Reklama

Kalendarze 2019

Stacje do nieba

2018-02-28 11:19

Łukasz Krzysztofka
Edycja warszawska 9/2018, str. III

Łukasz Krzysztofka
Przez cały dzień w sanktuarium św. Ojca Pio na Gocławiu modli się bardzo dużo ludzi

Choć liturgia stacyjna swymi korzeniami sięga starożytności i słonecznego, śródziemnomorskiego klimatu Italii, to zadomowiła się także w panoramie mroźnej Warszawy

W kościołach stacyjnych z roku na rok gromadzi się na modlitwie coraz więcej warszawiaków. Największą grupę stanowią miejscowi parafianie, którzy odczytują wybór ich świątyni, jako wyróżnienie i zaszczyt. Ale jest też coraz liczniejsze środowisko pielgrzymów, którzy przybywają z bardzo odległych części miasta.

Przykładem może być Pelagia Stępisiewicz, którą poruszyło wielkopostne pielgrzymowanie szlakiem kościołów stacyjnych. – Na Bemowo przyjechałam aż Gocławia – mówi „Niedzieli”. W kościele Matki Bożej Królowej Aniołów na Bemowie można spotkać więcej takich osób, które w miarę swoich możliwości uczestniczą w liturgii kościołów stacyjnych.

– W tym roku mam szczególne postanowienie, związane z kościołami stacyjnymi. Chcę ich odwiedzić przynajmniej czternaście, czyli tyle, ile jest stacji Drogi Krzyżowej – wyjaśnia Stępisiewicz. – Przez to pielgrzymowanie chcę jeszcze lepiej przeżyć Wielki Post.

Reklama

Nawiedziła wszystkie stacje

Ewa Nieszczerzewicz z Targówka jest już znana na pątniczym szlaku wielkopostnej Warszawy. – Dla mnie bardzo ważne jest poczucie łączności z Ojcem Świętym oraz mieszkańcami Rzymu. Papież w Wielkim Poście modli się w Watykanie i my w tym samym czasie modlimy się tu, w Warszawie – mówi Nieszczerzewicz.

Kobieta od czterech lat nie opuściła żadnego kościoła stacyjnego. Co roku ma również szczególną intencję swojego pielgrzymowania. – Modlę się za dzieci poczęte, aby nie były zabijane i o mądre ustawy, chroniące życie ludzkie – podkreśla.

Na mapie stacyjnych kościołów Warszawy nie brakuje także szczególnych miejsc modlitwy, jakimi są sanktuaria. W kościele św. Ojca Pio na Gocławiu, jak w każdym kościele stacyjnym, przez cały dzień na wiernych czekają kapłani w konfesjonałach. W tym roku to sanktuarium stało się kościołem stacyjnym 23 lutego, a więc w dzień miesięcznicy śmierci św. Ojca Pio. – Skoro byłem na pielgrzymce do San Giovanni Rotondo i do Rzymu, to mogę też być pielgrzymem do mojej sąsiedniej parafii – mówi Grzegorz Szumowski, który uczestniczył w Drodze Krzyżowej, prowadzonej przez Grupę Modlitwy św. Ojca Pio.

– Przecież ten święty Kapucyn oręduje za nami zarówno podczas naszych pielgrzymek do Włoch, jak i tu, na nasz warszawski Gocław.

U św. Ojca Pio

Przez cały dzień w kościele na Gocławiu modli się bardzo dużo ludzi, co napawa szczególną radością duszpasterzy. – Ludzie przychodzą od rana, uczestniczą w Mszach św., nabożeństwach, adorują Najświętszy Sakrament i nade wszystko spowiadają się – cieszy się ks. prał. Andrzej Kuflikowski, kustosz sanktuarium św. Ojca Pio. – Nasz patron często powtarzał, że droga do nieba prowadzi przez częstą spowiedź i Komunię św.

Wielki Post to doskonała okazja do spowiedzi i głębszego spojrzenia na swoje życie. I właśnie kościoły stacyjne są propozycją, która ma pomóc wiernym w dobrym przeżyciu tego wyjątkowego czasu. – Ludzie się nawracają, szukają Boga. Często nie nadążamy ze spowiedzią – mówi ks. Kuflikowski, który zachęca do korzystania z warszawskiego sanktuarium św. Ojca Pio. – Odkąd jestem tu proboszczem widzę, że przychodzi coraz więcej ludzi. Przyprowadzają jedni drugich. Tu trzeba przyjść, trzeba poczuć ducha tego miejsca, a św. Ojciec Pio się o nas zatroszczy.

40 codziennych stacji

Tradycja liturgii stacyjnej zrodziła się w Rzymie na przełomie IV-V wieku i trwa do dzisiaj. Zwyczaj ten od 2015 r. praktykowany jest także w Warszawie. W obu diecezjach wybrano czterdzieści świątyń, tyle ile jest dni Wielkiego Postu: 25 kościołów z archidiecezji warszawskiej i 15 z diecezji warszawsko-praskiej.

W każdym kościele stacyjnym obowiązuje ten sam ramowy program. Świątynia otwarta jest od godz. 6 do 21. Jest czas na adorację Najświętszego Sakramentu, Koronkę do Bożego Miłosierdzia, Drogę Krzyżową, „Gorzkie żale” i Mszę św. o godz. 20, która jest głównym punktem stacyjnego dnia.

Tagi:
kościoły stacyjne

Abp Jędraszewski: cierpienia są wpisane w istotę Kościoła

2018-03-25 09:41

luk / Kraków (KAI)

Abp Marek Jędraszewski przewodził ostatniej Mszy św. stacyjnej w archidiecezji krakowskiej. - Cierpienia Kościoła trwają i są niejako wpisane w jego istotę. Bo Kościół ma dawać świadectwo o Chrystusie, niekiedy świadectwo pełne cierpień i najwyższych poświęceń aż po przelaną krew - mówił metropolita krakowski w sobotę wieczorem do przybyłych do bazyliki św. Floriana.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

W homilii zwrócił on uwagę na postawę Kajfasza, który w imię politycznego rachunku skazał Jezusa na śmierć. – Nie liczy się pojedynczy człowiek, ale to, co się da policzyć. Chodziło jednak tak naprawdę o jedno – aby Chrystus przestał nauczać i dokonywać wielkich czynów w imię swojego Ojca. Chodziło o to, żeby położyć kres Jego dalszej zbawczej działalności – mówił.

Jak dodał, Kajfaszowi zabrakło wewnętrznej pokory, chęci słuchania oraz prawdziwego pragnienia zrozumienia tego, co głosił Jezus. – Z góry założył, że Chrystus nie ma prawa dalej działać. Przeważyło u niego czysto ilościowe, logiczne myślenie – powiedział hierarcha, zaznaczając, że takie schematy myślenia odnośnie do wyznawców Jezusa były i wciąż są aktualne.

Przypomniał przy tym, że ostatnim kościołem stacyjnym w Rzymie jest bazylika św. Jana przy bramie Latyńskiej, która wiąże się ze starą tradycją Kościoła, mówiącą o męczeństwie św. Jana Apostoła. Wyjaśnił, że były one spowodowane przez cesarza Domicjana, który nakazał sobie oddawać boską cześć.

– Czynili to wszyscy za wyjątkiem chrześcijan, którzy uważali, że jeden jest tylko Bóg. Cesarz więc uznał, w imię tego samego politycznego myślenia, w imię tej samej logiki, że w takim razie trzeba chrześcijan wytępić – mówił.

W ramach tych prześladowań aresztowano też św. Jana Apostoła, którym miał ponieść męczeńską śmierć poprzez wrzucenie do kotła z wrzącym olejem. – Jednakże nastąpił cud – Jan nie odczuł gorąca rozgrzanego oleju i widząc to cesarz nakazał mu, aby nigdy nie głosił Ewangelii. Skazał go na wygnanie na wyspę Patmos, gdzie jednak Jan napisał Apokalipsę – opisał.

Metropolita wskazał, że w miejscu, gdzie Jan miał zginąć, powstała świątynia, która jest bardzo wymowna dla współczesnych chrześcijan. – Mówi nam ona, że cierpienia Kościoła trwają i są niejako wpisane w jego istotę. Bo Kościół ma dawać świadectwo o Chrystusie, niekiedy świadectwo pełne cierpień i najwyższych poświęceń aż po przelaną krew – podkreślił.

Uwrażliwił, że wierzący nie mogą zapominać o chrześcijanach, którzy współcześnie cierpią za Jezusa. – Około trzysta milionów chrześcijan z całego świata jest prześladowanych w imię tej samej logiki i myślenia politycznego: „lepiej, żeby Go nie było”. Lepiej, żeby ich nie było, bo ich obecność jest wyrzutem dla wielkich tego świata i jest oskarżeniem ich nieprawości. Jest jednak też jednocześnie ciągłym i wiernym zwiastowaniem tego Królestwa, którego przyjście swoim nauczaniem obwieszczał Pan Jezus – powiedział na zakończenie abp Jędraszewski.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

W roku 2019 dziesięciu kardynałów utraci prawa wyborcze

2018-12-17 13:10

st (KAI) / Watykan

W przyszłym roku 10 purpuratów, członków Kolegium Kardynalskiego (w tym dwóch Polaków) ukończy 80 lat, a tym samym utraci prawo udziału w ewentualnym konklawe.

Krzysztof Tadej

Są to: 30 stycznia - Alberto Suárez Inda (Meksyk) 11 marca - Orlando Beltran Quevedo (Filippiny) 8 kwietnia – Edwin Frederick O’Brien – (USA) 27 kwietnia - Stanisław Dziwisz (Polska) 31 lipca - John Tong Hon (Chiny) 16 sierpnia - Seán Baptist Brady (Irlandia) 7 października - Laurent Monsengwo Pasinya (Demokratyczna Repubika Konga) 11 października - Zenon Grocholewski (Polska) 14 października - Edoardo Menichelli (Włochy) 15 października- Telesphore Placidus Toppo (Indie)

Obecnie Kolegium Kardynalskie liczy 124 kardynałów-elektorów. Oznacza to, że w przyszłym roku liczba ta spadnie do 114, chyba, że Ojciec Święty postanowi zwołać swój szósty konsystorz dla kreowania nowych kardynałów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Jak w Betlejem" zapowiada "Betlejem w Polsce" - największą charytatywną trasę koncertową

2018-12-19 08:03

Najpiękniejsze kolędy z różnych stron świata - bożonarodzeniowe utwory z Polski, Armenii, kompozycje serbskie, norweskie, niemieckie, angielskie, irlandzkie, z krajów arabskich, baskijskie, cejlońskie, ukraińskie, hebrajskie, a nawet etiopskie czy te stworzone przez kanadyjskich Indian. W polskich wersjach językowych i nowych, współczesnych aranżacja.

13 polskich miast. Na scenie ponad 30 artystów m. in.

Kamil Bednarek, Bovska, Grażyna Łobaszewska, Dawid Kwiatkowski

Antonia Krzysztoń, Mate.O, Kapela Maliszów, Atom String Quartet, Fanfara Moldova,

oraz międzynarodowy zespół muzyczny pod kierownictwem Jana Smoczyńskiego.

Poprzednie dwie edycje trasy Betlejem w Polsce obejrzało, aż 126 000 widzów!

Betlejem w Polsce to, też wspólny opłatek i wspólne kolędowanie (artyści i publiczność). Jak co roku dochód z trasy „Betlejem w Polsce”, jest przeznaczony na cel charytatywny - pomoc dla osób potrzebujących. Uczestnicząc w jednym z koncertów, dzielimy się dobrem z drugim człowiekiem. Kup bilet – zostań Ambasadorem Miłosierdzia!

Więcej szczegółów na temat aktualnej trasy Betlejem w Polsce 2018/2019 na stronie www.betlejemwpolsce.pl

Tegoroczną trasę poprzedza ALBUM „JAK W BETLEJEM. Live”.

Album stanowi piękną i radosną formę kultywowania polskiej tradycji kolędowania. Znalazły się w nim najpiękniejsze kolędy i pieśni bożonarodzeniowe, które pochodzą z różnych epok, kultur i stron świata. Usłyszymy tu artystyczne perełki, na przykład starą hebrajską pieśń szabatową, kolędę starogrecką, czy też kolędy węgierską i czeską. Historyczne i współczesne utwory, w fenomenalnych muzycznych aranżacjach i opracowaniach literackich, stanowią o oryginalnym zróżnicowaniu płyty: każdy słuchacz odnajdzie tutaj taką tonację, jaka najbardziej odpowiada jego sposobowi przeżywania Świąt Bożego Narodzenia.

Wyjątkowa wartość „Jak w Betlejem”, to także efekt udziału i kreatywnej współpracy niezwykłych artystów: Natalii Kukulskiej, Kasi Moś, Darii Zawiałow, Mietka Szcześniaka, Beaty Bednarz, Mate.O, Agnieszki Musiał, Adama Krylika, Dany Vynnytskiej, Igora Herbuta.

Wokaliści zaśpiewali z towarzyszeniem słynnej orkiestry kameralnej AUKSO pod batutą Marka Mosia oraz międzynarodowego zespołu muzycznego pod kierownictwem Jana Smoczyńskiego.

Artyści, którzy wzięli udział w nagraniu zrezygnowali z tantiem. Dochód z trasy koncertowej Betlejem w Polsce 2018/2019 oraz sprzedaży albumu ”Jak w Betlejem. Live” jest przeznaczony na wsparcie dla osób potrzebujących. Kupując bilet lub płytę „Jak w Betlejem”, pomagasz! www.betlejemwpolsce.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem