Reklama

Forum wizja Rozwoju

Męski punkt widzenia

Post – nadludzki wysiłek...?

2018-02-28 10:37

Jarosław Kumor
Niedziela Ogólnopolska 9/2018, str. 48

Charles Brutlag/Fotolia.com

Moja żona stwierdziła ostatnio, że wszystko można ze mną załatwić, jeśli się mnie dobrze nakarmi. „Dobrze” oznacza jakość, nie ilość, choć jeśli np. spaghetti carbonara akurat wyjdzie perfekcyjnie, to i ilość bywa istotna. Zatem powiedzenie „przez żołądek do serca” w moim przypadku się sprawdza. To pewnie dlatego pojawia się we mnie dziwne napięcie, gdy przychodzi do poszczenia. Z jednej strony jako faceci na ogół uwielbiamy jeść, a z drugiej – wiadomo, że post jest tym środkiem duchowym, wobec którego złe duchy mają związane ręce.

Zanim dostałem od Boga wspólnotę, a wraz z nią post podejmowany wraz z braćmi, znalezienie wymówki, by nie pościć, było pestką. Gdy pojawiała się perspektywa odmówienia sobie jedzenia czy zredukowania go do chleba i wody, w mojej głowie od razu pojawiał się tygiel: „nie dam rady”, „po co mi to?”, „to zbyt trudne”. Od razu miałem perspektywę jakiegoś kataklizmu, spustoszenia mojego organizmu, padaczki, drgawek i wielu innych dolegliwości. To wewnętrzne „nie” jest bardzo charakterystyczne. Umiemy odmawiać sobie jedzenia dla zdrowia czy schudnięcia. Ale żeby wyrzekać się go z powodu Boga? Bez przesady...

Reklama

To był pierwszy etap – zmuszenie się do wierności w tym, by jednak post podejmować. Gdy się zaczęło udawać, przyszedł czas na jakość, czyli zadanie sobie kilku pytań: Po co poszczę? Czy wkładam w to serce? Czy robię to z miłości oraz z miłością? Czy mam intencję? Co o Bogu i o sobie odkrywam? Takie pytania świadczą o wchodzeniu w głąb. Niestety, na ogół najpierw musi się przetoczyć w męskim sercu lawina innych pytań typu: Ile ma ważyć posiłek pełny, a ile niepełny? A czy do niepełnego można zjeść deser? A czy jak minie północ, to już można się najeść? Oczywiście, za niektórymi z tych pytań mogą stać czyste intencje, ale na ogół świadczą one o faryzejskim podchodzeniu do postu jak do zwykłego prawa, którego trzeba przestrzegać. Brak w tym serca. I u mnie tego serca na początku brakowało. Czy dziś ono jest? To, oczywiście, zależy od aktualnej kondycji duchowej, ale na pewno dziś odmówienie sobie jedzenia jest dla mnie genialnym sposobem, by po prostu zbliżyć się do Boga i wyostrzyć spojrzenie na swoje błędy – łatwiej je dostrzec. Wielki Post to dobra okazja, by swoje poszczenie odświeżyć, a być może pierwszy raz podjąć je na poważnie.

Jarosław Kumor, mąż i ojciec, dziennikarz i publicysta, jeden z liderów męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników

Tagi:
post

Trzy tygodnie o wodzie

2018-03-21 09:42

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 12/2018, str. V

– Post rozpocząłem w Środę Popielcową, a zakończyłem 15 marca. W tym czasie przez 22 dni piłem tylko wodę – mówi Roman Gruszecki

MR
Roman Gruszecki opowiada o swoim doświadczeniu postu

Na tak ekstremalny pomysł natchnęli go znajomi z Odnowy w Duchu Świętym w Cieszynie. Mężczyźni postanowili podjąć męskie wyzwanie i w komunii z Panem Bogiem przeżyć czas Wielkiego Postu. I to tak dosłownie. – Biblia pełna jest obrazów poszczących mężów. Wśród nich był i Mojżesz, i Pan Jezus. Oni pościli przed podjęciem ważnych decyzji – przypomina R. Gruszecki. I jak dodaje, dla niego rozpoczęcie postu wiązało się z zacieśnieniem relacji z Panem Bogiem, z wejściem w stan umartwienia z gotową intencją dziękczynną. – Bez niej znacznie ciężej byłoby wytrwać. Kiedy coś cię próbuje złamać i pękasz, dobrze mieć świadomość, że działasz w oparciu o Pana Boga – tłumaczy.

Post o wodzie prosto jest zacząć. Wystarczy odłożyć jedzenie i już. Tak dzieje się np. w piątek, gdy wybiera się post o chlebie i wodzie. Można w ten dzień pójść o krok dalej i ograniczyć się tylko do przyjmowania płynów. Ci, co postanawiają dłużej wytrwać w tym stanie, muszą to jednak robić z głową. – Literatura i obserwacja to podstawa. Zanim przystąpi się do takiego postu trzeba dużo na ten temat czytać. Polecam książkę: „Głodówka lecznicza drogą do ponownej młodości” dr. Hermana Geesinga i dr. med. Thomasa Adriana. Do tego dochodzi wspomniana obserwacja własnego organizmu. Gdy coś się dzieje z nim niepokojącego, reagować trzeba szybko. Nie można wychodzić z założenia, że ja muszę, ale że chciałbym. Wtedy nie zrobi się sobie krzywdy – wyjaśnia R. Gruszecki.

Osoby, które podejmują post o wodzie z pobudek religijnych rozpoczynają go w czasie Wielkiego Postu. Te, dla których liczy się spadek wagi, odwlekają go na tzw. ciepłe miesiące. Powód jest prosty. Przy odcięciu organizmu od kalorii wzrasta w nim subiektywne odczucie chłodu. Bardzo często spada również ciśnienie. Dlatego niektórzy asceci rezygnują z nadmiernej aktywności ruchowej. Nie jest to jednak regułą. Wśród nich zdarzają się osoby biorące udział w biegach masowych albo wykonujące ciężką pracę fizyczną. – Kluczem do sukcesu jest niepobudzanie żołądka. Jak soki żołądkowe są w uśpieniu, wtedy jest idealnie. Mnie nie do końca udało się je okiełzać, bo gotuję. Musiałem więc wyzwolić w sobie nieco więcej samozaparcia. Co tu ukrywać, zapachy kuchenne swoje robiły – dodaje R. Gruszecki.

Każdy dzień postu przynosi coś nowego. Organizm oczyszcza się z toksyn i rozpoczyna regenerację. Poprawiają się wyniki zdrowotne i spada waga. – Zrzucone kilogramy to produkt uboczny. Taki dodatkowy bonus od Pana Boga – mówi R. Gruszecki. W jego przypadku czas wstrzemięźliwości wpisany był w codzienną Mszę św., Komunię i w piątkowe nabożeństwo Drogi Krzyżowej. – Po czymś takim człowiek jeszcze mocniej ceni sobie dar, jakim jest żywność. To, że ją ma. Że mu jej nie brakuje. Uzmysławia sobie również, że tak niewiele jej potrzebuje do tego, aby żyć – wyjawia.

Post o wodzie to propozycja dla ludzi rozsądnych i zdyscyplinowanych. Gdy się kończy, wtedy zaczyna się zupełnie inna jego odsłona. Aby wrócić do wcześniejszych nawyków żywieniowych, trzeba stosować się do żelaznych zasad. W przeciwnym razie można... umrzeć. Dni przeznaczone na „rozruszanie” żołądka muszą być wprost proporcjonalne do czasu trwania ścisłego postu. W pierwszych 48 godzinach jedzenie to woda zmieszana z sokiem, później sam sok. W menu mięso pojawia się dopiero na końcu. W ten sposób post łączy się z umiarem.

W tym roku kilku członków cieszyńskiej Odnowy w Duchu Świętym podjęło głodówkę z intencją. W tym gronie nie zabrakło i kapłana. Ilość dni postu, którą każdy z nich podjął, była bardzo zróżnicowana. – Nie trzeba od razu rzucać się na tygodniowy okres wstrzemięźliwości.

Można spróbować pościć przez kilka dni. Jeśli okaże się, że jest to z korzyścią dla nas, wtedy warto rozważyć dłuższą opcję – stwierdza R. Gruszecki, uczestnik tegorocznej Ekstremalnej Drogi Krzyżowej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przesłanie widzących z Medjugorie

2018-06-23 09:05

Salve TV

Kim są "widzący" z Medjugorie? Jak zaczęły się objawienia? Co mówiła do nich Matka Boża? Jak wyglądała?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dziś mecz o wszystko

2018-06-24 10:24

wpolityce.pl

Pokonane w pierwszej kolejce mundialu piłkarskie reprezentacje Polski i Kolumbii zagrają ze sobą w niedzielę o godz. 20 w meczu o wszystko w Kazaniu. Wcześniej w grupie H Japonia zmierzy się z Senegalem. Na ten dzień zaplanowano też mecz grupy G Anglia - Panama.

kathayut/fotolia.com

Biało-czerwoni na inaugurację przegrali 1:2 z Senegalem, podobnie jak Kolumbia z Japonią. Druga porażka może oznaczać koniec szans na wyjście z grupy.

W składzie zespołu Adama Nawałki szykuje się sporo zmian w porównaniu z meczem z Senegalem. Polacy, spodziewając się ofensywy Kolumbijczyków, zagrają prawdopodobnie defensywnie i będą czekać na kontrataki.

W drużynie z Ameryki Południowej zabraknie ukaranego czerwoną kartką już w trzeciej minucie meczu z Japonią doświadczonego pomocnika Carlosa Sancheza. Tymczasem trener biało-czerwonych ma już do dyspozycji wracającego po kontuzji barku Kamila Glika, choć możliwe, że jeszcze nie zaryzykuje ze wstawianiem go do składu.

Mimo słabego występu we wtorek w Moskwie nastroje w polskiej ekipie są bojowe. Wszyscy wiedzą, że drużyna pod wodzą Nawałki nie rozegrała dotychczas dwóch słabych meczów z rzędu.

Nie bierzemy pod uwagę wariantu pesymistycznego. Czysto piłkarsko nie jesteśmy słabsi od Kolumbii - podkreślił prezes PZPN Zbigniew Boniek.

Nie ma tragedii po porażce z Senegalem. Była złość i kolejne spotkanie chcemy rozegrać na innym poziomie. Wierzę, że czas pomiędzy meczami wykorzystaliśmy maksymalnie - stwierdził Nawałka.

Kolumbijczycy, którzy mają swoją bazę właśnie pod Kazaniem, też zdają sobie sprawę z wagi niedzielnego meczu.

Ich selekcjoner Jose Pekerman powiedział, że podopieczni Nawałki tworzą jeden z najsilniejszych zespołów w Europie.

W meczu z Senegalem Polakom przytrafiło się kilka dziwnych rzeczy - dodał.

Początek meczu w Kazaniu o 20 polskiego czasu. Trzy godziny wcześniej w Jekaterynburgu rozpocznie się starcie Japonii z Senegalem, czyli zespołów mających po trzy punkty w grupie H.

W niedzielę odbędzie się jeszcze jedno spotkanie. O godz. 14 w Niżnym Nowogrodzie Anglia zmierzy się z Panamą (grupa G). W przypadku zwycięstwa Harry Kane i koledzy zapewnią sobie awans do 1/8 finału. Bardzo bliska tego celu jest w tej grupie Belgia, która po sobotnim zwycięstwie nad Tunezją 5:2 ma sześć punktów i o trzy wyprzedza Anglię.

kk/PAP

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem