Reklama

160 lat uzdrowień

2018-02-07 13:42

Anna Buchar
Edycja wrocławska 6/2018, str. IV

M. Łomnicka-Jasińska
Widok na bazylikę Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Lourdes

Lourdes położone jest w południowo-zachodniej Francji u stóp Pirenejów. W mieście znajduje się Sanktuarium Matki Bożej, które jest jednym z najczęściej odwiedzanych miejsc na świecie, znane ze źródła wody o uzdrawiających właściwościach. Co roku odwiedza je ok. 6 milionów pielgrzymów, w tym 100 tys. wolontariuszy i 80 tys. chorych. Coraz częściej do sanktuarium w Lourdes pielgrzymują wrocławianie

Pełna treść tego i pozostałych artykułów z NIEDZIELI 6/2018 w wersji drukowanej tygodnika lub w e-wydaniu.

Tagi:
Lourdes

Francja: Kościół uznał oficjalnie 70. cud w Lourdes

2018-02-11 18:47

kg (KAI/LeFigaro) / Beauvais

W święto objawień Matki Bożej z Lourdes 11 lutego biskup diecezji Beauvais - Jacques Benoit-Gonin ogłosił niewytłumaczalne z lekarskiego punktu widzenia uzdrowienie s. Bernadette Moriau, obecnie 79-letniej. Jest to 70. cud, uznany i potwierdzony oficjalnie przez Kościół katolicki, za wstawiennictwem Maryi Niepokalanej z Lourdes od pierwszego ukazania się Jej św. Bernardecie Soubirous 11 lutego 1858.

Graziako/Niedziela

Francuska zakonnica ze Zgromadzenia Oblatek Najświętszego Serca Jezusowego s. Bernadette (a więc imienniczka świętej wizjonerki) Moriau cierpiała od końca lat sześćdziesiątych na paraliż okolic lędźwiowych i krzyżowych, zwany też „zespołem ogona końskiego”. Przejawia się on w niedowładzie kończyn dolnych z towarzyszącymi temu licznymi innymi zaburzeniami typu nerwowego. Od 1987 roku chora nie mogła się niemal zupełnie poruszać. Do cudownego uzdrowienia doszło 11 lipca 2008, ale wiadomość o tym biskup przekazał dopiero dzisiaj, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes i w Światowym Dniu Chorego oraz w 160. rocznicę pierwszego ukazania się Maryi w tym miejscu.

Sama uzdrowiona wypowie się publicznie w tej sprawie 13 lutego w Beauvais, gdyż na terenie tej diecezji mieszka. Diecezja upowszechniła już jednak wideo, na którym zakonnica mówi, że w lutym 2008 jej lekarz zaprosił ją na pielgrzymkę diecezjalną do Lourdes w dniach 3-7 lipca. „Nigdy wcześniej nie byłam tam jako chora (...), udałam się do tego miejsca, dzieląc radość wszystkich pielgrzymów, poza tym w 2008 obchodziliśmy 150. rocznicę objawień” – wspominała s. Bernadette. Zaznaczyła, że gdy była w Grocie Objawień poczuła „tajemniczą obecność Maryi i małej Bernardki”, dodając, że „w żadnym wypadku” nie prosiła o uzdrowienie, ale raczej chciała „nawrócenia serca i siły w dalszym znoszeniu choroby”.

Po powrocie do swej wspólnoty zakonnej w Besles koło Beauvais nastąpiło to, co Kościół katolicki uznał obecnie za 70. cud z Lourdes w ciągu 160 lat. „11 lipca, w czasie naszej godziny adoracji i w łączności z sanktuarium, gdy ponownie przeżywałam w swym sercu tę mocną chwilę przeżywaną w czasie błogosławienia chorych Najświętszym Sakramentem, gdy naprawdę odczuwałam obecność Jezusa, to doświadczenie się powtórzyło. Pod koniec adoracji doświadczam w swym sercu wrażenia ciepła i odprężenia całego mego bytu. Czuję się dobrze” – opowiadała francuska oblatka.

Dalszy ciąg wydarzeń opisał bp Benoit-Gonin w oświadczeniu oficjalnym nt. cudu. Po adoracji siostra wróciła do swego pokoju i tam usłyszała wewnętrzne wezwanie do zdjęcia z siebie tego wszystkiego, co miało jej choć trochę ułatwiać życie z chorobą: gorsetu, szyn podtrzymujących jej zwiotczałe kolana, wyłączenia stymulatora nerwowego itd. Uczyniła to i nagle zaczęła chodzić, bez niczyjej pomocy, całkowicie swobodnie. Na świadków poprosiła swe siostry, które nie mogły uwierzyć w to, co się stało – relacjonował biskup.

Dodał, że zakonnica natychmiast udała się do swego lekarza, który potwierdził zmianę. Podobne orzeczenie wydali specjaliści. Potem uzdrowiona zakonnica stawiła się w Międzynarodowym Biurze Medycznym w Lourdes, które postanowiło rozpocząć procedurę stwierdzenia i określenia cudu.

Nastąpiła długa seria licznych ekspertyz i badań. Po zgromadzeniu wszystkich materiałów wspomniane Biuro, złożone z lekarzy i specjalistów z wielu krajów jeszcze raz zbadało sprawę i na swym dorocznym zebraniu w dniach 18-19 listopada 2016 niemal jednogłośnie (przy jednym głosie sprzeciwu) orzekło, że uzdrowienie s. Bernadette „jest niewytłumaczalne przy obecnym stanie naszej wiedzy naukowej”.

Ale ostateczne uznanie tego orzeczenia lekarskiego za cud należy do władzy kościelnej, która musi to rozpatrzyć z teologicznego punktu widzenia. Biskup Beauvais wyjaśnił, że o całej sprawie powiadomiono go w lutym 2017 i znów musiało upłynąć kilka miesięcy żmudnych i szczegółowych badań, prowadzonych przez specjalnie powołaną przezeń komisję diecezjalną, która pracowała w ścisłym kontakcie z Biurem w Lourdes. Należało też ustalić związek między uzdrowieniem a pielgrzymką siostry do tego sanktuarium, aby ostatecznie potwierdzić „cudowny i niezwykły charakter” uzdrowienia.

W rozmowie z paryskim dziennikiem „Le Figaro” hierarcha zapewnił, że nie znał wcześniej s. Bernadette, nie mógł więc wypowiadać się na temat jej doświadczeń i osobistych przeżyć. Jednocześnie podkreślił, że „dla Kościoła cud jest działaniem Boga, które mówi coś o Nim i o Jego planie wobec ludzkości”. Dodał, że cuda nierzadko dokonują się za pośrednictwem świętego, do którego się dana osoba modli. „W tym wypadku Bóg zadziałał przez Maryję Pannę, czczoną w Lourdes” – zauważył biskup Beauvais.

Za pierwszy cud zdziałany w Lourdes uchodzi przypadek 38-letniej Francuzki Catherine Latapie z Loubajac, która półtora roku cierpiała na paraliż łokcia i niedowład ramion. Została uzdrowiona około 1 marca 1858, gdy trwały jeszcze objawienia. Diecezja Tarbes (na jej terenie leży Lourdes) uznała to za cud po prawie 4 latach – 18 stycznia 1862 r. Poprzednie, 69. oficjalnie uznane tego rodzaju wydarzenie dotyczy 43-letniej wówczas Włoszki Danili Castelli cierpiącej na nadciśnienie tętnicze z ciężkimi i nawracającymi kryzysami. Nastąpiło to 4 maja 1989 a za cud uznała go diecezja Pawia 20 czerwca 2013.

Oprócz wspomnianych oficjalnie uznanych uzdrowień do Biura w Lourdes wpłynęło dotychczas ponad 7 tys. wiadomości o różnych uzdrowieniach, które się dokonały za wstawiennictwem czczonej tam Maryi. Warto jeszcze dodać, że przeszło 80 proc. oficjalnie uznanych cudów dotyczy kobiet, najmłodsza osoba uzdrowiona miała w chwili odzyskania zdrowia 2 lata, a najwięcej dotychczas uzdrowionych (nie licząc najnowszego przypadku) pochodzi z Francji – 55, następnie z Włoch – 8, Belgii – 3 oraz z Austrii, Niemiec i Szwajcarii – po 1. Sześć osób doznało cudownego uzdrowienia, gdy nie były w Lourdes, a większość uzdrowień (50) wydarzyło się po kontakcie z wodą w tym miejscu, głównie w tamtejszym basenie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kopia Jasnogórskiego Obrazu Matki Bożej powróciła na szlak po zimowej renowacji

2018-02-17 09:55

it / Jasna Góra (KAI)

Peregrynująca po Polsce kopia Jasnogórskiego Wizerunku powróciła na szlak po dorocznej zimowej renowacji. Obecnie Matka Boża w tzw. Obrazie Nawiedzenia kontynuuje pielgrzymkę po diecezji warszawsko - praskiej. Idea peregrynacji narodziła się w trudnym dla Kościoła czasie. W latach 1953 - 56 kard. Stefan Wyszyński opracował program duchowego przygotowania narodu do jubileuszu Tysiąclecia Chrztu Polski.

Bożena Sztajner/Niedziela

Istotną częścią tych przygotowań stała się peregrynacja rozumiana jako ingres Maryi w życie codzienne społeczeństwa.

Pielgrzymujący po polskich diecezjach Obraz przewożony jest w specjalnym samochodzie. Jego kustoszami na szlaku są specjalnie wyznaczeni ojcowie paulini. - Fenomen nawiedzenia polega na tym, że na 24 godziny parafia staje się Jasną Górą - zauważył o. Krzysztof Grzesica, który sam siebie nazywa „kierowcą Matki Bożej”.

Paulin podkreśla, że już same momenty przejazdu obrazu do kolejnych miejsc nawiedzenia, są okazją do wielkiej manifestacji wiary oczekujących na Matkę Bożą ludzi.

Pielgrzymująca po Polsce kopia Jasnogórskiej Ikony waży 90 kg. W przerwach na szlaku nawiedzenia jej renowacją zajmuje się Anna Torwirt, córka Leonarda Torwirta, artysty malarza, który w 1957 roku wykonał kopię na polecenie Prymasa Stefana Kardynała Wyszyńskiego.

Myśl o nawiedzaniu parafii przez Obraz Matki Bożej Częstochowskiej ówczesny Prymas Polski podjął jeszcze w Komańczy. Miało to być konsekwencją Wielkiej Nowenny i odnowionych Ślubów Jasnogórskich. Sam kard. Wyszyński tak tłumaczył sens Nawiedzenia: „W okresie Wielkiej Nowenny cały naród powinien nawiedzić swoją Królową na Jasnej Górze, ale to jest niewykonalne w stu procentach. Zawsze ktoś nie będzie mógł pojechać do Częstochowy. Dlatego poprosimy Matkę Bożą, aby niejako zeszła ze swego Jasnogórskiego Tronu i odwiedziła wszystkie swoje dzieci, tam gdzie żyją, w ich parafiach”.

W 1956 r. ks. Prymas powrócił z więzienia, a już w roku następnym zawiózł papieżowi Piusowi XII dwie kopie Cudownego Obrazu z Jasnej Góry. 14 maja 1957 r. Ojciec Święty w obecności biskupów poświęcił Obraz Nawiedzenia i pozwolił przywieźć go do Polski na świętą peregrynację po wszystkich parafiach.

Paulini podkreślają, że peregrynacja to wielki dar, ale i zadanie, byśmy ciągle ożywiali się w zawierzeniu Maryi. Wędrówka kopii Matki Bożej Jasnogórskiej jest przypomnieniem, że Jasna Góra była i jest duchową stolicą Polski, ostoją wiary i miejscem nieustannego oddawania się Matce Bożej.

Trasy przejazdu obrazu są specjalnie przystrajane, buduje się powitalne bramy, przyozdabia domy. Bogatej zewnętrznej oprawie towarzyszy wewnętrzne skupienie i modlitwa. Wszędzie jest podobnie: kolejki przed konfesjonałami, masowe przystępowanie do Komunii św., pary żyjące tylko w związku cywilnym zawierają ślub kościelny, pojednania zwaśnionych rodzin, deklaracje trzeźwościowe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Katowice: Zaprezentowano nowy, ekologiczny podręcznik do nauki religii

2018-02-17 19:51

ks.sk / Katowice (KAI)

W auli Wydziału Teologicznego Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach zaprezentowano w sobotę nowy podręcznik do nauczania religii pt. „Dzieci, los Ziemi leży w Waszych rękach”. W treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”.

3dman_eu/pixabay.com

Powstałą w Peru książkę autorstwa o. Juana Goicochea zaprezentowano dzisiaj w Katowicach. Podejmuje ona problemy ekologii, sprawiedliwości i ochrony stworzenia. Nad polską wersją językową czuwał ks. Robert Kaczmarek, wizytator katechetyczny w archidiecezji katowickiej wraz z pracownikami Uniwersytetu Śląskiego. – Podjęliśmy się tłumaczenia, ponieważ potrzeba takiej refleksji ekologicznej – mówi ks. Kaczmarek, który wraz ze swoimi uczniami przełożył książkę z języka niemieckiego.

- Przede wszystkim chciałem służyć dzieciom, które gromadziły się w mojej parafii, szukałem czy nie ma takiego podręcznika, a skoro nie spotkałem, to sam napisałem, żeby służył dzieciom, żeby je edukował – mówi o. Goicochea o napisanej przez siebie książce.

Na prezentacji podręcznika był także obecny metropolita katowicki abp Wiktor Skworc, który podzielił się swoim doświadczeniem zdobytym w krajach, w których książka powstawała. – Bliska mi jest zarówno Austria, jak i Peru – mówił abp Skworc. – Cieszę się, że dzisiaj reprezentacji tych państw mogę się tutaj dzisiaj spotkać, w tej wspólnej sprawie, jaką jest ekologia. Jest to nasza wspólna sprawa, sprawa wszystkich narodów. Chciałbym podziękować wam za to, że tej sprawie dajecie swoje serce – dodał hierarcha.

O treści książki opowiada ks. Kaczmarek mówiąc, że są w niej rozdziały mówiące o człowieku, jako tym, który jest w centrum świata przyrody. Podkreśla, że książka podejmuje zagadnienia, które są dzisiaj bardzo istotne. Wśród nich wymienia: mobbing, rasizm czy prawa człowieka.

Podręcznik skierowany jest do uczniów klas szkół podstawowych. Podejmuje zagadnienia związane z człowiekiem i ekologią w świetle nauczania Kościoła. W sposób szczególny w treść książki zostało wpisane nauczanie papieża Franciszka zawarte w encyklice „Laudato si”. Pierwsze egzemplarze podręcznika trafią do rąk dzieci i młodzieży już w najbliższy poniedziałek, 19 lutego. Obecnie książka jest wydrukowana w 5 tys. egzemplarzy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem