Reklama

Widziane z Brukseli

Wybór wice

2018-03-07 11:09

Mirosław Piotrowski
Niedziela Ogólnopolska 10/2018, str. 45

pixabay.com

Stanowisko wice w przestrzeni medialnej oznacza prestiż, choć w praktyce sprowadza się najczęściej do nazwy.

Larum wielkie. Polski wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego został odwołany z funkcji, gdyż zestawił wyraz „szmalcownik” z nazwiskiem europosłanki PO. Ta z kolei, korzystając ze swoich brukselskich koneksji, załatwiła mu odwołanie. Przez wiele tygodni media elektroniczne i papierowe skrupulatnie rozpisywały się na temat ich sporu oraz wagi stanowiska wice. Urosło ono w tym czasie do niebotycznych rozmiarów, a w Parlamencie Europejskim takich stanowisk jest 14. Innymi słowy, mamy jednego przewodniczącego i 14 wiceprzewodniczących. Wybierani są oni co dwa i pół roku, czyli dwa razy w ciągu pięcioletniej kadencji. Kandydata na wiceprzewodniczącego może zgłosić każda grupa polityczna albo co najmniej 40 europosłów. Największe grupy – jak Europejska Partia Ludowa i socjaliści – mają odpowiednio czterech i pięciu wiceprzewodniczących, mniejsze po dwóch bądź jednym. Zazwyczaj parytety uzgadnia się wcześniej i głosowania są tylko formalnością. Niekiedy pojawi się kandydat z tzw. dziką kartą, co wprowadza niemałe zamieszanie. Stanowisko wice w przestrzeni medialnej oznacza prestiż, choć w praktyce sprowadza się najczęściej do nazwy. Prestiżu łakną polityczne grupy, ale też delegacje narodowe, o szeregowych europosłach nie wspominając. Po ostatniej roszadzie obok odwołanego wice wybrano też na analogiczne stanowisko w ramach czternastomiejscowej puli Polaka, Bogusława Liberadzkiego z SLD, który świetnie sobie radzi. Nieco gorzej w ubiegłej kadencji wypadł polski wiceprzewodniczący PE z Platformy Obywatelskiej Jacek Protasiewicz, który po słynnych ekscesach na lotnisku we Frankfurcie, zakończonych przeszukiwaniem jego szortów, zrezygnował z dalszego kandydowania do PE. To niejedyni polscy reprezentanci na tym stanowisku od momentu, gdy nasz kraj stał się pełnoprawnym członkiem UE. Pierwszym polskim wice był Jacek Saryusz-Wolski, który po dwuipółletniej kadencji głośno wyrażał rozczarowanie miałkością tego urzędu. Podobne opinie w strasburskich kuluarach słychać było po wyborze na wice innych dwóch Polaków – Adama Bielana (PiS) i Marka Siwca (SLD). Obaj przy kawie dawali upust swoim frustracjom. – W kraju myślą, że to eksponowana funkcja – mówili między sobą – a do moich głównych obowiązków należy nadzór nad strefami palenia papierosów w budynkach PE. – Z elektoratem dzielić się tym jednak nie będę – dodawał jeden z nich. Najważniejszym zadaniem wice jest prowadzenie obrad i głosowań. Im mniej europosłów poprze go w trakcie wyborów, tym późniejszą porą prowadzi obrady, dlatego też niektórzy czynią to wyłącznie przed północą. Cóż, więcej szczegółów może lepiej nie ujawniać. Ale hura! Dąsy na bok. Właśnie wybrany został nowy polski wice. Cieszmy się i radujmy! Prestiż naszego kraju został przywrócony i wzmocniony.

Mirosław Piotrowski, poseł do Parlamentu Europejskiego, www.piotrowski.org.pl

Tagi:
Bruksela

Cząstka polskości w Brukseli

2018-05-02 09:46

Teresa Arszagi vel Harszagi
Edycja podlaska 18/2018, str. VI

archiwum autora
Święto Szkoły

Polskie Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli realizuje program kształcenia w myśl naszego wielkiego rodaka św. Jana Pawła II: „Nie ma większego bogactwa w narodzie nad światłych obywateli”. Ponadto przyczynia się do pielęgnowania i krzewienia polskiego języka, kultury i tradycji w duchu chrześcijańskich wartości. Liczna grupa dzieci, rodziców to właśnie mieszkańcy Podlasia.

Szkoła, ale jaka?

Szkoła społeczna – Polskie Centrum Kształcenia im. Jana Pawła II w Brukseli zarejestrowana jest na terenie Belgii jako Stowarzyszenie Centre d’Enseignemet Polonais Jean-Paul II asbl (stowarzyszenie bez celów zarobkowych). Od 1996 r. funkcjonuje na zasadach prawnych. Założycielką i dyrektorem uzupełniającej szkoły społecznej jest Teresa Arszagi vel Harszagi. Kadra pedagogiczna (17 osób) posiada kwalifikacje oraz doświadczenie w pracy w szkole za granicą.

W roku szkolnym 2017/2018 do szkoły uczęszcza 432 uczniów (klasa zerowa dla dzieci pięcioletnich, szkoła podstawowa, gimnazjum). W zajęciach odbywających się dwa razy w tygodniu (sekcja środowa i sekcja sobotnia – do wyboru) uczestniczą dzieci dobrze mówiące po polsku. Szkoła realizuje uzupełniające plany nauczania Ministerstwa Edukacji Narodowej w Warszawie według obowiązującej podstawy programowej dla szkół polonijnych. Metody nauczania stosowane w szkole przynoszą znakomite rezultaty. Odpłatność za szkołę wynosi 35 euro miesięcznie za jedno dziecko w rodzinie oraz 20 euro miesięcznie za drugie dziecko w rodzinie. Trzecie i pozostałe zwolnione są z odpłatności. Dzieci chętnie biorą udział we wszelkich wydarzeniach, uroczystościach, organizowanych we współpracy z rodzicami i dyrekcją szkoły belgijskiej.

Jak pogodzić kształcenie w obu szkołach?

Kiedy nasze dziecko powinno rozpoczynać naukę w szkole polskiej jako drugiej i jak sprawić, by był to zwykły i miły obowiązek? Nie jest proste ani dla ucznia, ani dla rodzica pogodzić fakt, że codziennie trzeba uczęszczać do szkoły dziennej belgijskiej lub innej, a raz w tygodniu dodatkowo na naukę języka polskiego i przedmiotów ojczystych do szkoły polskiej. Nie da się jednak zaprzeczyć, że te prawdy wpisane są w nasze życie emigracyjne i kto chce zachować korzenie polskie, ten znajdzie sposób na pokonywanie wszelkich przeciwności i zapewni dzieciom kontakt z polskim środowiskiem szkolnym.

Oczywistym jest fakt, że to rodzic ostatecznie decyduje o karierze szkolnej swego dziecka. Błędem natomiast jest wychodzenie z założenia, że dziecko sobie nie poradzi. Wypracowane w naszej szkole metody nauczania w klasach na progu nauczania, czyli w klasie zerowej i w klasie pierwszej, gwarantują uzyskiwanie znakomitych efektów nauczania. W tym kształceniu nie ma przypadkowości. Opracowane są przemyślane programy nauczania, a środki dydaktyczne do prowadzenia zajęć to bardzo dobry zestaw podręczników oraz pomoce wykonane przez szkołę we własnym zakresie. Po każdych zajęciach odbywają się spotkania nauczyciela z rodzicami w celu informowania na bieżąco o postępach i trudnościach.

Pielęgnowanie dziedzictwa narodowego oraz postaw patriotycznych

2 maja, oprócz świętowania Dnia Flagi, był obchodzony Dniem Polonii i Polaków za Granicą. Zaś 3 maja w Dniu Modlitw za Emigrację, w sposób szczególny otaczaliśmy modlitwą naszych rodaków mieszkających poza granicami naszego kraju.

Do głównych celów Polskiego Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli należy: umożliwienie nauki języka polskiego oraz pielęgnowanie i pogłębianie wiedzy o kraju ojczystym, jego kulturze, historii i obyczajach. Efektywny program nauczania w połączeniu z organizowanymi licznymi uroczystościami o charakterze religijnym, patriotycznym, przyczynia się do budowania osobowości i tożsamości dziecka. Wyjazd do Lommel na uroczystość ku czci żołnierzy polskich poległych za wolność Polski i Belgii, wspólne śpiewanie kolęd, przedstawienia szkolne w narodowe święta, jasełka, dyktando polonijne, czyni całe środowisko polskie skupione wokół szkoły ambasadorami polskiej kultury.

Św. Jan Paweł II – patron szkoły, przypominał o konieczności zachowania własnej tożsamości, pielęgnowaniu dziedzictwa narodowego oraz kształceniu w duchu chrześcijańskich wartości. W swoim nauczaniu dużą uwagę poświęcił dzieciom, które: „Są nadzieją, która rozkwita wciąż na nowo, projektem, który nieustannie się urzeczywistnia, przyszłością, która pozostaje zawsze otwarta”.

Polskie Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli

Kontakt:

0486/38 40 07, 02/705 61 18

E-mail: info@szkola.be

Strona internetowa: http://www.szkola.be

Teresa Arszagi vel Harszagi
Dyrektor Polskiego Centrum Kształcenia im. św. Jana Pawła II w Brukseli

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Grzegorz Ryś uczy dzieci... jak pokazywać słonia

2018-06-21 07:47

Maskacjusz TV

Abp Grzegorz Ryś odwiedził 17 czerwca 2018 r. przedszkole sióstr felicjanek w Łodzi, które świętowało 85. rocznicę działalności w mieście. Po Mszy świętej metropolita łódzki zaskoczył wszystkich, biorąc do ręki gitarę i śpiewając popularną piosenkę z gestami „Noe”. Przy okazji nauczył wszystkich, w jaki sposób należy pokazywać słonia...


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Mówią ci, którzy widzą więcej - artyści

2018-06-21 23:20

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
"Chrystus w Koronie Cierniowej" Ludwiki Ogorzelec

Artyści przekazali swoje prace, aby uczcić 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości i 40. rocznicę wyboru Jana Pawła II na Stolicę Apostolską. Dzieła 32.twórców, nie tylko z Wrocławia i Dolnego Śląska, ale też z Krakowa i innych miast zawisły i stanęły (rzeźby) we wnętrzu kolegiaty. Wystawę otworzył jej honorowy patron, abp Józef Kupny. Artystyczne spotkanie poprzedziła Msza św. sprawowana przez ks. prof. Mariusza Rosika.

- Wystawa nawiązuje do dwóch ważnych wydarzeń w historii naszego kraju – odzyskania niepodległości przez Polskę oraz wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolice Piotrową. Nie można patrzeć na nie jedynie za pomocą narzędzi, jakie niosą nauki historyczne. Wpisały się niewątpliwie w dzieje naszego narodu, jednak człowiek wierzący chce dostrzec w nich coś więcej, mianowicie Boże wskazania, przestrogi, wyzwania, napomnienia. Do tego, by pozwalać człowiekowi widzieć więcej służy sztuka – napisał wrocławski metropolita we wstępie do katalogu wystawy.

Artyści eksponują swoje prace w kolegiacie Św. Krzyża po raz piąty – winszował im tej niezłomności i małego jubileuszu Kornel Morawiecki, marszałek senior Sejmu VIII kadencji. Z wdzięcznością mówią o gościnności ks. Pawła Cembrowicza, proboszcza świątyni, ks. Mirosława Kiwki, który wspiera ich modlitwą, prof. Aleksandra M. Zyśki, który jest rzeczywistym organizatorem ekspozycji i Artura Lobusa, który przygotowuje do druku katalogi towarzyszące kolejnym wystawom.

Autorzy dzieł: Teresa Buczyńska, Jacek Dłużewski, Joanna Domaszewska, Alina Dorada – Krawczyk, Krystyna Dyrda – Kortyka, Stanisław Gnacek, Barbara Gulbinowicz, Andrzej Jackiewicz, Jerzy Jakubów, Anna Janusz – Strzyż, Zuzanna Kociołek, Małgorzata Korenkiewicz, Zofia Król, Krzysztof Kułacz Karpiński, Michał Matuszczyk, Grzegorz Niemyjski, Ludwika Ogorzelec, Danuta Pałka – Szyszka, Ewa Maria Poradowska – Werszler, Honorata Ręblisz – Werszler, Piotr Romiński, Jakub Strzyż, Iwona Felicyta Szewczyk CSSE, Marta Szymczakowska, Zdzisław Szyszka, Ewa walczak – Jackiewicz, Jerzy Werszler, Rafał Werszler, Andrzej Winiarz, Aleksander Marek Zyśko, Marek Zyśko, Anna Żukowska – Zyśko.

Zobacz zdjęcia: Wystawa „Polska jesień 1918, 1978, 2018”

Organizatorem wystawy jest Fundacja im. Alfredy Poznańskiej, która od 2015 r. działa we Wrocławiu. Zajmuje się krzewieniem, wspieraniem i promocją kultury i sztuki, ze szczególnym uwzględnieniem sztuki chrześcijańskiej. Wspiera aktywność artystyczną twórców chrześcijańskich, środowisk młodzieży akademickiej i szkół artystycznych.

Ekspozycję można oglądać do 31 sierpnia. Wystawie towarzyszy katalog, opisujący każde z prezentowanych dzieł i jego twórcę.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem