Reklama

Czas odważnych postanowień

2018-02-22 10:40

+ Jan Wątroba; Biskup Rzeszowski
Edycja rzeszowska 8/2018, str. I

Graziako/Niedziela

Umiłowani Bracia i Siostry!

1. Słowami Listu św. Jakuba Apostoła zapraszam wszystkich do dobrego przeżywania Wielkiego Postu. Przybliżmy się do Jezusa Chrystusa, który dobrowolnie przyjął surowość życia na pustyni, aby dać nam przykład siły woli i męstwa wśród pokus i niebezpieczeństw życiowych. Podejdźmy do Jezusa Chrystusa tak blisko, abyśmy dobrze zauważyli na Jego rękach i nogach rany; abyśmy dojrzeli Jego zraniony bok i serce otwarte włócznią żołnierza. Chrystus za nas cierpiał rany. Dlatego z wielką miłością wobec Niego odprawiamy w Wielkim Poście częściej niż zwykle Drogę Krzyżową, śpiewamy Gorzkie Żale, uczestniczymy w rekolekcjach, odnawiamy przydrożne krzyże. Przybliżmy się w tym czasie tak bardzo do Jezusa, żebyśmy lepiej zrozumieli także tajemnicę naszego cierpienia i naszej śmierci.

Na początku czterdziestodniowego postu przyjęliśmy na głowę poświęcony popiół. On nam przypomina naszą znikomość i przemijalność, a jednocześnie naszą więź z Chrystusem Odkupicielem. To On, przez mękę, upokorzenia i śmierć na krzyżu, uniżył samego siebie i został dla nas jakby starty na proch. Do Niego odnoszą się słowa Księgi proroka Izajasza o zdruzgotaniu cierpiącego Sługi Jahwe w czasie męki i śmierci.

W Jezusie Chrystusie umęczonym i ukrzyżowanym znajdujemy odpowiedź na wielki świat ludzkiego cierpienia. Chrystus odkupił ludzkie cierpienie i to, co stanowi najwyższy jego wyraz: śmierć. Odebrał cierpieniu i ludzkiej śmierci bezsens i pustkę. Sprawił, że człowiek przez swą chorobę, ból i cierpienie może się jednoczyć z Jego cierpieniem i śmiercią, a w ten sposób nie tylko przyczyniać się do swojego zbawienia, ale do zbawienia innych ludzi.

Reklama

Cierpienia i śmierć można ofiarować za bliźniego, jak to uczynił na przykład św. Maksymilian Kolbe, za swoją rodzinę, za naród, za Kościół i świat. Chrystus jako nasz Odkupiciel sprawił, że możemy oddać w Jego ukrzyżowane ręce nasze cierpienie i wejść w ten sposób w wielkie misterium odkupienia człowieka i świata. Wielka jest moc modlitwy chorego i jego cichej ofiary. Płynie ona do człowieka od Chrystusa przez pośrednictwo Kościoła, dzięki łasce Ducha Świętego działającego przez sakramenty.

W Kościele katolickim jest udzielany sakrament chorych. Daje on wielkie łaski chorym: jednoczy ich z męką Chrystusa dla ich własnego dobra oraz dla dobra całego Kościoła; przynosi umocnienie, pokój i odwagę, by przyjmować po chrześcijańsku cierpienia choroby lub starości; udziela przebaczenia grzechów, jeśli chory nie mógł go otrzymać przez sakrament pokuty; przynosi powrót do zdrowia, jeśli to służy dobru duchowemu; przygotowuje na przejście do życia wiecznego (por. KKK 1532). Przeżywany kilka dni temu XXVI Światowy Dzień Chorego był okazją do przypomnienia znaczenia sakramentu namaszczenia chorych. Jednocześnie uświadomił na nowo wielką odpowiedzialność bliskich, opiekunów, a także służby zdrowia za duchowe dobro człowieka chorego, w tym za jego zbawienie. Czas Wielkiego Postu, a zwłaszcza rekolekcji parafialnych, to uprzywilejowany czas towarzyszenia chorym. Oni zaś mogą ofiarować swoje cierpienia w intencji rekolekcjonistów, spowiedników, a także wszystkich podejmujących dzieła pokutne i wysiłek nawrócenia.

2. „Duch wyprowadził Jezusa na pustynię” (Mk 1, 12). Dla Izraelity pustynia to miejsce zmagania się człowieka z pokusą niewiary, ale także miejsce doświadczenia mocy i błogosławieństwa Bożego. Jest przestrzenią, w której rozgrywa się w człowieku walka z szatanem, który jest głównym autorem każdej pokusy. Pustynia jest też symbolem naszego życia, życia dzieci Bożych, które obdarzone łaską chrztu i łaską wiary wyruszają w drogę, aby wzrastać i dojrzewać w wierze.

Kuszenie, jakiego Jezus doznał na pustyni, przypomina prawdę, że nikt nie jest wolny od pokus. Pokusa związana jest z byciem człowiekiem. Każdy z nas, noszący w sobie skutki grzechu pierworodnego, będzie doświadczał próby wierności Bogu, atrakcyjności zła, namowy do niewłaściwych zachowań, czyli pokusy. W tym doświadczeniu nigdy nie zapominajmy, że pokusa sama w sobie nie jest grzechem, a jeśli jest zwalczana, staje się szansą rozwoju miłości i wzrastania w świętości. Odczuwanie wewnętrznego czy zewnętrznego nacisku, żeby stanąć przeciwko Bogu i Jego prawom, jest ciągle tylko wypróbowaniem nas, sprawdzaniem, czy wytrwamy, usiłowaniem przestawienia naszej woli, naszego umysłu i serca w inną stronę, niż chce Bóg.

Pustynia, na której był kuszony Jezus, stała się dla Niego miejscem zwycięstwa. Również dla nas czas wielkopostnych zmagań może stać się areną wielu zwycięstw nad własną słabością, egoizmem, nałogami. Tylko nie zapominajmy, że potrzebujemy Bożej pomocy i miłosierdzia zwłaszcza wtedy, gdy naszych ludzkich sił brakuje.

3. Widok Jezusa walczącego na pustyni z pokusami jest szczególnie ważnym znakiem dla ludzi młodych. To oni są najbardziej narażeni na kuszące propozycje, a przez brak doświadczenia najbardziej bezbronni. W poszukiwaniu szczęścia nierzadko dają się zwieść i usidlić pokusą łatwego życia, myląc szczęście z przyjemnością i wygodą. Często wkraczają na drogę, na której jest miejsce na wszystko, oprócz wymagającej miłości.

Drodzy młodzi Przyjaciele! Wiedzcie, że pośród tych zmagań nie jesteście sami. Zauważcie, że zanim Jezus udał się na pustynię, został umocniony Duchem Świętym w momencie chrztu w Jordanie. Tego samego Ducha i wy otrzymaliście w sakramencie chrztu, a wielu z was także w sakramencie bierzmowania. Jeśli więc chcecie owocnie przeżyć czas Wielkiego Postu, a przede wszystkim jeśli chcecie dokonać właściwych wyborów, nie bójcie się modlić do Ducha Świętego i poddawać się Jego prowadzeniu. Pozwólcie, by wyprowadził was na miejsce, które On sam wybierze i słuchajcie uważnie, co będzie do was mówił. By lepiej rozpoznać Jego głos, dobrze jest już na progu Wielkiego Postu przystąpić do sakramentu pokuty i z tak oczyszczoną duszą wsłuchiwać się w natchnienia Bożego Ducha. Nie bójcie się Go pytać o to, co macie czynić i jakie miejsce zająć w świecie. Wraz z kolegami i koleżankami z całego świata włączcie się w przygotowania do październikowego Synodu Biskupów, który został zwołany pod hasłem „Młodzi, wiara i rozeznanie powołania”. Ojcowie synodalni chcą wsłuchiwać się w to, czego młodzi oczekują od Kościoła i czego w nim szukają. Wspierajcie ich swoją modlitwą, z uwagą słuchajcie głosu pasterzy i poczujcie się współodpowiedzialni za Kościół, w którym jest miejsce dla każdego z was. Z pomocą Ducha Świętego rozeznawajcie swoje powołanie i wybierajcie szlachetne dobro.

Niech wzorem będzie dla was św. Stanisław Kostka, który – mimo że od jego śmierci upłynęło 450 lat – ma dla was ciągle aktualną i atrakcyjną propozycję na sensowne i piękne życie. Uczącym się podsuwa ciekawą motywację dla szkolnego wysiłku: „aby podobać się Bogu i ludziom, a w przyszłości Ojczyźnie i sobie samemu przynieść korzyść”. Dla wszystkich jest wzorem odważnej pobożności, wiernego trwania przy prawdzie, sumiennego wykonywania obowiązków i tęsknoty za niebem. Nie uległ pokusie wygodnego życia ani modom czy naciskom grupy. Miał własną klasę i styl; nie chciał nikomu imponować, ani też uczynić z życia jednej wielkiej rozrywki. Wiedział, po co żyje, nie zgadzał się na bylejakość, a przez rzetelną pracę nad sobą wykuwał swą silną osobowość i dojrzały charakter. Warto zaprzyjaźnić się z tym odważnym Patronem, i podjąć jego program, zawarty w słowach: „Do wyższych rzeczy zostałem stworzony i dla nich winienem żyć”.

Do duszpasterzy i katechetów zwracam się z gorącym apelem i przynagleniem, aby nie żałowali swego czasu, otrzymanych talentów, wysiłku i gorliwości w towarzyszeniu młodym ludziom na drodze wiary, w walce z pokusami i w odkrywaniu ich życiowego powołania. Poprzez kierownictwo duchowe i osobistą bliskość ukazujcie i proponujcie piękno i wartość powołania kapłańskiego i zakonnego. Miejcie odwagę od siebie i od młodych wymagać.

4. Umiłowani Bracia i Siostry!

Na progu Wielkiego Postu usłyszmy na nowo wezwanie Pana: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię!” (Mk 1,15). Te słowa wybrzmiały w samym środku Tygodnia modlitw o trzeźwość narodu. Niech ta modlitwa nie skończy się wraz z upływem tygodnia, lecz niech wytrwale towarzyszy wszystkim uzależnionym, podejmującym trud wychodzenia z nałogu. Wspólny wysiłek dobrowolnych abstynentów i zniewolonych nałogami, w połączeniu z nowenną miesięcy przed setną rocznicą odzyskania niepodległości, będzie konkretnym wyrazem dziękczynienia, odpowiedzialności za wspólne dobro, a zarazem miłości do Ojczyzny.

Odpowiadając na apel Ojca Świętego Franciszka, zachęcam wszystkich Diecezjan do modlitwy i postu w intencji pokoju 23 lutego br., czyli w piątek pierwszego tygodnia Wielkiego Postu. Ofiarujemy go szczególnie za mieszkańców Demokratycznej Republiki Konga i Sudanu Południowego.

Matkę Najświętszą, stojącą wiernie pod krzyżem Syna, proszę, aby wypraszała rekolekcjonistom i spowiednikom wielkopostnym potrzebne łaski, a wszystkich nas wspomagała w realizacji odważnych postanowień i w podejmowaniu czynów pokutnych.

Błogosławię Wam w imię Chrystusa, który za nas cierpiał rany.

Rzeszów, 14 lutego 2018 r.

Tagi:
Wielki Post

Droga do paschy serca

2018-04-04 10:33

Agnieszka Marek
Edycja lubelska 14/2018, str. II

W 5. tygodniu Wielkiego Postu abp Wojciech Polak przewodniczył rekolekcjom dla społeczności akademickiej KUL

Agnieszka Marek

Dni przeżyte pod hasłem: „Aby nie ostygły nam serca” pozwoliły uczestnikom rekolekcji „ogrzać serca i otworzyć je na głos Boga oraz potrzeby bliźniego”. Wymiernym znakiem tej otwartości były ofiary na tacę, które na prośbę abp. Polaka zostały przekazane na potrzeby niepełnosprawnych chłopców, podopiecznych sióstr dominikanek w Broniszewicach.

Miara serca

Patronem pierwszego dnia rozważań był św. Józef. Abp Wojciech Polak zachęcał wiernych, by otworzyli serca na spotkanie z Chrystusem, nawet jeśli, jak Jego ziemski opiekun, przeżywają chwile trudne i po ludzku niezrozumiałe. Za kard. Tagle nauczał, że chrześcijanie są ludźmi Wielkiej Nocy, a męka, śmierć i zmartwychwstanie Chrystusa są źródłem istnienia i pełni życia. – Naszym zadaniem jest ciągła pamięć o Jego ofierze poprzez podtrzymywanie obecności miłującego Chrystusa w sercach – mówił Ksiądz Prymas. Kanwą rekolekcji było przygotowanie do „przejścia wewnętrznego, paschy serca, ku stylowi Boga”. W kontekście słów papieża Franciszka abp Polak zachęcał, aby jubileusz 100-lecia KUL był czasem odkrycia na nowo patrona uniwersytetu, którym jest Najświętsze Serce Jezusa. Przywołując św. Jana Pawła II, mówił, że człowieka należy mierzyć miarą serca i miarą sumienia. – Serce człowieka, jako sanktuarium, w którym człowiek spotyka Boga i odczytuje Jego wolę, ma bić rytmem Serca Jezusa – podkreślał.

Wyzwolenie z grzechu

Drugi dzień rekolekcji poświęcony był refleksji nad pokusami i grzechem. Ksiądz Prymas przestrzegał przed martwicą sumień i ich wypaczeniem. Nawiązując do historii Izraela, ukazał mechanizm, który sprawia, że ludzkie serca obojętnieją na miłość Boga. Jak mówił, współczesny człowiek zniechęca się pod wpływem różnych trudności, przestaje dostrzegać sens swojego życia, a bogactwa i potęga świata przysłaniają mu Boga. Kaznodzieja ponownie odwołał się do nauczania papieża Franciszka i ukazał dwa rodzaje pokus: te, które wiążą się z uczuciami, niezaspokojonymi pragnieniami i fałszywymi przyjemnościami, które człowiek bierze za szczęście; i te, które pomagają człowiekowi w szybkim zaradzeniu cierpieniom i trudnym sytuacjom życiowym. – Trzeba modlić się o serce otwarte na Bożą wolę i umiejętność rozeznania w sumieniu, co pochodzi od Boga i służy dobru człowieka, aby nie ulec pokusie samowystarczalności; trzeba uwierzyć, że Bóg ma moc, aby ogrzać serca i wyzwolić z grzechu i śmierci – podkreślał.

Prawdziwa wolność

W ostatnim dniu rekolekcji abp Wojciech Polak zaapelował, by ludzkie serca były kształtowane przez naukę Jezusa, a przez to prawdziwie wolne, zdolne do nawrócenia i do odróżniania dobra od zła. – Chrystus wyzwolił nas do wolności i uzdalnia do służby innym, do bezinteresownego daru z siebie – podkreślał. – Wolność tworzy się poprzez dialog z Bogiem wewnątrz serca człowieka, ale aby był on możliwy, trzeba usłyszeć Jego głos – wyjaśniał. Ksiądz Prymas zaproponował konkretne drogi kształtowania serca: wielkopostną drogę modlitwy, postu i jałmużny oraz drogę rachunku sumienia i modlitwy do Ducha Świętego. – Dla formowania sumienia niezbędne jest odwoływanie się do Ewangelii, nauczania Kościoła i obowiązujących prawd wiary, a także modlitwa o słuszną i dobrą intuicję w sprawach moralnych, gdyż kształtowanie sumienia w wolności i prawdzie jest zawsze dziełem Bożej łaski – przekonywał.

Obecność abp. Wojciecha Polaka i jego przepowiadanie w kościele akademickim w roku jubileuszu 100-lecia KUL były dla społeczności uniwersytetu zaszczytem i darem. Pełniony przez niego urząd prymasa był nawiązaniem do czasu, kiedy w murach KUL przebywał sługa Boży kard. Stefan Wyszyński. – Cieszymy się, że mogliśmy przeżyć wielkopostne rekolekcje jako drogę do paschy serca pod przewodnictwem abp. Wojciecha Polaka, który dał się poznać jako kapłan czerpiący siłę z modlitwy i całkowitego zaufania Bogu – podkreślali uczestnicy rekolekcyjnych spotkań.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty, który się nie starzeje

2018-09-12 10:40

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 37/2018, str. 24-25

To właśnie św. Stanisław Kostka (1550-68), który dokonał swojego żywota jako 18-letni młodzieniec w rzymskim nowicjacie Towarzystwa Jezusowego. Jego liturgiczne wspomnienie przypada 18 września.

Archiwum
Scipione Delfini, Stanisław Kostka, ok. 1560 r. nowicjat jezuitów w Szampanii

Patron Polski, polskiej młodzieży przemawia i dziś nie tylko do młodych, ale również do tych nieco starszych. Trzeba tylko na nowo odkryć jego przesłanie. Jest to ważne zwłaszcza w Roku św. Stanisława Kostki, który został ogłoszony przez naszych biskupów z racji 450. rocznicy jego śmierci, oraz w roku 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Owo niestarzejące się przesłanie przemawia z marmurowej rzeźby św. Stanisława znajdującej się w kościele św. Andrzeja na Kwirynale w Wiecznym Mieście. Nad nią widnieje obraz umiłowanej przez naszego rodaka Matki Bożej, która obsypuje go różami. Ten widok tak zapamiętał Cyprian Kamil Norwid: „Jeszcze na ram złoceniu róża jedna świeci: / Niby że, po obrazu stoczywszy się płótnie, / Upaść ma, jak ostatni dźwięk, gdy składasz lutnię. /

I nie zleciała dotąd na ziemię – i leci...”. Podobnie jest ze świadectwem życia św. Stanisława.

Determinacja i tęsknota za Bogiem

W czasie, kiedy Kościół w Polsce skoncentrowany jest w swoich duszpasterskich poczynaniach na Osobie i darach Ducha Świętego, a katolicki świat przygotowuje się do październikowego rzymskiego Synodu Biskupów, który m.in. będzie poświęcony młodzieży i łasce rozeznania swojego życiowego powołania, chyba nie ma lepszego świętego, na którym można by się wzorować. To przecież św. Stanisław przez całe swoje życie dawał świadectwo dojrzałej wiary. Stawiał sobie cele do zrealizowania i konsekwentnie do nich dążył. Mimo młodzieńczego wieku zachowywał się jak przystało na mężnego, dojrzałego mężczyznę, a jego wędrówka z Wiednia do Rzymu przeszła już do legendy.

Przyszedł na świat w Rostkowie na wskroś katolickim Mazowszu, w zamożnej i wiernej Kościołowi rodzinie, która odznaczała się patriotyzmem, wyrażającym się m.in. w wiernej służbie Ojczyźnie w czasach Jagiellonów i Wazów. Św. Stanisław właśnie w takiej atmosferze wyrastał. Niemniej jednak najważniejsza dla niego była wiara, bo przecież – jak sam mawiał – „ad maiora natus sum” (do wyższych rzeczy się urodziłem). Dlatego tak bardzo tęsknił za Panem Bogiem, co odnotowała Zofia Kossak-Szczucka w swojej – być może mniej znanej – powieści pt. „Z miłości”. Autorka, która pisała także dla „Niedzieli”, prezentuje w niej osobę św. Stanisława Kostki na tle XVI-wiecznej Europy. Czytamy tam m.in.: „Najświętsza Panienko (...), proszę Cię i suplikuję, byś mnie raczyła zabrać sobie jak najprędzej (...), aby (...) chwałę Twoją najcudowniejszą oglądać”.

Poddać się woli Pana

Dziś, kiedy borykamy się z kryzysem powołań kapłańskich i zakonnych, bardzo ważne jest, by podkreślić niezłomną wiarę św. Stanisława. Wyrażała się ona m.in. w kulcie Jezusa obecnego w Eucharystii i wzmiankowanej czci do Maryi. On po prostu trwał w katolickiej wierze i był wierny swojemu powołaniu. Poddawał się woli Pańskiej.

Świetnie scharakteryzowali św. Stanisława polscy biskupi w liście ogłaszającym jego rok. Warto przypomnieć fragment tego listu:

„Żyjąc w XXI wieku, nie powtórzymy dokładnie czynów św. Stanisława Kostki. Naszym zadaniem jest raczej zrozumienie ducha tego świętego, który nie dał się zwieść mirażowi wygodnego życia, zabezpieczonego majątkiem rodziców. Miał odwagę przeciwstawić się panującym modom i naciskom grupy. Nie chciał ani imponować, ani uczynić z życia jednej wielkiej rozrywki. Był silną osobowością, miał swoją klasę i styl. Do końca zachował wolność. To nie był młody człowiek, który nie wie, po co żyje, jest znudzony i apatyczny, żądający od innych, a niedający nic z siebie. Nie pozwalał sobie na eksperymenty w poszukiwaniu szczęścia. Wiedział, że ten świat nie zaspokoi jego tęsknot, że prędzej czy później poczułby się w nim oszukany lub zawiedziony. Wiedział, że charakter – to nie tylko sprawa dziedziczenia cech po przodkach, nie tylko wpływ środowiska, ale rzetelna praca nad sobą. Wiedział też, że stawać się dojrzałym człowiekiem, to podejmować trud rozwoju. Nie był mięczakiem, który mówi: taki już jestem, a zło usprawiedliwia słabością, obwinia innych, oskarża warunki i historię. Był czujnym ogrodnikiem wyrywającym chwasty słabości i grzechu, aby wyrosły piękne kwiaty i owoce. Uwierzył w miłość Boga i całym sobą na nią odpowiedział”.

Nic dodać, nic ująć.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Słowo i Muzyka u Jezuitów

2018-09-19 18:15

Jadwiga Kamińska

Marek Kamiński
O. Remigiusz Recław wręcza odznaczenie Teresie Żylis-Gara

Mszą św. w kościele pw. Najświętszego Serca Jezusa w Łodzi rozpoczął się IX Międzynarodowy Festiwal Muzyczny „Słowo i Muzyka u Jezuitów”. Eucharystii w intencji artystów przewodniczył o. Józef Łągwa. Po Mszy św. zgromadzeni w świątyni wysłuchali koncertu „60 lat na scenach operowych świata Teresy Żylis – Gara”. Wybitna śpiewaczka operowa przybyła do Łodzi aby uczestniczyć w koncercie. Z rąk proboszcza parafii

o. Remigiusza Recława odebrała medal przyznany przez Ojca Generała Zakonu Jezuitów.

W koncercie wystąpili Agnieszka Makówka – mezzosopran, Barbara Rogala – sopran, Bartosz Szulc – bas-baryton oraz Orkiestra Kameralna „Arte Positiva” pod dyrekcją Kamila Chałupnika.

Zobacz zdjęcia: Słowo i Muzyka u Jezuitów

W roku 100-lecia Odzyskania Niepodległości 1918-2018 odbył się koncert galowy „Bukiet dla Niepodległej” w Teatrze Wielkim w Łodzi. Patronat honorowy nad Festiwalem objął Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda. W liście skierowanym do organizatorów Pan Prezydent napisał:

Z wyrazami uznania dla organizatora Stowarzyszenia „Słowo i Muzyka u Jezuitów” za wartościową inicjatywę, która wzbogaca życie kulturalne miasta; w przekonaniu, że zarówno uroczysty koncert „Bukiet dla Niepodległej”, nawiązujący do narodowego jubileuszu naszej Ojczyzny, jak i pozostałe spotkania z muzyką różnych epok i kultur, wykonywaną przez cenionych artystów polskich i zagranicznych, przysporzą słuchaczom wielu artystycznych wrażeń i duchowych przeżyć; z życzeniami dalszej pomyślnej działalności Stowarzyszenia oraz kolejnych osiągnięć służących polskiej kulturze i dziedzictwu.

Powyższy list został odczytany podczas uroczystego koncertu, w którym wystąpili m.in. Monika Kuszyńska, Natalia Niemen, Renata Przemyk, Maria Semotiuk, Tadeusz Wożniak, Andrzej Zieliński oraz Stowarzyszenie Śpiewacze „Harmonia” i Chór Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Henryka Wieniawskiego a także Studenci Wydziału Aktorskiego Państwowej Wyższej Szkoły Filmowej, Telewizyjnej i Teatralnej im. Leona Schillera w Łodzi. Koncert prowadzili Anna Popek i Jan Pospieszalski, scenarzystą i reżyserem był Bogusław Semotiuk.

Szczególnym zainteresowaniem młodych Łodzian cieszył się koncert w Teatrze Muzycznym „Młodzi z Łodzi dla Łodzi”. Na scenie teatru wystąpili studenci i wychowankowie Łódzkich Państwowych Wyższych Szkół Artystycznych. Wielkimi brawami nagrodzono najmłodszych wykonawców z Ogólnokształcącej Szkoły Muzycznej im. Henryka Wieniawskiego Natalię Kowalską – akordeon i Jakuba Hanuszkiewicza – fortepian. Owacyjnie przyjęto także występ Agnieszki Skrzypczak z zespołem Pink Roses oraz Małgorzaty Pietrzykowskiej – mezzosopran. Nad całością koncertu czuwał również Bogusław Semotiuk.

W ramach festiwalu w świątyni Ojców Jezuitów przy ul. Sienkiewicza 60 można będzie wysłuchać następujących koncertów: Chóru Dziewczęcego Szkoły Katedralnej w Poznaniu „Paradiso” (7 października), Zespołu „Cantus Solemnis” (14 października), Łódzkiej Jesieni Chóralnej u Jezuitów (21 października), Bluesowych Zaduszek (2 listopada), Koncertu Muzyki Polskiej (4 listopada), Widowiska słowno – muzycznego „Przybyli ułani pod okienko” (11 listopada), natomiast koncert finałowy odbędzie się 18 listopada.

Na koncerty zaprasza organizator festiwalu Stowarzyszenie „Słowo i Muzyka u Jezuitów”. Wszystkie koncerty są bezpłatne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem