Reklama

Nie zostawię cię samego!

2018-02-14 11:09

Ks. Paweł Kłys
Edycja łódzka 7/2018, str. I

Jerzy Błauż

Podczas liturgii dwudziestu wolontariuszy zostało posłanych do posługi w hospicjum domowym prowadzonym przez Caritas. W homilii Metropolita Łódzki mówił o spotkaniu Jezusa z trędowatym, które było niezwykle ważnym wydarzeniem odnotowanym przez wszystkich Ewangelistów.

– Jezus zobaczył przed sobą trędowatego, a ten widok dotknął Go bardzo głęboko i poruszył! To, co Jezus robi, że uzdrawia, wynika z Jego wewnętrznego poruszenia – mówił abp Grzegorz Ryś i podkreślił: – Doświadczenie choroby i cierpienia to doświadczenie krzyża, w którym nie jest się samym.

Reklama

– Jak człowiek może znaleźć wytchnienie i spokój, patrząc na Chrystusa ukrzyżowanego? Może! Możesz zobaczyć siebie w Nim! Możesz zobaczyć Jego we wszystkich twoich problemach. I kiedy On staje się tak bliski? Kiedy każdą twoją ranę wziął na siebie, kiedy dźwiga na sobie wszystkie choroby. Bóg, który przekracza granicę bezpieczeństwa, dotyka trędowatego. Bierze jego trąd na siebie, bierze jego wrzody na siebie, jego wykluczenie na siebie! Nie może uzdrowić, ale to dotkniecie jest niesamowitą deklaracją bycia przy człowieku chorym, bycia przy nim! Pokazania: Nie zostawię cię samego z twoją chorobą. Nie zostawię cię samego z twoim cierpieniem, z twoją raną. Ona mnie też dotyczy! To dotkniecie bardzo wiele mówi! – podsumował Pasterz Kościoła łódzkiego.

Tego dnia biskupi łódzcy odwiedzili chorych. Abp Grzegorz Ryś był w Domu Księży Emerytów, bp Marek Marczak w szpitalu wojewódzkim w Piotrkowie Trybunalskim, a bp Adam Lepa odprawił Mszę św. w jedynym w Europie szpitalnym sanktuarium Matki Bożej Uzdrowienia Chorych w szpitalu św. Jana Bożego i pobłogosławił pacjentów oddziału paliatywnego.

Tagi:
Caritas hospicjum

Chełm - zasłużeni dla hospicjum

2018-08-07 11:52

Urszula Buglewicz

Stowarzyszenie Hospicjum Domowe im. ks. kan. Kazimierza Malinowskiego ma nowych honorowych członków. To najwyższe z możliwych wyróżnienie, jakim można obdarzyć osoby zasłużone dla tego hospicjum. Na wniosek zarządu, walne zebranie podjęło uchwałę o przyznaniu tytułu ks. kan. Andrzejowi Jacentemu Pyterowi oraz Dariuszowi Dudkowi.

Archiwum hospicjum
ks. Andrzej J. Pyter i Tadeusz Boniecki

Ks. Andrzej Jacenty Pyter jest proboszczem parafii pw. Świętego Ducha w Chełmie. Zachęca wiernych do wspierania hospicjum w różnych formach. Sam też zawsze chętnie wspiera nasze cele statutowe. Informuje o potrzebach hospicjum i pomocy, jakiej udzielamy chorym z terenu Chełma i okolic. Uwrażliwia na dobro czynione innym. To wielki i gorliwy kapłan, gotowy spieszyć z pomocą duchową osobom mającym różne problemy życiowe oraz ich rodzinom - informuje Tadeusz Boniecki, prezes Stowarzyszenia Hospicjum Domowe im. ks. kan. K. Malinowskiego. - Dariusz Dudek pracuje w PGE Obrót Lublin. Propaguje cele działalności hospicjum w kręgach biznesu. Jest zawsze chętny do wszelkiej pomocy i otwarty na różne propozycje współpracy. Dzięki wielkiemu zaangażowaniu pana Dariusza pozyskujemy środki na działalność. W swojej pracy zawodowej kieruje się zawsze dobrem drugiego człowieka. Jest wrażliwy i nieobojętny na los ludzi chorych i potrzebujących pomocy - dodaje Boniecki.

Archiwum hospicjum
Dariusz Dudek

Od chwili powstania w 2009 r. tytułami honorowych członków Stowarzyszenia Hospicjum Domowe im. ks. kan. Kazimierza Malinowskiego w Chełmie zostali wyróżnieni: ks. inf. Kazimierz Bownik, poseł na Sejm RP Grzegorz Raniewicz, Mateusz Siewielec, Danuta Zagórska - dyrektor Przedszkola Miejskiego nr 13 z Oddziałami Integracyjnymi w Chełmie, Grażyna Cetera - dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Chełmie, ks. kan. Krzysztof Gromek, Krzysztof Zanussi - reżyser, Tomasz Szwed - muzyk i piosenkarz, Teresa i Krzysztof Giedz, Kinga Krawczyk - nauczyciel w II LO w Chełmie, Dorota Mądral i franciszkanin o. Maksymilian Wasilewski. Ponadto od powstania stowarzyszenia, zarząd hospicjum przyznał 23 tytuły „Przyjaciół Hospicjum” placówkom oświatowym, przedstawicielom mediów, firm, fundacji i osobom prywatnym.

Stowarzyszenie Hospicjum Domowe im. ks. kan. Kazimierza Malinowskiego w Chełmie w ubiegłym roku swoją opieką objęło 145 chorych. Obecnie stale opiekuje się 25 chorymi zarówno z chorobami nowotworowymi jak i przewlekłymi. Specjalistyczną medyczną pomoc chorym zapewnia zespół hospicyjny, w skład którego wchodzi lekarz medycyny paliatywnej Alan Błotniak, pielęgniarka Aneta Ufnal, specjalista fizjoterapeuta Rafał Blicharz oraz psycholodzy: Tadeusz Ostrowski, Anna Pasieczna i Monika Korniejuk. Kapelanami hospicjum są: ks. kan. Krzysztof Gromek, ks. kan. Andrzej Majchrzak i ks. kan. Antoni Świerkowski. - Lekarz odwiedza chorych w domach dwa razy w miesiącu. Pielęgniarka oprócz asystowania przy wizytach lekarza jest obecna nawet codziennie u naszych chorych, również w dni świąteczne, oczywiście jeżeli tego wymaga sytuacja i zalecenia lekarza. Lekarz na miejscu wypisuje recepty oraz w miarę potrzeb wykonuje niezbędne zabiegi przy chorych. Jeżeli jest taka potrzeba, to zarówno chory jak i jego rodzina mają możliwość całodobowego kontaktu telefonicznego z lekarzem i pielęgniarką przez siedem dni w tygodniu. Natomiast fizjoterapeuta w domu chorego wykonuje zabiegi zlecone przez lekarza. Przy użyciu własnego sprzętu wykonuje zabiegi fizjoterapeutyczne takie jak: elektroterapia, laser, ultradźwięki i ćwiczenia oraz metody usprawniające - informuje Boniecki.

Przy Stowarzyszeniu Hospicjum Domowe im. ks. kan. Kazimierza Malinowskiego działają dwie grupy wsparcia. Samopomocową grupę wsparcia dla rodzin będących w żałobie od samego początku prowadzi Bożena Kudaruk. Od strony psychologicznej pomaga jej w tym Monika Korniejuk i Anna Pasieczna oraz w miarę potrzeb Tadeusz Ostrowski. Duchową opiekę nad grupą sprawuje ks. Krzysztof Gromek. Jedyną w Chełmie grupę wsparcia dla osób po przebytej chorobie nowotworowej prowadzi Renata Alwas oraz psycholog Monika Korniejuk. Nad tą grupą duchową opiekę sprawuje ksiądz kan. Andrzej Majchrzak i ks. kan. Antoni Świerkowski. Spotkania odbywają się raz w miesiącu. - Hospicjum prowadzi też bezpłatną wypożyczalnię sprzętu rehabilitacyjno - medycznego. W ofercie wypożyczalni jest 25 łóżek (w tym 19 elektrycznych), zakupionych za środki pozyskane z konkursów i akcji charytatywnych. Są też materace przeciwodleżynowe, ssaki medyczne, koncentratory tlenu, pompa infuzyjna, inhalatory, wózki inwalidzkie, krzesła toaletowe, krzesło prysznicowe i inne, lampa przeciwbakteryjna, chodziki, balkoniki, kule inwalidzkie, laski inwalidzkie oraz stół rehabilitacyjny pionowy (tzw. pionizator). Wszystko po to, aby chory mógł godnie żyć - podkreśla prezes hospicjum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zioła, kwiaty, kłosy i owoce Matce Boskiej Zielnej

Jan Teofil Siciński
Niedziela Ogólnopolska 33/2003

Dagmara Zalewska

...O! wy kwiaty mej młodości, prosto z łąki zioła,
Co na Matkę Boską Zielną znoszą do kościoła
I stawiają Częstochowskiej, by podniosła rączkę,
Nad firletkę, macierzankę i nad srebrną drżączkę,
Nad rozchodnik i lawendę, nad rutę i miętę,
Bo to wszystko przecież Boże, bo to wszystko święte
Jak stajenka betlejemska z prostym polskim bydłem.
Więc zrównane są te zioła z mirrą i kadzidłem.
(Jan Lechoń, "Rymy częstochowskie")

5 sierpnia Kościół katolicki obchodzi wielką uroczystość - Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny, nazywane też dawniej świętem Zaśnięcia Bogurodzicy - bardziej swojsko świętem Matki Boskiej Zielnej.
Zaczęto je obchodzić na Wschodzie za cesarza Maurycego (582- 602), ale w całym cesarstwie stało się obowiązujące dopiero pod panowaniem Manuela Komnena (1143-80). W tym dniu już prawdopodobnie w końcu X wieku znany był zwyczaj święcenia ziół polnych i łąkowych oraz owoców z sadów i lasów, wywodzący się z wczesnochrześcijańskiej legendy o tym, jak Apostołowie po otwarciu grobu Matki Bożej nie znaleźli tam Jej ciała, a jedynie same zioła i kwiaty. Na tę pamiątkę po dzień dzisiejszy niesione są do kościoła zioła, kwiaty, zboża i owoce, a dzieje się to w myśl starego powiedzenia: "Każdy kwiatek w ten dzień woła: weź mnie z sobą do kościoła".
We wspaniałej scenerii pełnego lata i bogactwa ojczystej przyrody lud święci uroczystość swej Królowej. W naszym kraju obchodzona jest ona w sposób szczególny i wyjątkowy. Przypada w okresie, kiedy ponownie na łąkach rośliny kwitną różnobarwnymi kwiatami. Owe piękności rodzimej flory zdobią brzegi lasów i borów, doliny rzek i strumieni, potoków i stawów, zbocza i pagórki, przydroża i miedze, zarośla i upłazy.
Mimo że od dawna, uczęszczając do szkoły średniej i wyższej, a następnie mieszkając poza miejscem urodzenia, przebywałem poza moim domem rodzinnym, to prawie zawsze święto Matki Boskiej Zielnej i następny dzień - odpust św. Rocha spędzałem w swej rodzinnej parafii w Widawie, w diecezji łódzkiej i obecnie archidiecezji, w ziemi sieradzkiej.
Do kościoła jeździło się zawsze do Widawy, a także chodziło się z bliższych miejscowości. Nadal czynią to dorośli, młodzież i dzieci z Rogóźna, Podgórza, Świerczowa, Dębiny, Woli Kleszczowej, Dąbrowy, Grabówia, Zborowa, Kątów, Zawad, Chrustów i innych miejscowości. Chodzili na to jedyne w swojej wymowie święto moi dziadkowie, rodzice, krewni i znajomi, a także uczestniczą w nim młodsze pokolenia - Ania i Bartek, Mateusz, Szymek i Marcel oraz Łukasz i Marta. Widawski kościół parafialny pw. Podwyższenia Krzyża Świętego, interesującym barokowym wystrojem i polichromią, jeszcze bardziej w tym dniu ubogacają kolorowe wiązanki kwiatów, ziół, owoców i warzyw oraz unoszące się w powietrzu roślinne aromaty i zapachy. Ileż tam kolorów i woni... Przecież przynoszone są kwiaty najpiękniejsze, kłosy najdorodniejsze, owoce najsmaczniejsze i zioła najurodziwsze - polskie, ojczyste, które zrodziła nasza matka ziemia. Te cuda, perły i klejnoty ojczystej flory bez większych kłopotów i przy niewielkim nakładzie pracy dają się ułożyć w małe arcydzieła sztuki bukieciarskiej. W miasteczku, jakim jest Widawa, i w pobliskich wsiach możliwość zdobycia roślin o wyjątkowej urodzie do tych barwnych kompozycji jest wręcz nieograniczona, gdyż prawie wszystkie są "pod ręką".
W naszej wiązance obowiązkowo winna znajdować się trawa łąkowa, której kłoski sercowate nazywane są tutaj serduszkami Matki Boskiej. Chodziło się po nią wcześniej lub zbierało przy okazji pobytu na Podgórskim lub Gliniankach, gdzie występowała na ugorkach lub w sąsiedztwie rowów odwadniających. Również kłosy i wiechy zbóż - najczęściej żyta, pszenicy, jęczmienia i owsa - zbierało się trochę wcześniej. Uzupełniały je rośliny zielne zbierane na polach, murawach, łąkach, miedzach, podwórkach itp. Musiały to być zioła odznaczające się czymś szczególnym: kolorem, kształtem, zapachem... Wzięciem cieszyły się błękitne chabry, bławatki, różowe kąkole, tobołki polne, wesołe cieciorki, kropkowane dziurawce, wątłe maki, poszarpane firletki, pachnące mięty, lecznicze serdeczniki, ożankowe przetaczniki, białe pyleńce, szorstkie żywokosty, kropkowane goździki, niebieskie niezapominajki, piaskowe macierzanki, ostre rozchodniki i setki innych roślin z bogatego zielnika polskiej flory, których nie sposób tutaj wymienić. Wreszcie - rośliny ozdobne, jak: żółte słoneczniki, żółto-białe złocienie, barwne petunie, wytworne gipsówki, lekarskie nagietki, okazałe rudbekie, ogrodowe warszawianki, wyniosłe aksamitki, kędzierzawe malwy i inne piękności z ogrodowych grządek.
Nieodzownymi składnikami bukietów pozostają warzywa oraz owoce z sadów. Prawie wszystkie rośliny i ich części mogą być składnikami wiązanek, a zależy to jedynie od zamysłu twórczego osoby tworzącej. Gałązki i pędy, kwiaty i kwiatostany, nasiona i owoce, części kminku i lubczyku, a nawet korzenie marchwi i pietruszki bywają wkładane do tych małych dzieł sztuki na to wyjątkowe święto. Dobrze jest wybierać rośliny z olejkami eterycznymi i aromatycznym zapachem. Wzbogacają one odczucia zmysłu powonienia i czynią pełniejszym rezultat naszych dokonań. O ileż uboższe byłyby bez nich te spontanicznie i z potrzeby serca tworzone kompozycje zbożowo-kwiatowo-owocowo-warzywne.
15 sierpnia zapełniają się kościoły wiernymi, którzy przynoszą barwne wiązanki, mniejsze lub większe, ale zawsze strojne i wonne. I tak jest w Widawie nad Niecieczą. Każdego roku podczas uroczystej Sumy odbywa się tu wyjątkowe misterium, w którym ważną rolę odgrywają wspaniałe dzieła natury uformowane przez dzieci, młodzież i starszych, wyjątkowej urody wiązanki.
Pamiętam jeszcze pierwsze lata powojenne, jak starsze kobiety w sieradzkich strojach ludowych z tymi małymi dziełami sztuki szły na Sumę do widawskiego kościoła. Kolory ubrań uzupełniały kolory kwiatów i ziół. Dziś nie widać już tradycyjnych regionalnych strojów, ale wciąż żywe są dawne zwyczaje i jak pierwej babcie z wnukami, osoby w sile wieku i młodzież najpiękniejsze kwiaty, owoce i zioła przynoszą do poświęcenia.
Najbardziej wzrusza widok kruchych i delikatnych staruszek oraz małych dzieci, które z dużym przejęciem i radością niosą swe dzieła sztuki na tę uroczystość o wyjątkowym charakterze. To taki rodzaj prezentacji możliwości twórczych i dokonań artystycznych, pokaz i wystawa, a może i cichy konkurs na najładniejsze wiązanki i bukiety związane z tym jednym z najpiękniejszych świąt w roku. W święcie tym nie tylko wypowiada się oficjalny kult liturgiczny Kościoła, ale wszystko, co najpiękniejsze w naturze przyrody i człowieka. Przyniesione do kościoła, pod koniec Mszy św. błogosławi kapłan, by służyło ludziom i zwierzętom w różnych okolicznościach życia.
W mojej rodzinnej miejscowości ziarno z kłosów zostawia się do siewu, ale również podaje zwierzętom domowym. Zielną wiązankę wiesza się pod obrazem Matki Bożej lub w oknie, by chroniła od piorunów, ognia, chorób, zarazy, powodzi, klęski, wojny i innych przeciwności losu. W wielu domach przetrwała tradycja przybierania obrazu Matki Bożej w taki sposób, by zasuszone kwiaty tworzyły wielobarwne, pachnące obramowanie - jakby kwietną ramę.
W tym dniu gorącego lata nie ma odpustu w Widawie, jak to ma miejsce w Częstochowie na Jasnej Górze i w Kalwarii Zebrzydowskiej, i innych miejscowościach, ale w tym i w następnym odpustowym dniu (św. Rocha) wierni licznie uczestniczą w kościelnych uroczystościach parafialnych.
"Od Zielnej Maryi Panny przychodzą mgły i chłód poranny"... a za rok znów przyniesiemy do kościoła świeże, niewiarygodnie piękne wiązanki i bukiety.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Na Jasną Górę dotarła 37. Piesza Pielgrzymka Diecezji Płockiej

2018-08-14 14:32

eg / Częstochowa, Płock (KAI)

Około 1200 pielgrzymów z diecezji płockiej dotarło dziś na Jasną Górę w 37. Pieszej Pielgrzymce Diecezji Płockiej. Pątnicy wędrowali pod hasłem „Stworzeni do wielkości”, co było nawiązaniem do trwającego Roku św. Stanisława Kostki, pochodzącego z diecezji płockiej. W trakcie pielgrzymki rozważano dzieło życia patrona roku oraz 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pątnicy z diecezji płockiej wędrowali na Jasną Górę przez 9 dni, w 11 grupach oznaczonych kolorami. Codziennie pokonywali około 30 km, łącznie przeszli około 270 km pod hasłem „Stworzeni do wielkości”. Hasło to nawiązywało do Roku św. Stanisława Kostki (1550-1568), który urodził się w Rostkowie w tej diecezji i świadom swojego powołania powtarzał, że „do wyższych rzeczy jest stworzony" („ad maiora natus sum”).

Podczas pielgrzymki modlilono się także w intencjach ojczyzny – w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości. W programie pielgrzymowania, oprócz codziennej Mszy św., wieczornych Apeli Jasnogórskich, słuchania konferencji oraz możliwości korzystania z sakramentu pokuty, znalazły się też spotkania z gośćmi. Pątnicy m.in. mieli okazję uczestniczyć w spotkaniu z Anitą Czupryn – autorką książki pt. „Cuda dzieją się po cichu”, o cudach jasnogórskich. Modlili się też przy relikwiach św. Stanisława Kostki, wraz z diecezjalnym duszpasterzem młodzieży ks. Krzysztofem Rucińskim. Wysłuchali koncertów barda Jacka Kowalskiego oraz zespołu muzyki chrześcijańskiej „Moja Rodzina” z Glinojecka w diecezji płockiej.

Głównym przewodnikiem pielgrzymki był ks. Jacek Prusiński. Na Jasną Górę pątnicy weszli również z bp. Mirosławem Milewskim, biskupem pomocniczym diecezji płockiej. Część pielgrzymów pozostanie w Częstochowie do jutra, aby uczestniczyć w uroczystościach odpustowych ku czci Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Około 1200 pielgrzymom pieszym towarzyszyli pielgrzymi duchowi, którzy m.in. uczestniczyli w codziennej Mszy św. i Apelu Jasnogórskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem