Reklama

Dookoła świata

2018-03-07 11:09


Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 5

Putin ostrzega i straszy

Sporo zamieszana przyniosło ostatnie w tej kadencji orędzie prezydenta Rosji Władimira Putina w parlamencie. Zachodnie agencje uznały to przemówienie za najbardziej wojownicze od lat. Zapowiedzi polityki socjalnej i gospodarczej, które miały być zarysem programu Putina na kolejną kadencję prezydencką po wyborach wyznaczonych na 18 marca br., zostały całkowicie zdominowane przez kwestie polityczne i militarne. Co prawda ponad godzinę polityk mówił o problemach socjalnych i konieczności dokonania skoku technologicznego – zapowiadając likwidację technologicznego zacofania – ale niewiele mniej czasu poświęcił nowemu uzbrojeniu armii oraz groźbom i ostrzeżeniom pod adresem Zachodu.

Putin pokazał kilka nowych rodzajów broni, które mogą pokonać każdą obronę przeciwnika, wśród nich najcięższą rakietę balistyczną Sarmata, w której jest kilka atomowych głowic bojowych. Konsternację mogły wywołać też nowa rakieta manewrująca, podwodny dron o dużym zasięgu czy hipersoniczny manewrujący kompleks rakietowy. Wszystkie one mają głowice atomowe, co stanowi przełom technologiczny.

– To powinno zmusić naszych oponentów do przemyślenia sprawy, nim zaczną czegoś od nas żądać. Nikt nie chciał z nami rozmawiać, nikt nas nie słuchał. Posłuchajcie teraz – powiedział prezydent. W pierwszych komentarzach specjaliści ujawnili mieszane uczucia. Pojawiły się głosy, że Putin chce mieć przekonanie, iż współrządzi światem, a jego interesy są zabezpieczone. Mówiło się też, że zapowiedział powrót do wyścigu zbrojeń między mocarstwami i że jest niedaleko do kolizji militarnej USA i Rosji. A ich stosunki w najbliższych latach sprowadzą się do jednej sprawy: jako zapowiedź nowej zimnej wojny.

Reklama

Wojciech Dudkiewicz

***

Francuzi znaleźli miejsce na pomnik

Rada miejska Ploërmel w Bretanii (zachodnia Francja) zaaprobowała odstąpienie pomnika papieża Jana Pawła II katolickiej diecezji Vannes, na terenie której leży miasteczko, za sumę 20 tys. euro. Pomnik stojący od 12 lat na miejskim parkingu ma zostać przeniesiony kilkanaście metrów dalej, na teren prywatnego gimnazjum katolickiego Sacré-Coeur.

W końcu 2017 r. francuska Rada Stanu nakazała usunięcie krzyża z pomnika. Decyzja opierała się na obowiązującej we Francji od 1905 r. ustawie o rozdziale Kościoła od państwa, która zabrania „stawiania lub umieszczania jakichkolwiek symboli religijnych na pomnikach lub w miejscach publicznych”. Na ten temat wypowiadała się m.in. ówczesna premier Beata Szydło, która zaproponowała przeniesienie pomnika Jana Pawła II do Polski.

Red.

***

Pełna jednomyślność

Oryginalną metodę na jednomyślność mają władze Kambodży. Rządząca krajem od kilku dekad Kambodżańska Partia Ludowa zdobyła wszystkie możliwe do uzyskania w wyborach miejsca w senacie (58; pozostałe 4 miejsca obsadzą osoby wskazane przez monarchę oraz niższą izbę parlamentu). Rządzący nie mieli poważnych rywali: z krajowych władz legislacyjnych wykluczono przedstawicieli największego opozycyjnego ugrupowania Partii Narodowego Ocalenia Kambodży, zdelegalizowanej w końcu ubiegłego roku, a w więzieniu trzymany jest jej lider Kem Sokha. Powodem delegalizacji miał być udział partii w międzynarodowym spisku, mającym na celu obalenie rządu. Za granicę w obawie przed represjami uciekło wielu działaczy PNOK. Dotychczas było to główne ugrupowanie opozycji, którego przedstawiciele mieli 55 miejsc w 123-osobowym parlamencie. Władzę w Kambodży od 32 lat sprawuje premier Hun Sen.

wd

***

Dymisje po zabójstwie

Na Słowacji sypią się dymisje po zabójstwie dziennikarza śledczego Jána Kuciaka i jego narzeczonej. Zamordowany dziennikarz badał korupcję wśród słowackich polityków na wysokich szczeblach, powiązanych z włoską mafią. Ostatnia publikacja Kuciaka dotyczy przestępstw z udziałem biznesmenów związanych z rządzącą centrolewicową formacją Smer-SD, której przewodzi premier Robert Fico. Zajmował się on także aferą związaną z przedsiębiorcą Marianem Kocznerem, którym interesowały się policja oraz media. Dziennikarz pisał, że Włosi związani z mafią znaleźli na Słowacji drugi dom, zaczęli robić interesy, otrzymywać dotacje, czerpać fundusze unijne, ale przede wszystkim budować relacje z wpływowymi ludźmi w polityce. Do dymisji podali się już minister kultury, sekretarz Rady Bezpieczeństwa i doradczyni premiera.

wd

***

Most na Krym

Zapowiedź prezydenta Władimira Putina otwarcia ruchu samochodowego przez most na Krym ma pokazać, że zaanektowany przez Rosję półwysep zrósł się z tym państwem i stanowi jego nieodłączną część. Most, który Moskwa zaczęła budować po aneksji w 2014 r., ma zostać otwarty w najbliższych miesiącach. Ma mieć 19 km długości i dwie dwupasmowe jezdnie prowadzące z Anapy w Kraju Krasnodarskim do Symferopola na Krymie. Docelowo mogłoby nim jeździć ok. 40 tys. samochodów dziennie. Maksymalna dopuszczalna prędkość jazdy ma wynosić 120 km/h.

jk

***

Rakiety dla Ukrainy

Zapowiedź amerykańskiej administracji sprzedaży 210 rakiet przeciwczołgowych Javelin i 37 wyrzutni rakiet, o łącznej wartości 47 mln dol., Ukrainie, toczącej walki ze wspieranymi przez Rosję separatystami, ma spore znaczenie. Javelin (ang. oszczep) to precyzyjny ręczny przeciwpancerny pocisk kierowany, uważany za sprzęt najwyższej klasy. Informacja o sprzedaży przez USA broni Ukrainie pojawiła się tuż po orędziu Władimira Putina, w którym (jak wspomniano wyżej) ogłosił, że Rosja dysponuje nowymi, nowoczesnymi rodzajami broni.

jk

Czy duszpasterze stracili młodzież, czy młodzież straciła duszpasterzy?

2018-09-12 10:43

Bp Andrzej Przybylski
Edycja częstochowska 37/2018, str. VIII

kanamlodych.pl

Tyle powiewów Ducha Świętego kieruje Kościół w stronę młodych. Przed nami święto patrona polskiej młodzieży – św. Stanisława Kostki. W październiku ma się odbyć synod biskupów na temat młodych. Ale Duch Święty „wieje” również w nasze wewnętrzne niepokoje, w których nosimy pytania o obecność młodych w Kościele.

Duch przenika wszystko i mocno wierzę, że pragnie tą troską o młodzież przeniknąć przede wszystkim nasze wspólnoty parafialne. Wiatr zwykle zmienia kierunek. Myślę, że jedna zmiana przydałaby się nam na pewno. Mniej powinniśmy się zastanawiać, co takiego jest w świecie, co zagraża młodym, a więcej powinniśmy myśleć o tym, czego brakuje nam w Kościele, że młodych nie przyciągamy. I choć świat się diametralnie zmienia, warto czasem sięgnąć do sprawdzonych metod.

Przyjaciel młodzieży św. Jan Bosko nie zasłynął wielką dydaktyką, czy też pełnymi rozgłosu spotkaniami i koncertami na arenach sportowych. Miał za to wielkie przekonanie, że najskuteczniejszym środkiem dotarcia do młodych jest po prostu obecność z młodymi. Tę asystencję wychowawczą rozumiał jako proces pracy organicznej w środowisku młodzieżowym. Tu niczego nie da się osiągnąć pojedynczą akcją – trzeba stale być blisko młodych. Być to najpierw słuchać. Nie zaczynać od oceny, od krytyki, od narzucania własnego planu działania, ale zacząć słuchać. Tylko uważne słuchanie może być skutecznym źródłem odkrycia tego, czego oczekują młodzi i jakie mają problemy, z którymi chcą przyjść do Pana Boga.

Drugi warunek to czas dla młodych, i to taki na mur beton. Wbrew pozorom mało kto ma dzisiaj czas dla młodych. Zapracowani rodzice, przemęczeni nauczyciele. Pozostaje czasem tylko komputer i koledzy z ulicy. Jeśli młodzi mają pewność, że w parafii ktoś na nich czeka, jest o konkretnej godzinie do ich dyspozycji i chce ich szczerze posłuchać, to powoli zaczną przychodzić. Pamiętam z czasów duszpasterskiej pracy z młodymi, że jedną nieobecność musiałem czasem nadrabiać miesiącami. Wystarczyło, że raz nie było mnie na spotkaniu, a już niektórzy mieli wątpliwości, czy warto przyjść, bo może znów mnie nie będzie. Im bardziej i częściej nasze plebanie i my sami jesteśmy otwarci na młodych, tym chętniej będą się pojawiać. Oczywiście, że młodzi muszą też wiedzieć, że przyjść warto. Wbrew pozorom młodym szybko nudzą się dobre ciasteczka i kawa, smaczna pizza i coca-cola. Młodzi są mądrzy i zostają tam, gdzie naprawdę warto, gdzie oferta jest sensowna i głęboka. Również ta religijna i formacyjna.

Choćby tyle przypomnień wystarczy, żeby zrobić sobie rachunek sumienia z duszpasterstwa młodych. Na jego podsumowanie warto sobie szczerze odpowiedzieć, kto kogo bardziej stracił: czy duszpasterze stracili młodzież, czy też młodzież straciła dobrych duszpasterzy?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Trzeba, aby kard. Hlond wyszedł z cienia historii

2018-09-19 21:17

Ks. Mariusz Frukacz

Magda Nowak/Niedziela
Łukasz Kobiela, autor albumu i Bartosz Kapuściak

„August Hlond 1881–1948”, to temat spotkania, które odbyło się 19 września w auli redakcji tygodnika katolickiego „Niedziela” w Częstochowie. Spotkanie było połączone z promocją albumu autorstwa Łukasza Kobieli pt. „August Hlond 1881–1948”.

Spotkanie zostało zorganizowane przez Oddział Instytutu Pamięci Narodowej w Katowicach, Stowarzyszenie Pokolenie, Tygodnik Katolicki „Niedziela” oraz Akcja Katolicka Archidiecezji Częstochowskiej. Spotkanie poprowadził red. Marian Florek.

Zobacz zdjęcia: O kard. Hlondzie w "Niedzieli"

W spotkaniu wzięli udział m. in. abp Wacław Depo, metropolita częstochowski, abp Edward Nowak z Watykanu, były sekretarz Kongregacji ds. Świętych, ks. Inf. Ireneusz Skubiś, honorowy redaktor naczelny „Niedzieli”, Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”, o. Jan Poteralski, podprzeor klasztoru jasnogórskiego, ks. Wiesław Wójcik, przedstawiciel Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej, Łukasz Kobiela, autor albumu i przedstawiciel Stowarzyszenia „Pokolenie”, dr Andrzej Sznajder, dyrektor oddziału katowickiego IPN, Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu pamięci Narodowej oddział w Katowicach, poseł Lidia Burzyńska (PiS), Krzysztof Witkowski, dyrektor Muzeum Monet i Medali Jana Pawła II w Częstochowie oraz członkowie Akcji Katolickiej Archidiecezji Częstochowskiej z prezesem dr Arturem Dąbrowskim, członkowie Klubu Inteligencji Katolickiej w Częstochowie z prezes Marią Banaszkiewicz, przedstawiciele świata kultury z muzykiem, kompozytorem i autorem tekstów Januszem Yanina Iwańskim oraz pracownicy redakcji „Niedzieli”.

- Nie można wyobrazić sobie kard. Stefana Wyszyńskiego i pontyfikatu św. Jana Pawła II bez sługi Bożego kard. Augusta Hlonda. Jego teologia narodu, jego wiara w zwycięstwo Maryi i wielka idea „Zielonych Świąt Słowian”, o czym pisał ks. prof. Czesław Bartnik, były obecne w działalności i nauczaniu prymasa Wyszyńskiego i św. Jana Pawła II – mówił na początku spotkania ks. red. Mariusz Frukacz z „Niedzieli” i dodał: „Nie można też wyobrazić sobie jubileuszu stulecia odzyskania niepodległości przez Polskę bez kard. Hlonda”.

Bartosz Kapuściak, pracownik Instytutu Pamięci Narodowej oddział w Katowicach, prowadzący rozmowę z autorem na temat publikacji pytał m. in. o pobyty kard. Augusta Hlonda w Częstochowie - Tych pobytów było bardzo dużo, choćby z racji zebrań Konferencji Episkopatu Polski. Szczególnym wydarzeniem z udziałem kard. Hlonda był I Synod Plenarny w 1936 r. i Akt Poświęcenia Narodu Polskiego Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi Panny, 8 września 1946 r. – odpowiedział Łukasz Kobiela, autor albumu.

- Tamto wydarzenie było wielką manifestacją przywiązania narodu polskiego do wiary, religii, ale także do Ojczyzny – dodał autor.

Łukasz Kobiela podkreślił również, przedstawiając sylwetkę kard. Hlonda, że to był duchowny, który doceniał wartość prasy katolickiej - Założył „Gościa Niedzielnego”, którego pierwszym redaktorem naczelnym został ks. Teodor Kubina, późniejszy biskup częstochowski i założyciel „Niedzieli” . Kard. Hlond był również zaangażowany w budowanie Akcji Katolickiej – mówił Kobiela.

Podczas spotkania nie zabrakło trudnych pytań o stosunek kard. Hlonda do polityki - Nie separował się i nie unikał tematów społecznych. Był wielkim patriotą. Uważał, że jedyną polityką jaką uprawia, to jest polityka zawarta w „Ojcze nasz” – mówił autor albumu.

Na pytanie o kontekst opuszczenia kraju przez kard. Hlonda, po wybuchu II wojny światowej Łukasz Kobiela przypomniał, że prymas Hlond opuścił Polskę 4 września 1939 r. - Wcześniej władze polskie naciskały na wyjazd kard. Hlonda z Poznania do Warszawy. Potem z Warszawy prymas Polski udawał się coraz bardziej na wschód. Jednak po konsultacjach z przedstawicielami rządu i z nuncjuszem apostolskim w Polsce abp. Filippo Cortesi prymas Hlond zdecydował się na wyjazd do Rzymu, aby stamtąd, choćby przez Radio Watykańskie informować o sytuacji w okupowanej Polsce – mówił Kobiela.

- Potem przebywał w Lourdes i w opactwie benedyktyńskim w Hautecombe. Aresztowany 3 lutego 1944 r. przez gestapo i wywieziony do Paryża, odrzucił propozycję współpracy. Był więziony w Bar-le-Duc (Normandia), a następnie w Wiedenbrück (Westfalia), skąd został uwolniony 1 kwietnia 1945 r. przez armię amerykańską. Po krótkim pobycie w Paryżu i Rzymie, 20 lipca 1945 r. wrócił do Polski – kontynuował autor książki.

- Kard. Hlond był inwigilowany przez Niemców w czasie okupacji, a potem po wojnie był traktowany przez komunistów jako wróg ideologiczny. Sprawą kard. Hlonda zajmowała się m. in. Julia Brystiger, dyrektor departamentu V i III Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego - podkreślił Łukasz Kobiela i dodał: „Prymas Hlond nie miał złudzeń co do władzy komunistycznej. W PRL – u wiele zrobiono, żeby dezawuować i umniejszać rolę prymasa Hlonda. Był przemilczany przez wiele lat”.

Pytany o wybór kard. Wyszyńskiego na prymasa Polski, jako następcy kard. Hlonda autor przypomniał, że „ważne w tym względzie są listy ks. Antoniego Baraniaka, sekretarza prymasa Hlonda do kard. Tardiniego, w których przekazał wolę prymasa Hlonda o mianowanie bp. Wyszyńskiego prymasem Polski”.

Na zakończenie spotkania ks. Wiesław Wójcik z Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej wyraził wdzięczność za przywracanie pamięci o kard. Auguście Hlondzie. Natomiast abp Edward Nowak podkreślił, że ważne są takie spotkania w kontekście procesu beatyfikacyjnego prymasa Hlonda.

- Cieszę się, że takie tematy możemy podejmować w auli naszego tygodnika. To historie kiedyś zakazane, a dziś przywracane pamięci – podkreśliła Lidia Dudkiewicz, redaktor naczelna „Niedzieli”.

Swoją wdzięczność za „taki niepokój twórczy” wypowiedział również abp Wacław Depo, metropolita częstochowski – Trzeba, aby taka postać jak kard. Hlond wyszła z cienia historii w całej prawdzie – powiedział abp Depo i poprowadził modlitwę o beatyfikację sługi Bożego kard. Augusta Hlonda.

Album „August Hlond 1881–1948” zawiera blisko 700 fotografii, w tym 400 dotąd niepublikowanych, nie tylko samego Prymasa, ale także związanych z nim miejsc i wydarzeń. Oprócz opisów zdjęć, publikacja opatrzona jest także biografią kard. Augusta Hlonda.

August Hlond urodził się w 1881 r. w Brzęczkowicach, należących obecnie do Mysłowic, w rodzinie dróżnika kolejowego. Jako 12-letni chłopiec opuścił rodzinny dom i rozpoczął naukę w salezjańskim kolegium misyjnym w Turynie. W 1896 r. wstąpił do zgromadzenia salezjanów, w 1905 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracował m.in. w Krakowie, Przemyślu i Wiedniu.

W 1922 r. został administratorem apostolskim polskiej części Górnego Śląska, a potem pierwszym biskupem diecezji katowickiej. W 1926 r. papież Pius XI mianował go arcybiskupem gnieźnieńskim i poznańskim, co było równoznaczne z objęciem funkcji prymasa. W 1927 r. abp Hlond został kardynałem. Po wybuchu II wojny światowej udał się na emigrację. Mieszkał w Rzymie, potem w Lourdes. W 1944 r. został aresztowany przez gestapo i namawiany do kolaboracji. Był internowany we Francji i w Niemczech. Po zakończeniu wojny odebrał od papieża nadzwyczajne pełnomocnictwa, na mocy których ustanowił organizację kościelną na Ziemiach Odzyskanych. Odmawiał współpracy z komunistycznymi władzami Polski. Zmarł 22 października 1948 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem