Reklama

Kościół wobec Zagłady Żydów na Kielecczyźnie

2018-01-31 10:18

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 5/2018, str. I

TD
Wernisaż wystawy „Kościół wobec zagłady Żydów”

Ekspozycja pod tym tytułem, przygotowana przez Ośrodek Edukacyjno-Muzealny „Świętokrzyski Sztetl” w Chmielniku, pod kierunkiem Ewy Kołomańskiej, ukazuje wkład poszczególnych duchownych, zaangażowanie biskupów, czy zakonów w ratowanie Żydów podczas II wojny światowej

Jak informują organizatorzy, wystawa to zaledwie wycinek rzeczywistości, która miała miejsce i która wciąż jest badana; ekspozycja będzie rozbudowywana o kolejne plansze. Wystawa, otwarta 16 stycznia w dawnej synagodze w Chmielniku z okazji Dnia Judaizmu, będzie tam dostępna do końca kwietnia. Potem można ją nieodpłatnie wypożyczyć.

Wystawa pokazuje tło historyczne prezentowanych postaci i wydarzeń, w tym antyżydowskie prawa na okupowanych ziemiach polskich oraz biogramy i okupacyjne „migawki”.

Już we wrześniu 1939 r. postanowiono o odbieraniu Żydom ziemi, wkrótce wydano nakaz, aby Żydzi powyżej 12. r. życia nosili opaski z gwiazdą Dawida. Antysemickie ustawodawstwo dodatkowo podsycała skierowana do Polaków propaganda niemiecka.

Reklama

Gdy w lipcu 1942 r. zaczęła się masowa zagłada Żydów, polscy biskupi apelowali do duchowieństwa, aby nie pozostawało bierne wobec dramatu społeczności żydowskiej. W świętokrzyskim biskup kielecki Czesław Kaczmarek i biskup sandomierski Jan Kanty Lorek nie tylko apelowali, ale czynnie włączyli się w organizowanie takiej pomocy.

Bp Kaczmarek pomagał znanemu rzeźbiarzowi pochodzenia żydowskiego Mieczysławowi Lubelskiemu, który dzięki poparciu biskupa dostał pracę w Marmurach Kieleckich. Gdy o jego pochodzeniu ktoś doniósł Niemcom, po raz kolejny pomógł Biskup – zapewnił bezpieczne schronienie i zorganizował mu wyjazd do Warszawy. Z kolei bp Lorek ukrywał rodziny żydowskie w dzwonnicy katedry sandomierskiej i kierował apele do władz niemieckich o złagodzenie polityki wobec obywateli polskich pochodzenia żydowskiego.

Bp Lorek wspólnie ze Stanisławem Górskim, właścicielem majątku Kliszów k. Jędrzejowa, podjął akcję ratowania dzieci żydowskich. Wyszukiwał rodziny chrześcijańskie, które gotowe były przyjąć i wychować żydowskie dziecko. Dzięki jego operatywności wiele z nich przeżyło czas zagłady.

Księża jako urzędnicy stanu cywilnego wystawiali metryki urodzenia, które pozwalały na uzyskanie fałszywych dokumentów i życia po aryjskiej stronie. Pochodzący z Ksan, ks. Jan Widłak – proboszcz i dziekan w Miechowie, wspólnie z organistą Franciszkiem Grzebieluchem, wystawiał fikcyjne metryki chrztu. W kancelarii ks. Widłaka wystawiono ich ponad 400. Podobnie czynił ks. Mieczysław Połoska z Białogonu, ks. Stanisław Ryńca z Wojciechowa i wielu innych. W łańcuch pomocy eksterminowanym Żydom włączyły się także siostry zakonne. Ponad 200 klasztorów w Polsce wspomogło prześladowanych. Najpowszechniejsze było ukrywanie Żydów w budynkach kościelnych, przede wszystkim w klasztorach i w ochronkach, sierocińcach, domach opieki prowadzonych przez zakonnice. M.in. Siostry ze Zgromadzenia Córek Maryi Niepokalanej, prowadząc sierociniec św. Tomasza w Kielcach przy ul. Wesołej, ratowały dzieci polskie i żydowskie. S. Benigna Zofia Polak wspomina – „Dom Dziecka był otwarty na podrzucane i przynoszone dzieci żydowskie, które po pewnym czasie umieszczano w polskich rodzinach”.

W dzieło ratowania dzieci żydowskich włączały się także siostry kanoniczki z Chmielnika, Buska-Zdroju, Pacanowa i Proszowic. W Pacanowie np. 5 rodzin żydowskich otrzymywało od zgromadzenia żywność i opał, w Busku-Zdroju przez 2 lata u sióstr mieszkała dziewczynka żydowska. Pomagały siostry albertynki, duchaczki, szarytki, niepokalanki, imienia Jezus, franciszkanki Rodziny Maryi, z Kielc, Ostrowca, Skarżyska-Kamiennej, Klimontowa.

W okresie okupacji Kościół katolicki w szerokim zakresie przejął opiekę społeczną. Dzięki temu, w ramach Caritas działały kuchnie dla ubogich, sekcja wywiadu środowiskowego, pomocy doraźnej, opieki nad najuboższymi, opieki nad więźniami, opieki nad dziećmi, sierotami i włóczęgami. Z tej doraźnej opieki korzystali nie tylko chrześcijanie, ale także Żydzi. Pomagały także instytucje kościelne i charytatywne.

W 1940 r. ks. Mieczysław Połoska otrzymał nominację na proboszcza parafii w Kielcach-Białogonie. Funkcję tę pełnił przez całą okupację. Proboszcz Białogonu wystawiał metryki chrztu dla Żydów. Wśród parafian ukrywali się Żydzi, głównie zbiegli z getta kieleckiego. Ks. Połoska pomagał też inteligencji pozbawionej pracy i dochodów, zajął się duszpasterstwem młodzieży. Z końcem 1944 r. zorganizował utrzymanie dla około 150 osób, po powstaniu wyrzuconych z Warszawy, podjął też działalność w oddziałach konspiracji zbrojnej. Był zaprzysiężonym kapelanem ZWZ/AK Korpusu „Jodła” Okręgu Kieleckiego. Ten kapłan zaangażowany w wiele działań duszpasterskich, prześladowany w PRL, dwukrotny więzień Mokotowa – zapisał w swym życiu piękną kartę altruizmu i pomocy. Żydówka Rachela Klasztorna zeznała (podczas procesu) , że ks. Połoska podczas okupacji „dawał Żydom metryki, by mogli się ratować, jest człowiekiem, któremu obce są wszelkie uprzedzenia rasowe i fanatyzm religijny, żył w ubóstwie”.

I wreszcie przykład rodziny Stolarczyków ze wsi Dąbrowica, w powiecie włoszczowskim. Franciszek i Apolonia byli rolnikami i wychowywali czworo dzieci. Wiosną 1941 r. udzielili schronienia pochodzącej z Krakowa rodzinie Pankowskich. Czesław Pankowski był Polakiem, natomiast jego żona Róża i jej syn z pierwszego małżeństwa – Józef Żarnowski – byli pochodzenia żydowskiego. Mieli oni jeszcze dwie kilkuletnie córki – Marię i Irenę.

Stolarczykowie przyjęli ich do siebie. Przez rok mieszkała z nimi również siostra Róży – Maria Krieger. Apolonia i Róża wspólnie piekły chleb, Witold Stolarczyk – późniejszy ksiądz diecezji kieleckiej, pomagał Marysi w nauce i przygotowywał Irenę do pierwszej komunii. Irena Pankowska dołożyła wszelkich starań, aby Apolonia, Franciszek i Witold zostali uhonorowani tytułem Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata.

Wystawa pokazuje, jak w czasach powszechnego zła znaleźli się ludzie, którzy za cenę zagrożenia własnego życia wybrali i realizowali postawę szacunku dla życia drugiego człowieka, bez względu na to, jaką religię wyznawał i z jakiego narodu pochodził.

Tagi:
Żydzi

Apel Artura Rubinsteina, który 50 lat temu poruszył Amerykę

2018-04-25 07:26

Waldemar Piasecki, Nowy Jork

Evy Rubinstein
Artur Rubinstein

W obchodach zawstydzającej pięćdziesiątej rocznicy antyżydowskich represji władzy PRL pominięty został milczeniem dramatyczny apel wielkiego wirtuoza Artura Rubinsteina, dumnego Żyda i Polaka w jednym, jaki ukazał się 28 kwietnia 1968 roku na łamach „New York Timesa”. Podpisany został następnie przez tysiąc profesorów ze stu uniwersytetów, a 3 lipca tegoż roku, w przededniu amerykańskiego Dnia Wolności stał się oficjalnym dokumentem Kongresu Stanów Zjednoczonych.

Był to wyraz bólu i sprzeciwu przeciw temu, co ekipa Władysława Gomułki wyprawiała z obywatelami Polski, próbując odebrać im godność, poniżając i wskazując drzwi.

Był to ten sam rodzaj sprzeciwu, jaki Artur Rubinstein zademonstrował podczas inauguracji organizacji Narodów Zjednoczonych w San Francisco w kwietniu 1945 roku, kiedy na sali obrad zabrakło polskiej delegacji, a pośród flag narodowych polskiej biało-czerwonej, bowiem Stalin nie zgodził się na reprezentację londyńskich władz na wychodźstwie, a koalicjanci brytyjsko-amerykańscy na wysłanników reżimu lubelsko-warszawskiego. Polski wirtuz, którego koncert miała rozpoczynać konferencję, zaprotestował ze sceny przeciw tej nieobecności, poprosił zebranych o powstanie i odegrał hymn narodowy Polaków - „Mazurek Dąbrowskiego” . Tak bronił polskiego honoru:

To samo czynił w kwietniu 1968 roku na łamach najbardziej prestiżowej gazety na świecie. Rok wcześniej, kiedy rozpoczynały się, po wojnie sześciodniowej, gomułkowskie nagonki antyżydowskie, najpierw zakazano emitowania przez Polskie Radio, polskiego kompozytora narodowego Fryderyka Chopina, w wykonaniu polskiego wirtuoza Artura Rubinsteina, a potem jego nazwisko objęto zapisem cenzury, aby zniknęło z przestrzeni publicznej. Zakaz cofnięto, kiedy pianista przybywał w 1975 roku do rodzinnej Łodzi, aby dać koncert z okazji jubileuszu tamtejszej filharmonii.

Evy Rubinstein
Artur Rubinstein ze swą żoną Anielą Młynarską, córka założyciela Filharmonii Narodowej w Warszawie Emila Młynarskiego

Artur Rubinstein miał wtedy ze sobą egzemplarz „New York Timesa” ze swoim historycznym listem.

Oto on:

Kilka dni temu świat obchodził 25. rocznicę wybuchu powstania w getcie warszawskim, w którym 40 tysięcy Żydów wzięło udział w skazanej na przegraną walce z siłami nazistowskimi. Był to z pewnością jeden z najbardziej chlubnych rozdziałów w annałach męczeństwa i bohaterskiego oporu wobec tyranii.

Jakąż jest ironią i tragedią, że właśnie teraz odradza się na polskiej ziemi przesiąkniętej krwią milionów Żydów - zjadliwy antysemityzm. Fala histerii antyżydowskiej w Polsce podsycana jest przez potężne siły reakcyjne w reżimie sprawującym władzę i wykorzystywana jako broń w walce o tę władzę. Wykorzystywana w poszukiwaniu kozła ofiarnego dla powszechnego niezadowolenia, używana jako zasłona dymna dla gospodarczych i politycznych trudności i jako instrument dławienia postępowych reform postulowanych przez inteligencję i studentów. Bliskie powiązanie między antyintelektualizmem, antyliberalizmem i antysemityzmem zostały ponownie tragicznie udowodnione.

8 marca tysiące studentów Uniwersytetu Warszawskiego demonstrowało o wolność słowa, uczciwy wymiar sprawiedliwości i koniec cenzury. Demonstracje te szybko rozprzestrzeniły się na inne uniwersytety w całym kraju i spotkały się z przemocą policji i aresztowaniami. Powszechnie wiadomo, że wybuch demonstracji studentów spowodowany był wydanym przez władze zakazem publicznego wystawiania "Dziadów" arcydzieła Mickiewicza, największego polskiego poety. Czy muzyka Chopina również będzie publicznie zakazana? Polityczna ideologia Chopina i jego przyjaciela Mickiewicza była identyczna.

Od tego czasu Polska przechodzi masowy, systematyczny kurs czystek i propagandy, której główną cechą jest nieskrywany nawet antysemityzm. Społeczność żydowska licząca 18 tysięcy osób, w tym wielu starszych i chorych, jest oskarżana o nielojalność i poniżana. Dziesiątki wybitnych żydowskich naukowców, artystów, pisarzy i intelektualistów o międzynarodowej renomie nazywanych jest… obcymi dla Polski. Oskarżonych o duchowe podżeganie studenckiego buntu, wydalanych z partii i zwalnianych z pracy. Wielu studentów zostało aresztowanych. Wszyscy, intelektualiści i studenci, są nazywani i stygmatyzowani jako Żydzi. Wiele setek innych mniej znaczących osób pada ofiarami czystek, ciszej ale niemniej skutecznie.

Co najbardziej szokujące, wszystko to odbywa się przy akompaniamencie potężnej kampanii propagandowej, straszliwie niszczącej społeczną atmosferę kraju.

Żydzi są oskarżani o bycie kosmopolitami, narodowymi nihilistami, członkami międzynarodowej konspiracji syjonistycznej. Nazywani są syjonistycznymi lokajami zachodnich żydowskich organizacji charytatywnych, które wcześniej wydały miliony dolarów na gospodarczą i społeczną odbudowę powojennej Polski , a dziś oskarżane są o konspirację, sabotaż i szpiegostwo na zlecenie międzynarodowego syjonizmu i zachodniego imperializmu.

Moralnym dnem tej kampanii jest fałszowanie i wypaczanie faktów żydowskiego cierpienia z rąk nazistów, niegodnego oczerniania żydowskich ofiar masowych mordów.

Ten brutalny język i praktykę represji stosował Stalina podczas jego antysemickich czystek w latach 1948-52 oraz podczas rozprawy z lekarzami, po spreparowanych oskarżeniach o spisek, w styczniu 1953 roku. Jest to, co tragiczne, ten sam język, który odżył w Związku Sowieckim w czasie wojny arabsko-izraelskiej w czerwcu ubiegłego roku w złowieszczej kampanii propagandowej przeciwko ludności żydowskiej. Tę politykę i propagandę obecnie przejęły i rozwijają polskie władze.

Apeluję do światowej opinii publicznej, aby stanęła w obronie polskiej inteligencji i polskiego żydostwa.

Artur Rubinstein,
Paryż, 16 kwietnia 1968 roku

O takich patriotach powinniśmy pamiętać. Są sumieniem polskiej historii.

Oba zdjęcia sygnatariusza apelu autorstwa wybitnej fotograficzki Evy Rubinstein, córki wirtuza, której serdecznie dziękuję za ich udostępnienie. Autor

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Sarah do młodych: bądźcie świętymi, którzy nawrócą Europę

2018-05-22 13:47

vaticannews / Chartres (KAI)

Zwracając się do pieszych pątników, którzy przybyli do Chartres, kard. Sarah wezwał do ewangelizacji krajów zachodnich. Odwróciwszy się od Boga, pogrążyły się w nihilizmie i rozpaczy.

Bożena Sztajner/Niedziela

Kraje świata zachodniego nie zaznają pokoju i radości, dopóki nie powrócą do Boga – mówił wczoraj w Chartres kard. Robert Sarah na zakończenie tradycyjnej pieszej pielgrzymi do tej francuskiej katedry. Uczestniczyło w niej 15 tys. osób, głównie młodych. I to przede wszystkim do nich zwrócił się prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego. Przypomniał, że Europę nawrócili święci i męczennicy. Potrzebuje ich ona również dzisiaj. To wy – mówił do młodych kard. Sarah – macie być świętymi i męczennikami, którzy zewangelizują Europę. Wasze ojczyzny są spragnione Chrystusa. Świat zachodni odwrócił się bowiem od Boga i jest pogrążony w ciemności – dodał watykański kardynał.

"Świat bez Boga jest światem ciemności, kłamstwa i egoizmu – powiedział kard. Sarah. – Bez Bożego światła społeczeństwo zachodnie stało się niczym błędna łódź pośród ciemności. (…) Jest ono zdane na ciemności lęku, smutku i izolacji. Nicość i próżnia to wszystko, co może dziś zaoferować. Pozwala, by szerzyły się w niej najbardziej szaleńcze ideologie. Społeczeństwo zachodnie bez Boga może się stać kolebką terroryzmu etycznego i moralnego, który jest jeszcze silniejszy i bardziej niszczący niż terroryzm islamistów. Pamiętajmy, że Jezus powiedział, byśmy nie bali się tych, którzy mogą zadać śmierć ciału, lecz nie mogą zabić duszy. Bać się mamy raczej tych, którzy mogą wrzucić do otchłani zarówno duszę, jak i ciało" - stwierdził purpurat.

"Drodzy przyjaciele, wybaczcie mi te słowa. Potrzeba jednak jasności i realizmu. Jeśli mówię do was w ten sposób, to dlatego, że w mym kapłańskim i pasterskim sercu odczuwam współczucie dla tak wielu dusz błądzących i zagubionych, smutnych, niespokojnych i osamotnionych. Któż ich doprowadzi do światła, kto im ukaże drogę prawdy, jedyną prawdziwą drogę wyzwolenia, czyli drogę Krzyża? Wydamy ich na pastwę błędu, nihilizmu, rozpaczy czy agresywnego islamizmu? Nic dla nich nie zrobimy? Musimy głosić światu, że nasza nadzieja ma imię, jest nią Jezus Chrystus, jedyny Zbawiciel świata i ludzkości" - dodał kard. Sarah.

Jako prefekt Kongregacji ds. Kultu Bożego kard. Sarah zwrócił się w sposób szczególny do kapłanów. Prosił ich, by nabożnie, w skupieniu i z poczuciem sakralności sprawowali Eucharystię. Przypomniał, że ich celibat jest znakiem zjednoczenia z Chrystusem ukrzyżowanym. Przestrzegł też przed postulatami rozluźnienia dyscypliny celibatu.

Zdaniem kard. Saraha, będzie to miało bardzo poważne konsekwencje w postaci zerwania z tradycją apostolską. „Stworzymy sobie kapłaństwo na naszą ludzką miarę, lecz nie będziemy przykazywać kapłaństwa Chrystusa, które jest kapłaństwem w posłuszeństwie, ubóstwie i czystości” – powiedział kard. Sarah.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Św. Rita - witraż, przez który oglądamy Boga

2018-05-23 07:46

Anna Buchar

Graziako
Św. Rita wzywana jest jako patronka w sprawach – po ludzku sądząc – beznadziejnych

Przyciąga ludzi strapionych, przygniecionych ciężkimi problemami życia, chorych, samotnych, znajdujących się w sytuacjach - z ludzkiego punktu widzenia - beznadziejnych. Ci, którzy się z nią spotkali i doświadczyli łask otrzymanych od Boga za jej pośrednictwem, dają świadectwo niezwykłej skuteczności św. Rity.

Kult świętej jest bardzo żywy we Włoszech i na całym świecie, czego dowodem są setki tysięcy pielgrzymów przybywających do jej grobu we włoskim mieście Cascia. W naszym kraju kult św. Rity rozwija się przede wszystkim na południu Polski, a głównym jego ośrodkiem jest kościół pw. św. Katarzyny Aleksandryjskiej na krakowskim Kazimierzu, gdzie znajdują się relikwie Świętej. Archidiecezja wrocławska również je posiada – w kościele pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolnej, należącej do parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Częstochowskiej w Ligocie Małej (okolice Oleśnicy).

Do Smolnej relikwie św. Rity sprowadziły z Krakowa siostry augustianki w 2013 r. dla ówczesnego proboszcza wspólnoty ks. Piotra Semeniuka (który aktualnie pełni funkcję proboszcza parafii św. Jana Chrzciciela w Ludowie Śląskim). Ks. Piotr wiele zawdzięcza św. Ricie, bo wszystkie ważne dla niego wydarzenia odbywały się w jej liturgiczne wspomnienie 22 maja – chrzest św., I Komunia św. i święcenia. - Obiecałem sobie, że jeśli będę mógł sprowadzić któregoś ze świętych do parafii, to będą to właśnie relikwie św. Rity. Szybko zaskarbiła sobie sympatię parafian i nie tylko – na comiesięczne Msze św., w których przyzywa się wstawiennictwa świętej, przyjeżdżają też wierni z Łodzi, Gliwic czy Kalisza, łącznie ok. 400 osób. Mimo iż nie jestem już proboszczem wspólnoty, wiem, że kult św. Rity wciąż jest tam żywy. Wieści o wymodlonych przez świętą cudach bardzo szybko się rozeszły. Mieliśmy nawet przykład uzdrowienia z nowotworu – zaznacza ks. Semeniuk. - Pamiętajmy jednak, że mimo, iż to św. Ritę prosimy o wstawiennictwo, to nie ona jest najważniejsza. Ona jest jedynie witrażem, przez który oglądamy Boga – dodaje.

Kościół pw. Podwyższenia Krzyża Świętego w Smolnej to tylko jedna z kilku świątyń archidiecezji wrocławskiej, w której możemy oddać cześć św. Ricie. Każdego 22. dnia miesiąca nabożeństwo do świętej odbywa się chociażby w parafii pw. św. Agnieszki na wrocławskich Maślicach czy w parafii pw. Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Turowie.

Dziś w sercach wielu ludzi, szczególnie tych skutych lodem, dzięki św. Ricie zakwitają róże i budzi się nadzieja na lepsze, świętsze życie. Rita to święta na nasze czasy, gdy wiele osób jest poranionych w życiu małżeńskim i rodzinnym, gdy chorzy czy osamotnieni ludzie znikąd nie mają pomocy, gdy świat pełen egoizmu jednych wali się innym na głowę. Wtedy warto wezwać na pomoc stygmatyczkę z Cascii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem