Reklama

Arche Hotel

Z Watykanu

2018-03-14 11:03


Niedziela Ogólnopolska 11/2018, str. 4

Ważna książka

Karol Wojtyła a „Humanae vitae”

W Rzymie na Papieskim Uniwersytecie Laterańskim 7 marca br. odbyła się prezentacja książki ks. dr. Pawła Gałuszki pt. „Karol Wojtyła a «Humanae vitae». Wkład arcybiskupa Krakowa i grupy polskich teologów w encyklikę Pawła VI”. Emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller powiedział z tej okazji: – Próby przeciwstawiania sobie ostatnich trzech pontyfikatów to zbrodnia przeciwko Kościołowi i zdrada jego misji i mandatu, którego celem jest zachowanie wierności nauczaniu Apostołów w sposób pełny i autentyczny.

Kard. Müller podkreślił, że „osoby zaprzeczające dogmatycznym wypowiedziom Magisterium i przekazujące ich interpretację dogmatyczną sprzeczną z ich sensem charakteryzują się duchem heretyckim, a nie katolickim”. Odnosząc się do pracy ks. Gałuszki, podkreślił, że stanowi ona punkt zwrotny w kierunku nowego podejścia syntetycznego i oznacza kres prób odrzucania „Humanae vitae”. Podkreślił, że dzieci nie są wytworem arbitralnej woli rodziców, którzy myślą, że sprawiają sobie prezent, ale są darem Boga dla rodziców i jednocześnie nie są ich własnością. Małżeństwo chrześcijańskie nie jest bowiem wspólnotą służącą wygodzie kobiety i mężczyzny, ale udziałem w procesie stwórczym Boga.

KAI

***

Dobre rady

Zakaz narzekania

Papież Franciszek we wstępie do drugiego wydania książki zatytułowanej „Nie wolno narzekać” napisał: „Nie powinniśmy użalać się nad sobą. Wiara mówi nam, że jesteśmy i zawsze będziemy dziećmi Boga, niezależnie od naszych grzechów i niewierności. Musimy cenić siebie, ponieważ jesteśmy kochani”. Autorem książki „Nie wolno narzekać” jest włoski psycholog i psychoterapeuta Salvo Noe. To właśnie on w ubiegłym roku podarował Ojcu Świętemu tabliczkę z napisem zakazującym narzekania, która od tamtego czasu wisi na drzwiach papieskiego apartamentu w Domu św. Marty. Sycylijski psycholog przekonuje, że „więcej entuzjazmu, więcej wdzięczności i więcej odpowiedzialności pomoże każdemu rozwinąć swoje możliwości i pragnienie radości życia”. „Wiem, jakie napotykasz trudności, nie myślę jednak, abyś mógł znaleźć ukojenie w narzekaniu i skargach; przyniesie ci je wola działania, by polepszyć swoją sytuację” – zwraca się autor książki do czytelnika. I dodaje: „Przestań więc narzekać, a zmienisz na lepsze życie własne i innych”.

Reklama

KAI

***

Audiencja Generalna

Modlitwa Eucharystyczna uczy dziękczynienia

Modlitwa Eucharystyczna Mszy św. uczy nas, abyśmy „zawsze i wszędzie składali dziękczynienie”, uczy czynienia z naszego życia wolnego i bezinteresownego daru miłości oraz budowania konkretnej komunii w Kościele i ze wszystkimi – powiedział Ojciec Święty podczas audiencji generalnej 7 marca. Kontynuując cykl katechez o liturgii Mszy św., Papież mówił o Modlitwie Eucharystycznej.

Na wstępie Franciszek zaznaczył, że Modlitwa Eucharystyczna – centralne wydarzenie Mszy św. – odzwierciedla to, co uczynił Jezus podczas Ostatniej Wieczerzy, a Jego dziękczynienie jest przeżywane na nowo w każdej naszej Eucharystii.

Papież podkreślił, że podczas epiklezy przywoływany jest Duch Święty, aby swoją mocą konsekrował chleb i wino. Papież zaznaczył, że jest to „tajemnica wiary”, i przypomniał, że w Modlitwie Eucharystycznej wyrażamy to, iż Eucharystia sprawowana jest w jedności z Kościołem powszechnym i Kościołem partykularnym. Nic nie jest w niej zapomniane, ale wszystko zostaje doprowadzone do Boga – jak przypomina kończąca ją doksologia. Wyraża ona to wszystko, czego dokonujemy podczas celebracji eucharystycznej.

KAI

***

Ojciec Święty do Polaków

Zbawcza ofiara uobecnia się w Eucharystii

Serdecznie witam polskich pielgrzymów, a szczególnie młodych wolontariuszy Caritas Polska z ich rówieśnikami z Syrii. Drodzy bracia i siostry, wielkopostny czas w sposób szczególny zbliża nas do tajemnicy zbawczej ofiary Chrystusa. Dokonała się ona jeden raz w historii, ale uobecnia się w każdej Eucharystii, którą sprawujemy. Dziękujmy Panu za dar Jego miłości i starajmy się uczestniczyć w nim, czyniąc z naszego życia wolny i bezinteresowny dar dla Boga i dla braci. Z serca wam błogosławię!

RV

Audiencja generalna, 7 marca 2018 r.

***

Z Twittera papieża Franciszka

Dziękuję wszystkim kobietom, które na co dzień starają się budować społeczeństwo bardziej ludzkie i otwarte.

8,7 mln pielgrzymów odwiedziło wczoraj sanktuarium w Guadalupe

2018-12-13 09:26

kg (KAI/PrensaLatina) / Guadalupe

Ponad 8,7 mln osób z całego świata, głównie z Meksyku i Ameryki Łacińskiej, odwiedziło 12 grudnia bazylikę Matki Bożej z Guadalupe koło Miasta Meksyk. Jest to o prawie półtora miliona więcej niż w tym samym czasie ubiegłego roku, gdy do tego największego sanktuarium na kontynencie amerykańskim przybyło ok. 7 280 tys. pątników. Dziś przypada święto patronalne Patronki Meksyku i Ameryki.

Pixabay.com
Sanktuarium Matki Bożej w Guadalupe

Obchody odpustowe rozpoczęły się już o północy z 11 na 12 bm., gdy zespoły śpiewaczo-taneczne, zwane "Mariachis" z różnych części zaśpiewały słynne "Mañanitas" - piosenkę "urodzinową" ku czci Pani z Guadalupe w pobliskim Tepeyac, a więc w miejscu pierwszego Jej objawienia się św. Janowi Diego 12 grudnia 1531 roku. Liczni wierni otoczyli wykonawców przy wszystkich wejściach do miejscowego kościoła. W tym samym czasie liczne drogi prowadzące do sanktuarium zapełniły się setkami tysięcy wiernych, podążających do bazyliki, aby złożyć tam swe ofiary i prośby.

Według służby ochrony porządku (Protección Civil) na dziedzińcu przed świątynią do godz. 19 czasu miejscowego 11 grudnia zgromadziło się 7 598 tysięcy osób, ale do północy liczba ta znacznie wzrosła i większość komentatorów uważa, że w czwartek 13 bm. rano, gdy święto patronalne się zakończy, osiągnie ona, a zapewne przekroczy rekordową liczbę 9 milionów uczestników.

Ulice miasta pełne są ludzi różnych stanów i kondycji: wielu przybyło na bosaka, w poszarpanych ubraniach lub czołgając się po ziemi. Wypełniają w ten sposób swe śluby czy obietnice, złożone Maryi np. wraz z prośbami o wyzdrowienie lub załatwienie jakichś ważnych spraw osobistych, większość jednak przybywa tu "normalnie", dziękując Jej za otrzymane łaski, z których część ma wymiar cudowny. Na przykład jeden z pątników w rozmowie z dziennikarzami zapewnił, że Maryja kilkakrotnie uratowała mu życie podczas poważnych wypadków drogowych.

Meksykańska Policja Federalna rozpoczęła intensywną pracę na terenie sanktuarium już 1 grudnia, gdy zaczęli tam przybywać pierwsi pielgrzymi indywidualnie i zbiorowo, oblegając miejscowe hotele i restauracje, pochłaniając przy tym wielkie ilości typowych potraw meksykańskich, ciast, ale też innych narodów sąsiednich.

Tak ogromny napływ ludzi na stosunkowo niewielkim obszarze w praktyce sparaliżował miejscowy transport publiczny i spowodował ogromne korki w ruchu prywatnym. Trudności te nie mają jednak większego znaczenia dla samych pątników, którzy przede wszystkim chcą po prostu dotrzeć na miejsce i zwykle nawet nie uświadamiają sobie rozmiarów chaosu i problemów, towarzyszących obchodom święta Pani z Guadalupe.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Abp Depo na Jasnej Górze: historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu

2018-12-13 17:44

it / Jasna Góra (KAI)

- Spojrzenie połączone z modlitwą za Ojczyznę pyta o sens wydarzeń i sprawiedliwe ich osądzenie, o znaczenie dla naszego dziś. Historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu – mówił abp Wacław Depo. Metropolita częstochowski na Jasnej Górze przewodniczył Mszy św. w intencji Polski. Wzięli w niej udział represjonowani, więzieni w stanie wojennym i „ludzie Solidarności”.

Mariusz Książek

- Przeżywając stulecie niepodległości, wpisujemy w dziękczynienie, na wzór Maryi, dramat 13 grudnia 1981 r., następnych miesięcy i lat. Ponad stu zabitych, 10 tys. uwięzionych, tysiące zmuszone do emigracji oraz zapaść związana z kryzysem moralnym i znieprawieniem sumień Polaków po dzień dzisiejszy – mówił w kazaniu abp Depo.

Podkreślał, że „patrzenie wstecz nie może być zagłuszone rocznicowymi akademiami, przemówieniami i koncertami, które są potrzebne, ale dla prawdy i jedności”. - To spojrzenie połączone z modlitwą za Ojczyznę pyta o sens wydarzeń i sprawiedliwe ich osądzenie, o ich znaczenie dla naszego dziś. Historia ma tylko wtedy sens, gdy służy życiu człowieka i narodu – podkreślał metropolita częstochowski. Przypomniał, że „w duchu odpowiedzialności już św. Piotr wołał o pobudzanie pamięci. - To dlatego Kościół to zalecenie podtrzymuje – dodawał – przypomina ludziom tej ziemi o obowiązku pamięci i czerpania ze skarbnicy przeszłości w imię roztropnej teraźniejszości i mądrego realizowania narodowej przyszłości.

- Utrwalanie tej pamięci o cierpieniach, ofierze i miłości Ojczyzny to wielki obszar działań najpierw w rodzinach, a potem w edukacji dzieci i młodzieży, na uniwersytetach, w pomnikach i w ulicach z imionami prawdziwych patriotów – mówił kaznodzieja.

Po Mszy św. jej uczestnicy przeszli przed szczyt Jasnej Góry, gdzie ze zniczy, w geście pamięci, ułożony został duży świetlisty krzyż.

Dzień modlitwy zakończy Apel Jasnogórski pod przewodnictwem ks. Ryszarda Umańskiego, kapelana częstochowskiej „Solidarności”.

Od pierwszych dni stanu wojennego 1981 r. datuje się sprawowanie przed Cudownym Obrazem Maryi codziennej Mszy św. w intencji Ojczyzny. W Sanktuarium zgromadzonych jest wiele pamiątek tamtych tragicznych dni. Są transparenty, druki, ulotki, informatory, symboliczne oporniki, fotografie, sztandary, miniatury pomników „Solidarności” oraz pamiątki internowanych: koszule z autografami, rzeźby, krzyże, korespondencja, ulotki czy podziemna prasa.

Szczególnie wymownym wotum jest obraz Matki Bożej namalowany na kocu więziennym oraz wykonany ręcznie krzyż z pasyjką, zrobioną również z więziennego koca.

W pierwszych dniach stanu wojennego opozycjoniści zredagowali na Jasnej Górze swoją pierwszą podziemną ulotkę. Była nią modlitwa do Matki Bożej Częstochowskiej o uwolnienie aresztowanych. Powielano ją potem na maszynie do pisania.

W grudniu najbardziej poszukiwani działacze znaleźli schronienie w jasnogórskiej wieży, gdzie jedzenie przynosił im jeden z paulińskich braci. Dzięki tym działaniom uniknęli oni pierwszej fali aresztowań.

Przez cały stan wojenny ludzie „Solidarności” przybywali do Sanktuarium, szukając tu umocnienia i nadziei. Tak było m.in. w przypadku Wojciecha Kilara. Kompozytor opowiadał, że na początku stanu wojennego zaczął bywać na Jasnej Górze nieco częściej, a stało się to poniekąd za sprawą innych ludzi, ponieważ przyjeżdżał tu z Jerzym Dudą-Graczem w związku z plenerem malarskim. - Podczas stanu wojennego Jasna Góra była dla mnie schronieniem, ale nie przed represjami politycznymi. Byłem wprawdzie zaangażowany w działalność Komitetów Obywatelskich i ruch ’Solidarność’, jednak nie odgrywałem w tym ruchu jakiejś znaczącej roli, więc raczej nic mi nie groziło. Chodziło o coś innego. Stan wojenny był okresem jakby utraty nadziei, okresem przygnębienia. I właśnie przed tą rzeczywistością znalazłem schronienie na Jasnej Górze. Tu, przy Cudownym Obrazie Matki Bożej, poczułem się wolny. Poczułem, że tak naprawdę wszystko jest nieważne, że ten trudny okres, który teraz przeżywamy, jest chwilowy. Ufałem, że Matka Boża nas nie opuści, pomoże nam i wyjdziemy z tego zwycięsko – wspominał w jednym z wywiadów.

Co roku na placu przed Jasną Górą, wzdłuż alei Henryka Sienkiewicza, mieszkańcy Częstochowy i pielgrzymi zapalają znicze, tworząc z nich krzyż, ciągnący się od figury Matki Bożej Niepokalanej do pomnika bł. ks. Jerzego Popiełuszki. To właśnie tam w grudniu 1981 roku częstochowianie zapalali znicze, jednocząc się z internowanymi.

13 grudnia 1981 r. rano na Jasną Górę przyjechał prymas Polski, kard. Józef Glemp. W przemówieniach wygłoszonych tego dnia w sanktuarium kardynał nie krył, jak boleśnie przeżywa wprowadzenie stanu wojennego. Wzywał jednak do rozważnego postępowania i zachowania spokoju. Przemawiał wtedy do modlącej się na Jasnej Górze młodzieży i studentów NZS-u.

O Jasnej Górze wspomniał także tego dnia papież Jan Paweł II. W Watykanie, nawołując do modlitwy w intencji Polski, Ojciec Święty powiedział: „polecam Polskę i wszystkich Polaków Tej, która dana jest narodowi ku obronie".

Następnego dnia, 14 grudnia 1981 roku, gospodarze jasnogórskiego sanktuarium - ojcowie paulini - odprawili specjalną Mszę w intencji ojczyzny. Od tej pory codziennie o 15.30 na Jasnej Górze, w Kaplicy Matki Bożej, odprawiane są msze za ojczyznę.

Co roku w maju na Jasną Górę przybywa także Ogólnopolska Pielgrzymka Osób Represjonowanych w Stanie Wojennym. - Jasna Góra była zawsze dla nas ostoją - mówiła przewodnicząca Ogólnopolskiej Federacji Stowarzyszeń Represjonowanych w Stanie Wojennym, Anna Rakocz. Ubolewała, że ze względów zdrowotnych do Częstochowy przyjeżdża coraz mniej osób a ci, którzy jeszcze mogą przybyć chcą być świadkami i dzielić się swoim trudnym doświadczeniem z młodymi.

Represjonowani w czasach PRL często mówią, że krzywd nie sposób zapomnieć, zwłaszcza że represje nie skończyły się wraz ze zniesieniem stanu wojennego. Byli pozbawiani pracy, zastraszani, bici, poniżani, więzieni, zatrzymywani. Są ofiary a winnych wciąż nie rozliczono.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem