Reklama

Przy drodze wiodącej do Krakowa

2018-02-28 11:18

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 9/2018, str. IV

TER
Sztandar z wizerunkami Patronów

Święci Piotr i Paweł, gorliwi głosiciele zmartwychwstania Jezusa i męczennicy za wiarę, są patronami kościoła w Widomej, małej miejscowości leżącej dwadzieścia kilometrów od Krakowa. Kościół stoi przy głównej trasie popularnej „siódemce”, i każdy, kto jedzie do Krakowa, lub wyjeżdża na północ z tego królewskiego miasta musi przejechać obok świątyni

Jeszcze w połowie ubiegłego wieku w miejscu, na którym stoi kościół, rozciągały się pola, i prawdopodobnie niewiele osób było sobie w stanie wyobrazić, że kiedyś będzie tu świątynia. Parafia Widoma została utworzona z wydzielonych wiosek z trzech sąsiednich wspólnot: Iwanowic, Niedźwiedzia i Goszczy. 15 grudnia 1985 r. bp Stanisław Szymecki poświęcił zakupiony pod świątynię plac oraz kaplicę przerobioną ze starej stodoły.

5 stycznia następnego roku Biskup wydał dekret erygujący Ośrodek Duszpasterski w tej miejscowości. Ksiądz Biskup polecił odprawiać Mszę św. wikariuszowi parafii Iwanowice, ks. Stanisławowi Włosowiczowi. W marcu 1988 r. po wielu staraniach otrzymano pozwolenie na budowę obecnego kościoła. Rozpoczęcie prac budowy świątyni pobłogosławił bp Mieczysław Jaworski, on też wykopał symboliczną łopatę ziemi pod fundamenty. Wkrótce, bo już 8 maja tego roku fundamenty pod budowę kościoła zostały wykonane. Rok później 20 czerwca zakończone zostały prace murarskie, a 20 sierpnia dach świątyni został pokryty blachą. 11 listopada 1989 r. bp Mieczysław Jaworski przybył na wizytację parafii, podczas której wmurował kamień węgielny, poświęcony przez papieża Jana Pawła II w Tarnowie. 10 grudnia 1995 r. bp Kazimierz Ryczan poświęcił dzwony, które otrzymały imiona: Święci Piotr i Paweł, Maryja Matka Miłosierdzia i Jan Paweł II. Dwa lata później 24 grudnia 1997 r. bp Kazimierz Ryczan erygował parafię.

Święci patroni Piotr i Paweł

O tym, że patronami kościoła są święci Apostołowie Piotr i Paweł przekonamy się od razu wchodząc do kościoła. W głównym ołtarzu znajdują się ich postaci. Św. Piotr po lewej stronie, a św. Paweł po prawej. Twarzami zwróceni są do siebie. To nie jedyne ich wyobrażenie w kościele. Pod chórem są dwa ich obrazy. Malowidła nie są najwyższej próby, jednak przedstawiają ważne momenty z życia Apostołów. Po lewej stronie przedstawiony jest Szaweł w drodze do Damaszku, w momencie, gdy objawił mu się Jezus. Przyszły Apostoł spadł z konia, który przestraszył się olbrzymiej jasności bijącej z nieba. Na drugim obrazie przedstawiona jest scena śmierci św. Piotra. Pierwszy namiestnik Chrystusa krzyżowany jest głową w dół. Jeszcze jedno wyobrażenie patronów kościoła w Widomej znajduje się na sztandarze, noszonym podczas procesji. Apostołowie podają sobie ręce w braterskim uścisku, a nad nimi w postaci gołębicy przedstawiony jest Duch Święty.

Reklama

Głosiciele Jezusa

Święci Piotr i Paweł należą do najbardziej znanych Apostołów. Św. Piotr, rybak z Kafarnaum został powołany przez Jezusa, podobnie jak jego brat Andrzej. Był jednym z umiłowanych uczniów Mistrza i najbardziej zaufanym. Mimo że Piotr trzykrotnie wyparł się Jezusa, to uzyskał od Niego przebaczenie i został przez Zbawiciela wyznaczony na swojego zastępcę na ziemi. Zginął śmiercią męczeńską w Rzymie na Wzgórzu Watykańskim. Dzisiaj nad jego grobem wznosi się Bazylika, której jest patronem. Święty Paweł nie był uczniem Jezusa, urodził się w Tarsie i był dobrze wykształconym faryzeuszem. Z początku był prześladowcą chrześcijan, jednak w drodze do Damaszku, gdzie miał pochwycić kolejnych wyznawców Jezusa, miał widzenie Zbawiciela, i ten moment diametralnie zmienił jego życie. Odbył trzy podróże misyjne, wziął udział w tak zwanym soborze jerozolimskim, napisał 13 listów wchodzących w skład Nowego Testamentu. Zginął ścięty mieczem podczas prześladowań chrześcijan za czasów cesarza Nerona.

Parafia z Aniołem Stróżem

– Odpust ku czci naszych patronów oczywiście zawsze obchodzimy w dniu ich liturgicznego wspomnienia. Zawsze poprzedzone triduum ku czci św. Piotra i Pawła. Podczas Eucharystii w kolejnych dniach w homiliach przybliżamy postaci: św. Piotra i św. Pawła. Po Mszy św. modlimy się adorując wystawiony Najświętszy Sakrament. Odmawiamy litanię w pierwszym dniu do św. Piotra, a w drugim dniu po Mszy św. – do św. Pawła – mówi ks. proboszcz Adam Grzesiński. Sumie odpustowej przewodniczą zaproszeni księża. Procesja Eucharystyczna wokół w kościoła jest niezwykle uroczysta, dzieci sypią kwiaty, panie z koła gospodyń niosą feretrony, a strażacy – sztandary dwóch jednostek działających na terenie parafii. – Nasz kościół jest pod wezwaniem Apostołów, którzy żyli dwa tysiące lat temu, dlatego staramy się, aby wystrój świątynie – jego pewne elementy nawiązywały do czasów Jezusa – mówi ks. Proboszcz. Rzeczywiście, już wchodząc do kościoła stąpa się po chodniku, na którym znajdują się wyobrażenia ryb i chlebów, a kropielnica posiada wyobrażenia krzyża, w który wpisany jest znak ryby. – Kult naszych patronów nie jest jakoś mocno zakorzeniony, z większą pobożnością wierni modlą się do Maryi. Widać to szczególnie podczas nabożeństw fatimskich, które co miesiąc gromadzą prawie dwieście osób. Co szczególnie cieszy ks. Proboszcza to udział dzieci w tej modlitwie. – Zawsze dosyć pokaźna grupa dzieci modli się z nami, to olbrzymia zasługa rodziców, którzy dbają o formację religijną swoich dzieci – podkreśla ks. Proboszcz. Przed Mszą św. odczytywane są napisane na kartkach prośby i podziękowania za opiekę nad żywymi członkami rodzin.

– W tych intencjach wszyscy się modlimy. Często czytamy szczere i bardzo osobiste intencje – mówi ks. Proboszcz. O tym, że modlitwy są wysłuchiwane, świadczą wota dziękczynne. Ks. Proboszcz pokazuje wota, które zawisły w kościele jako wyraz podziękowania Bogu za uzdrowienie z choroby nowotworowej. Tradycją się stało, że na te nabożeństwa, które zapoczątkowane zostały przez ks. Proboszcza w 2013 r., przyjeżdżają wierni z Kidowa. Po wspólnej modlitwie wierni spotykają się w przykościelnej salce i na wieczornej herbacie i słodkim poczęstunku przygotowanym przez miejscowych parafian. W każdą pierwszą sobotę miesiąca wierni modlą się nabożeństwem Maryjnym. – W naszej parafii istnieją trzy róże różańcowe i właśnie ta pierwszosobotnia modlitwa jest sprawowana w ich intencji i z ich inicjatywy. W tym dniu jest możliwość skorzystania z sakramentu pokuty, następnie odprawiana jest Msza św., po której jest adoracja Najświętszego Sakramentu oraz modlitwa różańcowa. W każdą środę w kościele odmawiana jest Nowenna do Matki Bożej Nieustającej Pomocy, a w każdy piątek miesiące Koronka do Bożego Miłosierdzia. Obok kościoła znajduje się figura Anioła Stróża. – Ta rzeźba przypomina nam o aniołach, które czuwają nad nami, a jeżeli każdy ma swojego stróża, to nasza parafia również – dodaje ks. Adam, wskazując na dar z okazji 30-lecia parafii, symbolizujący anioła chroniącego przed nieszczęściem.

Tagi:
parafia

Święty legion i tajemnice słocińskiego dworu

2018-09-19 10:33

Arkadiusz Bednarczyk
Edycja rzeszowska 38/2018, str. IV

Parafia w Słocinie powstała w średniowieczu za czasów Pileckich, z których wywodziła się trzecia żona króla Władysława Jagiełły. Kościół, który dzisiaj możemy oglądać, powstał na początku XX wieku. Na miejscu dzisiejszej świątyni znajdowały się wcześniejsze – średniowieczna, później kolejna, palona przez Tatarów i odbudowana

Arkadiusz Bednarczyk
Dwór w Słocinie

Już z daleka widać piękną sylwetę kościoła średniowiecznego. W ołtarzu głównym znajdziemy ołtarz pozłacany z wizerunkami Matki Boskiej Szkaplerznej, św. Marcina, św. Franciszka z Asyżu, św. Kazimierza i św. Wojciecha. W podziemiach kościołów – jak to zazwyczaj bywa – chowano plebanów kościoła. Do dzisiaj na zewnętrznych murach świątyni słocińskiej zachowały się dwie tablice epitafijne upamiętniające: ks. Adama Podgórnego (zm. 1629) – proboszcza Słociny oraz Daniela Sulikowskiego (zm. 1892) – kanonika przemyskiego. Spoczywają oni w dawnych kryptach dostępnych jeszcze w starym kościele.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież do jezuitów: idźcie do piekła ludzkiego istnienia

2018-09-24 19:35

vaticannews / Wilno (KAI)

Papież Franciszek spotkał się z jezuitami pracującymi w krajach bałtyckich. Te nieformalne audiencje dla współbraci stały się już tradycją papieskich pielgrzymek. Ojciec Święty wskazał im na znaczenie dobrego rozeznawania duchowego we współczesnym świecie i zachęcił, by szli do piekieł ludzkiego istnienia.

Grzegorz Gałązka

Spotkanie miało miejsce wczoraj wieczorem w nuncjaturze apostolskiej w Wilnie, która na czas pielgrzymki jest papieskim domem. Wzięło w nim udział prawie 20 jezuitów, w tym czterech jezuickich biskupów. Trzech z nich pracuje na Litwie, a jeden przyjechał z Nowosybirska. „To było bardzo serdeczne i zażyłe spotkanie. Franciszek był pod silnym wrażeniem spotkań, które miał w niedzielę. Chodziło zwłaszcza o ostatnie punkty programu związane z nawiedzeniem miejsc męczeństwa krajów bałtyckich. Męczeństwa związanego zarówno z II wojną światową, jak i w następnych latach z okupacją hitlerowską i sowiecką” – mówi pracujący na Łotwie ks. Tadeusz Cieślak, który uczestniczył w spotkaniu.

„Ojciec Święty mówiąc do jezuitów jako swoich współbraci, podkreślił, że w każdej sytuacji to, co jezuitów powinno charakteryzować to jest rozeznawanie apostolskie. I mówił: «z dobrym rozeznawaniem człowiek nie zginie nawet w piekle». I nie chodziło tutaj o retorykę, chwalenie się, czy o pewną socjotechnikę czy jakąś psychomanipulację, ale o głębokie zjednoczenie z Chrystusem, który również zstąpił do piekieł. Ojciec Święty to właśnie mocno podkreślił, że rozeznawanie duchów jest rozeznawaniem ku zbawieniu, ku zjednoczeniu z Chrystusem. To wydało się bardzo ważne. W tym kluczu mówił: «my mamy spotkać ludzi w takich sytuacjach, właśnie piekło ludzkiego istnienia to jest też miejsce, do którego są skierowani duszpasterze, również jezuici»” – mówi Radiu Watykańskiemu ks. Cieślak. Wskazuje, że Papież podkreślał, iż takie sytuacje jak np. II wojna światowa wcale się nie skończyły. „Wskazał nam, że podobne holokausty, podobne więzienia, tortury trwają ciągle na tym świecie tylko często są prowadzone w białych rękawiczkach i bez głębokiej wiedzy o tym, co się dzieje. Zatem ciągle jesteśmy kierowani do takich sytuacji, ciągle potrzebne jest to rozeznawanie apostolskie po to, by pomagać człowiekowi: uciśnionemu, głodnemu, biednemu, spragnionemu pojednania, spragnionemu miłosierdzia” – zaznacza polski jezuita.

Ojciec Święty poświęcił też obraz św. Piotra Fabera, który świeżo namalowany przez brata Bronisława Podsiadłego został przywieziony z Warszawy, a przeznaczony jest dla jezuickiej placówki w Rydze. Wybrano go w związku z charakterem pracy jezuitów na Łotwie, czyli przede wszystkim zajmowaniem się ćwiczeniami duchownymi i kierownictwem duchowym. Ten ulubiony patron Ojca Świętego jest również patronem jezuickiej wspólnoty na Łotwie.

„Spotkanie było bardzo serdecznie, przebiegało w dużej zażyłości. Ojciec prowincjał opowiedział Papieżowi o sytuacji, o priorytetach duszpasterskich prowincji łotewsko-litewskiej. Jezuici na Litwie mają aż dwie szkoły mimo, że jest ich zaledwie 34, a więc jest to duże obciążenie, także personalne dla prowincji” – mówi ks. Cieślak. Wskazuje, że Papież powiedział, iż nie można się wycofywać z edukacji, że to jest bardzo ważna dziecina duszpasterstwa. „Franciszek podkreślił właśnie to – duszpasterstwo, a nie formowanie wyłącznie głów. Wskazał, że chodzi także o formowanie serc i formowanie rąk do pracy. A więc człowiek powinien mieć nie tylko naładowaną głowę wiedzą, ale powinien również sercem czuć, co należy robić i umieć zastosować ręce w tym, co robi. To właśnie była taka zachęta dla nawet tej małej prowincji, by nie traciła ducha i dalej działała jak należy” – mówi ks. Cieślak, który uczestniczył w spotkaniu Franciszka z jezuitami pracującymi w krajach bałtyckich.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Magna Opera Sacra 2018 - zapowiedź

2018-09-25 13:34

Kamil Krasowski

Magna Opera Sacra 2018 - zapowiedź

baner

Lubuskie Towarzystwo Kulturalne, Uniwersytet Zielonogórski oraz Parafia pw. Najświętszego Zbawiciela w Zielonej Górze zapraszają do wysłuchania kolejnego koncertu z cyklu Magna Opera Sacra. Koncert odbędzie się 7 października w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela o g. 19.00.

- Po wykonaniu oratorium Mesjasz J. F. Haendla, Pasji wg św. Jana i Wielkiej Mszy h-moll

J. S. Bacha, a więc wielkich dzieł, które w Zielonej Górze prawdopodobnie nigdy nie zabrzmiały na instrumentach z epoki, sięgamy po jeden z najsłynniejszych utworów kantarowo-oratoryjnych wszechczasów – Requiem d-moll KV 626 Wolfganga Amadeusza Mozarta – mówią organizatorzy.

7 października w kościele pw. Najświętszego Zbawiciela usłyszymy wersję Richarda Maundera, współczesnego brytyjskiego muzykologa i matematyka, który po gruntownych studiach nad twórczością Mozarta dekomponował na nowo brakujące fragmenty dzieła. - Naszym zdaniem wersja R. Maundera jest szczególnie warta zainteresowania zarówno z uwagi na wykonaną przez jej autora ogromną pracę naukową jak i osiągnięty efekt artystyczny. Tę właśnie wersję dzieła zamierzamy przedstawić i pomimo, że mozartowskie Requiem było wykonywane w Zielonej Górze wielokrotnie, będzie to kolejna premiera, jaką przygotowaliśmy w ramach cyklu Magna Opera Sacra – zapewniają wykonawcy.

„Drugim ważnym elementem, który sprawia, że wydarzenie to będzie miało niezwykły charakter są instrumenty, które wezmą udział w koncercie. Nasze projekty realizujemy

z udziałem znakomitej orkiestry Arte dei Suonatori, grającej na kopiach instrumentów

z epoki. Mozart w składzie instrumentów do wykonania Requiem przewidział rożki basetowe, które popularne były w czasach kompozytora, od XIX wieku wyszły z użycia i były niemal całkowicie zapomniane, a współcześnie zastępowane są klarnetami. Rożki basetowe zobaczyć i usłyszeć na żywo można dziś niezwykle rzadko. Nasz koncert będzie taką wyjątkową okazją. Pragnąc zaprezentować słuchaczom niezwykłe instrumentarium postanowiliśmy rozszerzyć program koncertu jeszcze o dzieła z udziałem instrumentu, który także nieczęsto można spotkać na naszych estradach, a mianowicie pianoforte, przodka dzisiejszego fortepianu. Na kopii takiego właśnie instrumentu, na którym grano w czasach Mozarta, wykonany zostanie jego Kwartet g moll oraz niezwykle dramatyczna Fantazja c-moll. Tych utworów na kopiach instrumentów lubuska publiczność także jeszcze nie miała okazji wysłuchać” – czytamy w informacji o projekcie.

Patronat honorowy nad wydarzeniem objął bp Tadeusz Lityński oraz nasza Redakcja Tygodnika Katolickiego Niedziela-Aspekty.

Program:

Wolfgang Amadeusz Mozart (1756-1791)

Fantazja c-moll KV 475

Kwartet fortepianowy g-moll KV 478

Requiem d-moll KV 626, edycja: Richard Maunder

Wykonawcy:

Marzena Michałowska – sopran

Bogumiła Tarasiewicz – mezzosopran

Karol Kozłowski – tenor

Maciej Straburzyński – bas

Katarzyna Drogosz – pianoforte

Ewa Golińska – skrzypce

Natalia Reichert – altówka

Maciej Łukaszuk – wiolonczela

Chór kameralny Uniwersytetu Zielonogórskiego „Cantus humanus”

Orkiestra barokowa „Arte dei Suonatori”

Bartłomiej Stankowiak – dyrygent

Bilety:

40 zł – normalny

30 zł – ulgowy

Sprzedaż: www.abilet.pl , w punktach sprzedaży Abilet oraz na godzinę przed koncertem.

Liczba miejsc dla publiczności: 1000

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem