Reklama

Życie w zachwycie

Najpiękniejsza bajka świata

2018-01-31 10:17

Maria Paszyńska
Niedziela Ogólnopolska 5/2018, str. 48

©Sondem/fotolia.com

Dziś opowiem wam bajkę. Dawno, dawno temu (dokładnie dziesięć lat, ale bajki zaczynające się w sposób tradycyjny brzmią jakoś bardziej dostojnie), w święto Ofiarowania Pańskiego, Dzień Życia Konsekrowanego i Matki Bożej Gromnicznej, jednym słowem – 2 lutego dwoje bardzo młodych i bardzo zakochanych ludzi stanęło przed ołtarzem, by wobec Boga, rodziny, przyjaciół, bliższych i dalszych znajomych (i całkiem nieznajomych, była bowiem wówczas obecna także pewna pani, która zapytana, czy jest ze strony pana młodego, czy panny młodej, odpowiedziała, że wpadła tak po prostu, bo bardzo lubi śluby) złożyć najważniejszą w swoim życiu przysięgę. Ona głosem drżącym z emocji, on spiżowym i jasnym obiecywali sobie miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że jedno nie opuści drugiego aż do śmierci. Później były oklaski, kilometrowe życzenia, mnóstwo wzruszeń (panna młoda jako osoba nadzwyczaj wrażliwa chlipała z emocji w chusteczki, które pan młody skrzętnie chował do kieszeni marynarki fraka, jako że suknie ślubne zwyczajowo kieszeni nie mają). Były tańce, tort, a nawet śpiewy, choć wesele było bezalkoholowe. Mówiono im, że dzień ślubu będzie najpiękniejszym dniem ich życia. Oni wierzyli, lecz jak się okazało, okłamano ich mniej lub bardziej świadomie.

I co było dalej? – zapytacie pewnie lekko zaniepokojeni ostatnim zdaniem?

Potem było tylko piękniej! Oszukano ich, ponieważ dzień ślubu nie był najpiękniejszym, był po prostu pierwszym, a każdy kolejny dzień ostatniej dekady niósł nowe dary, niespodzianki, uśmiechy, łzy, czułość, spory, godzenie się, tysiące przedreptanych wspólnie ścieżek, katary, niekończące się rozmowy, kolacje przy świecach, bóle gardła, tańce przy świetle księżyca, awarie samochodu, połamane kończyny, tony obranej włoszczyzny, rachunki do zapłacenia, płacz niemowląt, odchodzenie bliskich, nadgodziny w pracy, leżenie na plaży, codzienność, która ma jednak ciut więcej wspólnego z prozą niż z poezją.

Reklama

Jednak całe to bogactwo życia małżeńskiego nijak nie mogłoby się rozwinąć, niechybnie uschłoby i zmarniałoby, gdyby owego pierwszego dnia zamiast bajkowego „żyjmy długo i szczęśliwie” nie wypowiedzieli słów (ona głosem dygoczącym jak osika, on mocnym jak dzwon) „tak mi dopomóż, Panie Boże Wszechmogący w Trójcy jedyny i wszyscy święci”.

Okazało się bowiem, że dopiero w trójkącie z Bogiem mogli żyć długo i szczęśliwie, a bajki pisane prozą podobają im się najbardziej.

Maria Paszyńska, pisarka, prawniczka, orientalistka, varsavianistka amator, prywatnie zakochana żona i chyba nie najgorsza matka dwójki dzieci

Tagi:
porady

Jak karmić, ćwiczyć i relaksować oczy?

2018-10-03 08:01

Joanna Operacz
Niedziela Ogólnopolska 40/2018, str. 48

rcfotostock/fotolia.com

Zaniedbania w tej dziedzinie mszczą się bardzo szybko i zostawiają ślady do końca życia. Dlatego warto zadbać o wzrok i wprowadzić kilka dobrych zwyczajów.

Po pierwsze – dieta. Wiedza o tym, jak sposób odżywiania wpływa na wzrok, jest chyba nieporównywalnie mniejsza niż świadomość tego, jak wpływa on na figurę, trzustkę czy serce. Podstawa to witamina A, którą znajdziemy np. w marchewce (okularnicy powinni przyjąć zasadę: „co najmniej jedna marchewka dziennie”), i luteina, którą znajdziemy w zielonych, żółtych i pomarańczowych warzywach (zwłaszcza brokułach, jarmużu, szpinaku, morelach i pomidorach) oraz w jagodach. Oczom bardzo potrzebny jest też cynk (nasiona roślin strączkowych, orzechy, produkty zbożowe, ryby, mięso) i kwasy omega-3 (ryby morskie, orzechy, migdały, niektóre oleje roślinne). Trzeba też pić dużo wody, żeby dostarczyć gruczołom łzowym materiału do nawilżania oczu.

Jeśli pracujesz przy komputerze, zadbaj o wygodne ustawienie ekranu, upewnij się, czy nie odbija się w nim światło, i ustaw odpowiednie parametry (intensywność i kolor światła na ekranie, wielkość liter itd.). A przede wszystkim rób regularne przerwy, najlepiej w systemie 20/20, czyli 20 s przerwy po każdych 20 min pracy. Jeśli nosisz okulary, to zdejmij je i spójrz najpierw w dal, potem na coś bliskiego, np. na zegarek. To ćwiczenie powtórz kilka razy. Aha, przeglądanie Facebooka to nie przerwa, tylko dodatkowe męczenie wzroku.

Mrugaj! Gdy patrzymy przez wiele godzin w ekran, mrugamy rzadziej, niż gdy wpatrujemy się w inne obiekty. Ten problem dotyczy zwłaszcza krótkowidzów noszących okulary. Warto sobie od czasu do czasu świadomie pomrugać.

Wysypiaj się! Permanentny niedobór snu to proszenie się o różne kłopoty, również te ze wzrokiem. Jeśli masz z tym przejściowe problemy, wykorzystuj różne momenty w ciągu dnia na zamknięcie oczu na kilka minut, np. w komunikacji miejskiej albo w łazience.

Australijczycy wyróżniają się spośród mieszkańców całego świata tym, że najrzadziej mają wady wzroku. Nie chodzi o kwestie genetyczne, bo większość obywateli tego kontynentu ma europejskich przodków, tylko o tryb życia. Australijczycy spędzają dużo czasu na powietrzu i uprawiają dużo sportu. Bądźmy jak Australijczycy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: nadzieja to spotkanie z Jezusem

2018-10-23 12:22

st (KAI) / Watykan

Nadzieja to nie coś abstrakcyjnego, lecz życie w oczekiwaniu na konkretne spotkania z Jezusem powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty tradycyjnie nawiązał do dzisiejszych czytań liturgicznych (Łk 12, 35-38; Ef 2, 12-22) mówiących o oczekiwaniu na przyjście Pana, oraz wskazujących, że Chrystus jest naszym pokojem.

Greg Burke/Twitter.com

Franciszek zwrócił uwagę na dwa słowa dzisiejszych czytań: „obywatelstwo” i „dziedzictwo”. O obywatelstwie mówi pierwsze czytanie zaczerpnięte z Listu św. Pawła do Efezjan (Ef 2, 12-22). Wskazał, że jest ono darem od Boga, który czyni nas „współobywatelami świętych” i polega na nadaniu nam tożsamości. Bowiem Bóg w Jezusie „pozbawił mocy Prawo”, aby nas pojednać usuwając nieprzyjaźń, abyśmy mogli stanąć przed Bogiem w jednym Duchu, który uczynił nas jednością. W ten sposób „nie jesteśmy już obcymi i przybyszami, ale współobywatelami świętych i domownikami Boga” – podkreślił papież. Dodał, że naszą tożsamością jest uzdrowienie przez Pana Jezusa, ustanowionymi jako wspólnota i posiadanie w sobie Ducha Świętego.

Ojciec Święty zaznaczył, że dziedzictwo jest tym, czego poszukujemy w naszym pielgrzymowaniu i co otrzymamy u kresu naszego życia. Podkreślił, że trzeba tego poszukiwać każdego dnia, a na tej drodze prowadzi nas nadzieja.

Franciszek przypomniał, że trzy cnoty teologalne – wiara, nadzieja i miłość są darem. Zaznaczył, że nadzieja dotyczy nieba, które nie jest czymś nieokreślonym, lecz spotkaniem z Jezusem. Zauważył, że właśnie w czytanym dziś fragmencie Ewangelii (Łk 12,35-38) Pan Jezus zachęca do czuwania, tak jak „ludzie oczekujący swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć”. Zatem spotkanie z panem jest zawsze czymś konkretnym. Papież dał konkretny tego przykład.

„Kiedy myślę o nadziei przychodzi mi na myśl obraz kobiety w ciąży, kobiety oczekującej na dziecko. Idzie do lekarza, który pokazuje jej USG, gdzie widać jak porusza się jej dziecko. Przeżywa radość! I każdego dnia dotyka swojego brzucha, aby popieścić to maleństwo, oczekując na jego narodziny. Ten obraz pozwala nam zrozumieć, czym jest nadzieja: żyć dla tego spotkania. Ta kobieta wyobraża sobie, jak będę wyglądały oczy jej dziecka, jaki będzie jego uśmiech, jakie będzie miał włosy” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek zachęcił do postawienia sobie kilku pytań: o to czy moja nadzieja jest konkretna, czy też ogólnikowa, czy potrafimy się cieszyć z codziennych małych spotkań z Panem Jezusem.

„Za każdym razem, gdy spotykamy Jezusa w Eucharystii, na modlitwie, w Ewangelii, w ubogich, w życiu wspólnotowym, za każdym razem czynimy kolejny krok ku temu ostatecznemu spotkaniu. Chodzi o mądrość umiejętności cieszenia się z małych spotkań życia z Jezusem, przygotowując to ostateczne spotkanie” – stwierdził papież.

Podsumowując Ojciec Święty ponownie podkreślił, że słowo „tożsamość” jest powiązane z przynależnością do wspólnoty, a dziedzictwo jest siłą, z jaką Duch Święty prowadzi nas naprzód z nadzieją. Zachęcił też do zastanowienia się, jak jesteśmy chrześcijanami i czy oczekujmy, że odziedziczymy Niebo w pewnym sensie abstrakcyjnym czy też jako spotkanie z Panem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Jasna Góra: ogólnopolska konferencja naukowa z okazji 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości

2018-10-23 16:54

mir/R. / Jasna Góra (KAI)

O roli Matki Bożej i duchowości maryjnej w najnowszych dziejach Polski w perspektywie nie tylko historycznej, ale także patriotycznej, teologiczno-duchowej i duszpasterskiej rozmawiają na Jasnej Górze specjaliści z różnych ośrodków badawczo-naukowych. Trwa ogólnopolska konferencja w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości „Jasnogórska Matka i Naród. Z Bogurodzicą ku polskiej wolności myśli i czynu”.

Mazur/episkopat.pl
Jasna Góra

W 4 sesjach podjęto tematy o jasnogórskim doświadczeniu niepodległości, Maryjnym kształcie polskiego patriotyzmu, polskiej drodze maryjnej oraz „Z Maryją ku przyszłości”.

- Daru naszej wolności nie można zrozumieć bez wiary, bez odniesienia do tego, co duchowe - mówił o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. Paulin zwrócił uwagę na rolę Jasnej Góry jako ostoi wolności w różnych zawieruchach naszej historii. - To tutaj, u stóp Ołtarza Ojczyzny, u stóp Królowej Polski pielgrzymi, my Polacy, wypowiadaliśmy i wypowiadamy nasze zawierzenia, zarówno w wymiarze osobistym, w wymiarze rodzinnym, wspólnotowym, różnych grup duszpasterskich, społecznych, ale również w wymiarze narodowym. Tutaj również na różny sposób ujawniał się, i ujawnia się nasz patriotyzm, którego ważnym rysem jest warstwa religijna” – mówił jasnogórski przeor.

Celem konferencji naukowej jest próba syntetycznego ujęcia najnowszych dziejów Polski w perspektywie maryjnej poinformował ks. prof. Marek Chmielewski, przewodniczący Polskiego Towarzystwa Mariologicznego. - Chcemy zobaczyć, jaką rolę odegrała Maryja i pobożność maryjna w Polsce nie tylko w odzyskaniu niepodległości, ale jej utrwalaniu i rozwijaniu, bowiem odzyskana niepodległość to nie jest coś dane nam na zawsze, ale to jest dar i zadanie, które wymaga ciągłego zabiegania, ciągłej pracy nad sobą – podkreślił ks. Chmielewski.

Na konsolidacyjną rolę wiary i kultury w życiu narodu wskazał m.in. ks. prof. Janusz Królikowski z Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II.

W słowie na rozpoczęcie obrad abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji Maryjnej Episkopatu Polski, przypomniał, że od początku, kiedy na Jasną Górę przybył Obraz Matki Bożej, to „połączenie narodu i wiary jest tutaj czymś tak normalnym i koniecznym, jak sposób oddychania. Nie można zrozumieć życia bez czerpania z tych właśnie źródeł” –przekonywał metropolita częstochowski.

Polskie Towarzystwo Mariologiczne wydało specjalną publikację z tekstami referatów zgłoszonych na konferencję, jest to 22. tom Biblioteki Mariologicznej. Obrady zwieńczą modlitwa różańcowa oraz Apel Jasnogórski o 21.00, który poprowadzi metropolita częstochowski abp Wacław Depo.

Konferencję poprzedziły obrady Komisji Maryjnej Konferencji Episkopatu Polski, która zapowiedziała przygotowanie vademecum dla duszpasterzy, a zwłaszcza kustoszy sanktuariów na temat ożywienia kultu maryjnego. Prace nad takim dokumentem potrwają około roku. Abp Wacław Depo, przewodniczący Komisji, ma nadzieję, że dzięki vademecum kult Matki Bożej rozwijał się będzie nie tylko w liturgii, modlitwie, ale też miał przełożenie na codzienne życie wiernych. W vademecum znaleźć by się miały takie kwestie jak troska o kult maryjny w liturgii, formacja mariologiczna księży, ale także wskazówki duszpasterskie - poinformował o. prof. Grzegorz Bartosik, konsultor Komisji.

Jednym z punktów dwudniowej konferencji było także spotkanie kustoszów sanktuariów z całej Polski. Rozmawiano o tym, jak włączyć sanktuaria w dzieło Nowej Ewangelizacji, jak je uczynić dynamicznymi ośrodkami promieniującymi religijnie w diecezjach i regionach. Organizatorami Konferencji „Jasnogórska Matka i Naród. Z Bogurodzicą ku polskiej wolności myśli i czynu” są: Komisja Maryjna i Zespół ds. Sanktuariów Konferencji Episkopatu Polski, Polskie Towarzystwo Mariologiczne oraz Ojcowie Paulini z Jasnej Góry.

Wydarzenie uzyskało patronat narodowy Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudy w Stulecie Odzyskania Niepodległości. Patronat honorowy nad Konferencją objął abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem