Reklama

Numer świąteczny Niedzieli 2018

Niezłomność wykuta z patriotyzmu

2018-03-07 11:22

Izabela Fac
Edycja rzeszowska 10/2018, str. VI

Michał Mielniczuk/podkarpackie.pl
Uroczystości pod pomnikiem płk. Łukasza Cieplińskiego w Rzeszowie

Po nich miała być cisza – w szkolnych podręcznikach, akademickich rozmowach, w rodzinnych szeptach. Uchwalenie przez Sejm RP w 2011 r. ustawy o Narodowym Dniu Pamięci Żołnierzy Wyklętych, wyznaczonym na 1 marca, było tylko przypieczętowaniem wielkiego społecznego ruchu, domagającego się oficjalnego miejsca Żołnierzy Wyklętych w narodowej pamięci. Od kilku lat w okolicach 1 marca Polska oddaje hołd kiedyś Wyklętym, dla nas Niezłomnym

Wojewódzkie obchody Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych miały miejsce przed szczególnym pomnikiem – pierwszym pomnikiem Żołnierzy Wyklętych w Polsce. Monument upamiętniający legendarną postać wojennej i powojennej konspiracji niepodległościowej płk. Łukasza Cieplińskiego oraz jego współpracowników z IV Zarządu Głównego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość” stoi w centralnym punkcie Rzeszowa, przy ulicy noszącej imię pułkownika. Uroczystości z udziałem władz wojewódzkich i samorządowych 1 marca rozpoczęła Msza św. w kościele farnym, następnie uczestnicy przeszli pod pomnik płk. Łukasza Cieplińskiego, IV Zarządu Głównego Zrzeszenia Wolność i Niezawisłość oraz Żołnierzy Wyklętych. Kwiaty od Samorządu Województwa złożyli przewodniczący Sejmiku Województwa Podkarpackiego Jerzy Cypryś oraz członek Zarządu Województwa Piotr Pilch. – W ten skromny sposób spłacamy dług wobec pokolenia żołnierzy z lat wojny i okupacji, których po zakończeniu wojny dotknęła sowietyzacja wspierana rodzimym elementem. Dramat Żołnierzy Wyklętych polegał na tym, że nie mogli wrócić do normalnego życia, czekały ich więzienia i plutony egzekucyjne. Za murami więzień naród odbudowywał kraj z faszystowskiego zniewolenia, z niemieckiego i sowieckiego, a młodzi Polacy uczyli się sowieckiej wersji historii, w której ofiary Stalina i Hitlera były określane mianem bandytów – mówiła wojewoda podkarpacka Ewa Leniart. Oprawę wojskową zapewnili żołnierze 21. Brygady Strzelców Podhalańskich, odczytano apel pamięci, oddano salwę honorową i odegrano utwór „Śpij, Kolego” i pieśń reprezentacyjną Wojska Polskiego. Mroźna aura nie odstraszyła kombatantów, przedstawicieli Instytutu Pamięci Narodowej, służb mundurowych, samorządowców, organizacji patriotycznych i mieszkańców miasta.

Uroczystości, konferencje i debaty złożyły się na obchody święta Żołnierzy Wyklętych w całym regionie. Między innymi w holu Liceum Ogólnokształcącego w Jaśle odsłonięto tablicę upamiętniającą majora Adama Lazarowicza – członka IV Zarządu WIN, który zginął wraz z Cieplińskim. To właśnie w budynku tej szkoły – wówczas jasielskiego gimnazjum – w 1921 r. Lazarowicz zdał maturę. O jasielskim bohaterze przypomina okolicznościowa tablica oraz plenerowa wystawa przed liceum.

Reklama

Ciekawą inicjatywą była debata o patriotyzmie w Podkarpackim Urzędzie Wojewódzkim, gdzie uczestnicy przypomnieli, że Żołnierze Wyklęci walkę o wolną Polskę uważali za rzecz najważniejszą. Dlatego nie wahali się oddać życia za Ojczyznę, tak jak wcześniej robili to uczestnicy powstań narodowych i kolejnych wojen. Jak przekonywali uczniowie, to dzięki nim są dumni z polskiej historii, której znajomość i szacunek dla bohaterów to ważna część współczesnego patriotyzmu. Dziś nie trzeba walczyć i poświęcać życia, ale można pracować dla Polski, a szacunek i przywiązanie do Ojczyzny pokazywać w codziennym życiu.

W przywracaniu tej pamięci nie można teraz już się zatrzymać, bo wtedy kolejne pokolenia bez znajomości tamtych wydarzeń same staną się jak oni – „pokoleniem wyklętym”, które nie znając historii, stanie się tylko grupą ludzi łatwą do manipulowania, bez własnej osobowości i poglądów. A takiego społeczeństwa właśnie nie chcieli Żołnierze Wyklęci. Jesteśmy im to winni, mając w pamięci ich losy, tragedię ich rodzin i kilkudziesiąt lat dziejów Polski spod znaku „sierpa i młota”.

***

Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik za wiarę świętą, jako Polak za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska niepodległość odzyska, a pohańbiona godność ludzka zostanie przywrócona – płk Łukasz Ciepliński w jednym z ostatnich grypsów

Tagi:
żołnierze wyklęci

Zbiórka publiczna "Przywracamy Pamięć o Żołnierzach Wyklętych"

2018-10-30 17:23

Ruszyła kolejna edycja ogólnopolskiej zbiórki publicznej "Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych" organizowanej przez Fundację im. Kazimierza Wielkiego. Jak co roku w okolicach święta 1 listopada 2018 r. na terenie całej Polski będzie można spotkać naszych Wolontariuszy. Zbiórka odbywa się pod patronatem ogólnopolskich związków kombatanckich skupiających w swoich szerach Żołnierzy Wyklętych: Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych i Stowarzyszenia Społeczno-Kombatanckiego Zrzeszenia „Wolność i Niezawisłość”.

Fundacja im. Kazimierza Wielkiego

Celem zbiórki jest propagowanie wiedzy, pamięci i tradycji polskiego podziemia niepodległościowego z lat 1939-1963, głównie Żołnierzy Wyklętych poprzez:

-budowę i remont nagrobków, pomników i tablic pamiątkowych;

-organizację edukacyjnych i popularnonaukowych wykładów i spotkań otwartych z historykami i kombatantami w całej Polsce;

- organizację uroczystości rocznicowych, pokazy grup rekonstrukcji historycznych, marsze i rajdy pamięci, koncerty, konkursy tematyczne, malowidła ścienne – murale, sesje historyczne;

- opracowanie i wydanie dokumentów źródłowych Dowództwa NSZ, które będą służyły historykom, studentom, badaczom, publicystom i dziennikarzom w dalszym badaniu historii;

- produkcja filmu dokumentalnego fabularyzowanego o losach żołnierzy podziemia niepodległościowego z przeznaczeniem do wykorzystania w szkołach;

- przygotowanie, wydanie i rozprowadzanie nieodpłatnie po szkołach, bibliotekach i wśród młodzieży broszur popularnonaukowych, naukowych i edukacyjnych.

Pierwsza edycja zbiórki publicznej „Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych” odbyła się w 2014 roku. Od tamtej pory Wolontariusze Fundacji im. Kazimierza Wielkiego kwestują podczas uroczystości 1 marca – Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych oraz święta 1 listopada. Dzięki zebranym środkom wspólnie upamiętniamy Bohaterów polskiego podziemia niepodległościowego na terenie całej Polski poprzez m.in.: organizowanie wykładów otwartych, uroczystości rocznicowych i patriotycznych, organizację ogólnopolskiego konkursu „Żołnierze Wyklęci – Bohaterowie Niezłomni”, wydawanie publikacji, organizowanie wsparcia dla weteranów, organizacje rajdów, turniejów i innych przedsięwzięć upamiętniających Żołnierzy Wyklętych oraz budowę pomników i tablic ku czci Żołnierzy Wyklętych. W linkach poniżej znajdują się spisy inicjatyw zorganizowanych dzięki zbiórce „Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych” w 2015, 2016 i 2017 roku.

http://fkw.edu.pl/lista-inicjatyw-sfinansowanych-ze-zbiorki-przywracamy-pamiec-o-zolnierzach-wykletych-w-2016/

https://fkw.edu.pl/579/

https://fkw.edu.pl/art/zbiorka-dla-zolnierzy-wykletych/

Zbiórka publiczna trwa cały rok. Prosimy o wsparcie prowadzonej przez nas działalności statutowej.

Darowizny można przekazywać na nasze konto: PL 63 2030 0045 1110 0000 0257 1120.

Dane do przelewów z zagranicy: BIC (kod SWIFT) BGŻ S.A.: GOPZPLPW

Prosimy o wsparcie w rozpowszechnianiu informacji o zbiórce publicznej "Przywracamy pamięć o Żołnierzach Wyklętych".

Za wszelkie wsparcie i pomoc serdecznie dziękujemy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Psychologowie: nie faworyzujmy opieki żłobkowej

2018-12-18 17:30

maj / Warszawa (KAI)

„Wygrać najważniejszy czas rozwoju – dziecko do lat trzech” – pod takim hasłem odbyła się dziś w Warszawie konferencja prasowa, podczas której zaprezentowano list otwarty 50 znanych psychologów i lekarzy do władz RP w sprawie form opieki nad małymi dziećmi. List zawiera sprzeciw uznanych ekspertów przeciwko polityce faworyzującej rozwój żłobków.

Magdalena Kowalewska

W konferencji prasowej w Centrum Medialnym KAI w Warszawie wzięli udział Joanna Krupska, prezes Związku Dużych Rodzin Trzy Plus, Jarosław Żyliński, psycholog wychowawczy, autor książki "Miłość i wychowanie" oraz Anna Ciupa, psycholog, wieloletni kierownik Ośrodka Badań i Usług Psychologicznych Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, współzałożycielka Klubu Terapeutycznego dla Dzieci z Problemami Emocjonalnymi i Ich Rodziców w Fundacji Sto Pociech.

- Nie Jesteśmy przeciwnikami żłobków. Jesteśmy zwolennikami wolności wyboru rodziców co do opieki nad swoimi dziećmi – powiedziała Joanna Krupska. Zaznaczyła, że rodzice dzieci do lat 3 nie są traktowani równo. Ci, którzy zdecydowali się na opiekę samodzielną lub inną niż instytucjonalna nie otrzymują żadnego wsparcia. Kierowane jest ono jedynie do tych, którzy wybierają formy opieki instytucjonalnej, w tym głównie - żłobkową.

- W ten sposób państwo przekonuje rodziców do wyboru tej formy opieki – zaznaczyła Krupska, podkreślając, że od 2010 r. do roku 2017 liczba dzieci korzystających z opieki żłobkowej wzrosła od 2 proc do 8.6 proc.

- Tymczasem żłobek to najmniej optymalna spośród uznanych form opieki nad dziećmi do lat 3 – przekonywała psycholog Anna Ciupa. Przypomniała, że zgodnie z teorią przywiązania Johna Bowlby’ego więź dziecka do lat 3 z podstawowym opiekunem, najczęściej z matką, jest podstawowym mechanizmem rozwoju. Wpływa zarówno na mechanizmy poznawcze, kompetencje w nawiązywaniu relacji społecznych jak i kreatywność, innowacyjność itp. – To właśnie opieka rodzicielska najbardziej sprzyja prawidłowemu ukształtowaniu się tych więzi – podkreśliła.

Przypomniała, że zawsze konieczny jest kompromis między potrzebami różnych grup obywateli. Warto jednak zwrócić uwagę, że osoby do lat 3 też są obywatelami, choć swych potrzeb dobrze wyrazić nie potrafią. Psycholog podkreśliła, że żłobki z istotnych względów społecznych muszą istnieć i zaznaczyła, że placówki te są bardzo różne i wiele z nich stara się w jak największym stopniu uwzględniać potrzeby małego dziecka. Jej zdaniem ważne jest jednak, by w myśleniu o wsparciu różnych form opieki nad maluchami uwzględnić fakt, jak wiele mechanizmów w człowieku kształtuje się właśnie do 3 roku życia. – Ważne jest, by starać się tak wychowywać człowieka, by nie potrzebował on potem terapii i wsparcia – powiedziała.

O swoich doświadczeniach terapeutycznych mówił psycholog wychowawczy, autor książki „Miłość i wychowanie” Jarosław Żyliński. Zwrócił uwagę, że gdy zgłaszają się do niego rodzice dzieci starszych z problemami, zawsze pyta się o historię życia dziecka z okresu 0-3 i jak się okazuje – ma ona istotne znaczenie. - W tym okresie tworzą się kluczowe rzeczy. Dziecko uczy się zaufania. Gdy matka nie przychodzi dziecko odczuwa niepokój, wiele energii poświęca na jej przywoływanie, potem jest zmęczone, wyłącza się, odpoczywa, trudniej mu się rozwijać – mówił. Zwrócił też uwagę, że dziecko od 1 do 3 roku życia eksploruje świat ucząc się swoich granic. – Najlepiej by w tym czasie towarzyszyło mu czułe oko jednego dorosłego – powiedział. - W żłobku, gdzie pod opieką 1 dorosłego bywa 8 maluchów takie czułe towarzyszenie jest bardzo trudne – zaznaczył.

Podkreślił, że w wieku 3 lat dziecko jest już zdolne do rozstania, wie, że na matce może polegać, że ona nawet jeśli odeszła na jakiś czas – wróci. Poza tym zaczyna już być zainteresowane nawiązywaniem relacji rówieśniczych. Żyliński zwrócił też uwagę, że wbrew obiegowo przyjętym opiniom, dzieci które chodziły do żłobka wcale łatwiej nie adaptują się w przedszkolu.

Podkreślił jednak, że zajmowanie się dzieckiem przez 3 lata to trudne zadanie, nie tylko ze względów finansowych ale również psychologicznych, społecznych. Rodzic potrzebuje też przestrzeni dla siebie, miejsca, gdzie mógłby wyjść z dzieckiem, spotkać się z innymi, jakoś się osobiście rozwijać. Również te aspekty należałoby uwzględnić myśląc o wsparciu najlepszych form opieki nad małymi dziećmi.

Joanna Krupska podkreśliła, że celem prezentowanego listu otwartego było m.in. zwrócenie uwagi na nierówność traktowania rodziców oraz na fakt, że niektóre matki małych dzieci ze względów finansowych czują się zmuszone do powrotu do pracy i cierpią z tego powodu. – Tymczasem trzeba powiedzieć, że matka ma prawo do samodzielnej opieki nad swoim małym dzieckiem – podkreśliła.

Przypomniała też, że autorzy listu proponują przekazywanie rodzicom dzieci od 1 do lat 3 bonu opiekuńczo – wychowawczego, który mógłby być wykorzystany jako wsparcie finansowe dla opieki nad dzieckiem w domu lub jako opłata za żłobek. Zwróciła uwagę, że bon w wysokości 1000 zł dla rodziców każdego dziecka w tym wieku kosztowałby budżet państwa ok. 4,5 mld. zł. Być może więc można by było wypłacać go rodzicom trzeciego dziecka (byłby to koszt ok. 0,7 mld. zł), być może można by było wprowadzić ulgi podatkowe dla rodziców, proponować jakieś wsparcie dla tych, co zaprzestają pracy zarobkowej itp.

Joanna Krupska poinformowała też, że wprowadzenie bonów opiekuńczo – wychowawczych jest również w gestii samorządów. Podkreśliła, że bony takie wprowadzone zostały w Nysie, gdzie znacznie poprawiły się wskaźniki demograficzne.

Odpowiadając na pytania z sali zwróciła uwagę, że być może pewnym krokiem w dobrym kierunku byłoby przekształcanie dużych placówek w mniejsze, w których pod opieką jednego opiekuna przebywać by mogło np. do pięciu małych dzieci.

Uczestnicy konferencji podkreślali też, jak ważna jest edukacja rodziców, którzy często nie zdają sobie sprawy, jak ważny jest w wychowaniu okres 0 -3 albo dowiadują się o tym poniewczasie.

List otwarty w sprawie opieki nad dziećmi do lat 3, podpisany przez 50 psychologów i lekarzy skierowany do Premiera Mateusza Morawieckiego oraz Posłów i Senatorów RP opublikowany został 19 listopada br.

Autorzy zwracają uwagę, że zgodnie ze współczesną wiedzą kluczowym elementem w rozwoju dziecka do lat trzech jest bezpieczna więź z rodzicami a jej zachwianie ma często nieodwracalne negatywne skutki. „Niestety, wciąż brak rozwiązań wspierających rodziców, którzy sami chcą wychowywać swoje potomstwo. Państwo nie wspiera ekonomicznie najkorzystniejszego z punktu widzenia rozwoju dziecka rozwiązania” – czytamy w liście.

Ponawiają krytyczne uwagi w odniesieniu do Ustawy z dnia 4 lutego 2011 r. o opiece nad dziećmi w wieku do lat 3 (a w szczególności jej przepisów odnoszących się do żłobków). Ubolewają, że trwa ona w niezmienionym kształcie stwarzając iluzję możliwości odpowiedniego rozwoju dziecka w warunkach, które zgodnie ze współczesną wiedzą naukową, tych możliwości nie stwarzają. Wyrażają też zaniepokojenie treścią Resortowego programu rozwoju instytucji opieki nad dziećmi w wieku do lat 3 „MALUCH+” Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, faworyzującego żłobki jako formy opieki nad małymi dziećmi.

„Młodym i niedoświadczonym rodzicom przedstawia się ofertę opieki żłobkowej jako pozytywną, pożądaną i rozwijającą dziecko, nie wspominając o potencjalnie negatywnych jej skutkach” – piszą eksperci.

Podkreślają, że żłobki są potrzebne i państwo musi zadbać o ich odpowiednią ilość i jakość. Nie powinno być to jednak rozwiązanie faworyzowane. „Najlepszym rozwiązaniem byłby bon opiekuńczo-wychowawczy przyznawany rodzicom wszystkich dzieci z możliwością wykorzystania go jako wsparcia finansowego rodzinnej opieki nad dzieckiem lub jako opłaty za żłobek” – czytamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kard. Tagle: władza nie powinna nikogo upokarzać

2018-12-19 17:21

vaticannews / Manila (KAI)

W tych dniach rozpoczęto na Filipinach nowennę przed uroczystością Narodzenia Pańskiego. Została rozpoczęta nabożeństwem odprawianym o świcie. Tradycja tej Mszy nazywanej Simbang Gabi (nabożeństwo nocne) sięga XVII wieku i należy do jednej z najstarszych tamtejszego Kościoła. Mszy w katedrze Niepokalanego Poczęcia w Manili przewodniczył kard. Luis Antonio Tagle. Wskazując na postać św. Jana Chrzciciela przestrzegał wiernych przez niepokojem, chuligańskim zachowaniem oraz nadużywaniem władzy. To są postawy, które nie pozwalają ludziom poczuć się szczęśliwymi.

Episkopat.pl

Kard. Tagle podkreślił, że nie należy posługiwać się władzą, aby okazywać nieuprzejmość. Nie powinna ona służyć wywieraniu presji i wymuszaniu. Nie wolno wykorzystywać władzy do formułowania fałszywych oskarżeń i pomniejszania dobrego imienia. Pełnienie ważnej funkcji nie daje prawa do niszczenia kogokolwiek.

Wielu odczytało te słowa jako odnoszące się do postawy, jaką niedawno zaprezentował filipiński prezydent Rodrigo Duterte. Kilka razy publicznie zaatakował on liderów lokalnego kościoła, którzy pozwolili sobie na krytykę jego administracji. Nazwał biskupów wręcz „bezużytecznymi” oraz zachącał wiernych do ich wyeliminowania.

Tradycyjna nowenna przygotowuje katolików filipińskich na Boże Narodzenie oraz wyraża wiarę, że Bóg wcielił się w Jezusie, umarł i zmartwychwstał. Ta adwentowa Eucharystia znana jest również jako: „Msza wczesnego świtu” lub „Msza daru”. Ten zwyczaj łączy całą wspólnotę wraz z rodakami przebywającymi poza granicami kraju. Ponad 10 milionów Filipińczyków pracuje bowiem na emigracji. To jest „ofiara z miłości”, która wzywa do wczesnego wstania w normalny dzień roboczy i ukazuje głębokie katolickie korzenie ludu filipińskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem