Reklama

15 Lat Szkolnego Koła Caritas

2018-02-22 10:40

Jolanta Celińska
Edycja podlaska 8/2018, str. I

Mariusz Karpiński
Wolontariusze, organizatorzy, goście świętowali 15-lecie Szkolnego Koła Caritas przy Szkole Podstawowej nr 6 w Sokołowie Podlaskim

Matka Teresa z Kalkuty wypowiedziała kiedyś takie słowa: „Spałam i śniłam, że życie jest samą przyjemnością, obudziłam się i spostrzegłam, że życie jest służbą na rzecz innych. Służyłam i zobaczyłam, że służba jest przyjemnością”

8 lutego o godz. 13.00 odbyła się uroczystość z okazji 15. rocznicy powstania Szkolnego Koła Caritas pod patronatem św. Teresy od Dzieciątka Jezus przy Szkole Podstawowej nr 6 im. Pawła Kamińskiego w Sokołowie Podlaskim.

Przybyli zaproszeni goście: ks. Tadeusz Syczewski – rektor WSD w Drohiczynie, ks. Łukasz Gołębiewski – dyrektor Caritas Diecezji Drohiczyńskiej, ks. Grzegorz Wierzbicki – wikariusz parafii konkatedralnej oraz opiekun SKC, Zbigniew Deja – dyrektor Powiatowego Szpitala w Sokołowie Podl., Ewa Pancewicz – ordynator oddz. dziecięcego, Joanna Wilgodzka – pielęgniarka oddziałowa, Łukasz Wasiluk – kierownik Domu Miłosierdzia w Sokołowie Podl., Urszula Lusińska – kierownik WTZ w Domu Miłosierdzia wraz z podopiecznymi i ich opiekunami, reprezentacja Zespołu Szkół im. Jana Pawła II, opiekunowie oraz wolontariusze Szkolnych Kół Caritas LO im. Marii Skłodowskiej-Curie, Zespołu Szkół nr 1 im. Krzysztofa Kamila Baczyńskiego, Szkół Podstawowych nr 3 i nr 4 im. ks. Stanisława Brzóski. Nieobecny na uroczystości senator RP Waldemar Kraska napisał pełen ciepłych słów uznania i zachęty do dalszej pracy list gratulacyjny.

Przez 15 lat pracy Szkolnego Koła Caritas przewinęło się ponad 440 wolontariuszy, obecnie jest ich wyjątkowo dużo, bo ponad 70 osób. Do opieki potrzebnych jest coraz więcej nauczycieli, a obecnie są nimi: Jolanta Celińska, Elżbieta Filipczuk, Maria Skorupka, Maryla Wielogórska-Zubowicz, Olga Rusinek, Łukasz Wróblewski. Do działań SKC przez ostatnie lata należy zaliczyć współpracę z Domem Dziecka w Julinie k. Łochowa, Domem Dziecka „Pod Kasztanami” w Siedlcach, związaną najczęściej z zakupem prezentów z okazji świąt Bożego Narodzenia. Kolejny stały punkt to wizyty w szpitalu na oddziale dziecięcym z okazji mikołajek. Przygotowane wcześniej prezenty są rozdawane małym pacjentom. Radość dzieci dotkniętych chorobami jest nie do opisania na widok św. Mikołaja. Następny ważny punkt, który od 2011 r. wszedł do programu, to zbiórka żywności „Tak pomagam” organizowana przez Caritas Polska. W sumie do tej pory SKC zebrało ok. 5 ton żywności.

Reklama

Ważny rozdział to integracja z osobami niepełnosprawnymi. Chcąc je wesprzeć, wolontariusze aktywnnie uczestniczyli w akcji „Tacy sami” i pod eskortą policji dawali kierowcom niehonorowe mandaty za parkowanie w miejscach dla niepełnosprawnych. Uczniowie odwiedzają także kolegów z Zespołu Szkół im. Jana Pawła II, gdzie wspólnie się bawią, prezentują scenki z okazji okolicznych świąt. To nie wszystkie działania, ale nie sposób ich wyliczyć. Od początku powołania Szkolnych Kół Caritas w Diecezji Drohiczyńskiej wolontariusze biorą udział w rekolekcjach i spotkaniach formacyjnych.

Ta praca nie miałaby sensu, gdyby nie osoby, które wspierają wolontariuszy, począwszy od kierownictwa duchowego ze strony księży, przychylności dyrektorów szkół i nauczycieli, poprzez wsparcie instytucji, sponsorów, a na mediach kończąc. W tym miejscu należy wspomnieć śp. s. Barbarę Kanabrodzką, wieloletnią sekretarz Caritas, ks. Walentego Wojtkowskiego i ks. Krzysztofa Kisielewicza, dawnych dyrektorów Caritas, Marię Smorczewską, obecną sekretarz Caritas.

Po prezentacji osiągnięć goście zostali zaproszeni do wspólnej zabawy. Tego dnia obchodzony był tłusty czwartek, więc pączków– obok tortu – nie zabrakło. Przy muzyce i zabawach integracyjnych wolontariusze i goście bawili się wspaniale. Wszystkie zabawy i konkursy prowadziła Magdalena Chomać, za co organizatorzy składają jej serdeczne podziękowania.

Ta uroczystość nie odbyłaby się z takim rozmachem, gdyby nie dofinansowanie w ramach konkursu „Miej serce”. Miał on na celu integrację społeczności lokalnej i promocję wolontariatu. SKC im. św. Teresy od Dzieciątka Jezus, które jako jedno z pięciu kół wygrało kwotę 1000 zł. Dzięki takim pomysłom dyrektor ks. Łukasz Gołębiewski skutecznie motywuje młodych do działania. Za wszelkie wsparcie dyrekcja, opiekunowie i wolontariusze serdecznie dziękują. Należy dodać, że nadszedł czas na kolejne lata owocnych działań.

Tagi:
koło Caritas

Integracja i zadania wolontariuszy

2018-05-09 10:54

Ks. Piotr Bączek
Edycja bielsko-żywiecka 19/2018, str. II

PB
Przedstawiciele Szkolnego Koła Caritas z Kęt

Po raz kolejny diecezjalna Caritas zorganizowała dzień wspólnoty dla swoich wolontariuszy – członków szkolnych kół. Zaangażowani w dzieła charytatywne modlili się wspólnie i wymienili doświadczenia. Wszystko to miało miejsce w bielskiej parafii NMP Królowej Świata.

Dzień skupienia zainaugurowała Msza Św. celebrowana przez cieszyńskiego dziekana ks. Stefana Sputka i kapłanów opiekunów charytatywnych wspólnot. Witając uczestników spotkania, dyrektor diecezjalnej Caritas ks. Robert Kasprowski wyjaśnił, że jest to wspólne święto wszystkich zaangażowanych w dzieło pomagania bliźniemu, ale to także okazja do poszerzenia ich wiedzy i doświadczeń. Po liturgicznej celebracji i spotkaniu przy stole konferencję wygłosiła Renata Golonka. Koordynator ds. wolontariatu Caritas zwróciła uwagę na konieczność większej integracji parafialnych kół i koordynacji z diecezjalnymi działaniami oraz celami. Zapoznała też uczestników spotkania ze szkoleniami i projektami, które służyć mają rozwijaniu wolontariatu. Z kolei wolontariuszki Hospicjum św. Kamila podzieliły się doświadczeniem swojej pracy z chorymi na nowotwory.

– Zauważamy, że zmienia się specyfika potrzeb. Parafialne zespoły Caritas działają jako te, które organizują doraźną pomoc, okolicznościowe paczki świąteczne, angażują się w zbiórki żywności. Coraz bardziej dostrzegamy jednak potrzebę specjalistycznego wolontariatu zorientowanego na potrzeby np. ludzi samotnie żyjących, niedołężnych. Stąd konieczność tego rodzaju spotkań szkoleniowo integracyjnych – tłumaczy ks. Robert Kasprowski.

Do salwatoriańskiej parafii przyjechało około stu wolontariuszy. Byli wśród nich członkowie parafialnych zespołów charytatywnych i szkolnych kół Caritas. – Zdecydowałyśmy się na wolontariat, bo chcemy pomagać innym – powiedziała Ola ze szkolnego koła w Gimnazjum nr 2 w Kętach, która razem z koleżankami i opiekunem ks. Andrzejem Wołpiukiem przyjechała na spotkanie w Bielsku-Białej. – Jest wiele innych możliwości, ale skoro mamy koło Caritas w szkole, to zdecydowałyśmy, że nie trzeba szukać gdzie indziej – wyjaśniła jej koleżanka Wiktoria. Wolontariuszki wyliczyły, że do inicjatyw podejmowanych przez młodzież należą m.in. zbiórki żywności na święta czy współorganizowanie spotkań dla seniorów.

Jak informuje diecezjalna Caritas, coraz więcej osób zauważa, że czynna miłość bliźniego polega nie tylko na przekazaniu daru materialnego, datku, rzeczy, ale jest oddaniem czegoś cenniejszego – swojego czasu, uwagi, zaangażowania i umiejętności. Ten rok będzie dla Caritas bardzo mocno związany z wolontariatem i pracami nad rozszerzeniem trzeciego filaru wolontariatu, tzw. mobilnego. Chodzi o osoby czynne zawodowo czy uczące się, które chcą poświęcić nawet niewielką ilość czasu na pomoc potrzebującemu bliźniemu jak najbliżej swojego miejsca zamieszkania.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

W Kościele trwa Oktawa Wielkiej Nocy

2019-04-22 09:52

awo, mip / Warszawa (KAI)

Cud Zmartwychwstania „nie mieści się” w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy – przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał.

©Renáta Sedmáková – stock.adobe.com

Nazwa “oktawa” pochodzi od łacińskiego słowa oznaczającego liczbę osiem. Ta wielkanocna jest weselem z wydarzeń przeżywanych podczas Triduum Paschalnego. To osiem dni świętowania Kościoła, które później przedłuża się aż do Pięćdziesiątnicy.

Zwyczaj przedłużania najważniejszych świąt chrześcijańskich na oktawę jest bardzo dawny. Nie znamy dokładnej daty powstania oktawy Paschy. Jednak wspomina o niej w już IV stuleciu Asteriusz Sofista z Kapadocji. Kościół chce w ten sposób podkreślić rangę i ważność uroczystości.

Oprócz Wielkanocy w Kościele obchodzi się również oktawę Narodzenia Pańskiego.

Dni oktawy Wielkanocy mają, podobnie jak Niedziela Zmartwychwstania, rangę uroczystości. Okres ośmiu dni traktowany jest jak jeden dzień, jako jedna uroczystość. Dlatego w oktawie Wielkanocy nie obowiązuje piątkowy post.

W te dni codziennie śpiewamy “Gloria” i wielkanocną sekwencję „Niech w święto radosne”. Na Mszach świętych czytane są także perykopy o spotkaniach Zmartwychwstałego, m.in. z Marią Magdaleną, z uczniami idącymi do Emaus, z uczniami nad jeziorem Genezaret.

Teksty mszalne wyjaśniają tez znaczenie sakramentu chrztu. W dawnych wiekach był to bowiem czas tzw. katechezy mistagogicznej dla ochrzczonych w Święta Paschalne. Miała ona na celu wprowadzić ich w tajemnicę obecności Chrystusa we wspólnocie wierzących.

Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela. Niegdyś w ten dzień neofici ochrzczeni podczas rzymskiej Wigilii Paschalnej, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy.

Święty Jan Paweł II ustanowił tę niedzielę świętem Miłosierdzia Bożego. Orędowniczką tego była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Opowieść Haliny Żak, mamy Cezarego Żaka

2019-04-22 16:22

Anna Majowicz

Anna Majowicz
Halina Żak, mama słynnego aktora Cezarego Żaka

Na spotkanie z panią Haliną Żak umówiłam się w Izbie Pamięci w Brzegu Dolnym. Miejsce to, prowadzone przez Stowarzyszenie Osadników Ziemi Dolnobrzeskiej, od 11 lat gromadzi pamiątki, dokumenty, zdjęcia, wspomnienia i różnego rodzaju przedmioty mające wartość historyczną związaną z przedwojennymi, wojennymi i powojennymi losami ludzi, których wiatr historii rzucił po II wojnie światowej na tzw. Ziemie Odzyskane, w tym przypadku na Ziemię Dolnośląską. Stowarzyszenie powstało z inicjatywy pani Haliny, która aż do 2017 r. roku pełniła tu funkcję prezesa.

Ta niezwykle serdeczna kobieta nie miała lekkiego życia. Urodziła się na Kresach, w Domaszewiczach (dzisiejsza Białoruś) w rodzinie Bułynko. Gdy miała zaledwie 1,5 roku została zesłana z rodziną na Sybir. Wyjechała razem z dwiema starszymi siostrami: Marią i Janiną, oraz matką Stanisławą, która była wówczas w ciąży. Ojca Jana (był legionistą Piłsudskiego) nie zdążyła poznać, bo gdy został aresztowany przez Rosjan, słuch po nim zaginął. Na Sybirze spędziła 4 lata swojego bardzo młodego życia. Przyjechała do Polski jako sześcioletnia dziewczynka, niewiele więc pamięta z wojennej tułaczki. Niektóre jednak epizody, które silnie wpłynęły na jej dziecięcą wówczas psychikę, pamięta do dziś.

– Był luty 1946 r., gdy przyjechaliśmy transportem z Syberii do Brzegu Dolnego. Pamiętam, że razem z moim czteroletnim bratem nie mogliśmy doczekać się pierwszych świąt w kraju – wspomina Halina Żak. Sybiraczka na stałe osiedliła się w Brzegu Dolnym. Wyszła za mąż za Michała Żaka i urodziła mu dwóch synów: Cezarego (popularnego aktora, znanego m.in. z roli w kultowym serialu ,,Miodowe Lata”) oraz Arkadiusza.

Halina Żak nie pamięta świąt na Kresach, ale wiele o nich dowiedziała się z opowieści mamy i sióstr.

- Święta Wielkanocne to wyjątkowy czas. Na Wschodzie od środy popielcowej obowiązywał ścisły post w środy i w piątki, a wstrzemięźliwość od mięsa trwała cały tydzień. Tylko w niedzielę jadło się mięso. Ponieważ najbliższy kościół znajdował się w Baranowiczach (7km od naszego miejsca zamieszkania), nabożeństwa Drogi Krzyżowej odprawialiśmy w domu. Wieczorami śpiewało się pieśni takie jak ,,Wiatr w przelocie”, ,,Dobrano” czy ,,Biedny kto Ciebie”. Parę tygodni przed świętami marynowano i bejcowano mięsa na szynki. W ostatnim tygodniu przed Wielkanocą zabijano prosię. Nadziewane mięsem i kaszą gryczaną było głównym posiłkiem Wielkanocnej uczty. Stawiano je na środku stołu (nakrytego białym obrusem i udekorowanego barwinkiem i bukszpanem), dookoła leżały pisanki, obok cukrowy baranek z chorągiewką biało – czerwoną i napisem ,,Alleluja”. Święta rozpoczynała rezurekcja o 6 rano. Po niej śniadanie wielkanocne. Dzielono się jajkiem i składało życzenia, a dzieci mówiły wierszyki, które układał brat mojej mamy – Kazimierz Kaczmarek, katecheta, żołnierz armii Andersa. Pierwszego dnia świat nie odwiedzało się rodziny i znajomych, nie wolno było nic robić (sprzątać, czy gotować). Co innego drugiego dnia – odwiedzano się i tradycyjnie oblewano wodą!

Wiersze wielkanocne, które układał wuj Haliny Żak, na stałe wpisały się w tradycje Wielkanocne rodziny. Na pamięć znają je dziś wnuki sybiraczki:

,,Jutro będzie Wielkanoc, babki w piecu włożone,

gotują się kiełbasy i mieć będzie święcone.

Przyjdzie rano ks. proboszcz i poświęci stół cały,

także domek pokropi, by się dziadki chowały.

Tak się zrobi wesoło i słoneczko zaświeci,

ach już nie ma powiadam, jak Wielkanoc dla dzieci”.

,,Cukrowy baranek ma złociste różdżki, pilnuje pisanek, na łące rzeżuszki.

A gdy nikt nie widzi, chorągiewką buja i cichutko beczy święte Alleluja! ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem