Reklama

Wskazani przez proboszczów

2018-03-14 11:06

Mariusz Rzymek
Edycja bielsko-żywiecka 11/2018, str. I

MR
Wykład dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii św.

Ponad 60 osób zjawiło się 3 marca w siedzibie Kurii w Bielsku-Białej, aby rozpocząć kurs dla kandydatów na nadzwyczajnego szafarza Komunii św. Wśród zgromadzonych znaleźli się m.in. bielszczanie, mieszkańcy Żywiecczyzny, Śląska Cieszyńskiego i Ziemi Oświęcimskiej. Pierwszego dnia cyklu szkoleniowego wysłuchali oni wykładów bp. Piotra Gregera nt. liturgii będącej misterium Chrystusa i Kościoła, struktury i teologii Eucharystii w świetle Mszału Rzymskiego oraz śpiewu liturgicznego i ludowej pobożności. – Tak dużego naboru jeszcze nigdy nie mieliśmy. Zazwyczaj liczba uczestników wahała się w przedziale między 20 a 30 osób. Na dodatek niemal wszyscy obecni kandydaci mają za sobą wyższe studia – mówi ks. prał. Krzysztof Ryszka, opiekun nadzwyczajnych szafarzy.

Jak wyjaśnia kapłan, obecność szafarzy w parafii ułatwia jej funkcjonowanie. W trakcie dużych uroczystości, gdy przychodzi czas komunikowania, sprawia, że nie ulegają zachwianiu proporcje Mszy św. Ich zaangażowanie pozwala ponadto zabezpieczyć realną potrzebą przyjęcia niedzielnej Komunii św. chorym, którzy nie mogą wyjść ze swoich domów albo też leżą w szpitalach. – Są parafie, w których działa już kilku szafarzy, a proboszczowie zgłaszają do nas kolejnych kandydatów – dodaje ks. K. Ryszka. Wśród wspólnot z większą ilością takich osób wymienia on parafie św. Franciszka z Asyżu w Bielsku-Białej, św. Urbana w Brzeszczach, św. Marii Magdaleny w Cieszynie, a nawet Szkołę Nowej Ewangelizacji św. Cyryla i św. Metodego. Z kursów dla kandydatów na szafarzy korzystają również zakonnicy.

Reklama

Historia kursów w diecezji bielsko-żywieckiej sięga jej początków. Zaaprobował je bp Tadeusz Rakoczy. Kryteria związane z podjęciem kursu są następujące: mężczyzna w przedziale wiekowym 25-60 lat, mąż jednej żony, kawaler lub wdowiec, odznaczający się nieposzlakowaną opinią. Jego kandydaturę zgłasza proboszcz.

Cykl szkoleniowy szafarzy składa się z czterech marcowych spotkań. W ich trakcie wykłady przeprowadzą ks. dr Andrzej Mojżeszko, ks. dr Jerzy Pytraczyk i ks. prał. Krzysztof Ryszka. Całość zwieńczy uroczyste błogosławieństwo podczas Mszy Krzyżma w Wielki Czwartek. Wtedy też w katedrze św. Mikołaja szafarze otrzymają Testimnium upoważniające ich do spełniania swojej posługi w obrębie diecezji.

Tagi:
szafarze

Ponad 100 szafarzy przeżywało rekolekcje w Głogowie

2018-11-25 17:01

Kamil Krasowski

W Domu „Uzdrowienia Chorych” im. Jana Pawła II w Głogowie w dniach od 23 – 25 listopada odbyły się rekolekcje dla nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. Rekolekcje prowadził ks. dr Zbigniew Cieszkowski z Rokitna.

Karolina Krasowska
Do Głogowa przyjechało ponad 100 pomocników rozdzielania Komunii św.

Temat skupienia brzmiał: „Młodość Kościoła źródłem młodości chrześcijańskiego ducha”, nawiązujący do ostatniego Synodu Biskupów o młodzieży. Rekolekcje rozpoczęły się Mszą św., którą koncelebrowali bp Tadeusz Lityński oraz ks. prał. Zbigniew Kobus, opiekun szafarzy w naszej diecezji. Oprócz Eucharystii w programie rekolekcji znalazły się adoracja Najświętszego Sakramentu, konferencje i praca w czterech grupach, w których szafarze zastanawiali się jakie sposoby nawracania i odnowy widzą w małżeństwie, rodzinie, narodzie i Kościele.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje nadzwyczajnych szafarzy Komunii św. w Głogowie

Do Głogowa przyjechało ponad 100 szafarzy z całej naszej diecezji. – Jestem szafarzem od niespełna roku. Na takich rekolekcjach jestem po raz pierwszy. Sam fakt szafarzowania jest dla mnie wielką, wspaniałą przygodą i przeżyciem. To nie jest tak, że człowiek przyzwyczaja się do tej funkcji, tylko przeżywa ją podczas każdej Mszy św. na nowo. Ma świadomość tego, że Pan Jezus na ołtarzu po raz kolejny ofiaruje się za nas, za poszczególne intencje – powiedział Witold Hutyra z parafii św. Henryka w Sulęcinie.

W rekolekcjach regularnie uczestniczy Edward Kowal z parafii św. Wawrzyńca na głogowskim Brzostowie. - Takie rekolekcje budują jedność wspólnoty takiej jak szafarze. Poza tym obecność i  katecheza księdza biskupa, który zaszczycił nas swoją obecnością pokazują, że jesteśmy jednak ważni w diecezji, że nasza posługa jest dostrzegana i że polegają na nas jako mężczyznach - powiedział Witold Kowal. - Patrzę na to jako na pewien dar, którym Pan Bóg mnie wyróżnił. Jest we mnie taka radość, że mogę iść, komuś posługiwać - akurat ja, człowiek grzeszny, znając swoją naturę i przeszłość, bo Pan Bóg mnie akurat wybrał i chce mnie utrzymać na tej Bożej drodze.

- Nasza posługa polega przede wszystkim na udzielaniu sakramentu Komunii św., aktywnym uczestniczeniu we Mszy św. i staniu przy ołtarzu. Odczuwanie bliskości Boga, patrzenie na Przeistoczenie, to co się dzieje na ołtarzu - to wszystko jest dla mnie bardzo wielkim przeżyciem - powiedział Krzysztof Bączek, który również przyjechał z parafii na Brzostowie, a szafarzem jest od 3 lat. - Jestem pierwszy raz na rekolekcjach dla szafarzy. Wcześniej jeździłem na rekolekcje u jezuitów. Miałem możliwość rozglądnięcia się, popatrzenia w lewo, w prawo i stwierdzam, że jest nas dużo, choć jest to tylko część szafarzy, którzy posługują w diecezji, bo w sumie - jak powiedział ksiądz biskup - jest nas ponad 500 w diecezji.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święty Mikołaj - „patron daru człowieka dla człowieka”

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 49/2004

6 grudnia cały Kościół wspomina św. Mikołaja - biskupa. Dla większości z nas był to pierwszy święty, z którym zawarliśmy bliższą znajomość. Od wczesnego dzieciństwa darzyliśmy go wielką sympatią, bo przecież przynosił nam prezenty. Tak naprawdę zupełnie go wtedy jeszcze nie znaliśmy. A czy dziś wiemy, kim był Święty Mikołaj? Być może trochę usprawiedliwia nas fakt, że zachowało się niewiele pewnych informacji na jego temat.

pl.wikipedia.org

Wyproszony u Boga

Około roku 270 w Licji, w miejscowości Patras, żyło zamożne chrześcijańskie małżeństwo, które bardzo cierpiało z powodu braku potomka. Oboje małżonkowie prosili w modlitwach Boga o tę łaskę i zostali wysłuchani. Święty Mikołaj okazał się wielkim dobroczyńcą ludzi i człowiekiem głębokiej wiary, gorliwie wypełniającym powinności wobec Boga.
Rodzice osierocili Mikołaja, gdy był jeszcze młodzieńcem. Zmarli podczas zarazy, zostawiając synowi pokaźny majątek. Mikołaj mógł więc do końca swoich dni wieść dostatnie, beztroskie życie. Wrażliwy na ludzką biedę, chciał dzielić się bogactwem z osobami cierpiącymi niedostatek. Za swoją hojność nie oczekiwał podziękowań, nie pragnął rozgłosu. Przeciwnie, starał się, aby jego miłosierne uczynki pozostawały otoczone tajemnicą. Często po kryjomu podrzucał biednym rodzinom podarki i cieszył się, patrząc na radość obdarowywanych ludzi.
Mikołaj chciał jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga. Doszedł do wniosku, że najlepiej służyć Mu będzie za klasztornym murem. Po pielgrzymce do Ziemi Świętej dołączył do zakonników w Patras. Wkrótce wewnętrzny głos nakazał mu wrócić między ludzi. Opuścił klasztor i swe rodzinne strony, by trafić do dużego miasta licyjskiego - Myry.

Biskup Myry

Był to czas, gdy chrześcijanie w Myrze przeżywali żałobę po stracie biskupa. Niełatwo było wybrać godnego następcę. Pewnej nocy jednemu z obradujących dostojników kościelnych Bóg polecił we śnie obrać na wakujący urząd człowieka, który jako pierwszy przyjdzie rano do kościoła. Człowiekiem tym okazał się nieznany nikomu Mikołaj. Niektórzy bardzo się zdziwili, ale uszanowano wolę Bożą. Sam Mikołaj, gdy mu o wszystkim powiedziano, wzbraniał się przed objęciem wysokiej funkcji, nie czuł się na siłach przyjąć biskupich obowiązków. Po długich namowach wyraził jednak zgodę uznając, że dzieje się to z Bożego wyroku.
Biskupią posługę pełnił Mikołaj ofiarnie i z całkowitym oddaniem. Niósł Słowo Boże nie tylko członkom wspólnoty chrześcijańskiej. Starał się krzewić Je wśród pogan.
Tę owocną pracę przerwały na pewien czas edykty cesarza rzymskiego Dioklecjana wymierzone przeciw chrześcijanom. Wyznawców Jezusa uczyniono obywatelami drugiej kategorii i zabroniono im sprawowania obrzędów religijnych. Rozpoczęły się prześladowania chrześcijan. Po latach spędzonych w lochu Mikołaj wyszedł na wolność.
Biskup Mikołaj dożył sędziwego wieku. W chwili śmierci miał ponad 70 lat (większość ludzi umierała wtedy przed 30. rokiem życia). Nie wiemy dokładnie, kiedy zmarł: zgon nastąpił między 345 a 352 r. Tradycja dokładnie przechowała tylko dzień i miesiąc tego zdarzenia - szósty grudnia. Podobno w chwili śmierci Świętego ukazały się anioły i rozbrzmiały chóry anielskie.
Mikołaj został uroczyście pochowany w Myrze.

Z Myry do Bari

Wiele lat później miasto uległo zagładzie, gdy w 1087 r. opanowali je Turcy. Relikwie Świętego zdołano jednak w porę wywieźć do włoskiego miasta Bari, które jest dzisiaj światowym ośrodkiem kultu św. Mikołaja. Do tego portowego miasta w południowo-wschodniej części Włoch przybywają tysiące turystów i pielgrzymów. Dla wielu największym przeżyciem jest modlitwa przy relikwiach św. Mikołaja.

Międzynarodowy patron

Biskup z Myry jest patronem Grecji i Rusi. Pod jego opiekę oddały się Moskwa i Nowogród, ale także Antwerpia i Berlin. Za swego patrona wybrali go: bednarze, cukiernicy, kupcy, młynarze, piekarze, piwowarzy, a także notariusze i sędziowie. Jako biskup miasta portowego, stał się też patronem marynarzy, rybaków i flisaków. Wzywano św. Mikołaja na pomoc w czasie burz na morzu, jak również w czasie chorób i do obrony przed złodziejami. Opieki u niego szukali jeńcy i więźniowie, a szczególnie ofiary niesprawiedliwych wyroków sądowych. Uznawano go wreszcie za patrona dzieci, studentów, panien, pielgrzymów i podróżnych. Zaliczany był do grona Czternastu Świętych Wspomożycieli.

Święty zawsze aktualny

Od epoki, w której żył św. Mikołaj, dzieli nas siedemnaście stuleci. To wystarczająco długi czas, by wiele wydarzeń z życia Świętego uległo zapomnieniu. Dziś wiedza o nim jest mieszaniną faktów historycznych i legend. Trudno jednak oprzeć się wrażeniu, że nawet w fantastycznie brzmiących opowieściach o św. Mikołaju tkwi ziarno prawdy.
Święty Mikołaj nieustannie przekazuje nam jedną, zawsze aktualną ideę. Przypomina o potrzebie ofiarności wobec bliźniego. Pięknie ujął to papież Jan Paweł II mówiąc, że św. Mikołaj jest „patronem daru człowieka dla człowieka”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Stowarzyszenie Twoja Sprawa: czy smartfon to dobry prezent dla dziecka?

2018-12-11 12:07

Izabela Karska / Warszawa (KAI)

- Należy poważnie przemyśleć, czy smartfon to na pewno odpowiedni prezent dla dziecka – podkreślają eksperci Stowarzyszenia Twoja Sprawa. Przypominają, że zbyt częsty kontakt dziecka z tym urządzeniem może być szkodliwy. Zwracają też uwagę, że aż 62 proc. chłopców i 21 proc. dziewcząt w wieku 14-16 lat wykorzystuje smartfon do oglądania treści pornograficznych.

kropekk_pl/pixabay.com

„Eksperci są zgodni, że korzystanie z Internetu poprzez urządzenia mobilne jest obecnie integralną częścią codziennego życia dzieci. Ponad połowa rodziców nie kontroluje tego, co ich dzieci oglądają w Internecie, a 62,6 proc. przyznaje, że ich najmłodsi samodzielnie instalują na swoich telefonach różne aplikacje i programy, bez kontroli dorosłego” – czytamy na stronie Stowarzyszenia.

Eksperci Stowarzyszenia przypominają, że zbyt częsty kontakt dziecka ze smartfonem może być szkodliwy. Ma m.in. wpływ na koncentrację, naukę i może łączyć się z ryzykiem uzależnienia. Zwracają też uwagę, że aż 65 proc. rodziców nie kontroluje tego, co ich dzieci oglądają w telefonie. Jak wynika z Raportu Urzędu Komunikacji Elektronicznej, same dzieci przyznają, że natrafiają tam na przemoc, agresję i pornografię. Z kolei Raport Instytutu Polityki Zintegrowanej wskazuje, że aż 62 proc. chłopców i 21 proc. dziewcząt w wieku 14-16 lat, wykorzystuje swój smartfon do oglądania treści pornograficznych.

„Apeluję do rodziców, aby wręczając dziecku telefon z dostępem do Internetu, zadbali o zainstalowanie odpowiednich aplikacji ochrony rodzicielskiej. Zmniejszy to w znacznym stopniu ryzyko pierwszego, niechcianego kontaktu z niepożądanymi treściami” – radzi psycholog Stowarzyszenia Twoja Sprawa, Izabela Karska. Zaleca, by ofiarowując dziecku smartfon trzymać się następujących wskazówek:

- wytłumaczyć dziecku, że w sieci znajdzie informacje ciekawe i pomocne, ale również takie, które mogą mu zaszkodzić, jak przemoc, agresja czy pornografia.

- przed udostępnieniem dziecku telefonu, zainstalować na nim oprogramowanie, które będzie blokować wskazane przez nas witryny, aplikacje czy treści. - ustalić z dzieckiem, z jakich portali, serwisów społecznościowych może korzystać.

- uczulić na bycie ostrożnym w zawieraniu nowych, wirtualnych znajomości i porozmawiać z dzieckiem o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą np. zjawisko sekstingu.

- wytłumaczyć dziecku podstawowe zasady podawania informacji na swój temat w sieci i podkreślić, żeby nigdy nie udostępniało informacji prywatnych takich jak adres zamieszkania, numer telefonu

- przedyskutować z dzieckiem dzienny i tygodniowy przedział czasu korzystania z Internetu na urządzeniach mobilnych, tak aby była to wspólna decyzja, która pozwoli dziecku lepiej dysponować czasem własnym

- uczyć i dawać przykład używania języka wolnego od agresji, przekleństw i wulgaryzmów.

Stowarzyszenie Twoja Sprawa (STS) zajmuje się ochroną dzieci i młodzieży przed niekontrolowanym i zbyt łatwym dostępem do pornografii. Podejmuje również działania, które eliminują z przestrzeni publicznej wszelkie przejawy obsceniczności, seksualizacji i uprzedmiotowienia kobiet, wulgarności oraz szeroko rozumianego naruszenia dobrych obyczajów w reklamie i mediach. Realizuje te działania poprzez działania prawne, edukację i popularyzację aktualnych badań naukowych na temat szkodliwego wpływu pornografii na dzieci i młodzież. Dla rodziców, STS opracowało materiały edukacyjne oraz specjalne szkolenie pt. „Jak chronić dziecko przed pornografią”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem