Reklama

Dni Szelążkowe

2018-02-22 10:40

Joanna Kruczyńska
Edycja toruńska 8/2018, str. IV

Ks. Paweł Borowski
Bp Andrzej Suski, ks. prał. Kazimierz Piastowski, dk. Waldemar Rozynkowski, siostry terezjanki i wierni świeccy w chwili modlitewnej zadumy przy sarkofagu bp. Szelążka

Na początku lutego w Toruniu odbyły się Dni Szelążkowe, których celem było przybliżenie jak największemu gronu osób postaci sługi Bożego bp. Adolfa Piotra Szelążka, a także modlitwa o jego wyniesienie na ołtarze

Dni Szelążkowe trwały od 9 do 11 lutego. W ramach wydarzenia odbyła się sesja naukowa poświęcona bp. Szelążkowi, zaprezentowano przedstawienie i koncert. Ostatniego dnia modlono się o rychłą beatyfikację biskupa wygnańca z diecezji łuckiej na Wołyniu, który zmarł 9 lutego 1950 r., a ostatnie 4 lata swego życia spędził w Zamku Bierzgłowskim pod Toruniem.

Towarzysz podróży

Sesję naukową otworzył i poprowadził dk. prof. Waldemar Rozynkowski. W części wstępnej sesji siostry terezjanki uhonorowały niektórych obecnych na sali upominkami, które wyrażały ich wdzięczność za wszelką pomoc i zaangażowanie w kolejnych etapach trwającego procesu beatyfikacyjnego bp. Szelążka. Po krótkich przemówieniach gości głos oddano prelegentom.

Pierwszy z mówców dr hab. Maciej Krotofil ukazał realia życia i posługi bp. Szelążka. Funkcjonujące w międzywojniu w granicach Polski województwo wołyńskie było swoistym tyglem wielonarodowościowym i wielowyznaniowym. Blisko 70% ludności stanowili Ukraińcy, ok. 16% Żydzi, 10% Polacy, reszta to Niemcy, Czesi i Rosjanie. Trudno więc było znaleźć drogę do każdego, ale takich właśnie rozwiązań poszukiwał niestrudzenie bp Szelążek. Szerzenie myśli katolickiej pojmował jako sposób rozwoju wiary i budowania spójności narodowej.

Reklama

Postawa bp. Szelążka bliska była m.in. ks. Władysławowi Bukowińskiemu, o którym opowiadała Maria Kalas. Ks. Bukowiński był wykładowcą w łuckim seminarium, następnie m.in. sekretarzem Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej i redaktorem czasopisma „Spójnia”. Bp Szelążek widział w ks. Bukowińskim wielki potencjał w dziedzinie obrony katolicyzmu, stąd po wybuchu II wojny światowej powierzył mu obowiązki proboszcza katedry w Łucku. Poza tym ks. Bukowiński podjął nurt działań odrodzenia wszystkiego w Chrystusie, przejawiający się w konieczności obudzenia katolików z tzw. pobożnego samolubstwa. W jego naukach nieraz wybrzmiewał „nakaz ofiarnej miłości”, w imię której katolicy winni czynnie zwalczać bezbożnictwo. Prelegentka podkreślała, że ks. Bukowiński, tak jak bp Szelążek, miał świadomość życia na przełomie czasów i bycia świadkiem dziejowej walki dobra ze złem.

Ks. Bukowiński został beatyfikowany przez papieża Franciszka w 2016 r. Od września 2017 r. jest patronem szkoły podstawowej w Lubiczu Dolnym.

O kilku aspektach heroiczności cnót bp. Szelążka opowiadał ks. prof. Dariusz Zagórski, który był cenzorem – teologiem w trakcie trwania etapu diecezjalnego procesu beatyfikacyjnego bp. Szelążka. Jego zadaniem było zapoznanie się ze wszystkimi publikowanymi tekstami bp. Szelążka i wydanie o nich opinii. Ks. prof. Zagórski opowiadał, że z tych tekstów wyłania się postać człowieka, który umiłował świętość i dążył do niej na wiele sposobów. Najbardziej wyrazistym wydaje się być obranie św. Teresy od Dzieciątka Jezus na „towarzysza podróży w życiu i posłudze”.

Bp Szelążek czcił ją i szerzył jej kult. Uczynił ją patronką diecezji łuckiej, wierząc głęboko w jej orędownictwo i wsparcie w dziele rozwoju diecezji. Poza tym założył żeńskie zgromadzenie zakonne, którego charyzmatem jest szerzenie drogi dziecięctwa duchowego św. Teresy od Dzieciątka Jezus. Prelegent podkreślał, że bp Szelążek podjął walkę „o harmonijne zespolenie społeczeństw na Kresach, podnoszenie moralności i wprowadzanie ducha Jezusa do rodzin”. Wiele uwagi poświęcał ubogim, których w dobie trwającego kryzysu gospodarczego było na Wołyniu bardzo dużo.

Postulatorka procesu beatyfikacyjnego bp. Szelążka s. Hiacynta Augustynowicz CST przypomniała niektóre fakty z ekshumacji bp. Szelążka, która odbyła się 23 stycznia w kościele pw. św. Jakuba w Toruniu. Doczesne szczątki biskupa były zeszkieletowane; zachowały się elementy szat, w których został pochowany. Istotą tego aktu prawno-liturgicznego było rozpoznanie, oczyszczenie doczesnych szczątków, a następnie ich zabezpieczenie poprzez złożenie do zapieczętowanych przez biskupa toruńskiego Wiesława Śmigla trumien (szczątki i odzież osobno) i umieszczenie obydwu trumien w sarkofagu w bocznej nawie kościoła pw. św. Jakuba w Toruniu.

Przed s. Hiacyntą jest zadanie napisania „Positio”, w którym udowadniana będzie heroiczność cnót bp. Szelążka. Tworzy się je na podstawie złożonej w Rzymie dokumentacji dotyczącej bp. Szelążka. Dokumentacja ta zawiera 10,5 tys. stron; „Positio” powinno zawierać od 500 do 700 stron.

Pamięć

Na zakończenie sesji naukowej głos zabrał dk. prof. Waldemar Rozynkowski, który zwrócił uwagę na fakt, że pamięć o bp. Szelążku jest wciąż żywa za sprawą księży i wiernych z diecezji łuckiej, sióstr terezjanek oraz Torunia i parafii pw. św. Jakuba. Zachęcił również do zapoznania się z rozdawaną podczas Dni Szelążkowych książką własnego autorstwa, dotyczącą pobytu bp. Szelążka w Zamku Bierzgłowskim w latach 1946-50.

Tego samego dnia zebrani mogli obejrzeć występ grupy teatralnej z Łucka z Ukrainy pt. „Kto we łzach sieje” obrazujący wewnętrzne przeżycia bp. Szelążka podczas aresztowania, przesłuchań i wygnania go z diecezji łuckiej po II wojnie światowej. Inscenizację powtórzono następnego dnia w Ratuszu Staromiejskim, gdzie ku czci bp. Szelążka odbył się koncert w wykonaniu zespołu Grace z Piotrkowa Trybunalskiego. Koncert prowadzili s. Nikodema Czarniecka oraz ks. Paweł Borowski.

Modlitwa

W ostatni z Dni Szelążkowych zgromadzono się w kościele pw. św. Jakuba, gdzie sprawowano Mszę św., której przewodniczył i słowo Boże wygłosił bp Andrzej Suski. – Każdy błogosławiony pokazuje kierunek drogi naszego życia. Jest drogowskazem. Święci i błogosławieni są najlepszym komentarzem do Ewangelii – mówił bp Andrzej. Za wzór takiej świętości kaznodzieja postawił sługę Bożego bp. Szelążka. – Wiedział, że pełnia szczęścia jest tylko w Bogu, a droga, która do niego prowadzi, jest drogą ośmiu błogosławieństw. Szedł tą drogą uparcie do końca pomimo różnorakich przeciwności, a nie brakowało ich w jego życiu. Szedł wierny Bogu i dlatego ufamy, że będzie dla nas nie tylko orędownikiem w niebie jako błogosławiony, ale będzie także wzorem do naśladowania, a dziś bardzo potrzebujemy takich wzorów – podkreślał kaznodzieja.

Na zakończenie Mszy św. udano się do sarkofagu bp. Szelążka umieszczonego w bocznej nawie kościoła świętojakubskiego, by tam uczestniczyć w modlitwie o rychłą beatyfikację sługi Bożego. Modlitwie tej przewodniczył proboszcz miejsca ks. kan. Wojciech Kiedrowicz.

Uczestnicy

W Dniach Szelążkowych wzięli udział m.in.: biskup pomocniczy diecezji toruńskiej Józef Szamocki, biskup senior diecezji toruńskiej Andrzej Suski, kapłani, przedstawiciele władz województwa kujawsko-pomorskiego i miejskich z prezydentem Torunia na czele, przedstawiciele władz Stoczka Łukowskiego, w którym urodził się bp Szelążek, siostry terezjanki z przełożoną generalną m. Lucyną Lubińską, goście z Ukrainy, a także przedstawiciele rodziny bp. Szelążka.

Organizatorem dni było Zgromadzenie Sióstr św. Teresy od Dzieciątka Jezus, które założył bp Szelążek, a także parafia pw. św. Jakuba w Toruniu, Bractwo św. Jakuba w Toruniu, Instytut Historii i Archiwistyki UMK w Toruniu oraz Fundacja Polska Tożsamość.

Tagi:
biskup

Bp nominat Ślusarczyk: tajemnica Bożego Miłosierdzia jest mi szczególnie bliska

2018-12-03 17:12

md / Kraków (KAI)

To wielka radość, bo posługa wobec ludu Bożego zawsze wiąże się z radością dzielenia Dobrą Nowiną, która człowiekowi współczesnemu jest bardzo potrzebna – mówił bp nominat Franciszek Ślusarczyk po ogłoszeniu nominacji na biskupa pomocniczego w Krakowie. Podkreślił on, że każdy kapłan jest przede wszystkim sługą Bożego Miłosierdzia.

diecezja.pl
ks. Franciszek Ślusarczyk

W rozmowie z dziennikarzami nowy biskup pomocniczy mówił, że miejscem kapłana jest konfesjonał, ołtarz i szkoła, i wszędzie tam kapłani są przede wszystkim sługami Bożego Miłosierdzia. „Jako pasterz jestem wezwany do jeszcze pełniejszej służby, a więc do docierania do poszczególnych parafii czy wspólnot” – wyjaśnił, dodając, że biskupia posługa jest też związana z troską o kapłanów. „Trzeba ich wspierać, bo są na pierwszej linii frontu. Dobre słowo, błogosławieństwo braterskie, pokrzepienie jest im bardzo potrzebne” – stwierdził.

Biskup nominat przyznał, że ma świadomość, iż zadania, do których został powołany, przerastają go. „Nikt nie jest godzien, by je podejmować, ale nasza nadzieja jest w miłosierdziu Boga” – powiedział.

„Ta tajemnica jest mi szczególnie bliska. Pełnię posługę jako misjonarz miłosierdzia. Brama Miłosierdzia ciągle jest w Łagiewnikach otwarta. Pielgrzymi przez nią przechodzą i mogą tego miłosierdzia doświadczyć poprzez sakrament spowiedzi, posługę Słowa i ufną modlitwę w kaplicy Wieczystej Adoracji” – podsumował.

Ks. prałat Franciszek Ślusarczyk ma 60 lat. Święcenia kapłańskie otrzymał w 1984 r. z rąk kard. Franciszka Macharskiego. Jako kapłan pracował w parafii św. Floriana w Żywcu-Zabłociu, a od sierpnia 1988 r. był wikariuszem w parafii św. Klemensa w Wieliczce. Rok później zamieszkał w parafii w Gaju. Od 1990 r. pełnił funkcję prefekta w krakowskim Seminarium Duchownym, a w latach 1997-2002 był wicerektorem tego seminarium.

Był pracownikiem Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, wieloletnim adiunktem w Katedrze Homiletyki, jest doktorem teologii. Od 2002 r. ks. Ślusarczyk jest związany z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Krakowie-Łagiewnikach, a od 2014 r. jest jego kustoszem. W 2005 r. papież Benedykt XVI mianował go kapelanem Ojca Świętego. Decyzją papieża Franciszka od 2016 r. jest misjonarzem miłosierdzia.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co zrobić z nieużywanym kościołem?

2018-12-17 21:03

vaticannews.va / Watykan

W przypadku kościołów, które zostały porzucone lub straciły swoje symboliczne znaczenie, ich desakralizacja jest jak najbardziej możliwa, ale nigdy nie jest dopuszczalna ich profanacja – stwierdził kard. Gianfranco Ravasi, prezentując opublikowany dziś dokument Papieskiej Rady ds. Kultury na temat zbywania i nowego przeznaczenia kościołów.

rafaelguitarforever/pixabay.com

Przewodniczący Rady przyznał, że w dawniejszych czasach duża liczba kościołów była wynikiem pewnego kontekstu społeczno-kulturowego. Dziś natomiast np. centra miast są prawie niezamieszkałe i pełnią funkcje administracyjne czy urzędnicze. Jako przykład podał Rzym, gdzie ponad połowa kościołów w centrum miasta jest nieużywana. Ale ze względu na to, że dla wielu osób, które przyjeżdżają je zobaczyć, pełnią funkcję symboliczną, nie można zmienić ich przeznaczenia. Jeżeli nawet straciły one swą funkcję sakralną, to nadal pozostają ważnymi miejscami z punktu widzenia duchowego i artystycznego.

Kard. Ravasi podkreślił, że dokument wskazuje także na wagę formacji przyszłych kapłanów czy nowych biskupów, aby byli dobrze przygotowani do zarządzania dobrami kulturalnymi oraz znali wagę i znaczenie historyczne i artystyczne dziedzictwa Kościoła. Błędy popełniane w tym zakresie biorą się bowiem często z braku kompetencji i świadomości.

Mówiąc o desakralizacji świątyni nowy dokument zwraca także uwagę na meble i inne wyposażenia. Stwierdza, że powinny być przeniesione do innego kościoła albo przechowywane w muzeum. Nie dotyczy to ołtarzy, które nigdy nie tracą swojego przeznaczenia i konsekracji. Jeżeli nie mogą być przeniesione do innego kościoła, winny być zniszczone.

Omawiając dla włoskiej agencji katolickiej SIR nowy dokument o zbywaniu i nowym przeznaczeniu kościołów, watykański hierarcha zaznaczył ważną rolę wspólnoty związanej z daną świątynią, która powinna mieć wpływ na decyzję dotyczącą jej przyszłości, tak, aby nie pozostawała ona tylko w gestii proboszcza czy biskupa. Rola wspólnoty parafialnej jest także ważna w podejmowaniu decyzji dotyczącej przeszłego przeznaczenia świątyni. W tej sprawie – zaleca dokument – należy współpracować z władzami cywilnymi oraz zasięgnąć rady osób kompetentnych w tej materii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Jasełka i opłatek przeszkadzają dyrektorom szkół? Ordo Iuris interweniuje

2018-12-19 16:11

Ordo Iuris

W ostatnim czasie Instytut Ordo Iuris informował o możliwości udzielenia pomocy prawnej rodzicom posyłającym dzieci do szkół, w których postanowiono ograniczyć religijną oprawę świąt Bożego Narodzenia. Takie sytuacje miały miejsce w Krakowie i Kaliszu, gdzie w placówkach oświatowych dyrektorzy wyrazili zamiar zorganizowania „przedstawień świątecznych” zamiast tradycyjnych jasełek, czy rezygnacji z dzielenia się opłatkiem w trakcie szkolnej Wigilii. Instytut przygotował opinię prawną na ten temat, która została przesłana do Ministerstwa Edukacji Narodowej i odpowiednich kuratoriów oświaty.

Bożena Sztajner/Niedziela

Wiadomość o tym, że w krakowskiej szkole nie będzie jasełek została przekazana rodzicom podczas spotkania z wychowawcą jednej z klas. Nauczycielka poprosiła rodziców, żeby nie przebierali swoich dzieci za postaci biblijne, ale za bardziej „neutralne”, np. gwiazdę, czy Mikołaja. Wychowawczyni poinformowała, że szkoła podjęła tę decyzję na podstawie pisma z Małopolskiego Kuratorium Oświaty.

Zaniepokojeni rodzice zgłosili sprawę do Ordo Iuris. Eksperci Instytutu przygotowali opinię prawną wykazującą zgodność z przepisami organizacji w szkołach jasełek. Opinia ta została przekazana także do Małopolskiego Kuratorium Oświaty i Ministra Edukacji Narodowej. Podobną interwencję Instytut podjął w Kaliszu. Tam dyrekcja poinformowała o zamiarze rezygnacji z dzielenia się opłatkiem podczas szkolnej Wigilii.

Ordo Iuris wielokrotnie przypominał o tym, że organizowanie w szkołach wydarzeń takich jak jasełka jest zgodne z polskim prawem. Zgodnie z Konstytucją RP każdy ma zapewnioną wolność sumienia i religii, która obejmuje m.in. prawo do publicznego jej uzewnętrzniania. Prawo to nie jest ograniczone do określonych miejsc kultu. Ustawa zasadnicza zakłada też, że władze publiczne zachowują bezstronność w sprawach przekonań religijnych „zapewniając swobodę ich wyrażana w życiu publicznym”. Ponadto, Konstytucja stwierdza, że polska kultura jest „zakorzeniona w chrześcijańskim dziedzictwie narodu”. Natomiast strzeżenie go stanowi obowiązek władz publicznych (w tym szkolnych).

Co więcej, Prawo oświatowe zakłada, że nauczanie i wychowanie powinno się odbywać z poszanowaniem chrześcijańskiego systemu wartości. Z kolei Minister Edukacji Narodowej w rozporządzeniu z 1992 r. w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach zaznacza, że w placówkach oświatowych może być zawieszony krzyż, a przed i po zajęciach może być odmawiana modlitwa. W związku z tym dopuszczalne jest także organizowanie w nich jasełek. Oprócz tego, Sąd Najwyższy w wyroku z 2013 r. stwierdził, że osoba, która deklaruje się jako niewierząca, nie może oczekiwać, że nie będzie miała kontaktu z osobami wierzącymi, ich praktykami i symbolami religijnymi, bo byłoby to równoznaczne z ograniczeniem swobody sumienia osób wierzących.

„Jasełka spełniają istotny cel dydaktyczny, ponieważ pozwalają zapoznać uczniów z tradycjami kultury polskiej związanymi z celebracją Bożego Narodzenia, co należy do obowiązków szkoły. Natomiast organizacja tzw. „przedstawień świątecznych”, pozbawionych elementów chrześcijańskich, prezentuje historię i tradycję świąt w sposób nieprawdziwy, parareligijny i zgodny ze wzorcami przygotowanymi raczej na potrzeby handlu, niż mającymi na celu zachowanie i rozwój rodzimej kultury. To z kolei stoi w sprzeczności z fundamentalnymi zasadami polskiego porządku prawnego, w tym Konstytucji i Prawa oświatowego” – skomentowała Karina Walinowicz, Dyrektor Centrum Wolności Religijnej Ordo Iuris.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem