Reklama

Z pasterskim błogosławieństwem u chorych

2018-02-28 11:18

S. Agata Jakieła, CDRz
Edycja rzeszowska 9/2018, str. VII

Archiwum Caritas
Wizyta w Szpitalu Płucnym

Z racji Światowego Dnia Chorego, który obchodzony jest 11 lutego, biskupi naszej diecezji przez kilka dni odwiedzali chorych w szpitalach i placówkach leczniczo-opiekuńczych. Towarzyszyli im księża dyrektorzy Caritas, kapelani szpitali oraz dyrektorzy placówek

Od 1993 r. centralna diecezjalna uroczystość Światowego Dnia Chorego ma miejsce w Sanktuarium Patronki Rzeszowa. Tegorocznej Eucharystii 11 lutego przewodniczył biskup rzeszowski Jan Wątroba. W imieniu chorych zgromadzonych w bazylice oraz pozostających w radiowej łączności słuchaczy Radia Rzeszów oraz Radia Via Pasterza Kościoła rzeszowskiego powitała Teresa Gajdek, pełnomocnik Caritas ds. Niepełnosprawnych. Po Mszy św. nastąpiło wystawienie Najświętszego Sakramentu, zawierzenie Matce Bożej Rzeszowskiej i błogosławieństwo lourdzkie, po którym odbył się obrzęd namaszczenia chorych.

W przeddzień Dnia Chorego bp Jan Wątroba odwiedził Szpital św. Jana Pawła II w Kolbuszowej. 11 lutego, oprócz głównej uroczystości, odbyło się kilka spotkań z chorymi. Bp Edward Białogłowski odwiedził rzeszowskie Hospicjum. We Mszy św. uczestniczyli chorzy i ich rodziny, lekarze, pielęgniarki i wolontariusze. Oprawę muzyczną i liturgiczną przygotowała młodzież z III LO.

Po Mszy św. Ksiądz Biskup odwiedził wszystkich chorych przebywających w salach.

Reklama

Bp Kazimierz Górny spotkał się natomiast z chorymi w Sanktuarium Przemienienia Pańskiego w Cmolasie, celebrował Eucharystię, a po niej udzielił licznie przybyłym błogosławieństwa na sposób lourdzki. Po nabożeństwie Ksiądz Biskup udał się do Domu Pomocy Społecznej w Cmolasie na spotkanie z mieszkańcami i pracownikami placówki. Odwiedził też chorych podopiecznych leżących w pokojach. W Godzinie Miłosierdzia bp Jan Wątroba był z wizytą w Szpitalu Płucnym. Wszyscy zebrani w Kaplicy im. Miłosierdzia Bożego wspólnie odmówili Koronkę do Bożego Miłosierdzia, następnie Ksiądz Biskup odwiedził chorych w salach w głównym budynku oraz w „dworku”.

12 lutego bp Edward Białogłowski odwiedził Dom Pomocy Społecznej przy ul. Załęskiej w Rzeszowie, gdzie przybyły delegacje z 24 takich placówek z terenu województwa podkarpackiego. Po Mszy św. poszedł do chorych, którzy nie mogli przybyć do kaplicy. Podczas agapy kapela z Budziwoja swoimi występami ubogaciła piękne spotkanie mieszkańców domu i licznych gości.

13 lutego odbyło się kilka spotkań z okazji Światowego Dnia Chorego. Przed południem bp Jan Wątroba odwiedził chorych w Szpitalu Miejskim w Rzeszowie, natomiast bp Kazimierz Górny spotkał się z mieszkańcami Domu Pomocy Społecznej w Kamionce. Po południu Biskup Rzeszowski odwiedził Szpital Wojewódzki im. św. Jadwigi Królowej. Pierwszym punktem pasterskiej wizyty było poświęcenie nowego specjalistycznego sprzętu: neuronawigacji, neuromonitoringu, USG oraz inkubatora dla niemowląt. Następnie Pasterz Kościoła rzeszowskiego przewodniczył Eucharystii w intencji chorych i wszystkich, którzy im pomagają. Bp Edward Białogłowski odwiedził chorych i personel Wojewódzkiego Szpitala Klinicznego nr 1 w Rzeszowie. Wyraził wielką wdzięczność wszystkim, którzy w tym szpitalu służą chorym.

14 lutego bp Jan Wątroba nawiedził Centrum Medyczne Mrukmed w Rzeszowie, które koncentruje się na diagnostyce i leczeniu chorób nowotworowych. W holu Centrum zgromadzili się pacjenci dnia, personel oraz dyrektor NFZ w Rzeszowie. Dyrektor placówki powiedział o wielkiej roli wiary i modlitwy w kontekście choroby nowotworowej.

15 lutego bp Edward Białogłowski przybył do kompleksu placówek w Leśniówce – Domu Spokojnej Starości, Zakładu Opiekuńczo-Leczniczego i Hospicjum (150 osób). Po Mszy św. kapłani udzielali sakramentu namaszczenia chorych obecnym w kaplicy, a Ksiądz Biskup odwiedził i udzielił błogosławieństwa tym, którzy nie mogli przyjść do kaplicy i pozostali w pokojach. Wszyscy chorzy uczestniczyli w tej uroczystości przez łącza telewizyjne.

Na zakończenie diecezjalnych obchodów XXVI Światowego Dnia Chorego bp Jan Wątroba odwiedził 19 lutego Dom Pomocy Społecznej w parafii Rzeszów-Budziwój, udzielając błogosławieństwa pensjonariuszkom i opiekunom.

Tagi:
Światowy Dzień Chorego

Dzień Chorego w Goleniowie

2018-02-22 10:40

S. Monika Hoffmann MChr
Edycja szczecińsko-kamieńska 8/2018, str. I

W tym roku tematem Dnia Chorego były słowa, które Jezus, wywyższony na krzyżu, skierował do swojej Matki Maryi i do Jana: „«Oto syn Twój (…) Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie” (J 19,26-27).

Archiwum prywatne
Lekarze udzielali bezpłatnych porad medycznych

W niedzielę 11 lutego 2018 r. Akcja Katolicka przy parafii pw. św. Katarzyny w Goleniowie przeprowadziła wspólnie z Gminą Goleniów i Starostwem Powiatowym akcję bezpłatnych badań i diagnoz medycznych. Swoją obecnością uświetnili obchody przedstawiciele Akcji Katolickiej ze Szczecina: Edmund Bilicki i Witold Dąbrowski.

Uroczystą Mszą św. o godz. 9 zainaugurowano obchody Światowego Dnia Chorego. Podczas kazania ks. prob. Krzysztof Musiałek nawiązał do cierpienia, które jest obecne w życiu każdego człowieka i wielkiej łaski, jaką jest możliwość posługiwania chorym i cierpiącym. Przypomniał, iż chorzy przychodzący do przychodni potrzebują pomocy zarówno wobec ciała, jak również wobec ducha i dostrzeżenia w nich drugiego człowieka – człowieka cierpiącego. Ksiądz Proboszcz zwrócił się do lekarzy, pielęgniarek i całej służby medycznej: „Proszę was, byście stawali się dla tych, którzy zostają poddani waszej opiece i trosce przedłużeniem dłoni Chrystusa, byście uzdrawiali i byli nimi na zawsze – bo to wasze powołanie, bo Chrystus was prosi. Prosimy, by nigdy nie zabrakło wam serca czułego i wrażliwego, by widzieć nie tylko chorobę, ale i człowieka. Szpital to «Bank Miłosierdzia Bożego», gdzie nasi chorzy i zmagający się z cierpieniem goleniowianie mogą ofiarować każdą minutę swojego bólu i cierpienia w wielorakich intencjach, łącząc się z cierpieniami Chrystusa, a posługujący cierpiącym w Chrystusie odnajdywać motywację i siłę do trwania na swoim posterunku. Udzielony sakrament chorych to siła i moc dla duszy i ciała”.

Podczas Mszy św. kapłani udzielali chorym namaszczenia. Osoby chore mogły jeszcze w wodzie z Lourdes zanurzyć swoje zmagania z chorobą i cierpienia, wzywając z wiarą – „Święta Bernadetto, módl się za nami!”.

W godz. 10-14 lekarze ze Szczecina i lekarze pracujący na terenie miasta Goleniów oraz inni pracownicy udzielali porad medycznych w placówkach: NZOZ Polmed, NZOZ PROFIMED, NZOZ „SPECJALISTA”, Centrum Szpitalnym Goleniów, Poradni Chirurgicznej NZOZ „SPECJALISTA”, Zakładzie Rehabilitacji Leczniczej „Sprawność” mgr Czesława Urbanowicz, Centrum Terapii i Diagnozy Dziecięcej „Baby Tree”, Centrum Medycznym MIR, Poradni żywieniowej „Żyjmy zdrowo”.

Zasięgnąć można było porady pediatry (dr Małgorzata Jurga), ortodonty (dr Maria Kusz-Stepczyńska), ortopedy (dr Roman Milkiewicz), dr Stanisława Plawgo, internistów (dr Regina Bidas, dr Elżbieta Siemaszko-Kulig i dr Paweł Ostaszewski), laryngologa (dr Zbigniew Szymański), neurologa (dr Grzegorz Sławiński), neurologa dziecięcego (dr Arkadiusz Bieleninik), diabetologa i kardiologa (dr Małgorzata Głodek), lekarza rehabilitanta (dr Bogusław Komarnicki), urologów (dr Regina Rutkowska-Szostek, dr Andrzej Krawczyk), okulisty (dr Paweł Góra), radiologa (dr Wiktor Stawarczyk), gastrologa (dr Ewa Czajka). Swoją pomocą służyli przy udzielaniu ogólnych porad medycznych także lek. med. Ewelina Walasek-Pilawa i lek. med. Marcin Pilawa. Porad dla osób z wadami słuchu, zaburzeniami mowy i wadami mowy udzielali dr Andrzej Stecewicz, logopeda Ludwika Wyrąbkiewicz. W tym dniu była możliwość skorzystania z zabiegów i konsultacji fizjoterapeutów: Teresy Potomskiej, Lucyny Wittbrodt i zespołu Zakładu Rehabilitacji Leczniczej „Sprawność” mgr Czesławy Urbanowicz. Dzięki wsparciu działań przez Starostwo Powiatowe w Szpitalnym Centrum Medycznym pacjenci mogli skorzystać z badań diagnostycznych w laboratorium (ogólne badania krwi, poziom TSH), z badania ginekologicznego wraz z wykonaniem cytologii, otrzymać poradę laktacyjną, w zakresie pielęgnacji noworodka oraz zdrowego odżywiania. Na samym terenie szpitala przyjęto aż 187 pacjentów.

Do akcji przyłączyli się także terapeuci ze Stowarzyszenia Wspierania Rozwoju Dzieci „Tęcza” w Goleniowie, Poradnia żywieniowa „Żyjmy zdrowo” oraz Stowarzyszenie Kobiet z Problemem Onkologicznym „Ewa”. Tegorocznym tematem przewodnim obchodów Dnia Chorego było wczesne wykrywanie, profilaktyka i leczenie czerniaka („Czerniak – wczesne wykrycie, szansa na przeżycie”). Przyjmowali specjaliści: dermatolog dr Magdalena Kiedrowicz i chirurg ogólny i onkologiczny dr Marcin Kwietniak.

Po raz pierwszy podczas trwania akcji zwrócona została uwaga na problem leczenia niepłodności oraz innych zaburzeń zdrowia prokreacyjnego, który dotyka coraz liczniejszą grupę par. W tym roku wszystkie chętne pary mogły uzyskać kompleksową i profesjonalną pomoc lekarza ginekologa, położnika, konsultanta NaProTECHNOLOGY w zakresie zdrowia prokreacyjnego dr Iwony Rawickiej ze Szczecina, jako alternatywę do niezgodnej z nauką Kościoła katolickiego metodą in-vitro. Z diagnoz i porad w tym dniu skorzystało ok. 500 osób.

Dni Chorego w Goleniowie to nie tylko akcja koncentrująca się na udzielaniu przez lekarzy i personel medyczny bezpłatnej pomocy. Od dwóch lat akcję wspierają dzieci z Koła Misyjno-Ewangelizującego, które przygotowują wraz z rodzicami i opiekunem Koła s. Moniką życzenia dla chorych, które później przekazują chorym przebywającym w szpitalu. Te kartki z życzeniami od dzieci niosą nadzieję i miłość, często samotnym i opuszczonym przez bliskich, wnosząc ty samym w ich życie promień światła Bożej miłości i bliskości drugiego człowieka. W tym roku kartki z życzeniami przekazały także dzieci ze Szkoły Podstawowej nr 2 w Goleniowie (opiekun Beata Rucińska).

Obchodom towarzyszyły występy utalentowanej młodzieży ze Szkoły Muzycznej w Goleniowie: akordeonisty i klarnecistów pod opieką Hanny Szczepaniak oraz zespołu wokalno-instrumentalnego przy parafii pw. św. Jerzego w Goleniowie z opiekunem grupy Joanną Stanuch-Piotrowicz. Podarowali oni wszystkim biorącym udział w tej szlachetnej akcji muzyczny prezent. Zagrano utwory patriotyczne i zaśpiewano pieśni religijne.

Światowe Dni Chorego w Goleniowie to okazja, aby podziękować tym, którzy opiekują się chorymi, za ich pełne poświęcenie, ofiarność, zaangażowanie w służeniu z miłością i czułą troską potrzebującym.

To podziękowanie dla tych wszystkich osób, którzy czerpią natchnienie z ideałów, zasad ludzkich i ewangelicznych w posłudze chorym, ucząc innych wielkoduszności i poszanowania godności człowieka, od poczęcia aż do naturalnej śmierci. To również wdzięczność dla ludzi dobrego serca, którzy ofiarowują swój czas, życzliwość i pełną miłości uwagę w organizację kolejnych obchodów Światowych Dni Chorego.

Darczyńcami tegorocznych Dni Chorego byli panowie: Mariusz Barycza, Roman Kopiński, Jan Bagiński, Marek Koźluk, Leon Patraszewski, Andrzej Szembel, Witold i Jacek Szatkowscy i pani Ewa Walczak.

Niech dla wszystkich biorących udział w tym pięknym dniu podziękowaniem będą słowa papieża Franciszka z Orędzia na Światowy Dzień Chorego: „Wszystkim, którzy służą chorym i cierpiącym, życzę, by ożywiał ich duch Maryi, Matki Miłosierdzia. Słodycz Jej spojrzenia niech nam towarzyszy, abyśmy wszyscy potrafili odkryć radość z czułości Boga i aby odzwierciedlała się ona w naszych sercach i w naszych gestach”. „Żyj, Jezu, żyj we mnie tak, by wszystko, co czynię, czynione było przez Ciebie i spraw, by wszystko to, co myślę, było Twoją myślą, a to, co mówię – Twoimi słowami. Dla Ciebie, z Tobą, w Tobie zawsze, o Panie” (papież Franciszek).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tradycje bożonarodzeniowe w Polsce i na świecie

2014-12-22 13:23

oprac. kw (KAI) / Warszawa / KAI

Od wieków chrześcijanie na całym świecie w różnorodny sposób obchodzą święta Bożego Narodzenia. Choinka jest znana niemal wszędzie, choć w Burundi przystraja się bananowca, a w Indiach drzewko mango. Najsłynniejszą kolędę „Cicha noc" przetłumaczono na 175 języków, najpiękniejsze szopki są podobno we Włoszech, a we Francji jada się podczas Wigilii ostrygi.

BOŻENA SZTAJNER

Korzenie tradycji związanych z Bożym Narodzeniem sięgają odległych czasów. Nierzadko zwyczaje te wywodzą się jeszcze z rytuałów pogańskich, na których miejsce wprowadzano później święta chrześcijańskie, nadając im zupełnie nowe znaczenie. Znacząca jest tu data. W wielu kulturach w przeróżny sposób starano się podczas przesilenia zimowego „przywołać” słońce z powrotem na ziemię i sprawić, aby odrodziła się przyroda.

Istotny jest także rys eschatologiczny świąt Bożego Narodzenia. Miejsce zostawiane przy wigilijnym stole przeznaczano dla „przybysza”, czyli dla duchów przodków. W Polsce zwyczaj ten upowszechnił się w XIX wieku. Miał on wówczas wymowę patriotyczną – dodatkowe nakrycie symbolicznie zarezerwowane było dla członka rodziny przebywającego na zesłaniu na Syberii.

Boże Narodzenie było także czasem wróżb. Wyjątkowość tego dnia polegała na tym, że jego przebieg miał znaczący wpływ na cały nadchodzący rok. Jedną z polskich tradycji jest kładzenie siana pod wigilijny obrus. Ciągnięto z niego słomki – im dłuższa, tym więcej pomyślności czekało danego człowieka w następnym roku. Jeszcze dzisiaj dość powszechna jest wiara w to, że w Wigilię zwierzęta mówią ludzkim głosem. Podsłuchujący je ludzie dowiadywali się ponoć najczęściej o zbliżającej się śmierci własnej albo kogoś z rodziny.

Chrześcijaństwo od początku swego istnienia nadało tym zwyczajom nowy sens, wytworzyło też swoje obrzędy. Niestety we współczesnej, zeświecczonej kulturze często zapomina się o chrześcijańskich źródłach tego święta.

ŻŁÓBEK

Żłóbek w dzisiejszej postaci zawdzięczamy św. Franciszkowi. Historia tej tradycji jest jednak znaczenie dłuższa i sięga piątego wieku. Wtedy, jak głosi podanie, żłóbek Jezusa przeniesiono z Betlejem do Rzymu i umieszczono w bazylice Matki Bożej Większej. Także Pasterkę w Rzymie odprawiano początkowo tylko w tym kościele.

To we Włoszech zaczęto w uroczystość Bożego Narodzenia wystawiać żłóbki, w których umieszczano figury Świętej Rodziny, aniołów i pasterzy. Do rozpowszechnienia tego zwyczaju przyczynił się św. Franciszek. Z przekazów pozostawionych przez jego biografa – Tomasza z Celano – wiemy, że w wigilijną noc Biedaczyna z Asyżu zgromadził w grocie w miejscowości Greccio okolicznych mieszkańców i braci, by w prosty sposób pokazać im, co to oznacza, że „Bóg stał się człowiekiem i został położony na sianie ". W centrum jaskini leżał wielki głaz, pełniący rolę ołtarza. Przed nim bracia umieścili zwykły kamienny żłób do karmienia bydła, przyniesiony z najbliższego gospodarstwa. W pobliżu, w prowizorycznej zagródce, stało kilka owieczek, a po drugiej stronie wół i osioł. Jak pisał kronikarz, zwierzęta „zaciekawione, wyciągające szyje w stronę żłobu, pochylając się i jakby składając pokłon złożonej w nim figurce przedstawiającej dziecię Jezus". Postaci do szopki wybrano spośród obecnych braci i wiernych. Zapalonymi pochodniami św. Franciszek rozjaśnił niebo, a w lesie ukryli się pasterze, którzy na dane hasło wznosili gromkie okrzyki. Do dziś szopka w Greccio przyciąga corocznie rzesze turystów.

Obecnie najsłynniejsze są szopki toskańskie, sycylijskie i neapolitańskie. W Szwajcarii, w Niemczech i w Austrii modne są żłóbki „grające". W Polsce do najbardziej znanych należą szopki krakowskie, prawdziwe arcydzieła sztuki ludowej. Powstanie tej tradycji przypisuje się murarzom i cieślom. Nie mając zatrudnienia w zimie, chodzili oni z takimi szopkami-teatrzykami od domu do domu i tak zarabiali na swe utrzymanie. Wzorem architektonicznym był dla nich przede wszystkim kościół Mariacki, ale wykonywano także miniatury Wawelu, Sukiennic i Barbakanu. Od 1937 r. z inicjatywy Jerzego Dobrzyckiego odbywa się konkurs na najpiękniejszą „Szopkę Krakowską”.

Już w średniowieczu wystawiono przy żłóbkach przedstawienia teatralne zwane jasełkami. W Polsce najbardziej znanym utworem tego gatunku jest „Polskie Betlejem" autorstwa Lucjana Rydla.

WIECZERZA WIGILIJNA

Uroczystość Bożego Narodzenia wprowadzono do kalendarza świąt kościelnych w IV wieku. Dwieście lat później ustaliła się tradycja wieczornej kolacji, zwanej wigilią. Wieczerza wigilijna jest niewątpliwie echem starochrześcijańskiej tradycji wspólnego spożywania posiłku, zwanego z grecka agape, będącego symbolem braterstwa i miłości między ludźmi. Gdy w drugiej połowie IV w. Synod w Laodycei zabronił biesiadowania w świątyniach, zwyczaj ten przeniósł się do domów wiernych. W Polsce Wigilię zaczęto obchodzić wkrótce po przyjęciu chrześcijaństwa, choć na dobre przyjęła się dopiero w XVIII w.

Wigilia (łac. czuwanie) – pierwotnie oznaczała straż nocną i oczekiwanie. W słowniku kościelnym nazywa się tak dzień poprzedzający większe święto. Dawniej w każdą wigilię obowiązywał post. Do stołu wigilijnego siadano, gdy zabłysła pierwsza gwiazda. Miała ona przypominać Gwiazdę Betlejemską prowadzącą pasterzy i magów do Betlejem.

Na wschodzie Polski i na Ukrainie pierwszą potrawą jest kutia – pszenica lub jęczmień zaprawiana miodem, migdałami i śliwkami. Po modlitwie i czytaniu Pisma Świętego następuje podzielenie się opłatkiem, który jest symbolem Eucharystii.

W północnej Anglii jeszcze do połowy XX wieku podawano w Wigilię „mugga”, czyli owsiankę z miodem. Zwyczaj ten pochodził jeszcze z czasów Wikingów. W Szkocji tradycyjnie spożywa się „Athol Brose” – owsiankę z whisky.

W Walii tradycją jest Calennig – jabłko, ustawione na trójnogu z patyczków, naszpikowane migdałami, goździkami i innymi przyprawami oraz przybrane zielenią. Chodzące po kolędzie dzieci ofiarowują je w zamian za małe datki.

W Norwegii podczas Wigilii podaje się żeberka świni i gotowane mięso owcze lub specjalne danie przygotowane z solonej i gotowanej ryby, która wcześniej leżała w ługu sodowym przez 2-3 dni. Potrawę tę, podawaną z boczkiem, nazywa się Lutefisk.

W Szwecji tradycyjna uczta wigilijna składa się z rozmoczonej suszonej ryby, galarety, wieprzowej głowizny i chleba. We Włoszech podaje się ravioli z mięsnym farszem i ciasto drożdżowe z korzeniami. W Danii je się słodki ryż z cynamonem i pieczoną gęś z jabłkami.

Peruwiańskim przysmakiem podczas świąt Bożego Narodzenia są świnki morskie. Mięso tych zwierząt ma niewiele tłuszczu i jest tanie, dlatego może być świetną alternatywą dla wieprzowiny. Tradycja jedzenia świnki morskiej jest bardzo silna w andyjskich krajach. Na dowód tego, w katedrze w dawnej stolicy imperium Inków – Cusco, na obrazie przedstawiającym ostatnią wieczerzę, Chrystus i jego uczniowie jedzą właśnie świnkę morską.

Tradycyjnie w całej Ameryce Łacińskiej na Wigilię nie może zabraknąć kakao z mlekiem i babki z rodzynkami, zwanej „panetón" (od słowa „pan”, które oznacza chleb). Jest to zwyczaj pochodzący z Włoch, ale rozpowszechniony w wielu krajach. Ostatnio coraz popularniejszy staje się też szampan, którym jest musująca „sidra", czyli wino z jabłek.

PASTERKA

Pasterka jest pamiątką z pierwszych wieków chrześcijaństwa, kiedy nabożeństwa nocne należały do stałej praktyki Kościoła. Pierwsze Msze św. o północy 24 grudnia sprawowano w Betlejem. W Rzymie zwyczaj ten znany był już za czasów papieża Grzegorza I Wielkiego, pasterkę odprawiano przy żłóbku Chrystusa w bazylice Matki Bożej Większej. Charakter tej liturgii tłumaczą pierwsze słowa invitatorium, wprowadzenia do Mszy: „Chrystus narodził się nam. Oddajmy mu pokłon".

CHOINKA

Zwyczaj ten pochodzi jeszcze z czasów pogańskich, rozpowszechniony był wśród ludów germańskich. Wierzono, że szpilki jodłowe chronią przed złymi duchami, piorunem i chorobami. W czasie przesilenia zimowego zawieszano u sufitu mieszkań jemiołę, jodłę, świerk lub sosenkę jako symbol zwycięstwa życia nad śmiercią. Kościół chętnie ten zwyczaj przejął. Choinka stawiana była na znak narodzin Jezusa Chrystusa – rajskiego drzewka dla ludzkości.

Starożytni Rzymianie ozdabiali swoje domy wiecznie zielonymi roślinami, np. jemiołą, bluszczem, laurem, kiedy przygotowywali się do obchodów przypadających w dniach 17-24 grudnia święta boga urodzaju, Saturna. Odbywały się wtedy procesje ze światłem i obdarowywano się prezentami.

Najstarsze pisemne świadectwo o ozdobionym na Boże Narodzenie drzewku pochodzi z 1419 r. Wtedy to niemieccy piekarze z Fryburga ustawili choinkę w szpitalu Świętego Ducha, przybierając ją owocami, opłatkami, piernikami, orzechami i papierowymi ozdobami. Od XVI w. zwyczaj ten rozpowszechnił się wśród cechów i stowarzyszeń w miastach, a także w domach starców i szpitalach.

Do Polski zwyczaj stawiania choinek w domach przeniósł się z Niemiec w XVIII w. Jednak już znacznie wcześnie w naszym kraju przybierano dom na wigilię Bożego Narodzenia. W izbie zawieszano podłaźniczkę i sad oraz ustawiano snopy zboża.

Podłaźniczka jest to choinka z uciętym wierzchołkiem, przybrana jabłkami i orzechami i zawieszana nad drzwiami sieni. W domu stawiano ją w kącie centralnego pomieszczania, tzw. czarnej izby. Była symbolem życiodajnej siły słońca, stanowiła ochronę gospodarstwa od złych mocy i uroków.

Zwyczaj choinkowy rozpowszechniony jest niemal na całym świecie. W święta Bożego Narodzenia umieszcza się choinki w kościołach i domach, na placach i w wystawowych oknach. Najdroższą choinkę wystawiła pewna firma jubilerska w Tokio, w 1975 r. Oceniono ją na blisko trzy miliony dolarów. Najwyższa choinka stanęła przed wiedeńskim ratuszem w tym samym roku, a liczyła 30 metrów.

W Burundi tradycyjną bożonarodzeniową choinkę zastępują bananowce. Znaleźć je można w każdej szopce w tym kraju. Zgodnie z lokalną tradycją symbolizują one szacunek, z jakim witany jest rodzący się Jezus. Banan jest w Burundi symbolem przywitania gościa, dlatego nawet gdy prezydent kraju udaje się z wizytą do jakiegoś miasta, to trasę jego przejazdu dekoruje się młodymi bananami.

W Indiach w roli choinek występują drzewka mango. Tak samo przybiera się je ozdobami i słodkościami.

KOLĘDY

W dorobku kulturalnym i folklorystycznym Polska jest jednym z krajów, które mają najwięcej kolęd. Nasza tradycja zna ich blisko 500.

Najbardziej znaną, choć nieznanego autorstwa, jest „Cicha noc" śpiewana w 175 językach, w najodleglejszych zakątkach świata. Po raz pierwszy kolędę tę wykonano z akompaniamentem gitary podczas pasterki w 1818 r. w kościele św. Mikołaja w Oberndorfie koło Salzburga. W następnych latach śpiewano ją na dworze cesarza Franciszka Józefa. Zarejestrowano już ponad tysiąc wersji tej kolędy.

W Polsce z kolędowaniem łączy się zwyczaj przebierańców. Pierwotnie, już od XVI w. Polsce żacy, dziś chłopcy przebierają się za Heroda, trzech króli, śmierć, pasterzy, turonia. Śpiewają kolędy, niosą szopkę lub gwiazdę. W czasie od Bożego Narodzenia do uroczystości Objawienia Pańskiego obchodzą domy i zbierają dary.

ŻYCZENIA I PODARKI

Łącznie w całym świecie liczba wysyłanych kartek bożonarodzeniowych sięga kilku miliardów. W krajach anglosaskich jest to zwyczaj tak popularny, że na jedną osobę przypada średnio kilkanaście świątecznych kart. Istnieją całe firmy wydawnicze specjalizujące się w tej dziedzinie.

W USA dzieci telefonują do św. Mikołaja, a ten zjeżdża tam na spadochronie, bądź przyjeżdża na saniach. Warto zauważyć, że jego współczesny wizerunek – gromko śmiejącego się brodacza w czerwonym kaftanie wymyśliła Coca-Cola. Koncern ten użył w swojej reklamie postaci św. Mikołaja po raz pierwszy w 1930 r.

W Anglii dzieci stawiają w przedsionku swoich pokoi buty lub pończochy, a św. Mikołaj napełnia je w nocy łakociami. W Holandii przyjeżdża na białym koniu, a dzieci piszą do niego listy. Ma w różnych krajach różne nazwy: Santa Claus, Pan Heilige Christ, Befana, Dziadek Mróz.

Prezenty we Francji przynoszą, w zależności od regionu i rodzinnych tradycji, Aniołek, Dzieciątko Jezus lub, najpopularniejszy i najbardziej podobny do św. Mikołaja, „Pere Noël”. Pozostawia on, niezauważony, podarki w świąteczny poranek 25 grudnia. Wieczorem 24 grudnia należy zostawić pod choinką parę własnych butów, aby Pere Noël wiedział, gdzie położyć nasz prezent.

BOŻE NARODZENIE W EUROPIE ZACHODNIEJ

Święta Bożego Narodzenia w Wielkiej Brytanii już dawno zatraciły swój religijny charakter i stały się po prostu dniami wolnymi od pracy, kiedy to można najeść się do syta, odebrać prezenty, odwiedzić rodzinę i znajomych i nacieszyć oko świątecznymi ozdobami.

O godzinie 15.00 cały kraj zamiera przed telewizorami, gdyż o tej porze królowa wygłasza doroczne, dziesięciominutowe przemówienie do swoich poddanych. Słuchają go obowiązkowo wszyscy – nawet antymonarchiści. Pod koniec obiadu pociąga się tzw. crackersy, czyli ładnie opakowane tubki tekturowe, w których znajduje się kapiszon, wybuchający przy rozrywaniu papieru, a także drobne bibeloty i żarty (na ogół kompletnie niezrozumiałe dla cudzoziemców) zapisane na kawałku papieru. Mężczyźni po obiedzie często wymykają się do lokalnego pubu, a żony sprzątają i zmywają stosy naczyń.

Występuje tam zwyczaj całowania się pod jemiołą, praktykuje się go szczególnie na biurowych, przedświątecznych „parties”, odbywających się bądź to w biurach, bądź też w wynajętych salach pubowych. Tradycyjne też bogato dekoruje się ulice, sklepy i domy prywatne.

W Irlandii nadal jeszcze utrzymuje się w Wigilię starodawny zwyczaj stawiania w oknie zapalonej świecy, mającej wskazywać drogę obcemu wędrowcowi i gotowość przyjęcia go pod dach, tak jakby się przyjmowało Świętą Rodzinę. Na wsiach przed świętami myje się domy i budynki gospodarskie oraz bieli je wapnem na cześć nadchodzącego Chrystusa.

We Francji Boże Narodzenie obchodzi się przede wszystkim jako święto rodzinne, które niestety wiele straciło ze swego religijnego charakteru. Można to zrozumieć w kraju, w którym stale praktykuje zaledwie 8 proc. z 70 proc. jego mieszkańców, deklarujących się jako katolicy. W dni ważnych świąt kościelnych notuje się jednak znacznie wyższy, dochodzący do blisko 30 proc., napływ ludzi do kościołów. Drugi dzień świąt jest normalnym dniem roboczym.

We Francji na świateczny stół podaje się ostrygi, kaszankę i pieczonego indyka. W zachodniej Europie coraz częściej, szczególnie w dużych miastach, na świąteczny obiad wychodzi się cała rodziną do dobrej restauracji.

Tradycyjne francuskie desery to „buche de Noël” – bożonarodzeniowe polano i „mendiants” – żebracy. Pierwsza z tych potraw to rolada z kremem lub lodami, imitująca grubą gałąź – polano, które niegdyś wkładano do kominka, by ogrzało dom po powrocie rodziny z pasterki. Ciasto polewa się czekoladą i ozdabia motywami „leśnymi”. Mendiants, znane głównie na południu kraju, to kruche okrągłe ciasteczka, bogato ozdobione bakaliami, które oznaczać mają brązowe kolory habitów zakonów żebraczych.

Niewątpliwie do najważniejszych atrakcji świątecznego stołu należą też czekoladki. W wielu domach robi się jeszcze okrągłe miękkie czekoladki, ale na ogół są one kupowane. Paczuszka eleganckich czekoladek z renomowanej cukierni stanowić może doskonały prezent pod francuską choinkę.

Francuzi zwracają też ogromną uwagę na wina, które towarzyszą świątecznym potrawom, a szampan (w najgorszym wypadku dobre wino musujące) jest nieodłącznym elementem świątecznego posiłku.

W Wielkiej Brytanii w dzień Bożego Narodzenia obowiązkowo na stole pojawia się indyk, z farszem (ale podawanym osobno) z bułki tartej i przypraw oraz brukselka. Na deser pudding na gorąco, czyli gotowana na parze masa z suszonych owoców, bułki tartej i łoju, podawany z gęstymi sosami na bazie brandy lub rumu, podaje się ponadto „mince pies”, czyli ciastka nadziewane suszonymi owocami i czekoladową roladę albo tort z twardym jak kamień lukrem. Wieczorem je się na ogół zimną wędlinę, przede wszystkim szynkę.

Francja nie zna opłatka i zwyczaju dzielenia się nim, a jego rolę w instytucjach spełniają spotkania z okazji tradycji „migdałowego króla”. Organizuje się je od Trzech Króli w praktyce przez cały styczeń wokół okrągłego ciasta drożdżowego bądź francuskiego z migdałowym nadzieniem. Są one okazją do składania życzeń współpracownikom, wyborcom, klientom itp. Podobnie, kartki z życzeniami (raczej noworocznymi niż świątecznymi) wysyłane są z reguły dopiero po Nowym Roku i przychodzą przez cały styczeń.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Ambasador kultury polskiej

2018-12-16 15:05

Beata Pieczykura

Beata Pieczykura/Niedziela
Zespół Częstochowa

Jest ambasadorem kultury polskiej, promuje tradycję, twórczość ludową i narodową. Jest zjawiskiem wyjątkowym w życiu kulturalnym miasta. Prezentuje programy dojrzałe, mające nie tylko wysokie walory artystyczne, lecz także porywające barwnością, dynamiką i rozmachem, co przysparza mu sympatyków. W tym roku świętuje czterdzieste urodziny. Jubilat, czyli Zespół Pieśni i Tańca „Częstochowa”, zaprezentował się podczas jubileuszowego koncertu galowego pt. „Pory roku” 15 grudnia ub.r. w Filharmonii Częstochowskiej im. Bronisława Hubermana. Występ żywiołowy i nostalgiczny, barwny i jednokolorowy, piękny i wzruszający dostarczył dobrych przeżyć, u jego źródła bowiem leżą zaangażowanie, pasja i praca; w roku 100. rocznicy odzyskania niepodległości przed oczami publiczności zarysował piękno naszej Polski całej.

Zobacz zdjęcia: 40 lat Zespołu Pieśni i Tańca „Częstochowa”

Na rocznicowe obchody przybyli: władze Częstochowy wraz z prezydentem, radni miasta, dyrektorzy instytucji kultury i jednostek samorządowych, reprezentanci organizacji gospodarczych, stowarzyszeń kulturalnych, świata kultury, nauki i mediów, związków twórczych i zespołów folklorystycznych, m.in. Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk” im. Stanisława Hadyny, byli tancerze z różnych stron Polski, którzy z dumą oglądali występ młodszych kolegów, osoby związane z zespołem, rodzice i rodzina tancerzy. Wśród zebranych była prof. Anna Brzozowska-Krajka, przewodnicząca Polskiej Sekcji Międzynarodowej Organizacji Sztuki Ludowej afiliowanej przy UNESCO, która przypomniała, że kierownik Danuta Morawska jest wiceprzewodniczącą Polskiej Sekcji Międzynarodowej Organizacji Sztuki Ludowej ds. Zespołów Folklorystycznych i Festiwali.

Z okazji jubileuszu kierownik Danuta Morawska otrzymała Nagrodę Miasta Częstochowy w dziedzinie kultury w 2018 r. oraz od prezydenta RP Andrzeja Dudy Medal Złoty za Długoletnią Służbę, kierownik artystyczny Jarosław Świątek odebrał Brązowy Medal Zasłużony dla Kultury Gloria Artis nadany przez Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a zespół „Częstochowa” – odznakę honorową „Zasłużony dla Kultury Polskiej” od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem