Reklama

Łódź

Spotkania na Stacji Radegast

2018-03-07 11:21

Grzegorz Wróbel, kustosz w MTN, b. kierownik Stacji Radegast
Edycja łódzka 10/2018, str. II

Archiwum MTN
Stacja Radegast

Wraz ze współpracownikami, niemal każdego dnia, byliśmy i jesteśmy świadkami, z jakim pietyzmem do swej przeszłości odnosi się społeczność żydowska z całego świata. Tysiące młodych osób (rocznie ponad 45 tys.) cierpliwie wysłuchują prelekcji, które nierzadko zawierają poruszające świadectwa ocalonych, swych opiekunów na temat dziejów Litzamnnstadt-Getto.

Przeważają grupy odwiedzające Polskę z Izraela, w tym młode dziewczęta i chłopcy przed odbyciem obowiązkowej w tym kraju służby wojskowej, następnie grupy diaspory żydowskiej z USA, państw Europy, innych państw świata. Przybywa wiele grup tzw. ortodoksyjnych, z różnym odcieniem owej ortodoksyjności. Żarliwie modlą się w wagonie. Ten towarowy wagon, a także dwa inne, wraz z lokomotywą, jest specjalnie udostępniany wszystkim zwiedzającym. Do tego niezwykłego, specyficznego eksponatu można wejść o każdej porze dnia i nocy. Podobnie można zadumać się przed nadzwyczajnie dużymi macewami – pomnikami sygnalizującymi obozy, do których wywożono Żydów z Litzmannstadt-Getto w latach 1942-1944.

Reklama

Obserwując tych młodych ludzi, jako obsługa stacji, wielokrotnie byliśmy pytani, czy jesteśmy Żydami. Ich opiekunowie, czasami przybywający na Radegast po raz kolejny, wyrażają wdzięczność za możliwość zwiedzania stacji, dziękują za pielęgnowanie pamięci o dziejach i tragedii getta. Dla pracowników Muzeum Tradycji Niepodległościowych Oddziału Radegast do najbardziej wzruszających należą spotkania z ocalałymi. Trudno oddać w słowach, nastrój tych rozmów. Każda ocalona osoba, zwykle nie po raz pierwszy, relacjonuje swoje losy. Zazwyczaj przedwojenne czasy, ludzi – wspomina z sympatią. Osobiście nie zetknąłem się z żadną negatywną opinią nt. ówczesnych sąsiadów, kolegów z klasy czy podwórka. Uratowani dobrze rozumieją tragizm, martyrologię Polaków podczas wojny, zdają sobie sprawę z krzywd, jakich Polacy i Żydzi doznali od Niemców. Była Stacja Radegast, memoriał – Pomnik Zagłady Litzmannstadt-Getto, jest od 2004 r. znaczącym miejscem dla stosunków Polski z Izraelem oraz całą społecznością żydowską na świecie.

Tagi:
Żydzi

Tel Awiw: kadisz za polską dominikankę

2018-11-23 10:57

st, md (KAI) / Tel Awiw

W synagodze "Bet Daniel" w Tel Awiwie odbędzie się specjalna modlitwa - kadisz - ku pamięci siostry Cecylii Marii Roszak, 110-letniej mniszki - dominikanki, która została uznana za Sprawiedliwą wśród Narodów Świata za ukrywanie sławnych żydowskich bojowników syjonistów.

Piotr Jantos/www.flickr.com/photos/archidiecezjakrakow

Kadisz jest jedną z najważniejszych modlitw w judaizmie, będąca składnikiem wszelkich żydowskich modłów zbiorowych. Jest to doksologia w języku aramejskim, wysławiająca Imię Boga, wyrażająca poddanie się Jego woli oraz wzywająca rychłego nadejścia królestwa Bożego. Jest odmawiana przez żałobników. Z zasady poza żałobnikiem kadisz odmawia kantor.

Zmarła 16 listopada w wieku 110 lat siostra Cecylia Maria Roszak od 1938 r. przebywał w Wilnie, gdzie dominikanki chciały założyć nowy klasztor w Kolonii Wileńskiej. Siostry pracowały na pięciohektarowym gospodarstwie, oddalonym od miasta. Mieszkały w drewnianym domu z niewielką kaplicą. Tam zastała je wojna.

W trakcie okupacji niemieckiej siostry pomagały okolicznej ludności, a także ukrywały kilkunastoosobową grupę Żydów. Wśród ukrywanych byli m.in.: Aba Kowner, Arie Wilner, Chaja Grosman, Edek Boraks, Chuma Godot i Izrael Nagel, późniejsi działacze ruchu oporu w getcie wileńskim i warszawskim. W 1943 r. Niemcy aresztowali przełożoną, a klasztor zamknęli. W 1944 r. s. Cecylia została przeoryszą, a po wojnie, w ramach ekspatriacji, przyjechała wraz z dwiema siostrami do Krakowa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Na dyskotekę w Adwencie?


Edycja warszawska 49/2005

Graziako/Niedziela

„Koleżanka zaprosiła mnie na osiemnastkę do modnego klubu. Impreza odbędzie się w Adwencie. Wiem, że będą tańce przy głośnej muzyce. Bardzo chciałabym pójść, ale nie wiem, czy mogę. W końcu Kościół nakazuje w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach”.
Martyna z Piastowa

Odpowiada o. Tomasz Wytrwał, dominikanin

W dzieciństwie, każdy z nas uczył się na pamięć katechizmu. Między innymi - przykazań kościelnych. I pewnie niewielu z nas uświadamiało sobie wtedy, że Kościół może coś w tej materii zmienić. Jak wielu z nas musiało być zaskoczonych, gdy dowiedziało się, że trzeba na nowo uczyć się przykazań kościelnych, że Katechizm Kościoła Katolickiego wprowadził nowe przykazania kościelne (por. KKK n. 2041-2043).
Dlatego przypomnijmy sobie brzmienie przykazań kościelnych w nowym sformułowaniu:
1. W niedzielę i święta nakazane uczestniczyć we Mszy św. i powstrzymać się od prac niekoniecznych.
2. Przynajmniej raz w roku przystąpić do sakramentu pokuty.
3. Przynajmniej raz w roku, w okresie wielkanocnym, przyjąć Komunię św.
4. Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach.
5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.
Nas szczególnie interesuje czwarte przykazanie kościelne.
Wszyscy wierni są zobowiązani do pokutowania za swoje grzechy. Jest to wyraz naszej pobożności. Dlatego Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, aby wierni podejmowali pokutę nie tylko samodzielnie, ale także we wspólnocie.
Czasem pokutnym w Kościele są poszczególne piątki całego roku i czas Wielkiego Postu.
Czynami pokutnymi są: post, modlitwa i jałmużna. Ponadto uczynki pobożności i miłości, umartwienia, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post. Wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych obowiązuje wszystkich, którzy ukończyli 14. rok życia we wszystkie piątki i Środę Popielcową oraz jest zalecana, ze względu na polską tradycję, w Wigilię Bożego Narodzenia. Post (jeden posiłek do syta i dwa skromne) obowiązuje w Środę Popielcową i w Wielki Piątek wszystkich między 18. a 60. rokiem życia.
Powstrzymywanie się od zabaw obowiązuje we wszystkie piątki i w czasie Wielkiego Postu. Oznacza to między innymi, że w piątki całego roku, a więc także w okresie Adwentu, nie można chodzić np. na dyskoteki, urządzać zabaw etc.
Z powyższych zmian powinniśmy zapamiętać, że Adwent nie jest czasem pokutnym, a radosnym oczekiwaniem na spotkanie ze Zbawicielem.

(Oprac. Michał Gawryszewski)

O. Tomasz Wytrwał jest dominikaninem, duszpasterzem rodzin w klasztorze św. Jacka na ul. Freta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Rekolekcje w mocy Ducha

2018-12-12 22:32

Agata Pieszko

W Duszpasterstwie Akademickim Wawrzyny zakończyły się właśnie rekolekcje adwentowe głoszone przez księdza Jakuba Bartczaka – rapera, pielgrzyma i szalonego duchownego z darem słowa Bożego! Ksiądz Kuba mimo złamanej nogi wygłosił rekolekcje śpiewająco.

Krzysztof Wowk

„Wszystko zaczyna się od tej dziecięcej wiary – mówił w trakcie swojego rekolekcyjnego nauczania w DA Wawrzyny ks. Kuba Bartczak – a to miejsce jest dla mnie szczególne właśnie ze względu na tę dziecięcą wiarę, bo ja się tu w duszpasterstwie wychowywałem. Moja mama pod koniec lat 80. woziła księdza Orzechowskiego samochodem no i my z moim bratem mega się cieszyliśmy, że ksiądz z nami jedzie, bo dawał nam czekoladę. Zawsze opowiadał jakieś śmieszne rzeczy, a w duszpasterstwie było pełno studentów, którzy zawsze byli weseli i robili coś ciekawego. Mój Kościół z dzieciństwa, to jest właśnie ten tu”.

Od lat 80. niewiele się zmieniło! W DA Wawrzyny nadal jest pełno wesołych studentów spotykających się po to, by wspólnie działać. Nie chodzi tu jednak tylko o spotkanie, a o wzajemne budowanie się w wierze. Szczególnym czasem, który sprzyja temu procesowi jest adwent i odbywające się wtedy rekolekcje. Pomagają one dobrze przygotować się na przyjście Pana Jezusa. Ksiądz Kuba przez wszystkie dni nauczania (od 09.12 do 12.12) mówił o tym, jak można to zrobić: „Prawdziwa wiara i Słowo Boże rodzi się tam, gdzie jest zupełnie cicho. By usłyszeć Boga, trzeba najpierw wyjść na pustynię. Bóg domaga się od nas tego, żebyśmy uspokoili swoje serce”. – uświadamiał rekolekcjonista. Bóg się nie będzie przekrzykiwał przez telewizor, telefony i seriale. Sami musimy chcieć odłożyć to na bok i wsłuchać się w Jego głos. „Bóg domaga się tego, byśmy ze swojego serca uczyli sanktuarium – to takie miejsce, w którym jest prawdziwa cisza”. – tłumaczył kapłan.

W tym treningu duchowym pomaga oczywiście Duch Święty, w którego mocy i my jesteśmy silni. To dzięki niemu możemy rozeznawać swoje powołanie, walczyć o wiarę i poszukiwać miłości.

Zwieńczeniem tegorocznych rekolekcji duszpasterskich „W mocy Ducha” była wspólna adoracja i uwielbienie Pana Jezusa w Najświętszym Sakramencie, po którym ksiądz Bartczak zaśpiewał kilka rapowych kawałków na chwałę Bożą. Te rekolekcje na pewno zostaną w pamięci na długo!

Podczas tego czterodniowego spotkania młodzież z duszpasterstwa korzystała zarówno z nauki jak i ze wspólnie spędzanego czasu. Po konferencji brać studentka spotykała się w holu duszpasterstwa przy kominku, by razem jeść, rozmawiać i dzielić się refleksjami.

Oby te rekolekcje wydały owoce i obyśmy umieli z nich korzystać!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem