Węgierskiej odbywają się w Kielcach w dniach od 21 do 24 marca z ich okazji zorganizowano w kieleckich placówkach kulturalno-artystycznych bardzo dużo imprez oraz wydarzeń, w tym m.in.: gala przyjaźni, występy artystyczne tancerzy, koncerty, spotkania literackie, konferencje naukowe, młodzieżowy turniej w piłkę ręczną, różnorodne wystawy, przeglądy filmów i prezentacje.

Dzień Przyjaźni Polsko-Węgierskiej został ustanowiony przez węgierski parlament jednogłośnie 12 marca 2007. Sejm polski przyjął analogiczną uchwałę 16 marca 2007 r. przez aklamację.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem