Reklama

Nowy Testament

Uniwersyteckie propozycje

2018-01-24 12:44

Irena Markowicz
Edycja rzeszowska 4/2018, str. VI

Irena Markowicz
Prof. Janusz Pokrywka – twórca spektaklu o bł. ks. Józefie Kowalskim

Dostojny profesor Uniwersytetu Rzeszowskiego w dziedzinie sztuki Janusz Pokrywka, a równocześnie wykształcony artysta po krakowskiej ASP, nim przeszedł na emeryturę, stał się obiektem naukowych dociekań. Nad jego działalnością pochylili się analitycy i stworzyli dyptyk, czyli w efekcie powstały dwie książki opublikowane w Wydawnictwie URz, w których opisano wiele aspektów jego twórczości, rysunek, malarstwo, scenografię, a także teatr narracji plastycznej. Sam artysta dołożył do tych dwóch części książkowych jeszcze trzecią część, konkretną, premierę sztuki teatru Scena Propozycji Uniwersytetu Rzeszowskiego, zatytułowaną „Błogosławiony Józef” według ks. Jana Krawca o błogosławionym salezjaninie, ks. Józefie Kowalskim.

Nim Scena Propozycji jako autorski teatr przeniosła się prawie pięć lat temu na uniwersytet, wędrowała z Januszem Pokrywką od Teatru Lalki i Aktora „Kacperek” przez Estradę Rzeszowską i Młodzieżowy Dom Kultury. W sumie powstały wtedy 33 spektakle dla dorosłych i dzieci prezentowane w regionie, w kraju i za granicą. Po tym okresie wędrówki w niewielkim pomieszczeniu w podziemiach budynku uczelnianego zachowały się fragmenty scenografii, rekwizytów teatralnych i lalek oraz kolekcja zdjęć umieszczanych na drzwiach ogromnej szafy.

„Dwoistość” ta pierwsza powstała w realiach akademickich sztuka miała za kanwę życie i twórczość Jerzego Nowosielskiego związanego z krakowską ASP twórcy, nauczyciela i wychowawcy studentów, w tym również pana Janusza. Ta najświeższa prezentacja, pełna słowa i ruchu ukazuje krótkie, bo zaledwie 31-letnie, ale święte życie bł. ks. Józefa Kowalskiego zamęczonego w Auschwitz 4 lipca 1942 r., beatyfikowanego przez Jana Pawła II w 1999 r. w gronie 108 męczenników Kościoła katolickiego. Był ostatnim księdzem, który pozostał w tym obozie zagłady, kiedy inni duchowni przewiezieni zostali do obozu w Dachau. On też tam miał trafić, ale w czasie poprzedzającej wywózkę kąpieli gestapowiec odkrył, że w ręce ściskał różaniec, a kiedy ten wypadł na ziemię, ksiądz Józef nie wykonał rozkazu jego podeptania. Po kilku miesiącach szykan, pastwienia się i dręczenia w karnej kompanii został utopiony w beczce z fekaliami, a ciało jego spalono w krematorium.

Reklama

Dzięki słowom, zapiskom, które pozostały, wiemy, że chciał być świętym, chciał cierpieć i być wzgardzonym, a w pierwszym liście z obozu do rodziny pisał: „Bądźcie o mnie spokojni, jestem w rękach Boga”.

Niewiele do tego można jeszcze dodać. Józef Kowalski urodził się w podrzeszowskich Siedliskach i w swojej rodzinnej miejscowości, gdzie nadal żyją jego krewni, wybudowany został kościół, któremu patronuje Błogosławiony. Jest tam też skromna izba pamięci, tam można odnaleźć ślady krótkiego życia kapłańskiego i ziemskiego. Jak twierdzi Janusz Pokrywka, to miejsce jest tak skromne, że jego teatr tam nie może zaprezentować sztuki o bł. Józefie. Na szczęście Scena Propozycji ma jeszcze inne możliwości i propozycje.

Tagi:
teatr prof. Janusz Pokrywka

Czy duszpasterze stracili młodzież, czy młodzież straciła duszpasterzy?

2018-09-12 10:43

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 37/2018, str. VIII

kanamlodych.pl

Tyle powiewów Ducha Świętego kieruje Kościół w stronę młodych. Przed nami święto patrona polskiej młodzieży – św. Stanisława Kostki. W październiku ma się odbyć synod biskupów na temat młodych. Ale Duch Święty „wieje” również w nasze wewnętrzne niepokoje, w których nosimy pytania o obecność młodych w Kościele.

Duch przenika wszystko i mocno wierzę, że pragnie tą troską o młodzież przeniknąć przede wszystkim nasze wspólnoty parafialne. Wiatr zwykle zmienia kierunek. Myślę, że jedna zmiana przydałaby się nam na pewno. Mniej powinniśmy się zastanawiać, co takiego jest w świecie, co zagraża młodym, a więcej powinniśmy myśleć o tym, czego brakuje nam w Kościele, że młodych nie przyciągamy. I choć świat się diametralnie zmienia, warto czasem sięgnąć do sprawdzonych metod.

Przyjaciel młodzieży św. Jan Bosko nie zasłynął wielką dydaktyką, czy też pełnymi rozgłosu spotkaniami i koncertami na arenach sportowych. Miał za to wielkie przekonanie, że najskuteczniejszym środkiem dotarcia do młodych jest po prostu obecność z młodymi. Tę asystencję wychowawczą rozumiał jako proces pracy organicznej w środowisku młodzieżowym. Tu niczego nie da się osiągnąć pojedynczą akcją – trzeba stale być blisko młodych. Być to najpierw słuchać. Nie zaczynać od oceny, od krytyki, od narzucania własnego planu działania, ale zacząć słuchać. Tylko uważne słuchanie może być skutecznym źródłem odkrycia tego, czego oczekują młodzi i jakie mają problemy, z którymi chcą przyjść do Pana Boga.

Drugi warunek to czas dla młodych, i to taki na mur beton. Wbrew pozorom mało kto ma dzisiaj czas dla młodych. Zapracowani rodzice, przemęczeni nauczyciele. Pozostaje czasem tylko komputer i koledzy z ulicy. Jeśli młodzi mają pewność, że w parafii ktoś na nich czeka, jest o konkretnej godzinie do ich dyspozycji i chce ich szczerze posłuchać, to powoli zaczną przychodzić. Pamiętam z czasów duszpasterskiej pracy z młodymi, że jedną nieobecność musiałem czasem nadrabiać miesiącami. Wystarczyło, że raz nie było mnie na spotkaniu, a już niektórzy mieli wątpliwości, czy warto przyjść, bo może znów mnie nie będzie. Im bardziej i częściej nasze plebanie i my sami jesteśmy otwarci na młodych, tym chętniej będą się pojawiać. Oczywiście, że młodzi muszą też wiedzieć, że przyjść warto. Wbrew pozorom młodym szybko nudzą się dobre ciasteczka i kawa, smaczna pizza i coca-cola. Młodzi są mądrzy i zostają tam, gdzie naprawdę warto, gdzie oferta jest sensowna i głęboka. Również ta religijna i formacyjna.

Choćby tyle przypomnień wystarczy, żeby zrobić sobie rachunek sumienia z duszpasterstwa młodych. Na jego podsumowanie warto sobie szczerze odpowiedzieć, kto kogo bardziej stracił: czy duszpasterze stracili młodzież, czy też młodzież straciła dobrych duszpasterzy?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Wraz z papieżem zastanówmy się nad „darem wolności”

2018-09-18 20:39

ts / Wilno (KAI)

Litewski arcybiskup Gintaras Grušas uważa, że zbliżająca się wizyta papieża Franciszka w krajach bałtyckich, dla mieszkańców Litwy, Łotwy i Estonii będzie dobrą okazją do zastanowienia się nad „darem i ceną wolności”.

VS/fotolia.com

Poprzez wizytę papieża z okazji 100. rocznicy niezależności krajów bałtyckich Stolica Apostolska podkreśliła swoje „nieprzerwane poparcie dla samostanowienia” tych trzech krajów i raz jeszcze dała ludziom więcej nadziei, napisał metropolita wileński i przewodniczący Konferencji Episkopatu Litwy na łamach „Europeinfos”, biuletynu wydawanego przez Komisję Episkopatów Wspólnoty Europejskiej (COMECE).

Dokładnie przed 25 laty, wkrótce po rozpadzie Związku Radzieckiego, złożył wizytę w krajach bałtyckich papież Jan Paweł II. Poprzez tę wizytę Ojciec Święty dodał otuchy tym krajom na nowym etapie ich życia jako niezależne republiki, stwierdził abp Grušas. Litewski hierarcha przypomniał, że Jan Paweł II mówił wówczas o wielu wyzwaniach stojących przed ludnością tych krajów. Wymienił przede wszystkim „życie w pojednaniu i odbudowę struktur społecznych, zwłaszcza w obliczu dążeń do zburzenia wieloletniej tradycji pokojowego współżycia w różnorodności religijnej i etnicznej oraz podsycania konfliktów tak, aby osiągnąć własne interesy polityczne”.

Przewodniczący episkopatu Litwy podkreślił też, że dziś nie chodzi już o uwolnienie od ucisku, ale o starania, aby odzyskaną wolność wykorzystać jak najlepiej dla dobra społecznego. Z zadowoleniem przypomniał, że na przestrzeni minionych 25 lat Litwa została członkiem Unii Europejskiej oraz NATO, „zawsze starając się o to, aby chronić ciężko wypracowanego pokoju”.

Ale jednocześnie kraj utracił co najmniej jedną czwartą ludności, przede wszystkim z powodu migracji zarobkowej. Kraj musi nadal pokonywać problemy socjalne, wśród nich duże różnice między bogatymi i biednymi.

Dla wielu Litwinów „sen o wolnym społeczeństwie” nie spełnił się, ostrzegł abp Grušas. Przyczyny tej sytuacji arcybiskup wileński upatruje m.in. w „zmianach wartości społecznych, mocno różniących się od wizji wolnego społeczeństwa, jaką mieli ludzie i o jaką walczyli”.

Papież Franciszek uda się z wizyta do trzech republik bałtyckich: Litwy, Łotwy i Estonii w dniach 22-25 września, dokładnie w 25. rocznicę historycznej wizyty św. Jana Pawła II. Pierwszym etapem papieskiej wizyty będzie Litwa w dniach 22 i 23 września.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem